Forum

Age of Rebellion

Na oficjalnej pojawiło się trochę informacji i 3 pierwsze okładki
https://www.starwars.com/news/star-wars-age-of-rebellion

Rozpiska:
03.04 - Leia przygotowuje się od odbicia Hana Solo
10.04 - Tarkin bawi się DS
10.04? - Special - IG-88, Yoda na Dagobah, Biggs i Porkins
Maj - Han Solo, Boba Fett, Lando, Jabba
Czerwiec - Luke, Vader

Re: Age of Rebellion

Special zapowiada się nieciekawie, a Leia, mam nadzieję, będzie zgodna z FOD.


A na resztę czekam tak samo, jak na inne Age of, bo skoro każdy komiks ma "coś wnosić", to wygląda na to, że chociaż na pozór nie będzie to zwykły komiksowy zapychcz OT.

Biggs i Porkins

Hahaah Biggs i Porkins w komiksie! Jaram się choć to pewnie będzie głupotka. Po okładce liczyłem że Biggs i Porkins przypadkiem wylądują na Dagobah ale to nie to.

Previews

Tarkin zapowiada się nieźle, nawiązania do książki, próby DS:
http://www.multiversitycomics.com/previews/sw-age-of-rebellion-tarkin/

Leia może nie będzie taka zła. Jest Evaan, akcja pomiędzy EV i EVI, może połączy się z odcinkiem FoD (Leia ma już strój Boushha):
https://www.newsarama.com/44624-star-wars-age-of-rebellion-princess-leia-1-preview.html

Re: Previews

Tarkin od początku zapowiadał się dobrze. Od kiedy zaczęły się pojawiać inki poszczególnych kadrów. Mega cieszy mnie nawiązanie do, dosyć już starej jak na standardy NK, książki.

Leia wygląda bardzo fajnie. Fajna kreska, historia post TESB co w kanonicznych komiksach bardzo cenię. Podoba mi się, że tutaj też nawiązanie do "starych" pozycji - mamy Evaan, mamy Arkanis.

Re: Previews

Oo, mały Tarkin! Dobrze, bardzo dobrze. Czekam z niecierpliwością.

Re: Previews

*zauważyłam dopiero teraz* O JASNY GWINT ARKANIS
ARKANIS AAAAAAAAAAA

...co tam tak jasno? Przecież tam pada 23/7. I łowcy nagród? Przecież tam była silna władza centralna. Cesarzowa Leeya (nadal się śmieję z tego ) miała tam swoją stolicę. To nie Tatooine, jak sama Leia zauważyła.
Ale w sumie, koncept spoko. W moim fanfiku (czy ja mówiłam już, że mój fanfik o Huksie przekroczył niedawno 406 stron standardowego wydruku...?) też założyłam, że druga strona planety jest cieplejsza.

...*pisk fangirla continues*

Re: Previews

Tak na marginesie, to Motti nie nosi tutaj plakietki admirała, tylko plakietkę szefa połączonych sztabów, tę samą którą miał w ANH (stanowisko dużo wyższe). Plakietka admirała wszak wyglądała inaczej i była dwurzędowa. I przybył na DS jako szef wszystkich flot dopiero po wykradzeniu planów, na naradę, a nie jak tutaj sugerują że był przydupasem Tarkina. Znowu "Story Group" śpi i idzie w "legendy".

A, jak stoicie przy Nuce a ktoś mówi coś o Arkanis czy Rudym, to lepiej założyć stopery

Re: Previews

Przyznam, że jakbym był w Story Group to za nic bym tego nie zauważył

Re: Previews

A kto powiedział, że ta historia nie rozgrywa się po wykradzeniu planów

Re: Previews

Jak po wykradzeniu planów, to nie, bo jest zebranie samych ważnych - Tagge jako szef Armii, Motti jako szef sztabów Floty, Vader jako Vader, Yularen jako szef wywiadu - mają na głowie Rebelię co się odkryła i wykradła plany i nie mają czasu na niszczenie czegokolwiek. Potem jest ucieczka księżniczki i lot na Yavin. No nie zatrzymali się po drodze zniszczyć sobie jakąś planetkę.

Jedyne możliwe "okienko" to pomiędzy Jedhą a Scariff - tylko że wtedy Mottii
a) nie miał nic do roboty na DS, bo to była tajna baza i nawet nie powinien o niej wiedzieć
b) nawet jakby wiedział, to i tak nie powinien tam być, nie w randze szefa połączonych sztabów (choć tytułowany admirałem)
c) jakby był, to nie jako gość na posyłki Tarkina, tylko jako obserwator ze strony Imperatora, a na posyłki powinien być jakiś pośledniejszy admirał/kapitan/komandor

Re: Previews

Ale Motti przecież na bank wiedział, co się buduje. Miał dość wysokie stanowisko, żeby wiedzieć - ba, sam Vader mówił, żeby "Don`t be too proud of this technological terror you`ve constructed". Może nie on osobiście, ale stawiam dolary przeciw orzechom, że wiedział, bywał i znał temat.
I oj tam, na posyłki od razu. Może po prostu, niezależnie od rangi, szanował Tarkina na tyle, by go słuchać?

Re: Previews

Co do pierwszego to chyba nie, ale zanim przyjmę zakład, to ustalmy jakie orzeszki

Co do drugiego, to zalatuje mi tutaj aż za bardzo legendami, Tarkinem psychopatą i Mottim który był z nim skoligacony rodzinnie i wszystko zawdzięczał Tarkinowi. Ta sytuacja to owszem, bardzo pasuje do legend. w NK to tak niespecjalnie.

Re: Previews

Finster Vater napisał:
Tarkinem psychopatą
-----------------------
Tarkin zawsze był psychopatą. Widać to w ANH i późniejszym R1, tylko w przeciwieństwie do legend nie miał podstaw żeby się taki stać. Tam miał motywację-w końcu rebelianci "zamordowali" mu jedynego syna.

Nie wspominając, że jest też skończonym idiotą, co widac po tym jak przeprowadził proces Ahsoki i jak rozprawił się z dyrektorem Krennicem.

Finster Vater napisał:
Ta sytuacja to owszem, bardzo pasuje do legend. w NK to tak niespecjalnie.
-----------------------
To piękne uczucie kiedy uniwersum Di$n€¥a jest tak słabe, że nawet komiksy z tego uniwersum wolą nawiązywać do prawdziwych star warsów

Re: Previews

Ale wcześniej chyba bywał na Gwieździe? Może po prostu wpadł posiedzieć i pomóc.
W ogóle, kiedy ma się rozgrywać akcja tego Tarkina? Bo pierwszy test był na Jedhie, a zaraz potem było już Scariff. Akcja ANH to kwestia godzin . To kiedy oni polecieli na tę planetę tu?

Re: Previews

W ogóle im dłużej o tym myślę i im więcej historii tworzę tym bardziej rozumiem skąd te drobne sprzeczności. Z jednej strony SG nie jest w stanie kontrolować każdego szczegółu w każdej historii, z drugiej sami twórcy powinni o to dbać i jak najwięcej konsultować. Z trzeciej jest cała masa rzeczy, na których można się wywalić: przypilnujesz czy wszystkie cameo są kanoniczne, czy każdy ma dobre plakietki, czy historia jest dobrze umiejscowiona w czasie i nagle okaże się, że jakis statek drugoplanowy trafił na rynek dwa lata po akcji historii.
Uniwersum tak duże, tworzone przez tyle osób musi być sprzeczne. Ba, uniwersa tworzone przez tą samą osobę są wewnętrznie sprzeczne, bo autorowi się zmieniła trochę koncepcja i zapomniał że nie może jej zmienić, bo już napisał kiedyś coś innego. Dobrze, że chociaż jest jedna wersja kradzieży planów DS. SG musiało się naprawdę namęczyć by powstrzymać Filoniego przed zrobieniem jego własnej wersji, w której plany wykradła załoga Ghosta, Ezra pokonał Vadera w pojedynku, a Hera rozwaliła swoim statek dwie ISD.
Btw. ktoś wie jaka jest oficjalne wytłumaczenie rebootu ANH w finale Rebeliantów?

Re: Previews

Ale przecież Ezra pokonał Vadera w pojedynku, tylko że się wtedy nazywał Marek Wszystko już było.

A w finale "R" rebotu ANH, wbrew pozorom, jednak nie było. Na szczęście.

Re: Previews

Czy przypadkiem Rebelianci nie odnieśli wtedy pierwszego zwycięstwa nad Imperium bez wykradania planów DS?

Re: Previews

W linii czasowej to było po Scariff, (może i dzień po, ale zawsze) więc nie

Re: Previews

Ale coooo....
Chyba muszę obejrzeć. Ale jak dzień po? Z drugiej strony to całkiem niegłupie, bo tłumaczy czemu nie widzimy załogi Ghosta w ANH.
Ale czy akcja finału czwartego sezonu nie dzieje się w 1 BBY?

Re: Previews

Otóż nie, bitwa była wcześniej, a Wookie podaje jako zwycięską stronę Sojusz. Zatem nie ogarniam.

Re: Previews

Nuka-Cola napisał:
przekroczył niedawno 406 stron
-----------------------
To poproszę.

Re: Previews

Wysłane. Wedle życzenia

Leia i Tarkin

Mam Leię i Tarkina.
Tarkin BEZ KOSZULI. Wooo. Nie spodziewałam się zobaczyć półnagiego Tarkina poza fanartami. Co za imponująca kolekcja blizn. I, o ile rozumiem - statkonaniczna bezwzględność. No, solidne 7/10.

Za to Leia... well. 

Nie ma Huxów. Nie ma deszczu. Nie ma cesarzowej. Nic nie ma. Scenarzysta chyba wybrał planetę na zasadzie "entliczek-pentliczek-czerwony-stoliczek" na Atlasie Galaktycznym. Ale nie pofatygował się nawet, żeby przeczytać pobieżny opis planety, jaki tam jest. Bo wiedziałby, że cechą wyróżniającą Arkanis jest to, że tam PADA. 

Mogę sobie wyjaśnić, że to prseciwna strona planety, ale wiem, że tak naprawdę to po prostu lenistwo. Kurde, żeby nawet w Wookiepedię nie wklepać nazwy planety?! Ja robię większy research, jak wybieram planetę, z której pochodzi dywan w jednym z mieszkań w moim fanfiku!

Ech.

2/10 za bolesne rozczarowanie i rozwianie moich złudzeń.

(rant arkanijski pierwotnie wysłany do Vilkali

Re: Leia i Tarkin

Serio AŻ tak źle z tą Leią?

Re: Leia i Tarkin

Historia generyczna, dość nudna. Poziomem to taka Padme. Ale kto inny może oceniać inaczej- mnie tylko to Arkanis kopnęło

Re: Leia i Tarkin

Tarkin bez koszulki, wyrzeźbiony, cały w bliznach i niepierdzielający się na noże - WTF Fajnie to zostało wplecione. Plus za nawiązania do książki i dokładnie takiego Tarkina jakiego znamy z innych kanonicznych źródeł. Tylko końcówka mogłaby być ciekawsza/lepsza. Ale ogólnie bardzo spoko.

Co to domniemanego błędu, to akcja dzieje się po Scarif i przechodzi w ANH, ale przecież wookiee w pierwszym zdaniu o Mottim podaje, że Conan Antonio Motti was the Chief of the Imperial Navy who held the rank of admiral aboard the Death Star during the Galactic Civil War. Podobnie informacje są w databanku na oficjalnej. Admiral Motti served as one of the Imperial military’s Joint Chiefs. Także nie ma co na siłę szukać błędów, których nie ma.

Leia nie taka zła jak pisze Nuka ale rzeczywiście Arkanis mogli pokazać bardziej charakterystycznie. Historyjka bez szału, ale bez tragedii. Jako kontynuacja odcinka FoD (lubie jak bierze się pod uwagę nawet takie niszowe źródła) i wstęp do odbicia Hana może być i całkiem pasuje.

Special

IG-88 bardzo mi się podobał. Chyba pierwsza okazja w kanonie, żeby trochę bliżej poznać tego droida. Dołączam do grona jego fanów i chcę więcej.

Yoda - nie porywa, ale bardzo lubię przemyślenia Jedi o Mocy, ich upadku itd. Ogólnie podobało mi się.

Biggs and Porkins - co to miało być?! Możliwe, że najgorszy kanoniczny komiks jaki czytałem. Jako humorystyczny fanfik umieszczony gdzieś w necie mogłoby być, ale żeby takie coś publikować w oficjalnym komiksie - dajcie spokój.

CO TO DO K.N. BYŁO

To najpierw plusy:
Świetna historia o IG-88. Z pomysłem, pięknie narysowane, klimatyczne, z pazurem.

Yoda taki sobie. Nie porwało, ale nie było złe.

I teraz czas na absolutne mistrzostwo. Biggs i Porkins. Star Wars Explained po tym komiksie będzie musiał sobie zrobić krótką przerwę od SW. To co się tu działo to jest takie kuriozum, że aż w spoilerze muszę Wam to streścić. Bo to jest jakaś magia. Ale polecam samemu się zapoznać. Komiks robi robotę. Badziewną, ale robi.

początek spoilera Biggs i Porkins są w ogniu walki. Już od początku czuć, że coś jest nie tak z tym komiksem, ale spoko, daję mu szansę. Porkins strąca TIE i z TIE wypada hologram pilota z żoną i dwójką dzieci. Odbija się od jego kokpitu. Porkins smutny. Ale luz, przychodzi Biggs i co mówi? "Zawsze wyobrażam sobie, że w chwili śmierci Ci fajerzy krzyczą "aaaaaaaaah, ten pilot X-Winga jest tak bardzo lepszy ode mnie". Lol? Ale Porkins dalej smutny. To Biggs wpada na genialny pomysł. Pojedźmy na wakacje. I wiecie na czym polega pół numeru? Na tym co Porkins i Biggs robią podczas urlopu. Dosłownie. Lecą na jakąś wakacyjną planetę. Porkins pyta czy serio śmiecenie jest zalecane? Gość odpowiada, że tak i wyskakuje taki mały stworek i zjada puszkę po napoju. Potem chłopaki jeżdzą na jakimś potworze ala Nessie. Potem jedzą jakieś owady. Potem Biggs robi kupę. Serio. Pijany Porkins oświadcza się kucykowi. Potem mamy jakąś zupełnie bezsensowną scenę z imperialną na wakacjach. Nie ważne co się dzieje, ale chłopaki muszą wracać. I co robią? Stoją na przystanku i czekają na busa. koniec spoilera

I na koniec absolutny hit. Coś co mnie zmiotło.
początek spoilera Jakiś losowy Rebel pyta innych Rebelów co chcą robić po wojnie? Niech screen posłuży za odpowiedź. koniec spoilera
http://oi67.tinypic.com/6gvaz8.jpg

KURTYNA.

Re: CO TO DO K.N. BYŁO

Przyznam, ten Biggs i Porkins to było coś... niespodziewanego i nie do końca wiem, co o tym myśleć. Nie jestem pewna, czy chciałam, żeby takie coś było kanonem.

Re: CO TO DO K.N. BYŁO

Co by nie mówić, wygląda ze Biggs w tym komiksie jest 10x ciekawszy od Biggsa-nudziarza z legendarnych komiksów

A Porkins to powinien chyba na wyścigi zjadać hamburgery, a nie błonnik

Re: CO TO DO K.N. BYŁO

Buahahahahahaha.

Re: CO TO DO K.N. BYŁO

Tinypic nie działa więc słownie:
- Kim byście byli jak wojna się skończy?
- Projektantem grafiki.
- SEO

Re: CO TO DO K.N. BYŁO

A co, nie wolno im? Odległa Galaktyka też potrzebuje grafików. I dyrektorów!

Re: CO TO DO K.N. BYŁO

Wspomnienia Boba Igera, Tom I.

Re: Special

Huh, wreszcie coś porządnego o starym `88!
Podoba mi się pomysł, że IG jest jak Lando - wszystko, co się o nim słyszy, to prawda. ;]

Reszta meh. Biggs i Porkins bardziej nudni niż zabawni.

Han Solo

Mam mieszane uczucia.
Z jednej strony znowu kolejna pierdółkowata, 20-stronnicowa historyjka z Hanem i Chewim. Sposób w jaki Han traci swoje 17 tysi zarobione podczas ANH jest słaby (serio, nie dało się czegoś lepszego wykombinować?).
Z drugiej strony bardzo fajnie pokazane, że mimo pozorów Han ma jednak złote serce. No i wspomniana misja na Cyrkonie <3 (moja pierwsza książka SW, którą wczoraj wspominałem w innym wątku) Jednak czasem ktoś w LSG robi swoją robotę.

Re: Han Solo

Czytałem zaraz po SW #65 więc komiks wydał mi się wręcz bardzo dobry Ale obiektywnie był po prostu dobry - nic więcej, nic mniej. Sposób utraty pieniędzy mnie nie ruszył, fajny motyw z Hanem, który ciągle zaprzecza temu że jest w Rebelii i chyba już powoli sam w to nie wierzy. Cyrkon też mnie zaskoczył, fajne nawiązanie. No i przyjemniejszy styl rysowania niż w głównej serii SW. Nie jakiś wybitny jak u Rossa, ale całkiem fajny.

Boba Fett

Nooo. I mega klimatyczny Boba Fett do kompletu. Świetny komiks. Jeden z lepszych w całej serii "Age of...".

Re: Boba Fett

Zajefajne. Zarówno scenarzysta jak i rysownik dali radę. Gildia Łowców Nagród i klimaty jak z nadchodzącego serialu. Fett mega-kozak przez cały komiks wypowiada tylko jedno zdanie. Ładne rysunki, wyróżniają się.

Na razie złole (Tarkin, Boba) dostają w tej serii znacznie lepsze zeszyty niż dobrzy (Leia, Han).

Re: Boba Fett

Bez przesadyzmu. Komiks o Bobie nie jest zły, ale nie jest też jakoś szczególnie dobry. Fett nie dość, że włazi w banalną pułapkę, którą następnie "magicznie" przeżywa dzięki tarczy fabularnej to w dodatku ten komiks robi z niego wybitnego wojownika co zostało zdementowane już w "Powrocie Jedi".

Re: Boba Fett

Po pierwsze gdyby po ROTJ przyjąć, że Fett to nikt specjalny to nie byłoby w ogóle sensu robić o nim czegokolwiek w EU. Więc podchodząc do komiksów/książek o Bobie trzeba przyjąć, że jest kozakiem. Inaczej chyba żaden komiks, niezależnie czy NK czy Legendy, nie będzie miał sensu.

A wtedy AoR: Boba Fett wypada bardzo nieźle. Rysunki są na topowym poziomie z fajnym klimatem Fetta który nic nie mówi tylko działa. Jego podejście do przyjmowania zleceń też jest nieźle opowiedziane w tym zeszycie.

Nie nazwałbym tego wybitnym komiksem. Szczególnie że niewiele pojedynczych zeszytów wywolało na mnie takie wrażenie jak niektóre genialne serie. Ale jak na taki pojedynczy zeszyt to uważam że jeden z najlepszych jakie czytałem. Choć ostatnio poszedłem za głosem Burzola i przeczytał Friendly Neighbour Spider-Man #6 i to była dopiero petarda.

Re: Boba Fett

Nie chodzi mi o to, że z Boby powinno się zrobić kompletną pierdołę, która potyka się o własne nogi. Moim problemem jest fakt, że przyjmowanie i realizacja zleceń jest zupełnie inna niż to co zostało przedstawione w "Imperium kontratakuje". W tym filmie Fett oszacował plan jaki Solo użyje do ucieczki na podstawie jego imperialnej kariery, następnie badając listę jego dawnych wspólników wydedukował, że uda się po pomoc do Landa i tam się na niego zaczaił.

Jak to się ma do gościa, który włazi w idiotyczną pułapkę? To klon powinien zastawić pułapkę na swojego oponenta, a następnie pokonać go przy pomocy swojego technologicznego arsenału.

Re: Boba Fett

Ten plan Fetta masz z książki czy z czego? Bo w filmie nie było czegoś takiego. Pytam z ciekawości.

Minusem tego komiksu jest to że twórca zdecydował się na cudowne wybawienie Fetta bez wyjaśnienia nam w jaki sposób to zrobił. A przecież mogło to być przez niego w jakiś sposób. Tutaj zdecydowanie lepiej wypada komiks o IG88 (ten mi się chyba podobał najbardziej) gdzie IG początek spoilera potrafił poświęcić lata żeby dobrać się do kogoś koniec spoilera. Tam widzieliśmy cały ten plan. Tu widzimy po prostu że Fett przeżywa. Ot tak.

Ale do komiksów podchodzę mniej rygorystycznie niż do książek. Tutaj preferuje dynamikę, emocje i potrafię zaakceptować pewną przesadę. Jak np. w Dark Visions.

Re: Boba Fett

Mossar napisał:
Ten plan Fetta masz z książki czy z czego? Bo w filmie nie było czegoś takiego. Pytam z ciekawości.
-----------------------
Jak to nie było. Fett ukrywa się, żeby podążyć za Hanem Solo ukrytym w śmieciach, a nie mógł by się tam zaczaić gdyby nie wiedział w jaki sposób ten myśli. Boba musiał też znać dawnych wspólników Solo i gdzie oni przebywają.

They showed up long before you did -Lando Calrissian

Re: Boba Fett

Jak dla mnie to trochę nadinterpretacja. Dlaczego niby na bazie jego imperialnej przeszłości? Jak już to przeszłości jako takiej, niekoniecznie imperialnej. Ale mógł też uznać że Bespin jest najbardziej prawdopodobny na bazie kierunku lotu. Nie wiemy tego. Takie wytłumaczenia to tylko domysły.

Re: Boba Fett

Mossar napisał:
Dlaczego niby na bazie jego imperialnej przeszłości? Jak już to przeszłości jako takiej, niekoniecznie imperialnej.
-----------------------
To skąd Han miałby wiedzieć kiedy imperium wyrzuca śmieci, jeśli nie ze swojej dawnej służby w ich szeregach?


Mossar napisał:
Ale mógł też uznać że Bespin jest najbardziej prawdopodobny na bazie kierunku lotu.
-----------------------
Tyle, że Solo nigdy nie podejmował najbardziej prawdopodobnych działań, a jeśli śledziłby go za długo nie zdolałby dotrzeć do miasta w chmurach na długo przed Sokołem Milenium. Zważ, że łowca nagród musiał skontaktować się z Vaderem, ten musiał tam dotrzeć a następnie usunąć niszczyciel z orbity, żeby rebelianci się nie zorientowali.

Re: Boba Fett

Jeżeli leciał na podświetlenej, to akurat nic prostszego - wyznaczyć kurs Sokoła z dwóch punktów wektora, jeżeli kieruje się na Bespin to polecieć tam Slave One na nadświetlnej i być szybciej (dzień?/tydzień?/miesiąc?), tak samo imperialni

Re: Boba Fett

Tylko na tej wyznaczonej linii pomiędzy Bespin a Hoth znajduje się inna zamieszkana planeta-Anoat. Więc gdyby Boba tak postąpił to Solo zdążyłby już dawno uciec.

Re: Boba Fett

Myślę, że najczęściej różnice w odbieraniu SW wynikają z tego jakim typem fana jesteśmy (https://star-wars.pl/Forum/Temat/9047#754614). Myślę, że Ty jesteś 100% historykiem wg podziału z głównego posta. Mi bliżej do wyznawcy, ale ogólnie od kultury wymagam emocji i pewnej uczty artystycznej. Wtedy odbiór takiego Boba Fetta (komiksu) może być skrajnie różny.

Re: Boba Fett

No jednak nie. Bo wektor od "zrzucenia śmieci" jest dokładny i po to Boba za nimi jakiś czas leciał, żeby się upewnić. Różnica 1 stopnia to w kosmosie... kosmos

Gdyby Anoat była IDEALNIE na kursie n Bespin, to nic prostszego, jak polecieć tam najpierw, a jak Solo ją minie, to potem na Bespin. Mając hipernapęd, zawsze ma się przewagę i można sobie zakładać pułapki dowolnie.

No i najważniejsze - wystarczy skojarzyć fakty, gdzie jest znajomy Solo, na Bespin czy na Anoat?

Re: Boba Fett

Nie sposób się nie zgodzić

Re: Boba Fett

Finster Vater napisał:
No jednak nie. Bo wektor od "zrzucenia śmieci" jest dokładny i po to Boba za nimi jakiś czas leciał, żeby się upewnić. Różnica 1 stopnia to w kosmosie... kosmos
------------------------
Faktycznie nie pokrywa się idealnie. Aż sam się dziwię, że tego nie zauważyłem.


Finster Vater napisał:
Gdyby Anoat była IDEALNIE na kursie n Bespin, to nic prostszego, jak polecieć tam najpierw, a jak Solo ją minie, to potem na Bespin. Mając hipernapęd, zawsze ma się przewagę i można sobie zakładać pułapki dowolnie.
-----------------------
Tylko to marnotractwo funduszy to raz. Dwa istnieje szansa, że "zwierzyna" się wymknie.

Finster Vater napisał:
No i najważniejsze - wystarczy skojarzyć fakty, gdzie jest znajomy Solo, na Bespin czy na Anoat?
-----------------------
Tylko ja o znajdowaniu znajomych Solo pisałem już wcześniej.

...

Zablokowany napisał:
Tyle, że Solo nigdy nie podejmował najbardziej prawdopodobnych działań, a jeśli śledziłby go za długo nie zdolałby dotrzeć do miasta w chmurach na długo przed Sokołem Milenium. Zważ, że łowca nagród musiał skontaktować się z Vaderem, ten musiał tam dotrzeć a następnie usunąć niszczyciel z orbity, żeby rebelianci się nie zorientowali.
-----------------------

Stary kanon w The Essential Atlas (str 186) jasno stwierdza w tej materii zarówno, że "After Death Squadron disperses into hyperspace in search of the Falcon, he (Boba) follows the crippled freighter until he`s certain Solo`s plan is to limp along the Ison Corridor to Bespin, usint his backup hyperdrive" oraz w kwestii "bycia na długo przed" mamy co następuje "The journey to Bespin takes the Falcon weeks on its backup hyperdrive" : ) Zwietrzały historyk pozdrawia 🐢

Lando Calrissian

OK, ale bez szału czyli tak jak poprzednie zeszyty o dobrych, no może Lando oceniłbym odrobinę wyżej. Tak samo jak w przypadku Hana Solo mamy krótką historyjkę pokazującą, że Lando jednak w środku ma dobre serduszko. Podobały mi się rysunki - ciekawe i takie trochę w starym stylu. Komiks ładnie te też zgrywa się z mini-serią Soule`a. Ogólnie spoko.

Re: Lando Calrissian

Tak, fabularnie bez szału, ale rysunki też mi się podobały. Rzadko we współczesnych komiksach twórcy decydują się na tego typu kreskę i kolorowanie.

Jabba the Hutt

Kolejny zeszyt o złolu i kolejny bdb. Nic super specjalnego w historyjce nie ma, ale wszystko dobrze siedzi - Cantonica, Tusken Wind, Tatooine, plan Jabby, badass Bobba. Ogólnie fajne klimaty, bardzo fajnie się czytało. Szkoda, że takie krótkie.

Re: Jabba the Hutt

A tam nic specjalnego, właśnie to co jest specjalnego w tym komiksie to jego klimat, typowy Jabbowy humor i dosyć ciekawa kreska. Z tą kreską mam największy problem, bo często była bardzo klimatyczna i fajna, a na niektórych kadrach jakby się autorowi nie chciało. Ale tak czy siak kreska i kolory na duży plus. Chyba mój ulubiony komiks z serii Age of Rebellion. Co na minus? Jako autor zrezygnowałbym z Boby w tym komiksie i wrzucił jakiegoś innego bounty huntera na usługach Jabby - albo kogoś zupełnie nowego albo np. kogoś z TCW.

Jabba > Boba >> Lando > Tarkin >> Han >>> Leia

Speciala nie liczę, bo IG był świetny, a Biggs tragiczny.

Re: Jabba the Hutt

Meh, dużo bardziej w tym tygodniu podobało mi się Galaxy`s Edge niż Age of Rebellion. Ale fajnie, że pokazali Canto Bight w trochę innym kontekście - jeszcze kilka takich komiksów, i może będę w stanie oglądać TLJ bez cringe`u.

Re: Jabba the Hutt

Jak to się ma do "legendarnych" komiksów z Jabbą?

Co do Canto Bight, to nic chyba nie przebije kasyna Graballi Hutta, i akcji z "Lego All Stars" równoległej i uzupełniającej TLJ

Luke Skywalker

Luke z OT nie należy do moich ulubionych postaci. Gdybym nie czytał wszystkiego jak leci to pewnie bym olał ten zeszyt. Spodziwałem się paździerza, a dostałem całkiem OK komiks. Palpek próbujący urabiać Luka <3 Wizja oraz Pau`an dowódca też na plus. Luke nie irytował i nawet miejscami wymiatał - już blisko tergo badassa z początku EVI.

Po tym co na razie pokazuje Pak w AoR zaczynam być spokojny o przyszłość głównej serii SW.

Re: Luke Skywalker

No przyznam, że całkiem niezły numer. Fajnie narysowany, fajne emocje. W sumie chętnie przeczytałbym jakąś książkę albo komiks 5-zeszytowy o kuszeniu Luke`a Ciemną Stroną Mocy. W formie one-shota działa to całkiem nieźle, ale dla mnie jeszcze lepiej działałoby to w "dłuższej" formie. Przynajmniej w mojej wyobraźni

Jedyne co mnie martwi to fakt, że Palp miał taki prosty dostęp do myśli Luke`a. No ale akceptuje, że taka konwencja tego komiksu.

Darth Vader

Spodziewałem się, że to będzie bardzo słaby numer. Typowy Vader robiący sieczkę. Ale jednak nie. Dosyć ciekawy pomysł na postawienie Vadera w sytuacji, w której rzadko się znajdował. Przewidywalne, bo było jasne, że w końcu obróci się to przeciwko temu Imperialnemu, ale i tak satysfakcjonujące. Takie po prostu solidne - nie mniej, nie więcej.

Re: Darth Vader

Masz rację, to było przewidywalne. Natomiast ja nie sądziłem, że Vader się mu na koniec pokłoni. To mnie aż zabolało, że Mroczny Lord, tym bardziej w takiej chwili, uczyni taki gest... Niby dramaturgia komiksowa, ale wyszedł dramat logiczny. Poza tym komiks na super poziomie, jak pozostałe AoR.

Re: Darth Vader

Może mi ktoś wytłumaczyć końcówkę? Bo nie zatrybiłem.
początek spoilera
Vader dostał rozkaz, żeby zgładzić największe zagrożenie w sektorze i nagle zawrócił - Arh był tym zagrożeniem?
Krab sam z siebie zaatakował czy był pod wpływem Vadera?
O co chodzi z lekcją od Palpka i czego nauczył się Vader?
koniec spoilera

Re: Darth Vader

-[spoiler]
-Gubernator nie sprecyzował czyj punkt widzenia ma określić zagrożenie.

-Nie wiem czy moźna to nazwać wpływem ale Vader zmienił kurs asteroidy na kolizyjny z krabem co rozjuszyło te stworzenie.

-Vader nauczył się, że każda jego porażka będzie karana a jedyną wolą, która musi być spełniona jest wola imperatora.
[/cytat]

Re: Darth Vader

Dzięki.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.