Forum

TIE Fighter

Mini-seria komiksowa autorstwa Jody Houser powiązana z nadchodzącą książką Alphabet Squadron.

Preview pierwszego zeszytu:
http://www.adventuresinpoortaste.com/2019/04/12/marvel-preview-star-wars-tie-fighter-1/

Akcja będzie się rozgrywać po TESB. Jednym z bohaterów będzie Lyttan Dree, którego początki kariery w imperialnych szeregach mogliśmy zobaczyć w mini-serii Han Solo: Imperial Cadet

Re: TIE Fighter

Ładnie to wygląda. No i są TIE-Interceptory! Jakby jeszcze gdzieś dali Griffa Hallorana to już zupełnie byłoby fajnie.

I żeby nie było żadnych "nawróceń" i tym podobnych...

Re: TIE Fighter

Myślę że będzie spoko. Ale i tam bardziej czekam na Alphabet.

Tie Fighter #1

No i jest bardzo, bardzo fajnie. Nie silą się na efekciarstwo tylko na stopniowe budowanie historii i bohaterów w ekipie Shadow Wing. Bardzo mi się ten zeszyt podobał.

+ Ciekawe postacie, różnie podchodzące do konfliktu, o różnych charakterach
+ Jedna wielka tajemnica, którą pewnie w części odkryjemy w zeszycie 2
+ Widać, że to będzie rzeczywiście ściśle związane z Alphabetem, coraz bardziej pachnie mi tu serią X-Wing
+ Stara Imperialna początek spoilera nazywająca Rebeliantów Separatystami koniec spoilera - genialne!

Na koniec jest fragment Alphabet Squadronu. Jeszcze bardziej podjarałem się na tą książkę, bo już sam ten fragment jest napisany bardzo fajnie. I upewniam się, że mimo, że "Kompania Zmierzch" to nie jest moja ulubiona książka to styl Freeda bardzo pasuje do pojedynków powietrznych.

Re: Tie Fighter #1

Podpisuję się pod wszystkim co napisałeś. Bdb zeszyt wprowadzający, ciekawe postacie (babcia jest świetna), pokazanie drugiej strony, tajemnica, powiązanie z książką. Jest dobrze.

#2 ZAJE...

No i kolejny zeszyt i znowu jestem zachwycony. Tego oczekuję od komiksów. Powiązań z innymi komiksami, ciekawej, nieoczywistej historii, interesujących zróżnicowanych bohaterów i fajnej kreski. A tu mamy to wszystko. Bardzo cieszą nawiązania do Imperial Cadet, bardzo cieszy to, że postacie z tego komiksu (i wydarzenia?) zobaczymy już niedługo w Alphabet Squadron. Poza tym sama historia jest interesująca, to jest takie podejście do Imperium jakie lubię. Po dwóch zeszytach jest to dla mnie komiks, który najlepiej zaczął z wszystkich z Nowego Kanonu.

Re: #2 ZAJE...

Może nie nazwałbym go najlepiej zaczynającym się komiksem NK, ale na razie jest to bardzo spoko mini-seria. Mocno się obawiałem kolejnych imperialnych dezerterów przechodzących na stronę Rebelii i baaaardzo mi się podobało, że tym razem historia idzie w trochę inną, ciekawszą stronę. Druga część mocno nawiązująca do Imperial Cadet - dla mnie wiadomo podjarka <3

Re: #2 ZAJE...

Z mojej strony taka odważna teza ponieważ:
- seria Star Wars zaczęła się nieźle
- seria Vader zaczęła się nieźle
- Aphra od początku mnie jakoś bardzo nie jarała
- Poe zaczął się średnio
- Vader Soule`a zaczął się bardzo fajnie
- Dark Visions mimo, że bardzo dobre to zaczęło się po prostu nieźle

Ale z jakiegoś powodu przy "TIE Fighter" bardzo się jaram. Nawiązaniami do Imperial Cadet, powiązaniem z "Alphabet Squadron" i tym, że czuję klimat Eskadry Łotrów i Eskadry Widm, które to czytałem dosyć niedawno.

Przejrzałem sobie listę komiksów NK i chyba wyżej postawiłbym tylko serię o Kananie, bo pamiętam, że od początku czytało mi się ją genialnie.

Re: #2 ZAJE...

Seria o Kananie to chyba ogólnie wyszła im jako jedna z najlepszych serii całego uniwersum (na równi z Republicami, wyżej stawiam tylko "Legacy 2", no ale Ania), szkoda że nke poszli tą drogą i Sloane nie dostała swojej serii, tylko wpadła w łapki pana Chucka.

W mniniseriach najgorsze jest to, że nie wydadzą ich w twardych oprawach. Zresztą, Poego do tej pory też nie wydali.

#3

Tego się nie spodziewałem, a strasznie lubię być zaskakiwany, więc oczywiście zeszyt mi się podobał - jest szybko, intensywnie i zaskakująco. początek spoilera Pożegnaliśmy się już z 2 pilotami z 5-osobowej eskadry, trochę szkoda Lyttana. Część oddziału odwracająca się od Gratloe`a to też ciekawe rozwiązanie, no i Rebeliancy kupcy także. koniec spoilera
Retrospekcja miodzio, dobrze wybrzmiewa po pierwszej części numeru. No i w końcu mamy okazję zobaczyć majora, który jest tak często wspominamy w książce.

Bardzo mi się podoba pomysł z przeźroczystymi hełmami pilotów.

Re: #3

Też mi się podoba, już po raz trzeci. Fajnie się to zgrywa z Alphabetem, widać, że postarali się żeby to grało ze sobą.

początek spoilera Śmierci zaskakujące, ale lubię zaskoczenia w komiksach/książkach więc jak najbardziej na plus. koniec spoilera To idealnie pokazuje realia wojny i że rzadko kiedy początek spoilera zabici mają czas się pożegnać czy zostać bohaterami koniec spoilera.

Generalnie fajna historia i fajny klimat.

offtop ;)

trochę nie na temat ale może ktoś z nowych fanów jeszcze nie widział kultowego fanfilmu (fananime?)

https://youtu.be/PN_CP4SuoTU


ten klimat i fan serwis

Re: offtop ;)

Jest chyba temat o filmach Star Wars na YT

Ja oglądałem, kiedy ogłoszono że Resistance będzie cell shading, żeby zobaczyć jak może wyglądać ten nowy serial

#4

Jak zwykle fajnie i klimatycznie, ale tym razem praktycznie bez większej akcji. Takie bardzo mocno refleksyjne. Widać, że w 5 numerze szykuje się coś większego.

Na spory plus całej tej miniserii sposób w jaki przedstawia się Imperium, Rebelię (Separatystów xD), dezerterów, mechanizmy przydzielania ludzi do eskadr. Sporo dobra jeśli ktoś poza epicką akcją oczekuje przemyślanej rozbudowy tego uniwersum. Bo TIE FIGHTER i Alphabet Squadron koncertowo pokazują nam wszelkie problemy w funkcjonowaniu zarówno Rebelii jak i Imperium. Każda ze stron ma swoje problemy i właściwie ciężko powiedzieć które są bardziej problematyczne.

Dodatkowo podobał mi się bardzo fragment końcowy z babcią Ganema

Re: #4

Carida i Yurib Nakan <3 Jestem fanem nawiązań wszelakich i takie naturalne połączenia nigdy nie przestaną mnie jarać.
Brak akcji w tym numerze zupełnie mi nie przeszkadzał, sprawy związane ze zdradą fajnie poprowadzone.
Babcia Ganema rzeczywiście udana. Została już tylko Jeela, bardzo mnie ciekawi co z nią wymyślą.

#5

Niestety. Bardzo fajny komiks z rozczarowującym finałem. Cały ostatni zeszyt to takie trochę "meh". Szczególnie ten epilog.. to miało jakieś powiązanie z czymkolwiek? Czy tylko takie sobie strzelanie i gadka?

Od 1-3 genialnie. 4 całkiem całkiem. 5 słaba.

Re: #5

Zgadzam się - nawet nie trochę "meh", tylko bardzo "meh". Numery 1-4 były db/bdb, o ostatni jest niestety mierny. A epilog z Jeelą to już w ogóle żenada.

Niby komiks dobrze działa jako prequel do Alphabet Squadron, ale jak na tak szumnie zapowiadany crossover to spodziewałem się większej ilości połączeń między komiksem, a książką.

Wielka szkoda, że tak spieprzyli zakończenie w sumie dobrej mini-serii.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.