TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Świat Filmu

Diuna (2020)

Hego Damask 2019-02-15 12:57:33

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2021-11-30

Skąd: Wrocław

Za rok w naszych kinach "Diuna" Denisa Villeneuve`a, ekranizacja powieści Franka Herberta. Do imponującej obsady, w której są m. in. Oscar Isaacs,Timothee Chalamet, Rebecca Ferguson, Dave Bautista, Stellan Skarsgård, Charlotte Rampling, Zendaya, Javier Bardem, Josh Brolin dołączy prawdopodobnie Jason Momoa, który prowadzi rozmowy dotyczące angażu. Miałby wcielić się w rolę Duncana Idaho.

LINK
  • Re: Diuna (2020)

    Lubsok 2019-02-15 13:01:03

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Białystok

    Pewnie będzie klapą finansową, ale fabularnie lepszą od wersji Lyncha. xD

    Ciekawe, czy Seller obejrzy.

    LINK
  • :)

    Qel Asim 2019-02-15 15:20:27

    Qel Asim

    avek

    Rejestracja: 2010-09-21

    Ostatnia wizyta: 2021-11-27

    Skąd: Pszczyna

    W 2020 roku raczej nie dostaniemy nowego filmu SW, także to i ewentualnie Fantastyczne Zwierzęta 3, to coś na co czekam najbardziej w kinie w 2020 roku 😊

    Martwię się tylko że ten nudziarz zrobi z tego Blade Runner`a w świecie Diuny

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    Princess Fantaghiro 2019-02-15 15:26:24

    Princess Fantaghiro

    avek

    Rejestracja: 2016-05-24

    Ostatnia wizyta: 2020-01-22

    Skąd: Posępny Czerep

    Hm. Jak dla mnie "Diuna" Lyncha jest takimi "Star Warsami dla ubogich". Aczkolwiek wciąż jest to twór dobry, z kilkoma fantastycznymi i zapadającymi w pamięć scenami.

    Zaś Mr. Vileneuve niestety imo nie ma artystycznego zacięcia i charyzmy Martina Ritta, a jego twory są perfekcyjnymi, usypiającymi przynudzaczami. Więc na fejerwerki nie liczę...
    Cieszy angaż Issaca, najlepszego aktora sequeli. To fajnie że jego kariera się rozwija, imo zasługuje na to rozchwytywanie 200 razy bardziej niż bardzo przeciętny aktorsko Driver.
    Szkoda że w sequelach gra tak nijaką i schematyczną postać jak Poe. Cóż poradzić.

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    Rzodkiewka 2019-02-15 15:50:08

    Rzodkiewka

    avek

    Rejestracja: 2016-02-28

    Ostatnia wizyta: 2021-10-19

    Skąd:

    "Diuna" nie wzbudziła we mnie zachwytu. Męczyłam się przy czytaniu, świat przedstawiony mnie nie zainteresował, a główni bohaterowie byli na maxa wnerwiający. Może w kolejnych tomach historia się rozwija. Ale z ciekawości i sympatii dla Isaaca i Momoi pewnie obejrzę

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    disclaimer 2019-02-15 15:58:01

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    Legendary chyba dostrzega gigantycznego flopa na horyzoncie, że pakuje tyle znanych twarzy. Obsada wygląda podejrzanie, a to nie zawsze pomaga. Czasem dobry no-name może zrobić lepszą robotę.

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    Mossar 2019-02-15 16:32:26

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd:

    Do przeczytania Diuny zabieram się już chyba 5 lat i chyba nigdy jej nie przeczytam, więc może chociaż film zobaczę

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    disclaimer 2019-02-16 02:44:59

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    Premiera 20 listopada 2020
    https://www.hollywoodreporter.com/heat-vision/dune-release-date-set-november-2020-1187372

    LINK
  • ....

    Karaś 2019-02-16 20:10:44

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: София

    Diuna bardzo spoko, to jedno z tych dzieł, które są ciężkie przy pierwszym spotkaniu, a po przeczytaniu sobie gdzieś tam dojrzewają w środeczku, by dopiero po paru tygodniach stwierdzić: "ale to było dobre". Niestety im dalej tym gorzej, dałem radę tylko pierwsze cztery, odpadłem na tym tomie z wybuchającym człowiekoczerwiem.

    LINK
  • przygotowania

    Adakus 2019-02-16 20:26:12

    Adakus

    avek

    Rejestracja: 2007-11-12

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Silesia

    O samym filmie wiem już od 2 lat, więc zakładałem że premiera nastąpi w tym roku, wyszło inaczej. Mam więcej czasu by odpowiednio się przygotować do premiery. Zaliczone mam już:

    Książki:
    -Diuna
    -Mesjasz Diuny

    Filmy:
    -Diuna (1984)
    -Jodorowsky`s Dune (2013)

    Seriale:
    -Diuna (2000)

    Zostało mi jeszcze miniserial "Dzieci Diuny" (2003) i książka "Dzieci Diuny", później to już bez spiny może łyknę kolejne dwa tomy. Gry sobie daruję, sam oldschool jak dla mnie.

    LINK
  • Diuna (2020) częśc 1

    HAL 9000 2019-02-16 21:38:40

    HAL 9000

    avek

    Rejestracja: 2016-01-23

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd:

    Diuna 1 i 2 to mogą być najlepsze filmy Villeneuve`a, albowiem jak wiadomo strona wizualna w jego dziełach zazwyczaj jest dobra, gorzej z fabułą która ssie w końcówkach a jak wiadomo prawdziwego reżysera poznaje się po tym jak kończy.
    Diuna ma fabułę i wystarczy tylko że tego nie schrzanią a będzie dobrze i na to liczę, bo dobrej fantastyki w kinie nigdy za wiele.

    Obsada spoko, zwłaszcza duet Bardem i Brolin.

    LINK
  • Jakim cudem to ma się udać?

    darth_numbers 2019-02-17 09:11:02

    darth_numbers

    avek

    Rejestracja: 2004-08-03

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd:

    Nie zrozumcie mnie źle, ja bym bardzo chciał, żeby film pozamiatał wszystko i był mega-hitem, ale to będzie bardzo trudne. Pod względem rozmachu i skali w świecie pop-literatury DIUNA jako jedyna może się równać z Władcą Pierścieni. Filmowa Diuna musi być więc skrojona na miarę LOTR-a, być uproszczoną, skróconą wersją, z maksymalnie odessanym tłuszczem, musi zostać samo mięcho.
    Tylko nie bardzo sobie wyobrażam, jak to można zrobić, bo o ile LOTR to w sumie bardzo prosta opowieść zrozumiała dla każdego widza (wielkie zło trzeba zniszczyć, daleka droga, przyjaciele, poświęcenia etc), to Diuna... Jak to komuś wytłumaczyć? Ten wielopiętrowy spisek, Kwisatz Haderach, o co właściwie tam chodzi?
    Nawet podzielenie filmu na 2 części, zgodnie ze strukturą książki sprawy nie ułatwia. Diuna po prostu jest wielkim dziwactwem. Na papierze to świetna rzecz, niezwykle imponująca, jak już czytelnik przedrze się przez ten osobliwy świat i skomplikowaną intrygę. Ale na ekranie, dla "zwykłego" widza? No nie wiem, jakoś tego nie czuję. Ale z chęcią obejrzę, nawet jakby się film miał okazać katastrofą. Wersja Lynchowska była katastrofą, ale jako osobliwość do dziś jest bardzo "oglądalna".

    LINK
  • jak dla mnie

    Lord Sidious 2019-02-17 13:26:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    to jest numer jeden w 2020. Na żaden inny film tak nie czekam w przyszłym roku. No może jak ogłoszą 1 film Benioffa i Weissa w SW to się to zmieni, ale dziś to Diuna zajmuje to zaszczytne miejsce.

    Diuna Lyncha jest piękna wizualnie, niesamowicie przerysowana i jest to dość dobry film, acz słaba ekranizacja. Klimatycznie chyba nawet bliska oryginałowi, ale nie wygląda to na zamierzony efekt. Serialowa Diuna Harrisona jest dokładnym przeciwieństwem filmu Lyncha. Jest poprawna, nawet bardzo jeśli chodzi o scenariusz i nic więcej. No w Dzieciach Diuny muzyka jest w moich klimatach. Toto u Lyncha jest pięknie wkomponowany, ale Brian Tyler stworzył jeden z moich ulubionych soundtracków. Nie licząc muzyki serialom brakuje nie tylko pazura, ale charakteru. Nie istnieją bez książki. To co łączy film Lyncha i seriale to fakt, że oba są niszowe, nie potrafiły się wybić. Zresztą chyba są tak skrojone, że nie mogą.

    Zgadzam się darthem_numbersem, że Diuna chyba faktycznie to ten poziom co Władca Pierścieni, niesamowita powieść. Choć niestety nie mogę tego powiedzieć o kontynuacjach. W sumie zdecydowanie wolę twórczość epigonów - Briana Herberta i Kevina J. Andersona niż ostatnie tomu Diuny. To oni trzymają mnie w tym uniwersum i fakt, jak obecnie zarządzają kolejnymi książkami mi się podoba. Podobnie jak to, że obaj są producentami filmu.

    I do tego dochodzi Villeneuve. Jak widzę jego "Blade Runnera" to jestem przekonany, że ta Diuna będzie rewelacyjna. Pewnie podobnie jak Lynchowska czy Harrisona, nie trafi do mainstreamowego odbiorcy. Ale mam nadzieję, że dzięki obsadzie zarobi na tyle, że nie będzie to jednorazowy strzał. Bardzo wierzę w Dennisa i mega mi się podoba jego styl. Pasuje do Diuny. Mam nadzieję, że to będzie odjechane wizualnie dzieło, nawiązujące trochę do Lyncha i Jodorowsky`ego, a jednocześnie bliższe oryginałowi jak u Harrisona.

    LINK
  • jaka imponująca

    Lord Bart 2019-02-17 18:54:34

    Lord Bart

    avek

    Rejestracja: 2004-01-20

    Ostatnia wizyta: 2021-09-13

    Skąd: Warszawa

    obsada?

    Ale poważnie to problemem `Diuny` (heh, problemem, dla Hollywood i reszty) jest to, że ma cholernie dużo wątków przeróżnego typu, z mnóstwem postaci, a wszyscy uwikłani fintą wewnątrz finty w fincie.

    Dlatego tak naprawdę żaden film, żaden serial, ani żadna gra (tym bardziej, że nikt nie podjął rękawicy crpg) nie spełniły oczekiwań i nie jestem pewien czy mogą spełnić... Nie wiem czy da się przyciąć ten mistyczny melanż polityki i religii do takich ram jak zrobił to PJ z `Władcą`, czy dedeki z GoT, a też nie wyszło to idealnie.

    Marzenia pewnie takie są, żeby zepchnąć `Diunę` w te rejony, w których rozsiadły się marvele. Nieskończona ilość nieskończenie bezwartościowych produkcji, napędzających cały biznes dookoła. Cóż, jeśli robi to reżyser tego czegoś co sprzedano pod nazwą BR2049 to może im się uda. Ale marvel pozostanie marvelem.

    Z drugiej strony gdyby ktoś naprawdę chciał zrobić film, a nie pieniądze

    LINK
    • Re: jaka imponująca

      darth_numbers 2019-02-17 19:45:22

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd:

      Lord Bart napisał:
      Z drugiej strony gdyby ktoś naprawdę chciał zrobić film, a nie pieniądze
      -----------------------

      Lynch chciał i zrobił, i do dziś nikt nie wie o co chodziło

      LINK
      • problem

        Lord Bart 2019-02-17 20:04:59

        Lord Bart

        avek

        Rejestracja: 2004-01-20

        Ostatnia wizyta: 2021-09-13

        Skąd: Warszawa

        Lyncha jest taki, że zaliczam go do grona reżyserów, którzy mogą zrobić film dla siebie i 3 swoich kumpli i będą zadowoleni.

        Jeśli trafi do "mas" to fajnie, jak nie to i tak naszej czwórce się podobało. Może nie jest ekstremum tego zjawiska, zwłaszcza po próbach tego czegoś nowego z Twin Peaks, ale jednak.

        A tu chodzi o złoty środek, o przekazanie może trochę większych, głębszych treści niż schematy danego gatunku, ale jednak w ramach rozumienia standardowego widza. Który głupi nie jest, jednak edukacja tzw. klasyczna nadal obowiązuje na świecie. Oczywiście mówię o kanonach, schematach kulturowych, nie ideologii wychowania.

        Niektórym się to udaje, niektórym, chyba w większości nie, pytaniem jest co leży u podstaw projektu? `Diuna` jest wybitnie nieplastyczna, ale nie mówię, że bez szans. W tym wypadku wyjątkowo widziałbym nie jeden, a może dwa filmy, bo to coś więcej niż `Hobbit`, ale jak już wspomniałem - trzeba mieć wizję i jakiś plan jej realizacji.

        A tutaj? Ot, "kręcę Diunę". I cześć. Diuna, BR, SW, Predator jakiś następny, jeden pies.
        Most of the main ideas of Star Wars are coming from Dune, so it’s going to be a challenge to [tackle] this… The ambition is to do the Star Wars movie I never saw. In a way, it’s Star Wars for adults. We’ll see.
        https://www.fandom.com/articles/dune-adaptation-will-be-star-wars-for-adults-says-director

        OK, więc we`ll see. SW dla dorosłych. To chyba mówi wiele, zwłaszcza że nie możemy (przynajmniej ja nie mogę) doczekać się orginalego SW dla dorosłych

        LINK
        • Re: problem

          disclaimer 2019-02-17 20:18:20

          disclaimer

          avek

          Rejestracja: 2016-03-06

          Ostatnia wizyta: 2021-12-01

          Skąd: Skywalker Ranch

          Z tego co wiem to Villeneuve od początku miał w planach 2 filmy, teraz ekranizuje pierwszą połowę książki.

          LINK
        • Re: problem

          darth_numbers 2019-02-17 20:59:40

          darth_numbers

          avek

          Rejestracja: 2004-08-03

          Ostatnia wizyta: 2021-11-30

          Skąd:

          Lord Bart napisał:
          Lyncha jest taki, że zaliczam go do grona reżyserów, którzy mogą zrobić film dla siebie i 3 swoich kumpli i będą zadowoleni.
          -----------------------

          No właśnie, można to również powiedzieć w ten sposób, w odniesieniu do jego "DIUNY" konkretnie: Lynch chciał zrobić film, a nie ekranizację książki. Z pierwowzoru wziął dużo, ale jednak "nie to", co sprawia, że Diuna Herberta jest klasykiem hard SF popularnym do dziś. Lynch robi filmy, przemawia językiem filmowym, nie przejmując się nie przystawaniem owego do tekstu źródłowego.

          No i jego DIUNA nie dość, że do mas nie trafiła, to jeszcze odrzuciła "koneserów" i pozostaje do dziś dziwacznym eksperymentem w zakresie wywoływania obrzydzenia u widza. Ja osobiście tę wersję bardzo lubię, jest moim zdaniem idealnym (bo zupełnie INNYM) uzupełnieniem książki, ale wiem że należę do mniejszości. Jak dla mnie Lynchowska DIUNA jest dowodem na "nieekranizowalność": trzeba za dużo wyciąć, żeby dało się oddać ducha powieści, jako podłoże do filmu jest, jak piszesz niżej "nieplastyczna". Verhoeven wziął "Żołnierzy Kosmosu" Heinleina i zrobił swój własny film z zupełnie "odwróconym" przesłaniem, i to było i bardzo odważne, i wspaniale zrobione, i do dziś ludzie o tym filmie mówią. Czy taki trik da się zrobić z Diuną? Moim zdaniem NIE, ale mam nadzieję, że się mylę.

          Jeśli trafi do "mas" to fajnie, jak nie to i tak naszej czwórce się podobało. Może nie jest ekstremum tego zjawiska, zwłaszcza po próbach tego czegoś nowego z Twin Peaks, ale jednak.
          -----------------------

          Czy Lynch naprawdę rozumuje w ten sposób? Może się tak wydawać, ale ja pamiętam wywiad z nim z dawnych czasów, specjalnie do jakiejś polskiej gazety z okazji "Zagubionej Autostrady". Z wywiadu wynikało, że D.L. bardzo dużo i intensywnie myśli o swojej widowni, stara się zrozumieć jak widzą jego filmy widzowie, jego twórczość jest kompromisem pomiędzy Lynchowskim uwielbieniem abstrakcji, a zdolnością do zaabsorbowania tejże przez publikę. BTW, w tamtym wywiadzie D.L.wspomniał, że lubi polską widownię ponieważ dobrze absorbujemy abstrakcyjne treści. Ale może to było tylko takie puszczanie oka


          A tu chodzi o złoty środek, o przekazanie może trochę większych, głębszych treści niż schematy danego gatunku, ale jednak w ramach rozumienia standardowego widza.
          -----------------------

          Nie wiedzieć czemu takie myślenie jest prawie zupełnie nieobecne u dzisiejszych producentów, może to sprawa pokoleniowa, może jeszcze "będzie lepiej".

          Który głupi nie jest, jednak edukacja tzw. klasyczna nadal obowiązuje na świecie. Oczywiście mówię o kanonach, schematach kulturowych, nie ideologii wychowania.
          -----------------------

          Allan Bloom ("Closing of the American Mind", w PL "Umysł Zamknięty") twierdzi, że w tzw Świecie Zachodnim tzw klasyczną edukację trafił szlag, ale ja też mam nadzieję, że tak źle nie jest.

          Niektórym się to udaje, niektórym, chyba w większości nie, pytaniem jest co leży u podstaw projektu? `Diuna` jest wybitnie nieplastyczna, ale nie mówię, że bez szans.
          -----------------------

          Zgadzam się w 100%. LOTR jakimś cudem ten kompromis osiągnął, może i tu się uda.


          SW dla dorosłych. To chyba mówi wiele, zwłaszcza że nie możemy (przynajmniej ja nie mogę) doczekać się orginalego SW dla dorosłych
          -----------------------

          Ja Cię Bart w pełni rozumiem, mimo że osobiście uważam nowe SW za bogate w "dorosłe" treści. No ale to już inny temat. Może się kiedyś doczekasz, ale to chyba z inną ekipą producencko-twórczą.

          LINK
          • znaczy

            Lord Bart 2019-02-17 22:23:05

            Lord Bart

            avek

            Rejestracja: 2004-01-20

            Ostatnia wizyta: 2021-09-13

            Skąd: Warszawa

            nie wiem czy jest sens dyskutować na B poważniej o kinie, biorąc pod uwagę, że takie próby przy soli tego portalu, czyli SW raczej się nie udawały

            Sprawa `Władcy` jest taka, że o ile może PJ ulepił samo suche i co było trzeba to dodał zupełnie niepotrzebnie tego typu akcje jak snowboard Legolasa...

            Ale żeby zacząć od początku. Jakiś czas temu porównywałem czego uczą w szkole podstawowej i średniej w USA, UK, Francji, Polsce, Japonii, Brazylii, Australii i RPA. A także jak wyglądają studia filmowe na uczelniach w Europie, Ameryce i Azji.
            Pomijając czysto kulturowe, regionalne wzorce i przegięcia, to większość podstaw, większość lektur (niekoniecznie po tytułach, ale w wymowie i treści), historii oraz przykładów filmowych jest bardzo podobna.

            Na tym pewnym standardowym, klasycznym powiedzmy, poziomie - jesteśmy tacy sami. Tak samo uczy się nas pewnych pojęć, ich definicji, co jest dobre, co jest złe, co jest relatywne, wielowymiarowe, trudniejsze. Stąd kino azjatyckie, europejskie i amerykańskie wbrew pozorom to nie są dziedziny hermetyczne, przypisane tylko do rozumienia świata wg jakiegoś kontynentu.

            Serio, dobry film dramatyczny jest zrozumiały dla każdego. I nadal tego typu produkcje dostają najważniejsze nagrody, czasem nawet przechodzą do historii i stają się odnośnikami.
            Natomiast kino pfff jak to nazwać, niech będzie rozrywkowe w pewnym sensie, ma ten problem że mogłoby być jak dobry dramat, nawet czasem powinno, ale jednak za wszelką cenę chce być, no nie mogę oderwać się od tego porównania, marvelem.

            Te gagi, humorek, kompletny przerost emocji i to nie tylko w wymiarze wybuchów i efektów. Dlatego po `Władcy` PJ ulepił potworka jakim był `Hobbit`. Dlatego BR z `82 i ten 2k17 to totalnie różne filmy. `Alien` i `Prometeusz`? Ten sam człowiek, dwa totalnie różne filmy, wręcz schizofrenicznie.
            Poza tym azjatycka rozrywka różni się od europejskiej, a ta od amerykańskiej, ale jednak można stworzyć współczesne dobre kino tego gatunku, ale bez tych narośli przesady i jakiejś pompatyczności.

            Można przedstawić historię bez popuszczania pasa i rozpuszczania CGI z dzikim wsparciem ogłupiającej maszyny marketingowej. Można i to też będzie działało na całym świecie, może mniej, tak jak SW mniej są oglądane w Azji, ale jednak.


            I teraz wjeżdża taka książka jak `Diuna`, wg mnie fantastyka jak najbardziej jest uprawniona do stania w tym samym szeregu co inne gatunki literackie. Chociaż mocno pomieszana, skomplikowana, to jednak jest zrozumiała dla ludzi, których nauczono tego co pisałem wyżej.
            A teraz trzeba przenieść ją na wielki ekran. Tylko jak? Od początku odzierając ją z "diunowatości"? SW dla dorosłych? Przypomina mi to piłkarza, który jest opisywany np. jako polski Messi. Ale on nie chce być `polskim Messim`, ale `polskim Kowalskim`, Kowalskim Kowalskim, człowiekiem swojej własnej marki, a nie tylko naśladowcą, czy jakimś kontynuatorem.

            Tak na to patrząc to czym ma być ta `Diuna`, w dwóch hehehe Epizodach? Arrakis będzie robiło za Tatooine, sandwormy za sarlacci, Atrydzi za Rebelię, Harkowie za Imperium? No nie, bo przecież jest jeszcze Imperator właściwy i właściwy szturmowcy-sardaukarzy. A Bene Gesserit i Kwisatz Haderach? Cholera, toż to żeńskie Jedi i Chosen One...

            Kurde, ten Papcio zerżnął od Herberta więcej niż przypuszczałem

            No, więc tak ma być? SW, ale z cyckami, krwią i melanżem? Tego potrzebujemy? A dlaczego nie Diuny w `Diunie`? Marką samą dla siebie, zrozumiałą literacko i którą można przełożyć na ekran, ale nie jak różnokolorową plastelinę, ale jak modelinę, która na końcu wymaga szlachetnego dopalenia. Ale nie marketingiem, czy jeszcze jednym cyfrowym wybuchem, względnie sceną, której nie ma w oryginale, ale tutaj na pewno sprawdzi...


            Można tak zarobić, na przekór producentom, a także własnym chorym wizjom. Dobry film sci-fi, którego zestawienie z klasycznymi dramatami w Best Picture nominees nie będzie śmieszyło. A ludzie i tak na to pójdą, bo ludzie po prostu chodzą do kina. Czy koniecznie musi chodzić o to żeby przypełzło ich wielu dla $$$, czy dlatego żeby zobaczyli coś dobrego? Zwłaszcza, że wypuszczamy tytuł nie oryginalny, ale adaptowany.
            To jest jak ubieraniem choinki, można stworzyć dzieło sztuki z papieru i krempliny, można naćkać oczojebnych bombek, łańcuchów i migoczących światełek, aż do ataku epilepsji.

            Zupełnie nie wiem dlaczego większość twórców przyjęła, że właśnie tego chce zapychacz popcornem? Albo dlaczego w ogóle widz kinowy jest kimś takim? OK, niech te kina 5F, z zapachami, bujanymi fotelami i inne sprawy będą sobie. Ale podstawy nadal są takie same i nie musimy uciekać się do jakiejś przesady, czy włażenia w dupę określonemu gronu.

            LINK
  • Re: Diuna (2020)

    Shedao Shai 2019-02-19 09:40:27

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    Diuna to wspaniała saga, która dotychczas nie doczekała się wartościowej ekranizacji (mówię to z bólem, jako fan Lyncha). Najwyższy czas to zmienić - a kto, jeśli nie Villeneuve, człowiek który nie zrobił żadnego słabego filmu? Ba, człowiek który nie zrobił żadnego filmu który nie byłby MEGA? To będzie złoto, już wam mówię. Jego Diuna to właściwie jedyny film na który się rzeczywiście ekscytuję. To będzie wspaniałe. Nie mam wątpliwości.

    Moje jedyne obawy dotyczą tego, że film się słabo sprzeda - a przynajmniej nie dostatecznie dobrze, żeby zapewnić sequela. A w przypadku Diuny, oczekuję ekranizacji całej sagi, a nie tylko pierwszej części i na razie. Chcę w końcu zobaczyć Boga-Imperatora w akcji, a może i Omniusa i Erazma? Marzenie! Niestety, patrząc na to, jak się sprzedają filmy sci-fi (szczególnie te lepsze), nie spodziewam się fajerwerków w box office. A budżet pewnie będzie spory, a dodatkowo skoro do każdej znaczącej roli angażowani są tacy kasowi aktorzy... utrzymać tę ekipę na sequele to praktycznie mission impossible.

    Innymi słowy, pewnie powtórzy się sytuacja z BR 2049 - film wybitny, ale pieniążków za wiele nie przyniesie. Niestety.

    LINK
  • Zdjęcia i muzyka

    Hego Damask 2019-03-18 19:33:28

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    Zaczęły się zdjęcia do filmu. Ujawniono też, kto napisze muzykę - będzie to Hans Zimmer.

    http://collider.com/dune-movie-filming-cast-synopsis/

    LINK
  • ...

    Karaś 2019-10-30 22:48:34

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: София

    Zobaczyłem obsadę i jest absolutnie fenomenalna, dobrani 10/10. Trochę tylko Isaca nie jestem pewny, bo choć to dobry aktor to jakoś tak kurde, boję się kalki Apocalypto, no ale i tak cała reszta nie mogłaby być lepiej dobrana. Jaram się.

    LINK
  • Ornitoptery na zdjęciach

    Hego Damask 2020-01-21 18:37:00

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    Wyciekły zdjęcia i widać na nich ornitoptery

    https://twitter.com/Joogle83/status/1217886243582660608

    LINK
  • jest logo/promo obrazek

    Kathi Langley 2020-01-29 13:13:35

    Kathi Langley

    avek

    Rejestracja: 2003-12-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Poznań

    https://scontent.frix7-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/p960x960/83713494_3154220204802100_7258366495401443328_o.jpg?_nc_cat=107&_nc_ohc=7oYhA9RWsmgAX8xqjuM&_nc_ht=scontent.frix7-1.fna&_nc_tp=6&oh=f5cf4906a89580107cc66880c7a27b4e&oe=5E991BA9

    Jego forma jest tak logiczna i dedukowalna że pluję sobei w brodę że go nie rozrysowałam sama wcześniej, teraz mogłabym szpanować jak to przewidziałam logo hollywoodzkiego hitu

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    disclaimer 2020-02-10 22:42:58

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    Robert Meyer Burnett już czytał scenariusz. Tu trochę o jego zawartości, porównanie z filmem Lyncha itp.

    https://www.youtube.com/watch?v=CuAf7YDevMQ

    LINK
  • FOTO: Timothée Chalamet jako Paul Atryda

    disclaimer 2020-04-13 13:15:46

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    https://www.vanityfair.com/hollywood/2020/04/a-first-look-at-timothee-chalamet-in-dune

    Więcej fotek i info jutro

    LINK
    • Re: FOTO: Timothée Chalamet jako Paul Atryda

      Karaś 2020-04-13 14:10:21

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: София

      No elo kylo

      LINK
    • Re: FOTO: Timothée Chalamet jako Paul Atryda

      Smok Eustachy 2020-04-13 14:32:18

      Smok Eustachy

      avek

      Rejestracja: 2017-02-13

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Oxenfurt

      fajnie

      LINK
    • Re: FOTO: Timothée Chalamet jako Paul Atryda

      Lubsok 2020-04-13 22:24:20

      Lubsok

      avek

      Rejestracja: 2012-03-10

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Białystok

      Na razie meh.

      Dawać teaser!

      LINK
    • Kolejne

      disclaimer 2020-04-14 13:14:53

      disclaimer

      avek

      Rejestracja: 2016-03-06

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Skywalker Ranch

      https://www.vanityfair.com/hollywood/2020/04/behold-dune-an-exclusive-look-at-timothee-chalamet-zendaya-oscar-isaac

      LINK
      • Re: Kolejne

        disclaimer 2020-04-14 13:24:50

        disclaimer

        avek

        Rejestracja: 2016-03-06

        Ostatnia wizyta: 2021-12-01

        Skąd: Skywalker Ranch

        Krótko mówiąc słabizna

        LINK
      • Re: Kolejne

        disclaimer 2020-04-14 13:38:37

        disclaimer

        avek

        Rejestracja: 2016-03-06

        Ostatnia wizyta: 2021-12-01

        Skąd: Skywalker Ranch

        Co my tu mamy jeszcze? Liet będzie czarną kobietą

        LINK
        • Re: Kolejne

          Karaś 2020-04-14 14:54:06

          Karaś

          avek

          Rejestracja: 2007-01-24

          Ostatnia wizyta: 2021-11-30

          Skąd: София

          >“What Denis had stated to me was there was a lack of female characters in his cast, and he had always been very feminist, pro-women, and wanted to write the role for a woman,”

          Imho lepiej, że sobie jakąś postać przerobił, bo jego płeć zasadniczo nie ma żadnego znaczenia dla historii ani jej odbioru, niż gdyby miał w ideologicznym ferworze na siłę wciskać nowe postacie. A tu czysty rozsądek, szanuję.

          LINK
          • Re: Kolejne

            Kathi Langley 2020-04-14 15:17:58

            Kathi Langley

            avek

            Rejestracja: 2003-12-28

            Ostatnia wizyta: 2021-11-30

            Skąd: Poznań

            myślę też że w pierwszej styczności z Diuną łatwo o wyobrażenie że każda kobieta jest członkinią Bene Gesserit. Dzięki takiemu ruchowi, gdzie dosyć obecna a transparentna postać dostanie podmiankę płci jest szansa że uda się uniknąć takich skojarzeń.

            LINK
          • Re: Kolejne

            disclaimer 2020-04-14 19:17:17

            disclaimer

            avek

            Rejestracja: 2016-03-06

            Ostatnia wizyta: 2021-12-01

            Skąd: Skywalker Ranch

            Zmiana Kynesa pewnie pójdzie wespół z innymi zmianami, ale tłumaczenie "no bo czemu nie mosze być babom?" na zawsze pozostanie dla mnie bekowe.

            LINK
      • Re: Kolejne

        Karaś 2020-04-14 14:52:13

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2021-11-30

        Skąd: София

        Bardzo spoko. Obsada jest dokładnie taka, jaką sobie wyobrażałem podczas czytania, w sensie wizualnie, 10/10 casting.

        LINK
      • Re: Kolejne

        Lubsok 2020-04-14 14:56:26

        Lubsok

        avek

        Rejestracja: 2012-03-10

        Ostatnia wizyta: 2021-11-30

        Skąd: Białystok

        Jeszcze się okaże, że wersja Lyncha będzie lepsza. xD

        Ale i tak najlepszą adaptację zrobiłby Jodo i szkoda, że to nie pykło.

        LINK
      • Re: Kolejne

        Gunfan 2020-04-14 14:59:59

        Gunfan

        avek

        Rejestracja: 2003-11-27

        Ostatnia wizyta: 2021-08-11

        Skąd: Bielsko-Biała

        Jak dla mnie wyglądają srogo. <3
        Obsada - rewelacja.

        LINK
        • Re: Kolejne

          disclaimer 2020-04-14 15:14:05

          disclaimer

          avek

          Rejestracja: 2016-03-06

          Ostatnia wizyta: 2021-12-01

          Skąd: Skywalker Ranch

          Za dużo znanych twarzy. Większość już dostatecznie przeorana przez popularny repertuar; Szalametowi po tylu rolach daleko do debiutanta MacLachlana.
          Same zdjęcia - gładki, wypieszczony styl nie urazi nikogo, lecz nic nie da kinu. Wystarczy popatrzeć na Jodorowsky`ego.
          Dodajmy do tego w filmie skupione foto, powolne tempo, no i mamy stworzone pozory "wysublimowanego kina". Ja widzę nijakość, inni "obłędny ascetyczny minimalizm". No cóż, dostali co chcieli, mi pozostaje się upić gdzieś w rowie

          Poczekam na trailer, choć nie wróżę kokosów.

          LINK
          • Re: Kolejne

            Kathi Langley 2020-04-14 15:22:42

            Kathi Langley

            avek

            Rejestracja: 2003-12-28

            Ostatnia wizyta: 2021-11-30

            Skąd: Poznań

            disclaimer napisał:
            Same zdjęcia - gładki, wypieszczony styl nie urazi nikogo, lecz nic nie da kinu. Wystarczy popatrzeć na Jodorowsky`ego.
            Dodajmy do tego w filmie skupione foto, powolne tempo, no i mamy stworzone pozory "wysublimowanego kina". Ja widzę nijakość, inni "obłędny ascetyczny minimalizm".

            -----------------------
            Nie bardzo rozumiem czego innego oczekiwałeś po Villeneuvie. Nie jestem fanbojką (hehe) ani jego ani Diuny, ale akurat w relacji pretensjonalności i nadmuchania to książka i reżyser są siebie warci.

            I Jezu, niech ludzie zostawią tego nieszczęsnego Jodorovsky`ego w spokoju.

            LINK
            • Re: Kolejne

              disclaimer 2020-04-14 15:42:43

              disclaimer

              avek

              Rejestracja: 2016-03-06

              Ostatnia wizyta: 2021-12-01

              Skąd: Skywalker Ranch

              Tripowy charakter książki a strefa komfortu Deniska zupełnie mi się tu nie dodaje. Jechanie na jednym patencie może generować tylko mechaniczność i zamulanie czasu ekranowego. Na tym przejechał się także Lynch, kiedy w 2017 efektem ubocznym zadrwił z własnej twórczości.

              LINK
            • Re: Kolejne

              darth_numbers 2020-04-15 10:01:12

              darth_numbers

              avek

              Rejestracja: 2004-08-03

              Ostatnia wizyta: 2021-11-30

              Skąd:

              Kathi Langley napisał:
              akurat w relacji pretensjonalności i nadmuchania to książka i reżyser są siebie warci.
              -----------------------

              Villeneuve może trochę tak ale Diuna - książka? Pretensjonalna? W życiu bym nie powiedział. Czemu tak uważasz?

              LINK
              • Re: Kolejne

                Kathi Langley 2020-04-15 11:31:34

                Kathi Langley

                avek

                Rejestracja: 2003-12-28

                Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                Skąd: Poznań

                Zawsze tak odbierałam ten przerost formy nad treścią jeśli chodzi o pozycje Herberta, i m.in. dlatego uważam (co w ogóle na tym forum padało wielokrotnie z moich wirtualnych ust na przestrzeni wielu lat) że film Lyncha jest ekstraktem tego co istotne z (pierwszej) książki bez tego całego zbędnego sztafażu. Tym bardziej że im dalej w las tym bardziej można odnieść wrażenie że albo Herbert stracił z oczu co chciał przekazać i trochę się zabłąkał, albo nie miał myśli przewodniej w ogóle ;P Ale to tylko takie moje odczucia w temacie, nie jestem też herbertologiem dyplomowanym.

                Dla odbioru dzieł kultury mam generalnie identyczną miarkę niezależnie od tego czy to jest film, książka, obraz czy dźwięk, zaczynając zawsze od tego czy to czego doświadczam jest `o czymś` (nie musi być, ale wtedy rozpatruję to z innej perspektywy, która w omawianym przypadku nie ma zastosowania), a następnie jak całość realizuje tą myśl przewodnią. Na tym tle zresztą często ścinam się z fanami większości uniwersów których największą bolączką są niespójności, bo mnie generalnie niespójność świata mówiąc kolokwialnie zwisa, jeśli są to środki do opowiedzenia tej głównej idei (i ROTS jest złym filmem nie ze względu na złą realizację - choć to też - ale ze względu na to że staje w poprzek narracji z 8 dotychczasowych, nawet jeśli nie wszystkim odpowiada kierunek w jaki zinterpretowano tą narrację pod koniec). Więc, pierwsza Diuna opowiada o budowaniu mitu Mesjasza, jasne, ale zwróć uwagę, że większość interakcji i ról jest jak przestawianie statystów na scenie opery. Bez dźwięku, który jest czynnikiem równoważącym dla szczupłego treściowo libretta. Koturnowość, przytłaczające dekoracje świata przedstawionego i okazjonalne mądrości topią tą myśl przewodnią (choć w założeniu są środkami dla opowiedzenia Wielkiej Historii Wszechświata, Jesus Christ, ktoś tu ma o sobie wysokie mniemanie) i rozmywają ją w obliczu piętrowych intryg i spisków.

                Oczywiście, uniwersum Diuny jest relatywnie unikalne, i nie mówię że ta ornamentalność opowieści nie może się podobać (całkiem lubię, ogólnie to ja się przecież cieszę na ten film), ale wydaje mi się że to jest dobre uzasadnienie dla użycia słowa `pretensjonalność`, nawet jeśli powszechnie odbiera się je jako pejoratywne. Po prostu SF jako gatunek wydaje mi się zdolnym do dźwigania naprawdę najcięższych dział jeśli chodzi o filozofię, a Diuna to taka space opera, tylko z łatką `ambitnej` na podstawie deklaracji autora i zachodniego fandomu który pierwszy raz zobaczył coś co nie jest strzelaniem do Marsjan ze srebrnego pistoleciku. I najlepsze/najgorsze jest to, że przewijają się tam interesujące wizje (jak kwestia, co się dzieje z tleilaxiańskimi kobietami) ale są to rzeczy marginalne w relacji do samej opowieści.

                Dlatego śmieszy mnie to puszenie się Denisa (choć to pewnie jest jego opinia w połowie, a reszta to PRowe pierdaczenie) że `Diuna` to takie lepsze i doroślejsze `Gwiezdne Wojny`. No XDDD nie. Tym bardziej jest to śmieszne jak widzi się jak syn Herberta wespół z KJAndersonem (znamy to nazwisko, nieprawdaż?) rozmienili to uniwersum na miedziaki i odwalili generalnie to samo co JJ z ROTS jeśli chodzi o spuściznę historii Ale spoko, nie ważny jest materiał źródłowy, ważne co człowiek adaptujący z niego zrobi; myślę że film może wysublimować najważniejsze kwestie, i wydaje mi się że Villeneuve to akurat człowiek do takiej roboty (nawet jak dalej nie mam zdania czy uważam że BR2049 to film faktycznie dobry czy tylko mistrzowski stunt, czy oba).

                Ale planszowa Diuna jest rewelacyjna i bardzo polecam

                LINK
                • Re: Kolejne

                  Kathi Langley 2020-04-15 11:36:44

                  Kathi Langley

                  avek

                  Rejestracja: 2003-12-28

                  Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                  Skąd: Poznań

                  już nie będę edytować posta, ale dopiszę w nowym - za co faktycznie cenię Diunę (a co junior i Anderson koncertowo spier*****i) to to że ucieka od transhumanizmu jako rozwiązania ludzkich problemów; myślę że to jest wątek który jest potrzebny do przemycenia i upowszechnienia właśnie teraz, w dzisiejszych czasach.

                  LINK
                  • Re: Kolejne

                    darth_numbers 2020-04-15 18:10:53

                    darth_numbers

                    avek

                    Rejestracja: 2004-08-03

                    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                    Skąd:

                    Ha, spoko, może i coś w tym jest, WYDAJE mi się, że wiem o co Ci chodzi. Ja w każdym razie tej pretensjonalności, jakiegoś silenia się na bycie "czymś więcej" w Diunie nigdy nie czułem, a raczej wprost przeciwnie, takie miałem wrażenie, że to Herbertowi o tak po prostu wyszło, podobnie jak głównemu bohaterowi bycie tym całym Muad`Dibem.

                    Wiadomo, że relacja odbiorca-utwór jest osobista, i może mój odbiór Diuny jest nieco inny bo mam do niej słabość. A owa wzięła się stąd, że o Diunie usłyszałem w komicznych okolicznościach jako gówniarz, zaintrygowało mnie totalnie, książkę dopadłem może 3 lata później jako małolat w 7 klasie Sz.P. i szybko się okazało, że jest dla mnie o wiele za trudna. Ale fascynacja nie umarła, mimo że nic nie rozumiałem (odłożyłem gdzieś w połowie I-go tomu), cały ten świat niesamowicie mnie zafascynował, ten słowniczek z odjechanymi terminami na końcu, zewsząd przebijał prawdziwy "nastrój" z roku 10,000 (dopiero o wiele później zrozumiałem, że ich Era zaczęła się około naszego roku 10,000). Wszystko było niesamowite i niezrozumiałe, i ja podejmując bardzo dojrzałą decyzję odłożyłem Diunę na półkę.

                    Wróciłem po WIELU latach i odetchnąłem z ulgą, książka po prostu była dla mnie w wieku lat 13 za trudna, a nie ja byłem zbyt głupi. Tak więc ja na Diunę ciągle patrzę oczami dzieciaka, który w końcu złapał "o co chodziło", i jestem szczęśliwy z samego faktu, że byłem w stanie to pojąć. Stąd ta moja słabość i sentyment do Diuny.

                    A Diuna faktycznie łatwa nie jest, mam wrażenie że nie jest też "sztywna" interpretacyjnie, każdy zobaczy w niej coś innego (ech... w sumie każda "lepsza" sztuka ma, czy powinna mieć, tę właściwość). Może i faktycznie się wydawać niektórym czytelnikom pretensjonalna. Może też i jest to kwestia tłumaczenia. Diuna w oryginale "brzmi" zupełnie inaczej, ja się już kilka razy przekonałem, że dobry język dzieła literackiego potrafi wyciągnąć w górę coś, co jest może nie do końca wspaniałe w warstwie "fabularnej". Ale może też sprawiać wrażenie pretensjonalności, zgadzam się, wszystko jednak zależy od tego, skąd się do utworu przychodzi...

                    LINK
                  • Re: Kolejne

                    darth_numbers 2020-04-15 18:17:41

                    darth_numbers

                    avek

                    Rejestracja: 2004-08-03

                    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                    Skąd:

                    P.S. Ja też na film czekam, zdjęcia takie sobie, obsada mi niespecjalnie leży. Kokosów też nie wróżę, Diuna to nie starwarsy czy awendżersy. Mam nadzieję, że się mylę, może będzie lepsze niż się zapowiada. Lyncha nie zdetronizuje, tamta kombinacja makabry, dziwactwa, obsady i pięknej muzyki jest nie do pobicia moim zdaniem. Teraz w najlepszym wypadku dostaniemy przyzwoity film z muzą Zimmera (to i dobrze i źle jednocześnie). Może wystarczy

                    LINK
                  • Re: Kolejne

                    Kathi Langley 2020-04-16 11:33:09

                    Kathi Langley

                    avek

                    Rejestracja: 2003-12-28

                    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                    Skąd: Poznań

                    darth_numbers napisał:
                    P.S. Ja też na film czekam, zdjęcia takie sobie, obsada mi niespecjalnie leży. Kokosów też nie wróżę, Diuna to nie starwarsy czy awendżersy. Mam nadzieję, że się mylę, może będzie lepsze niż się zapowiada. Lyncha nie zdetronizuje, tamta kombinacja makabry, dziwactwa, obsady i pięknej muzyki jest nie do pobicia moim zdaniem. Teraz w najlepszym wypadku dostaniemy przyzwoity film z muzą Zimmera (to i dobrze i źle jednocześnie). Może wystarczy
                    -----------------------

                    Ja tam jestem fanką minimalizmu w każdej formie Dla osoby która musi konsumować oczami tony obrazów taki wizualny odpoczynek to miła rzecz. Obsada mi akurat całkiem odpowiada (dziwi mnie Momoa zważywszy na to co się odwala potem z postacią Duncana Idaho, ale może brak szału w box officie nie pozwoli zweryfikować tej decyzji obsadowej. Kocham Momoę, ale nie wiem czy nadaje się do ról dramatycznych ;P). Zimmer to akurat najgorsze co widzę w perspektywie tego filmu - wydaje mi się że jest mnóstwo lepszych kompozytorów na chwilę obecną, lepiej korespondujących z klimatem prezentowanym w materiałach. Strasznie szkoda mi Johanna Johannsona bo myślę że też zdałby egzamin.

                    Odnośnie posta wyżej - jasne, każdy odbiera po swojemu. Dla mnie Diuna była zawsze overhyped w stosunku do tego co sobą reprezentuje, jak ktoś tam widzi coś więcej - good for him, ale póki co to dla mnie nadchodzący film to po prostu najciekawszy blockbuster na bazie jakiejś tam klasyki kanonu SF w ciągu najbliższego roku. Marvele się skończyły, SW się skończyło, nic się nie dzieje większego. Dla mnie dobrze jest jak jest.

                    Natomiast zgodzę się że Diuna Lyncha to arcydzieło 10/10, Sting Feydem Rauthą już na zawsze w moim serduszku, no i Brian Eno z Toto, nie wiem czy można było lepiej wtedy ;P

                    LINK
  • coś

    Lord Bart 2020-04-15 18:55:10

    Lord Bart

    avek

    Rejestracja: 2004-01-20

    Ostatnia wizyta: 2021-09-13

    Skąd: Warszawa

    tam się ostatnio pojawiło, ale... od dłuższego czasu nie patrzę już na newsy przed, na "przecieki", na to wszystko. Zrobiłem wyjątek do Mando i pisania newsów i jak zawsze potem dostałem w twarz.
    A że żaden ze mnie Dżizus żeby nadstawiać drugi policzek, a przyj* nie ma komu w odpowiedzi, więc - nie.


    Natomiast jakoś siłą rzeczy zerknąłem do (niestety) raka komentarzy pod różnymi treściami tych samych fotek - i co się popieprzyło na świecie? Czemu efekt "dzieci Zuckerberga" tak bardzo zdominował każdą dyskusję, która już właściwie nią nie jest, tylko wojną na lajki i usilnym zdominowaniem, że "jest tak jak mówię ja i moja grupa i inaczej być nie będzie, nie jest i ch* - nie było".

    Wojenki "fanów"? Lyncha i fanami Villeneuve`a, to wróżenie z kilku fotosów, że "murowany hit, poziom LoTR albo lepiej [i to jest komplement]", kto się nie zgadza to hejter, w tle znowu wojna płci i kolorów skóry (tu akurat wtrącę swoje, że Herberta trzeba przyjąć takim jaki jest, bo "silnych postaci kobiecych" jest tam aż nadto)...


    Skąd to się wszystko wzięło? I dlaczego, pomijając skalę, dotyczy to zawsze produkcji typu SW, Diuna, LoTR, Mad Max, BladeR itp.? Czemu nie ma takiego kociokwiku przy filmach (sorry) poważnych, filmach będących historią kinematografii w temacie wartości, filmach dostających Oscary czy Złote Palmy?

    LINK
    • Re: coś

      disclaimer 2020-04-16 14:47:27

      disclaimer

      avek

      Rejestracja: 2016-03-06

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Skywalker Ranch

      No bo mainstream, popularność. Produkcje typu wymienione mają rozległe fandomy i są porozrzucane po mediach, co przeważnie wiąże się z przekalibrowaniem stanu umysłu na "derpizm", "memizm" i komunikację obrazkową, a w tych grupkach siedzi najwięcej dzieciaków albo dorosłych frustratów, albo ludzi, którzy szukają rozrywki z nudów, mają z góry narzucone oczekiwania, przewidywania. W przypadku Deniska ponarastały legendy jakoby był nowym bogiem imperatorem kina, królem sedesów, jak u Nolanka prawie, z nudów/braku alternatywy/wąskich horyzontów, uj tam wie. Przy one-offowym oskarku nie pozostaje nic jak czekać na następny one-offowy oskarek.

      LINK
      • ale ta legenda

        Lord Bart 2020-04-16 21:31:56

        Lord Bart

        avek

        Rejestracja: 2004-01-20

        Ostatnia wizyta: 2021-09-13

        Skąd: Warszawa

        ma być zbudowana na czym? Na Arrival i czymś na kształt Blade Runnera?

        Jeśli tak to rzeczywiście mainstream i popularność, bo ja oglądałem jego `Maelström` i `Pogorzelisko` (to drugie polecałem już 9 lat temu /Forum/Temat/15316#488859). Dawały radę, nie były jakieś świetne, ale dawały radę.

        Więc jeśli teraz przesiadł się na (przepraszam) marvele... nie mniej nadal mnie to bawi. 4 fotosy na krzyż i będzie epicko, natomiast nie można mówić, że nawet nie o całości, ale to na zdjęciach coś się może komuś nie podobać.
        To nie.
        Bo będzie epicko.

        Nie rozumiem tych czasów

        LINK
  • Nowe zdjęcie

    Hego Damask 2020-04-16 08:31:33

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    A na nim doktor Yueh, grany przez Changa Chena.

    https://pbs.twimg.com/media/EVr_hZjWkAAwNOn.jpg

    LINK
  • Po

    Krogulec 2020-04-16 10:29:13

    Krogulec

    avek

    Rejestracja: 2003-01-05

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Szczecin

    tych pierwszych zdjęciach to już widzę, że to będzie estetycznie zbyt pod Blade Runnera 2kę. Olbrzymie puste przestrzenie, wszystko nowiutkie i świeżutkie (włącznie z kostiumami) i na pewno tona dłużyzn w filmie.

    Do tej pory nie wiem zresztą skąd taki zachwyt nad jego filmami, Nowy początek to np. straszna dłużyzna i pustka przebrana w rzekomy klimat. Koszmarek.

    Tak w porównaniu do Ridley Scotta, Camerona, Lucasa, Spielberga to ten reżyser jest megaregresem artystycznym, a jedynym czym próbuje się bronić to rozwleczone ładne kadry i atmosfera nabożności, która po dwudziestu minutach jest już do zwrócenia. Jest to o tyle smutne, że mamy w ostatnich czasach naprawdę uzdolnionych reżyserów kina SF, którzy znacznie bardziej zasługują na taką szansę, np. Neill Blomkamp, Gabe Ibanez, Mangold, Garland...

    LINK
  • Idaho to jakby Han Solo

    Hego Damask 2020-04-16 14:52:17

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    -"I get to play this character Duncan Idaho, who`s kind of a master swordsman who`s made the right hand man to Duke Leto who is Oscar Isaac," the Aquaman star reveals. "He`s the first person to be sent out to land on Dune and that`s when I meet the character that Javier Bardem plays."

    "I can`t believe I had a scene with Javier Bardem!" Momoa continued. "It`s a pretty massive film and I get to be this little—he’s kind of the Han Solo-esque of the group. He`s this rogue warrior who protects Timothée Chalamet and serves Oscar Isaac."


    https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/dune/aquaman-star-jason-momoa-says-his-dune-character-is-the-movies-han-solo-a174612

    LINK
  • Książka

    Mossar 2020-04-16 15:59:05

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd:

    Ej to jest normalne, że nigdzie w księgarniach nie ma Diuny czy po prostu nie tylko ja wpadłem na to, żeby ją kupić zaraz po pojawieniu się tych zdjęć?

    Poza tym masa ludzi twierdzi, że jest jakieś piękne wydanie (ktore chyba jest wszędzie niedostępne). Natomiast w Empiku widzę nowe wydanie w maju, ktoś coś o tym wie?

    LINK
  • Nowa focia

    disclaimer 2020-05-11 16:26:22

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    Tym razem już widać piasek

    https://cdn.onebauer.media/one/media/5eb9/5b3f/b60b/ec08/a11e/7d4e/dune-excl.jpg

    LINK
  • Czytam i..

    Mossar 2020-05-22 21:17:44

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd:

    Tak sobie czytam, specjalnie wcześniej nie sprawdzałem zbyt dokładnie castingów aktorskich, żeby się nie sugerować. No i powiem, że w większości te castingi pasują temu jak sobie te postacie wyobrażałem. Ok, wiedziałem, że Paula gra Chalamet (czy jak mu tam), a Leto Oscar. Ale poza tym nic.

    Gurney pasuje wręcz idealnie. 10/10. Idaho w sumie chyba też. Vladimir 10/10. Najbardziej zdziwił mnie Thufir. Jakoś spodziewałem się ostrzejszego faceta, troche takiej wysuszonej skały, a tu taki casting. No ale zobaczymy.

    No a poza tym - książka wciąga.

    LINK
  • Skończyłem i mam parę przemyśleń

    Mossar 2020-06-06 19:09:27

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd:

    Najpierw w skrócie - specyficzna książka, którą przyznam, czytało mi się świetnie, o jednym z najbardziej oryginalnych i wciągających światów jakie poznałem. Szczególnie wszystko wokół Fremenów i wątku ekologicznego. Ale mimo, że nie wszystko do konca rozumiem to ten polityczny ekosystem z Imperatorem na czele, Radą, Gildią i Bene Geserit jest mega ciekawy i jestem bardzo ciekawy jak przedstawią to w filmie.

    No i to co mnie zastanawia to jak niektóre aspekty zostaną rozwiązane w filmie. Bo adaptacja tej książki w formie filmowej to jedna wielka mina.
    1. Jedna z największych zalet tej książki to prowadzenie dialogów z jednoczesnymi przemyśleniami. I nie wiem jak to rozwiązać w filmie i czy w ogóle się w to bawić.
    2. Jak oni rozwiążą te wszystkie zawiłości BG, Gildii, kanly itd.

    LINK
    • Re: Skończyłem i mam parę przemyśleń

      AJ73 2020-06-06 20:25:09

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Raven Squad

      Hehe, pamiętam jak zaczytywałem się w "Morrowind`owej" opowieści o bitwie o Czerwoną Górę ... ileż razy wtedy sobie pomyślałem - ja pierdzielę, ależ to jest materiał na film !
      Mamy wielkie rody - skłócone zresztą, ogromny, żyjący swoim życiem świat, z epickimi wręcz bóstwami, tlący się wciąż konflikt z przeszłości - historię Nerevara, który wcześniej złączył skłócone plemiona i stanąwszy na czele zjednoczonych armii, stoczył legendarną bitwę przeciwko wspólnemu zagrożeniu, gdzie w finale ... twist gonił twist
      Tylko, jak to pokazać, by popcornowy widz nie uciekł z kina ? ...

      LINK
    • o Diunie

      Lord Bart 2020-06-06 20:35:29

      Lord Bart

      avek

      Rejestracja: 2004-01-20

      Ostatnia wizyta: 2021-09-13

      Skąd: Warszawa

      książkowej można dyskutować bez końca (zapraszam /Forum/Temat/4459) natomiast problem widzę dwojako. Po pierwsze fajnie, że (teoretycznie) będą dwie części, co daje szansę na ukazanie przynajmniej dwóch fint, ale po drugie

      Istnieją pewne historie ukazane w książce, które rozbudowaliśmy. Ponadto istnieje moment w pierwszym tomie, który jest dobrym miejscem na zatrzymanie historii, zanim dotrzemy do jej końca – Joshua Grode.

      Nie zgodziłbym się na adaptowanie tej książki do jednego filmu. Ten świat jest zbyt złożony. To świat, który opiera swoją siłę na szczegółach – Denis Villeneuve.



      Właśnie. Te pewne historie to... z pewnego punktu widzenia luki w `Diunie`, które możliwe że autor umieścił świadomie, ale dla mnie wymagałyby jednak zmniejszenia, dodania treści. Co pomogłoby w całokształcie.
      I teraz pytanie kto je rozbudował? Grode i Villeneuve? Trochę słabo. Brian Herbert? Lepiej, jego obudowa oryginału wraz ze znanym nam KJA, wyszła nieźle, chociaż stylistycznie to nie jest ten sam poziom...

      Takie rozważania można prowadzić i prowadzić, a coś czuję że i tak zakotwiczymy w dzisiejszych czasach, czyli film bez względu na realną jakość będzie hitem, lepszym niż wszystko do tej pory, a potem znowu ktoś zrobi to po swojemu i znowu będzie najlepsze... casus pseudo-Jokerów bardzo potwierdza moją teorię.

      Chciałbym dostać dobry film, ale gdzieś też sam chyba cytowałem, że ta Diuna to mają być SW na pustyni z melanżem...

      LINK
      • Re: o Diunie

        Adakus 2020-06-06 20:59:15

        Adakus

        avek

        Rejestracja: 2007-11-12

        Ostatnia wizyta: 2021-12-01

        Skąd: Silesia

        Lord Bart napisał:

        Chciałbym dostać dobry film, ale gdzieś też sam chyba cytowałem, że ta Diuna to mają być SW na pustyni z melanżem...

        -----------------------
        No, nie przesadzałbym, Villeneuve nie tworzy produkcji familijnych, wedle jakiś utartych schematów pod masowego odbiorce.

        LINK
    • Re: Skończyłem i mam parę przemyśleń

      Slavek_8 2020-06-06 22:59:34

      Slavek_8

      avek

      Rejestracja: 2010-06-25

      Ostatnia wizyta: 2021-11-29

      Skąd:

      Mossar napisał:

      1. Jedna z największych zalet tej książki to prowadzenie dialogów z jednoczesnymi przemyśleniami. I nie wiem jak to rozwiązać w filmie i czy w ogóle się w to bawić.

      -----------------------

      Hehe, rozumiem, że nie oglądałeś jeszcze wersji Lyncha? Ja dopiero niedawno, jest na netfliksiu.
      Tam jest to rozwiązane w najoczywistszy, i jednocześnie najbardziej cringe`owy sposób: słyszymy myśli bohaterów niczym w klasycznych filmach noir. Jest chyba nawet więcej monologów wewnętrznych niż normalnych dialogów.
      TBH wolałbym, żeby to zostało całkiem olane i pozostawione do domysłu. Szczególnie, że czasem na serio Captain Obvious jest silny w tych monologach (chociaż może to dlatego, że czytałem książkę).

      LINK
    • Re: Skończyłem i mam parę przemyśleń

      Karaś 2020-06-23 11:37:34

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: София

      Liczę na adaptację, a nie ekranizację - siłą rzeczy nie da się w filmie przedstawić tych wszystkich zawiłości, więc będą musiały być ogromne uproszczenia - Lynch pojechał z nimi za daleko łopatologicznie wszystko tłumacząc już na początku, ale imho da się to jakoś o wiele zgrabniej przedstawić. Pewnie wyjdzie jakiś film asceto-esteto z większą akcją i celowymi niedomówieniami, a przynajmniej na to liczę, bo nie chciałbym po raz kolejny widzieć tej samej historii, nie ma to sensu, niech zrobią coś fajnego.

      LINK
    • Mesjasz Diuny

      Smok Eustachy 2020-06-23 11:45:16

      Smok Eustachy

      avek

      Rejestracja: 2017-02-13

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Oxenfurt

      Meczę się z przaśnością tej pozycji. Nie ma tam wielkopaństwa jak np u Dumasa czy w Potopie. Nie wygląda ów Atryda na władcę galaktyki, na sołtysa wygląda.

      W każdym bądź razie brnę dalej.

      System władzy jest tam taki dziwny: niby rewolucja i dyktator ale nie. Jest to jakoś objaśnione? Proszę o odpowiedź tak czy nie?

      LINK
  • Foty z teasera

    disclaimer 2020-08-26 23:30:49

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    https://pbs.twimg.com/media/EgXPZBIWsAA-X9u?format=jpg&name=large

    https://pbs.twimg.com/media/EgXPZBKXkAAmjIJ?format=jpg&name=large

    https://pbs.twimg.com/media/EgXPZBKXYAEq4MJ?format=jpg&name=large

    https://pbs.twimg.com/media/EgXPZBLX0AAtgFg?format=jpg&name=large

    który już podobno wyświetlają w kanadyjskich kinach. Reszta dostanie go począwszy od 31 sierpnia, pełen trailer online pojawi się za to 9 września.

    LINK
  • Okładki gazety Empire

    Hego Damask 2020-08-28 19:46:29

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    A na nich kilkoro bohaterów


    https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/dune/dune-empire-covers-feature-new-looks-at-the-main-characters-first-glimpse-of-a-monstrous-sandworm-a177965#gs.e3zrpu

    LINK
  • Nowe zdjęcia

    Hego Damask 2020-08-31 19:31:18

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    i wywiad z Chalametem.

    https://www.empireonline.com/movies/news/dune-timothee-chalamet-on-the-awe-inspiring-desert-shoot-exclusive-images/

    LINK
  • Wincyj screenów z Empire

    disclaimer 2020-09-03 20:47:53

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    https://imgur.com/a/xAMNOmn

    oraz prawdziwy rarytas. Nadchodzący zwiastun ma trwać 3 minuty

    https://trailer-track.com/2020/08/26/in-the-pipeline-the-dune-trailer-is-done-it-exists-its-rated-its-ready-and-its-coming-for-real-this-time/

    oraz wywiad z Timothee`m i Zendayą

    https://www.reddit.com/r/dune/comments/ilu3cm/timoth%C3%A9e_and_zendaya_interview_from_empire/

    LINK
  • trailer

    bartoszcze 2020-09-08 19:14:22

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    ma być jutro
    https://twitter.com/TwitterMovies/status/1303362571450421250

    LINK
  • Looknijcie

    disclaimer 2020-09-09 18:21:23

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    https://www.youtube.com/watch?v=g5JFY3VqMWM

    LINK
  • Sterylność

    Lubsok 2020-09-10 16:49:18

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Białystok

    To jest też sądząc po trailerze, problem nowej Diuny i prawie wszystkich współczesnych wysokobudżetowych filmów.

    Tu jest dobre porównanie:

    https://www.youtube.com/watch?v=CSPGQpCXc0c&feature=emb_title

    Pomijam już kwestię obsady, która u Lyncha była genialna, a tu tylko Skarsgård i Brolin, reszta to meh z głównym bohaterem na czele.

    No i w ogóle te kadry są nudne xD

    Można się śmiać z Ataku klonów, ale znajdźcie mi we współczesnym blockbusterze lepszy kadr od tego:

    https://i.redd.it/4vk45pzp25z41.png

    LINK
  • Jodoro pojechał :D

    disclaimer 2020-09-15 17:22:59

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    po trailerze

    https://www.indiewire.com/2020/09/jodorowsky-reviews-villeneuve-dune-trailer-predictable-1234586462/

    “I saw the trailer. It’s very well done,”

    “We can see that it is industrial cinema, that there is a lot of money, and that it was very expensive. But if it was very expensive, it must pay in proportion. And that is the problem: There [are] no surprises. The form is identical to what is done everywhere. The lighting, the acting, everything is predictable.”

    “Industrial cinema is incompatible with auteur cinema. For the former, money comes before. For the second, it’s the opposite, whatever the quality of a director, whether my friend Nicolas Winding Refn or Denis Villeneuve. Industrial cinema promotes entertainment, it is a show that is not intended to change humanity or society.”

    LINK
    • a nie

      Lord Bart 2020-09-18 01:36:08

      Lord Bart

      avek

      Rejestracja: 2004-01-20

      Ostatnia wizyta: 2021-09-13

      Skąd: Warszawa

      ma racji? Przecież SW, które miały kiedyś swojego zęba, wyglądają teraz jak Marvele, tylko że w kosmosie. Zrobić crossa i kto się zorientuje?

      Więc teraz Diuna wygląda jak obecne SW, które wyglądają jak Marvele
      Może przegiął z kinem autorskim i zmienianiem humanity, ale coś w tym jest.

      LINK
      • Re: a nie

        disclaimer 2020-09-18 13:28:14

        disclaimer

        avek

        Rejestracja: 2016-03-06

        Ostatnia wizyta: 2021-12-01

        Skąd: Skywalker Ranch

        W internetach czytam już mnóstwo porównań do SW i Gry o tron, ale zważając na jakim niżu jakościowym znalazły się te serie, nie jestem pewien by to była pozytywna rekomendacja.

        LINK
        • może

          Lord Bart 2020-09-18 19:13:48

          Lord Bart

          avek

          Rejestracja: 2004-01-20

          Ostatnia wizyta: 2021-09-13

          Skąd: Warszawa

          chodzi o technikalia - tych nawet nowym SW nie mogę nic zarzucić.
          Tak sobie myślę, że ludzie zbyt pragną hmmm emocji przerastających wszystko co kino może im dać i przy "dużych" tytułach (jak SW [chyba], Blade Runner, teraz Diuna) przestają to odbierać jako film, po prostu film. A od tego łatwo do tworzenia sekt-wyznawców hajpu. Tak czy siak, każdy fanatyzm jest zły.

          Z drugiej strony oczekiwanie, że tytuły które jednak chłoną setki milionów dolarów, da się upchnąć w formie kina autorskiego, sztuki dla sztuki niejako - `upchnięcie` to chyba właśnie dobre słowo. Ze sztuką się tak nie robi, więc szans też nie widzę.

          Złoty środek? Cóż, podawał go już Pius XII w 1955 roku, na spotkaniu z ludźmi włoskiego świata filmowego. Kto to pamięta? A kto to realizuje?
          http://www.vatican.va/content/pius-xii/en/apost_exhortations/documents/hf_p-xii_exh_25101955_ideal-film.html

          LINK
  • I cyk

    disclaimer 2020-10-05 21:25:01

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    Premiera przesunięta na 1 października 2021

    Teraz pytanie czemu WB decyduje konkurować sam ze sobą (vide The Batman)?

    https://collider.com/dune-movie-new-release-date-delayed-2021/

    LINK
  • Pink Flojdy nawiedzają znów

    disclaimer 2020-10-09 17:28:39

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    https://www.youtube.com/watch?v=2iDgjBxZ-Nc

    Hans wrzucił swoją przeróbkę "Eclipse", jednego z najbardziej anti-climactic wyborów do trailera Diuny, na kanał. Rozumiem, że to chyba wchodzić w skład pełnego albumu... Po co????

    LINK
  • Diuna

    LucekChmura 2020-10-18 11:25:51

    LucekChmura

    avek

    Rejestracja: 2020-09-20

    Ostatnia wizyta: 2020-10-18

    Skąd: Zabrze

    Ogromnie się cieszę, że ten film doszedł do skutku, bo początkowo nie było to takie pewne

    LINK
  • Warner myśli

    bartoszcze 2020-12-23 08:11:53

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    czy jednak Diuny nie pokazać wyłącznie w kinach, z pominięciem modelu hybrydowego kina/HBO MAX
    https://twitter.com/DiscussingFilm/status/1341469671703384066

    do października daleko, może kina powrócą do funkcjonowania

    LINK
  • Nowa data premiery

    Lord Sidious 2021-02-10 21:20:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    w Polsce to 17 września 2021. Szybciej niż planowano, ale w kinach. 2 tygodnie później film trafi do HBO Max.

    LINK
  • Premiera w Wenecji

    Hego Damask 2021-06-17 18:48:24

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    Film będzie miał premierę 3 września na festiwalu w Wenecji


    https://variety.com/2021/film/news/dune-venice-film-festival-1234998915/

    LINK
  • Zapowiedź nowego zwiastuna

    disclaimer 2021-07-13 23:32:39

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    Zwiastun trafi do sieci kin IMAX 21 i 22 lipca, także w Polsce. Online zostanie zaprezentowany dzień później - 23 lipca.
    Przypuszczalnie wyjdzie też jakiś materiał zza kulis.

    https://twitter.com/IMAX/status/1414962830139301889

    LINK
  • 3 minutki

    disclaimer 2021-07-22 15:45:20

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    https://youtu.be/d1UD5UYUQ6c

    No sorry, znowu tu nie widzę/słyszę niczego ciekawego. Niektóre twitterowe, redditowe reakcje że sneak peaka otarły się czasem śmieszność. Jakieś płacze, jakieś arcydzieła, śniące się zwiastuny (wyścig kto kogo dogoni w udawaniu Kevina Smitha) a tu paczę, jeno kolejne obcesowo rozbuchane kino środka. Zachodni dziennikarze zawsze znajdą sposób na wydymanie czytelnika.

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    disclaimer 2021-08-13 16:36:20

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    https://naekranie.pl/aktualnosci/diuna-kiedy-premiera-polska-kino-data-film-1628862838

    Polska premiera przesunięta z 15 na 22 października, czyli prosto na... równoczesną premierę streamingową Witaj zatoko!

    LINK
  • Szkice Hansa z soundtracku

    disclaimer 2021-09-03 13:35:12

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Skywalker Ranch

    100 minut muzyki. Można kłaść się spać.

    https://www.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_nDEmYvGIH7EzlimKHS6NH_Dm09K35rh3E

    To ile znaleźliście już zmiksowanych poprzednich ścieżek Niemca?

    LINK
  • pierwsza recenzja

    bartoszcze 2021-09-03 21:09:03

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    Auć.
    "It’s hard to overstate how little actually happens in this “Dune,” which flows like an overture that’s stretched for the duration of an entire opera."

    Całość:
    https://www.indiewire.com/2021/09/dune-review-denis-villeneuve-1234660459/

    LINK
  • Pierwsze recenzje

    darth sheldon hiszpański inkwi 2021-09-03 21:50:06

    darth sheldon hiszpański inkwi

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Topola Wielka

    Na razie nie ma ich za dużo, ale wygląda na to, że Villeneuve może wrzucić kolejny dobry film do swojej kariery. Szkoda że pewnie przy okazji będzie porażka w BO
    https://www.rottentomatoes.com/m/dune_2021

    LINK
    • Re: Pierwsze recenzje

      AJ73 2021-09-03 22:00:21

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Raven Squad

      Nie ma co już zwracać na box offisy. W obecnej sytuacji żaden film nie da rady śrubować wyników. Trzeba się cieszyć, że w ogóle filmy będzie można oglądać w kinie

      LINK
    • Re: Pierwsze recenzje

      Kathi Langley 2021-09-03 22:46:27

      Kathi Langley

      avek

      Rejestracja: 2003-12-28

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Poznań

      zamiast patrzeć na rotten, patrzcie na metacritic, to raz. Tam system jest o wiele bardziej klarowny.

      Wizyta na metacriticu jak na tak zahajpowany film i Mesjasza Kinowego SF - i to przy tym przekroju gazet które recenzje opublikowały - nie jest aż tak optymistyczny. Cały czas mam brzydkie wrażenie że to będzie ten film na którym Denis się w końcu weźmie i wy*****li, że zacytuję. Interstellar ma identyczne oceny, a powtarzać się jaką to popeliną jest wg mnie ten film... nie ma sensu zanudzać :b

      LINK
    • Re: Pierwsze recenzje

      Mossar 2021-09-04 17:32:49

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd:

      Ja tam od zwiastunów mam wrażenie, że to nie jest do końca ta Diuna, którą miałem w głowie gdy czytałem ksiażkę. Pierwsze odczucie mam takie, że brak tu szorstkości tego świata, a wszystko wydaje się bardziej wypolerowane niż powinno być.

      Nie będę oceniał filmu po samym zwiastunie, ale zwiastuny sugerują mi niezłą adaptację, ale nic ponad to, nic wybitnego i nic co mogłoby przyciągnąć większe rzesze ludzi do tego świata.

      LINK
    • Re: Pierwsze recenzje

      HAL 9000 2021-09-05 12:08:55

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd:

      Czekam na UHD, choć seansem kinowym też nie pogardzę
      To może być najlepszy film Villeneuve`a, bo Denis ma problemy w drugich połowach swoich filmów i z zakończeniami - na obiecuje, na obiecuje i pupa.
      Tutaj ten problem odpada i może skończyć w każdej chwili, bo przecież to jest dopiero pierwsza część i nikt nie będzie miał pretensji do niego, może spokojnie pootwierać różne wątki, naobiecywać, a kiszka będzie dopiero w części drugiej, jeżeli w ogóle powstanie

      LINK
  • soundtrack

    bartoszcze 2021-09-18 16:15:19

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    taki się pojawił
    https://www.youtube.com/watch?v=uTmBeR32GRA

    LINK
  • Final trailer

    AJ73 2021-10-07 19:29:45

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Raven Squad

    https://youtu.be/w0HgHet0sxg

    LINK
    • Re: Final trailer

      bartoszcze 2021-10-07 20:24:45

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Nie ma sensu oglądać kolejnych, trzeba iść do IMAXa.
      Przynajmniej powinno być ładnie. Bo poza tym, obawiam się, nic nie będzie...

      LINK
  • Na HBO Max dzień wcześniej

    Hego Damask 2021-10-16 19:58:03

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    Okazało się, że film zostanie wyświetlony w czwartek 21. pażdziernika na HBO Max, a nie w piątek

    https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/dune/dune-to-arrive-one-day-early-on-hbo-max-ahead-of-thursday-night-preview-screenings-a188850#gs.du0jlu

    LINK
    • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

      darth sheldon hiszpański inkwi 2021-10-16 21:00:26

      darth sheldon hiszpański inkwi

      avek

      Rejestracja: 2014-08-04

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Topola Wielka

      I jeszcze mniejsza szansa na zarobek tego filmu. Mogliby powiedzieć, że sa jakieś problemy techniczne i film będzie dostępny w poniedziałek, a tak to zaraz będzie latał po pirackich serwisach

      LINK
    • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

      disclaimer 2021-10-16 21:03:56

      disclaimer

      avek

      Rejestracja: 2016-03-06

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Skywalker Ranch

      Nice, i tak nie zamierzałem na to iść, a po pirackim camripie mam raczej oczekiwania na minusie

      LINK
      • Mam flashbacki z 2010

        Kathi Langley 2021-10-16 21:50:48

        Kathi Langley

        avek

        Rejestracja: 2003-12-28

        Ostatnia wizyta: 2021-11-30

        Skąd: Poznań

        https://star-wars.pl/Forum/Temat/13813#417335 i niżej.

        LINK
        • Re: Mam flashbacki z 2010

          disclaimer 2021-10-16 22:08:29

          disclaimer

          avek

          Rejestracja: 2016-03-06

          Ostatnia wizyta: 2021-12-01

          Skąd: Skywalker Ranch

          Gdyby tylko ta Diuna od początku zapowiadała się na rewolucję 3D czy efektów czy zdjęć czy... czegokolwiek

          LINK
          • Re: Mam flashbacki z 2010

            Kathi Langley 2021-10-16 23:16:29

            Kathi Langley

            avek

            Rejestracja: 2003-12-28

            Ostatnia wizyta: 2021-11-30

            Skąd: Poznań

            ...gdybyś tylko wyjął głowę spomiędzy mięśni kończących plecy

            LINK
            • Re: Mam flashbacki z 2010

              disclaimer 2021-10-16 23:26:13

              disclaimer

              avek

              Rejestracja: 2016-03-06

              Ostatnia wizyta: 2021-12-01

              Skąd: Skywalker Ranch

              Czyli są rewolucje? Śmiało, zamieniam się w słuch

              LINK
              • Re: Mam flashbacki z 2010

                Kathi Langley 2021-10-16 23:54:34

                Kathi Langley

                avek

                Rejestracja: 2003-12-28

                Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                Skąd: Poznań

                Nie muszą być rewolucje rozumiem że obrazy też oglądasz na jotpegu 400x600, muzyki słuchasz w midi?

                Po co ja w ogóle strzępię ryj, skoro jedynym celem twojej forumowej egzystencji jest obsrywanie wszystkiego co się nawinie ;p

                LINK
                • Re: Mam flashbacki z 2010

                  disclaimer 2021-10-17 00:08:08

                  disclaimer

                  avek

                  Rejestracja: 2016-03-06

                  Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                  Skąd: Skywalker Ranch

                  Przecież nie pisałem, że nie zerknę na pirata w 4K w ogóle, tylko że nie idę do kina Natomiast pirata z kinówki odpaliłem po to, żeby się przekonać, czy jest tam coś wartego uwagi poza rozdzielczością. No nie ma. BTW rad jestem, że się przejmujesz jakością moich doznań audiowizualnych. Ja twoimi nie, ale wciąż

                  LINK
                  • Mam flashbacki z 1990

                    Finster Vater 2021-10-17 01:23:57

                    Finster Vater

                    avek

                    Rejestracja: 2016-04-18

                    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                    Skąd: Kazamaty Alkazaru

                    gdy kolega zapodał mi że "Obcy, decydujące starcie" to chała jakich mało, bo ówno widać (oglądał kasetę z cyklu 3 kopia z 4 kopii więc nie kłamał) i na dodatek lektor mlaska i siorbie (co było faktem, w tym wybitnym dziele polskiego dubbingu przełomu 80/90 lektor autentycznie coś konsumował)

                    LINK
                  • Re: Mam flashbacki z 1990

                    disclaimer 2021-10-17 01:44:35

                    disclaimer

                    avek

                    Rejestracja: 2016-03-06

                    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                    Skąd: Skywalker Ranch

                    Sam nie przepadam za "Aliens", to wcale się typowi nie dziwię, że tam pomóc może tylko wysoka rozdzielczość (z Bishopem na czele w moim przypadku).

                    LINK
                  • Re: Mam flashbacki z 1990

                    Finster Vater 2021-10-17 12:40:48

                    Finster Vater

                    avek

                    Rejestracja: 2016-04-18

                    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                    Skąd: Kazamaty Alkazaru

                    Rzecz nie w przepadaniu, lecz w tym że w porównaniu do tego co widziałem wcześniej na dużym ekranie, film z tej kasety jawił się jako coś faktycznie innego i dużo gorszego.

                    LINK
                  • Re: Mam flashbacki z 2010

                    Kathi Langley 2021-10-17 17:36:30

                    Kathi Langley

                    avek

                    Rejestracja: 2003-12-28

                    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                    Skąd: Poznań

                    disclaimer napisał:
                    się przejmujesz jakością moich doznań audiowizualnych.
                    -----------------------
                    Raczej używam tego jako argumentu na twoje ogólne bezpodstawne przywalanie się dla samej sztuki przywalania; plus - zjeżdżasz z poziomem zaśmiecania konwersacji do poziomu pewnego usera zaczynającego się na L. Powoli, acz konsekwentnie.

                    LINK
                  • Re: Mam flashbacki z 2010

                    disclaimer 2021-10-17 17:53:05

                    disclaimer

                    avek

                    Rejestracja: 2016-03-06

                    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                    Skąd: Skywalker Ranch

                    Raczej używasz tego jako argumentu za przejęciem się jakością moich doznań audiowizualnych, bo to o czym wspominasz w aktualnym komentarzu nie ma już żadnego związku z powyższym. W przeciwieństwie do ciebie, ja już się troszkę zaznajomiłem z filmem, więc mam solidne podstawy
                    Tak samo jak miałem podstawy przywalać się do trailerów po obejrzeniu trailerów. Easy.

                    LINK
      • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

        HAL 9000 2021-10-17 12:58:36

        HAL 9000

        avek

        Rejestracja: 2016-01-23

        Ostatnia wizyta: 2021-12-01

        Skąd:

        "po pirackim camripie"
        Serio?
        Przypomniał mi się użytkownik @YodaZgredek, który maltretował w ten sposób TFA, oglądając ze 100 razy jak nie lepiej.
        Potem pojechał do Holandii i poznał "prawdziwe życie" czyli: dziwki, narkotyki i polski rap
        Ja rozumiem że dziwki i narkotyki kuszą, ale polski rap?
        W każdym razie "piracki camrip" zawsze będzie mi się kojarzył z @YodaZgredek.
        Pozdrawiam go serdecznie

        LINK
        • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

          disclaimer 2021-10-17 14:12:39

          disclaimer

          avek

          Rejestracja: 2016-03-06

          Ostatnia wizyta: 2021-12-01

          Skąd: Skywalker Ranch

          Oglądałem raz Solo na camripie. Nie żałowałem, że nie poszedłem do kina. Potem obejrzałem raz jeszcze z pirackiego blureja. Ponownie nie żałowałem, że nie poszedłem do kina. Gdybym wiedział, co mnie czeka w sequelach, też bym wybrał camripy

          LINK
          • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

            HAL 9000 2021-10-18 01:18:42

            HAL 9000

            avek

            Rejestracja: 2016-01-23

            Ostatnia wizyta: 2021-12-01

            Skąd:

            Camripy to straszny chłam i do ludzi, którzy dają radę coś takiego oglądać, czuję bardziej podziw niż współczucie
            Natomiast dwa zdania na temat "porządnych" ripów, bo okazuje się że nawet takie 720p da się oglądać bez wymiotowania, a piszę o tym dlatego iż bywają takie rzeczy których po prostu nie da się kupić i trzeba szukać w sieci.
            Rozdzielczość to nie wszystko, ludzie myślą że jak nie ma pikselozy to jest dobrze, a zapominają o kolorach, które mocno dostają po tyłku.
            Prawda jest też taka, iż nie mając obok siebie dwóch obrazków, ciężko czasami dostrzec co jest nie tak.
            Żeby to zobrazować posłużę się obrazkami z legalnych wydań filmu, który niedawno oglądałem:
            DVD
            https://caps-a-holic.com/c_preview.php?s=68519&go=1&a=0&x=0&y=0
            BD
            https://caps-a-holic.com/c_image.php?max_height=2160&s=68517&a=0&x=0&y=0&l=0
            BD (2)
            https://caps-a-holic.com/c_image.php?max_height=2160&s=68506&a=0&x=0&y=0&l=0
            UHD
            https://caps-a-holic.com/c_image.php?max_height=2160&s=178280&a=0&x=0&y=0&l=0

            Gdy przeskoczymy z obrazka UHD na DVD, efekt jest dość szokujący, ale tak naprawdę różnica między BD (2) a UHD to już przepaść gdy oglądamy w domu.

            LINK
            • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

              disclaimer 2021-10-18 01:43:46

              disclaimer

              avek

              Rejestracja: 2016-03-06

              Ostatnia wizyta: 2021-12-01

              Skąd: Skywalker Ranch

              Na camripie miałem okazję doświadczyć lepszego zwieńczenia trylogii Nolana niż w oryginale
              https://www.youtube.com/watch?v=PhoGjKwdYRM

              720p da się zdecydowanie oglądać bez wymiotowania. Kluczowe znaczenie tu mają między innymi samo źródło - stąd jak dobrze są odwzorowane kolory, czy to nie jakiś master sprzed 2 dekad z pomazanymi detalami, bitrate czy kompresja. Same wydania 4K nie bywają wcale lepsze z powodu rozdzielczości, ale za to przeważnie na tych nośnikach wypuszcza się filmy z HDR-rem.
              Z powyższych screenów DVD i BD wyglądają na to samo źródło, BD2 i UHD na już inne ale jednakowe dla obu, natomiast to co je różni to HDR (w tym przypadku SDR vs konwersja HDR -> SDR).

              LINK
              • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

                HAL 9000 2021-10-18 13:59:30

                HAL 9000

                avek

                Rejestracja: 2016-01-23

                Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                Skąd:

                Tak, źródło jest kluczowe. Pamiętam jak dawno, dawno temu, zamieniłem TV (29 cali) na projektor (100 cali) i okazało się że filmów DVD (np. SW) nie da się kompletnie oglądać i "ratowały" mnie jakieś ripy BD od kolegów z pracy i okazyjnie kupiony box Bonda (22 BD), bo kompletnie nie miałbym co oglądać.
                Natomiast obrazki które wrzuciłem - choć pochodzą z różnych źródeł itd. - miały zobrazować jak wygląda degradacja kolorów nawet w przypadku filmu nowego z nowym transferem. Oczywiście jak ktoś zrobi kopię 1:1, to żadnej degradacji nie uświadczy, jednak gdyby zajrzeć na jakąkolwiek piracką stronę i zobaczyć jak wygląda TOP 100 dla "HD-movies" , to jasno wydać że 90% ripów nie przekracza 3 GB.
                Jednym z moich pierwszych filmów na UHD był "Life" (2017) i zabawiłem wówczas w porównanie (UHD vs. BD vs. ripBD) - natychmiast zaobserwowałem znaczną degradację kolorów na każdym etapie.
                Tutaj posłużyłem się "Rozważną i romantyczną", bo osobiście nie mam możliwości zripować UHD i pokazać co się dzieje w zależności od wielkości plików, stopnia kompresji itd.
                Oczywiste jest że jak ktoś jest negatywnie nastawiony do filmu to żadne HDR nie pomoże i w drugą stronę, jak w przypadku YodyZgredka, gdy masakryczna jakość nie przeszkadzała mu cieszyć się filmem

                Ja z kolei polecam każdemu, kto docenia stronę wizualną filmów, a nie ogląda na zasadzie byle zaliczyć, aby w miarę możliwości korzystał z jak najlepszych źródeł takich jak UHD. No i kino to podstawa, mimo że różnie niestety z tą jakością w naszych kinach bywa, no ale to trzeba bojkotować kiepskie sale i wybierać dobre.
                W przypadku SOLO, ten film na UHD nie wygląda tak jak w kinie i tu mogłaby być ciekawa dyskusja na ten temat, czy film w wydaniu domowym ma być jak najwierniejszy wersji kinowej, czy korzystać z dobrodziejstw nowszych formatów?

                LINK
          • Re: Na HBO Max dzień wcześniej

            Shedao Shai 2021-10-18 09:06:48

            Shedao Shai

            avek

            Rejestracja: 2003-02-18

            Ostatnia wizyta: 2021-11-30

            Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

            Rozprawiacie o camripach, jakby to była w obecnych czasach jakaś spora opcja, a przecież obecnie to już ich prawie nie ma. Większość premier albo od razu ląduje na streamingach, albo po miesiącu, dwóch. w najgorszym razie. W 2021 już chyba nie było żadnego filmu, na który bym musiał czekać długo od premiery kinowej. Mogę podziękować koronawirusowi za taką wygodną sytuację , ale do czego zmierzam - camripy już chyba straciły rację bytu. Ci, którzy nie mogą się doczekać lepszej wersji a jednocześnie nie chcą iść do kina, nie muszą zadowalać się camripami, bo zazwyczaj są już webripy ze streamingu. Toteż i popyt i podaż spadła - właśnie przeglądam swoje źródła i widzę, że od początku roku camripów pojawiło się z... 10?

            PS.
            Gdybym wiedział, co mnie czeka w sequelach, też bym wybrał camripy

            AMEN, BROTHER

            LINK
  • a więc ten

    Shedao Shai 2021-10-17 15:23:28

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    Jak coś, to jest już na sieci w dobrej wersji. Spędzę następnych kilkanaście/dziesiąt godzin walcząc z pokusą, bo naprawdę rozważałem pójście na ten film do kina, ale... NO ZOBACZYMY xD

    LINK
  • Re: Diuna (2020) - box office

    bartoszcze 2021-10-22 17:44:47

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    Ciekawe czy przegoni w box-office Free Guya.
    Do tej pory zgarnęła na świecie prawie 130 mln zielonych, najwięcej we Francji i Rosji, a teraz dopiero wchodzi na ekrany w USA, UK, Chinach i... Polsce.

    Free Guy na razie 121 mln w Stanach i 332 mln łącznie

    LINK
    • Re: Diuna (2020) - box office

      bartoszcze 2021-10-25 19:07:28

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Na razie po pierwszym amerykańskim weekendzie 40 M$ w USA i 180 poza. Z dużych rynków została jeszcze Australia, nie wiadomo ile wykręcą UK czy Chiny.
      300M powinno być, ale ile powyżej...

      LINK
    • Re: Diuna (2020) - box office

      bartoszcze 2021-11-11 12:00:24

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      bartoszcze napisał:
      Ciekawe czy przegoni w box-office Free Guya.

      -----------------------

      Dziś globalnie: Diuna P10 z 332,5M, Free Guy P11 z 331,2M

      W tej chwili Diuna (85,5M) goni na amerykańskim rynku Cruellę (86,1M) i powinna dogonić. Wyżej na dziesiątym miejscu jest Halloween Kills (90M i wciąż jeszcze zbiera), a w rywalizacji o amerykańskie Top 10 i tak pogodzi ich Eternals (obecnie 80,8M). Godzilla vs Kong ma 100,5M.

      Diuna ma na świecie ciekawy rozkład - Chiny 36,9M, Francja 24M, Rosja 21,6M, Niemcy 19,7M, UK zaledwie 18,1M, w Japonii i Korei grosiki.

      LINK
      • Re: Diuna (2020) - box office

        bartoszcze 2021-11-20 12:05:30

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2021-11-30

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Diuna przebiła 350 mln na świecie i patrzy gdzie Czarna Wdowa (traci do niej 25 mln).
        Na amerykańskim rynku doszła do 95 mln.
        Ciekawe czy globalnie ją Eternalsi przegonią (na razie 301 mln), zwłaszcza nie mając wpływów w Chinach.
        Diuna ma jeszcze przed sobą wyświetlanie w Australii (w grudniu dopiero).

        LINK
  • 2x

    Lord Sidious 2021-10-23 20:12:53

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    Muszę przyznać, że film Denisa Villeneuve`a był dla mnie jedną z najbardziej wyczekiwanych premier w tym roku. I co ważniejsze, spełnił pokładane w nim oczekiwania.

    Wizualnie to bez wątpienia uczta dla oka. Nie mogę się doczekać, aż będę go mieć na Ultra HD. Jest bardzo plastyczny, wręcz chciałoby się rzecz obrazowy, a jeszcze lokacje - Wadi Rum, czy pustynia Liwa robią swoje. Zwłaszcza, że Wadi Rum jest tu naprawdę dużo.

    Byłem sceptyczny, co do muzyki. Raczej jak na Hansa Zimmera była mało melodyjna i zapadająca w ucho, ale w filmie się sprawdza. Świetnie buduje nastrój.

    Natomiast najważniejsze oczywiście jest tu adaptacja prozy Herberta. To trzecia ukończona próba i chyba na razie najlepsza. Wersja Lyncha miała pazur, ale za bardzo odchodziła od oryginału. W tym wypadku - pomijając Lieta - większość zmian jest dla mnie przede wszystkim zrozumiała. Choćby położenie większego nacisku na Duncana Idaho, który w "Diunie" Herberta jest tylko jedną z wielu postaci, ale już w kolejnych tomach znaczenie jego postaci się zmienia. Nie spoilerując za dużo, w finale okazuje się być jednym z najważniejszych bohaterów. Myślę, że Brian Herbert jako koproducent i Kevin J. Anderson mieli to w głowie.

    "Diunę" jest ciężko adaptować, głównie ze względu na to, że tam istotne są myśli bohaterów. Ten wątek Denis pominął, albo starał się go zastąpić dialogami (nie wszędzie można). Natomiast udało się zachować tempo książki, dość powolne, przeplatane z wizjami, snami. Świetne budowanie świata (chyba obok "Avatara" i "Hana Solo" jedno z najlepszych w ostatnich kilkunastu latach) .

    Minusem jest zmiana Lieta - nie dość, że zmienili go na murzynkę, to jeszcze kwestia Liet-Kynes została spłaszczona do nazwy. Cały wątek pominięto, a sama zmiana nie ma sensu (poza poprawnością polityczną). Problemem jest też świetna rola Maxa Von Sydowa u Lyncha. Tam lepiej było widać, że to przede wszystkim naukowiec, który bada i próbuje robić coś dalej. Tu próbowano zrobić z niej postać, która pod wpływem obserwowanych wydarzeń się angażuje.

    Brakuje też kilku rzeczy na które czekam w drugiej części. Nawigatorów, dworu Corrino albo Rauthy ew. wspomnienia Ix. Ale rozumiem, że pominięto je bo i tak niewiele by wniosły w pierwszej części. Liczę też, że środkowa część książki nie zostanie pominięta. Więc to na razie neutralnie.

    Podobał mi się dobór aktorów (poza Lietem ). Ale wiele postaci ma za mało czasu ekranowego, choć wówczas tempo filmu by spadło.

    Natomiast nie jestem pewien jak odbierają ten film ludzie nie znających książki. Za drugim razem próbowałem wyłapać, jak są wprowadzeni bohaterowie. Wielu z nich - jak Piter De Vries - nawet nie są określeni w filmie (mianem mentant Harkonnenów). Mnie to nie przeszkadza, bo widząc wielu bohataterów wiedziałem, kto jest kim, ale zakładam, że to wraz z całym światem, może stanowić problem. Niemniej jednak ja się dobrze bawiłem i czekam na dalsze części. Oby powstały.

    LINK
  • xD

    Kathi Langley 2021-10-24 00:04:26

    Kathi Langley

    avek

    Rejestracja: 2003-12-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Poznań

    Nie mogę sie skupić na pracy to sobie strzelę opinię, a co mi tam.

    Łaskawie powiem że na lepszą ekranizację książkowej Diuny nie ma raczej co liczyć. Myślę że Villeneuve wyciągnął co mógł z tej produkcji, choć kompromisy na jakie musiał pójść z Warnerem są tutaj odczuwalne i rzutują tutaj na jakość filmu.

    Nie powiem też że to zły film Nie, jest bardzo w porządku. Tylko wiem że od Villeneuve`a mogę wymagać więcej niż to co dostaliśmy. Obstawiam też, że skończy się jednak na ekranizowaniu pierwszego tomu - kolejne części będą już zbyt karkołomne do adaptacji, a magia pierwszego razu zdąży się do tego czasu wyczerpać do cna. Może i dobrze, choć trochę żałuję że nie zobaczę Leto II Atrydy na dużym ekranie IMAXa xD

    W gradacji, od tego co jest najlepsze:
    - strona projektowa/kadry. Nie ma chyba jednego brzydkiego ujęcia w całym filmie, i bez trudu mogłabym zgadywać jak wyglądały pierwotne szkice projektowe oraz storyboardy. Z jednej strony cieszy mnie uczciwy, nieprzepakowany symbolizm (to jak statki Gildii przypominają czerwie - tylko w kosmosie, a z kolei same czerwie z otwartą paszczą przypominają źrenicę oka), z drugiej - świeżość inspiracji, które mimo minimalistycznych form dalej wybrzmiewają.
    - obsada: najmilej z seansu wspominam Thufira Hawata, nigdy go tak sobie nie wyobrażałam, a wydał mi się być dwukrotnie tym czym być powinien ;d Kolejna perełka, to Stilgar, którego nie miałam w jakimś szczególnym poważaniu nigdy, a Bardem też wyciągnął z czasu ekranowgo 300% normy. Większość obsady uważałam za trafioną w punkt, a mimo to tu i ówdzie czułam faktyczne miłe zaskoczenie.
    - dorzucenie mało oczywistych elementów, jak np. przekazanie lenna z początku filmu czy sceny z Salusy Secundus - fajna bajera, budująca bogactwo świata przedstawionego.

    Półka średnia to -
    - selekcja informacji które trafiają do filmu: ja znam książki, materiał źródłowy ogarniam, choć w stopniu różnym - od pamiętania idiotycznych detali, po zupełne zapomnienie niektórych elementów i faktów, zatem, moja ocena sytuacji może być inna niż newbiech, ale... W moim pojęciu niektóre drobiazgi w prowadzeniu historii można było sobie darować lub tłoczyć do opowieści w innej formie, a czas zyskany na tym poświęcić na rozbudowanie w innych, bardziej istotnych miejscach. Tak z marszu - pająkowaty mutant na Giedi Prime, niezręcznie wypadła dla mnie konwersacja o Kwisatz Haderach po teście Paula, zbędna wydała mi się ta wizja przy żniwiarce przyprawy; nie chodzi o to że to są jakieś błędy w sztuce, ale w pewnym momencie można się dostroić do filmu w takim stopniu, że drobne elementy mogą zacząć uwierać, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę że Atrydów wymordowano praktycznie chwilę po tym jak się wypakowali ze statków. Co mi przypomina że bitwa też zostawiała nieco do życzenia
    - tempo. Dla mnie ten film zap******ł zdecydowanie za szybko, ale wiem że są ci którzy się wynudzili jak mopsy. Nie jestem herbertowym kultystą, nie przemawia za mną maniakalna potrzeba pięciu godzin oglądania ekranizacji, złapałam się jednak na tym że nie miałam poczucia oddechu w trakcie seansu, tak szybko pchano fabułę do przodu, by tylko księgowe tabelki się zgadzały (tu chyba leży część problemu - każda scena trwa tyle ile musi trwać, ale ani sekundy dłużej, bo przecież nikt w kinie nie wysiedzi). Dla mnie tempo było wadą, ale mam dość przyzwoitości by zostawić je tutaj, bo to jest tak mocno subiektywny temat że pewnie nie byłoby żadnego consensusu w tym zakresie
    - muzyka - najniżej, bo trochę mnie ciągnie by policzyć ją jako wadę ale znowu, uczciwość mi nie pozwala. Cały seans Zimmer walczy sam ze swoim rozdmuchanym ego i tym by nie zamienić filmu w pierdzący głośnikami monument, i czasem mu się udaje a czasami sam ze sobą przegrywa. Muzyka tyleż razy akcentuje to co na ekranie, ile razy wybija z immersji. Mierzi mnie temat muzyczny Bene Gesserit, miks wykorzystuje chyba tylko jeden sample z chórem głosów, i wypada to bardzo korporacyjnie i sztucznie.

    minusy:
    - poczucie że widziało się pół filmu. No nie da się od tego uciec, niestety, build-up siadł.
    - o bycie minusem otarło się tempo, otarła się muzyka, ale z pewnością ląduje tutaj koncepcja na lady Jessikę. Nie krytykuję samej Ferguson, bo zgaduję że zagrała co reżyser sobie wyobraził, ale nie podoba mi się ta niezróważona histeryczka, period.

    W chwili jak piszę te słowa jestem już po dwóch seansach filmu, więc, chyba przy tej wersji zostanę Denis, dokręć tą drugą część i będzie spoko.

    LINK
    • Dzięki, Kathi

      Shedao Shai 2021-10-25 12:36:40

      Shedao Shai

      avek

      Rejestracja: 2003-02-18

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

      za tego posta. Chciałem rozpisać się o filmie, a tu widzę, że już nie muszę, bo mogę napisać: zgadzam się z tym co napisałaś o Diunie.

      Zatem tylko skrótowo, żeby nie być jak social mediowiec A.D. 2021, czyli dopisać "+1" pod czyjąś opinią i uciec

      "Diuna" to uczta audiowizualna, film niesamowicie estetyczny, świetnie wyreżyserowany. Do tego jest to najlepsza możliwa ekranizacja "Diuny", nikt nigdy tego lepiej nie zrobi. Zarazem "Diuna" to niesamowicie niewdzięczny materiał do ekranizacji i film który jest 10/10 ekranizacją książki, niekoniecznie jest filmem 10/10 samym w sobie. No i ten nie jest. A potem będzie tylko coraz bardziej pod górkę. Drugi film to, myślę, pewniak. Trzeci to znak zapytania, a dalej niż "Mesjasza" to Denis chyba nawet nie chce ekranizować, z tego co czytałem. I tu mam najpotężniejszy zgrzyt całego konceptu. Bo mi się marzy ekranizacja całości Kronik, czyli 6 tomów Herberta i 2 jego syna i KJA. I prequel o Dżihadzie Butleriańskim. To jest coś, co by mnie usatysfakcjonowało. Wszystko mniej to... dla mnie mniej. Mniej warte uwagi. Jak słyszę, że zekranizują tylko "Diunę" i może "Mesjasza" - jeśli "Diuna" się sprzeda, to mój nergasm ani się nie odpala. Fajnie, że mamy fajny film i może drugi i trzeci fajne filmy, ale... to tyle? Dlatego uważam, że "Diuna" lepiej działałaby jako serial. Zadowoliłbym się mniejszym budżetem i mniejszym rozmachem, gdybym zamiast tego dostał pełną ekranizację. No ale to tylko taka dygresja rozmarzonego fana. Wiem, że to nierealne. Mamy film z wielkim budżetem i niepokojąco niejasnym potencjałem sprzedażowym, oraz z gwiazdorską obsadą, którą spędzić w to samo miejsce o tym samym czasie to sukces... a co dopiero utrzymać ją przez lata. Niektóre z tych postaci odpadają po 2-3 tomie, ale niektóre w tej czy innej formie (no spoilers) przewijają się do końca.

      Dobra, miało być skrótowo, a się rozpisałem, mimo że nie do końca nawet o samym filmie xD ale to się poniekąd łączy. "Diuna" to półprodukt, ekranizacja połowy książki i to się czuje. Na koniec zostaje masywny niedosyt i poczucie, że "w dwójce to dopiero będzie się działo". Tu mieliśmy tylko wprowadzenie. Ładne, wręcz piękne, dobrze zrobione, ale... no sami wiecie. Zabrakło mi też przedstawienia człowieczeństwa bohaterów. Wszyscy są tacy oficjalni, przejęci swoimi zadaniami, pozycjami, przeznaczeniem i innymi wielkimi słowami. Brakuje tu relacji międzyludzkich. Scena powitania z Thurfirem i krótka scena między Leto i Jessiką krótko przed atakiem Harkonnenów tylko boleśnie uświadamiają, jak tego mało i jak tego brakuje. Postacie tu to prawie manekiny, które mają swoją rolę w opowieści i ją pełnią, ale same w sobie nie są istotne. Cóż - tak też było w książce, więc nie będę specjalnie marudził. Tu nie o postacie chodzi, a o setting/fabułę. Ale wciąż, trochę kłuje.

      Ode mnie 8/10. Jak na hype który czułem przed seansem, lekkie rozczarowanko, ale może to wina przedłużonego okresu hype`owania, oczekiwania nie-wiadomo-czego i tak dalej. Ten film był taki, jaki miał być.

      Fajnie, że było mało Zendayi, bo jej nie lubię xD


      LINK
      • Re: Dzięki, Kathi

        Kathi Langley 2021-10-25 17:53:02

        Kathi Langley

        avek

        Rejestracja: 2003-12-28

        Ostatnia wizyta: 2021-11-30

        Skąd: Poznań

        Shedao Shai napisał:
        Jak słyszę, że zekranizują tylko "Diunę" i może "Mesjasza"
        ----------------------
        ...to ja strzygę uszami xD To nieco usprawiedliwia Momoę w roli Duncana Idaho co do nowego kanonu w Diunie, opinię mam jak najgorszą ;d więc tutaj nie będę się użalać. Jedyne co mnie martwi to ten serial o Bene Gesserit, bo, przejrzawszy sobie jeszcze raz film (nie mam warunków by biegać codziennie do kina), uważam że w porównaniu do swojego książkowego oryginału są wyjątkowo biedne. Jessica to jedno, ale Gaius Helena Mohiam też mi się nie podoba. Mam wrażenie że zamiast skręcać w stronę omnipotentnej siły w polityce wszechświata są takimi stetryczałymi zakonnicami które latają z miejsca na miejsce ze skwaszoną miną grozić ci paluszkiem. No spoko, nie jestem z tych, którzy wymagają wiernych ekranizacji. Ale trochę mnie boli, bo tak się Denis stroszył z tym feminizmem, a najbardziej `wow, feministyczna` grupa wypada tu najsłabiej. Co to za niedźwiedzia przysługa xD

        Zabrakło mi też przedstawienia człowieczeństwa bohaterów. Wszyscy są tacy oficjalni, przejęci swoimi zadaniami, pozycjami, przeznaczeniem i innymi wielkimi słowami. Brakuje tu relacji międzyludzkich. (...) Tu nie o postacie chodzi, a o setting/fabułę. Ale wciąż, trochę kłuje.
        ----------------------
        Podobnie jak ty przeszłam nad tym do porządku dziennego, bo książka kompletnie nie kręci się wokół charakterów postaci, ale w paru miejscach natknęłam się na ten zarzut i kurde, jest on zasadny.

        No i mam takie średnio miłe uczucie że chciałam by w końcu jakiś film mi coś urwał, a ostatnio sucho w temacie, a główny typowany właśnie, dostarczył, ale... tylko dostarczył

        LINK
        • Re: Dzięki, Kathi

          Finster Vater 2021-10-25 18:43:56

          Finster Vater

          avek

          Rejestracja: 2016-04-18

          Ostatnia wizyta: 2021-12-01

          Skąd: Kazamaty Alkazaru

          Trudno mi wyrokować czy akurat to może Tobie coś urwać, niemniej w ramach wolnego czasu polecam "The Last Jedi Duel", zresztą chyba LS-owi też się podobało, bo się dopisał w wątku.

          Dzisiaj sobie pewnie zobaczę "Diunę" na telewizorku (co prawda nie 100 cali ale system dźwiękowy zacny), bo po wczorajszym seansie mam wrażenie że to byłby świetny film, gdyby traktować go jako dokument National Geographic o planecie Diuna (naprawdę piękne zdjęcia i dobrana do tego muzyka), gdyż bohaterowie są tacy wyprani (w Pervolu) z emocji całkowicie.

          LINK
          • Re: Dzięki, Kathi

            Finster Vater 2021-10-26 20:03:17

            Finster Vater

            avek

            Rejestracja: 2016-04-18

            Ostatnia wizyta: 2021-12-01

            Skąd: Kazamaty Alkazaru

            Zdecydowanie, jeżeli zamyśliwaćie zobaczyć Diunę, nie róbcie tego w domu. Bardzo dużo się traci, w stosunku do seansu kinowego.

            W TV, (nawet dużym i z dobrym systemem audio) znika jednak cała magia, dzięki której film się jako tako bronił na dużym ekranie. W TV to już tym bardziej jest dokument Nation Geographic, bardzo dobry i piękne zdjęcia, ale czy magia kina ma polegać na tym? Bo jednak, jak chcę zobaczyć statyczne obrazy, to wybiorę muzeum sztuki, jak pustynną architekturę, to Zachodni Taliesin, a jak pustynię, to też preferuję ją w naturze, jak Sonorę, kino jednak jest chyba od czegoś innego. Ale mogę się mylić.

            LINK
  • Ok

    Karaś 2021-10-24 21:12:14

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: София

    Było super. Czekam na drugą część. Zastanawiałem się jak odebraliby ten film osoby, które nie czytały książki. Podobno dało się zrozumieć. Fajnie, że ścieżka dźwiękowa była podbiciem tego co się dzieje na ekranie i idealnie zgrana, a nie oddzielną historią. Przez to może gdzieś się topiła w tle, ale całość była doskonale dograna. Wizualnie miazga. Mam wrażenie tylko, że tempo było nieco nierówne, coś tam coś tam i nagle lubudubu i nagle znowu powoli i sruuu bomby. Ale to raczej mój osobisty dyskomfort że świadomości że to tylko połowa historii I bałem się że każda scena będzie ostatnia xD

    Kasting 10/10, ale tym sie juz zachwycałem. Chociaż główna postać ma charyzmę Ryana Goslinga xD I jeszcze nie wiem czy to takie drewno czy chodzi o późniejszy rozwój postaci.


    Generalnie liczę że to nie incydentalne film, ale start nowej franczyzy na co najmniej półtorej dekady.

    LINK
    • Re: Ok

      Mossar 2021-10-24 22:20:25

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd:

      Kurde. Zaczynam się jarać.1 tom był świetny. Arrakis bardzo klimatyczne. Jestem ciekawy jak to wyszło w filmie.

      Co do franczyzy..Mesjasza Diuny juz nie dałem rady skończyć. Ale może ogarnięty ekipa filmowa zrobi to ciekawie?

      LINK
    • Re: Ok

      Wolf Sazen 2021-10-25 10:56:21

      Wolf Sazen

      avek

      Rejestracja: 2008-01-13

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Prudnik

      Książki nie czytałem, Diunę znam tylko powiedzmy z dyskusji popkulturlanych i wszystko było w filmie bardzo ładnie wyjasnione Wiem, że dla przecietnego popcornożercy fabuła powinna (nie)być jak w Vonomie 2 czyli szczątkowa ale doceniam bardzo to że oszałamiająca warstawa audio-wziuralna nie przysłonia aktorów tego dramtu. Zdecydowanie top tego roku jesli chodzi o filmy, szkoda że druga część dopiero za kilka lat.

      LINK
    • Re: Ok

      Smok Eustachy 2021-11-11 13:01:00

      Smok Eustachy

      avek

      Rejestracja: 2017-02-13

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Oxenfurt

      Z Hansem Zimmerem problem jest następujący: jedynie jeden film z jego muzyka jest oglądalny a następne już są problematyczne. Ja widziałem najpierw Blade Runnera 2049 a potem Dunkierkę dlatego muzykę BR2049 oceniłem wysoko a z Dunkierką miałem problemy. Z kolei ci co najpierw obejrzeli Dunkierkę a potem BR sarkali często na soundtracka bladerunnerowego. Teraz mamy zaś Diunę w reżyserii Denisa Villeneuve z muzyka wspomnianego Zimmera: co chwilę świszczoły jakieś, dudnienia. Ryczą tam a jak ma być podniośle to wyją. Aaaaaaaaauuuuuuu! Muzyka to jakąś melodię powinna mieć, jakiś rytm, jakieś cokolwiek. Zwróćcie uwagę na pierwszy dźwięk filmu: takie beczenie z wiadra.

      Kilka zdań oceny
      https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1179216,swiszczoly

      LINK
  • Dune Sketchbook ost

    Hego Damask 2021-10-24 22:42:50

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    Nie wiem za bardzo co to jest ale przynajmniej jest muzyczka na kobzach jak Atrydzi przybywają na Arrakis


    https://www.youtube.com/watch?v=huC_e9EkN8U

    LINK
  • No cóż...

    Qel Asim 2021-10-24 23:45:24

    Qel Asim

    avek

    Rejestracja: 2010-09-21

    Ostatnia wizyta: 2021-11-27

    Skąd: Pszczyna

    ...to było spełnienie marzeń 😍😍😍

    W odróżnieniu od arcynudnego Blade Runnera, który napawał mnie przestrachem przed Diuną (żeby Denis nie zrobił z Diuny totalnego nudziarstwa), tym razem było cudnie nie tylko wizualnie, ale jeszcze dynamicznie.
    2 i pół godziny przed ekranem minęło mi jakby to było 10 minut. Mega mocnych i treściwych minut 🤩🤩🤩

    Czy mogę się do czegoś przyczepić?
    Tak, niestety tak. Nawet w IMAXie sceny w nocy były bardzo ciemne. O ile jaskrawa jasność w scenach w ciągu dnia jest zrozumiała, o tyle sceny w nocy - czasem czułem się jak niewidomy w trakcie seansu. Realistyka, realistyką, ale dobrze byłoby nie musieć zgadywać co się dzieje na ekranie.
    Walki też mogłyby być trochę lepsze.

    A poza tym, to ABSOLUTNE ARCYDZIEŁO <3 <3 <3

    Dalszy komentarz zbędny. Dekada się dopiero zaczęła, ale coś czuję że to może być film dekady. A jeśli tak nie będzie, to tylko dlatego, że część druga może przejąć pierwszeństwo 😍🤩😊
    W sumie - niech tak się stanie 😊

    Rzecz jasna, zgodnie z oczekiwaniami po lekturze książki, liczyłem że to będzie film roku i bynajmniej nie zawiodłem się 😊😊😊

    Diuna 😍😍😍

    LINK
  • Widziałem

    Finster Vater 2021-10-25 04:13:42

    Finster Vater

    avek

    Rejestracja: 2016-04-18

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Kazamaty Alkazaru

    Aquqmana bez brody, i już samo to było warte wydania 53 centów. Dodając do tego kobziarza to już w ogóle. Poza tym ładne krajobrazy piasku - co 0rawda rezydencje na pustyni się buduje inaczej, ale F. L. Wright już nie żyje więc nie mieli kogo spytać, co można im wybaczyć. Fajnie wyszły ważkokoptery. Film trafia w tempo książki, i to jest jego poważna wada, tak się nie robi filmów, dłużyzny, przeciągnięcia. Dunkierka była jaka była, ale coś się działo, tu można sobie wyjść do toalety i się nie traci nic z akcji (może słowo na wyrost). Liet zupełnie out of character. Jesica chyba też nie za bardzo. Muzyka może i dopasowana do dłużyzny na ekranie, ale jakoś nie przemawia do mnie. I jeszcze sceny (zupełnie zbędne) worldbuildingu, gdzie na planecie imperialnych troopów jakiś gość bełkocze niezrozumiałe (zapewne cesarzoojczyźniane) kawałki, ale go chyba nie słuchają, bo w tym samym czasie opowiadają jacy to oni nie są zajefajni. Dobry montaż by z tego zrobił godzinkę i starczyło by miejsca na resztę książki.

    A, ktoś pytał, jak ocenia film osoba co nie czytała książki. Proszę bardzo:

    O, Dex jest - czemu to jest takie nudne - dlaczego on nie ma brody - długo jeszcze? - przystojne te zwłoki - ile do końca? - jak miał brodę to zawsze wygrywał, a tu zgolił i od razu trup - dlaczego od paru minut nie widzimy nic tylko piasek? - długo jeszcze? - coś się zaczęło dziać, i film skończyli... - nie lepiej było za tą kasę wybudować parę studni w Afryce?

    LINK
  • Re: Diuna (2020)

    AJ73 2021-10-25 17:31:26

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Raven Squad

    Well, to są nowe Gwiezdne Wojny naszych (ostatecznych) czasów .

    To sobie właśnie pomyślałem w trakcie i po seansie. Disney powinien zatrudnić Villeneuve`a i zrobić film o Sithach. Tyle mroku, klimatu, ile jest w nowej Diunie, starczyłoby i na filmową wojnę shitów. Sithów znaczy.
    "Diuna" jest po prostu wizualnie piękna !. Obrazem nawet nie czaruje, a powala. Klimat absolutnie chwyta człeka, a dodając jeszcze do tego muzykę, to już w ogóle. Chce się oglądać i oglądać bez końca. Koniec oczywiście następuje w najgorszym z możliwych momentów - dla widza, oczywiście, bo dokładnie wtedy, kiedy młody padawan zostaje Jedi Heh, to nie jest film, to jest monumentalne widowisko, na które obowiązkowo marsz do kina. No, chyba, że ktoś ma 120 calowy high-endowy ekran na ścianie i jeszcze świetne nagłośnienie - wtedy zazdroszczę.

    A fabularnie ?. Fabularnie adaptacja jest nie na dwa, a na 5 filmów Ale to chyba wszyscy zainteresowani wiedzą. Czy się udało pokazać na ekranie zawiłości książkowego pierwowzoru ? I tak, i nie. Tak, bo fabułę okroił i uprościł nam pan Denis tak, by była maksymalnie zrozumiała. Ot, mamy złe imperium galaktyczne ze złym Imperatorem, który jednak pańskim gestem daje planetę jednemu z Wielkich Rodów. Na planecie tej trwa wieczny melanż, od którego tubylcom robią się niebieskie oczy z przedawkowania. Gdzie tkwi haczyk ?. Haczyk w tym, że do melanżowania jest jeszcze jeden chętny, a w dodatku niezbyt przyjacielsko nastawiony.
    It`s a TRAP! - ale to za chwilę, za momencik okaże się jak wielka to pułapka. Krwawa w dodatku. Ale jest nadzieja !. Oto pojawia się mesjasz, wybraniec Mocy, który zjednoczy wszystkich przeciwko ZŁU. Dodajmy do tego piękne kadry, zwolnione tempo, mistyczną muzę, religię i młodego Jezusa. I mamy hicior. Można ?, można. Zaprawdę powiadam temu Disneyu - bierzcie przykład z Villeneve`a

    Nie udało się natomias pokazać całych zawiłości Herbertowych, przez co wiele wątków jest tylko lekko zarysowanych, właściwie bez znaczenia w filmie. Czy traci na tym sam film ? - chyba nie. Trudno powiedzieć w sumie, bo jesteśmy w połowie. To, co najważniejsze, czyli droga od chłopaka do mesjasza jest od początku i wyraźnie na pierwszym planie pokazana. A reszta ?, reszta to tak jak ze Star Warsowymi sikłelami. Trzeba do książek, by zorientować się, co takiego wydarzyło się w galaktyce przez 30 lat od rotj`a i skąd ten First Order. ... A nie, czekaj, to nie ten film

    Ja się nie zawiodłem - na Diunie, oczywiście. Jest, jak sobie wyobrażałem, po zwiastunie. Fu*king EPIC. Dla mnie seans mógłby trwać jeszcze ze dwie godzinki, wtedy byłoby gicio, źe hej

    LINK
    • Re: Diuna (2020)

      Smok Eustachy 2021-10-26 21:27:30

      Smok Eustachy

      avek

      Rejestracja: 2017-02-13

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Oxenfurt

      AJ73 napisał:
      Well, to są nowe Gwiezdne Wojny naszych (ostatecznych) czasów .

      To sobie właśnie pomyślałem w trakcie i po seansie. Disney powinien zatrudnić Villeneuve`a i zrobić film o Sithach. /.../

      -----------------------
      Sekłele gdyby dostał. Przyznam się, że jego sposób narracji mi odpowiada ale Diuny jeszcze nie widziałem bo do kina idę.

      LINK
  • 2 część dostała zielone światło :)

    Kathi Langley 2021-10-26 20:29:48

    Kathi Langley

    avek

    Rejestracja: 2003-12-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Poznań

    https://twitter.com/Legendary/status/1453058884516466691

    jak tam, disclaimer? :> żyłka puściła? :>

    LINK
  • pewnie rzeczywiście

    bartoszcze 2021-10-27 18:15:43

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    nie da się nakręcić lepszej filmowej adaptacji, choć nie będę tej kwestii rozwijał, bo to nie moja owsianka

    o ile trzeba przyznać że zdjęcia ładne, to jednak nie czuję się powalony na kolana - najfajniejszy był pustynny szczurek, lisek czy co to tam było, ważkoptery też były efektowne, szaj-hulud najlepszy kiedy zanurzał się w piach rozrzucając falę

    znając fabułę byłem pozbawiony elementu zaciekawienia rozwojem akcji, bardziej oceniałem koncepty i postacie - odtwórcy ról męskich bawili się dobrze, odtwórczynie ról kobiecych nie bardzo miały co ze sobą zrobić, symbolicznego znaczenia powiewającego na wietrze trenu lady Jessiki nadal nie zrozumiałem

    ogólnie rzecz biorąc podzielenie na dwie części filmowi szkodzi - czułem się jak podczas piątego sezonu Expanse, czyli ładne to, ale tak naprawdę przeciągnięte wprowadzenie do właściwej akcji, pod tym względem Diuna Lyncha jest zdecydowanie lepsza, a w ogóle należałoby to ekranizować w formie serialu, wtedy dzielenie na części i zabawa w detale nic by nie szkodziły, a można byłoby poszerzyć

    i na dodatek czułem się jakbym oglądał na kacu, tak waliło po uszach

    OK, czekam na drugą część, bo tam wreszcie będzie możliwość żeby naprawdę stworzyć niezapomniany obraz

    LINK
    • Re: pewnie rzeczywiście

      bartoszcze 2021-11-01 09:39:51

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      PS pytałem paru osób, w zasadzie nie widzą w scenie z trenem nic poza "jakie to piękne wizualnie", i w sumie sprowadzają ten film do wizualiów, fajn baj mi

      LINK
      • Re: pewnie rzeczywiście

        darth_numbers 2021-11-01 10:44:10

        darth_numbers

        avek

        Rejestracja: 2004-08-03

        Ostatnia wizyta: 2021-11-30

        Skąd:

        Pytanie, czy w ogóle w tym filmie jest jakikolwiek symbolizm. Moim zdaniem nie. W każdym razie nic nie zauważyłem, co mogło by mieć jakąś poza-tekstową interpretację. Rzecz jest raczej dosłowna i chyba czysto wizualna w sensie "style over substance", co nie jest koniecznie określeniem pejoratywnym. Oczywiście symbolizm również może być czysto subiektywny, mogę sobie wyobrazić jakiegoś hipotetycznego widza, który będzie ten film odbierał czysto symbolicznie, wszystko jak wiadomo jest w oku patrzącego i w jego osobistych doświadczeniach. Bogactwo wizualne może interpretacjom symbolicznym sprzyjać, może i stać takowym na drodze.

        LINK
        • Re: pewnie rzeczywiście

          bartoszcze 2021-11-01 12:03:27

          bartoszcze

          avek

          Rejestracja: 2015-12-19

          Ostatnia wizyta: 2021-11-30

          Skąd: Jeden z Wszechświatów

          zacytuję dwie osoby których zdanie na temat popkultury bardzo sobie poważam:

          "Ok, to jest ten film, co powinniśmy byli dostać 30 lat temu, mieć swojego Władcę Czerwi i fapać do Bene zamiast do Jedi, a dziś iść na jakąś słodko popierdoloną psychodeliczną wizjonerską wersję tego mitu, urwaną od oryginału, no ale wszystko się poodwracało i mamy śliczną i wierną ramotę z 2021, w której widać, jak słaba jest ta historia, abo i w sumie nie widać, bo obrazki za ładne, żeby się zastanawiać, co oni tam pierdolą i po co, zwłaszcza, że robią to już po raz kolejny. Obrazki 10/10. czasem 11, reszta nie przeszkadza w ich oglądaniu" /M.S./

          "Poszłam w wtorek na Diunę, no bo czemu nie i jest to zdecydowanie film do paczenia. Moja relacja z tym filmem przypomina zaklinanie kobry, gra mi Villeneuve na fujarce i hipnotyzuje moją kobrę krytyka, a ja się gibam i gibam i kupuję to granie i w sumie to nie ukąszę, bo gra sprawnie i podążam za jego ruchami.
          Są tam obrazy piękne i uwodzicielskie, jest dość łopatologiczna analogia przyprawy (nie używa się słowa melanż ni razu) do ropy, ale nie szkodzi, bo wizualnie jest to rozegrane po mistrzowsku.
          Brama z pielgrzymami osadzona nisko w murze, przez co pozdrawiający Paula pielgrzymi wyglądają jak trzymani w celi więźniowie, płonące palmy, sporo tam miałam obrazów które minie odsyłały np. do Iraku lat 90`.
          O aktorstwie nie będę pisać, powiem tylko, że totalnie full beast mode jest Jason Momoa, który gra jakby miał w dupie, że bierze udział w jakimś kultowym projekcie, zupełnie go to nie krępuje i nie ogranicza, gra jakby grał w wysokobudżetowej amerykańskiej napierdalance, jakby był Chrisem Hemsworthem i grał Tylera Rake`a, tyle że na innej planecie, a nie w Bangladeszu.
          No i jako że zaszczepiono mi na uniwerku wirusa strukturalistycznego, to se lubię popaczeć na te wszystkie motywiki, jak w "Morfologii bajki" Proppa, jak to się wszystkie mielą i powtarzają i odradzają w nowych wcieleniach.I tak próba gom jabbar, próba bólu z pudełkiem to właściwie scena z fight clubu z polewaniem ręki wybielaczem. A kiedy Harkonenowie maja wyrzucić Jessicę z synem na pustyni, od razu widzę te ruskie baśnie, w których po przewrocie władzy królowa i jej synek zostają wrzuceni w beczce do morza, by następnie cudem ocalec i powrócić faster stronger, better." /M.K./

          LINK
        • Re: pewnie rzeczywiście

          Kathi Langley 2021-11-01 15:24:39

          Kathi Langley

          avek

          Rejestracja: 2003-12-28

          Ostatnia wizyta: 2021-11-30

          Skąd: Poznań

          darth_numbers napisał:
          Pytanie, czy w ogóle w tym filmie jest jakikolwiek symbolizm.
          -----------------------
          Z jednej strony cieszy mnie uczciwy, nieprzepakowany symbolizm (to jak statki Gildii przypominają czerwie - tylko w kosmosie, a z kolei same czerwie z otwartą paszczą przypominają źrenicę oka)
          Te dwa bym obstawiałą, czy silono się na więcej - nie wiem, nie sądzę, może to i lepiej.

          LINK
          • Re: pewnie rzeczywiście

            darth_numbers 2021-11-01 16:20:16

            darth_numbers

            avek

            Rejestracja: 2004-08-03

            Ostatnia wizyta: 2021-11-30

            Skąd:

            Kathi Langley napisał:
            Te dwa bym obstawiałą, czy silono się na więcej - nie wiem, nie sądzę, może to i lepiej.
            -----------------------

            Aaa. OK. Rozumiem. Takich rzeczy może być i więcej, ale to chyba bardziej jest kwestia dobrego czy spójnego "designu" wizualnego. Takie echa, powtórzenia, cytaty z samego siebie zawsze pomagają dziełu. Wiadomo, jak jest poezja, to musi się rymować Rytm, harmonia etc etc.
            Mi natomiast chodziło o moje wrażenie, że Diuna 2021 nie jest przeładowana symboliką czyli zakodowanymi znaczeniami czy odniesieniami do zjawisk czy koncepcji spoza diunowego uniwersum, z naszego świata. To nie jest film który próbuje powiedzieć coś o świecie widza. Ani też nie próbuje nawet empatycznie widzowi powiedzieć "wiem, jak się możesz czuć". Nawet w pewnym momencie pod sam koniec filmu pada takie zdanie "Zagadka życia nie jest zadaniem do rozwiązania, tylko rzeczywistością do doświadczenia". Pojawia się to ni w pięć ni w dziewięć bez żadnego kontekstu i mam wrażenie że to jest sugestia od twórców, żeby zbytnio tego filmu nie analizować Dla mnie osobiście, powtórzę się, całość była hipnotyczno-odmóżdżająco-relaksującym przeżyciem. Dawno tak zrelaksowany z kina nie wychodziłem, mimo tych wszystkich aktów przemocy na ekranie. Dziwne, ale tak było.

            LINK
      • Re: pewnie rzeczywiście

        Karaś 2021-11-01 11:24:02

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2021-11-30

        Skąd: София

        Co to ten tren?

        LINK
  • Piękny film

    Rusis 2021-10-27 19:09:32

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Wrocław

    Pierwszy raz od bardzo dawna z kina wyszedłem wręcz zachwycony.

    Przede wszystkim Diuna jest pięknym filmem pod kątem audiowizualnym. Każda scena sprawia, że chce się podziwiać to co się dzieje na ekranie i chłonąć wzrokiem każde ujęcie. Villeneuve kolejny raz stworzył film, który po prostu świetnie wygląda. Do tego okraszone jest to idealnie dobraną muzyką - mimo iż lubię Zimmera to jednak nie sadziłem, że muzyka aż tak dobrze tu wypadnie - jest po prostu "bogatsza" niż to zazwyczaj u niego wygląda. Słyszałem przed filmem narzekania na to, że jest za długi i można by wyciąć spokojnie 15-30 minut. Może i dałoby się bez straty dla scenariusza trochę wyciąć, ale biorąc pod uwagę to jak te sceny wyglądają to nie śmiałbym nawet sekundy ruszyć.

    Kolejna sprawa to właśnie scenariusz. Materiał był bardzo dobry, wystarczyło wykorzystać i nie schrzanić - tu na szczęście twórcy zrobili dokładnie to co mieli zrobić, czyli dosyć wiernie przekłuli książkową Diunę na filmowy scenariusz. Tyle mi wystarczy, więcej nie potrzebowałem.

    Jeśli chodzi o obsadę to jestem zadowolony. Bez żadnego wgniecenia w fotel, ale też i bez narzekania. Po prostu dobrze zagrany film z wieloma znanymi twarzami, które potrafią zrobić swoją robotę.

    Jedyny minus jaki mi się ciśnie to fakt, że dostajemy tylko połowę pierwszej części. Cóż.. przyjdzie poczekać na więcej.

    Jest to pierwszy film poza SW, który w kinie zobaczę więcej niż jeden raz. Bo jeden to zdecydowanie za mało jak na to co pokazano.

    LINK
  • Dune

    Adakus 2021-10-31 14:18:45

    Adakus

    avek

    Rejestracja: 2007-11-12

    Ostatnia wizyta: 2021-12-01

    Skąd: Silesia

    Obraz jaki zaserwował nam Denis Villeneuve jest dokładnie tym na co czekałem od bardzo długiego czasu. Klimat, stylistyka, efekty, muzyka, wszystko współgra jak dobrze naoliwiona maszyna. Można doczepiać się do pewnych mankamentów, ale bledną one tle ogółu. Ten film powinien zostać wzorem dla Disneya w kwestii tworzenia filmów Star Wars.

    LINK
  • ..

    Karaś 2021-10-31 21:59:27

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: София

    Byłem drugi raz, znów w imaxie i mój zachwyt na gorąco nie był przesadzony, to świetny film, za drugim razem podobał mi się jeszcze bardziej. Ta niekulminacyjna fabuła to świeżość.

    LINK
  • Widowisko

    Burzol 2021-10-31 22:15:40

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Poznań

    Tegoroczna "Diuna Część Pierwsza" to bez wątpienia wielkie widowisko, kinematograficzne wydarzenie, na miarę Avatara 3D, na przykład. Czyli taki film, który przenosi w całości do obcych światów, a po seansie zostaje z widzem na dłużej, i zdecydowanie robi ogromne wrażenie... Ale niekoniecznie trafia pod kątem narracji, postaci czy opowieści.

    No bo to jest tak, ja jestem przekonany, że można by ze świata Diuny zrobić imponujące kino popcornowe, tzw. Nową Przygodę. Potrafię sobie wyobrazić DCU, czyli Diuna Cinematic Universe (który producenci i tak chyba próbują zrobić), w którym każda ze stron jest wyraźnie zarysowana, a akcja filmu toczy się wartko. Ale zamiast tego mamy powolną n a r r a c j ę, bo reżyserowi się nie spieszy, zrobił film dla siebie. On chce żebyśmy widzieli jak idzie bohater, żeby nikt nie pomylił czy idzie, więc pokaże kroki na pustyni w podwójnie zwolnionym tempie. Przez to film jest widowiskowy...ale dla mnie dość nudny. Co się dziwić, taki reżyser. Oczywiście można lubić, albo nie lubić wrażliwości Deni Villeneuve. Ludzie tak samo chwalili jego Arrival i Blade Runnera. Do mnie ta jego metoda opowiadania historii nie trafia, nudzę się i frustruję. Można było ten film przyciąć do znośnych 150 minut.

    I chyba moim największy zaskoczeniem po tym filmie są...widzowie, którzy aż tak entuzjastycznie odbierają ten film. Obejrzeć Diunę więcej niż 1 w tygodniu? Podziwiam cierpliwość. Niektórzy piszą, że to są dla nich nowe Gwiezdne Wojny, że Lucasfilm i wszyscy inni korporacyjni producenci Hollywood powinni teraz wzorować się na Diunie. Że takie SF to jest przyszłość kina. Nie mówię, że film jest okropny, niech się nawet trochę inspirują Diuną, ale nie ekskluzywnie! Ten film to jest przeciwieństwo Star Wars. Uważam, że filmy Lucasfilm powinny być narracyjnym przeciwieństwem Villeneuve.

    Bardzo podobał mi się Tim Chalamej, martwiłem się czy sobie poradzi w udźwignięciu bycia Wybrańcem, a wyszedł fajnie. W ogóle dużo tu naprawdę najlepszych aktorów tego pokolenia, Oscar z brodą zawsze lepszy, ale najbarwniej z tego tłumu gwiazd wyróżnia się Jason Momoa, jaką on ma cudowną charyzmę, jakie ma fajne relacje z tymi ludźmi. Momoa super.

    No i jakie szczęście mają twórcy, że jednak pieniądze się znalazły na Część drugą. Duże ryzyko, gdyby jednak Hollywood zepsuło się pandemicznie, i nie powstałaby część II, wtedy ten film byłby taką eksperymentalną niesatysfakcjonującą, przerwaną nagle, opowieścią. Obejrzę Część II z ciekawością, ale bez ekscytacji.

    LINK
    • Re: Widowisko

      Finster Vater 2021-11-01 00:45:05

      Finster Vater

      avek

      Rejestracja: 2016-04-18

      Ostatnia wizyta: 2021-12-01

      Skąd: Kazamaty Alkazaru

      Zadziwiające, jak bardzo się z tym zgadzam. Film przeciągnięty, z pięknymi zdjęciami, ale właśnie- jak czasami zdarzało mi się myśleć ze w "Apocalipse now" scena -choć wizualni piękna - od startu śmigłowców do samego ataku jest lekko przeciągnięta, tak pi "Diunie" już tak nie myślę- tam wszystko jest w sam raz, tutaj tego brakuje.

      I, nie ma co porównywać do "Arrival" , tamten film był kameralny i tam taka narracja pasowała - tu się dłuży.

      LINK
    • Re: Widowisko

      bartoszcze 2021-11-01 08:40:57

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Burzol napisał:
      widzowie, którzy aż tak entuzjastycznie odbierają ten film. Obejrzeć Diunę więcej niż 1 w tygodniu? Podziwiam cierpliwość. Niektórzy piszą, że to są dla nich nowe Gwiezdne Wojny, że Lucasfilm i wszyscy inni korporacyjni producenci Hollywood powinni teraz wzorować się na Diunie. Że takie SF to jest przyszłość kina.
      -----------------------

      Entuzjazm entuzjazmem, a rzeczywistość weryfikuje.
      Po 10 dniach na największym rynku Diuna dobija do 70 mln. Po takim samym czasie Shang-Chi miał ponad 140. BR2049 miał 61...

      Fajnie, że widzowie chodzą (ja się drugi raz nie wybieram), ale wytwórnie w tym wielkiej przyszłości nie będą widzieć (choć już wiadomo że flopa nie będzie).

      LINK
  • Mesjasz?

    Hego Damask 2021-10-31 22:20:08

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Wrocław

    -I always envisioned three movies," Villeneuve tells EW. "It`s not that I want to do a franchise, but this is Dune, and Dune is a huge story. In order to honor it, I think you would need at least three movies. That would be the dream. To follow Paul Atreides and his full arc would be nice."

    https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/dune/dune-director-denis-villeneuve-hopes-to-be-able-to-helm-dune-messiah-after-part-two-a189168#gs.ejyxlm

    --------------------------------------------------------------------------------------------
    Na razie zobaczmy jak wypadnie 2 część to wtedy Denis będzie mógł se myśleć o ekranizacji Mesjasza

    LINK
  • Jest okej

    darth_numbers 2021-11-01 09:24:44

    darth_numbers

    avek

    Rejestracja: 2004-08-03

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd:

    Całkiem fajny film, bez jakiegoś zesrania się z zachwytu ale przyzwoity. Diuna książkowa w ogóle wiadomo jaka jest, nie ma tam jakichś ludzkich czy sympatycznych bohaterów, kogoś z kim normalny człowiek mógłby się jakoś emocjonalnie identyfikować, i na plus tej ekranizacji wychodzi właśnie próba uczłowieczenia materiału. Jako, że mateiał źródłowy jest bardzo rozrośnięty, od początku wiadomo było, że z wielkiego kawałka mięcha zostanie malutki, wypieczony i okrojony kawałeczek. Może to i lepiej, szczególnie biorąc pod uwagę dalsze części cyklu, gdzie mamy festiwal samonakręcajoącego się, coraz większego popierdolenia.

    Efekt końcowy jest taki, że mamy wielki film, niby widowiskowy, ale dla wielu widzów podobno nudny. Mnie osobiście nie wynudził, cały seans był wizualnym odpowiednikiem muzyki typu ambient - wyłącz myślenie i po prostu siedź i słuchaj (w tym wypadku patrz) bez udziału świadomości. Doświadczenie lekko hipnotyczne. W konsekwencji ta nowa Diuna jest trochę pusta, treści jest bardzo mało, no ale znowu biorąc pod uwagę rozmiar materiału źródłowego, jedyne co można było zrobić to skoncentrować się na jednym aspekcie a resztę wyrzucić, ale wtedy książkowi puryści zaczynają kwiczeć. Więc twórcy postanowili wyrzucić wszystko. Dobry kompromis!

    Kilka luźnych "myśli" na koniec. Film jest zaskakująco podobny do starej, Lynchowskiej Diuny. Ciężko jest wyjść z cienia giganta, jak się okazuje! Harkonneni mówią w języku orków z LOTRa, Sardaukarzy po zulusku. Ubaw po pachy! Brakowało mi prawdziwej muzyki, bo to co jest, to jest ogrywanie jednego akordu, jakiś rozlany, rozciągnięty bezkształtny muzyczny pejzaż. Dopiero w ostatnich 5 minutach pojawia się jakaś namiastka leitmotifu, ewidentnie mająca oddać hołd słynnemu F-G-G#-E z Diuny Lyncha, ale zupełnie nie zapadająca w ucho i powtórzona tylko dwa razy. Ogólnie nie mogę pojąć tej wrogości do melodii w muzyce filmowej z ostatnich lat. Gdzie się podziały grzmiące motywy rodem ze wspomnianej Diuny`84 czy Pamięci Absolutnej? Rozumiem, że w tym wypadku chodzi o to hipnotyzujące, ambientowe doświadczenie, które byłoby w ocenie twórców zaburzone przez 3 następujące po sobie sensownie nuty, czyli coś co można sobie zanucić pod prysznicem. Stilgar był fajny. Powinien chodzić z pistoletem kołkowym. Harkonneni by się zesrali. Zendaya w ostatniej scenie powinna była zamknąć ryj. W ogóle jej obecność w kadrze jest irytująca w stopniu rywalizującym z Brie Larson.

    Podsumowując, film jest OK i można na niego iść do kina bez żenady. W staroszkolnej skali ocen (2-5) daję CZTERY MINUS, na tzw. zachętę, i czekam na część drugą. W sumie nawet polecam, szczególnie młodzieży. "Lepiej, że do kina chodzą, niż mieliby wódkę w bramie trąbić".

    LINK
  • Sceny wycięte

    AJ73 2021-11-01 13:20:04

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Raven Squad

    Okazuje się, że całkiem sporo tego powycinano. Ciekawe, czy w wersji "reżyserskiej" będzie ? ... Co prawda, już wcześniej była mowa, że wersja kinowa jest "tą" wersją i żadnej innej nie będzie. Ale tam, gadać to sobie mogą, a czas i tak zweryfikuje

    - https://twitter.com/solacecinema/status/1454114068097343490

    Zapewne sceny wycięte otrzymamy w postaci bonusów, jak film ukaże się fizycznie na płytach. Trochę szkoda, bo mogliby jak Jackson z LOTRem. Petycja stosowna już jest :

    - https://www.change.org/p/denis-villeneuve-make-an-extended-cut-of-dune-part-1-for-home-release?original_footer_petition_id=595457

    LINK
  • Diuna (2020)

    Lubsok 2021-11-02 17:00:53

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Białystok

    Dobry film wyszedł, ale oczywiście pewnych rzeczy ludzie się chyba nie nauczą. Niby podzielono film na dwa party by lepiej, wierniej i solidniej zekranizować książkę, a tymczasem i tak połowy istotnych rzeczy nie ma i zamiast nich jest radosna twórczość Denisa i kolegów nie mająca nic wspólnego z Herbertem. Zupełnie jak siódma część Pottera podzielona na dwa. Po co dawać więcej Harkonnenów, przedstawiać Imperatora czy rozwinąć wątek zdrady doktora? Lepiej dać śmieszkującego Momoę, czy Zendayę reklamującą perfumy. Ech...

    Poza tym sporo rzeczy nie różni się od hejtowanej wersji Lyncha. Dialogi są nawet identyczne momentami. Zresztą u Lyncha wiele rzeczy nawet lepiej wyszło (Harkonnenowie, muzyka, wątki obu doktorów).

    Na drugą część oczywiście czekam, bo dalsze wątki były u Lyncha już bardzo poskracane. Zobaczymy jak to ugryzie Denis.

    I ciekawe kto zagra Imperatora, bo na córkę obstawiam Anyę Taylor-Joy. xP

    LINK
    • Re: Diuna (2020)

      Karaś 2021-11-02 17:50:43

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd: София

      Edward James Olmos na padyszacha

      LINK
    • Re: Diuna (2020)

      darth_numbers 2021-11-02 17:59:03

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2021-11-30

      Skąd:

      Też tak myślę, spokojnie można było wcisnąć całą książkę w jeden (dość dlugi) film. Można było zrobić intensywny i energiczny film, no ale poszli jednak w tę ambientową hipnozę. Tak to jest jak twórca boi się naruszyć powszechnie obowiązującą interpretację (Diuna jest głęboka i złożona, więc nie wolno zrobić filmu akcji!). Villeneuve twierdzi, że miał swoją własną wizję, moim zdaniem nie miał jej w ogóle i po prostu przyjął za swoją wizję to, co "świat" o Diunie myśli.

      LINK
      • Re: Diuna (2020)

        Finster Vater 2021-11-04 14:12:10

        Finster Vater

        avek

        Rejestracja: 2016-04-18

        Ostatnia wizyta: 2021-12-01

        Skąd: Kazamaty Alkazaru

        Drugi weekend w kinach zweryfikował (nie)oglądalność tego dzieła dla ludzi którzy Herberta nie znają i nie przepadają za długimi ekspozycjami piasku. Pewnie w Warnerze już kombinują, jakby tu się wycofać z zapowiedzi dania kasy na część drugą (która z racji tego, co się tam powinno wydarzyć, musi być sporo droższa). Gorsze że ludzie, których Villenevue wynudził na części pierwszej na drugą już nie pójdą, mimo że tam akurat powinno się dużo wydarzyć na ekranie.

        Zdecydowanie się zgadzam, że na dobre by wyszło wszystkim - i filmowi, i widzom jak i wytwórni gdyby wcisnęli całość w jeden film. Lynchowi się udało, więc nie jest ot jakieś Rocket Science.

        LINK
        • Re: Diuna (2020)

          Wolf Sazen 2021-11-04 14:37:04

          Wolf Sazen

          avek

          Rejestracja: 2008-01-13

          Ostatnia wizyta: 2021-12-01

          Skąd: Prudnik

          Skąd niby takie destryktywne wnioski? Film ma już ponad 300 mln zielonych, przed jednoczesnej premierze za free to jest bardzo dobry wynik, dwójka więcej niz pewna.

          Całkowicie nie popieram wciśnięcia wszystkie w jeden film, chyba że miałby on trwać 5 godzin. Właśnie Lynchowi się (nie)udało - powstało słabe streszcze, które nijak się ma do przekazu książki

          LINK
          • Re: Diuna (2020)

            Finster Vater 2021-11-04 15:13:19

            Finster Vater

            avek

            Rejestracja: 2016-04-18

            Ostatnia wizyta: 2021-12-01

            Skąd: Kazamaty Alkazaru

            No spadek 70% piątek otwarcia do kolejnego to jest bardzo źle, i 60% jak policzymy cały weekend. Owszem, ma 300 mln$, ale z tego domestic to jedynie 70 i trudno powiedzieć czy doczłapie się do setki. Przy 165 mln$ budżetu to jest bardzo źle. Premiery HBO bym tutaj nie mieszał, bo ten film jest śliczny na dużym ekranie i całkowicie nieoglądalny na TV (chyba że niech leci w tle jak sobie posprawdzam insta, przeczytam książkę, zrobię drinka itp. - to wtedy tak).

            Tylko przypomnę że "Solo" został uznany za flopa i nie dostał kontynuacji przy prawie 400 mln $ box office (z czego 231 mln $ domestic) - przy czym koszty reklamy i promocji były tutaj znacząco niższe.

            LINK
          • Re: Diuna (2020)

            bartoszcze 2021-11-04 15:34:54

            bartoszcze

            avek

            Rejestracja: 2015-12-19

            Ostatnia wizyta: 2021-11-30

            Skąd: Jeden z Wszechświatów

            Wolf Sazen napisał:
            Film ma już ponad 300 mln zielonych
            -----------------------

            To są wpływy w kasach, a nie to co idzie do producenta.
            Roboczo można szacować że producent dostaje 60% wpływów w US i 30% w reszcie świata.

            No i na razie wyniki w takim UK też nie porywają, już tylko Australia im została z większych rynków.

            LINK
            • Re: Diuna (2020)

              Wolf Sazen 2021-11-04 17:00:13

              Wolf Sazen

              avek

              Rejestracja: 2008-01-13

              Ostatnia wizyta: 2021-12-01

              Skąd: Prudnik

              Spokojnie, wiem jak działa podział zysków z BO Mowię tylko że dla nich równie ważne jest rozhulanie ich platformy, więc tylko oni sami wiedzą czy liczby ich satysfakcjonują czy nie. Nasze analizy BO w oparciu o świat X Muzy z czasów przedcvidowych są po prostu o kant dupy potłuc

              LINK
              • Re: Diuna (2020)

                Finster Vater 2021-11-04 18:35:28

                Finster Vater

                avek

                Rejestracja: 2016-04-18

                Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                Skąd: Kazamaty Alkazaru

                Ale ale i hola hola - czym się różnią czasy przedkowidowe i obecne w stanach? Kina otwarte, można łazić kiedy się chce bez maski i kwitów, jak wcześniej? I akurat "Diuna" to jest film, który się do oglądania na małym ekranie w domu niespecjalnie nadaje.

                LINK
              • Re: Diuna (2020)

                bartoszcze 2021-11-05 07:04:25

                bartoszcze

                avek

                Rejestracja: 2015-12-19

                Ostatnia wizyta: 2021-11-30

                Skąd: Jeden z Wszechświatów

                Dolar jest dolar
                Oszacowania są takie, że w pierwszy weekend wyświetlania Diunę obejrzano na HBO Max jakieś 1,9 mln razy. Gdyby każdy oglądający wykupił w tym celu abonament za 15 dolców, to byłoby to 28,5M (w zasadzie na czysto dla Warnera, czyli odpowiednik 45-50M w kinach). Tyle że nie wiadomo ilu przybyło nowych abonentów i ile osób faktycznie obejrzało zamiast pójść do kina (jednorazowo mogło oglądać więcej osób, można se zrobić powtórkę, wielu poszłoby po prostu...).

                Ale skoro robią drugą część, to pewnie cyferki spełniają oczekiwania.

                LINK
                • Re: Diuna (2020)

                  Finster Vater 2021-11-05 12:13:53

                  Finster Vater

                  avek

                  Rejestracja: 2016-04-18

                  Ostatnia wizyta: 2021-12-01

                  Skąd: Kazamaty Alkazaru

                  To ja, wśród tych 1.9 mln 😉 Z tym że ja mam za połowę tej ceny od dluzszgo czasu. A na próbę na tydzień to można mieć za free.

                  I na poważnie, to nie sądzę że akurat prawie dwa mln. Ludków wykupiło HBO aby oglądać tylko "Diunę". Swoją drogą, ciekawe jak to wygląda u Disneya z tym "premier access", tam jest prosto do liczenia.

                  LINK
  • Diuna a MCU

    Mossar 2021-11-05 13:07:23

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd:

    Ja jeszcze nie widziałem (powód tutaj: https://star-wars.pl/Forum/Temat/19252#801601) , ale już teraz mogę powiedzieć, że chciałbym, żeby Diuna zjadła Eternals na śniadanie. Niekoniecznie finansowo, bo to pewnie się nie uda, ale jak ten świat kinowego fantasy/sf ma się jakoś rozwijać to MCU nie może być takim jakby monopolistą.

    LINK
  • Obejrzane.

    Onoma 2021-11-23 17:55:51

    Onoma

    avek

    Rejestracja: 2007-12-06

    Ostatnia wizyta: 2021-11-30

    Skąd: Dołuje

    Jak przystało, w kinie.

    Inaczej by się nie dało - ten film jest dobrym widowiskiem i jest naprawdę epickim widowiskiem.

    Od razu muszę się do czegoś przyznać - ogólnie cały cykl Diuny czytałem jeszcze będąc w gimnazjum, czyli naprawdę dawno temu (zwłaszcza jak na moją naprawdę kiepskawą pamięć), a nie oglądałem też ekranizacji w wykonaniu Lyncha, więc nie mam tutaj zbytnio porównania i podchodzę tu trochę z czystą kartą, pamiętając tylko ogólny zarys fabuły i niektóre motywy.

    Świetnie było więc przypomnieć sobie pewne rzeczy, oraz po raz pierwszy... zobaczyć. Bardzo mi się podobają widoki na Arrakis, wymyślne projekty pojazdów, czy kreacje Imperatora i dwóch rodów bohaterów - bardzo hm... cywilizowanych Atrydów, i wprost koszmarnych Harkonnenów (może nawet trochę przesadzonych, ale ciekawie wyglądających w ogóle konwencji).

    Świetnie było przypomnieć sobie tą mieszankę "starożytnej" stylistyki ze skrajnym futuryzmem, czy istnej plątaniny nazw własnych, tytułów, itp. branych (tudzież inspirowanych) ze wszystkich możliwych starożytnych kultur ziemskich. Świetnie było też znów zanurzyć się w diunowej mistyce, od Bene Gesserit, po sprawy "wybrańskie" (Kwisatz Haderach). Ogólnie - to jest najbardziej epicka opowieść SF i w wersji filmowej też czuć tą epickość.

    Smutna była tylko myśl, że tego typu normalny film SF w dzisiejszych czasach musi być obarczany narracjami lewacko-prawackimi itd. A przecież i obecność silnych postaci kobiecych, i obecność "ludzi koloru" logicznie wynikają z treści książki sprzed 60 lat i wygląda to dokładnie tak, jak powinno. No, ale to poza oceną czegokolwiek. Dla mnie jako podnieconego nastolatka ważne, że Chani jest piękna.

    Co w filmie zawiodło?

    Pomimo iż książka ma pond 600 stron, więc logiczne zdaje się podzielenie jej na dwie części, to i tak w filmie było dużo dłużyzn i nie uzasadnia on długości ponad 2 godzin, co jest dziwne. Przy końcu filmu miałem nadzieję, że już zaraz się skończy. Na pewno w książce było dużo więcej treści, które można było jakoś przemycić. Albo po prostu nakręcić krótszy film.

    Postaci są wiarygodne, ale w sumie słabo zarysowane. Są one aktorami w opowieści - i to tyle. Jeden fajny moment - Stilgar jako gość u Atrydów.

    Muzyka - niestety, ale nie rozumiem kariery Janka Pokoja. Dźwięki, które do mnie dobiegały, brzmiały jak dobierane z najbardziej szaro-burej, generycznej palety, bez charakteru, i po prostu średnio to pasowało, a na pewno nie zachwycało.

    Dobry film, ale wg mnie czegoś w nim brakuje. Myślę, że był potencjał na dużo więcej, niż to, co ujrzeliśmy, wszak Diuna zasługuje na kinowe arcydzieło. Mam nadzieję, że druga część będzie lepsza.

    LINK