Forum

Shadow of Vader

Nowa mini-seria od Marvela. Scenarzystą jest Chuck Wendig. Akcja będzie się rozgrywać w różnych okresach, każdy numer pokaże jak Vader wpłynął na życie innych osób.

#1 - Vader poluje na dzieci senatorów na letnim obozie. Dzieje się krótko po EIII. Numer ma być hołdem dla filmów takich jak Piątek Trzynastego.
Okładka: https://starwarsblog.starwars.com/wp-content/uploads/2018/10/shadow-of-vader-1.jpg

#2 - gwiazdą będzie Willrow Hood.
Okładka: https://starwarsblog.starwars.com/wp-content/uploads/2018/10/shadow-of-vader-2.jpg

#3 - opowieść o pracowniku kostnicy na Gwieździe Śmierci
#4 - skupi się na Mrocznych Akolitach (Acolytes of the Beyond <3), którzy pojawili się w interludiach w trylogii Koniec i Początek
#5 - pilot Nowej Republiki, którego ojciec zginął z ręki Vadera wstępuje do szeregów Ruchu Oporu by dowiedzieć się, że ojcem Lei jest Vader

Osobiście mam mieszanie uczucia co do zapowiedzi. Z jednej strony pomysł na mini-serię bardzo mi się podoba i opisy poszczególnych numerów są ciekawe. Z drugiej strony scenarzystą będzie Chuck, który nie zaprezentował się zbyt dobrze w ostatnim annualu Vadera. Miejmy nadzieję, że tym razem Chuck wszystkich zaskoczy na plus.

Re: Shadow of Vader

*bierze głęboki, świszczący oddech*

Chuck... Wendig...

Ale chwila, może będzie fajnie!

Vader poluje na dzieci senatorów na letnim obozie. Dzieje się krótko po EIII. Numer ma być hołdem dla filmów takich jak Piątek Trzynastego.

Ugh, nieważne. Vader nie ma nic lepszego do roboty, tylko odwiedzać kolonie.

A pan Wendig wciąż pracuje przy marce, bo?...

Re: Shadow of Vader

No OK - polowanie na dzieci nie zapowiada się szałowo, osoba Chucka nie zachęca, annual o Vaderze był beznadziejny, ale będą ACOLYTES OF THE BEYOND!!! <3

Re: Shadow of Vader

Eee tam, fanboje Vadera jak Kylo.

Re: Shadow of Vader

Fanboje, ale mieli zaje..ste starożytne artefakty Sithów, które dostali od Tashu i robili niezły dym I była też teoria, że Knights of Ren to oni, ale chyba już upadła.

Re: Shadow of Vader

Ja mam teorię, że oni byli prekursorami Renów,

Re: Shadow of Vader

Hipotezę. 😁

Re: Shadow of Vader

-Vader poluje na dzieci senatorów na letnim obozie.

#sexualpredator #koszmarzulicyjarjara

kijem nie dotknę

Re: Shadow of Vader

Finster Vater napisał:
[cytat]-
#sexualpredator

-----------------------

Nieeee!

Serio. Tylko Wendig mógł wpaść na coś takiego.

Re: Shadow of Vader

Brzmi to źle. Ale zobaczymy.

Re: Shadow of Vader

Wendig to chory psychicznie frajer, więc już można drżeć z przerażenia, szczególnie, że zapowiedź jest... o dobry Boże... no, każdy widzi jaka.

Blackman vs Wendig

Pomyśleć, że kiedyś fani chcieli Hadena Blackmana śrutem częstować za to co zrobił z Vaderem, a teraz pewnie przyjęliby go z ucałowaniem ręki zamiast Wendiga

Re: Blackman vs Wendig

Ja nigdy nie mogłem zrozumieć, co jest nie tak z Vaderem Blackmana - dla mnie spoko.

???

Nie do końca rozumiem o co Wam chodzi. No może hunting down kids at summer camp nie jest zbyt szczęśliwym opisem, ale żeby od razu z sexual predatorem wyjeżdżać? :/ Trochę niesmaczne. Przecież raczej zapowiada się komiks w stylu niskobudżetowego filmowego slashera, a takich klimatów nie było dotychczas w NK zbyt wiele.

Czytaliście w ogóle ostatni annual? Tam problem nie jest Vader, który w wykonaniu Wendiga jest jak najbardziej OK. Problemem jest mizerne domknięcie fabuły i niezbyt dobre dopasowanie końcówki do książki Katalizator oraz relacja Tarkin<->Vader, która zupełnie nie pasuje do relacji z komiksów Soule`a.

Re: ???

Dalej jest, że to ma być w stylu/hołdu "Piątku 13". W sumie Weding i koszmar, to ma sens...

A czemu nie

...tytuł "Darth Vader"?

Re: A czemu nie

Bo Wending to nie sw. Po drugie to się zastanawiam jakim ktoś musiałby być glupcem żeby kupić cokolwiek związanego z tym grafomanem

Shadow of Vader

Pierwsze trzy numery nie zapowiadają się jakoś niewiadomo jak świetnie, ale mam nadzieję, że się co do nich pomylę. Ale czwórka to może być czyste złoto. Acolytes of Beyond, z którymi jakiś kontakt miałby mieć Vader? Yes, please. 😋

Piątka nawet też może wyjść nieźle. Mam nadzieję, że będą jakieś odwołania do Bloodline, tak samo liczę na masę nawiązań w czwartym zeszycie do tych interludiów z udziałem akolitów w trylogii Aftermath.

Co do samego Wendiga, to już wielokrotnie na forum pisałem, że nie mam nic do niego jeśli chodzi o Aftermath, bo pozytywnie oceniam te trzy książki, nawet pierwszą, choć była zdecydowanie najsłabsza z całej trylogii. Jako pisarz jest niezły, nie wiem jak to wygląda z komiksami, bo żadnego jego autorstwa jeszcze nie czytałem, ale po ostatnich doniesieniach o annualu Vadera jestem odrobinę zaniepokojony. Ale mimo to jestem w miarę dobrej myśli. 😊

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Shadow of Vader

Mistrz Mateusz napisał:
Jako pisarz jest niezły, (...)
-----------------------
Co?! Ten grafoman nawet zdań nie potrafi budować, a jego jedyna odpowiedzią na krytykę jest wymyślanie rasistów bo wprowadził jednego homoseksualistę

Wendig

Tak uważam, nie mam żadnego problemu z jego książkami. To znaczy czytałem polskie wersje wszystkich tomów trylogii Aftermath, a podobno tłumaczenie właśnie jest bardzo dobre w porównaniu z tym, jak Wendig pisze. Ale na ile tłumaczenie może odbiegać od jego stylu? Na pewno nie na tyle, by stwierdzić, że gość nie umie pisać, a tłumacz uratował książki. W każdym razie liczy się przede wszystkim historia, a ona w trylogii Aftermath jest bardzo ciekawa i w świetny sposób eksplorująca kanon.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Wendig

No właśnie tlumaczenie mocno ratuje te książki a sam Wending nie umie pisać. To jest fakt, wystarczyloby żebyś przyczytał choc jedna stronę oryginału żeby go dostrzec

Po drugie postacie są miałkie (bo umówmy się nikogo oprócz czlonków Lucasfilmu nie obchodzi czyjas orientacja seksualna), a niektóre są wręcz splagiatowane np. mr bones, który jest marną kopią HK-47.

Re: Wendig

Wendig na pewno kuleje jeśli chodzi o narrację (która tu w większości będzie zastąpiona panelami komiksu) więc jeśli się postara z fabułą, to może nie wyjdzie z tego aż taki potwór jak wszyscy oczekują?

Re: Wendig

Wiesz ja nigdy nie narzekam na dobre pozycje w sw Ale powiedzmy sobie szczerze...naprawdę wierzysz, że Chuck Wending, człowiek wypisujacy takie rzeczy:
https://www.google.pl/amp/s/amp.reddit.com/r/saltierthancrait/comments/90b7vh/chuck_wendig_doubles_down_rather_than_admit_his/

Jest w stanie stworzyć coś dobrego? :/

Re: Wendig

Perełka ta wypowiedź, szczególnie zauroczony jestem passusem o "retconowaniu" realnej historii w kontekście "data pointow". Masz tego więcej?

Re: Wendig

Re: Wendig

Szczerze? Myślę, że cały czas poświęci nadawaniu na Trumpa na Twitterze, a sam skrypt napisze na kolanie dziesięć minut przed deadlinem

Wendig

Nie, to, że stwierdzasz, że Wendig nie umie pisać to fakt, jest nieprawdą. To opinia, nie fakt. Faktem jest to, że te książki napisał. Opinią - Twoją - że nie umie pisać. Wypadałoby takie rzeczy wiedzieć.

I nie chciało mi się czytać oryginału, skoro czytałem polską wersję. Musiałbym specjalnie kupować angielską wersję, a teraz - gdy całą trylogię już przeczytałem - po prostu mi się nie chce.

Poza tym nadal uważam, że opinia, że tłumaczenie uratowało te książki jest mocno przesadzona.

Co do postaci w trylogii Aftermath też się nie zgadzam. Jest wiele fajnych, które naprawdę mi się podobały. W zasadzie wszystkie z grubsza, a tak naprawdę Sinjir i Jas oraz Rax i Sloane byli świetni. Do tego świetni Han, Chewie i Leia w Life Debt (mniej ich było w Empire`s End, ale tam też trzymali poziom). Zgodzę się jedynie co do Bonesa, bo on naprawdę mnie irytował. Nie zgodzę się natomiast z porównaniem go do HK-47, bo jest ono mocno naciągane. Na takiej zasadzie można zestawić każde droidy, a mam wrażenie, że w większości przypadków owe zestawienia są nietrafione, a mają miejsce wyłącznie dlatego, że to dwa droidy.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Wendig

Mistrz Mateusz napisał:
Nie, to, że stwierdzasz, że Wendig nie umie pisać to fakt, jest nieprawdą. To opinia, nie fakt.
-----------------------
Wypadałoby także wiedzieć, że opinie ludzi na temat jakiegoś produktu, to czy jest ob dobry czy zły tworzą fakty

https://www.google.pl/amp/s/amp.reddit.com/r/writing/comments/3k0ryo/chuck_wendig_getting_reamed_on_amazon_by_a/#ampf=undefined

A tu o jego podejściu do swiata sw:
https://amp.reddit.com/r/saltierthancrait/comments/90b7vh/chuck_wendig_doubles_down_rather_than_admit_his/


Mistrz Mateusz napisał:
Poza tym nadal uważam, że opinia, że tłumaczenie uratowało te książki jest mocno przesadzona.
-----------------------
Przyznajesz, że nie czytałeś oryginału i mimo to wysnuwasz jakies twierdzenia? Mało tego nie musisz kupować całej książki. Wystarczyło tylko zerknąć tu:
https://www.starwars.com/news/exclusive-read-an-excerpt-from-star-wars-aftermath-empires-end

Ale po co skoro się nie chce prawda?

Mistrz Mateusz napisał:
Do tego świetni Han, Chewie i Leia w Life Debt (mniej ich było w Empire`s End, ale tam też trzymali poziom).
-----------------------
No tak gluptas ze mnie. Jak mogłem zapomnieć, że te postacie sa orginalnymi kreacjami Wendiga

Mistrz Mateusz napisał:
Nie zgodzę się natomiast z porównaniem go do HK-47, bo jest ono mocno naciągane. Na takiej zasadzie można zestawić każde droidy, a mam wrażenie, że w większości przypadków owe zestawienia są nietrafione, a mają miejsce wyłącznie dlatego, że to dwa droidy.
-----------------------

Yhm i mają czerwony lakier, uwielbiają zabijać i są mocno ulepszonymi modelami robotów produkowanych seryjnie. Z tego co pamiętam Chuck też mówił, że się wzorował na hk47...ale co ja tam wiem, skoro nie chce mi się sprawdzić

Re: Wendig

Pierwszy tom trylogii został przyjęty bardzo źle (chyba najgorzej oceniana książka NK). Dwa kolejne tomy zostały już przez czytelników ocenione lepiej (średnie z kilku ładnych tysięcy głosów). 2 i 3 tom to takie średniaki - jest wiele książek SW zbierających lepsze oceny i wiele zbierających gorsze.

https://www.goodreads.com/search?q=star+wars+aftermath

W dyskusje czy to fakt czy opinia czy jeszcze coś innego nie wchodzę. Osobiście słuchałem w audiobooku i mi się podobało, szczególnie jeśli chodzi o rozbudowę okresu postROTJ, w tym aspekcie trylogia jest imho świetna i za to ją bardzo cenię.

O podejściu Wendiga do uniwersum oraz tym tweecie (a także innych tweetach) staram się nie pamiętać, bo się od razu gotuję, a starwarsy mają mnie raczej cieszyć niż denerwować

Jeśli chodzi o podobieństwo Mr. Bonesa i HK-47 to Wendig pierwotnie chciał w książce użyć HK-47, ale nie dostał pozwolenia ze strony LSG, więc stworzył Bonesa. Także tutaj inspiracja i podobieństwa są raczej ewidentne.

Re: Wendig

Fabularnie mam całkiem miłe wspomnienia z Aftermath - szczególnie 1 i 2 częścią. Ale niektóre dialogi i dziwny styl pisania Wendiga powodował, że nie potrafiłem tego docenić w czasie czytania.

Może po prostu ten styl pisania lepiej odbiera się w formie audiobooka.

Re: Wendig

mkn napisał:
Pierwszy tom trylogii został przyjęty bardzo źle (chyba najgorzej oceniana książka NK). Dwa kolejne tomy zostały już przez czytelników ocenione lepiej (średnie z kilku ładnych tysięcy głosów). 2 i 3 tom to takie średniaki - jest wiele książek SW zbierających lepsze oceny i wiele zbierających gorsze.

https://www.goodreads.com/search?q=star+wars+aftermath

-----------------------

Nie wiem czy zauważyłeś ale z podanego mi przez cb strony wynika, że drugi tom stracił ponad połowę głosów wzgledem poprzednika a następnie 2000 wobec drugiej części. Co ciekawe mimo tak olbrzymiego spadku ocena kolejnych książek nie poszła jakoś znacząco w górę.

mkn napisał:
O podejściu Wendiga do uniwersum oraz tym tweecie (a także innych tweetach) staram się nie pamiętać, bo się od razu gotuję, a starwarsy mają mnie raczej cieszyć niż denerwować
-----------------------
Tak smutne to czasy gdy trzeba się starać, żeby lubić star warsy :/

Mossar napisał:
Może po prostu ten styl pisania lepiej odbiera się w formie audiobooka.
-----------------------
Bo wtedy jest mniej tragicznego tekstu?

Re: Wendig

Zablokowany napisał:
Nie wiem czy zauważyłeś ale z podanego mi przez cb strony wynika, że drugi tom stracił ponad połowę głosów wzgledem poprzednika a następnie 2000 wobec drugiej części. Co ciekawe mimo tak olbrzymiego spadku ocena kolejnych książek nie poszła jakoś znacząco w górę.
-----------------------
Oczywiście zauważyłem.
1. Chyba nie ma na tej stronie narzędzia do sortowania po ocenie, ale po szybkim przejrzeniu wychodzi, że najlepiej oceniane książki SW to "Thrawn" i "Path of Destruction" - 4.27, a najgorzej "Crystal Star" 3.09. Wzrost oceny 3.19 -> 3.76 -> 3.80 to jest baaardzo dużo, przepaść i absolutny rekord w przypadku trylogii SW.
2. W każdej serii książek, którą sprawdziłem każdy kolejny tom dostaje mniej głosów. Jeśli chodzi o książki SW to spadek Aftermath jest bezsprzecznie rekordowy, ale trudno się dziwić biorąc pod uwagę oceny (były bardzo wysokie oczekiwania), zamieszanie z niektórymi motywami i zachowanie autora. Jeśli chodzi o popularne serie niestarwarsowe (np. Władca Pierścieni czy Zmierzch), to spadki są jeszcze większe.


Zablokowany napisał:
Tak smutne to czasy gdy trzeba się starać, żeby lubić star warsy :/
-----------------------
Trochę smutne, że niektórzy muszą to robić i że niektórym każda pierdoła nie pozwala się cieszyć całością. Jeszcze smutniejsze, że wielu fanów, którzy z różnych powodów w SW odnajdują już tylko głównie złość i frustrację nie potrafią sobie odpuścić i muszą dzień w dzień wylewać swoje żale do sieci. W sumie bardziej dziwne niż smutne. Ale kto co lubi.

Shedao !

Tylko że - niestety - Wendingowy Aftermatch jest strasznie słaby i nawet "jaranie się" starłorsami niewiele tutaj pomaga.

W NK są ksiazki które w większości czytało mi się bardzo dobrze (Lost Stars, Thrawn jeden i drugi, Rebel Rising, Bloodline, Ahsoka, Catalyst New Dawn) z ktormi miałem pewien problem bo jakos mnie wynudzily w pewnych fragmentach (Last Shot czy Inferno...), sporo sredniakow lepszych lub gorszych - Tarkin, Leia, Lordowie itp.
Na tym tle Aftermatch jest "wyjątkowy" na każdym polu, postacie oryginalne są tak mialkie i nudne, że szkoda mówić, a sam jezyk/melodia opowieści fatalna. Przemęczylem toto do końca, głównie ze względu na znaną mi wcześniej panią admirał, ale do następnych tomów nie mam ochoty się zbliżać nawet.

Może ja wcześniej za dużo klasycznej XIX w. literatury się naczytalem i mam jakieś za duże wymagania, ale dawno żadna książka mnie tak nie wymęczyła, jak ta pozycja.

I stąd klikbajtowy tytuł posta - Shedao czytał? Jak mu się podobało na tle innych pozycji NK które poznał?

Re: Shedao !

Nie czytałem trylogii Aftermath. Odpadła na etapie: to opowiada nową historię post-RotJ , a nawet jeśliby jeszcze jakoś kusiło, to wszelkie pokusy zabiły wasze recki.

Re: Shedao !

Nie rozumiem co teraz staramy się udowodnić? Że trylogia Aftermath jest strasznie słaba i jest to faktem, bo Ty, Zablokowany, Shedao i jeszcze kilka innych osób tak napisze? No nie.

Ja sobie z kolei napiszę, że przeczytałem/przesłuchałem wszystkie książki NK i wcale nie musiałem się męczyć ani zmuszać do słuchania Aftermath. Styl mi odpowiadał, fabularnie było ciekawie i opisane były ważne wydarzenia. Sinjir, Tashu czy Rax nie byli nudnymi ani miałkimi postaciami. Interludia wprowadziły wiele ciekawych wątków z potencjałem.

Jeśli już mamy się licytować na opinie, to opinia kilku osób z Bastionu wygląda śmieszne w porównaniu z opinią tysięcy czytelników z całego świata. Fanom nie podobała się pierwsza część i to tak bardzo, że tak jak Ty nie sięgnęli po kolejne. I to widać ewidentnie na goodreads. Dwie kolejne części były chwalone w necie, że są znacznie lepsze, że można zżyć się z bohaterami, że styl się poprawił, że fabularnie jest lepiej. I też widać to wyraźnie na goodreads.

Re: Shedao !

-Nie rozumiem co teraz staramy się udowodnić? Że trylogia Aftermath jest strasznie słaba i jest to faktem, bo Ty, Zablokowany, Shedao i jeszcze kilka innych osób tak napisze? No nie.

No nie, jest słaba (i to nie tylko moja opinia, bo cóż ona znaczy - mówię o opinii ludzi zajmujących się zawodowo literaturą) pod względem językowym, literackim, postaciowym etc. O pisaniu na kolanie, "maniu wywalonym" na chronologię czy to czy dana postać żyje czy nie* itd. już pisano. A że "ludzie czytajom" - vel - "Aida" czy "Tannhauser" nigdy nie zbiorą takiej publiki jak koncerty Justina Bibera, "Drgówkę" obejrzy więcej ludzi niż "Cassablankę", "Aftermatch" przeczyta więcej ludzi niz "Człowieka śmiechu" - tylko to że coś zyskuje jakąś popularność nie świadczy o jakości dzieła.

* - i tak, można przypomnieć że Sienkiewicz pisząc "Ogniem i Mieczem" do gazety w odcinkach też pisał "na kolanie", wskrzeszał uśmierconych, nie trzymał chronologii - tylko jak to zebrał do wydania książkowego to przysiadł, wykonał potężną pracę i wszystko poprawił. I to w epoce gdzie mógł opierać się tylko na książkach i notatkach, a nie w sytuacji gdy sprawdzenie czegoś na "wookie" zajmuje 3 minuty.

Re: Shedao !

Mam wrażenie, że trochę mijamy się w dyskusji. Ja cały piszę i CAŁEJ trylogii, Ty chyba(?) tylko o pierwszej części, bo tylko ją przeczytałeś. Przytaczasz mi grzechy Chucka, o których przecież w większości pisałem już na forum (o kilku w tym temacie.) Zaczynamy porównywać starwasowe czytadła do klasycznych dzieł literatury.

Mi chodziło o:
-----------------------
Zablokowany napisał:
Wypadałoby także wiedzieć, że opinie ludzi na temat jakiegoś produktu, to czy jest ob dobry czy zły tworzą fakty
-----------------------
Na podstawie opinii czytelników pierwsza część jest bardzo słabą książką SW, druga i trzecia są znacznie lepsze - są przeciętnymi/przyzwoitymi książkami SW.

Re: Shedao !

Widzisz, ja akurat nawet się mogę zgodzić że 2 i 3 część są lepsze (o co nietrudno, bo porzeczka nie tyle jest ustawiona nisko, ale wręcz leży na ziemi). Tylko własnie - ja piszę że to jest słabe literacko - i nawet nie w porównaniu do klasycznych dzieł literatury, a właśnie do innych starłarsowych czytadełek.

Kiedyś nawet Shaak (jako profesjonalistka w temacie) pisała dokładnie o co chodzi ze stylem i dlaczego to nie jest dobre, a nawet wręcz przeciwnie - o znalazłem:

https://star-wars.pl/Forum/Temat/21776#666965

Wendig

No tak, najlepiej palnąć jakąś głupotę, pewnie wynikającej z niewiedzy, a potem kręcić. Faktem jest co najwyżej stwierdzenie, że taką masz opinię, ale czyjejś opinii nie można nazwać faktem. Fakt i opinia to dwie różne rzeczy.

I nie, to nie jest kwestia lenistwa. Najlepiej dorobić sobie jakąś naciąganą teorię i oskarżać o tego typu rzeczy w bardzo infantylny sposób rozmówcę. Po prostu uznałem, że nie mam potrzeby czytania tych książek po angielsku i lenistwo nie ma tu nic do rzeczy. Idąc Twoim tokiem rozumowania, moglibyśmy nazwać wszystko, czego ludzie nie chcieli zrobić, bo nie czuli takiej potrzeby albo się nawet nad tym nie zastanawiali, lenistwem. Równie dobrze mógłbyś mnie nazwać leniem, bo nie zostałem lekarzem tylko dziennikarzem. Absurd.

Wymieniłem Hana, Chewiego i Leię jako potwierdzenie tego, że fabuła była dobra, jako że zarzuciłeś książką Wendiga, że miały słabą fabułę. Wymieniłem więc wszystkie komponenty, które złożyły się na - moim zdaniem - dobrą fabułę, uprzednio wymieniając nowe postacie, które mi się podobały i ową fabułę urozmaiciły. Ale pewnie, każda okazja, by sobie pokpić, jest dobra, nawet gdy wyrywa się zdanie z kontekstu.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Wendig

Mistrz Mateusz napisał:
No tak, najlepiej palnąć jakąś głupotę, pewnie wynikającej z niewiedzy, a potem kręcić. Faktem jest co najwyżej stwierdzenie, że taką masz opinię, ale czyjejś opinii nie można nazwać faktem. Fakt i opinia to dwie różne rzeczy.
-----------------------
Słuchaj jest wiele pubktów wyjasniajacych dlaczego styl pisania pana Wendiga pozostawia wiele do życzenia. Książka jest produktem, który oceniaja klienci. Czy informacja, glosząca że Ford Ka (I) i Daewoo Tico to rdzewiejace puszki to według ciebie opinia czy fakt?

Mistrz Mateusz napisał:
I nie, to nie jest kwestia lenistwa. Najlepiej dorobić sobie jakąś naciąganą teorię i oskarżać o tego typu rzeczy w bardzo infantylny sposób rozmówcę. Po prostu uznałem, że nie mam potrzeby czytania tych książek po angielsku i lenistwo nie ma tu nic do rzeczy. Idąc Twoim tokiem rozumowania, moglibyśmy nazwać wszystko, czego ludzie nie chcieli zrobić, bo nie czuli takiej potrzeby albo się nawet nad tym nie zastanawiali, lenistwem. Równie dobrze mógłbyś mnie nazwać leniem, bo nie zostałem lekarzem tylko dziennikarzem. Absurd.
-----------------------
Yhm a twierdzenie, że tłumaczenie nie uratowało książek bez zaznajomienia się z orginałem to nie absurd? Przecież tak można twierdzić, że Ziemia nie jest kulą bo przeciętny człowiek nigdy nie był w kosmosie

Mistrz Mateusz napisał:
Wymieniłem Hana, Chewiego i Leię jako potwierdzenie tego, że fabuła była dobra, jako że zarzuciłeś książką Wendiga, że miały słabą fabułę. Wymieniłem więc wszystkie komponenty, które złożyły się na - moim zdaniem - dobrą fabułę, uprzednio wymieniając nowe postacie, które mi się podobały i ową fabułę urozmaiciły.
-----------------------
Zarzut ten podtrzymuję albowiem tak jak powiedzialem wczesniej pan Wending nie stworzył tych postaci, więc nie mogą świadczyć o jego kunszcie pisarskim. Zas jedną z jego nazwijmy to orginalnych kreacji nazwales irytujacą.

Mistrz Mateusz napisał:
Ale pewnie, każda okazja, by sobie pokpić, jest dobra, nawet gdy wyrywa się zdanie z kontekstu.
-----------------------
Kpiłem ponieważ byleś (i wciąż jesteś) nieprzygotowany do dyskusji, ponadto nie tylko nie próbujesz zaprzeczyć swojemu lenistwu tylko dodatkowo je usprawiedliwasz.

Re: Wendig

Chwilowo mam komputer w serwisie, dlatego dłużej wypowiem si3e wkrótce. Ale tak czytam posty Zablokowanego i myślę: "Kurde, trochę taka PiSowska mentalność. Albo jakiś korwinista". Jednak sposób sypowiedzi ludzi jasno określa ich poglądy

Re: Wendig

W sensie że mówi jak jest ("król jest nagi") i ma logiczne argumenty?

Re: Wendig

Nie. nie. Chodzi o pewien pretnsjonalny styl wypowiedzi. To jak czytanie poglądów z twarzy - niby nic oczywistego, ale i tak wiesz jakich tematów nie poruszać.

A Wendig ma bardzo lekkie pióro i przyjemny styl. No i dzięki niemu w SW jest więcej "lewackich" wątków!

Re: Wendig

"lekkie pióro i przyjemny styl"

To akurat miał np. Alexander Dumas, a pan Chuck jest jego przeciwieństwem

I ja zawsze myślałem, że w SW powinny być fajne postacie i ciekawe historie, a nie "więcej wątków lewackich" - ale pewnie coś mi umknęło.

Re: Wendig

adam1210leg napisał:
A Wendig ma bardzo lekkie pióro i przyjemny styl.
-----------------------
Jak ktoś jest masochistą to z całą pewnością

Finster Vater napisał:
I ja zawsze myślałem, że w SW powinny być fajne postacie i ciekawe historie, a nie "więcej wątków lewackich" - ale pewnie coś mi umknęło.
-----------------------
Oj umknęła cała dekada. Nastały czasy ludzi bez talentu, ludzi którym pozostała tylko polityka. Dlatego mało kogo interesują ciekawe wielowatkowe historie i niejednoznaczne postaci. Teraz nie można zrobić serialu bez czarnoskórej osoby bo rasizm, facet nie może pokonać kobiety w walce bo seksizm. Ech szkoda gadać...

Re: Wendig

"Lekkie pióro"? Lekkie pióro to ma pisarz, którego zdania czyta się jakbyś muskał ręką jedwab. Którego książki się pożera tak, szybko, że nawet nie wiesz kiedy skończyłeś.

Nie pisarz, który potrafi napisać kilka akapitów składających się wyłącznie z równoważników zdań.

Nie pisarz, dla którego zdanie wielokrotnie złożone to rodzaj kosmity.

Nie pisarz, którego narrator wymyśla tak cudaczne metafory, że zastanawiasz się, czy to na serio.

Jestem polonistką, liczba przeczytanych przeze mnie książek idzie w setki, jak nie tysiące. I powiem krótko: "Aftermath" w wersji oryginalnej to jedna z najgorszych pozycji, które miałam nieprzyjemność wziąć do ręki - nie tylko SW. W ogóle. Gorsze jest już chyba tylko "50 twarzy Greya" czy sławetne "My Immortal", no ale przy tych to przynajmniej się pośmiałam.

Oczywiście w komiksie "styl" (cudzysłów zamierzony) nie będzie aż tak widoczny, bo to jednak głównie dialogi. Wszyscy jednak wiemy jak wypadło jego TFA i annual Vadera. Więc... nie będę udawać, że się cieszę. Bo nie. Tak bardzo, bardzo. Się nie cieszę. Boli. Tak bardzo boli. To, że go wybrali.

O, widzicie jaki ładny pastisz Wendiga mi wyszedł?

Re: Wendig

Roma locuta, causa finita est.

Re: Wendig

Może użyłem tutaj złego sformułmułowania. Wendig nie jest wybitnym pisarzem i tez6to dostrzegłem, czytając zaraz po skonczeniu Końca i początku jakiś inny tytuł, nie pamiętam dokładnie. (choć w całym życiu pewnie kilkadziesiąt razy mniej książek niż Shaak).

To co mi się jednak baaardzo podobało zarówno w tej trylogii, jak i w The Last Jedi, to zabawa twórców świętem i wprowadzanie nowych, dziwnych (czasem bardzo) perspektyw - patrz czmychomyszka . Urzekły mnie również te jego nietypowe sposoby tworzenia wypowiedzeń. Lubię, kiedy da się po kilku linijkach zauważyć, że tej książki/filmu nie stworzył ktoś anonimowy ze sztabem wszechpotężnych redaktorów za plecami. Dlatego właśnie ogromnie wyczekuje na Shadows of Vader

Re: Wendig

Oj tak, anonimowości nie można mu zarzucić...

Re: Wendig

Cenię Aftermath za odważną fabułę i postacie, które, mimo że nie są prowadzone przez Wendiga zbyt dobrze to jednak mają to coś. Sinjir, Jas, Rae, Temmin.. To są postacie, ktore wspominam lepiej niż masę innych nowokanonicznych postaci.

Ale..

Niestety styl Wendiga mnie odrzuca. Shaak i Finster opisali to dosyć dosadnie, więc nie będę sie powtarzał. Daleko mi do polonisty, jestem po drugiej stronie życiowej barykady, ale uwielbiam czytać. I też ma na koncie setki książek. Niestety, Aftermath ma, moim zdaniem, jeden z najgorszych stylów pisarskich z jakimi kiedykolwiek się spotkałem. Nawet po tłumaczeniu. Choć trzeba przyznać, że inne książki, które czytałem, były często klasykami albo ktoś mi je polecił.

Odpowiedź do Zablokowanego

Dalej wierz w swoją wyższość w dyskusji i zrzucanie rozmówcy do parteru argumentami pod tytułem „jesteś leniwy”, „jesteś nieprzygotowany do dyskusji” i tak dalej, to na pewno ktokolwiek z Tobą będzie chciał dyskutować. Tak jak pisze Adam - po bardzo pretensjonalnym stylu wypowiedzi, który jest obliczony na zwarcie o byle pierdoły (vide zarzucanie lenistwa), łatwo wydedukować, jakie masz poglądy. Tym niemniej nie zgadzam się z Finsterem, który napisał, że masz merytoryczne argumenty, bo to nieprawda. Sprowadzanie dyskusji do wcześniej wymienionych inwektyw i używanie porównań tyleż efektownie brzmiących, co niemających żadnego zastosowania i przełożenia na rzeczywistość, pokazuje jedynie Twoje braki intelektualne w prowadzeniu rozmowy. Bo Twoje porównanie mojej wypowiedzi o tym, że to nie jest kwestia mojego lenistwa, a tego, że nie czuję potrzeby do kwestii płaskości lub kulistości Ziemi jest efektowne. Pewnie wielu czytając tę Twoją wypowiedź mogłoby uśmiechnąć się pod nosem i pomyśleć sobie coś w stylu „dobrze mu dowalił i go obnażył”, ale jakby się tak zgłębić, to to Twoje porównanie jest śmieszne i nie ma zbyt wiele logiki w sobie. Takie typowe porównanie pod publiczkę, w stylu trumpowskim, korwinowskim lub pisowskim, czyli jak nie mam argumentów, to pośmieję się z rozmówcy, a wiadomo, że ciemny lud to kupi.

Tak samo zachowałeś przy dyskusji czym jest opinia, a czym fakt. Sam stwierdziłeś, że klienci mają prawo do oceny. Ale ja się z tym zgadzam w stu procentach! I właśnie Ty skorzystałeś z tego prawa, tak samo jak ja, twierdząc, że dla mnie Wendig nie jest tak słaby, jak większość to ocenia. No właśnie, ocenia, na nie nazywa swojej opinii faktem, zmuszając tym samym rozmówcę do przyjęcia Twojego spojrzenia i nie akceptowania odmienności. Typowo pisowska mentalność.

Może podam przykład, żebyś zrozumiał, o co mi chodzi. To, że Ty mówisz, że Wendig jest słaby, to opinia, a nie fakt. To, że Andrzej Duda złamał konstytucję, to fakt, nie opinia. To, że Andrzej Duda to słaby prezydent, to opinia, a nie fakt. To, że Krzysztof Piątek to dobry piłkarz, to opinia, a nie fakt. To, że Ziemia nie jest płaska, to fakt, a nie opinia.

Han, Leia i Chewie zaliczyli udany występ i to była dygresja. Doskonale zdawałeś sobie sprawę, że nie wymieniłem ich jako oryginalnych bohaterów Wendiga i cynicznie to wykorzystałeś, by wyrwać zdanie z kontekstu i by się w głupi sposób ponaigrywać. Wymienienie tej trójki przeze mnie było moją odpowiedzią na Twój zarzut, że fabuła była słaba. Odpowiedziałem więc, że moim zdaniem była dobra, wymieniając jej wszystkie dobre komponenty, włącznie z tymi już wcześniej znanymi. Więc to nie jest kwestia podtrzymania przez Ciebie zarzutu, że Han, Leia i Chewie to nie postacie Wendiga, bo to fakt. Poza tym ile mieliśmy sytuacji, gdy od dawna znane postacie wystąpiły w jakiejś książce i nie podobały nam się ich kreacje? Ano właśnie, sporo było takich sytuacji. Tutaj Wendigowi nie można zarzucić, że źle przedstawił kogoś z tej trójki. Wręcz przeciwnie - wzbogacił i pogłębił na przykład historię Chewiego, co w dodatku dobrze łączy się z ostatnim filmem.

No i co z tego, że napisałem, że jakaś postać jest dla mnie irytująca? No jest, zdanie to podtrzymuję. Ono w żadnym stopniu nie kłóci się z moją oceną Wendiga jako pisarza i oceną fabuły Aftermath. Nie masz żadnych argumentów i starasz się łapać za słówka, czyli tonący brzytwy się chwyta. Bo przecież nigdzie nie napisałem, że Aftermath było bezbłędne, idealne, tylko dobre. Słowo to nie oznacza, że coś było bezbłędne i idealne. Ja wiem, że w naszym społeczeństwie (ogólnie europejskim, bo nie tylko polskim) istnieje przeświadczenie o dychotomii, czyli że coś jest tylko dobre, albo że coś jest tylko złe (jednym słowem, że nie ma stanów pośrednich), ale dajmy sobie spokój z takim łapaniem za słówka, bo to jest słabe.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Odpowiedź do Zablokowanego

Mistrz Mateusz napisał:
Dalej wierz w swoją wyższość w dyskusji i zrzucanie rozmówcy do parteru argumentami pod tytułem „jesteś leniwy”, „jesteś nieprzygotowany do dyskusji” i tak dalej, to na pewno ktokolwiek z Tobą będzie chciał dyskutować.
-----------------------
Wątpię, że to będzie dla mnie wielka strata. W końcu co mi dajerozmowa z kimś kto nie przytacza, żadnych argumentów, bierze wszystko do siebie jak rozwydrzony bachor i w dodatku atakuje mnie personalnie wplatajac w to niepotrzebny wątek polityczny?

Mistrz Mateusz napisał:
No właśnie, ocenia, na nie nazywa swojej opinii faktem, zmuszając tym samym rozmówcę do przyjęcia Twojego spojrzenia i nie akceptowania odmienności. Typowo pisowska mentalność.
-----------------------
Ech Wskaż gdzie napisałem, że komukolwiek ta książka nie może się podobać. Sam lubię kilka słabych tekstów kultury ale nie wmawiam sobie, że są one dobre tylko lubię je pomimo ich wad. To, że prace Wendiga są krtykowane przez publikę jak i przez krytyków czyni je słabymi...ale tak jak powiedziałem- nikt nie zabrania ci się nimi cieszyć.

A co do "pisowskiej" mentalności. To ja w przeciwieństwie do cb pamiętam czasy przed tą partią polityczną i mam nadzieję żyć jeszcze długo po jej odjeściu, bo mnie nie definiuje partia polityczna.

Mistrz Mateusz napisał:
Tutaj Wendigowi nie można zarzucić, że źle przedstawił kogoś z tej trójki. Wręcz przeciwnie - wzbogacił i pogłębił na przykład historię Chewiego, co w dodatku dobrze łączy się z ostatnim filmem.
-----------------------
Mówisz, że ja kogoś dyskredytuję podczas gdy sam stawiasz twierdzenia, z którymi nie można polemizować. Otóż mi niepodobalo się przedstawienie postaci w książkach tego pana i nie tylko mnie. Kto tu więc nie akceptuje odmnienności i matypowo pisowska mentalność?

Mistrz Mateusz napisał:
dajmy sobie spokój z takim łapaniem za słówka, bo to jest słabe.
-----------------------
Ja dałem sobie spokój z dyskutowaniem z tobą. Nie widzę sensu dyskutowania z osobą tak ogaraniczoną, że musi zmieniac temat rozmowy na inny-taki, którego druga strona nie ma zamiaru kontynuować. Chcesz ponarzekać na politykę-masz na to osobny dział na forum.

Re: Shadow of Vader

Człowieku Wendig zapomniał, żę zabił postać w poprzedniej książce, jego Vader Annual 2 jest hejtowany niemal wszędzie za niepotrzebne zgrzytanie z innymi mediami i dziwną relację Tarkin/Vader (w tym samym miesiącu wyszedł Bad Ground Soule`a). Każdą krytykę uznaję za hejt.

ten człowiek żyje w jebanym echo chamber.

Re: Shadow of Vader

NieMamNicku napisał:
Człowieku Wendig zapomniał, żę zabił postać w poprzedniej książce
-----------------------
Nie tylko to. W trakcie pierwszego tomu się rypnął i zmienił rasę jednego z oprychów Surata Nuata. W audiobooku to poprawili, ale polskie wydanie nadal ma ten błąd.

Wendig zwolniony

No i proszę, świeżynka sprzed godziny - Wendig został zwolniony z Marvela, prawdopodobnie nie dostanie też kolejnej książki SW, która (o zgrozo!) miała powstać. Jak sam mówi, poleciał za swoje tweety. I jak zwykle wina nie jest jego, tylko wszystkich innych.

https://twitter.com/ChuckWendig/status/1050824584717586433

W sumie nie mogę się tam doczytać czy "Shadow of Vader" wyjdzie czy nie. Chyba wyjdą pierwsze trzy zeszyty?...

Re: Wendig zwolniony

No dokładnie to ta miernota mówi że był świetny a zwolniono go z powodów politycznych i to nietolerancja i fashyzm.

I jeszcze nie będzie pisał kolejnej książki SW. Tyle wygrać, a to dopiero się weekend zaczyna

Re: Wendig zwolniony

Ktoś zauważył fajnie w dyskusji o tym na SWCanon: w "Aphrze" słowo "queer" nabiera zupełnie nowego znaczenia... a patrzcie, jakoś nikt nie narzeka, że są tam takie postaci. Czemu? No bo komiks jest zwyczajnie dobry (choć ja pani doktor strasznie nie lubię). A Wendig każdego, kto krytykował go za byle co - styl, miałkość fabuły czy błędy w kanonie - wyzywał od homofobów.

Re: Wendig zwolniony

Ładnie powiedziane, mogę się pod tym podpisać [też życzę Aphrze nagłej i bolesnej śmierci, ale nie dlatego że jest bi, queer czy jak to się nazywa]. Idąc dalej, zupełnie nie przeszkadza mi historia Korry (szczególnie komiksowa), zachwycam się poezją Verlaina Wilda czy Audena - dlatego że jest ona dobra, tak samo jestem zdegustowany twórczością pana Chucka, nie dlatego że jest tam pierwszy SW-geju, tylko dlatego że to po prostu jest słabe.

Re: Wendig zwolniony

Pierwszy w nowym kanonie, zaznaczmy Wcześniej byli w Legendach.

Re: Wendig zwolniony

Na reddicie wszyscy przeszczęśliwi ;D

Re: Wendig zwolniony

Oj tak Ale mówiąc zupełnie poważnie, to musialo się tak skończyć, prędzej czy później. Dobrze, że stało się to wcześniej-daje to nadzieję że zarówno praca nad komiksami jak i książką zostanie przekazana profesjonalistom.

Re: Wendig zwolniony

Trzeba to oblać. Wendig już przy Aftermath wyzywał swoich krytyków od homofobów. W sumie trochę jak Johnson. Oj, szykuje się dobry weekend.

Re: Wendig zwolniony

Widać Prawdziwy Chuck oznajmił, że odwiedzi Marvela, a ci przeczytali /Forum/Temat/7743... ~

Re: Wendig zwolniony

I bardzo dobrze. Niech sp*****la, idiota.

Re: Wendig zwolniony

Dobra wiadomość, sprawiedliwość go dosięgła za olewanie kanonu Chuck był zawsze lekko oderwany od rzeczywistości, ale w tym co podał Xalkigo to już totalna przegina. Dzisiaj media społecznościowe są narzędziem do promocji, informacji, kontaktu z fanami itd. Jeśli jest się twórcą związaną z taką marką i do tego tak "słynnym" to nie można się odciąć, że to, co się wypisuje na twitterze to prywatna sprawa i nikomu nic do tego.

Osobiście nic do trylogii Aftermath nie mam i skasowanej książki mi szkoda, bo nie sądzę żeby ktoś to przejął. Po prostu będzie jedna książka mniej i jeszcze większa bieda niż teraz. Jeśli się mylę to byłoby wspaniale.

Zmiana scenarzysty w serii komiksowej to nic dziwnego, więc pewnie serię przejmie ktoś inny i bardzo dobrze! Byle tylko nie poprzestali na 3 numerach, bo 4 jest o akolitach! Ja chcę komiks o Acolytes of the Beyond!!! GDZIE MÓJ KOMIKS O ACOLYTES OF THE BEYOND!!!

Wendig zwolniony, Larocca odsunięty od rysowania głównej serii SW - co tu się dzieje

Re: Wendig zwolniony

A po Larocce ktoś płacze?

Re: Wendig zwolniony

Nie kojarzę, żeby ktokolwiek płakał. A czemu ktoś miałby płakać?

Eee

mkn napisał:
ale w tym co podał Xalkigo to już totalna przegina

Ale w tych tweetach nic nie ma. Chyba że uważamy że Ważnemu Autorowi nie wolno przeklinać.
(co innego gdyby włożył w usta swojego bohatera wiąchę, c`nie?)
To nie case Gunna.

Dzisiaj media społecznościowe są narzędziem do promocji, informacji, kontaktu z fanami itd. Jeśli jest się twórcą związaną z taką marką i do tego tak "słynnym" to nie można się odciąć, że to, co się wypisuje na twitterze to prywatna sprawa i nikomu nic do tego

Widziałeś kiedyś co jest na twitterze Hamilla?

Akurat dla mnie podejście "SM to tylko promocja i PR marki, trzeba grzecznie" to bullshit.

O jakości pracy Wendiga się nie wypowiadam, bo nie mam pojęcia

Re: Eee

Oczywiście to nie ten ciężar co Gunn, ale dla mnie przegięcie.

"Winter is coming, you callous fucknecks, you prolapsed assholes, you grotesque monters, you racists and rapists and wretched abusers, you vengeful petty horrors."
"They can eat shit. All of them. They can eat a boot covered in shit."


Zapodaj coś z twittera Hamilla.

Re: Eee

W zakresie dosadnego języka czy jednoznacznego wyrażania swoich poglądów?
https://twitter.com/HamillHimself/status/1040545818024071169

Re: Eee

Bardziej w zakresie języka chciałem porównać.

Re: Eee

Więc w zakresie języka Mark jest zdecydowanie bardziej stonowany, natomiast jasno i zdecydowanie jest anty-Trumpowy.

Re: Eee

Cała elita "Communist Republic of California" jest antytrumpowa, i co z tego. Można sobie być przeciwnikiem Trumpa i wyrażać to w sposób kulturalny, ale widać do tego potrzeba kultury i klasy, ktorej panu CW zabrakło. Zazwyczaj tak jest, że jak się nie ma nic do powiedzenia, krzyczy się najgłośniej.

Dla SW to dobry dzień. Trochę późno, ale lepiej późno niż później. Dlaczego? Pomyślcie, jak by wyglądała ta trylogia gdyby napisala ją Gray lub Luceno.

Re: Eee

Finster Vater napisał:
Pomyślcie, jak by wyglądała ta trylogia gdyby napisala ją Gray lub Luceno.
-----------------------
https://i.kym-cdn.com/entries/icons/mobile/000/012/073/7686178464_fdc8ea66c7.jpg

Re: Eee

Sorry, ale SM są ważne. Ja, jako nauczyciel/wychowawczyni, nie mogę ujawniać swoich poglądów politycznych uczniom, a co dopiero pisać o tym na SM. Jakbym to zrobiła, to myślę, że miałabym bardzo niemiłą rozmowę na wykładzinie pani dyrektor.

A odnośnie stylu pana Wendiga:

"The TIE wibbles and wobbles in the air, careening drunkenly across the Myrran rooftops-it zigzags herkily-jerkily out of sight".

Spróbuj sobie to przełożyć na polski. To Star Wars czy doktor Seuss?

Nawiasem, tak przeglądam sobie Twittera i nie mogę wyjść z podziwu, że sporo redaktorów serwisów i blogów SW (np. Jason Ward z MSW) uważa, że to wszystko "spisek" skrajnie prawicowych trolli, które przekonały Marvela, by go zwolnić za postaci LGBT (bo oczywiście żadne inne źródło ich nie ma).

Dżizas, ja politycznie jestem centrolewicowa. Nie mam nic do postaci LGBT (a zresztą czytam yaoi/yuri ), ale nie mam też nic do osób bardziej prawicowych, o ile te są kulturalne i grzeczne. Doceniam pisarstwo Orsona Scotta Carda, mimo że ten wypowiadał się przeciwko gejom. Ale to dlatego, że jego "Ender" jest po prostu fantastyczny. Czy wszyscy - i z lewa, i z prawa - muszą wsadzać wszędzie politykę?

Re: Eee

ShaakTi1138 napisał:
Sorry, ale SM są ważne.

Jako że to trochę truizm, powrócę tylko do pytania - czy to co autor pisze w swoim SM ma większą wagę od tego, co wkłada w usta swoich postaci?

Ja, jako nauczyciel/wychowawczyni, nie mogę ujawniać swoich poglądów politycznych uczniom, a co dopiero pisać o tym na SM. Jakbym to zrobiła, to myślę, że miałabym bardzo niemiłą rozmowę na wykładzinie pani dyrektor.

Jeden mecenas miał najdalej w zeszłym roku dyscyplinarkę za to co wypisywał w SM (pod nazwiskiem OIDP). Ale to kwestia tego co wolno w określonym zawodzie raczej niż w SM.
BTW nie widzę powodu dla których nauczyciel nie miałby prawa ujawniania swoich poglądów, dopóki nie jest to forma agitacji (ale nie chcę iść w offtopa).

sporo redaktorów serwisów i blogów SW (np. Jason Ward z MSW) uważa, że to wszystko "spisek" skrajnie prawicowych trolli, które przekonały Marvela, by go zwolnić za postaci LGBT .

Yup, sam Wendig pisał, że to za obraźliwość i negatywność tweetów (tak mu zakomunikowano informując go o zwolnieniu). Wiedzo lepiej.

Dżizas, ja politycznie jestem centrolewicowa.

Ujawniłaś się w SM !!!1!11!

Re: Eee

Ojojoj, pani dyrektor też czyta Bastion, w poniedziałek wykładzina!

Re: Eee

Dobrze mieszkać w kraju, gdzie na parkingu pod pracą "stoją" obok siebie zderzakowe nalepki "Hilary for Prison", "Bernie 2016", "Goverment f**k off" "Impeach Trump", oraz "Black Lives matter" obok "Confederacy will rise again", o umieszczonych z przodu "battle flag" nie wspominając. I jakoś to funkcjonuje i nikomu nie przeszkadza.

Re: Eee

Ale to ten sam kraj, w którym gościa zwalniają za agresywny język na twitterze.

Re: Eee

Tak sobie to tłumacz

Re: Eee

Tak mu powiedzieli

Re: Eee

"For social media behavior" oznacza coś o wiele szerszego, niż to co się panu CW wydaje. W "pożyczaniu łopaty do zakopania zwlok" nie chodzi o brzydkie wyrazy.

Re: Eee

"Today I got the call. I’m fired. Because of the negativity and vulgarity that my tweets bring. Seriously, that’s what Mark, the editor said. It was too much politics, too much vulgarity, too much negativity on my part."
https://twitter.com/ChuckWendig/status/1050825209006182400

Re: Eee

Radziłbym nie wierzyć we wszystko co ktoś pisze w internecie, bo prawda może być zgoła odmienna

Re: Eee

Czyli nie "tak mu powiedzieli", tylko ON tak powiedział. To nie jest oficjalny komunikat Marvela/Lucasfilmu.

Jak już pisałem wyżej - dorabia ideologię żeby pokazać jaki on biedny i skrzywdzony.

Re: Eee

Tak powiedział człowiek, który go zwalniał.

Oczywiście, możemy przyjąć, że na pewno było inaczej, bo... nie ma żadnego oficjalnego komunikatu, który by podawał inną przyczynę?

Re: Eee

Tak powiedział CW, to jest cytat z CW, i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Jeżeli powiem że dzwonił do mnie Bartoszcze i powiedział mi to i to, to nie znaczy że tak na 100% było. Zderzenie z rzeczywistością, gdy gość uważa się za wybitnego twórcę, i liczy na powcheny ruch w necie w swojej obronie, a tu się większość cieszy, jest bolesne. Ale oczywiście możesz go uważać za "ofiarę systemu"

Przyczyna jest dla (prawie) wszystkich oczywista - CW jest kiepskim pisarzem, jego twórczość spotyka się z powszechną krytyką i firmy po prostu nie chcą ryzykować i dalej pakować się w tak niepewny biznes. Bo to jest biznes i liczą się $$$ które wpływają na konto.

Re: Eee

Fakty są takie:
- zwolnili go (co mnie jest w sumie obojętne kompletnie) kiedy miał zamówione kolejne komiksy i książkę
- jedyną informacją o przyczynach jest twierdzenie CW, że tak mu powiedziano
- druga strona nie podała żadnej informacji o przyczynach ani nie zaprzeczyła wersji CW.

Na chwilę obecną trochę brakuje Ci argumentów, że przyczyna była inna Także jeżeli tą przyczyną byłby nagły przebłysk "łojezu jaki ten CW słaby, kasujemy wszystkie zlecone mu projekty". I tyle.

Re: Eee

Bartoszcze, chyba nie powiesz mi, że Marvel/Lucasfilm chciałby, by ich firmę kojarzono z osobą, która każe swoim przeciwnikom politycznym "żreć gówno", który nazywa ich "nieczułymi upierdliwcami, wypadniętymi dupkami, potworami, rasistami i gwałcicielami, nędznymi dręczycielami, mściwymi, małymi horrorami". A i tak to tłumaczenie nie oddaje wulgarności oryginału. Która twierdzi, że każdy, kto się z nim nie zgadza w kwestii jego książek, jest "gównianym fanem".

Pozwolę sobie przypomnieć aferę z Rachel Buterą, która teraz się uciszyła, ale przed premierą "Resistance" uwierzcie, była masakra na Twitterze. Kto obrywał? Ona oczywiście. A kto dostawał rykoszetem? Serial - mnóstwo ludzi deklarowało, że nie będzie go oglądać, że to obraza pamięci Carrie itd.. Więc sorry, ale jak jesteś związany z jakimś dziełem/firmą/partią, to musisz uważać na to, co mówisz. Pamiętacie jak Bieńkowska strzeliła z tym "Taki mamy klimat"? Ludzie, przecież do tej pory się z tego śmieją, pojawiło się to wszędzie, od "Wiedźmina" do "Trolli".

Ten facet po prostu żyje w jakieś dziwnej iluzji, że jest dobrym pisarzem, a wszyscy dookoła są be. Sam pisał, że gdy zaczęła się fala krytyki "Aftermath", to zaczął myśleć, że książki są złe. No ale trafiły one na listy bestsellerów (bo - powiedzmy sobie szczerze - to była pierwsza książka post-ROTJ, ludzie byli ciekawi), więc musiał znaleźć sobie "wroga". O ironio, większość fanów deklaruje prawdziwą sympatię wobec tego okropnego geja Sinjira.

Weź jeszcze pod uwagę fakt, że Wendig reprezentuje lewą stronę, którą też popiera Disney. Tu nie chodzi zatem o politykę, tylko o to, że jego tweety były niestosowne. Jako osoba publiczna musisz mieć pewne decorum wypowiedzi. Inaczej staniesz się taką Krysią Pawłowicz.

Re: Eee

Ale odróżnijmy kilka aspektów:
1/ za co zwolniono CW - bo o to się powyżej przekomarzaliśmy z Finsterem
2/ czy taka przyczyna (jeśli jest prawdziwa) jest uzasadniona
3/ gdzie leży granica swobody wypowiedzi, zarówno jeśli chodzi o tematy, jak i o formę,
4/ czy autor powieści / inny twórca z uniwersum jest osobą publiczną, na ile jego zachowanie podlega ocenie i w jakich aspektach.

I ja podkreślam - mnie nie rusza zwolnienie Wendiga, tylko pytam co komu wolno.

Re: Eee

Co komu wolno:

A) wolno wypowiadać się na dowolny temat
wolno krytykować polityków/osoby publiczne, nawet jeżeli ta krytyka to tylko "I hate him"

Wolno, ale nie powinno się wyzywać ludzi od "gowien" itp. bo wystawia się świadectwo tylko sobie. Kwestia kultury osobistej.

I w końcu - wolno każdego zwolnić ot tak, bo się ma taki kaprys. Z dnia na dzień. I to działa w drugą stronę - wolno powiedzieć pracodawcy że od jutra niech sobie szuka kogoś innego na twoje miejsce, bo ty rzucasz beretem.

IMHO CW zwolniono bo był słabym pisarzem, a jego wypowiedzi przeważyły czarę goryczy jedynie. Taki "gwóźdź do trumny", ale czy to ważne, iloma gwoździami ci przybija wieko?.

I Marvell, i Disney (niezależne od poglądów) chcą sprzedawać dla wszystkich, a nie tylko dla połowy społeczeństwa.

Re: Eee

Dobrze, że spadł

Skasowana książka

Chyba wychodzi na to, że Wendig pisząc o as-yet-unannounced SW book miał na myśli komiks, a nie książkę. Czyli oprócz SoV był w planach kolejny komiks, pewnie znowu jakiś annual Całe szczęście, że mu to skasowali! Uff...

https://twitter.com/DelReyStarWars/status/1051086425179836416

Dodatkowo z tego artykułu:
http://www.vulture.com/2018/10/why-did-marvel-fire-star-wars-comics-writer-chuck-wendig.html
wynika, że wyleciał tylko z Marvela, z Del Rey nadal współpracuje (chyba wydali też jego niestarwarsowe książki?) i ma dobre stosunki. Fakt, że nie było jednak żadnej skasowanej książki (niezależnie czyjego autorstwa) mnie cieszy.

Re: Skasowana książka

Boże, broń nas przed kolejną jego książką!

Re: Skasowana książka

Spokojnie - na kolejną książkę SW od Wendiga się nie zanosi.

Update z twittera CW:
https://twitter.com/ChuckWendig/status/1051198321744842752

Dostaliśmy 100% potwierdzenie, że to jeszcze niezapowiedziane i skasowane coś, nad czym pracował to był komiks - Brawo Marvel!
Wendig nie wie czy LFL i Disney także podziękowali mu za współpracę czy nie. Na razie wie, że wyleciał z Marvela i tam już nic nie napisze.
Jest mocno zajęty pracą nad własnymi książkami (widzieliście ile on już książek napisał?! Niektóre nawet dobrze oceniane. A ile poradników dla pisarzy napisał! ), więc nad SW nie pracował i nie będzie pracował w najbliższej przyszłości i w sumie wątpi czy dane mu będzie jeszcze coś kiedykolwiek napisać.

W tej chwili pozostała tylko jedna, najważniejsza kwestia - CO Z KOMIKSEM O ACOLYTES OF THE BEYOND?!?!?!

Re: Skasowana książka

mkn napisał:
W tej chwili pozostała tylko jedna, najważniejsza kwestia - CO Z KOMIKSEM O ACOLYTES OF THE BEYOND?!?!?!
-----------------------
I`m afraid it`s beyond our reach

Re: Skasowana książka

> KOMIKSEM O ACOLYTES OF THE BEYOND?

Chyba ktoś inny to przejął

Re: Skasowana książka

Skasowanie Wendiga to dobra wiadomość, ale skasowanie SoV może niekoniecznie. Nie lepiej było dać to do dokończenia komuś innemu?

Re: Skasowana książka

Ale... chyba nie ma słowa o skasowaniu komiksu?

Re: Skasowana książka

W związku z aferą Wendig napisał na blogu Q&A
Wydaje się, że SoV zostanie dokończony, a ten niezapowiedziany komiks po prostu napiszę ktoś inny.


Q: “What happens now to Shadow of Vader?”

A: Ennnh? I don’t know. I like to think they’ll keep my first three — they told me I was being pulled off of 4 and 5, which leads me to believe that my completed scripts for 1, 2 and 3 will still end up out there. I was honestly very proud of them. The third issue in particular! The editor (same who fired me) was very happy about it. I wasn’t kicked off the book for lack of quality. And I had started to see the art for issue 1 rolling in from Juanan Ramirez, and the covers from Greg Smallwood were whoa-dang.


Q: “And you were kicked off a second book?”

A: Yes, a comic, not a novel, to be clear.


Q: “Who will write the rest of Shadow of Vader?”

A: I do not know. (I won’t lie, whoever picks up that job will earn an askance glance from me. That’s petty, I know, but I’m a messy bench.) I did full outlines for issues four and five, so I don’t know if they’ll cleave to those or do some other thing. Epic shrug.


Q: “What was the other comic series?”

A: I don’t wanna say and spoil anybody’s pudding. It’s not announced yet. When it is, I’ll flag and and say HEY I COULD’VE WRITTEN THAT, and then we’ll all rage like Ewoks about it.

Re: Skasowana książka

Mam nadzieję, że SoV 4-5 napisze Soule.

Re: Skasowana książka

Nie lubię Wendiga, jego stylu, jego podejścia do SW, ale za jedno go cenię. To jest jedna z niewielu osób, która nie ściemnia pod publiczkę tylko mówi to co myśli, np.

"I won’t lie, whoever picks up that job will earn an askance glance from me. That’s petty, I know, but I’m a messy bench."

" I’ll flag and and say HEY I COULD’VE WRITTEN THAT, and then we’ll all rage like Ewoks about it."

Większość osób miałaby takie odczucia, ale odpowiedziałaby: "Oczywiście będę wspierać tego kto przejmie ten komiks z całego serca." Albo te teksty Kathleen, Lorda i Millera o tym, że niby rozstali się w pokoju i w ogóle jest super. No na bank, zero spiny, Kathleen powiedziała, że mają spieprzać, a Lord i Miller stwierdzili, że w sumie spoko, możemy być przyjaciółmi. Wendig jest szczery do bólu, mówi co myśli.

Sam nie do końca wiem czy 100% szczerość jest dobra. Moja żona trochę taka jest i jest to jedna z cech, które w niej uwielbiam, zawsze mam jasność co sądzi o danej sprawie, czy jej się coś podoba czy nie. Ale z drugiej wielokrotnie w innym środowisku obracała się ta jej szczerość przeciwko niej. Bo ludzie nie lubią szczerości. Wolą, żeby ktoś im powiedział, że wszystko będzie dobrze i to nie ich wina, mimo, że to totalnie ich wina i trzeba się zastanowić jak z tego wyjść, a nie bagatelizować tego co się zrobiło. Człowiek się uczy na błędach, ale tylko jeśli sobie te błędy uświadomi, a jak ludzie wokół przekonują, że to nie był żaden błąd to człowiek nie uczy się z takiej sytuacji zupełnie niczego. Na pewno są takie sytuacje, w których po prostu warto się nie odzywać. To jest moim zdaniem taki optymalny poziom szczerości - odzywasz się kiedy to ma jakąś wartość, a kiedy Twoja szczerość może przynieść więcej szkody niż pożytku to może lepiej się zamknąć. A Wendig właśnie się nie zamyka.

Wendig

Jeśli mowa o książce/komiksie o Vaderze, to z wielką chęcią bym takową przeczytał, jakiegokolwiek autora (choć Luceno byłby przeze mnie preferowany). Mam nadzieję, że zwolnienie Wendiga, skądinąd zaskakujące, nie poskutkuje tym, że ta książka/komiks się nie ukaże, tylko po prostu przejmie ją ktoś inny. Choć wolałbym, by była to książka, a nie komiks.

Niech Moc będzie z Wami.

Prawdopodobnie skasowana

Re: Prawdopodobnie skasowana

Mam nadzieję, że na otarcie łez dadzą nam po jeszcze jednym specialu Age of...

Re: Prawdopodobnie skasowana

Gdy zapowiedzieli to chyba nie podawali żadnych dat? Brak w zapowiedziach na styczeń może niepokoić, ale to jeszcze nie jest dowód na skasowanie. Przesunięcie na później z powodu zamieszania też jest prawdopodobne.

Re: Prawdopodobnie skasowana

A nie przepraszam, pierwotnie pierwszy numer był planowany na styczeń. Podobno były jakieś opóźnienia ze strony rysownika + zamieszanie z CW, więc nadal mam nadzieję, że tylko przesunęli.

Re: Prawdopodobnie skasowana

Skasowana

Re: Skasowana

No i mój komiks o Mrocznych Akolitach poszedł się kochać

Re: Skasowana

W takim razie poproszę szybciej nową serię od Soule`a

Re: Skasowana

Na twitterze wspomina, że ma kilka projektów

Re: Skasowana

A jeszcze 3 dni temu widziałęm, że wydanie zbiorcze przesunęli na maj czyli ktoś nowy miał się ponoć za to zabrać

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.