Forum

Czy prequel "Ep.II, Atak Klonów", Nadchodząca Burza"

Dokończenie posta

Z powodu jakiegoś błędu w przeglądarce internetowej, albo z mojej własnej winy, dokończę więc tytuł posta: Czy książkowy prequel "Ep.II, Atak Klonów", Nadchodząca Burza" , był w ogóle potrzebny?

Jak tu nie kochać "Legend" - tego jakże klasycznego, a moim zdaniem niepotrzebnie oddzielonego w 2014 roku Uniwersum "Gwiezdnych Wojen"? Jak tu nie kochać, a zarazem nienawidzić tych kilkuset książkowo-komiksowych pozycji z "Legend", które są raz cudowne, jak "Trylogia Dartha Bane`a" Drew Karpyshyna, a raz nieco o mniej zalotnej, spójnej i porywającej treści, jak "Szturmowcy śmierci" Joe Schreibera. Podążając szlakiem literacki prequeli do głównych "Epizodów" Gwiezdnych Wojen, po przeczytaniu świetnego, logicznie poukładanego z dobrym przedstawieniem Dartha Maula prologu: "Star Wars: Darth Maul. Łowca z Mroku", tym razem zabrałem się za "Nadchodzącą Burzę" autorstwa słynnego Ghostwritera "Star Wars: A New Hope", Alana Deana Fostera. Początkowo chciałem zobaczyć, jak Foster wykaże się w "Legendach", dlatego też łącząc to z faktem, iż książka jest prologiem do filmowego, drugiego z klasyków Prologów Lucasa, do "Ataku Klonów", zdecydowałem się tę powieść przeczytać.

Moje czytelnicze zmysły dość uważnie chłoną każdą stronę "Nadchodzącej Burzy". Aktualnie jestem na 153 stronie, do końca pozostało mi jeszcze 110. Jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak Foster wybrnął z politycznych więzów "Mrocznego Widma" i połączył wątek polityczny tu rozpisany, czyli próba odłączenia Ansion od Republiki, co wiązało się z sięganiem po zawiłości, szachrajstwa i kontakty Gildii Handlowych, dziwnych Unii Politycznych i ostatecznym wybuchem Wojny Domowej na tej planecie, z misją czwórki Jedi: Barrissy Offee, Luminary Unduli, Anakina i Obi-Wana, która., jako zwarta ekipa, powiedzmy sobie miała takową sytuację w interesie Republiki wytłumaczyć. W Powieści nie ma wyraźnego tempa akcji, które podkreślane byłoby przez konkretniejsze, wręcz wylewające się z ram powieści pojedynki na miecze świetlne, pościgi, czy sekwencje w przestrzeni kosmicznej lub w atmosferze jakiegoś Ciała Niebieskiego. Najważniejsze jest to, że Foster wprowadzając osnowę polityczną w niniejszej beletrystyce, jako to główne jej tło, dał fanom niezłego ,,kuksańca", pokazując, że rzeczywiście da się krytykować Republikę za jej niezbyt odpowiedzialne rządy. Chyba dobrze to podsumowała Barrissa Offee mówiąc o Republice jako: ,,zatłoczona wylęgarnia rozgadanych deklamatorów".

"Nadchodząca Burza" od ghostwritera Lucasa, to potrzebna, ale nie aż tak, aby nie dało się bez niej fanom obejść, powieść z Uniwersum "Legend". Beletrystyka rehabilituje kinowy "Epizod" Gwiezdnych Wojen: "Mroczne Widmo", i wytłuszcza jedną charakterystyczną cechę rozległego galaktycznego świata: polityka, przynajmniej na stabilnym poziomie, może współgrać z wątkami opisującymi poszczególnych Jedi.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.