Forum

Z prasy, cz. 20

Kolejna odsłona wątku. Poprzednia znajdowała się tutaj:

https://www.star-wars.pl/Forum/Temat/18891

Re: Z prasy, cz. 20

Super !. Wreszcie nowa odsłona, bo na foniku nie dało się już poprzedniej scrollować. Zapewne przez tą wszechobecną w postach politykę

Kobiety częściej niż mężczyźni są agresywne

Re: Kobiety częściej niż mężczyźni są agresywne

Cóż, to dosyć oczywiste. Zdecydowana większość witryn, zwłaszcza małośmieciowych, jest po angielsku.

Archeo takie tam ...

Nasze forumowe i zażarte dyskusje odnośnie jakoby obrazkowej profanacji sprokurowanej przez obatelkę, i histerii "wybrańców" narodu z tym związanej, sprawiły, żem se trochę popaczał po sieci, i poszukał wcześniejszych profanacji, które przypuszczalnie mogły mieć miejsce, ale jakoś tak może zostały zapomniane, bądź niezauważone ... ewentualnie mogły być ekhm, "licencjonowane" ... no, ale to już inna bajka

Także tego, coś takiego se znalazłem do poczytania : http://malopolskie.naszemiasto.pl/artykul/sdm-2016-pamiatki-z-piekla-rodem-solarny-papiez-czekoladowy,3661178,artgal,t,id,tm.html

No, ale wtedy nie było TENCZY, także tego ...

#noikwiczę

Re: Archeo takie tam ...

A te ze Świebodzina : https://r-scale-80.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/f4a4da9aa7eadfd23c7bdb7cf57b3112/6bcb2ae4-a65f-46d1-9013-db4bc9fa58e8.png?type=1&srcmode=0&srcx=0/1&srcy=1/1&srcw=99/100&srch=99/100&dstw=970&dsth=546&quality=80
podobno już zniknęły ... całkiem możliwe, że po tym, jak to "obce" media nagłośniły całą sprawę, i zrobiło się co niektórym gupio

Jest MOC ! :D

Miesiąc temu operacja i wymiana zastawki, która była przyczyną kłopotów zdrowotnych Jaggera i przerwanej trasy koncertowej Stone`sów po stanach i Kanadzie, a po operacji ...

https://twitter.com/MickJagger/status/1128631879844933632?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1128631879844933632&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.tvn24.pl%2Fkultura-styl%2C8%2Fmick-jagger-opublikowal-wideo-tanczy-i-wraca-do-formy-po-operacji%2C935892.html

Słuchajcie, weźmy się za swoją kondychę i dbajmy o zdrówko, byśmy grubo po siedemdziesiątce przynajmniej jeszcze byli w stanie coś pisać na Bastionie ..., a poza tym, mając taką formę jak Mick, sami naprawilibyśmy naszą wspaniałą służbę zdrowia, bez podnoszenia składek zdrowotnych, łażenia prywatnie po lekarzach, prywatnych klinikach, a i przyszli wybrańcy narodu mieliby więcej naszej kasy do puszczenia z dymem ...

Re: Jest MOC ! :D

Ale Jagger jest bogiem wśród ludzi, gdzie nam się z takim równać.

Re: Jest MOC ! :D

A to już całkiem niedługo będzie, nie narzekam

Re: Z prasy, cz. 20

Re: Z prasy, cz. 20

BRAWA dla Pana Policjanta !, za mocny chwyt i powalenie tego konia. Można też powiedzieć, że Pan Policjant miał masę szczęścia, bo gdyby ten "radny" trafił w naprawdę czułe miejsce, to ...

Zawsze mnie też ciekawiło, bo zdaje się, że za napaść na funkcjonariusza jest paragraf na 10 latek. Czy takie "osoby" faktycznie dostają takie wyroki, czy sądy orzekają jednak kary w zawieszeniu ?. Bo moim zdaniem, wyroki powinny zapadać jak najbardziej surowe, w takich przypadkach jak ten - najwyższe z możliwych.

Re: Z prasy, cz. 20

Osobne brawa dla gapiów, stać i gapić się, kręcić film, i (prawie) zero pomocy. #otopolska

Re: Z prasy, cz. 20

Po prawdzie, to na początku policjant sobie radził i nie było powodu się wtrącać, a jak doszło do nożowania, to stojący obok facet przybiegł z pomocą.


Z innej beczki - w nadchodzącym tygodniu można się spodziewać niezłej rzeźni w prasie. Nie wątpię, że stronnictwa polityczne wyciągną z sejfów i szuflad odłożone na finisz kampanii wyborczej specjały.

Nie zdziwię się też, jeśli ktoś zostanie aresztowany.

złoto na finiszu

Prymitywna propaganda

ale czego oczekiwać, chyba pozdrowienia brata

XD

Re: Z prasy, cz. 20

Disney, Netflix i inni tacy planują wyprowadzkę ze "Stanów niebezpiecznych dla kobiet".

https://www.bbc.com/news/entertainment-arts-48457401?fbclid=IwAR30UENQDjyQ3RmrItGghmMjTXm7MOPa8B9GoBIKMT5S8-BXNbAjcNrl-no

Re: Z prasy, cz. 20

Dlaczego nie filmują w "stanach bezpiecznych" [hahaha] jak California

Ach, bo podatki za wysokie... Smuteczek. Jak to mówią lokalni:

"Disney gonna boycott hearbeat states...

Ya might be a moron if you support a law that kills your audience..."

ten Falenta

Andrzej, to jebnie.
Andrzej XD

Re: ten Falenta

Heh, ależ będą to gasić

Re: ten Falenta

Jak budkę pod ambasadą

Re: ten Falenta

Re: ten Falenta

No wiem, to kolejny kapiszon do rzucania w dinożarły, lub ostatnia nadzieja Grzegorza

Re: ten Falenta

Nie wiem czy jebnie, no chyba że lud uzna, że władza krzywdzi bohatera narodowego. Nie jestem w stanie pojąć, jak to się stało, że go wsadzili, i że po skazaniu się jednak znalazł.

W najnowszej książce Piątka jest dużo o Falencie, i im dłużej to czytam, tym bardziej nie rozumiem. Chociaż z drugiej strony, podobno Ziobro bardzo nie lubi Morawieckiego. Może to o to chodzi.

cui bono

chyba zawsze się sprawdza Siądźmy spokojnie nad rzeką i czekajmy.

PS. https://oko.press/lista-falenty-oko-press-i-wyborcza-ujawniaja-caly-list-skazanego-biznesmena-do-andrzeja-dudy/
Ten list w tylu miejscach tak zabawny, ale...

Re: cui bono

Heh, będzie jeszcze sporo funu w tym temacie. Pozostaje czekać i paczeć na różne dziwne decyzje, które zapewne będą z czasem następowały. Najdziwniejsze zapewne będą, im bliżej do wyborów będzie .
Jak na razie, i jak donoszą media, sąd orzekł, że nie jest to próba szantażu ... więc nie ma sprawy. Na razie nie ma

#jepopcorn

Re: cui bono

Wprost 43/2018

#dużopopcornu

Bedom Efy ...

Sukceks pompowany w mediach zdaje się od tygodnia. Nasz prawdziwy i jedyny sojusznik, jułesej, łaskawie sprzeda nam najkosztowniejsze tureckie efy35piąte ... tureckie, bo już były zamówione, już się szkolili, już cztery szykowane były do odlotu, a tu Recep zrobił se deal z Władimirem i Donald się wściekł ...
Nie oglądam reżimowej, ale tam to chyba prześcigają się kto bardziej napompuje ten balonik i jak bardzo ... a że, po pewnym czasie - bo musi tak być, strzeli ? - stęchłym powietrzem made in jułesej.

Ludzie, koszty zakupu tych 32(?) f-35 są a-s-t-r-o-n-o-m-i-c-z-n-e. Nowa infrastruktura, którą trzeba będzie zbudować pod ten samolot idzie także w grube miliardy. I nawet, jeśli to udźwigniem - a musim, to sama eksploatacja tych samolotów i kolejne pieniądze jakie trzeba będzie na to wyłożyć, wyczyszczą wojskowy budżet na amen.
Wystarczy powiedzieć, że koszt eksploatacji teg typu maszyn są najwyższe obecnie na świecie. I już wszyscy użytkownicy - włącznie z jiułesej, wreszcie otwarcie zaczęli o tym mówić, a właściwie to liczyć dziengi w portfelu, bo się im budżety armijne nie spinają ...
My za to nie krytykujem, bo nas STAĆ !, nas stać na jeszcze więcej i to pokażemy !. Co z tego, że okręty podwodne 60 letnie, co z tego, że piloci spadają w samolotach i giną, bo nikt przez LATA nie sprawdzał DOKŁADNIE czy zamienne "spinki" przy spadochronach aby na pewno zadziałają, gdy będzie taka potrzeba. Co z tego, że mamy najdroższą motorówkę patrolową świata, że rakiety z zasięgiem w *uj, ale bez potrzebnych radarów, że czołgi z poprzedniej epoki, i hełmy z lat 60 wciąż łatane. O opl nawet nie wspomnę.

A jeszcze klilka miesięcy temu, przecież mielim kupić te zezłomowane i niedawno zatopione ustrakijskie fregaty ...

To nie można było już dokupić kolejnej partii efów16 ? ... skoro mamy ich najwięcej w Europie, to logika by wskazywała, by nie dublować kosztów, tylko trzymać się jednego modelu samolotu. Mieć ich w końcu pełną setkę, albo przynajmniej gotową pięćdziesiątkę, bo zanim te nowe cacka trafią do naszego lotnictwa, to obecne szesnastki trzeba będzie remontować g-e-n-e-r-a-l-n-i-e. Czy będą na to pieniądze ? ... a kto by się tym teraz przejmował panie, ważne, że my som tera takie sojuszniki, że hej !. Pytania o sam offset nie warto nawet zadawać. Nie ma i nie będzie.

A to nie można było iść we współpracę ze Szwedami ?, wyszłoby zdecydowanie taniej i lepiej dla nas, ale ... heh po co ja w ogóle takie pytania zadaję ...

Wszystko jak zwykle, i na byle jak, aby było, tu się stukniem tam się klepnie i bedzie dobrze !. Aż do kolejnego (oby nie) nieszczęścia. No ileż można ?
Uj, upa i kamieni kupa ... wciąż aktualne.

Wyluzuj...

bo żyłka pęknie
I kolejnego lodzika nie będzie

Re: Wyluzuj...

Hehe, wszystkim nam pęknie, jak to ustrojstwo dopiszą nam do podatków

Re: Wyluzuj...

mnie nie

Re: Wyluzuj...

Już pękła ? ...

Re: Wyluzuj...

nie mnie

Re: Wyluzuj...

Mnie nie [2]

Generalnie, to jednak należałoby mieć jakiś ułamek wiedzy w temacie, na który się pisze, bo ja wiem, "pis jest dziki, pis jest zły, pis ma bardzo ostre kły", ale od paru stwierdzeń to aż mnie boli od śmiechu Jak choćby z tego passusu o zatopionych fregatach, które zapewne wydobędą z dna morskiego Chilijczycy (skoro w maju podpisali wstępne porozumienie o zakupie). Ale co ja tam wiem

Re: Wyluzuj...

Czy Ty już wszędzie widzisz nagonkę na pis ? ... poza tym, wierz mi, akurat w tym temacie się znam .
Dwie, a nie trzy "Adelaidy" trafią do Chile. I o ile nic się nie zmieniło, to jedna z tych, która była oferowana PL, została już zatopiona i służy jako atrakcja dla płetfonurków.

Natomiast sam zakup F35 uważam po prostu za pomyłkę. I miałbym takie samo zdanie, nawet gdyby rządziło teraz ZŁE PełO czy też "Wiosna"
To jest po prostu głupi i zupełnie z *upy zakup. Powtórzę więc, w naszym przypadku powinniśmy kupić kolejną partię 50 F16. To byłaby najbardziej ekonomicznie i racjonalnie mądra decyzja.
Albo inaczej, jeśli już, to najpierw osłona średniego i dużego zasięgu dla tych cacek, a potem takie zakupy.

Re: Bedom Efy ...

Ja to sobie tak myślę, że należy kupować od najlepszych (USA), a jednocześnie uruchomić swój własny program silnikowy i samolotowy. Myślę, że spokojnie bylibyśmy w stanie to zrobić. To jest najlepszy okres w naszej historii i to trzeba wykorzystać. Do 2050, może 60, naprawdę rozkręcilibyśmy naszą naukę i przemysł. W horyzoncie 40 lat jest to do zrobienia. A przyszłe pokolenia miałyby "z czego żyć".

Nie musimy być w niczym gorsi od naszych europejskich sąsiadów. Na przeszkodzie stoi polska mentalność, która miota się pomiędzy depresyjnym "nie da się, nie możemy, nie umiemy", a cwaniacko-złodziejskim "nie opłaca się". Można wszystko i się opłaci, tylko Polakom brakuje wiary w siebie, woli politycznej, sprawnego zarządzania na najwyższym szczeblu, planowania na 2 pokolenia do przodu. W tej kolejności.

Re: Bedom Efy ...

No właśnie, jak to jest, że sąsiady są w stanie i to robią, a u nas jak już coś powstanie, to się udupia. I mam tu na myśli wszystkie ekipy rządzące. Nie jesteśmy i raczej nie będziemy potęgą, ale kurczę, to nie jest tak, że u nas nic nie powstaje, że się nie da. Na dobrym, średnim poziomie się da, i spokojnie można. Szkoda tylko, że jeśli już dojdzie u nas do zakupów, to idzie to w sztuki a nie w ilość ...

Poza tym, to nie jest też tak, że jesteśmy niejako skazani na zakupy tylko w stanach, główni gracze w Europie chcą z nami współpracować i można się dogadać. Owszem, może i pod wieloma względami to nie jest najwyższa półka, ale jak najbardziej porównywalna. Byłoby więc taniej, z korzyścią dla nas, i polityczne sojusze na lata zawarte. My jesteśmy przecież TU, nie za oceanem. Tutaj gramy, i tu powinniśmy być mocno zakorzenieni. A my jak dzieci, na złość odmrażamy sobie palce ... za jaką cenę ?.

A może ceną tą jest te tysiąc rotacyjnych wojaków na wschodzie ? ... aż nie chce mi się wierzyć, że taki deal byłby możliwy, ale ? ...

Dobry pilot...

to i na drzwiach od stodoły poleci.
I tego się trzymajmy, to nasza ułańska fantazja.

Ja proponuję nie kupować samolotów, tylko na wschodniej granicy posadzić brzozy - wyjdzie taniej i "helmut" pochwali że ekologicznie.

Re: Dobry pilot...

Ja czekam na te dwa tysiące dronów, okręty podwodne z samolotami na pokładzie - tak było, i te 100 F16 obiecanych przez ... oh wait !, toż ON nie jest już ministrem (pacze i płacze )

Re: Dobry pilot...

A brzozy też by się przydały, najlepiej w ilościach hurtowych sadzić. Wszędzie

Re: Bedom Efy ...

Przede wszystkim - silnikowy. W kategoriach marzeń. Platowiec bez silnika nie jest wiele warty, a silnik "ciągnie" za sobą inne dziedziny. Tylko że to są koszty takie, że bez rozwiniętego przemysłu lotnictwa cywilnego i ograniczonych możliwościach zakupów lotnictwa wojskowego są praktycznie nie do udźwignięcia dla państwa takiej wielkości jak my. Bo da się i możemy, tylko nie bardzo się opłaci. No chyba że będziemy budować 50 maszym pasażerskich rocznie po dwa silniki w kazdym, wtedy tak.

Re: Bedom Efy ...

Finster Vater napisał:
tylko nie bardzo się opłaci
-----------------------

LOL

ET TU BRUTE

Nic się nie nigdy opłaca. Życie się nie opłaca, bo i tak się skończy, więc po co się męczyć. Lot na Księżyc nigdy nikomu się nie opłacił, nie? Tak w każdym razie uważały wszystkie administracje po Johnsonie i większość społeczeństwa USA.

Rozumując tymi kategoriami, nie widzę sensu w utrzymywaniu systemu wyższej edukacji w PL, jakiegoś NCBiR i tym podobnych głupot, bo to się nigdy nie opłaci. Weźmy się wszyscy za wypas kóz i gęsi, to się opłaca, ludzie żreć muszą a żywność ekologiczna jest "na fali".

Weź się cofnij do roku 2000 i powiedz chłopakom z CD PROJEKT RED żeby sobie odpuścili te głupie mrzonki i się wzięli do prawdziwej roboty bo pisanie gier komputerowych się nie opłaca. Za duża konkurencja, jakieś EA, UBI i inne giganty. Po co się męczyć

Re: Bedom Efy ...

Dlatego powiedziałem "nie bardzo", a nie że wcale

Łatwiej robić płatowce w oparciu o licencjonowane silniki, niż rozkręcić od podstawy konstrukcję i rozwój silników odrzutowych. Nawet nie wiem czy w Polsce jest jakaś hamownia z prawdziwego zdarzenia. Wszystko trzeba zaczynać od podstaw.

Ale, gdybym był złym lordem dyktatorem to tak, na taki projekt nie skąpiłbym pieniążków.

Re: Bedom Efy ...

Finster Vater napisał:
Łatwiej robić płatowce w oparciu o licencjonowane silniki, niż rozkręcić od podstawy konstrukcję i rozwój silników odrzutowych.
-----------------------

E... nie. Jedyne poprawne podejście to "go big or go home". Poza tym, w PL nie trzeba robić wszystkiego "od zera". Jest infrastruktura, są ludzie z ogromną wiedzą i głodem działania. Mamy ogromne know-how, tylko "rozproszone". Brakuje wiary i woli, żeby to wszystko skoncentrować i uruchomić. Czy Ty byś nie wrócił z tego redneckowego zadupia, żeby się do takiego dzieła swoją wiedzą przyłożyć?

Nawet nie wiem czy w Polsce jest jakaś hamownia z prawdziwego zdarzenia. Wszystko trzeba zaczynać od podstaw.
-----------------------

O chłopie... branży nie znasz. W razie "W", mamy w kraju ludzi, którzy są to w stanie zaprojektować i wybudować w 2-3 lata. Znam ich osobiście. Może nie od razu na skalę cudów używanych do testowania F-135, ale ... ja mówię o programie na 40 lat. A nie na 5.

Ale, gdybym był złym lordem dyktatorem to tak, na taki projekt nie skąpiłbym pieniążków.
-----------------------

Właśnie na tym polega sprawa, że wcale nie trzeba jakiejś KPCh żeby coś takiego zainicjować, normalne demokratyczne instytucje wystarczą, tylko żeby ktoś odważył się myśleć dalej niż do następnych wyborów. Ech... czyli może jednak potrzebujemy tej "oświeconej dyktatury"

Re: Bedom Efy ...

F-35 to świetny myśliwiec. Piąta generacja. Wielozadaniowy, ale i tak pokona niemal każdy myśliwiec w walce kołowej. Eskadra takich maszyn to potęga. Wykorzystuje mnóstwo nowoczesnych technologii, a piloci muszą przejść długi trening by móc wykorzystać jego potencjał. Nic dziwnego, że to zdecydowanie za droga maszyna dla nas. Ba, nawet go nie potrzebujemy. Nasza taktyka obronna jest obecnie co najmniej dosyć żałosna dzięki dobrej zmianie. Zakładam, że podobnie jak reszta cennego sprzętu samoloty zostaną tak rozmieszczone, by wróg zniszczył je, w szczególności zbombardował, w pierwszym uderzeniu.
Poza tym co one mają robić, tak naprawdę? Bombardować terrorystów z ISIS? Nie sądzę. Toczyć walkę z innymi samolotami? F-16 są spoko, a F-22 skopią każdego. Loty rozpoznawcze? Bez sensu. Parady? O, do czegoś jednak się przydadzą.
Btw. w sumie mało zaskakujące, jak politycy rozdają kasę żeby wygrać wybory, to i kraść muszą od kogoś innego.

Re: Bedom Efy ...

F-35 jest przede wszystkim i po pierwsze latającym stanowiskiem dowodzenia i kontroli obrony powietrznej, zintegrowanym z systemami NATO i USAAF kierowania pocisków dalekiego zasięgu (w tym np. z AEGIS). Czyli właśnie tym czego nam brakuje i czego potrzebujemy. Jezeli ktoś myśli że to samolot to walki kołowej w zwarciu to... niech doczyta.

Re: Bedom Efy ...

To samolot wielozadaniowy, również ale nie przede wszystkim do walki w zwarciu. Np. z jakimiś MiG-ami poradziłyby sobie na luzie.
Masz na myśli że mamy te pociski czy że sojusznicy mają i potrzebujemy ich żeby lepiej współpracować przy obronie?
Btw. czy do samej koordynacji potrzebne są aż 32 maszyny?

Re: Bedom Efy ...

Raz, że w żadnej armii nie jest tak, że 100% maszyn,jest sprawnych operacyjnie.

Dwa, że samoloty nie będą latać w systemie 3 - zmianowym. Raczej 4 godzinne patrole w rezimie wojennym.

F35 to logiczne następstwo zakupu patriotów, HIMARS, ich DAS się z tym wszystkim integruje w ramach IBCS, ma też z naszymi systemami Wisła i Narew.

Tak więc te 32 ro takie minimum, bo zastąpić trzeba 45 ex-sowieckich maszyn.

Koszt to 0,77% PKB w 2019 (F16 - 2,25% PKB w 2003)

Kupujemy coś, co jest nowe dziś i będzie nowoczesne jeszcze przez kilka dekad. Na uzbrojeniu się nie oszczędza.

Re: Bedom Efy ...

Ah, jak mamy rakietki i wspierają je tylko eksponaty muzealne to robi to więcej sensu.

Re: Bedom Efy ...

O AEGIS dla Polandii to Ty zapomnij

Re: Bedom Efy ...

W razie konfliktu z sam wiesz kim F35 mogą się włączyć w amerykański AEGIS bezproblemowo, czego żaden Grippen nie potrafi. Rafale chyba też nie.

Re: Bedom Efy ...

Zanim się włączą, to będą w pył rozbite na lotniskach - sam wiesz przez kogo.
Nie mamy rozpoznania, osłony, możliwości skutecznego przeciwdziałania zanim przeciwnik nas będzie próbował zaskoczyć.

Z tym bezproblemowym wpięciem to chyba jakiś żart jest ? ... czyżbyś nie wiedział, że jankesi w przypadkach sprzedaży nowoczesnego ofensywnego uzbrojenia obwarowują się w kontraktach zapisami, że decyzja o ich użyciu zależy w dużym stopniu od ich zgody ?
Tak jest w przypadku rozpoznawczo-bojowych "Reaperów", które mają stacjonować u nas. O ile będziemy za to płacić grubą kasę - musimy wszak pokrywać wszelki koszta, tak o dostępie do danych będziemy mogli marzyć. Znaczy udostępnią tylko to, co uznają za właściwe ... niezły deal, nie ma co.

AEGIS jest systemem jankeskim, choć w strukturach natowskich. Od tego co zostanie tam wpięte decydują Amerykanie. Szwedzki Grippen (zależy od wersji) jest w pełni sieciowo operacyjny i współpracuje ze wszystkimi natowskimi systemami.

Poza tym, robi coś, czego ten hiper-new F nigdy nie zrobi - potrafi i ląduje na odcinkach "DOLowych" . Inna sprawa, że my mamy tylko jeden taki ...

Re: Bedom Efy ...

Tu bym się nie martwił - sam wiesz którzy mieli kiedyś plany, że w 12 dni będą w Helsinkach. No nie wyszło, smuteczek... Więc tak samo im wyjdzie z tym "rozbiciem w pył" teraz.

I z integracją bym się nie martwił. Akurat mamy interesy zbiezne i nie mamy przeciwstawnych, co tutaj dobrze rokuje.

Oczywiście, wolałbym żebyśmy kupili F-22, ale tych to nikomu nie sprzedają, więc nie ma tematu.

Re: Bedom Efy ...

Finster Vater napisał:
Oczywiście, wolałbym żebyśmy kupili F-22, ale tych to nikomu nie sprzedają, więc nie ma tematu.
-----------------------

A dlaczego nie sprzedają - czy po prostu nie dlatego, że nikt by tego nie kupił? Czy przypadkiem nie jest to najdroższy myśliwiec w historii i jeszcze na dodatek nie bardzo są dla niego zastosowania?

Re: Bedom Efy ...

Miał być przede wszystkim cudowną bronią zapewniającą dominację w powietrzu USA przez dłuuugiee lata. Doskonały przykład na to, jak można stworzyć super-broń, która będzie tak bardzo zaawansowana, że nie można będzie jej sprzedawać . Zastosowanie miał mieć jedno - wywalczenie i utrzymanie przewagi w powietrzu. Czyli dość ograniczone zastosowanie dzisiaj, dlatego też dodano w nim możliwość przenoszenia uzbrojenia powietrze-ziemia.
Podobno zupełnie niewykrywalny i pokazujący swą ogromną przewagę na dużych odległościach, ale chodzą plotki wśród pilotów, że w wielu sojuszniczych ćwiczeniach był jednak namierzany przez inne samoloty myśliwskie. Głównie w bliskich odległościach i z użyciem systemów "nasłuchujących", a nie aktywnych.

Jak To Po Co

żeby strzelać do demonstrantów - to przecież oczywiste, dyktatura nie może sobie poradzić z tłumami protestujących więc się zbroi.
F-35 będą głównie atakować konwoje humanitarne, które spróbują się przebić do Polski:
https://youtu.be/jsz79bztNJI

A pozwu nie będzie...

Re: A pozwu nie będzie...

Heh, zwykły poseł - chociaż prezes, zablokował ministrowi konstytucyjnemu złożenie pozwu ... inaczej mówiąc poseł wtrąca się w robotę ministra. Retoryczne pytanie, ale czy aby tak można, prezesie ? ...

#jepopcorn

Re: A pozwu nie będzie...

Prawnicy mocno żałują, nastawiali się na dużą bekę.
Sprzedawcy popcornu też żałują

Re: A pozwu nie będzie...

Co jednak nie przeszkodzi panu Dudzie podpisać kolejnej niedorobionej ustawy.

A potem skutki są np. takie:
https://www.domyseniora.pl/zmiany-w-prawie-farmaceutycznym:-apteki-nie-moga-sprzedawac-lekow-do-dps-ow.html

Re: A pozwu nie będzie...

Niekompetencja to ich drugie imię.

Pociągi

na kostrzyński festiwal jednak będą ?, ktoś jednak poszedł po rozum do głowy i podjął jedyną słuszną i właściwą decyzję ? ... Przypomnę, najpierw kolej ogłosiła, że nie jest w stanie - co wcześniej się nie zdarzyło, dostarczyć odpowiedniej liczby dodatkowych składów. Później, po mediach chodziła tuszowana informacja, jakoby kolej zastanawiała się, czy w ogóle na czas trwania "Pol`and`Rock Festival" nie wstrzymać ruchu pociągów na tej trasie.

Ciekawe, czyżby dlatego, że to jubileuszowa odsłona, i chciano popsuć choćby trochę atmosferę, puszczając takiego bąka ? ... a może tradycyjnie, znów szczypać Jurka ?. Heh, chyba mateuszek zorientował się, że za chwilę wdepną masakrycznie w g, i że się po prostu im nie o-pła-ca. Na dwa miechy przed wyborami byłoby to na pewno zapamiętane

Nie chciało mi się nawet linkować do tej żendaki, ale muszem :

https://twitter.com/MorawieckiM/status/1141031763428425728?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1141031763428425728&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.tvn24.pl%2Fwiadomosci-z-kraju%2C3%2Fpremier-zapowiedzial-przygotowanie-pociagow-na-pol-and-rock-festival-2019%2C945882.html

Re: Pociągi

#ziew

Re: Pociągi

Prawda ? ... mam dokładnie tak samo

#dużopopcornu

Re: Pociągi

Całkiem jak za PRL, ręczne sterowanie, oraz naprawianie tego co samemu się popsuło. Premier musiał wzywać na dywanik ministrów, żeby podstawili pociągi. Zaraz się okaże, że premier lata na Kubę żeby załatwić mandarynki na święta.

Re: Pociągi

Nagle cudownie znajdą się wagony i lokomotywy których przecież nie mieli, przecież by nie kłamali że nie mają

Re: Pociągi

To w ogóle jest absurd - takimi sprawami zajmuje się samorząd, premiera to nie powinno interesować.

Tyle że jak się mianowało nadgorliwych idiotów - lizodupców do zarządzania pociągami i policją, to niestety skutki są, jakie są. W ramach przypodobania się władzy postanowili podokuczać Owsiakowi i trzeba ich ręcznie przywoływać do porządku.

Jak się nie podoba to...

...niech znajdą inną pracę.

https://oko.press/dyrektorka-wiejskiej-szkoly-odchodzi-z-zawodu-nie-chce-uczyc-w-szkole-ktora-nie-ma-czasu-na-dzieci/

Wiele nauczycielek, niezadowolonych z warunków pracy, reform szkolnych i podejścia władz do strajku postanowiło zastosować się do rady.

Re: Jak się nie podoba to...

I chyba o to chodzi. Nareszcie.

Re: Jak się nie podoba to...

Niekoniecznie. Odchodzenie pracowników z usług publicznych trwa w PL już od jakiegoś czasu i nie powoduje to żadnej reakcji.

Po prostu rzeczone usługi działają coraz gorzej. Np. zamyka się oddziały szpitalne, a ludzie umierają w kolejce nie doczekawszy pomocy. Ze szkołami będzie pewnie podobnie - upchną do klas po 40-cioro dzieci i tyle.

Re: Jak się nie podoba to...

To że wszyscy w PL za mało zarabiają to truizm.

Tak samo jak to, że przez lata rządów ekipy słusznie minionej nie zrobiono w sprawie nauczycieli NIC, a pani o nazwisku zbliżonym do boru szeleszczącego dała nauczycielom przez 8 lat całe, okrągłe i konkretne "0". Sad but true.

I jeszcze warto zaznaczyć, że "te wstrentne piziory" są pierwszą ekipa która od kilku lat coś daje (oczywiscie mało i nie tyle w zderzeniu z oczekiwaniami, trudno się nie zgodzić), i warto też zauważyć, że "Gazeta Wyborcza" określiła podwyżki dla nauczycieli leadem pierwszostronicowym jako "rząd rozdaje NASZE* pieniądze" (czyli czerskich nauczyciele to darmozjady i im się nie należy) - ale później, w ramach "mądrości etapu" oczywiście całą optykę zmielili o 180 stopni.

* - "nasze" - jak najbardziej słuszne oburzenie czerskich, bo to przecież z pieniędzy zabranych między innymi z rządowych reklam w "wyborczej"

Re: Jak się nie podoba to...

Oczywiście że tak. PO przegrało wybory bo olało socjal i kwestię niskich płac. Autostrady do garnka nie wsadzisz, fajnie że jest, ale to nie wszystko.

Tyle że PiS po tym jak dał 500 i jeszcze trochę systematycznie podwyższa podatki (co zrozumiałe), oraz obcina kasę na wszystko poza tym 500. A to już gorzej.

Poza tym przepychają buble prawne, rozmontowali system sprawiedliwości, rozbroili wojsko, pokłócili nas z większością UE i organizują państwo wyznaniowe. Więc w moich oczach to 500+ ich nie ratuje.

Re: Jak się nie podoba to...

Co o tej sprawie ma do powiedzenia Trzaskowski:
https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,trzaskowski-o-szkolach-brbedzie-bardzo-trudno,293759.html

Mowa o ruchu jednostronnym na szkolnych korytarzach, klasach 35 osobowych i lekcjach późnym wieczorem. I o ministrze, który nie jest łaskaw nawet się spotkać i porozmawiać o powstałym burdlu.

Wywiad z inną nauczycielką:
https://oko.press/nauczycielka-odchodzi-ze-szkoly-strajk-zabil-w-nas-ostatnia-nadzieje-rzad-ma-nas-pod-butem/

Re: Jak się nie podoba to...

Finster Vater napisał:
przez lata rządów ekipy słusznie minionej nie zrobiono w sprawie nauczycieli NIC, a pani o nazwisku zbliżonym do boru szeleszczącego dała nauczycielom przez 8 lat całe, okrągłe i konkretne "0".
-----------------------

Srsly, ale bredzisz, za dużo reżimowej TV (bo przecież nie podejrzewam Cię że świadomie piszesz nieprawdę).
Nie było podwyżek dla nauczycieli w latach 2013-2015, za to w latach 2008-2012 wielokrotnie.
https://oko.press/zalewska-chwali-sie-waloryzacja-35-65-zl-prawdziwe-podwyzki-dawal-poprzedni-rzad/

Re: Jak się nie podoba to...

Nie mam pojęcia co to jest "reżimowa TV" i raczej na 100% nie mam możliwości jej oglądania.

I fakt, mea culpa, bo ekipa słusznie miniona nie dała żadnej podwyżki w ostatnich trzech latach i żadnej waloryzacji przez cały okres swego rządzenia.

Przy czym podwyżki we wcześniejszych latach nie były jakieś szczególnie ogromne i znacząco wyższe od tego, co proponuje obecna ekipa.

Re: Jak się nie podoba to...

Nie wiem skąd czerpiesz informacje, ale po prawdzie - powtarzasz rządową propagandę jak dziecko pacierz za panią matką.

Dokładnie identyczne info powielasz i te same argumenty. Może jednak spróbuj dywersyfikacji.

Re: Jak się nie podoba to...

Ale to dokładnie jak Ty antyrządową Może też jednak spróbuj dywersyfikacji.

Bo rozumiem, że przypomnienie leadu "wyborczej" jest rządową propagandą ROTFL

Re: Jak się nie podoba to...

Zupełnie nietrafione. Jest zasadnicza różnica pomiędzy mediami sprzyjającymi opozycji, a publicznymi z telewizją na czele. Nie wiem czy masz dostęp do wiadomości wizyjnych z "jedynki" bądź "info", ale to ca się tam odwala można śmiało porównać do "dziennika telewizyjnego" z poprzedniej epoki.
Powiem więcej, prześcignęli w tym swoich miszczów.

Re: Jak się nie podoba to...

Oglądałem sobie wybiórczo i przelotnie (mając ciekawsze zajęcia) rok temu z kawałkiem będąc w PL. I szczerze to nie było żadnej różnicy między TVP a TVN poza jedną literką w nazwie. Stopień robienia z widza idioty był identyczny, oczywiście na skrajnych biegunach. Ot takie okładanie się pałką po łbie z wzajemnością i entuzjazmem godnym lepszej sprawy.

Re: Jak się nie podoba to...

Podpowiem: nie oglądam TVN. Informacje weryfikuję w inny sposób.

Soraski, ale rządowa propaganda "nie dali" nie wytrzymuje w starciu z przepisami i pamięcią nauczycielskich portfeli.

Re: Jak się nie podoba to...

No ale o czym Ty teraz? Przecież napisałem że się pomyliłem i sprostowałem. Włosiennice mam nałożyć czy co?

Re: Jak się nie podoba to...

O wiarygodności źródeł

Re: Jak się nie podoba to...

Aż sprawdziłam. Dziś główne tematy "wyborczej" to niedostatki wody w kraju i PiS na wojnie z artystami. O nauczycielach coś tam jest, ale niżej.

Najwięcej miejsca zajmuje morderstwo 10-cio latki.

Na "Gazecie" dominują informacje sportowe, zmiany klimatu, o szkołach raczej w kontekście błędu informatycznego na egzaminach i ogólnie końca roku szkolnego.

Jak już się upierasz, że powtarzam za "Wyborczą" (której nie czytam i nie abonuję), to przynajmniej sprawdź, co tam jest.

Zresztą linki które ostatnio wrzuciłam są z "Oko press", a dotarłam do nich z feministycznego fanpage "Dziewuchy".

Re: Z prasy, cz. 20

Google translator wyrzuca z siebie nastepujące:

Zajmuje kilka minut - wtedy sześciu inkwizytorów idzie do Davida, 14 lat

SvD RECENZJE | Mężczyźni szukają seksu z dziećmi w największych szwedzkich aplikacjach i forach dla osób LGBTQ. W ciągu zaledwie kilku dni 14-letni David jest zapraszany przez około stu użytkowników. Chcą kupić jego ciało, „uczyć go” i popełniać różnego rodzaju nadużycia. Mężczyźni myślą, że są anonimowi - ale SvD wie, kim są.


https://www.svd.se/david-och-maennen-del-1

Czyli:
Prowokacja szwedzkich dziennikarzy na fałszywy profil 14-letniego geja. W kilka dni setka osób proponuje mu seks m. in. wysoki urzędnik w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i kluczowy działacz LGBT. Emerytowany nauczyciel chwali się molestowaniem uczniów


?!? I co z tego wyniknie? Nic.

Re: Z prasy, cz. 20

Nie ksionc, nie ma o co strzępić pyszczka

Tryumf sprawiedliwości

https://gwiazdy.wp.pl/piotr-najsztub-uniewinniony-po-dwoch-latach-6393943357831297a

zwykłym śmiertelnikom nie radziłbym jednak próbować powtarzać wyczynu "gwiazdy"

Re: Tryumf sprawiedliwości

Finster Vater napisał:
zwykłym śmiertelnikom nie radziłbym jednak próbować powtarzać wyczynu "gwiazdy"
-----------------------
Prawda. Jest też druga strona tej całej sytuacji. Każdy kto siedzi za kółkiem ten wie o czym mówię, pieszych, dzieciaków, rowerzystów, włażących w ostatnim momencie na pasy, bez żadnego zwracania uwagi - najmniejszego. Głowa pochylona, wzrok w ziemię bądź przed siebie, żadnego rozglądania się po bokach. Najgorzej bywa z młodymi, włazi to na pasy z głową w smartfonie, kompletna olewka rzeczywistości.
Nie twierdzę przy tym, że kierowcy są święci, o nie . Wszyscy uczestnicy ruchu, popełniamy w większości przypadków te same błędy.

#smartfontoZUO!

Re: Tryumf sprawiedliwości

Bardziej bym nie zachęcał do jazdy bez prawka (z zabranym prawkiem) i bez przeglądu. W stanach byłby precedens i teraz już mógłby tak robić każdy, w Polsce tak to nie działa.

Re: Tryumf sprawiedliwości

Nie mógłby, upraszczasz dramatycznie.

Re: Tryumf sprawiedliwości

Precedens to precedens. Ale zgadzam się że nie mógłby, bo nit by takiego wyroku nie wydał - takie sprawy trafiają do lokalnych sądów i wyrok jest szybki i surowy - sędziego pobłażliwego dla drogowych bandytów nikt by nie wybrał ponownie (tak, ludzie wybierają).

Re: Tryumf sprawiedliwości

Chyba że akurat wszyscy jeżdżą jak fantazja poniesie i wybierają sędziego który ma duże pobłażanie dla zdarzeń drogowych.

Pulpit

Ja cię nie mogę, skąd ci ludzie się biorę to nie ogarniam. Wrzucam linka z fejsa by samemu se poczytać, bo to piękne jest ...

- https://www.facebook.com/wadim.tyszkiewicz/posts/2248854048711583

Przy okazji, jak ktoś ma taki pulpit https://i.ytimg.com/vi/ONZgeKL0Z28/maxresdefault.jpg, to czuję się infi, imwi, inwigilowany (trudne słowo)

To już jest coś

Właśnie doszły mnie słuchy które przekazuję po przejściu przez translator gógielnicowy. Mniej- więcej o takie akcje chodzi a nie łapanie murarzy:

8 aresztowań w Reggio Emilia za nielegalne zadania: „Dzieci poddane praniu mózgu”

Oskarżający obraz, który wydobywa ekstremalne techniki dla dzieci z dala od rodziców, w tym wstrząsy elektryczne i fałszywe wspomnienia wykorzystywania seksualnego
27 czerwca 2019,13: 00
fałszywe linie kredytowe reggio emilia
zaufanie

Ogólnie rzecz biorąc, jest 18 działań przeprowadzonych dziś rano przez policję Reggio Emilia w ramach operacji „Anioły i demony” przeciwko rzekomemu nielegalnemu systemowi zarządzania dla przybranych dzieci.
W szczególności osiem osób zostało aresztowanych: wśród nich burmistrz gminy Bibbiano, Andrea Carletti, szef Zintegrowanej Służby Społecznej Związku Gmin, koordynator tej samej służby, asystent społeczny i dwóch psychoterapeutów organizacji non-profit ,

Osiem dalszych środków zapobiegawczych o charakterze dyskwalifikującym, polegających na tymczasowym zakazie podejmowania działalności zawodowej, przeprowadzono na tylu podmiotach, o względnych cechach zarządców gmin, pracowników opieki społecznej i nauczycieli. Ostatecznie przeprowadzono dwa inne środki przymusu zakazu zbliżania się do małoletniego wobec pary zastępczej oskarżonej o złe traktowanie.

Zgodnie z ramami oskarżenia, pisze Repubblica, „to, co przyjęto, aby model instytucjonalny, który ma być naśladowany na temat ochrony maltretowanych nieletnich, było niczym innym, jak nielegalnym interesem przeciwko dziesiątkom i dziesiątkom nieletnich pobranych od ich rodzin”. „Nieletni zostali usunięci ze swoich rodzin poprzez„ najbardziej zwodnicze i rozbieżne działania ”. Trzy z nich, ponownie zgodnie z odbudową wojskowych, kłamliwych związków, rysunków artefaktów dzieci poprzez ukierunkowane„ dodanie ”seksualnych konotacji, terapeuci przebrani za postaci” źle ”z bajek wystawianych nieletnim w reprezentacji rodziców zamierzających go skrzywdzić, fałszywych wspomnień o wykorzystywaniu seksualnym wywołanych elektrodami.

https://www.agi.it/cronaca/reggio_emilia_falsi_affidamenti-5731953/news/2019-06-27/?fbclid=IwAR0xXBpZZNWoBMIN2ljDPqed_EHaCWo61uPJ2dCw9eM11v1z8G-fLZ_SO5E

jesteś

prawdziwym... okazem. Nie dość, że patologiczny kłamca to jeszcze kretyn, który wrzuca "coś" z translatora gógla, kiedy newsy o tym pojawiły się w polskiej prasie.

https://www.rp.pl/Przestepczosc/190629341-Wmawiali-dzieciom-ze-sa-molestowane-18-osob-w-areszcie.html

Zabawne jest, że z wolności wypowiedzi dowolnej korzystają najchętniej kanalie wspierające idee, który by tą wolność ograniczyły do jednego jedynego słusznego przekazu

Re: To już jest coś

Z frontu walki rodzinnej:
https://www.wprost.pl/kraj/10232521/polska-nie-wyda-szwecji-rosjanina-ktory-porwal-swoje-corki-z-arabskiej-rodziny-zastepczej.html

W środę 10 lipca sąd okręgowy w Warszawie nie zgodził się na wydanie Szwecji 39-letniego Denisa Lisowa. Mężczyzna w kwietniu tego roku został zatrzymany na lotnisku w Warszawie w czasie ucieczki z trzema swoimi córkami do Rosji. Sędzia Dariusz Łubowski uznał, że nakaz zatrzymania w tym przypadku „narusza wolności i prawa człowieka i obywatela”.

– Pan Denis Lisow w dniu dzisiejszym dzięki decyzji sadu okręgowego może się czuć swobodnie. Nie został wydany Królestwu Szwecji z uwagi na europejski nakaz zatrzymania – powiedział adwokat Lisowa w rozmowie z Polsat News. – Wszyscy wspólnie się cieszymy z takiego postanowienia – dodał.
Historia Denisa Lisowa i jego córek

Dramat obywatela Federacji Rosyjskiej i trójki jego małych córek zaczął się w Szwecji, gdy jego żona zachorowała na schizofrenię i trafiła do szpitala, a tamtejsze służby socjalne odebrały dzieci i przekazały arabskiej rodzinie zastępczej.

Denis Lisow mógł widywać się z córkami raz w tygodniu przez kilka godzin, mimo że ma pełne prawa rodzicielskie, a jego 13-letnia Sofia, 7-letnia Serafima i 5-letnia Alisa mają wyłącznie rosyjskie obywatelstwo. Szwedzi odmówili jednak wydania dzieci ich ojcu.

W ocenie szwedzkich urzędników Lisow nie był zdolny do samodzielnego wychowywania swoich córek. Mężczyzna podkreśla, że służby socjalne nie zarzuciły mu zaniedbań wychowawczych. Jak twierdzi, żeby odzyskać córki miał zalegalizować swój pobyt w Szwecji, ale tego nie był w stanie uczynić.

Lisow postanowił wrócić z dziećmi do domu w Rosji wbrew zakazowi. Na kolejnym widzeniu zabrał córki i razem opuścili terytorium Szwecji. Do polski Rosjanin dotarł promem. Z Warszawy chciał polecieć do Rosji.

Po ucieczce ze Szwecji dziewczynki od razu zostały umieszczone w Systemie Informacyjnym Schengen jako osoby zaginione. Dlatego też gdy Rosjanin pojawił się z dziećmi na warszawskim lotnisku Okęcie, polskie służby graniczne musiały całą rodzinę zatrzymać.
Komentarze w sprawie decyzji sądu

„Dobra decyzja Sądu w sprawie p. Denisa Lisova, wszyscy pozostają w Polsce. Tożsamość dzieci jest fundamentalna. Dziękuję Sądowi. Dziękuję Prokuraturze! Dobro dzieci wygrało. Fajnie być Polakiem” – napisał na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Decyzję sądu skomentował tez prezes fundacji Ordo Iuris, która pomagała Rosjaninowi od strony prawnej.

„Polski Sąd Okręgowy potwierdza, że Szwecja naruszyła międzynarodowe gwarancje praw człowieka - ochronę życia rodzinnego z art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka” – napisał prezes fundacji Jerzy Kwaśniewski. – „Wydanie Denisa Lisova Szwecji groziłoby dalszym łamaniem praw człowieka” – dodał.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Ech, znowu źle wpisałam tytuł.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Nie martw się, znajdą szkołę za granicą ... nawisko pominę tego byłego-zdaje się ludzika z men-u, który takie dobre "rady" dawał.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Jedno czego nie ogarniam - co właściwie miała na celu ta tzw. "reforma".

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Nie było żadnego celu, taka to smutna prawda
Po wakacjach to do ludzi dotrze.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Ot, choćby:
1. Program nauczania rozłożony na 2 x 4 lata ma więcej sensu niż 3 x 3 lata?
2. Dwa poziomy szkół zamiast trzech to o jeden mniej dyrektor, jeden mniej sekretariat itp. itd. ?
Oczywiście mimo iż pomysł był słuszny to już jego wprowadzenie jak bardzo często tej władzy nie do końca wyszło;p

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

"1. Program nauczania rozłożony na 2 x 4 lata ma więcej sensu niż 3 x 3 lata? "

Właściwie, co za różnica? Ważne są metody nauczania, które powinno się reformować zgodnie ze stanem nauki - w tym postępu w naukach pedagogicznych. Tymczasem dalej się stosuje te z 19-tego wieku.

Co do sekretariatów, to może i tak, ale koszt powstałego bałaganu jest i tak dużo większy od oszczędności administracyjnych.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Przecież z tego pierwszego linku wynika wyraźnie, ze wina jest po stronie dziewczyny, która sobie ubrdała że tylko ta klasa a nie inna (innych z tego liceum nie wpisała, rodzice w ogóle się tym nie interesowali i zostawili decyzję 8-klasistce a potem "Houston, mamy problem) i dlatego się nie dostała, bo tam jednak było 30 lepszych.

I przecież kiedyś było dokładnie tak samo - ja też chciałem dokładnie do biol-chem, i się nie odstałem, podobnie jak do mat-fiz, wylądowałem w klasie z rozszerzonym niemieckim i jakoś nie narzekam Bo powiedzmy sobie szczerze, 8-klasista NIE MA sprecyzowanych planów zawodowych, co najwyżej realizuje marzenia rodziców.

I - jako że przez to przeszedłem, i to dwa razy (no prawie, bo drugie liceum mnie ominęło) to zdecydowanie powiem, że model 2x4 jest lepszy niż 3x3, nawet nie z powodu biurokracji, a z powodu tego że 3x robi si niby tre same rzeczy i na nic nie ma czasu, wszystko po łebkach. Reforma Mirosława Handtkego to zło i ktoś to musiał przeciąć.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Gdyby konkurencja nie była nagle dwukrotnie większa, to za takim wynikiem powinna się dostać bez problemu do takiej klasy, jaką wybrała.

Może jeszcze napiszesz, że powinna szukać szkoły za granicą. ;->

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

A to że jakaś dziewczyna przeceniła swoje możliwości i nie dostała się do klasy jaką chciała jest problemem bo?
Konkurencja jest dobra, dzięki konkurencji w końcu dobre licea będą znowu miały szansę być dobrymi liceami w której uczą się najlepsi, a nie że z powodu niżu demograficznego przyjmowali praktycznie wszystkich jak leci byleby mieć kogo uczyć...

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Ale czemu za granicą?

Mój syn jak mu nie pasowała klasa w moim mieście a nie dostał się do tej co chciał, to dojeżdżał do Ciechanowa circa 25 km (z innymi kolegami) dzień w dzień PKS-em, do przystanku 3 km z buta. Jesień, zima. Można?

A, i to chyba LB już napisał, ale średnia nie ma NIC wspólnego z rekrutacją ,tylko procentowe wyniki egzaminów.

I zadziwiające, jak to wszyscy się nagle troszczą o cudze dzieci.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Panna ze średnią powyżej 5 i wynikiem punktowym zbliżonym do maksymalnego nie dostała się nie tylko do dwóch najlepszych szkół, ale w ogóle na wybrany profil gdziekolwiek.

To nie jest przypadek słabego ucznia ciągniętego za uszy do liceum, kogoś kto powinien iść do zawodówki bo jest za głupi na studia.

Gdyby do szkół w Wawie było jak co roku 18 tys chętnych a nie ~ 45 to by sobie poszła do jakiegoś Norwida zamiast do Reya (czy jak tam teraz ranking wygląda), ale swój plan na przyszłość by bez problemu zrealizowała.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

W poprzednich latach - do Batorego było 600 kandydatów, przyjęto 200, do Hoffmanowej 2000, przyjeto 250. Nie wiem jak z podziałem na profile, ale pewnie na te najbardziej popularne matfiz czy biolchem było duzo więcej niż do samego liceum.

I..., ogłoszenie wyników rekrutacji ma być 16 lipca (sprawdziłem w kilku szkołach). Skąd ludzie "już wiedzą i listy piszą"?

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Ta panna ze średnią powyżej 5 z egzaminu będącego podstawą rekrutacji uzyskała:
1. J. polski - 80% x 0,35 = 28/35
2. Matematyka - 70% x 0,35 = 24,5/35
3. J. obcy - 93% x 0,30 = 27,9/30
Razem 80,4/100 możliwych punktów z egzaminu.
To nie są wyniki osoby która "jest za głupia na studia", ale gdybym ja składał papiery do najlepszych szkół w okolicy na profil biol-chem, czyli jeden z najbardziej obleganych w dodatku przez jednych z najbardziej łebskich uczniów bo przeważnie mających w planach jedne z najtrudniejszych studiów - medycynę, to zastanowiłbym się czy to na pewno są wystarczająco dobre wyniki... Tym bardziej że wg CKE ok. 20% uczniów napisało lepiej język polski i matematykę.

Jeśli dziewczyna uznała sobie że zaryzykuje i nie chce wybierać kierunków alternatywnych bo nie będzie się uczyć rozszerzonej matematyki czy historii na lekcjach, a nadrabiać "swojej" biologii i chemii na zajęciach dodatkowych to ma do tego pełne prawo, ale trzeba być przygotowanym że coś pójdzie nie tak i potem ponieść konsekwencje swojej decyzji...

A skoro od początku było wiadomo że ta reforma to taki bubel prawny i spowoduje taki chaos to gdzie wcześniej była matka tej dziewczyny?

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

No zaraz zaraz, rząd zapewnia, że nie ma żadnego problemu, reforma się w pełni udała i starczy miejsc w szkołach dla wszystkich. :->

Zły Trzaskowski po prostu chce naciągnąć państwową kasę na jakieś wydumane koszta.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

-starczy miejsc w szkołach dla wszystkich

nie oznacza iż

"wszyscy dostaną się na swój wymarzony kierunek w swoim wymarzonym liceum". Za słusznie minionej władzy też się nie dostawali chyba też.

Trzaskowski niech się zajmie miejscami w przedszkolach dla wszystkich, czyli spełnieniem własnych obietnic wyborczych.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Obiecywano, że nie będzie żadnego pogorszenia i wszyscy będą szczęśliwi.

To, że nikt rozsądny w obietnice nie wierzył, to inna sprawa.

Trzaskowski staje na głowie, żeby upchnąć dwa razy więcej osób w istniejącej infrastrukturze i przy zmniejszonej ilości nauczycieli, którym się nie podobało i poszukali innej pracy. Sama jestem ciekawa, jak mu pójdzie.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Ja mam tylko nadzieję, że ludzie nie nabiorą się na pisowską sztuczkę, jakoby to, co się teraz dzieje, jest wynikiem nieudolności samorządów, które chcą zrobić na złość obecnej władzy. To, że będzie to wykorzystywane w ten sposób podczas jesiennej kampanii, to oczywista oczywistość.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Jestem w temacie, niestety Syn właśnie czeka na wyniki w Warszawie. Ale wyniki w Krakowie (i nie tylko) znane są już od paru dni. Stąd te historie i histerie. W tym roku do liceów idą nie tylko gimnazjaliści ale też ósmoklasiści. A dodatkowo (szczególnie w Warszawie) także tzw byłe sześciolatki czyli dzieciaki z rocznika 2005, które zaczęły I klasę rok wcześniej. W sumie to tak jakby w rekrutacji brało udział 2 i pół rocznika!
W niepublicznym liceum córki w Warszawie już zakończyła się rekrutacja. Do jednej z klas mieli 120 kandydatów. Na 20 miejsc. Dostali się tylko uczniowie "paskowi".

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Finster Vater napisał:
wina jest po stronie dziewczyny, która sobie ubrdała że tylko ta klasa a nie inna (innych z tego liceum nie wpisała, rodzice w ogóle się tym nie interesowali i zostawili decyzję 8-klasistce a potem "Houston, mamy problem) i dlatego się nie dostała, bo tam jednak było 30 lepszych.

[...] powiedzmy sobie szczerze, 8-klasista NIE MA sprecyzowanych planów zawodowych, co najwyżej realizuje marzenia rodziców.

-----------------------

Łojoj, no nie no, ja rozumiem, że podwójny rocznik, trzeba brać poprawkę na takie rzeczy, ale jednak troszku przesadzasz i zaokrąglasz w dół.

Tu nie chodzi, że było 30 lepszych, tylko 150 lepszych (5 szkół), przy czym dziewczyna rzekomo miała średnią powyżej 5. Nie wiem co to za region, ale albo średnie mocno poszły w górę od "moich czasów", albo sam nie wiem co jest nie tak, ale sytuacja jest dość patologiczna.

Sam składałem papiery wyłącznie na mat-fizy, i to tylko trzy, a nie 5. Podobnie większość moich bliskich znajomych. Może nie miałem "sprecyzowanych" planów zawodowych, ale w ogóle nie brałem pod uwagę żadnej innej drogi niż mat-fiz a potem polibuda. Kolega, który teraz jest lekarzem, też wtedy składał wyłącznie na biol-chemy. Sporo osób w tym wieku ma już jednak wstępne pojęcie z czym sobie radzi i gdzie chce się kierować w życiu. To nie jest jakaś głupota czy przesadna wiara we własne możliwości, tylko całkowicie normalny, świadomy wybór. Po to są klasy profilowane.

Dlatego uważam, że kupoburza jest całkowicie uzasadniona, no ale "co zrobisz, nic nie zrobisz". Może dadzą chociaż możliwość ponownego złożenia wniosków, bo jednak troszkę lipa, żeby topowi uczniowie byli skazani na szkołę niedopasowaną do ich umiejętności, bo nie przewidzieli, że problem z dostaniem się będzie aż tak poważny mając średnią powyżej 5.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

W procesie rekrutacji ważniejszą rolę od ocen odgrywają wyniki egzaminu. Uczciwe podejście, bo ocena nauczyciela jest subiektywna - można taką "wyżebrać" itp. itd. no i trójka w jednej szkole to więcej niż piątka w innej;p Egzamin CKE jest obiektywny i dla wszystkich taki sam. Wychodzi więc na to, że dziewczyna była z tych "kujonów" co to na każdym zapowiedzianym sprawdzianie ma "6", ale jak przychodzi do egzaminu z całości materiału co jest już trudne do wykucia "na blachę" to jednak okazuje się że już taka genialna nie jest... Osobiście w czasie mojej edukacji trochę takich uczniów spotkałem...

W każdym razie co to za różnica czy lepszych było 3, 30, 150 czy 1500? Trzeba się z takim wynikiem pogodzić i tyle. Patologią to jest to że ktoś żąda zmian wyników obiektywnej rekrutacji bo "ona tak bardzo chciała i jej się należy". Współczuję dziewczynie że nie wszystko udało jej się tak jak sobie wymarzała, ale takie jest życie. Trzeba sobie jakoś z takimi sytuacjami radzić - może iść do innej szkoły i później próbować się przenieść na swój wymarzony kierunek, ewentualnie do rozszerzonej matury przygotowywać się we własnym zakresie?

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Słavku, ale ja pisałem a siebie - I ja też miałem sprecyzowane plany, że tylko chemia (częściowo winię Śp. wujka i jego aparaturę z chłodnicą i podstawy procesów chemicznych), więc tylko biol-chem, piwnica - małe laboratorium pełne menzurek i odczynników, książki Sękowskiego itp. A jak nie biol-chem to w ostateczności mat-fiz i nic innego. No i nie dostałem się ani tu, ani tam, tylko do ogólnej i jakoś żyję, w międzyczasie zmieniło mi się na elektrotechnikę - też przez tego samego wujka, który miał warsztat gdzie piątek/świątek/wakacje dorabiałem. Tak przez pryzmat własnych doświadczeń.

Najgorzej to wmówić dziecku, że jak się nie dostanie do "wymarzonej" klasy to tragedia i będzie miał złamane życie i będzie "straconym pokoleniem". Nie, wcale nie. Szkołą to dopiero początek i to wszystko można odkręcić, zmieniać, poprzenosić itd. Najgorsze to chyba że teraz jest takie pokolenie że wszystko musi być jak oni chcą i od razu i bez wysiłku, bo tak.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

No i pewnie - ze wszystkim można się pogodzić i iść dalej. ;] Samemu zdarzyło mi się "zmarnować" trochę czasu i pieniędzy, na późniejszym etapie mojej edukacji i nie żałuję jakoś szczególnie.
Nie uważam też, że wywody Budziola są całkowicie pozbawione sensu - wręcz przeciwnie.

Ale pisanie, że "to jej wina i niech spada do zawodówy z takimi wynikami i niech się przestanie mazać, hurr durr bananowa młodzież, myślą że wszystko im się należy" wydaje mi się skrajnie nieuczciwe i krzywdzące.
W czym była gorsza od rzeszy uczniów z takimi samymi albo słabszymi wynikami, którzy dostali się na te miejsca rok temu, oraz dostaną się na te miejsca za rok?

Nie chcę ani polemizować ani ze słusznością reformy, ani szacować, czy randomowa uczennica z internetów bardziej zasługuje na zajęcia rozszerzone z chemii niż 30 innych, bo przecież miała piąteczki w dzienniczku - po prostu zwracam uwagę, że "podwójny rocznik" bezsprzecznie stworzył sytuację, przez którą cierpią dzieciaki z tego konkretnego rocznika, i nie zrobiono wystarczająco, żeby im to załagodzić. Ich butthurt jest uzasadniony.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

No masz rację, ale nikt nie pisze wszak "niech spada do zawodówy"

Poza tym, proces rekrutacji się przecież nie zakończył, więc też coś może być przesadzone.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Różnica jest taka, że np. z historii zamiast raz na spokojnie przerobić materiał, a później w szkole średniej powtórzyć go z rozszerzeniem to mieliśmy 3 razy zaczynanie od nowa i w większości szkół problem z "dojechaniem" z materiałem do II Wojny Światowej, o nowszej historii już nawet nie wspominając?
Koszt bałaganu to już wina sposobu wprowadzenia "reformy", a nie samego pomysłu który jest w mojej ocenie słuszny.
System z gimnazjum miał jeszcze jedną, bardzo poważną wadę - demoralizował młodzież. 2 lata wcześniej nastolatkom odbijała palma że teraz to już wszystko mogą bo przecież skończyli szkołę i są absolwentami. I mówię to jako osoba która miała nieszczęście do gimnazjum chodzić;p

Oceniając takie działania rządu powinniśmy być obiektywni, a nie kierować się sympatiami czy uprzedzeniami. Sam pomysł jest dobry, a to że jego wykonanie jest tragiczne to już zupełnie inna kwestia;p

A uczennica z linku jak słusznie zauważył Finster sama sobie jest winna. Mogła się lepiej uczyć i/lub złożyć dokumenty do "gorszych" klas.

Pełna zgoda natomiast co do tego, że przydałoby się zreformować przede wszystkim metody nauczania, no ale na to jakoś jeszcze żaden rząd niestety nie wpadł i nie wiem czy prędko wpadnie;p

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

No to akurat jest wina ułożenia programu, który powinien się uzupełniać między szczeblami szkoły, zamiast bazować na powtarzaniu czegoś 3x.

Ogólnie to nie ma większego znaczenia, czy się chodzi do tego czy innego budynku i jak to się nazywa.

Dla odmiany w 8-letnuch podstawówkach był zawsze problem z podrośniętymi bandziorkami bijącymi i okradającymi maluchy, upchnięte w tym samym budynku, tyle że na niższym piętrze. I tak źle i tak niedobrze.

Tj. jak robili gimnazja to pytałam "po cholerę?" i teraz mam taką samą reakcję. System nie będzie w istotny sposób lepszy, bo się inaczej posegreguje dzieci.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

Lord Budziol napisał:
Różnica jest taka, że np. z historii zamiast raz na spokojnie przerobić materiał, a później w szkole średniej powtórzyć go z rozszerzeniem to mieliśmy 3 razy zaczynanie od nowa
-----------------------

Historia to idealny przykład. Starożytność przerobiona od dechy do dechy na trzech etapach nauczania, okres po II WŚ pierwszy raz przerabiany w śreďniej na zajęciach pozalekcyjnych przed rozszerzoną maturą z historii.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

NIK w majowym raporcie nie zostawił suchej nitki na tej "reformie". Zamiast więc pójść po rozum do głowy, men szło w zaparte. W ciągu niecałego roku pis wywalił wszystko do góry nogami, od struktury aż po podstawę programową i podręczniki. Na dodatek cały ten bałagan wrzucono na barki samorządów, licząc na to, że jakby co, to wściekłość ludzi skieruje się w ich kierunku. Obawiam się, że to, co się zaczyna dziać teraz, to dopiero przedsmak tego co będzie się działo na jesieni i później.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

A czy ja gdzieś napisałem że PiS wzorowo przeprowadził reformę szkolnictwa?;p
Jak większość ustaw tego rządu tak i ta została napisana na kolanie, zawiera wiele bubli prawnych i w niektórych kwestiach bardziej szkodzi niż pomaga?;p
Nie zmienia to jednak faktu, iż szkolnictwo 8+4 > 6+3+3. Nie każdy pomysł PiSu jest zły tylko dlatego że jest autorstwa PiSu ;p

Nie, niczemu to nie służyło

Mieliśmy całkiem fajne gimnazja, oczywiście różniące się zależnie od szkoły, ale mieliśmy szkołę 6+3, gdzie często była to ta sama szkoła (podstawówka i gimnazjum często były w tym samym miejscu, więc w gimnazjum najczęściej spotykało się tych samych ludzi, co w podstawówce - aczkolwiek części budynków były rozdzielone skrzydłami), a dopiero w liceum lub innej szkole średniej zaczynało się nowe środowisko, trwające długie trzy lata albo i dłużej - czyli licealna patologia.

A teraz ta patologia licealna będzie trwać CO NAJMNIEJ cztery lata - zależnie od rodzaju szkoły jaką kto wybierze.
Szczerze współczuję uczniom, którzy będą musieli przechodzić przez gehennę szkoły średniej rok dłużej.

A jakby tego było mało, to w jednym miejscu teraz zamknie się 7-letnie maluchy i 14-letnich dryblasów chętnych do "zaopiekowania się" młodszymi pierwszoklasistami - bez rozdzielania starszaków od młodszych, bo w przeciwieństwie do systemu podstawówka-gimnazjum 8-letnia podstawówka ma być jedną wielką wspólnotą...

Innymi słowy - pisowska deforma edukacji służyła tylko jednemu: pisowskiemu TKM (Teraz K**wa My) i niczemu innemu.
Zresztą, więcej napisałem o tym tutaj:
https://star-wars.pl/Forum/Temat/20940


Natomiast co do programów nauczania - zapewniam że to nie tylko zależy od samych programów, a też od nauczycieli i danych szkół. Można wskazać takie placówki gdzie dawali radę z programem, a można i takie, gdzie nawet ta pseudoreforma nic nie pomoże w odpowiedniej realizacji programu.

Re: Nie, niczemu to nie służyło

Naukę zaczynałem w 8-klasowej podstawówce i już wtedy nawet w wiejskich szkołach lekcje klas 1-3 odbywały się w innych częściach szkoły niż 4-8? Spotkać tych dryblasów można było praktycznie tylko na boisku na przerwie? Nie wydaje mi się więc że to powinien być jakiś duży problem...

Co do licealnej "patologii", to tu nie chce mi się z Tobą w polemikę wchodzić bo Ty oceniasz to tylko i wyłącznie przez pryzmat prywatnej traumy;p

Re: Nie, niczemu to nie służyło

Mnie kiedyś taki "starszy kolega" tak sprytnie kopnął, że przez parę dni leżałam w łóżeczku. Miałam pewnie z 9 lat.

Chodziłam do dwóch podstawówek i młodszy rocznik był po prostu na niższym piętrze, ale też nie przez cały czas.

Tym uczniom już nie można pomóc

Nie dostanie się do wymarzonej szkoły to dla nastolatka tragedia. Oczywiście dorosły ma takie rzeczy gdzieś - za to przejmuje się innymi rzeczami, które za ileś lat uzna za nieistotne - ale z perspektywy 15-latka...

Każdy zareaguje inaczej, ale na WSZYSTKICH pozostawi to mniejszą lub większą skazę albo na wiele lat, albo do końca życia.

Jedni się z tym pogodzą.

Inni się nie pogodzą z porażką i:
- albo spróbują w trakcie pobytu w niechcianej szkole zmienić ją na inną, wcześniej wymarzoną, co jednym się uda, a innym - niestety nie;
- albo po prostu stwierdzą, że mają to gdzieś i oleją naukę nie tylko w tej szkole, ale i edukację w ogóle - na zasadzie że po co się starać, jak się dostanie za to wyłącznie kopa w tyłek?;
- albo zareagują jeszcze bardziej skrajnie.


Cokolwiek to będzie, to wszystkich powyższych połączy jedno - ta trauma z nastoletnich czasów będzie wracać po latach w bardzo dziwnych formach.

U jednych w postaci powrotu wspomnień kiedy wydarzy się coś, co przywoła wszystkie wspomnienia ze starych czasów - takim wydarzeniem może być coś prywatnego, ale może być też polityczny "projekt" danego rządu który spowoduje rozdrapanie starych ran. A może zbyt świeżych, by się zagoiły? Od danej jednostki zależy tylko, czy zmotywuje ją to do działania czy przeciwnie.

U innych w postaci mniej lub bardziej irytujących koszmarów sennych powtarzających się nieregularnym rytmem - niekoniecznie sen "Nie dostałeś się do wymarzonej szkoły" przywracający wspomnienia, tylko sen bardziej w stylu "Odkryliśmy po latach że nie zaliczyłeś jednego przedmiotu w szkole średniej, więc musimy anulować całe twoje zatrudnienie i wykształcenie wyższe, a ty musisz wrócić do szkoły i dopiero po jej ukończeniu możesz na nowo zrobić studia i wrócić do pracy".
I weź funkcjonuj normalnie w dzień po takim śnie, gdzie czujesz się wycieńczony i wyczerpany tuż po przebudzeniu, zwłaszcza jak masz na siódmą do roboty, a jak jeszcze to wraca w odstępie raz na rok/raz na dwa lata po kilka takich snów przez kilka dni lub parę tygodni pod rząd... straszne czy stresujące to to nie jest, ale jest po prostu wkurzające i wyczerpujące.


Można też powiedzieć "Walić PiS", ale w przypadku tych uczniów nic to nie zmieni, bo co z tego że PiS i Zalewska pogorszyli sytuację, jak i tak dla tych nastolatków nic to nie zmieni?

Nie można im pomóc.


Zawsze były problemy i burdel z rekrutacją, ale ten burdel z "deformą edukacji" i podwójnym rocznikiem...
Stracone pokolenie. Tylko tyle. Albo aż tyle.


Zresztą bez znaczenia czy "tylko" czy "aż" - bo i tak im nie można już pomóc.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

"jakieś technikum"

Ale roszę tego typu szkoły szanować, są tam normalnie rozszerzenia na które chciała iść ta dziewczynka plus potem można normalnie iść na studia.

Ludziom się w głowach poprzewracało od tej arogancji.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

To raczej nie arogancja, co niski poziom techników. U mnie w mieście to były po prostu gorsze szkoły od liceów. Sam żałuje, że nie skończyłem technikum, tylko liceum, ale u mnie w mieście naprawdę nie było po co tam iść. Ale przez takie coś faktycznie tracimy, bo teraz każdy chce iść do liceum i na studia. W efekcie mamy tysiące magistrów bez umiejętności.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

Sama kończyłam liceum zawodowe (plastyczne). Było się tam bardzo trudno dostać (10 osób na miejsce), więc nie można powiedzieć, że szło się tam z powodu porażki edukacyjnej gdzieś indziej.

Jestem z tego zadowolona, ale trzeba wprost powiedzieć, że nauka przedmiotów ogólnych leżała i kwiczała.

Ktoś kto chciałby po takiej szkole zdawać na studia - inne niż związane z ogólnie pojętą kulturą - musiałby się uczyć wszystkiego samodzielnie na korepetycjach. Na co nie miał by za bardzo czasu, z powodu bardzo dużej ilość przedmiotów zawodowych, traktowanych jako ważniejsze od ogólnych. Za moich czasów niezaliczenie malarstwa oznaczało usunięcie ze szkoły, podczas gdy za oblanie polskiego zostawało się na drugi rok.

Fakt, że to było dawno, może się trochę zmieniło.

Średnia zawodowa to dobra rzecz, ale tylko pod warunkiem, że faktycznie jest się już na mur-beton zdecydowanym na konkretny zawód.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

Widzisz, czyli przy wysokiej konkurencji można się dostać na wybrany kierunek, jak się jest wybitnie zdolnym

Zakładając że klasa liczyła 20 uczniów, chętnych jak piszesz 10 na miejsce, to kandydowało 200.

180 się nie dostało

180 dzieci nie mogło "realizować swoich marzeń". I nijak nie można tego zrzucić na #złypis

Patrzyłaś na to z tej strony?

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

Jeśli sytuacja jak z tego roku wydarzyłaby się wtedy, to zamiast 10 byłoby 20 osób na miejsce.

W dodatku - o ile w dużych szkołach o profilach ogólnych można kolanem upchnąć kilka klas więcej, to nie jest to możliwe w małej, wyspecjalizowanej placówce, w której już standardowa ilość lekcji powoduje, że uczniowie kończą o 16-tej. Należałoby ją przenieść do większego budynku i podwoić obsadę, co wymaga czasu na przygotowania i podwójnego budżetu.

Więc w tym roku kandydatki do liceów plastycznych mają przerąbane.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

PS. Były dwie klasy po 30 osób, z czego wszystkie zajęcia zawodowe były prowadzone w grupach 15-to osobowych.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

Wbrew pozorom strategia wyboru profili i szkół ma w tym roku wielkie znaczenie. W artykule matka mówi- okazuje się, że córka wybrała... Teraz się okazuje?! A gdzie matka była kiedy dziecko wypełniało wniosek?! Nie od dziś wiadomo, że tegoroczna rekrutacja to rzeźnia i rodzice dopiero teraz się ocknęli, że córka przyjęła złą metodę? Trzeba było dziecku pomóc, doradzić a nie myśleć jaka to ona zdolna i super ogarnięta.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rocznik w szkołach)

No tu masz niestety rację, chociaż z drugiej strony rodzice też niekoniecznie mają opanowaną strategię "jak umieścić dziecko w odpowiedniej szkole" w sytuacji gdy poprzeczka jest dwa razy wyżej niż normalnie.

Re: Z prasy, cz. 20 (podwójny rodcznik w szkołach))

No i proszę- w Warszawie dziś ogłoszono wyniki. 756 uczniów z "czerwonymi" paskami nie dostało się nigdzie! Biorąc pod uwagę, że mój ananas bez paska, ze średnią poniżej 4 dostał się do liceum drugiego wyboru, do klasy mat-fiz winą należy obarczyć źle dobraną strategię wyboru profili. Wybrali prawdopodobnie jedną, wymarzoną klasę, lub zbyt wysoko mierzyli wpisując tylko licea z najwyższej półki. Tymczasem, podobno w Staszicu 3 klasy zostały zajęte wyłącznie przez laureatów konkursów kuratoryjnych. Szkoda dzieciaków bo pewnie mają zmarnowane wakacje

Andrzej rysuje

jak zawsze w punkt
https://bi.im-g.pl/im/4a/d4/17/z24986186Q,Andrzej-Rysuje---PODWOJNY-ROCZNIK.jpg

To jeszcze o lekach można dorzucić
https://bi.im-g.pl/im/1a/d4/17/z24988698Q,Leki.jpg

Kraj się autentycznie sypie, w stronę autentycznej ruiny, ale kaczyści wygrają kolejne wybory, bo dali ludziom do kieszeni... to że leków teraz za te pieniądze nie można kupić - to ch.

Ale chodzi plota, że Mateuszek-kłamczuszek przystąpił do edukacji i to z Disneyem
https://www.youtube.com/watch?v=0pQ9kf8y0LY

Re: Andrzej rysuje

Z lekami to jest trochę głębszy problem, niż proste zrzucanie na kaczora & Co. Natomiast co do sypania do kieszeni, to wydaje się, że jest to NIESTETY skuteczna metoda. Straszak w postaci - jak totalna opozycja wygra, to wam to zabierze, działa bardzo dobrze. Sondaże mają wysokie i nic się nie zmienia. A jak nic się nie zmieni, to Grześ może właściwie pakować manatki.

#sadstory

z lekami

znaczy ich brakiem, jest akurat prosty problem, bo wiele państw mniejszych ludnościowo porobiło zapasy, a Polska olała sprawę.

Ale robienie zapasów kosztuje. Normalne kraje wiedzą o tym i odpowiednio regulują wydatki pod te sprawy. Polska, jak we wszystkich zresztą, jedzie po "najtańszej ofercie", co jest pokłosiem kosztów i decyzji refundacyjnych itp.

Wszystko rozbija się o haj$, jak zawsze, a wtedy należy znowu puścić sobie Sknerus.

Re: z lekami

Z brakiem leków już nawet podstawowych problem jest taki, że Chińczycy pozamykali/zamykają ze względu na środowisko swoje fabryki, od których uzależnieni są europejscy producenci leków.
Dwa, wywóz - nielegalny, i handel lekami w Polsce szacowany jest na dwa miliardy zeta, rocznie. Trzy, początki prac nad ustawą o prawie farmaceutycznym i cuda niewidy jakie działy się przy okazji jej uchwalania, poprawiania, zmieniania w dziwnych okolicznościach. Cztery, do dzisiaj nie ma pełnego systemu kontroli obiegu leków, co każe zadać pytanie, czy aby nie jest to celowa robota ?

Z drugiej strony, można sobie smutno zażartować, że jest to dobra i skuteczna metoda - w dłuższej perspektywie, na widoczne ograniczenie, bądź zupełną likwidację problemu kolejek do lekarza, dostępności specjalistów itd. Jednym słowem, można nawet uzdrowić naszą kochaną służbę zdrowia. Skoro pacjentów zabraknie z wiadomych przyczyn, to i problem sam się rozwiąże. Mówiąc wprost - sukces

przecież

nie od dziś wiadomo, że po korytarzach NFZ hula przesłanie rodem z `Konsula` Mirosława Borka
Kto ma wyzdrowieć - wyzdrowieje

A jeśli Konstanty Radziwiłł (lekarz, z doktoratem, co zresztą zabawnie wpisuje się w powyższą dyskusję o "renomowanych" szkołach, przyszłej karierze licealisty/maturzysty/studenta) gdzieś tam bełkocze, że jak się dzień czy dwa nie weźmie leków na nadciśnienie to się właściwie nic nie stanie

Polska to jest taki szalony pierdolnik, w którym jest nawet zabawnie, dopóki nie dotknie nas samych. Taki paradoks.

Re: przecież

Brakuje leków w Niemczech (można sobie poczytać o Medikamenten Mangel) - też wina NFZ i PiSu. Brakuje w Czechach - jak wyżej. Jak ten Kaczafi rządzi, nieudacznik jeden.

to że

leków brakuje różnych w różnych częściach Europy to jest jednak sprawa, a jak do tego podchodzą rządy w poszczególnych krajach (bez, co dziwne, wspólnej polityki UE w tej sprawie) - to inna.

Tak samo jak do gromadzenia rezerw, m.in. przez szpitale oraz do ścieżki zakupów, o której wspomniałem.

Poza tym w zeszłym roku ustalono (po żenujących negocjacjach, obijających się wyłącznie o pieniądze) Politykę Lekową Państwa, której założenia są w większości nierealizowane.

Co sobie z tego zrozumiesz to twoje.

Re: to że

O właśnie, Polityka Lekowa, ufff, zupełnie zapomniałem, że to już przyjęto. Czuję się więc bezpieczny, wszystko będzie dobrze, problemy są chwilowe na tym odcinku. Wątek do zamknięcia

najzabawniejsze

że podczas tych negocjacji byli obecni (wg dokumentu dostępnego na stronie govu)
* przedstawiciele sektora publicznego, w tym Ministerstwa Zdrowia (koordynatora prac), Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Narodowego Funduszu Zdrowia, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Głównego Inspektora Farmaceutycznego, Głównego Inspektora Sanitarnego, Narodowego Instytutu Leków, Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych
* posłowie i senatorowie zasiadający w Komisjach Zdrowia
* konsultanci krajowi z wybranych dziedzin medycyny
* przedstawiciele organizacji pacjentów
* związki producentów i pracodawców przemysłu farmaceutycznego
* samorządy zawodów medycznych

Jako, że znam osobiście lekarzy, którzy brali w tym udział to wiem, że żaden z nich nie widział na oczy "przedstawiciela organizacji pacjentów", teoretycznie w całej "służbie" zdrowia najważniejszej postaci.
Poza tym w necie jest mnóstwo wniosków organizacji pro-pacjenckich, które nie zostawiają suchej nitki na tej Polityce, z racji tego że nie było ona tworzona z myślą o... ludziach po prostu, ale o systemie.

A system to? Pieniądze. Kółko się zamyka. Więc faktycznie i wątek też

Re: przecież

Na dłuższą metę sytuacja z lekimi i służbą zdrowia może doprowadzić do wymarcia wyborców PiS i Klubów Gazety Polskiej.

Wyborcy PO i "kodziarze" jako nieco młodsi (40+) mają większe szanse na przetrwanie.

to

akurat nie jest śmieszne w żadną stronę :/

Re: to

Zgadzam się, absolutnie nie jest śmieszne.


Jednakże wyborcom PiS sytuacja zdaje się zupełnie nie przeszkadzać i wygląda na to, że będą swoją partię popierać mimo zagrożenia skróceniem życia.

Tj, za wszystkich poprzednich rządów były problemy ze służbą zdrowia, ale to co się obecnie dzieje przebija wszystko.

Wysokie loty

https://wiadomosci.wp.pl/marek-kuchcinski-i-przeloty-joachim-brudzinski-powinno-sie-pojawic-slowo-przepraszam-6409537673857153a

https://wiadomosci.wp.pl/marszalek-kuchcinski-latal-bez-opamietania-sa-nowe-przypadki-lotow-z-rodzina-6409235611379329a

Marszałek Sejmu latał sobie z całą rodziną co dwa dni z Wawy do domu, po czym w ramach przeprosin wpłacił 15 tys. na Caritas. Loty kosztowały wiele milionów.

Jednocześnie pewien znany bokser powiesił się w więzieniu. Był zamieszany w tzw. "aferę podkarpacką". W związku z którą prasa donosiła o nagraniach z marszałkiem sejmu i nieletnią prostytutką.

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/wiadomo-już-jak-zmarł-bokser-dawid-kostecki/ar-AAFf6aq?ocid=spartanntp

Kto przejmie media?

https://www.donald.pl/artykuly/nuFLLqqD/glinski-ustawa-o-mediach-jest-gotowa-czeka-na-wygrane-wybory-decyzje-polityczna-i-przyzwolenie-spoleczne

I co z tego, że w Niemczech też są ograniczenia? Tam przynajmniej nikt nie próbuje wprowadzać państwa wyznaniowego, a media publiczne nie nakręcają nagonki na własnych obywateli.

Re: Kto przejmie media?

Państwo wyznaniowe to mamy już od dawna. Wszystkie ekipy mniej lub bardziej szły na (tfu) rękę kościołowi, więc od dawna mnie to nie rusza. Nowa ustawa o mediach pewnie i jest potrzebna, bo zdaje się u nas bardziej ustawione jest to pod kapitał zagraniczny - czytaj, niemiecki . Pisowi zapewne chodzi o ograniczenia podobne, jakie istnieją na rynku niemieckim czy francuskim, ale jak to u nas, po cichu montowany jest zapewne bat na TVN czy NEWSEEK. Wiadomo od dawna, że to dla pisowców sól w oku

Pewnie wyjdzie jak zawsze, pisane na kolanie, przepychane nocą, opozycja będzie bezsilna, TVN, WYBORCZA, będą waliły w pisowców ile wlezie, i znów będzie kolejna wojna o pietruszkę - dla pisu, ponieważ wycofają się z wielu shitowych zapisów, które tam poukrywali, a o których z czasem się dowiemy. Świat także, bo to znów świat będzie bronił nas przed nami samymi. Żałość, niestety

Ja mam na to już wywalone, pisofcy są u mnie skończeni na zawsze, i żadne ichnie propagandowe tubki, choćby i całe media przejęli, nie zmienią mojego zdania o nich.

Afera trollowa

Re: Afera trollowa

ale za PO...!!!!!!!! a Tusk....!!!!

Re: Afera trollowa

I pomyśleć, że jeszcze 4 lata temu przejmowaliśmy się ośmiorniczkami, drogim winem, przeklinaniem i zegarkiem Nowaka. Jak to teraz śmiesznie wygląda.

Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

Cała ta afera dotyczy również Bastionu, jako że na Bastionie mamy/mieliśmy (w sumie nie wiem, czy jeden z nich jeszcze siedzi na B.) dwóch płatnych pisowskich trolli, czyli Zablokowanego oraz Smoka Eustachego.
Ciekawe, czy pracodawcą powyższej dwójki był właśnie wiceminister Łukasz Piebiak.

Fajnie, że media zabierają się za temat płatnych partyjnych trolli. Póki co tylko pisowskich, bo są jeszcze PO-wskie trolle, no ale od czegoś trzeba zacząć.

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

Obaj siedzą. Nawet czasem się ze sobą kłócą.

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

Korygując - to są trolle nie tyle partyjne, co ministerialne. :>

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

o bolszewickim zacięciu , fix it for you

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

O mowa nienawiści. Stwierdzenia te są tak absurdalne że mogły wyjść spod klawiatury płatnego sługusa Niesiolowskiego

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

Czyli tłumacząc z eustachowego na nasze: utrata części wypłaty boli. Cóż, rozumiem to

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

Bolej lepiej nad utrata kasy od Niesioła, który nie ci kaski z powodu twojego nie organizowania i ogólnej niegramotnosci, która nie zamienia się w gramotność.

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

Vergesso napisał:
Zablokowanego
-----------------------

Przecież jak słusznie kiedyś zauważyła Kathi, Zablokowany to jest Piett. xD no chyba że zaczął pobierać 60 groszy za post.

Re: Afera trollowa, czyli również sprawa bastionowa

A czemu on zaczął pisać pod innym nickiem? o_0

Re: Afera trollowa

Na razie mamy farmę troli sztuk jeden. Nienormalny. Warto przed popadnięciem w ekstazę poczekać kilka dni.

Re: Afera trollowa

Jakoś choćby twój przypadek pokazuje że płatnych trolli trochę mamy, a nie "sztuk jeden"

Re: Afera trollowa

Nie zamierzam bronić Eustachego, bo to jełop. Ale to jak na razie ty wykazujesz znamiona jakiejś obsesji i doszukujesz się płatnych politycznych trolli na Bastionie. NA BASTIONIE. Stronie o SW którą casuale a już zwłaszcza politycy mają głęboko w dupie.

Re: Afera trollowa

Bo jest slugusem Niesioła a ten jak i Kierwinski, Misiek Kamiński, Petru, Sheuring Wielgus, etc. etc to tajne agenty Kaczora. Nie pojmowanie tego świadczy o zaawansowanym cymbaliźmie.

Re: Afera trollowa

Macierewicz też wariata udaje. Coś jest na rzeczy.

Re: Afera trollowa

Np. Dodanie Jachiry na listy ma. Zintegrować elektorat kaczystowski. Kierwinski tak prowadził eurokampanie że przerżnęli itp. Pacz głębiej a nie plycej.

Re: Afera trollowa

https://www.salon24.pl/u/jflibicki/979238,czy-pawel-rabiej-dziala-na-rzecz-pisu

Czy Paweł Rabiej działa na rzecz PiSu?

Pierwsza jest taka, że moim zdaniem taka publikacja jest złamaniem podstawowych zasad dobrego obyczaju i kultury. Sprawy natury intymnej właśnie dlatego nazywają się intymnymi, że dzieją się w pewnej dyskrecji. I każde tej dyskrecji łamanie jest moim zdaniem naruszeniem zasad przyzwoitego zachowania. Niezależnie od tego, czy zdjęcie takie publikuje Paweł Rabiej ze swoim partnerem, czy publikowałby je premier, prezydent, czy lider największej partii opozycyjnej ze swoją żoną, każdą taką sytuację oceniłbym tak samo.

I kwestia druga. Nie ma co ukrywać, że w kampanii do Parlamentu Europejskiego Paweł Rabiej, mówiąc o tym, że końcowym postulatem środowisk organizujących Marsze Równości jest adopcja dzieci przez pary jednopłciowe, wywołałem temat, dzięki któremu PiS wygrał wybory europejskie. Teraz zbliżają się wybory parlamentarne i jak na razie PiS próbuje ten temat podnosić ponownie, ale mu się to nie udaje. To zdjęcie Pawła Rabieja i jego partnera wygląda mi na ponowną próbę uruchomienia tego tematu. Uruchomienia go w interesie PiSu.

Przypominam sobie, że swego czasu Jarosław Kaczyński intensywnie promował Pawła Rabieja jako współautora książki Kim pan jest panie Wachowski? Czyżby między prezesem PiS, a obecnym wiceprezydentem Warszawy pozostały z tego czasu jakieś relacje i dziś są one wykorzystywane w interesie PiSu? Czy Paweł Rabiej działa w tej kwestii na rzecz PiSu? Jest to naprawdę bardzo zastanawiające…

Re: Afera trollowa

Wyciągnij anonimowy tekst bez źródeł,
z dziwnego bloga albo fanpage.

Wklej w wątek o kompletnie innym temacie.

Dziw się, że ktoś cię nazywa trollem.
Powtarzaj, że nim nie jesteś.
Ziew.

Re: Afera trollowa

Dokładnie o tym.

Po prostu

Po prostu płatny troll Smok Eustachy próbuje odwrócić od siebie uwagę

Tajne siepacze Kaczora

Libicki to senator, dawniej PO, tera PSL. jego tekst jest źródłem sam do siebie bo pokazuje pewien sposób myślenia, który się pojawia. Tj co jakiś czas pojawiają się takie przypuszczenia o różnych osobach, jak widać ze strony prominentnych funkcjonariuszy opozycji też. Nie może zaskakiwać taka teza zatem.
W środowisku kaczystów funkcjonuje to jako dżołk: Miskiek Kamiński, Kopacz, Jachyra, Rabiej, Spurek, Czuchnowski, J. Kurski, etc. w pewnym momencie wszyscy staną przed Kaczorem na baczność i zameldują wykonanie zadania. Libicki zaś cóż. Jego wywód to proste przedstawienie tezy, że nie można być tak głupim i musi być drugie dno. Wracajmy jednak do naszych baranów:
Niektórzy tutaj potwierdzają tezę o tajnych trollach Kaczora, które będąc w szeregach opozycji popełniają celowo różne głupstwa mające kompromitować siły antykaczystowskie i zapewnić Kaczochetowi reelekcję konserwującą jego krwawy dyktat. Nie można być aż tak głupim, musi być drugie dno - powtarzam. Kaczyści trzymają się tylko dzięki konserwującym pisizm działaniom opozycji.
O KOD ma tu potworny wkład: Kijowski, helikopterek, trójząb, Mezon, Farmazon, murarze, Na listy do sejmu generalnie się nie dostali.

Re: Tajne siepacze Kaczora

Po tytule newsa myślałem, że podajesz tytuł nowego komiksu z Kaczorem Donaldem, który warto kupić bo wychodzi np. w Gigancie czy innym piście z kaczorem.

xDDD

Re: Afera trollowa

Jak nie wierzysz, to sobie sprawdź jego profil. Jego posty. Jego agresję i absurdalność, z jaką się wypowiada. Kompletny brak argumentów i wypisywanie pierdół od czapy wziętych. A przede wszystkim - skupianie egzystencji na Bastionie głównie na tym.

Najlepiej przypadek Eustachego widać w temacie "Święta polskie" po jego wpisach.

Dlatego dalej będę robić to, co uważam za słuszne i podejmować tą kwestię. A że temat zrobił się ogólnopolski i został poruszony też na Bastionie - to i ja poruszyłem go ponownie przy poruszeniu tematu przez Asfo.
Jak masz z tym problem, to zawsze możesz złożyć skargę moderatorom.

Re: Afera trollowa

Tera będziem se beke toczyć. Schetyna to nie Rajanek a opozycja to nie jest Ostatni Jedi. Każdy widzi w profilu jak jest.
Reżim Kaczora opiera się zaś na manifestach podobnych powyższym.

Re: Afera trollowa

http://www.star-wars.pl/Forum/Temat/23546#759411

Bo po co się mam powtarzać?

Re: Afera trollowa

W USA zaczynają leczyć to i owo: https://twitter.com/Piotr62726644/status/1164140322714279936
jest dla ciebie nadzieja.

Re: Afera trollowa

Sytuacja jest rozwojowa:
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/farma-trolli-w-ministerstwie-sprawiedliwosci-cz-3-sedziowie-organizuja-hejt-przeciwko/jg5lhx7

Prawomyślne tygodniki podejmują temat:
https://dorzeczy.pl/kraj/111583/ziobro-reaguje-na-publikacje-onetu-nie-bede-tolerowal-tego-rodzaju-zachowan.html

Albo kłamie, albo jest skrajnie niekompetentny. Albo obie te rzeczy na raz, wszak pozwolił, żeby sprawa wyciekła.

https://dorzeczy.pl/kraj/111594/Wos-o-zachowaniu-Piebiaka-Standard-ktorego-nikt-o-zdrowych-zmyslach-nie-bedzie-bronil.html

W świetle dalszych rewelacji Onetu można by się spodziewać kolejnych wakatów na różnych stołkach.

Re: Afera trollowa

Powoli można szacować wzrost notowań PiS w wyniku wspomnianej afery.

Giewont ...

Odnośnie ostatnich wydarzeń, i niestety tragicznych w Tatrach, po raz kolejny - niestety, natura daje surową lekcję człowiekowi ...

Pytanie, czy z tej tragedii zostaną wyciągnięte jakieś wnioski, czy coś dotrze do ludzi, w szczególności turystów, którzy bardzo często jak to stado ba ... pchają się w nieszczęście.
Paczę i paczę po tych internetach, i tak. Czy my już tak bardzo uzależniliśmy się od tej sieci, od tych szajsofonów, że wyłącza nam się podstawowe myślenie ? ... czy jeśli nie dostaniemy shit-powiadomienia z shit darmowej appki RSO, to uznajemy, że wszystko gra i jest cacy, mimo, że wystarczy spojrzeć w niebo i zobaczyć, że nie bardzo na wycieczki ?.

A może by tak jeden z dugim, jak już stać na tego fona za patola i więcej, może by tak kupić za te paręnaście zeta jakąś dobrą pogodową apkę i ją POPRAWNIE skonfigurować w alertach ?, może by tak przed wyjściem w góry, sprawdzać w kilku dobrych serwisach pogodowych, a nie liczyć na bieda-smsa ? ...
Piszę o tym dlatego, że już odezwały się głosy, już znaleziono winnego - wiadomo, METEO. Nie było ostrzeżeń, nie było komunikatów o możliwym załamaniu pogodowym w okolicy stu metrów od właściciela fona, słowem, ich to wina.
No i jeszcze krzyż, bo widzę, że już się zaczęło nawoływanie do rozmontowania konstrukcji ... z czym akurat mogę się poniekąd zgodzić. Wysoka, w dodatku cała metalowa i na szczycie, a na szlakach prowadzących metalowe łańcuchy na samą górę, skały śliskie, wszędzie mokro - bo pada.

Idealne warunki, brakuje tylko iskry ... no i była.

A gdy zaczęło się na poważnie, no to szło jak po sznurku, i prawie każdy kto dotykał łańcucha ... takie prawa fizyki. Ale. Jeśli na prawie dwie godziny przed, zaczęło walić na Krupówkach tak mocno, że dorośli stawali, a dzieciaki ryczały po chodnikach, to może trzeba było raczej szybko SCHODZIĆ - nie wchodzić ?. Tym bardziej, że jak czyta się relacje osób, co tam były, to naprawdę wyglądało to źle. Nawet, gdyby to była full słoneczna pogoda i zero chmurek na horyzoncie.
Szczęście w nieszczęściu, że na tyle osób co było tam, na szczycie i okolicach, że tylko tak to się skończyło, bo ofiar mogło być o wiele, wiele więcej ... Ale znów, pytanie samo się narzuca - czy to, co się niestety stało, coś zmieni ? ...

Re: Giewont ...

Odpowiadam: nie i nie. Będzie tak samo.

Re: Giewont ...

Przewodnik mówił ludziom żeby schodzili a ci na górę dalej

Re: Giewont ...

Ja nie potrafię zrozumieć jakim cudem w takich warunkach tam były dzieci. Rozumiem samemu ryzykować.. Ich sprawa. Ale serio z dziećmi?

Ja ostatnio byłem na Słowacji. W sumie górka nic takiego, 1300m. Ale zaczęło się mocno chmurzyć i zawróciliśmy. Nie zawrócić na Giewoncie? Niestety głupota. To tak jakby nam się totalnie kręciło w głowie, serce prawie wyskakuje z klatki ale nie, smartwatch pokazuje, że mamy niskie tętno więc biegnę dalej. Alert alertem, ale trzeba mieć mózg.

Re: Giewont ...

AJ73 napisał:
może by tak kupić za te paręnaście zeta jakąś dobrą pogodową apkę i ją POPRAWNIE skonfigurować w alertach ?, może by tak przed wyjściem w góry, sprawdzać w kilku dobrych serwisach pogodowych, a nie liczyć na bieda-smsa ?

-----------------------

Dla uniknięcia nieporozumień: NIE MA "dobrych apek" które by o tym wyraźnie ostrzegały ani "dobrych serwisów pogodowych" jak wyżej. Tylko radar pogodowy jest w stanie pomóc.

Burza znad Giewontu powstała nad Austrią 4 godziny wcześniej. Nie spełniała kryteriów do ostrzeżenia o szczególnie groźnej burzy (ani prędkość wiatru, ani ilość opadów).

Śmiertelne ofiary były zarówno na Giewoncie, jak i po słowackiej stronie kilkanaście kilometrów dalej.

Re: Giewont ...

Zalinkuję, może komuś się przyda, bo są dość sensownie konfigurowalne

tu : https://www.gsmmaniak.pl/849066/najlepsze-aplikacje-pogodowe-top/

Ja wiem, że aplikacja na smartfona nie zastąpi w pełni radaru meteo, ale zdawanie się chociażby na

- https://play.google.com/store/apps/details?id=mswia.rso

jest dosyć powszechną niestety praktyką. Sam miałem i wielokrotnie przekonałem się o słabości tej aplikacji.

Re: Giewont ...

Generalnie nie idzie się w wysokie góry w deszcz. A zwłaszcza w burzę.

Re: Giewont ...

To prawda. Zdaje się, że dzisiaj mignął mi jakiś briefing z naczelnym Topru, który może nie wprost, ale między słowami o tej tragedii to właśnie powiedział.

Re: Giewont ...

Nie pomoże nic. Najgorsze jest zaskoczenie gdzieś pod Krzyżnem czy na Orlej. Tam potrzebne są godziny na zejscie

Re: Giewont ...

Zasadniczo, tam już od pewnego czasu powinno być ograniczenie dostępu - wejście za biletami, z przewodnikiem i ograniczenie ilości turystów, którzy mogą jednocześnie przebywać.

Trasa jest zbyt popularna i zarówno ze względu na przyrodę jak i bezpieczeństwo zwiedzanie należałoby uregulować.

Re: Giewont ...

Bilety masz, tzn. W Tatrach jest wejściówka. Giewont to nic w porównaniu z Orlą Percią czy Rysami tylko na Orlą Perć w 99% idą ludzie na to w miarę gotowi i w 99% przypadkow zrezygnują w przypadku złej pogody. Wiedzą czym to grozi. Na Giewont niektórzy wchodzą jak na Morskie Oko. Nie wiem w sumie skąd się wzięła ta popularność Giewontu jako trasy dla każdego.

Re: Giewont ...

Bo masz ceprostradę aż do przełęczy, no i to najbliższa Wielka Góra i na dodatek widoczna z całego Zakopanego.
Kasprowy jest mniej spektakularny, a poza tym na Kasprowy się wjeżdża a nie wchodzi.

Niektórzy tęsknią za PRL...

mięso na kartki, puste półki, takie tam:
Sylwia Spurek
@SylwiaSpurek
„Musimy doprowadzić do zmian instytucjonalnych, na przykład poprzez tworzenie nowych praw (...). Musimy sprawić, by produkcja wyrobów odzwierzęcych była trudniejsza i droższa” // Z @TobiasLeenaert
autorem "Jak stworzyć wegański świat"

🐖
💪

______
W każdym razie koalicja z PO wykluczona. Kierwiński nie wytrzymie bez goloneczki. A CEP Sylwia Spurek jak widzicie.

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

Słaby bajt w tytule, cytat wyjęty z dłuższej i mądrej wypowiedzi, na siłę wrzucony by odwrócić uwagę od ministerialnych bolszewików obecnego (nie)rządu ? ...
Za perelem nie trza tęsknić, on już tu jest, wprowadzany przez obecnych okupantów. A właściwie przez jednego takiego, czyż nie ?. Bareja dzisiaj miałby gotowe scenariusze nie tylko na filmy, ale i seriale. A o mięso bym się aż tak nie obawiał, choć prawdą jest, że jako (ostatnia już) cywilizacja produkujemy go aż nadto, szkodząc nie tylko środowisku, ale przede wszystkim sobie. Tak, zachęcam wszystkich do jak najmniejszego spożywania tego paskudztwa, które w sklepach nam się serwuje. Zapewniam, nie tylko portfel, ale i zdrowie na tym skorzysta i się odwdzięczy.
Bardziej, to obawiam się o swoją i rodaków kieszeń, bo ceny raczej rosną niż spadają w tym pisowskim raju, inflacyjka nam galopuje, a kryzysik zbliża się już dużymi krokami ...

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

To jest tłit CEP Spurek przytoczony dosłownie w oryginalnym brzmieniu. Co do farmy troli sztuk jeden to warto poczekać jak zawsze parę dni. Obejrzeć filmik Seweryna.
Ja już ją skomentowalem dawno, jeszcze zanim wyszła na jaw wywodząc, że ziobrysci nawywijaja jeszcze bo taka jest ich natura. Polecam zaś galopady Galopujacego Majora.

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

Owszem, tęsknią. Bo teraz jest kapitalizm i jest jeszcze gorzej.

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

Mniejsze kolejki za chlebem sa

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

To zależy gdzie i o której.

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

HAHAHAHA ! , mam u siebie trzy firmowe piekarniosklepy, robią na miejscu i zawsze są kolejki. A szczególnie są duże, jak puszczają pieczywo z wczorajszego dnia, przecenione o tą złotówkę czy dwie. Wtedy widać jak na dłoni.

W Tesco puścili towar obniżony o parę zeta, w zależności czego dotyczyła promocja, to było parę złotych mniej. Jeden dzień to trwało, bo zmieniali ekspozycję czy coś. W każdym razie, trzeba było zobaczyć, po dwóch godzinach puste zupełnie półki i syf jakby kto coś w środku odpalił. Taki to dobrobyt mamy.

Leki poszły w górę i to dość nieźle. Nie winię o to pisu, bo to większy problem, ale już to, że nie daje się skrócić tego wywozu na lewo, to już wali w pis. Zamawiam u siebie w aptece jeden specyfik, mniejsza o to jaki, ale mam przebitkę dwóch dych w stosunku do tego, co było kilka miesięcy wcześniej. Biorąc pod uwagę to, że zamawiam dwa razy w miesiącu, i muszę brać jeszcze przez rok, to już sobie policzyłem. I nie jestem pewien, czy więcej nie będę płacił za to samo.

Żywność poszła w górę, a podobno w sierpniu jak co roku miało spadać - shiiit, nie spada a rośnie.

I można tak wymieniać i wymieniać. Kolorowanie rzeczywistości nikomu dobrze nie służy i prędzej czy później obraca się przeciwko kolorującym.

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

Jedno pytanie: jak to wyglądało za czasów PRL? W sensie chleb i kolejka za nim w funkcji niedoboru? Swoje trzeba było odstać i nie że o złotówkę tańszy.

2. Porównaj z systemem kartki-sklepy komercyjne-żółte firanki-Pewex-cenne dewizy.

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

I bardzo dobrze, k... jego mać, produkcja przemysłowa mięsa to jest największy i najbardziej energochłonny syf jaki ma miejsce na tej planecie. Antybiotyki, odpady, emisja gazów cieplarnianych, pompowanie zwierząt chemią i zmuszanie do kanibalizmu, prawdziwe rarytasy.

Daleki jestem od przymuszania ludzi do kultu wege ale hodowla przemysłowa to totalna patologia i musi się skończyć. Wcale nie trzeba żreć kilo mięcha tygodniowo. Za dawnych czasów stryjek Edek tuczył prosiaka w sposób naturalny i tego mięsa było tyle, ile trzeba.

Najlepiej byłoby wrócić do oldskulowych metod hodowli i uboju, ale niestety bez metod "siłowych" nie da się tego zrobić, ponieważ "wolny rynek" ma to do siebie, że same jego założenia prowadzą do systemowej nierównowagi, z której sam nie jest w stanie wyjść. Tak więc niestety Eustachy szykuj się na post, będziesz jadł szynkę dwa razy do roku, na Wielkanoc i Boże Narodzenie, po 500 PLN za kilo, Amen.

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

Mi się nawet nie chce już pisać o tym, co oczywiste prawie dla każdego, kto choć trochę patrzy poza obecną rzeczywistość. Za te dwadzieścia-trzydzieści, może pięćdziesiąt lat, z dużym prawdopodobieństwem, jeśli nie nastąpi jakiś światowy pozytywny zwrot, wyginie zdecydowana większość populacji gatunków. Właściwie, to trzeba napisać wprost, jesteśmy świadkami masowego wymierania gatunków. Liczby i szacunki są różnie podawane, ale można śmiało podać, że 50 prodcent już wyginęło, większość z drugiej połowy znika w bardzo szybkim tempie. Niestety, w ogromnym stopniu jesteśmy jako ludzkość za to odpowiedzialni.

Jak słyszę cynika Trumpa, który chce właśnie kupić Grenlandię, jak widzimy co się dzieje w Amazonii, jaki cynizm, i kłamstwo jest wmawiane, że to n-a-t-u-r-a odpowiada za większość z tych pożarów, a nie farmerzy, którzy wypalają lasy, by mieć więcej miejsca na pastwiska - pod mięcho, oczywiście. I jeszcze szalejące pożary na Syberii, które uzurpator na wschodzie ma w d*pie, A skutki tego też odczujemy bardzo szybko, w naturze nic nie ma za darmo.

I jak widzę bajty, że to podobno - jak sugeruje autor Smok, komuś zamarzył się powrót do peerelu, bo ktoś napisał, że trzeba pomyśleć by ograniczyć to i owo. A nie dostrzega się, że obecny nie-rząd, systemowo ten perel wprowadza, to co tu można pisać, co tu komentować ?. Bajt, i tyle.

Wszystkiego co zbędne, mamy na świecie już za dużo, żyjemy ponad stan, ponad to, czego naprawdę potrzebujemy. To jest szaleństwo, pędzimy już, a nie zmierzamy do katastrofy, jesteśmy niestety ostatnią cywilizacją, a po nas nic już nie zostanie

Re: Niektórzy tęsknią za PRL...

AJ73 napisał:
pędzimy już, a nie zmierzamy do katastrofy, jesteśmy niestety ostatnią cywilizacją, a po nas nic już nie zostanie
-----------------------

I dobrze. Ludzkość to gatunek głupi i nie zasługuje na istnienie. Bez człowieka Ziemia byłaby lepszym miejscem.

Awaria rur w Warszawie

Co się dzieje:
https://oko.press/kryzys-sciekowy-przebieg-informacje-skutki-ucierpia-raczej-ryby-niz-ludzie/

Tymczasem minister Błaszczak narzeka, że Trzaskowski nie chce pomocy wojska przy rozdawaniu wody ludności Warszawy:

https://dorzeczy.pl/kraj/112278/blaszczak-prezydent-warszawy-nie-chce-pomocy-wojska.html

Re: Awaria rur w Warszawie

Niech poprosi jeszcze Trumpa, może wyśle na Bałtyk zespół lotniskowcowy ... tak na wszelki wypadek

Re: Awaria rur w Warszawie

Teraz wymyślili, że będą robić tymczasową rurę na moście pontonowym. Byłabym nawet za, ale znając prawdomówność premiera...

https://dorzeczy.pl/kraj/112301/kryzys-sciekowy-w-warszawie-premier-zapowiada-budowe-alternatywnego-rurociagu.html

Błaszczak nadal się upiera przy tych beczkowozach.

Re: Awaria rur w Warszawie

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powiedział, że to, w jaki sposób atakuje się jego i władze miasta, w związku z awarią kolektorów, przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Wygląda to także na dobrze zorganizowaną i płatną akcję, rozpoczętą właściwie zaraz po ogłoszeniu awarii.

Najlepsze, a może najbardziej żałosne jest porównywanie całej tej sytuacji związanej z awarią, do CZARNOBYLA, bo właśnie takie piramidalne bzdury głoszą pisowcy. Naprawdę, tego nawet nie da się komentować, no ale posta dać muszem

Re: Awaria rur w Warszawie

Na twitterze i w innych miejscach faktycznie roi się od trolli. Aż czarno.

Te same bzdury - o zatrutej wodzie w kranach, czy że niby Trzaskowski coś ukrywał, mimo że służby wiedziały o awarii max godzinę potem jak się o tym dowiedział - powtarzane są też w telewizji i przez różnych ministrów.

Są też powtarzane kłamstwa, że przed 2012 (trzba pamiętać że przed HGW w Wawie rządzim mi.n. Lech Kaczyński) ścieki z Wawy były częściowo oczyszczane - w rzeczywistości 70% leciało prosto do Wisły i nikt na alarm nie bił. Można sprawdzić przeszukując stronę wodociągów.

Pewnie chodzi o odwrócenie uwagi od trolli w ministerstwie, oraz o próbę pozbycia się Trzaskowskiego. To drugie się raczej nie uda, bo trudno jest wmówić Warszawiakom, że mają ściek w kranie, skoro widać, że woda czysta, a jak wróg atakuje "naszego" i próbuje zmieniać wynik wyborów, to się ludzie wkurzają.

Re: Awaria rur w Warszawie

Swoją drogą, narzuca się pytanie, czy tym rurom ktoś nie pomógł się popsuć. Tuż przed wyborami, i od razu dwie.

Re: Awaria rur w Warszawie

Heh, to jest z lekka szalona hipoteza, ale ... , to prawda, że biorąc pod uwagę nadchodzące wybory, i to, że nie są w stanie wygrać w Warszawie, znaczy to się samo jakoś nasuwa , ale ... najpewniej i prawie jak zawsze, winna jest bylejakość. Materiał nie wytrzymał, choć w papierach miał wytrzymać. Nic nowego w sumie.

Re: Awaria rur w Warszawie

Czekam cierpliwie na więcej info, ale jak dla mnie wygląda na to że ścieki były gęstsze niż zwykle, a awaria czujników ciśnienia spowodowała, że nikt nie zauważył spiętrzania się w rurach.
To mogło "uruchomić" problem konstrukcyjny...

Re: Awaria rur w Warszawie

Chyba żeby jednak porównywano nieujawnianie szamba do nieujawniania Czarnobyla. A tu proceder był podobny. 29 godzin do ogłoszenia.

Hipoteza jest taka:
Są 2 kolektory, przez jeden idzie szambo a drugi jest czyszczony. Nie czyścili i się zrobił osad.

Być może owa oczyszczalnia jest typową inwestycją unijną i się zaczyna wszystko rozsypywać. W sensie celowo wadliwy projekt aby załapać się na dotacje. Zobaczymy czy naprawią. Jak naprawią to gitara.

Re: Awaria rur w Warszawie

Bądźmy poważni przez chwilę chociaż. Porównywanie tego do Czarnobyla JEST nie poważne pod każdym względem. Sasinowe sugestie, że niby coś jest ukrywane przekracza zwyczajnie granice przyzwoitości i tyle. Nie ma co tu dumać, tylko zwyczajnie opamiętać się trochę

Re: Awaria rur w Warszawie

Nie widzę jaki *** wygaduje znów bzdury o Czarnobylu, ale trolle mocno spinują żeby odsunąć uwagę od tego kto wymyślił i zlecił projekt tego kolektora pod rzeką.

Każdy kto ma minimum mózgu i poszanowania dla faktów wie, że nic nie było ukrywane.

Re: Awaria rur w Warszawie

Re: Awaria rur w Warszawie

Ktoś tam dobrze zatłitował, że to stan umysłu

Re: Awaria rur w Warszawie

Przede wszystkim, to zgłoszenie tego służbom należało do administracji przedsiębiorstwa wod-kan, a nie do Trzaskowskiego.

Awaria była 28 rano, przed południem było o tym w prasie, a tu masz info z tego dnia podmiotu odpowiedzialnego za sytuację:

https://www.mpwik.com.pl/view/oswiadczenie-mpwik-w-mst-warszawie-sa-w-zwizku-z-awari-ukladu-przesylowego

Opowieści o Trzaskowskim który "zataił katastrofę" to typowa trollerska bujda.

Ponadto - zgodnie z polskim prawem stan klęski żywiołowej ogłasza rada ministrów na wniosek wojewody:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stan_kl%C4%99ski_%C5%BCywio%C5%82owej

Trzaskowski nie jest ani wojewodą, ani premierem. Natomiast jego zadaniem jest opanowanie sytuacji - co też od paru dni robi, o wszystkim na bieżąco informując.

Re: Awaria rur w Warszawie

-O awarii układu przesyłowego ścieków władze Warszawy mieszkańców powiadomiły w środę. We wtorek rano doszło do awarii jednego z kolektorów przesyłającego ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka". Nieczystości wówczas skierowano do drugiego z kolektorów, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd MPWiK podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły. Do rzeki, od ok. godz. 8 w środę, trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/606271,brudzinski-awaria-czajka-kto-zawinil.html

Re: Awaria rur w Warszawie

I dokładnie to jest na stronie wodociągów.

Re: Awaria rur w Warszawie

A od kiedy?

Re: Awaria rur w Warszawie

Może sobie poczytaj te komunikaty, obejrzyj konferencje prasowe Trzaskowskiego itd. zamiast mnie pytać. Jesteś dużym chłopcem i nie potrzebujesz mnie żebym ci wszystko palcem pokazywała, sam sobie znajdź.

We wtorek nic nie ciekło.

Re: Awaria rur w Warszawie

I jeszcze jedno - w Czarnobylu zginęło mnóstwo ludzi, wysiedlono miasto, wystrzalano zwierzęta domowe na dużym obszarze, radioaktywna chmura fruwała nad połową Europy, a obszar dookoła elektrowni nadal jest radioaktywny i wyłączony z użytkowania.

Awaria rury w Wawie może spowodować śnięcie ryb, niemożność wędkowania i brzyski zapach. Nikt nie zginął ani się nie rozchorował, za dwa-trzy tygodnie rurę naprawią i będzie po wszystkim.

Re: Awaria rur w Warszawie

Dwa trzy miechy

3 tygodnie

Ponieważ od postu z 1 września dwa tygodnie minęły już, a trzeci niedługo minie, chciałbym tylko zapytać, jak to jest paść ofiarą własnej propagandy?

Re: Awaria rur w Warszawie

Trolling nadal intensywny, ale tubylcy wiedzą swoje:

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/605808,rafal-trzaskowski-warszawa-barometr-warszawski.html

Tymczasem Błaszczak już piąty dzień stawia most pontonowy, ponoć czterdziestoletni i wysyła 10 cystern z wodą do Płocka. Facet się zafiksował na cysternach.

Jak tak dalej pójdzie, to naprawią poddenną rurę zanim wojsko się upora z rurą tymczasową.

https://twitter.com/mblaszczak/status/1167495386203938817

Re: Awaria rur w Warszawie

Do końca tygodnia ma stanąć, podobno. Do końca tygodnia nie będzie śladu po zanieczyszczeniach, bo zdaje się miasto "ozonuje" na potęgę i przynosi to efekty. Takie info gdzieś mi mignęło dzisiaj.
A most ?, szkoda kasy podatnika, zupełnie to niepotrzebne i koszty pewnie spore, no, ale może chciano przy okazji sprawdzić możliwości bojowe ...

Re: Awaria rur w Warszawie

Ja się na wojsku nie znam, ale sprawne wojsko chyba powinno być w stanie postawić coś takiego dużo szybciej?

Re: Awaria rur w Warszawie

I stąd też te moje trzy kropki na końcu zdania

Re: Awaria rur w Warszawie

Delikatnie tylko wspomnę, że ma to już swoje (ekhm) lata, a poza tym poziom Wisły jest trochę niski ... Aaaaa i nasi jedyni sojusznicy robią to w ten sposób, no i troszkę szybciej, o tak :

https://www.youtube.com/watch?v=jpmuTWBxNjs&feature=youtu.be

Btw., czy po zbudowaniu tego mostu, przypadkiem nie mają zabrać się za budowanie rurociągu ? ...



Re: Awaria rur w Warszawie

W 1410 roku postawili w pół dnia.

Re: Awaria rur w Warszawie

Na "Anakondzie", Niemcy zrobili to w niecałą godzinę, a tu jeszcze rurociąg mają w planach

Re: Awaria rur w Warszawie

To po co ta oczyszczalnia skoro se możesz poozonowac?

Re: Awaria rur w Warszawie

A po co most płaszczaka ? ...

Re: Awaria rur w Warszawie

Btw., idąc takim trollowym rozumowaniem, to kiedyś Wisłę chlorowano na potęgę, i to wystarczało, więc po ki uj w ogóle budować oczyszczalnie na świecie ?.

W ogóle, to zdaje się, że przyczyna awarii jest już znana. Wyszło jak zwykle, czyli bylejakość i dziadostwo. Czasy się zmieniają, a partactwo budowlane jak było, tak trwa mać.

Re: Awaria rur w Warszawie

Czytałem nowe doniesienia, ale ewentualna fuszerka budowlana nie odpowiada na pytanie, dlaczego przez 7 lat funkcjonowało bez problemu, a nagle strzeliła najpierw jedna, a potem druga rura.

I nie, to nie jest teoria spiskowa - raczej sądzę, że potrzebna była koincydencja kilku czynników.

Re: Awaria rur w Warszawie

Odpowiada. Tak się przejawia właśnie fuszerka.

Re: Awaria rur w Warszawie

Lecą te ścieki po prostu i trują itp.

Re: Awaria rur w Warszawie

Ryby śnięte zaś nie są z Wisły. Tak mówi pan Zbyszek.

Re: Awaria rur w Warszawie

Lubię czytać jak ktoś nie umie w propagandę, nie wychodzi mu to za każdym razem, ale podziwiam za upór i wytrwałość, że próbuje za kazdym razem.

Daily Trump

https://www.theguardian.com/world/2019/sep/03/trump-attack-lgbt-rights-supreme-court

Naprawdę starałem się szukać jasnych punktów w prezydenturze Donalda Trumpa (szkoda było skreślić taką charyzmę) no ale trzeba było od razu powiedzieć jak będzie, a nie: "As your president I will do everything in my power to protect our LG..B.TQ citizens.

Wiem że nie mieszkam w USA, ale Trump jest jednym z niewielu, których nasz rząd szanuje.

Re: Daily Trump

A może po prostu chodzi o to: https://www.youtube.com/watch?v=e3h6es6zh1c ?

Re: Daily Trump

Tak szanuje, że poleciał grać w golfa, zamiast się z tym rządem spotkać.

A jego zastępca załatwił, żeby amerykańskie korporacje nie płaciły w pl podatków, na co nasz rząd się pokornie zgodził.

Re: Daily Trump

Tego też nie sposób nie skomentować. Koleżanka jest jak widzę odbarzona empatią odwrotnie proporcjonalną do zdolności pojmowania rzeczywistości, czytania planów technicznych czy rozumienia inżynierii. Stan wyjątkowy w czterech stanach, zagrożonych 13 milionów ludzi, kilka milionów już ewakuowano, a koleżanka zachowuje się jak typowa amfora, podniecając się zdjęciem z 2013 roku. Typowy obraz polskiej opozycji... Żałosne.

Re: Daily Trump

Ja to akurat widziałam amerykańskich ludzi komentujących na twitterze amerykański artykuł.

Re: Daily Trump

Ponadto - z polskich mediów info o golfie jest przynajmniej na wp.pl, Polsat, onet.pl, rp.pl, Gazeta Prawna, wprost.pl, interia itd. - z tego tylko onet i gazeta prawna są klarownie "opozycyjne".

Portal TVP podaje, że owe njusy zostały zilustrowane starym zdjęciem, natomiast samej informacji o bytności Trumpa na polu golfowym nie dementuje.

Wp pisze tak:
https://wiadomosci.wp.pl/huragan-dorian-tak-donald-trump-walczy-z-zywiolem-gra-w-golfa-tweetuje-i-sieje-dezinformacje-6420559859222657a

Re: Daily Trump

Jankeskie twity też o tym gadają i jakieś marnej jakości filmiki potwierdzające to wrzucają. No, ale skoro miał obok siebie najlepszych speców pogodowych, którzy monitorowali cały czas sytuację ... to może i kwadrans na golfa to nic wielkiego ?

W sumie, prowadząc jeszcze wojnę z nieprzychylnymi - według DT, mediami, to w sumie się nie dziwię. Golf podobno bardzo odstresowywuje, tak słyszałem

Re: Daily Trump

Widzę, że niektórym to trzeba pisać prostym tekstem

Wykorzystywanie tragedii (tak - tragedii, bo już zginęli ludzie) do rozgrywek politycznych jest czymś ohydnym i zwykłym sqrvysyństwem, że aż się zbiera na wymioty. Bo uj z tym że szedł huragan kat. 5, który miał uderzyć w środek Florydy (ale kto by się tam faktami przejmował), lepiej napisać że "poleciał grać w golfa", to to takie, urwał, zabawne jest, że ludzie się boją że stracą dach nad głową lub własne życie (poza tymi co już stracili). Widzę, że bycie "totalnym" to stan umysłu chyba jest (i w PL, i tutaj), no ale, szambo wybiło, jak widać. No ale czego oczekiwać po kimś kto pewnie zwisu przy szadzi policzyć nie umie, ale wcześniej w zagadnieniach techniki wysokich napięć wypowiadał się jako "ekspert".

Re: Daily Trump

Jakby pognał zarządzać kryzysem, to nikt by nic nie mówił. Tymczasem zachował się jak Petru z wycieczką na Maderę - tyle że na dużo większą skalę, bo sytuacja jest dużo poważniejsza.

Nikt tu nie umniejsza katastrofy związanej z huraganem.

Dym nad Orlenem

Re: Dym nad Orlenem

Siadło coś w instalacji, ale nie wpływu na zdrowie, tylko dymi więcej. Tak informuje mieszkańców informacja. Można się rozejść.

Re: Dym nad Orlenem

Małżonek czasem bywa w Płocku, w Orlenie - służbowo. Opowiada, że oni tam regularnie wypuszczają jakieś wyziewy i trzeba zamykać okna w hotelu coby nie oczadzieć.

Re: Dym nad Orlenem

Może trzeba zbudować most pontonowy dla tych dymów.

Re: Dym nad Orlenem

Jako że nie kopie się leżących, to zainteresowani niech sobie poszukują materiałów na stronie TVN24

Z dnia 28 września 2018 roku.

Jacy wy marni propagandzisci jesteście, to aż boli.

Re: Dym nad Orlenem

Wiesz, jeżeli w ten sposób przyznajesz że Twoja pisanina w tym wątku to tylko propaganda, to jakby Twoja sprawa

Re: Dym nad Orlenem

Bartoszcze merytoryczny jak zawsze

Re: Dym nad Orlenem

Chcesz szerzyć propagandę to czego się dziwisz

Re: Dym nad Orlenem

Dzięki za sugestię, że szukanie informacji na TVN24 to propaganda, pisofcu ty jeden

Re: Dym nad Orlenem

Wiesz, to Ty dziś w trzech miejscach wątku postanowiłeś wymyślać innym od propagandzistów

Peace.

Re: Dym nad Orlenem

O czyżby "argumenty" się skończyły? xDDD

Re: Dym nad Orlenem

Kontrargument jest tak słaby, że nie ma co rozkminiać. W dodatku to było już dwa tygodnie temu.

Jeśli zaś chodzi o kopanie po kostkach PO, to tu np. jest bardzo dobry materiał:
https://warszawa.onet.pl/warszawa-zawiadomienie-do-cba-ws-spalarni-osadow-w-czajce/0cncb69

Wygląda na to, że spalarnia w Czajce nie działa już prawie rok, poległszy pod naporem miliona usterek. I tym razem wreszcie JEST się do czego przyczepić.

Re: Dym nad Orlenem

Yep, tym razem trzeba się przyczepić. I mówię to ja, czołowy propagandzista !

Re: Dym nad Orlenem

Tu akurat nie ma co śmieszkować. Veolia to jest technologicznie "state of arts" i ich instalacje działają praktycznie wszędzie bezawaryjnie - o ile są wykonane zgodzie z wytycznymi, nawet w krajach o teoretycznie dużo niższej kulturze technicznej niż nasza. Jeżeli tu były problemy od początku a od grudnia nie działa, a Veolia odmawia uznania gwarancji, to coś jest bardzo nie tak.

Re: Dym nad Orlenem

O ile wiadomo i o ile kojarzę, cała oczyszczalnia była stawiana bardzo drogo i bardzo szybko, ponieważ wcześniej zwlekano z inwestycją i Warszawie groziły ogromne kary z UE za zanieczyszczanie środowiska, które ostatecznie anulowano.

Wg tego artykułu wzmiankowana instalacja miała mnóstwo usterek już po odbiorze i uruchomieniu i od tamtej pory ciągle ją naprawiano.

W sumie trudno te awarie zwalać na Trzaskowskiego, bardziej na HGW i jej poprzedników (czyli najpierw zaniedbanie sprawy, a później budowanie w wielkim pośpiechu), natomiast tutaj faktycznie nie poinformował opinii publicznej, że spalarnia nie działa.

Re: Dym nad Orlenem

Wygląda (ale tylko wygląda) że wzięto samą technologię ale budowała już firma "pana Staszka" bez odpowiednich certyfikatów żeby było taniej (ale wyszło drożej), stąd problemy z uznaniem gwarancji (pytanie, czy była serwisowana zgodnie z kontraktem). Bo to ta oczyszczalnia, którą otwierano dwa razy, o ile pamiętam?

Re: Dym nad Orlenem

Nie da się "budować na pana Staszka" bo to wszystko szło publicznymi przetargami.
Wykonawcą instalacji spalania było konsorcjum w składzie:
- Veolia Water Technologies - lider
- OTV France
- KRUGER A/S
- HAARSLEV INDUSTRIES GmbH (dawniej Atlas-Stord Deutschland GmbH)
- Warbud SA
Jeżeli to oni dali to panu Staszkowi do roboty, to w takim razie należy chwalić mądrość w zarządzaniu kontraktem, c`nie?.

BTW spalarnia odpadów w Czajce co roku była wyłączana z eksploatacji na czas przeglądu na jakiś miesiąc. Różnica jest taka, że teraz stan wyłączenia trwa dłużej..

PS Znam paru ludzi którzy siedzą w temacie i mówią że robienie afery z wyłączenia spalarni jest wyjątkowo dęte. Ale wicie, rozumicie, wybory...

Re: Dym nad Orlenem

Że jest dęte, to prawda - odpad nie jest porzucany w lesie, tylko jest składowany legalnie. No ale tu faktycznie jest tak, że wyłączyli prawie rok temu i nie obwieścili.

Tymczasem w związku z awarią rury głównym zarzutem wobec Trzaskowskiego było, że coś podobno ukrywał, chociaż ścieki zaczęły być zrzucane nad ranem, a przed południem tego samego dnia informacja była w mediach.

Re: Dym nad Orlenem

Z rurociągiem jest jeszcze taki ficzer, że nie wyrabia przez ostanie opady deszczu, i nadwyżka ściekowa wali-ła sru, do Wisły w całości. Propagandowo mógłbym złośliwie napisać, że armia płaszczaka nie przewidziała okoliczności, w których pojawi się deszcz ... ale nie napiszę

Re: Dym nad Orlenem

No i chyba faktycznie mamy pisowskie zagrywki przed-wyborcze.
Jeśli nic nie pokręciłem, to warszawskie MPWIK nie ukrywało awarii jednego z urządzeń spalarni, a wszystkie informacje odnośnie awarii przekazywało wcześniej odpowiednim służbom. Okazuje się, że podobne awarie miały także miejsce w Krakowie i Łodzi,
a winnym jest niesprawny komponent od Voelii.

Jest i updejt, MPWIK zastanawia się nad krokami prawnymi wobec osób, które szerzą w mediach nieprawdziwe i szkalujące firmę informacje. I bardzo dobrze

Re: Dym nad Orlenem

E? Ale tego deszczu to wcale dużo nie ma. Jedna większa ulewa, a tak poza tym to tak sobie trochę pokapuje od czasu do czasu.

Re: Dym nad Orlenem

Tak, ale rurociąg chodzi na 100% swojej przepustowości, więc jak deszcz napada, to robi się górka opadowa i ścieki wraz z tą górką walą do Wisły zamiast w rurkę. I tak leci, aż wszystko zleci.

Re: Dym nad Orlenem

No nie umiecie... Bo bez rurociągu byłoby lepiej. Bo przecież naprawią zanim postawią. Najpóźniej w dwa-trzy tygodnie. Prawda? Tam wyżej ktoś tak napisał.

Kto podaje że winien jest wadliwy komponent od Voelii? Prawnicy Voeli chętnie się zapoznają z opinią.

Wiki i Arbinfo

https://wszystkie-afery-pis.fandom.com/pl/wiki/Wszystkie_afery_PIS_Wiki - wiki wyliczające wszystkie afery PiS

https://arbinfo.pl/ - nowo powstały portalik zbierający teksty o wpływach Putina w Pl.

A tu możesz zapytać prezesa, co o tym sądzi: https://wywiadzprezesem.comedycentral.pl/

Tymczasem w Jaworznie nastąpił zrzut ścieków do rzeki, ale podobno już wszystko dobrze:
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-09-15/awaria-przepompowni-sciekow-w-jaworznie-scieki-plyna-do-rzeki-przemsza/ Prezydent Jaworzna jest z PiS, więc obyło się bez pomocy wojska.

Re: Wiki i Arbinfo

Aaaa bo widzisz, w pisowskim Jaworznie nic nie ukrywano, a w trzaskowskiej Wawie wszystko kryto. I taką masz różnicę. Dla pisu zasadniczą, coś mniej więcej jak dwa różne światy

Re: Wiki i Arbinfo

Kryto, według pisu, rzecz oczywista

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.