Forum

Myths & Fables

Nie widziałam nigdzie tematu dla tego, a to jedna z moich bardziej oczekiwanych książek, bo zawsze lubiłam mitologię . Są już przecieki z SDCC, a konkretnie - spis treści.

https://twitter.com/BlueJaigEyes/status/1151731484295696384

Mało konkretne, ale przypomina mi to nieco "Baśnie barda Beedle`a".

Re: Myths & Fables

Może być bardzo fajnie Taki czarny koń tego roku. No dobra, czarnym koniem jest Dooku: Jedi Lost, ale Myths & Fables też może zaskoczyć.

The Knight & the Dragon

!SPOILERY!

Plemię Ludzi Pustyni z Tatooine ma dość tułaczki, znajduje miejsce by się osiedlić i przez jakiś czas wszystko jest pięknie. Niestety w pobliżu osiedla się także smok Krayt, który najpierw zjada im całe bydło, by później jeszcze bardziej zasmakować również w samych mieszkańcach wioski. Tuskeni próbują różnych sposobów na pozbycie się problemu, w końcu są zmuszeni do porywania ludzi z pobliskiego miasta i rzucania ich smoku na pożarcie w zamian za własnych ludzi. Takie działania sprowadzają na pomoc starszego Rycerza, który jakiś czas temu porzucił życie pełne przygód i osiedlił się na odludziu na Tatooine by doglądać bardzo cennego skarbu

Zajefajne to było! Taka formuła krótkich bajek świetnie pasuje do świata SW i wyszło to znacznie lepiej niż w Legendach Luka Skywalkera. Normalnie chyba dzieciom na noc poczytam. Chcę więcej.

The Droid with a Heart

!SPOILERY!

Bajka o wojowniku, który obsesyjnie wymieniał części swojego ciała, aż stał się bardziej droidem niż człowiekiem (a może raczej kaleeshaninem) Zachował jednak swój ludzki mózg i serce przez co czuł się lepszy od droidów którymi dowodził, którymi gardził i na których wyładowywał swoją frustrację. Kiedy generał planował misję, w której chciał poświęcić znaczną część swoich żołnierzy okazało się, że zwykły droid taktyczny posiada w sobie więcej współczucia, dobroci i uczuć niż przywódca mimo, że (w odróżnieniu od generała) fizycznego serca nie posiada.

Bajka zła nie była, ale podobała mi się mniej niż pierwsza. Może dlatego, że nigdy nie należałem do fanów droidów i nadawania im ludzkich cech. Ale miłośnicy droidów powinni być zachwyceni.

Vengeful Waves

!SPOILERY!

Historia Anselmich, którzy wraz Nautolaninami zamieszkiwali Glee Anselm. Anselmi stawali się coraz bardziej dumni, aroganccy i chciwi. Najpierw zwrócili przeciwko Nautolaninom (czy jak tam się ich odmienia) zabierając część ich podwodnych terenów, później wyszli na ląd, zaczeli budować wielkie miasta i tamy by zyskiwać nowe tereny. W końcu zostali ukarani przez morskie bóstwa, które wszystko zatopiły i jak to SW często bywa - równowaga została przywrócona.

W tej legendzie bardzo podobały mi się nawiązania. Planeta Glee Anselm często była wspominana w różnych kanonicznych źródłach. Trafili na nią Anakin i Obi-Wan w Choose Your Destiny, spotkali tam Anselmich, którzy byli bardzo prymitywni. Teraz już wiadomo jaka jest historia tego ludu i czemu została z niego tylko garstka dzikusów.

Wanderer

!SPOILERY!

Opowieść o tajemniczym wędrowcu, który 3-krotnie pojawia się w mieście Solace na planecie Cerosha by pomóc mieszkańcom w niedoli . Podróżujący samotnie, brązowe szaty, świecący miecz, otoczony aurą potęgi i spokoju, potrafiący zapanować nad wrogimi stworzeniami lub wstrzymać ogromne fale siłą woli.

Bardzo fajna baja o tajemniczym Jedi. Jest w niej informacja, że miasto Solace zostało ostatecznie zniszczone przez Mrocznego Upiora, który otrzymał w tym zbiorze własne opowiadanie The Dark Wraith - kusi mnie żeby od razu do niego przeskoczyć.

The Black Spire

!SPOILERY!

Akcja dzieje sie na Batuu. Biedne rodzeństwo (brat i 3 siostry) na miejsce zabaw wybiera sobie dolinę owianą złą sławą. W tajemniczych okolicznościach znika tam brat i okazuje się, że został złapany i zniewolony przez lokalnego gangstera. Na pomoc ruszają po kolei najstarsza i średnia siostra, ale same również zostają schwytane. Dopiero najmłodszej siostrze udaje się uwolnić całe rodzeństwo dzięki sprytowi, odwadze oraz wskazówkom tajemniczego nieznajomego.

Najdłuższa legenda do tej pory, ale nie nudzi i nawet mnie wciągnęła. Nie wszystkie wydarzenia są tak oczywiste i łatwe do przewidzenia jak w niektórych poprzednich bajkach.

Gaze of Stone

Na planecie Moraband, na szczycie góry stoi statua Twi`leka, która od setek lat rozpala wyobraźnię odwiedzających to miejsce. Okazuje się, że był to pochodzący z Ryloth Ry Nymbis, który od urodzenia w niewytłumaczalny sposób wzbudzał w otaczających go osobach niepokój, strach i uczucie zagrożenia. Wszyscy się go bali i się od niego odwrócili. W końcu zgłosił się po niego Darth Caldoth i rozpoczął jego szkolenie. Najpierw porzucił go na kilka lat Simoth by Nymbis walczył o życie jako gladiator, rozwijał swoją nienawiść i umiejętności walki. Później na tydzień uwięził go w starożytnej świątyni żeby Nymbis przezwyciężył demony swojej przeszłości i się od nich odciął. Później kazał zapolować na wojowniczkę - Nymbis ją zabił i skruszył serce jej borni aż zaczęło krwawić w jego dłoni <3 Póżniej dwójka Sihtów skupiła się na studiowaniu czarnej magii, rytuałów i czarów. Ry Nymbis postanowił zgładzić swojego mistrza zamieniając go w kamień i skazując na wieczne cierpienie. Niestety mistrz przejrzał ucznia, zmienił zaklęcie, które jego podopieczny mu wykradł i Ry Nymbis rzucając czar zamienił w kamień samego siebie.

Zdecydowanie najlepsza legenda do tej pory. Opowieść o dwójce Sithów w formie mrocznej baśni działa wyśmienicie - jest petarda! Mamy wspomniane, że Moraband w antycznych czasach nosił nazwę Korriban. Strasznie mnie też podjarało krwawianie kryształu Kyber. Ogólnie przezajefajna ta legenda jest.

The Witch & the Wookiee

!SPOILERY!

Grupa piratów ścigana przez Imperium i towarzyszy, których zdradzili postanawia ukryć zdobyte łupy na odludnym księżycu pokrytym dżunglą i bagnami. Znajdują tam samotną chatkę, którą zamieszkuje dziwna, z pozoru serdeczna staruszka. Postanawiają ją zabić i okraść, ale staruszka okazuje się być wiedźmą, który wyczarowuje wookieego, przegania łotrów i podstępem zabiera im zdobyte wcześniej bogactwa.

Tym razem typowa, przewidywalna bajka w stylu Jasia i Małgosi, ale też fajna. Akcja rozgrywa się na Jhas Krill - księżycu planety Jhas w układzie Hoth. Tak sobie sprawdziłem wookieepedię i wszystko się zgadza - niby bajki, ale zgodność z uniwersum jak najbardziej zachowana.

The Dark Wraith

Miasto Solace i jego mieszkańców dane nam było poznać w opowiadaniu The Wanderer. Tutaj poznajemy dalsze losy miasta i historię jego zniszczenia. Tytułowy Mroczny Upiór okazał się być wiadomo kim, wystarczy spojrzeć na ilustracje lub przeczytać opis zjawy Upiór najpierw karał dzieci i dorosłych za niegodne zachowanie, by na koniec ukarać całe miasto, które najprawdopodobniej nie chciało być posłuszne. Tajemniczy wędrowiec tym razem już nie pomógł.

Złe to nie było, ale jednak lekki zawód - po The Wanderer i Gaze of Stone spodziewałem się większych fajerwerków niż historyjki do straszenia niegrzecznych dzieci.

Chasing Ghosts

!SPOILERY!

Szumowina ma na karku łowczynię nagród, która jest nieustępliwa i której za nic w świecie nie może uciec. Wreszcie ląduje na Batuu i postanawia się jej pozbyć przez podrzucenie jej pod nos znacznie bardziej atrakcyjnego celu - wymyśla legendarną złodziejkę z Coruscant, rozpuszcza plotkę, że akurat przybyła na Batuu i wszyscy razem z łowczynią ruszają w pogoń za kimś kogo nie ma.

Ostatnie opowiadanie w zbiorze. Dostajemy legendę w legendzie, całkiem spoko, dobry bajkopisarz z naszego bohatera

Ogólnie oceniam książkę bardzo pozytywnie. Autor w wywiadzie na oficjalnej stwierdził, że The Star Wars universe seems almost uniquely designed for this sort of story i zgadzam się z tym w 100%, forma bajki idealnie pasuje do tego uniwersum.
Niezbyt podeszło mi tylko opowiadanie o Grievousie, reszta była fajna albo nawet bardzo fajna, a mroczna baśń o dwóch Sithach wręcz wyśmienita. Legendy są zróżnicowane i każdy powinien znaleźć coś dla siebie - dzieci, dorośli.
Nie obyło się też bez różnych fajnych smaczków. Mniej obyci w świecie SW rozpoznają Vadera lub Obi-Wana, bardziej zaawansowani ucieszą się na Korriban lub krwawienie Kyberów, a maniacy będą jarać Darth Caldothem lub historią Glee Anselm.
Fajnie też że wiele rzeczy w tych baśniach jest niejasnych i pozostawionych do interpretacji czytelnika. Np. Mroczny Upiór polujący na dzieci, to przecież Vader, który wraz z Inkwizytorami porywa dzieci, które są wrażliwe na Moc i które mają ciągotki do CSM, a miasto które zniszczył sprzeciwiło się woli Imperatora lub współpracowało z Rebelią
No i te ilustracje - przepiękne!
Polecam i mam nadzieję, że wyjdzie kiedyś po polsku.

Świetne

Zdecydowanie polecam w formie audiobooka. Nie spodziewałem się, że takie luźne historyjki-legendy będą takie fajne. Dosyć nierówno. Mi osobiście nie podeszła historia Glee Anselm i ostatnie bountyhunterskie opowiadanie, ale reszta świetna.

Oczywiście najlepsze Gaze of Stone - polecam fanom SWTORa bo to jak żywcem wyciągniete z tej gry. No i w ogóle mało takich Sithowskich historii w kanonie, może dlatego tak świetnie się to słuchało.

Poza tym ogromny plus za obie historie na Soluce (nie wiem jak się to pisze, bo sluchałem). Mega klimat z tą wiedźmą, szczególnie jej śmiech na koniec. To na Batuu też spoko, tak gdzieś pośrodku stawki.

Tak czy inaczej bardzo czekam na kolejny tom. Ponoć tym razem głównie o Ciemnej Stronie, z tego co pamiętam.

Re: Świetne

Naprawdę bardzo różne historie, co odebrałem jako satysfakcjonujące, z klasycznymi motywami w gwiezdnowojennej oprawie. Przeczytałem na razie gdzieś 2/3 i też jestem zachwycony.

Mi się Glee Anselm właśnie bardzo podobało, no może za wyjątkiem przesłania, które można by odebrać jako nieco polaryzujące na tle rasowym. Trzeba uważać, pisząc o takich konfliktach.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.