Forum

Filmy czy seriale?

Do niedawna byłem gorącym zwolennikiem filmów kinowych i przeciwnikiem przenoszenia SW na mały ekran w innej formie niż animacje, które w końcu rządzą się swoimi prawami i zazwyczaj są dla młodszego widza (oraz oczywiście dla fanów w każdym wieku ). Przede wszystkim w kinie mamy zdecydowanie większy rozmach, co dla takiego jak ja fana wątków związanych z Mocą, które wyróżniają SW, jest ważne, porównując z kameralnością większości seriali.
Z drugiej strony obserwując stale obniżający się wiek targetu, do którego skierowana jest większość hitów BO i podnoszący się poziom seriali (zatrudniających coraz więcej twórców wysokiej klasy do tej pory stroniących od telewizji) zaczynam myśleć, że może jednak jest szansa, iż to się uda i nie będzie bidy.

Co jeśli epizod IX nie będzie sukcesem kasowym (w co wątpię, ale zakładam hipotetycznie), a The Mandalorian przebojem? Czy ciężar rozwoju świata SW przeniesie się na platformę Disneya?

Gdzie Wy widzicie przyszłość "Gwiezdnych wojen"? Czy spoczywa ona na sali kinowej czy raczej ekranie tv? Czy może uda się to pogodzić i współtworzyć równolegle na podobnym poziomie?

Re: Filmy czy seriale?

Platforma streamingowa Disney`a, czyli seriale lub filmy ekskluzywnie tworzone na tę platformę. W to widzę, że Disney pójdzie z SW. I nie zmieni tego IX (IX klapą finansową nie będzie, ale nie liczę też, że wynik będzie między VII, a VIII, powiedzmy 1,5-1,6 miliarda), bo jakiekolwiek zmiany nanieśli tam pod fanów to i tak im nie dogodzą, więc wydaje mi się, że po odbiorze TLJ i klapie Solo (który był przecież rajem dla fanbojów) kierunek marvelowski w SW sobie odpuszczą, przynajmniej na najbliższe kilka lat. Filmy może będą co 2-3 lata, a ciężar przeniesiony na platformę streamingową.

Re: Filmy czy seriale?

Trochę boję się filmów przeznaczonych prosto na platformę Disneya, bo czy to nie będzie rozmienianiem na drobne? Forma serialowa ma chociaż tę zaletę, że ma więcej czasu ekranowego. Osobiście bardzo nie chciałbym filmów nie-kinowych, bo już nawet na przykładzie netflixa widać, że mają niższy poziom niż ich seriale oraz większość "kinówek".

Re: Filmy czy seriale?

To będzie rozmienianie się na drobne i jasne, że to nie będzie ten poziom i te budżety, co kinówki, ale te filmy mogą mieć jedną, ważną funkcję - na podstawie ich odbioru Disney może badać w co iść w kinówkach. Innymi słowy klapa przy mniejszym filmie ich tak nie zaboli jak przy dużym, a jeśli jakiś zostanie dobrze odebrany to może zdecydują się na podobną tematykę w kinówce (bo te będą teraz robili ostrożniej, co sami przyznali). Dla Disney`a priorytetem teraz będzie IV faza filmów Marvela, a dzięki tym filmom i serialom będą mogli zbadać co zrobić z uniwersum sw dalej, ale na dużym ekranie.

Re: Filmy czy seriale?

Evening Star napisał:
klapa przy mniejszym filmie ich tak nie zaboli jak przy dużym, a jeśli jakiś zostanie dobrze odebrany to może zdecydują się na podobną tematykę w kinówce
-----------------------

No właśnie, skoro ich nie zaboli, to gdyby uznali, że - jak przy Solo - wyszło bardzo słabo, to nie dołożyliby dodatkowych starań (oraz pieniędzy ), by to naprawić i nakręcić ponownie 80% materiału...
Pytanie czy pojawi się wola testowania tematów wymagających większego budżetu, a nie pójdzie to na odwrót, czyli najpierw film kinowy, a potem - skoro już mamy dekoracje i modele, które można wykorzystać częściej bez dodatkowych kosztów - eksplorujemy bardziej kameralne przygody bohaterów wcześniejszych filmów (co oczywiście przy dobrym pomyśle nie musi okazać się czymś złym z założenia).

Re: Filmy czy seriale?

Z Solo to jest w ogóle problematycznie, bo cokolwiek by nie zrobili z nim to efekt byłby ten sam - klapa, spowodowana brakiem marketingu i odbiorem TLJ. I też bym nie chciała, żeby to właśnie odbiór TLJ i klapa Solo spowodowała zahamowanie w robieniu kinówek, a trochę na to się zanosi. Nie widzę też, żeby przyczyną była tematyka (Solo) czy potoczenie się fabuły (TLJ), lecz marketing (oczywiście Solo, wycieki, które pokazaywały kompletny brak profesjonalizmu, R1 także; do dziś możemy gdybać, czy ten film był kasowym sukcesem, bo niedzielni widzowie sądzili, że idą na epizod VIII, a nie jakiś spin-off) i burdel z reżyserami ("poprawianie" w R1 i Solo, mało blockbusterowy Johnson - cały czas uważam, że gdyby JJ robił TLJ to by nie było tej całej gównoburzy). Tylko tyle i aż tyle. Kameralne rzeczy też się nadają na duży ekran, wszystko się nadaje, jeśli masz marketing i odpowiednich ludzi.

Re: Filmy czy seriale?

Problem ze spin-offami jest też taki, że np. wśród połowy moich znajomych sympatyków SW sam fakt, że to jest spin-off, a nie główna oś wydarzeń, powoduje reakcję "meh, poczekam aż wyjdzie na BR lub DVD". Może nie na taką skalę jak seriale animowane, ale uważają je za coś, z czym nie mają konieczności pilnie się zapoznać, bo najważniejsze rzeczy dzieją się w epizodach.

Również uważam, że trzeba było trzymać się Abramsa i brnąć w to dalej, skoro już zaczął dosyć udanie, a największe zarzuty (podobne motywy i Starkiller) byłyby łatwe do wyeliminowania w kolejnej części.

Re: Filmy czy seriale?

To trochę dziwne, jeśli faktycznie są sympatykami. W ogóle nie rozumiem argumentu, że jeśli nie dzieje się tam nic na skalę świata to nie warto iść. Może więc w takim razie nie pozostaje nic innego jak trylogie kinowe co dekadę, a reszta na mały ekran. Nie podoba mi się to, ale cóż.

Re: Filmy czy seriale?

Dla mnie również to była niespodzianka, bo po tylu latach posuchy znowu można cieszyć się SW w kinach, a większość z nich była bardzo zadowolona z TFA, kupowali koszulki z Kylo Renem i BB-8, dywagowali co się może wydarzyć w VIII itd., ale już R1 ich nie interesowało...
Jednak dla większości SW = Jedi vs. Sith (czy jakaś ich odmiana).

Re: Filmy czy seriale?

Czyli wychodzi, że to tacy niedzielni sympatycy xD A to właśnie ci robią box office. Dla mnie to jest jednak mocno ograniczone podejście, bo jeśli lubisz główną oś i wiesz, że nie będziesz mieć z nią związanego filmu co chwilę, to poboczna historia jest miłym umilaczem w oczekiwaniu na coś większego lub zwyczajnie wartościową rozrywką i rozszerzeniem samym w sobie. Cokolwiek Disney zrobi to nie dogodzi wszystkim.

Re: Filmy czy seriale?

No tak, jednak to oni, a nie my, należą do większości i mają swój duży udział w kupnie biletów oraz wszelkich gadżetów, z czego jest większa nasa niż z książek (które dla niech są prawie jak fanfiki ) na ten przykład.

Re: Filmy czy seriale?

Ja tam też jestem niedzielna, ale lubię różnorodność i skoro chcą nam sprzedawać historie poboczne to czemu mam być na nie xD

Re: Filmy czy seriale?

Sądząc po obecności tutaj to nie jesteś aż taka niedzielna

Byleby tylko nie przesadzili z tą pobocznością, typu komedia romantyczna dziejąca się na Naboo lub film obyczajowy o życiu prostych kosmitów na Tatooine XD

Re: Filmy czy seriale?

Moim zdaniem kierunek jest taki, że będziemy dostawać filmy MAXIMUM raz na rok, a może i nawet raz na dwa lata. Za to zostaniemy zasypani serialami i mniejszymi filmami na platformie Disneya+. Spodziewam się, że takie twory jak Solo 2 czy wyczekiwany Kenobi mogą się pojawić na tej platformie. Natomiast w kinie będziemy oglądać tylko duże Star Warsowe produkcje, tj. epizody, nie wiem, jakaś nowa seria o początkach Mocy, starych Jedi, Sithach, coś w ten deseń.

I to by mnie satysfakcjonowało. Takie filmy jak R1 czy Solo chciałbym oglądać częściej, np. raz na pół roku, przeplatając je jakimś serialem. Natomiast do kina chodziłbym rzadziej, ale z większym wyczekiwaniem.

Re: Filmy czy seriale?

Może to jest rozwiązanie? Filmy kinowe dla szerokiego grona publiczności, przedstawiające odwieczną walkę Jasnej z Ciemną Stroną Mocy, Jedi, Sithowie, największe konflikty galaktyczne z perspektywy głównych graczy. Seriale zaś pokazane od zaplecza, oczyma przeciętnych żołnierzy uczestniczących w walce lub działających w wywiadzie na tyłach wroga. Ewentualnie jakieś mniej spektakularne wydarzenia, historie bohaterów innych profesji: kryminalistów, najemników, itd. czyli coś głównie dla bardziej zagorzałych fanów.

Re: Filmy czy seriale?

Mi się podoba ten pomysł z filmem o Cassianie - ludzie go lubią, wszyscy lubią K2, przygody tej pary razem przed RO to może być naprawdę coś fajnego, i nie trzeba wydawać kasy na wielkie, epickie bitwy, wszak szpiedzy działają kameralnie.

Re: Filmy czy seriale?

Zgadzam się, że z tematem trafili, bo są lubiane postaci, a część kasy zostanie zaoszczędzona przez możliwe ponowne użycie niektórych elementów używanych w R1. Wielką bitwą skończył się finał historii Cassiana, a ten serial możemy potraktować jak dawne EU, które rozbudowuje świat i postaci znane z filmów kinowych.

w sumie

to gdyby miał wybór, dostać "Solo2 - Huttowie vs Szkarłatny Świt" w serialu albo wcale, to wolę w serialu.

Re: w sumie

Nie Ty jeden, są również nie należę do zwolenników tego, by zamknąć uniwersum i "nie niszczyć dzieciństwa" kolejnymi produkcjami cieszę się, że SW "żyją", a zastanawiam się jedynie jaki kierunek byłby dla nich najlepszy. Mimo że obecnie seriale są na wyższym poziomie twórczym niż filmy, to jednak SW zawsze było dla mnie kinówką.

Re: w sumie

A z ewentualnym Solo 2 to nie jest tak, że definitywnie sprawa jest zamknięta i w ogóle nie będą ruszać tematu?

Re: w sumie

Nic takiego nie słyszałem.
Co najwyżej że skasowali na razie wszystkie spinoffy, ale Solo2 to było raczej nasze ciche fanowskie marzenie niż realny projekt.

Re: Filmy czy seriale?

Mi się całkiem podoba idea z serialami aktorskimi. W filmie kinowym SW nie ma czasu na rozwijanie postaci, pokazywanie tła, psychologię, pokazanie czegoś więcej o postaciach drugo i trzecio-planowych, zwiedzanie różnych planet itd.

Jest ratowanie świata, wielkie bitwy, a akcja leci w tempie kolejki górskiej.

W serialu można pokazać więcej, nie trzeba się tak spieszyć, a nieco mniejsza skala czy mniej efektów wcale mi nie będą przeszkadzać.

Re: Filmy czy seriale?

Tylko czy na dłuższą metę da się tak ciągnąć Gwiezdne (bądź co bądź) wojny?

Re: Filmy czy seriale?

Na dłuższą metę to plan był pewnie jak przy Marvelu, bo skoro tam wypaliło to czemu nie tu, ale teraz muszą to zweryfikować. Po cichu wierzę, że skupienie się na platformie będzie tylko przejściowe i jednak za jakiś czas, powiedzmy 10 lat, uda się wypuszczać po 2-3 filmy rocznie. Teraz trochę trudno to robić, bo Marvel jest zbyt dużą i zbyt silną marką (z kolei sądzić, że nie będzie V fazy i znajdzie się miejsce dla sw jest trochę naiwne) i LF zdaje się nie za bardzo mieć pomysł co po IX (albo raczej na taki zagubiony wygląda).

Poza tym nie lubię seriali, więc po prostu nie chcę, żeby to szło w tym kierunku xD

Re: Filmy czy seriale?

Mnie by zadowolił nawet jeden film rocznie, co nie musiałoby kolidować z MCU, bo mają tego samego właściciela, byleby nie faworyzowano jednej marki kosztem traktowania drugiej po macoszemu.

Evening Star napisał:
Poza tym nie lubię seriali, więc po prostu nie chcę, żeby to szło w tym kierunku xD
-----------------------

W końcu padła odpowiedź na pytanie z tematu

Re: Filmy czy seriale?

rebelyell napisał:
byleby nie faworyzowano jednej marki kosztem traktowania drugiej po macoszemu.
-----------------------

Niestety, właśnie przy promocji Solo pokazali na której marce im bardziej zależy. Byleby to nie był tylko stały kurs.

Re: Filmy czy seriale?

Dla mnie to jest niezrozumiałe, przecież nie zwalczają konkurencji tylko psują własny interes :O nie łapię tego, tortu starczyłoby dla każdej produkcji, sukces frekwencyjny Venoma to potwierdza.

Re: Filmy czy seriale?

Główne filmy oczywiście w kinie, nie ma innej możliwości. Z częstotliwością raz na dwa-trzy lata. No i na gwiazdkę, a jakże . Kino to swego rodzaju święto, pewien rytuał, a w przypadku SW jesteśmy jako fani wręcz przyzwyczajeni do pewnego schematu i niech tak pozostanie. A seriale to oczywiście na platformę. To jest najbardziej optymalne rozwiązanie, przynajmniej tak mi się wydaje, że tak jest . Jak już pisałem kiedyś, forma serialowa jest wręcz stworzona do uniwersum gwiezdno-wojennego. Z wielką chęcią obejrzałbym Starą Republikę w formie sezonu z powiedzmy kilkunastoma odcinkami po godzinie każdy, z ogromnym hajpem zobaczyłbym i KotORy telewizyjne, bo dlaczego i nie ?. Nic nie stoi na przeszkodzie - seriale wieloodcinkowe, czy też i krótkie serie, a nawet spin-offy. Animacje też, i projekty niszowe, wszystko może teraz się zdarzyć. Mam nadzieję, że Disney dobrze wykorzysta możliwości, a przede wszystkim posłucha choć trochę fanów.

Re: Filmy czy seriale?

Hmmm, tylko czy KotORy nie byłyby za drogie w wykonaniu na serial? Chociaż już przygody takiego Zayna Carricka i ferajny, którzy starają się unikać pierwszej linii frontu, na ekranie bym obejrzał z ochotą

Re: Filmy czy seriale?

No w sumie mogłyby i rozsadzić niejeden budżet , Disney zdaje się ma doświadczenie jak się podwaja koszty ...

seriale

mogłyby pokonać spokojnie filmy, z pewnością te disnejowe słabizny, gdyby tylko zostały zrobione z klasą i poziomem obecnie utrzymującym się w branży. Ale skoro wszędzie się mówi o nich jako wypełniaczach jakiejś tam platformy...

Startu HoC bym się nie spodziewał, chociaż na Mando nadal liczę.

Re: seriale

-Ale skoro wszędzie się mówi o nich jako wypełniaczach jakiejś tam platformy

Gdzie się tak mówi?

w tym

temacie to słowo pada 11 razy. W większości newsów dodaje się, że to produkcje pod to.

Mało?

Re: seriale

Fakt podniesienia się poziomu seriali jest jedynym, co może napawać mnie optymizmem przed "zserialowieniem" star łorsów. No i w sumie reżyser dołożył dużą cegiełkę do powstania MCU, więc możliwości ma i może powtórzy ten sukces poprzez udany początek seriali aktorskich SW?

Byleby nie skończyli jak HoC, bo żal było patrzeć co się stało z genialnym - po pierwszych sezonach - serialem

dlatego

mówiłem tylko o otwarciu HoC dla Netfliksa. Miejmy nadzieję, że ew. gwałciciele będą jednak omijać tą wspaniałą, rodzinną markę

Re: dlatego

Albo przynajmniej wstrzymają się do końca produkcji *niesmaczny żart *
Ale po prawdzie to upadek (ostatni sezon) HoC zaczął się już wcześniej, jeszcze z molestantem w obsadzie.

zmusiłem

się kiedyś do obejrzenia całości i ilość głupot rośnie tam lawinowo. Niestety.

Liczmy, że w SW pozostało odrobinę jakości chociaż na dobry start

Ale

początek (pierwsze dwa sezony co najmniej) był rewelacyjny - taki poziom SW byłby zadowalający

Re: Ale

Pierwsze dwa. I powinni na tym skończyć, a nie ciągnąć siłą rozpędu.

A ten najnowszy bez molestanta to już w ogóle... Starłorsy, nie idźcie tą drogą.

HoC < The Office US

Nie widziałem pierwowzoru, więc nie wiem w którym momencie Amerykanom skończyła się (bo oryginał był krótszy) "podkładka", ale widać, że rzadko kiedy udaje się taka sztuka, jak w przypadku np. "Biura" w wersji US, które poszło własną drogą po wyczerpaniu się materiału źródłowego i wyszło na tym bardzo dobrze.

Re: seriale

W przeszłości też trafiały się całkiem dobre seriale - np. "Robin z Sherwood" czy "Miasteczko Twin Peaks".

Jak się chce i umie, to z serialu można naprawdę dużo wydusić.

Seriale lepsze od filmów?

Dla mnie szczytowe osiągnięcie serialowe to "Breaking Bad", który (a nie - chociaż też świetny - GoT) moim zdaniem ogłosił wszem i wobec, że królowanie filmów kinowych nie musi być takie pewne. Ale ma on jedną przewagę nad ewentualną produkcją w świecie SW - miejsce akcji nie wymaga takich nakładów jak space opera.

Re: Seriale lepsze od filmów?

"Breaking Bad", "Hell on Wheels (ale tutaj to już też trochę na siłę ciągnęli) i "Sons of Anarchy" - tylko fakt, nie potrzebowali tutaj nie wiadomo jakiej kasy.

Z kolei "Człowiek z Wysokiego zamku" jest zrobiony minimalistycznie ale jednak ten speerowski Berlin czy rozbudowana japońska nowoczesna flota robi wrażenie. Rzecz chyba nie w pieniądzach (no, trochę pewnie też) ale w kreatywnym podejściu i pomyśle. Jak zawsze.

Re: Seriale lepsze od filmów?

Finster Vater napisał:
Rzecz chyba nie w pieniądzach (no, trochę pewnie też) ale w kreatywnym podejściu i pomyśle. Jak zawsze.
-----------------------

Jasna sprawa, dlatego np. stary Robocop, Obcy, Predator lub Terminator są o wiele lepsze od ich nowych odsłon, mimo że miały bez porównania mniejsze możliwości techniczne niż te obecne.
Wystarczy żeby serialowy świat gwiezdnowojenny wyglądał jak ten znany nam z filmów, by nie nastąpił zbyt duży rozdźwięk, a resztę niech załatwi wyobraźnia filmowców.

Re: seriale

Jejku jejku !, zupełnie zapomniałem o Robinie ! - ależ to był serial . A jaka muza* wtedy była ! : https://www.youtube.com/watch?v=Z8jmZ77-bvw

*magiczny Clannad

Re: Filmy czy seriale?

Filmy i tylko filmy!







Re: Filmy czy seriale?

Filmy.

Seriale to rozrywka dużo gorszego sortu, dla niewymagających, którzy potrzebują codziennej czy cotygodniowej dawki odmóżdżającej

Re: Filmy czy seriale?

Jak dobrze pomyśleć, to po co komu seriale, jak jest alkohol.

Re: Filmy czy seriale?

Otóż to!

Alkohol ma wiele wspólnego z serialami - jak czytam o rozbudowywaniu postaci i historii, to mi się cofa wszystko


Re: Filmy czy seriale?

Największa wada seriali - odciagają człowieka od czytania książek.

Re: Filmy czy seriale?

Hehe patrząc po postach - złe wspomnienia jak widzę ?, tak jedno jak i drugie w zbyt dużej dawce szkodzi ... 😜👍

Re: Filmy czy seriale?

Yyy, nieśmieszny trolling.

Re: Filmy czy seriale?

Nic na to nie poradzę że nie znoszę łopatologii.

Dawniej - w mrocznych czasach PRL-u - bardzo często trzeba było uruchomiać swoją wyobraźnię i do dzisiaj jest ona po tysiąckroć ciekawsza niż stolcowe propozycje kretyńskich scenarzystów ze sraj-taśmowej serialowej produkcji.

Wybacz.

Re: Filmy czy seriale?

Yyy, nieśmieszny trolling.

Zdecydowanie seriale!

Jak dla mnie spin-offów w kinach może już wcale nie być, zamiast każdego z nich z chęcią przyjmę serial na D+. Wyniki finansowe E9 mam totalnie w tyłku. Może być sobie klapą, może być wielkim sukcesem i tak jest to koniec trylogii i końcowy hajs niewiele zmieni. Dużo bardziej trzymam kciuki i chciałbym, żeby Mandalorian okazał się wielkim sukcesem, który przyczyni się od wysypu kolejnych produkcji na D+. Tak jak piszecie - co rok lub dwa na gwiazdkę epicki film stanowiący wielkie wydarzenie i będący najważniejszym/zwrotnym punktem w rozwoju uniwersum. Miejsce historii skupiających się na konkretnych postaciach i kameralnych tematach jest na platformie.

Zamiast 1 wieczoru w kinie, 10 wieczorów przed TV. Dla mnie rachunek jest prosty 8-10h serialu pozwala na opowiedzenie bardziej szczegółowej i rozbudowanej historii oraz lepsze zaprezentowanie bohaterów i świata niż 2-2,5h film. Nowe filmy czasami miały z tym problemy, miejscami brakowało trochę informacji, sporo rzeczy było dopowiedzianych w innych źródłach. Tak wiem, że film>serial, no ale dla mnie SW jest wciąż zdecydowanie za mało, także w tym przypadku ważniejsza jest ilość niż jakość

No i ta jakość w przypadku serialu wcale nie musi być taka słaba. Kiedyś seriale to była rzeczywiście bieda - przez te wszystkie lata sporo wrażenie zrobiło na mnie tylko Twin Peaks, Battle Star Galactica, Lost (do połowy 3 sezonu) i klika starszych produkcji HBO. Ale tak od czasów sukcesu Gry o Tron i ofensywy Netflixa seriale wyglądają coraz lepiej i lepiej i seriale SW z D+ pewnie też przyczynią się do podnoszenia budżetów i poprzeczki coraz wyżej. Ogólnie seriale i platformy to przyszłość, w przypadku SW również

Re: Zdecydowanie seriale!

Nie upieram się, że spinoffy powinny być rozwijane w taki sposób jak dotychczas, ale sama idea czegoś poza głównym wątkiem, co jest wyświetlane w kinach, mi się podoba. Po prostu lubię te coroczne wyjścia do kina na Star Warsy. Osobiście bardzo satysfakcjonowałby mnie taki stan SW, że dostajemy z 2 seriale aktorskie w ciągu roku, jeden animowany i jeden film kinowy, który, tak jak piszesz, skupia się na ważnych wydarzeniach. Mogłoby to wygladać tak (zupełnie wyimaginowana przeze mnie przyszłość):

2019 - Epizod 9
2020 - Film o początkach Mocy 1
2021 - Unknown Regions: A Star Wars Story 1
2022 - Film o początkach Mocy 2
2023 - Unknown Regions: A Star Wars Story 2

Postawienie na seriale mnie cieszy. Jak będą na podobnym poziomie jak inne współczesne seriale i lepsze niż te Marvelowe* to będę zadowolony.

* No dobra, widziałem tylko Iron Fista i był słaby ;D

Re: Zdecydowanie seriale!

Te przykłady 2019-2023, które podałeś to właśnie są te epickie filmy pchające uniwersum do przodu, a nie spin-offy I co roku jeden taki film na gwiazdkę byłoby idealnie.

R1 to był też duży kaliber, ale kolejne spin-offy czyli Solo, plotkowany Kenobi itd. (Jabba, Yoda) to już jest dużo mniejszy kaliber. Uważam, że lepiej jeśli takie produkcje pójdą na platformę, tak jak zapowiedziany właśnie Cassian.

Mam ogromną nadzieję, że Mandalorian, Cassian i powrót TCW chwycą i LFL jeszcze wydoi / wyciśnie / rozwodni / zajedzie serialami markę SW granic możliwości.

Re: Zdecydowanie seriale!

No i jak sobie pomyślę o Solo to wydaje mi się, że forma serialowa też by mu wyszła na dobre. Pierwszy odcinek Korelia, drugi, może trzeci służba w Imperium, czwarty Mimban, poznanie Chewbacci, ekipy Becketta, itd. I można by tak ciągnąć to przez wiele sezonów. Jedyne co mogę zarzucić Solo jako filmowi to to, że nie mogliśmy bardziej wgłębić się w Korelię, w jego życie w mundurze imperialnym, itd. A serial by rozwiązał ten problem. Takie Rogue One bardziej pasuje na film niż na serial, imo.

A co do potencjalnych Kenobiego, Yody, Jabby, Maula, itd. to widziałbym to jako zwykłe filmy na D+. No może poza Kenobim, tu akurat krótki serial, jeden sezon, byłby w porządku.

Re: Zdecydowanie seriale!

Ja widziałbym o Kenobim film kinowy, z dużym budżetem, tutaj to jestem 100% za HAL-em, że inaczej to będzie "popelina". Zrekanonizować Jabiim, a najlepiej zrobić z tego trylogię. I nie mówcie że to się nie sprzeda (ale możecie powiedzieć, że Disney nie będzie umiał tego sprzedać).

Re: Zdecydowanie seriale!

Co do Jabiim to miałem przedwczoraj taką rozkminę jak powtarzałem sobie ten arc. Wojna na wielką skalę, pełna dramatycznych wydarzeń, niejednoznacznych motywów i gorzkich rozwiązań. Myślę, że takie coś mogłoby być fabularnie świetnie, a promocja też mogłaby być bardziej zachęcająca. Wiecie, masa Dżedajów różnych ras z mieczami świetlnymi Tylko pozbyłbym się tych repulsorowych butów, bo byłby to strzał w (hehe) stopę.

Re: Zdecydowanie seriale!

Mossar napisał:
... Wojna na wielką skalę, pełna dramatycznych wydarzeń, niejednoznacznych motywów i gorzkich rozwiązań. Myślę, że takie coś mogłoby być fabularnie świetnie, a promocja też mogłaby być bardziej zachęcająca. Wiecie, masa Dżedajów różnych ras z mieczami świetlnymi ... .
-----------------------
Pan mówi, Pan ma - bardzo proszę, Exar Khun, Wojna Sithów i Jedi na wielką skalę. Bohater ? - oczywiście awanturnik jakich mało, Jolee Bindo !. Niejednoznaczne motywy i gorzkie, a wręcz tragiczne rozwiązania ? - zakazany romans, żona Nayama i wszytko co się wydarzyło po tym, jak zwróciła się ku ciemnej stronie a wcześniej przeciwko Bindo. Gorzkie rozwiązania ? - upadek w oczach Jolee`go autorytetu Zakonu i w konsekwencji jego rozstanie z Jedi ...
i jak pięknie można tą historią zahaczyć jeszcze i Revana, i Mandalorian, a nawet i w grową Starą Republikę

Re: Zdecydowanie seriale!

Do Starej Republiki to mnie przekonywać nie musisz. Ktoś w końcu musi na to wpaść

Zdecydowanie seriale!

Dorzucę jeszcze "Przystanek Alaska", jako przykład serialu, który nie wymaga dużego budżetu, a do dzisiaj jest uważany - i słusznie, za jeden z najlepszych ever. Kultowy, po prostu. Oczywiście, nie można myśleć o porządnym serialu SW mając kameralny budżet, ale jak zaważyłem w twoim poście wzmiankę o "Twin Peaks" 👍👍👍, to musiałem się dopisać 😋

Re: Zdecydowanie seriale!

Dokładnie, o jakości serialu decyduje pomysł, scenariusz, gra aktorów itd. Nie trzeba robić wielkich bitew z setkami tysięcy szturmowców, żeby było dobrze.

Re: Zdecydowanie seriale!

Oczywiście, ale w przypadku serialu SW jednak trochę hajsu w miejscówki, stroje, obcych itd. trzeba wpakować żeby nie wyglądało to żenująco, bo wtedy ani świetny scenariusz ani aktorzy nie pomogą. Nawet bez wielkich bitew (których i tak się w serialach nie spodziewam) imho potrzebny jest spory budżet.

Jedno i drugie

Disney powinien robić i to, i to, żeby zadowolić i miłośników filmów, i seriali.
Natomiast jeśli chodzi o mnie, aktorskie SW kojarzą mi się tylko i wyłącznie z filmami i zdecydowanie wolę filmy (kinowe, a nie prosto na platformę), ale dobry serial też zawsze chętnie obejrzę.

Re: Jedno i drugie

No właśnie!*
*Potrzebny mi jest post do eksperymentów a nie chcę żeby był całkiem niemerytoryczny.

Re: Jedno i drugie

To działa!

......

Od razu mówię, że nie przeczytałem całego wątku, więc nie wiem czy ktoś to zaproponował, ale... dlaczego nie i filmy, i seriale?

Jeśli już miałbym wybrać, to chyba seriale. Mam wrażenie, że można tam jednak upchnąć więcej ciekawych rzeczy rozbudowujących uniwersum, niż w dwugodzinnym filmie wypełnionym tylko strzelaniem, lataniem i walką. Tym bardziej patrząc na takie filmy jak TFA, TLJ czy Solo, które są wypełnione akcją, ale nie pokazują nam prawie niczego dodatkowego, pobocznego (poza paroma wyjątkami), a już na pewno nie pokazują tego w satysfakcjonujący sposób.

Re: ......

Oczywiście w serialu można więcej upchnąć i to jest plus. Żeby tylko wyglądało to tak samo jak dłuższy film kinowy pocięty na odcinki, a nie prezentowało się gorzej audio-wizualnie... Jeśli to by się udało to byłoby też żal braku możliwości obejrzenia tego w Imaxie lub chociaż na dużym ekranie

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.