Forum

Vader: Dark Visions

I wchodzi on... cały na czarno... na czarnym koniu!
Marvel zapowiedział właśnie nową serię limitowaną, której głównym bohaterem będzie DARTH VADER!

https://swiatstarwars.blogspot.com/2018/12/marvel-zapowiedz-star-wars-vader-dark-visions.html

Re: Vader: Dark Visions

Która to trzecia czy czwarta już.

Dark Visions

Zanim kliknąłem w link sądziłem, że to co napisałeś o tym koniu to jakiś żart czy metafora, a tu proszę. Ciekawie to wygląda, choć dosyć irracjonalnie, szczególnie ta tarcza. Zobaczymy, jakie znowu sekretne strony Vadera odkryjemy. W zasadzie mam wątpliwości, czy po tylu nowokanonicznych komiksach z nim w roli głównej jeszcze takowe są. Ale nie narzekam, że za dużo Vadera, bo ilekroć komiksowy Vader jest, to jest dobrze. W zasadzie to vaderowe komiksy w kanonie są najciekawsze, najlepsze i najwięcej do niego wnoszące, więc tym bardziej nie mam żadnych zastrzeżeń. A nawet wręcz przeciwnie.

Moje pytanie brzmi jeszcze, w jakim roku będzie toczyć się akcja tego komiksu?


Niech Moc będzie z Wami.

Re: Vader: Dark Visions

Vader na kuniu z tarczą, uśmiałam się .

Z jednej strony fajnie, że wchodzi to zamiast tych cudów Wendigo. Z drugiej - znowu Vader...

Re: Vader: Dark Visions

Jak bedzie walczył w tej formie z kopijnikiem pancernym Durge - biorę w ciemno

Re: Vader: Dark Visions

Ooo, byłoby mega!

Durge

Nieee, to byłoby zbyt groteskowe. I po prostu miałkie. Akurat się miałby zaopatrzyć w tarczę i konia i napotkać Durge`a? Poza tym Durge jako przeciwnik Vadera - to raczej nie brzmi dobrze. Poza tym wątpię, by miano go wskrzeszać do kanonu. Raczej to się już nie wydarzy, i nie będę w związku z tym narzekał. Bo o ile nie jest tak, że nie lubię Durge`a, o tyle po prostu nie wiem, czy w nowym kanonie by się jakkolwiek odnalazł i czy byłby na niego jakiś konkretny pomysł.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Vader: Dark Visions

Wybacz mą ciekawość, ale co jest takiego szczególnego w Durgeu

Re: Vader: Dark Visions

Nic, ale rycerz z kopią (z CW) pasuje mi graficznie jako przeciwnik do Vadera z tarczą na dark horse

Pełny suspens

Re: Vader: Dark Visions

Vader jedzie na Dark Horse
Okładka zejefajna.

Dark Visions will take readers to the darkest parts of the galaxy — places where the mysterious anti-hero known as Darth Vader can be someone’s greatest fear and even…someone’s greatest hope!

Brzmi podobnie do Shadow of Vader, co w sumie dziwne nie jest skoro seria będzie zastępstwem SoV. Fajnie, że jednak dali coś w zamian za skasowany twór Chucka. Po cichu trzymam kciuki za jeden numer z Acolytes of the Beyond (!!!)

Re: Vader: Dark Visions

Ja tam czuję się Hopeless. A Dark Horse jest super, szkoda tylko że teraz komiksy wydaje Marvel...

cóż..

Na temat Vadera na koniu chciałem tylko powtórzyć za Dunc z ClubJade, że wyraźnie w erze nowego Marvela Darth Vader stał się tym, czym był Boba Fett z czasów Dark Horse`a.

Vader

I to jest akurat pozytywna informacja. 😀

Ale prawdą jest, że dziwne jest, że Boba zupełnie jest w nowym kanonie w komiksach pomijany. Jestem ciekaw, kiedy po niego w nich sięgną, bo jestem przekonany, że prędzej czy później to się stać po prostu musi.

Niech Moc będzie z Wami.

Princess pojawi się w trzecim zeszycie

Pojawiły się zapowiedzi na kwiecień. W trzecim zeszycie Dark Visions będziemy śledzić losy kobiety fanatycznie zakochanej w Vaderze Powinno to uciszyć jedną z naszych forumowych przyjaciółek!

https://jedi-bibliothek.de/2019/01/marvel-star-wars-comics-april-2019/

Jeżeli będą w którymś Akolici, to już nie płaczę po Shadows of Vader.

Re: Princess pojawi się w trzecim zeszycie

Bardziej mnie cieszy TIE Fighter w kwietniu Aczkolwiek ten zeszyt z Dark Visions może być ciekawy.

Re: Princess pojawi się w trzecim zeszycie

A mnie najbardziej cieszy, że w kwietniu będzie jednocześnie aż 6 serii komiksowych <3
Fanatyczka zakochana w Vaderze brzmi nieźle.

Re: Princess pojawi się w trzecim zeszycie

THE STAR-CROSSED LOVER!

DARTH VADER, a name that strikes fear in the hearts of countless across the galaxy… but there is one lonely heart that beats just for him.
What is it like to be in love with LORD VADER?
And what fate will befall one who is infatuated with the tall, dark mystery behind the mask?

Nie powiem - przednio się uśmiałam xD

Re: Princess pojawi się w trzecim zeszycie

X
D

piękne xDD

Re: Princess pojawi się w trzecim zeszycie

Od dawna wiadomo że twórcy SW biorą pomysły z Bastionu.

#1

Mmm, to było dobre. Bardzo dobre. I świetnie narysowane! Czekam na więcej.

Re: #1

Mi też się podobało. Epicka walka Vadera z wielkim potworem to nic nowego ani nadzwyczajnego, ale Vader jako bohater i wyzwoliciel, którego podziwiają i o którym opowiadają sobie przy ognisku to ciekawy pomysł. No i ta przekozacka okładka <3

#2

Dowódca tak przerażony Vaderem, że popada w obłęd i paranoje - bardzo mi się podobało. Tylko trochę żal tych wszystkich pilotów. Pomysł z exogorthem pojechany Rysunki niestandardowe i takie "analogowe" - wyróżniają się na plus. Interesująca seria, ciekawe co wymyślą w następnym numerze z PF w roli głównej.

MEGA! Polecam! Mossar Mossarowski

Ale mi się to podobało. Totalnie niczego nie oczekiwałem od Dark Visions, a póki co jest świetnie. Pierwszy numer był niezły, nie złapał mnie za serce, ale był niezły.

Ale #2 jest świetna. Polecam każdemu. To pierwszy taki komiks, który tak obrazowo pokazuje strach imperialnych przed Vaderem. Oczywiście, jest to bardzo mocno podkolorowane, przerysowane, ale to tylko powoduje, że komiks podoba mi się jeszcze bardziej. Dla mnie mega. Nawet akcja z Exogorthem.. Niby chora i porąbana, ale pasowała na maxa do stylu tego komiksu.

10/10 za ten numer. Jak Dark Visions będzie wyglądało tak dalej to będzie świetna seria.

#2

Ale mi było szkoda tego dowódcy i tych pilotów. Scenarzyści i rysownicy odwalili świetną robotę, pokazując, jakie histeryczne przerażenie wzbudza Vader.
Ale, jeśli można skomentować co do ogólności uniwersum - uważam, że Vader był jedną z przyczyn, czemu Imperium upadło. I tu nie mówię o wydarzeniach z "Powrotu Jedi". Spójrzmy, co tu się wydarzyło.
początek spoilera Akcja Imperium odniosła sukces w 90%. Nie udało się tylko złapać szpiega. Ale dowódca tak się bał, że Vader go zamorduje za ten jeden, niewykonany punkt, że z "zero imperial casualitues" przeszliśmy do rozwalonego Niszczyciela za miliardy kredytów, śmierci załogi i oficerów, śmierci pilotów (wyszkolenie kolejnych to następne tysiące kredytów), zniszczenia myśliwców. Gdyby nie Vader, wszyscy wróciliby do domów i złapali szpiega następnym razem - szpiega, którego obecnie posiadane informacje na niewiele mogły się zdać. koniec spoilera
Dlatego Imperium było słabe. Ludzie tak zastraszeni robią idiotyzmy. Kosztowne idiotyzmy, które osłabiają ogół znacznie bardziej, niż nieudana (czy udana w 90%) misja.
Gratulacje, Vader.

I dlatego Hux (c`mon, to ja - oczywiście, że wszystko mogę odnieść do Huxa), chociaż bardzo chciał, nie zaczął się drzeć na swoich podwładnych, kiedy dostał wiadomość, że padły tarcze Starkillera. Parafrazując: "Wiedział, że nie sprawi to, że zaczną pracować szybciej". Zastraszanie ludzi do takiego stopnia, jak robił to Vader (mord za najmniejszą porażkę, mord, bo chcę pokazać, kto tu rządzi, mord, bo mam zły dzień, mord BO MOGĘ) nigdy nie sprawia, że są efektywniejsi. Za to sprawia, że prawdopodobieństwo zawalenia ze stresu staje się tak wielkie, że prawie pewne.

Vader sprowadził Imperium na dno

Dokładnie miałem to samo na myśli co Ty. Misja "zakończona" sukcesem, zdobyli plany, wiedzą gdzie znajdą resztę Rebeliantów. Tylko się cieszyć. początek spoilera Ale strach przed Vaderem jest tak ogromny, że facet traci zdolność logicznego rozumowania. Robi wszystko żeby uratować swoją skórę. Poświęca samą misję, swoich towarzyszy, swój statek. Wszystko. Tylko po to, żeby Vader mógł odebrać więźnia. koniec spoilera

Dlatego sterowanie terrorem nie jest dobre z obu stron. To, że od strony terroryzowanego jest złe to jasne. Ale nawet terroryzujący nie osiąga takich profitów jakie by mógł osiągać gdyby był surowy, wymagający, ale nie przerażający. To jest trochę tak jak z posiadaczem psa. Jak go będziesz bił za każde przewinienie to pies będzie skrzywiony. Może mu odwalać na spacerach i będzie atakował innych albo będzie się snuł bez większego celu. A jak postawisz odpowiednio granice to można nawiązać fajną relację.

Re: #2

Skoro Vaderowaty ze wszystkich najbardziej nienawidził tego, którego obwiniał za śmierć Padme, czyli samego siebie, to dlaczego innych miał traktować lepiej?

I tu jest raczej wina Palpiego, że tak a nie inaczej go nakierował (mógł powiedzieć, że "jak Obi pokonał Ciebie, załatwił Padme żeby cię bardziej upokorzyć") - bo taki nieco mnie wq...ny na siebie Vader by się Imperium dużo lepiej przysłużył, choćby nie mordując co chwila imperialnych admirałów i oficerów.

Re: #2

Finster Vater napisał:
I tu jest raczej wina Palpiego, że tak a nie inaczej go nakierował (mógł powiedzieć, że "jak Obi pokonał Ciebie, załatwił Padme żeby cię bardziej upokorzyć") - bo taki nieco mnie wq...ny na siebie Vader by się Imperium dużo lepiej przysłużył, choćby nie mordując co chwila imperialnych admirałów i oficerów.
-----------------------
Problemem był Palpatine, który na za wiele swojemu uczniowi pozwalał i to się zgadza. Tyle, że to nie był jego największy błąd

Najwiekszym blędem był Tarkin. Bo o ile udział Vadera w zniszczeniu tego niszczyciela był posredni,wszak to nie on wydawał blędne decyzje, które doprowadziły do śmierci załogi to każda błędna decyzja Tarkina była jego osobistą.

Zniszczenie kosztownej stacji nadawczej, polecenie Thrawnowi wzięcia zakladników zamiast rozkazu zrównania rebelii z ziemią, zniszczenie imperialnego archiwum na Scariff itp.

Re: #2

Zapomniałeś o zakazie wysłania myśliwców TIE do obrony Gwiazdy śmierci w wyniku czego tylko eskadra Vadera odpierała zagrożenie. Poza tym (przynajmniej w legendach) Tarkin był nie mniej okrutny od Vadera, wyrzucenie jednego z członków załogi w kosmos w kombinezonie mającym kilka godzin tlenu i rozkaz puszczania na żywo jego krzyków załodze statku tylko dlatego, że ten rozpowiedział innym o jego romansie z Dallą.

Re: #2

Poważnie? Tarkin zakazał puszczać myśliwców?

Re: #2

Nie wiem jak jest to wyjaśnione u Di$n€¥a ale w legendach Tarkin chciał żeby to jego stacja samodzielnie zniszczyła całą rebelię.


darth sheldon hiszpański inkwi napisał:
Poza tym (przynajmniej w legendach) Tarkin był nie mniej okrutny od Vadera, wyrzucenie jednego z członków załogi w kosmos w kombinezonie mającym kilka godzin tlenu i rozkaz puszczania na żywo jego krzyków załodze statku tylko dlatego, że ten rozpowiedział innym o jego romansie z Dallą.
-----------------------
O Tarkin w legendach był jeszcze gorszym maniakiem. Ackbar był przecież kimś w rodzaju jego asystenta, którego wszędzie ze sobą zabierał i przed którym nie krył tajemnic odnosnie taktyk stosowanych przez imperium bo uważał go za głupiego zwierzaka

Nie wspominając o tym razie kiedy chciał uderzyć małego Anakina (zaraz po TPM) bo wydał mu się wstrętnym smarkaczem. Pamiętam, że Budziol próbował bronić te zachowanie argumentem "każdy ma jakieś wady"

Re: #2

Tak naprawdę, to nie jest to powiedziane wprost i być może po prostu nie chciano wrzucać myśliwców w ogień własnych turbolaserow (tak jak w noramlnym życiu nie pcha się myśliwców w strefy ostrzału OPL). W każdym razie jak nadlatuje Vader to lasery przestają strzelać i nawet muzyka przestaje grać - w kinie jest to niesamowite wrażenie.

Re: #2

<zapisuje w kajeciku>
Wiedzcie panowie, że wasza komentarze a propos Tarkina i niepuszczania myśliwców będą kolejnymi z moich argumentów na obronę generała Huxa nad D`Qar

Wersja nieoficjalna

To jest jeszcze taka wersja. Nieoficjalna, ale palusible bardzo

http://www.bluemilkspecial.com/comic/death-star-defense/

Re: #2

Wiedziałem. Ty+myśliwce TIE daje tylko jeden wynik.

Re: #2

Finster Vater napisał:
Skoro Vaderowaty ze wszystkich najbardziej nienawidził tego, którego obwiniał za śmierć Padme, czyli samego siebie, to dlaczego innych miał traktować lepiej?

-----------------------

Rozumując w ten sposób, to Vader był rannym, wściekłym zwierzęciem, które należałoby natychmiast (w 19 BBY) uśpić - bo szkodził nie tylko sobie, ale i przede wszystkim Imperium. Niby jest w tym pewna logika fabularna, ale jednak nie jest to ten Mroczny Lord Sithów którego poznałem wpierw w Starej Trylogii, i czuję pewien odruchowy sprzeciw przeciwko takiemu podejściu do tej postaci. Takich bezsensownych aktów przemocy ze strony Vadera/z powodu Vadera jest dla mnie za dużo (w obu kanonach).

Re: #2

Shedao Shai napisał:
Rozumując w ten sposób, to Vader był rannym, wściekłym zwierzęciem, które należałoby natychmiast (w 19 BBY) uśpić
-----------------------
The great Darth Vader was a sick man in an iron mask! -Sheev Palpatine

Shedao Shai napisał:
bo szkodził nie tylko sobie
-----------------------
Vader stracił rodzinę, przyjaciół, wszystkie kończyny i prawie spłonął żywcem. Nie sądzę, że można sobie jeszcze mocniej zaszkodzić.



Shedao Shai napisał:
ale i przede wszystkim Imperium.
-----------------------
Tarkin, Konstantine, admirał Ozzel itp.


Shedao Shai napisał:
Niby jest w tym pewna logika fabularna, ale jednak nie jest to ten Mroczny Lord Sithów którego poznałem wpierw w Starej Trylogii, i czuję pewien odruchowy sprzeciw przeciwko takiemu podejściu do tej postaci. Takich bezsensownych aktów przemocy ze strony Vadera/z powodu Vadera jest dla mnie za dużo (w obu kanonach).
-----------------------
Może mi się zdaje ale czy już w ANH Vader nie zamordował rebelianta w wyniku frustracji wywołanej kradzieży planów gw zamiast poddać go przesluchaniu? Przecież to w skutek tej glupoty powstał plan śledzenia Sokoła, który zaowocował zniszczeniem największej stacji bojowej imperium.

Re: #2

Tak, tylko to wszystko zależy od formy przekazu. Jeśli komiks/książka/film jest z góry nastawiony na racjonalne dokładanie kolejnych cegiełek do kanonu to tego rodzaju Vader jest przesadzony. Ale Dark Visions to komiks z gatunku przerysowanych z założenia. Tzn. takich fanatyków kanonów w SW jak my może/mogło to boleć, ale w przypadku Dark Visions głównie chodzi o mocny przekaz i chorą akcję. I to się świetnie udaje. Trochę tak jak było z Infinities czy chociażby Tagiem i Binkiem. Może tego rodzaju twory nie powinny być postrzegane jako kanon? Tylko, że zarówno w starym jak i nowym kanonie to fani są bardziej przywiązani do ścisłego określania co jest a co nie jest kanonem. Dla twórców to kwestia drugorzędna. No i może dobrze, bo mimo wszystko chciałbym kiedyś dostać film SW, który trochę bawi się formą, a nie próbuje być w 100% zgodny z prawami SW i kanonem.

Re: #2

-Niby jest w tym pewna logika fabularna, ale jednak nie jest to ten Mroczny Lord Sithów którego poznałem wpierw w Starej Trylogii, i czuję pewien odruchowy sprzeciw przeciwko takiemu podejściu do tej postaci. Takich bezsensownych aktów przemocy ze strony Vadera/z powodu Vadera jest dla mnie za dużo (w obu kanonach) [2]

Choć to się zaczęło już w OT, najpierw Antilles, potem imperialni w TESB (bo co mu Needa zawinił?).

I, wiesz, masz rację, w PT to Obi powinien, po tym co zobaczył na monitoringu go w wersji łagodnej dobić mieczykiem, w wersji hard pchnąć w lawę, a nie tak zostawiać żeby się wykurował.

Preview #3

Preview zeszytu z Princess:
https://graphicpolicy.com/2019/04/18/exclusive-preview-star-wars-vader-dark-visions-3-of-5/

Kolejny bdb numer się zapowiada. Takie jazdy to ja rozumiem, a nie to co w Biggs & Porkins.

Re: Preview #3

O kurde. To będzie dobry komiks. Ale niemal na pewno kończący się bolesną śmiercią...
Serio, zakochać się w kimś, kogo jedyną interakcją z tobą było walnięcie o ścianę?

Re: Preview #3

Przez jakie zagrożone wymarciem zwierzę przeleci ISD w tym miesiącu? ;< Purrgila? Summa-Verminotha? Oswafta? Neebraya?

Świetne są te komiksy, czekam.

Re: Preview #3

Wow, to wygląda fic by Princess.

Vader: Dark Visions #3

Najlepsze podsumiwanie: https://i.kym-cdn.com/photos/images/original/000/617/851/56d.gif
Vader miał pokręconą, creepy stalkerkę. początek spoilera Miał koniec spoilera Cóż, serio... główna bohaterka to jakby Princess wsadzić do Gwiezdnych. Ale było przynajmniej ciekawie. Choć rezultat był oczywisty.

Re: Vader: Dark Visions #3

Znowu mi się bardzo podobało. Psychofanka, kolekcjonerka i stalkerka Końcówka mocna, ale los Princess był przecież od początku przesądzony.

Jak Chukowi skasowali SoV to płakałem po komiksie o mrocznych akolitach, ale po 3 zeszytach Dark Vision cieszę się bardzo z tej decyzji, bo to co dostaliśmy w zamian jest świetne i wątpię by Chukowi równie dobrze wyszedł jego komiks.

Re: Vader: Dark Visions #3

Chyba żaden komiks SW nie wywołał u mnie takiego uśmiechu . Niesamowite, że pokazali taką wariatkę - jej urojenia były cudowne.

Re: Vader: Dark Visions #3

Haha znowu świetny zeszyt. Porąbany, dziwny, ale świetny. Nawet udało się to zrobić bez przesadnego kiczu co jest naprawdę osiągnięciem. Ktoś próbował grać na podobnych nutach z komiksem o Biggsie i Porkinsie, ale totalnie przeholował. Tutaj poziom humoru, mroku, historii jest wyważony.

Re: Vader: Dark Visions #3

Nie no, nawet Princess nie jest tak powalona. Tak trochę jakby znaleźć się na tumblerze w gronie nazbyt entuzjastycznych fanek księciunia. W sumie to może właśnie akurat z nich beka jest, bo jest teraz bardziej na czasie xD

Re: Vader: Dark Visions #3

No nie wiem.

Na wszystko xD

Ale już widziałam na twitterze oburzone posty jak Lucasfilm obraża fanki i fanfiki, że ona ma swoje power fantasies i w ogóle (ktoś tam komentował że to odniesienie do fanek Reylo, może, nie wydaje mi się, ale nie wykluczam). Japr***e, co za bullshit. To jest prosta historia chorej psychicznie osoby z urojeniami. Ok, może nie na 100% chorej psychicznie, ale zdecydowanie po stronie tych kobiet które wysyłają listy miłosne do skazańców z cel śmierci. Jej wyobrażenia nie mają żadnego oparcia w rzeczywistości.

Bardzo ok zeszyt, swoją drogą.

Re: Vader: Dark Visions #3

Znam osobę z urojeniami. Wygląda to podobnie, więc... raczej chora psychicznie. Co samo w sobie uważam za bardzo duże osiągnięcie w mediach SW.

Też to widziałam i żyć mi się odechciało. Nie wiem, może ci ludzie nie mieli nigdy kontaktu z obsesyjnymi fanami?

Re: Vader: Dark Visions #3

Można ją nazwać chorą psychicznie, ale też mamy chudy zeszycik, nie wiadomo co ją doprowadziło do takiego stanu i czym on się objawia szczegółowo. Czy to były urojenia, silne wyparcie, odreagowywanie traumy, co wynikało z jej wiary, a co było ukoloryzowane - nie wiem. W pierwszym odruchu też mam myśl że to jednak jest stan kliniczny wymagający psychiatry, ale nie chcę z góry zakładać.
Tak czy inaczej, mamy osobę w jakimś stanie, w stanie szkodliwym dla niej.

Nie wiem jak można doszukiwać się w tej postaci pozytywów, w takim sensie, że jest to postać pozytywna, tylko obśmiana (???!!!) przez autorów (złych seksistów z Lucasfilmu, ch*je!). Nie wiem czy bardziej razi mnie niezrozumienie `tekstu kultury` czy fakt, że można legitymizować podobną postawę i jej bronić, ba, widzieć się w roli tej kobiety. Jeśli ktoś uważa że to, tj ta historia, to jest krytyka jej fanostwa, to cholernie dobrze się musi zastanowić nad swoim podejściem. Brrrr.

Re: Vader: Dark Visions #3

No właśnie - bo znowu powraca pytanie czy to jest taka postawa, którą my, fani, chcemy bronić czy reprezentować.

Jak mówiłam - wydaje mi się, że osoby najbardziej krytykujące nie miały po prostu do czynienia z "tfurczością" psychofanów.

Albo z wybuchami, eee, entuzjazmu.

Re: Vader: Dark Visions #3

Jeśli ktoś w tej bohaterce nie widzi nic nienormalnego i tak to zinterpretował to albo z nim coś jest nie tak, albo zwyczajnie jest słaby z "czytania ze zrozumieniem". Trzeba też pamiętać, że na twitterze/tumblerze ci najbardziej progresywni użytkownicy w obronie swoich wartości lubią posługiwać się przykładami bardzo z dupy, trochę dla zasady, byleby był pretekst do robienia hałasu wokół łamanych praw grupy X, Y czy Z. Nie widziałam tego o czym piszesz, ale to bardzo mi do takiego postępowania pasuje. Już mniej dosłownie mi też się to skojarzyło jako aluzja do reylo fandomu, już na etapie ogłoszenia o czym to będzie mi tym śmierdziało.

Re: Vader: Dark Visions #3

Fajny zeszyt. Zdecydowanie za krótki, powinien być dłuższy żeby lepiej przedstawić bohaterkę i jej psychologię. Przydałoby się lepsze tło, skąd się wzięła ta obsesja, jak się rozwijała, ewoluowała...
Poza tym nie wiem skąd ten bulwers w internetach ani o co w ogóle ludziom chodzi.

Vader: Dark Visions #4

Że tak to ujmę... meh?
No bo tak. W poprzednich numerach dowiedzieliśmy się, że:
#1. Nawet Vader, będąc Vaderem, umie, niechcący, zrobić coś dobrego.
#2. Podwładni Vadera i w ogóle wszyscy, którzy mają z nim styczność (i nie są Palpatinem/Tarkinem) NAPRAWDĘ prawie sikają w majtki na samo wspomnienie Czarnego Lorda.
#3 Princess istnieje nie tylko na Bastionie

A tu? Vader... no, umie latać. Jest najlepszym pilotem w Galaktyce. I walczy z Rebeliantami, których przeraża. I... i to tyle. Serio, ten numer wydaje mi się najbardziej zbędny i generyczny z całej serii.

Re: Vader: Dark Visions #4

Słabiutko. Vader wymiatający jako pilot był już przerabiany w kanonie wiele razy. Były pojedynki z R2-D2, Hanem, Lukiem. Było gromienie rebelianckiej eskadry nad Vrogas Vras. Przy tym wszystkim ten zeszycik wypada bladziutko. Główny bohater i cała akcja z fabryką mocno meh.

Szkoda, bo tej pory seria wymiatała. Tak dobrze żarło i zdechło

Re: Vader: Dark Visions #4

Liczymy, że to tylko potknięcie

Re: Vader: Dark Visions #4

Hm, przyznam, że mi się nawet podobał ten zeszyt. Całą finałową akcję interpretuję tak, że sama obecność Vadera wyciąga z człowieka najbardziej pierwotny i ukrywany strach, nawet jeśli przez lata myślał, że już dawno go przezwyciężył. Poczułem pasywne działanie Ciemnej Strony w tym komiksie.

Nie no, ok, nie jest tak dobry jak poprzednie. Ale chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden smaczek: na dwóch kadrach z widokiem "zza hełmu" Vadera to, co wygląda jak losowe odbicie światła na zagłówku TIE Advanced, to w rzeczywistości logo Sienar. Miło znaleźć takie szczególiki.

Re: Vader: Dark Visions #4

Jeśli chodzi o smaczki to dobre było też powiązanie z numerem #2, gdzie początek spoilera Rebelianci przegrywają, ale udaje się im zdobyć plany imperialnej fabryki broni. Imperialni dowódcy stwierdzają, że w sumie to nie ma się czym przejmować, bo Rebelia przecież nie wie gdzie ta fabryka się znajduje. koniec spoilera

Re: Vader: Dark Visions #4

Dla mnie też najpierw było meh, ale potem pomyślałam sobie, że ten numer prawie w ogóle nie jest o Vaderze... i to właśnie fajnie wyszło. Mamy tego rebelianckiego chłopaka, który myśli, że jest nie wiadomo kim, kozaczy...

A Vader pojawia się na sam koniec. I następuje koniec popisywania się. Bo w obliczu lorda jest się nikim.

Re: Vader: Dark Visions #4

Z tym, że już naprawdę wiele razy widzieliśmy, jak Vader rozwala takich kozaków

Re: Vader: Dark Visions #4

W zasadzie to wszystko już widzieliśmy z Vaderem, nawet to jak mu dwa razy lightsabrem rozcięto hełm (i to w tym samym miejscu), a i tak dalej chcemy więcej Vadera

Szkoda ze na zbiorcze trzeba czekać do lipca.

Re: Vader: Dark Visions #4

Dla mnie spoko, nie wybitnie, ale fajnie. Nie rozpatrywałbym tego numeru jako historii o Vaderze wymiataczu latania. To już dawno wiemy i to było tylko użyte jako tło dla historii tego chłopaka. Która była mega tragiczna, bo najpierw początek spoilera jego wahania kosztowały go tatę, potem całą bazę Rebeliantów koniec spoilera.Koncepcja fajna, dosyć nietypowa, jak zwykle w tej serii, ale nie aż tak chora/przejmująca/emocjonalna/interesująca jak w poprzednich numerach. Mimo wszystko na plus, po prostu poprzednie zeszyty postawiły wysoko poprzeczkę.

Zeszyt 5

Meh, meh i jeszcze raz meh. Vader ściga rebelianta, który ukradł jakieś dane (nawiasem, serio trzeba do takiej roboty wysyłać Vadera?). Rebeliant ucieka. początek spoilera Wpada na trującą roślinkę, która zsyła mu narkotyczne wizje, między innymi Vadera wyglądającego jak predator. Vader dopada go i zabija. koniec spoilera Koniec.

Żeby chociaż pokazali np. początek spoilera Vadera, którego dziabnęła ta roślinka, który sam ma jakieś wizje - no to byłoby coś. koniec spoilera

Re: Zeszyt 5

Potwierdzam. Meh.
Szkoda, że takie słabe zakończenie

Chociaż Vader-predator to się przyśnić może.

Re: Zeszyt 5

Coś mi się rozpiska rozjechała i myślałem, że wychodzi dopiero za tydzień. Muszę wieczorem nadrobić, chociaż widzę, że szału nie ma.

Re: Zeszyt 5

Rzeczywiście takie sobie. Trzy pierwsze numery były ciekawe - Vader jako bohater, Vader doprowadzający własnych ludzi do obłędu, Vader jako obiekt westchnień i chorego uwielbienia. 4 i 5 zeszyt to trochę powtórzenie 2 tylko w słabszej wersji.

Sama historyjka słaba i mało oryginalna. Całość ratują tytułowe mroczne wizje, niektóre kadry dobrze wyszły (Vader ze smoczym biczem mega).

3/5

Re: Zeszyt 5

No tym razem rzeczywiście meh. Kilka fajnych obrazków dla odbębnienia tytułowego "Dark Visions", ale fabularnie nic ciekawego.

Btw, widzicie jakieś powiązania z poprzednimi numerami? Jeśli są, to mi umknęły. Na początku myślałem, że ten kapitan black squadron to ten sam gościu co z #2, ale chyba nie, początek spoilera bo ginie koniec spoilera.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.