Forum

Benioff i Weiss za burtą

Opuszczają projekt Starwarsowy z powodów "full schedule"

https://deadline-com.cdn.ampproject.org/c/s/deadline.com/2019/10/star-wars-setback-game-of-thrones-duo-david-benioff-d-b-weiss-exit-trilogy-1202771184/amp/

Niezbyt dobra wiadomość, zapraszam do interpretacji

Re: Benioff i Weiss za burtą

To raczej powinna być wiadomość dnia dla fanów SW. Być może teraz się za SW weźmie (w końcu?) ktoś w miarę kompetentny.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Bardzo dobra wiadomość! Pognać jeszcze Feige`ego i Johnsona, stworzyć znowu zespół z młodych, ambitnych ludzi, a do 2022 powinni się ze wszystkim wyrobić

Re: Benioff i Weiss za burtą

adam1210leg napisał:
stworzyć znowu zespół z młodych, ambitnych ludzi
-----------------------

Takich jak Lord I Miller? xD

Re: Benioff i Weiss za burtą

darth_numbers napisał:
Niezbyt dobra wiadomość
-----------------------

Chyba najlepsza dzisiaj. Jeszcze tylko Johnson do kompletu po TROS. Zła może tylko w takim rozumieniu, że takie odejścia niezbyt dobrze świadczą o planach dot. SW ogółem, ale w sumie to już wiedzielismy.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Chyba wiadomo co miał Rian na myśli - albo oni, albo ja

Disney ma zafiksowane daty premier i ktoś musi za półtora roku być gotowy do zdjęć. Jeśli nie załatają tego przy pomocy napisanego na szybko SOLO2 (zakładam że Clarke, Glover czy Ehrenreich mają kontrakty na więcej niż 1 film), to szukanie w tej chwili kogoś kto WYMYŚLI nową trylogię, nie mówiąc o napisaniu scenariusza do pierwszej części i przygotowaniu produkcji...

Być może B&W jeszcze powrócą. Na 2028

Re: Benioff i Weiss za burtą

Po ostatnich dwóch sezonach GOT nawet się ciesze i myślę że to dobra wiadomość

Re: Benioff i Weiss za burtą

Dla mnie mamy takie rozwiązania na 2022:
- pierwszy film z trylogii Riana
- Solo 2
- ktoś całkiem nowy

Strzelam w Riana, pewnie po TROS ogłoszą, że przygotowuje kolejny film Star Wars. Alee.. osobiście chyba wolałbym dla odmiany kogoś nowego w nowym formacie. Generalnie lubię jak kolejne filmy, seriale są robione trochę inaczej. Mandalorian będzie zdecydowanie inny, Solo miało swój specyficzny charakter, podobnie zresztą Rogue One. Spodziewam się, że trochę inaczej prowadzony też będzie Kenobi. A Riana już znamy i wiemy, że został przyjęty kontrowersyjnie (choć uważam, że odseparowana trylogia to coś co może mu się udać już z większym, globalnym sukcesem). Ale jakby tak zaangażować kogoś innego to mogłoby być ciekawie.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Ogłaszają reżysera, a później sorry nie dogadujemy się, jednak nie będzie robił filmu.
Inni twórcy zaczynają kręcić film, jednak w sumie chłopakom słabo idzie, nie wygląda to dobrze, do wymiany.
Ogłaszamy trylogię reżysera, którego film nawet nie miał jeszcze premiery, a później może jednak zrezygnujemy z tej trylogii, albo lepiej przesuniemy na inny termin, albo jednak skasujmy, a w sumie to już nie wiadomo co robić.
Ogłaszają serię filmów od kolejnych twórców, ale w sumie chłopaki nie mają czasu, zalatani są, dobra odpuszczamy nic na siłę.
Co tam się wyprawia!

Re: Benioff i Weiss za burtą

W sumie ciekawe czyim pomysłem było zakontraktowanie B&W.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Buahahahahahaha!

xDDDDD

To było oczywiste po premierze finału GoT. KK znów ufowodniła, że nie potrafi wybierać odpowiednich twórców. Yylko czekać aż Iger straci cierpliwość i ją wywali.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Oj tam numbers, oni wylecieli tak naprawdę miesiące temu, dzisiaj po prostu plan, lub brak planu, został ogłoszony w "zrozumiałej" fazie dla ludzi

Re: Benioff i Weiss za burtą

disclaimer napisał:
plan, lub brak planu, został ogłoszony w "zrozumiałej" fazie dla ludzi
-----------------------

Hehe tego się spodziewałem

Re: Benioff i Weiss za burtą

Wiadomość którą wiele osób przyjmie z ulgą.

Panowie sprawdzili się w miarę jako interpretatorzy gotowej historii i kompletnie dal ciała gdy przyszło im samodzielnie takową wymyślać.

Jeśli chodzi o Johnsona, to im dłużej czytam kolejne przecieki z ep.9 i informacje o zawartości książek i komiksów, tym bardziej dochodzę do wniosku, że decyzja o zgonach Snoke`a i Luka nie została podjęta przez niego. I dlatego w Disneyu nie mają do niego pretensji o to.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Asfo napisał:
Jeśli chodzi o Johnsona, to im dłużej czytam kolejne przecieki z ep.9 i informacje o zawartości książek i komiksów, tym bardziej dochodzę do wniosku, że decyzja o zgonach Snoke`a i Luka nie została podjęta przez niego. I dlatego w Disneyu nie mają do niego pretensji o to.
-----------------------

Chcesz jakoś rozwinąć temat? Brzmi interesująco.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Wysoki szczebel ponad KK. Są teorię że ten wysoki szczebel odpowiada za katastrofy scenariuszowe. Reżyserzy są dogadani z KK ale to góra wywraca wszystko do góry nogami.

Re: Benioff i Weiss za burtą

To jest dział niespojlerowy, więc siłą rzeczy nie mogę w nim pisać o przeciekach.

Po prostu odnoszę wrażenie, że pewne elementy tej historii jednak były z grubsza zaplanowane - np. w jakimś starym wywiadzie było o tym, że Adam Driver od początku wiedział, co się stanie z jego postacią.

Np. jeśli po TLJ Luke byłby żywy (jego zgon jest główną przyczyną zniszczonych dzieciństw), to aby fabuła miała sens, musiałby mieć bardzo dużą rolę w ep. 9, praktycznie zastępując nową ekipę jako główny bohater.

W takim przypadku jego odejście w ósemce było konieczne - Rian dał mu więc epicki koniec. Zrobił to na pewno zgrabniej niż panowie D&D pozbywający się kolejnych postaci w finałowym sezonie GoT. ;->

Re: Benioff i Weiss za burtą

I pamiętając, że rola Carrie miała mieć duże znaczenie w ostatnim epizodzie (Han w 7, Luke w 8, Leia w 9).

Re: Benioff i Weiss za burtą

No i jest jeszcze jedna kwestia - wszystkich, którzy Disneyowi nie pasowali zwolniono przed ukończeniem filmów, nawet jeśli to się wiązało z kręceniem od nowa połowy materiału.

Skoro film wyszedł, a Johnson dotrwał do końca, to znaczy, że byli z niego zadowoleni.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Luke winien być takim Gandalfem. I pewnie jeszcze Palpusia planowali?

Re: Benioff i Weiss za burtą

Nie było plana na Palpatina, w r z y c i u w to nie uwierzę. To jest grubymi nićmi szyte, i wyczuwalne, jako disturbance in the Froce.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Były plany. Te książki o planach awaryjnych, czy wspominanie, że gdzieś tam kryje się większe zło.

Jak

Dla mnie to tylko świadczy o Kennedy.

Nie cieszę się :(

Wcale. Powiem więcej, filmowo jesteśmy w D jak d, U jak u, P jak p, I jak i, E, jak e.

Re: Nie cieszę się :(

Ja tam się cieszę. Otwiera nam się w zasadzie FILMOWA SZANSA dla BRADA BIRDA, którego Lucasfilm ma na WYCIĄGNIĘCIE RĘKI, on sam teraz chyba NIC NIE ROBI, za króla Piasta był przymierzany do Przebudzenia Mocy, ale nie dało się go razem ugrać z Tomorrowland.
Niech tego NIE SPIERNICZĄ

Re: Nie cieszę się :(

kurde, dobra za krótka. Czemu Brad Bird jest na wyciągnięcie ręki dla Lucasfilmu?

(czy on nie miał ostatnio jakiegoś skandalu na karku? to by go raczej wykluczało )

Re: Nie cieszę się :(

Kathi Langley napisał:
(czy on nie miał ostatnio jakiegoś skandalu na karku? to by go raczej wykluczało )
-----------------------

Prawdopodobnie chodzi Ci o Johna Lassetera. Był jakiś zgrzyt, pochodna #MeToo o ile dobrze pamiętam.

Re: Nie cieszę się :(

A tam nie było też różnic artystycznych?

Re: Nie cieszę się :(

Optymistycznie zakładam, że może być gorzej niż z B/W. Bo może, choć nie musi, ale może

Re: Nie cieszę się :(

w sumie Denis Villeneuve też mówił, że chętnie by zrobił samodzielny film SW i ja bardzo bym chciał to zobaczyć.

No i jeszcze powiedzieć Samuelowi, by poszedł na piwo z Quentinem i powiedział mu, że ten western w kosmosie to ma błąd w nazwie. To miał byś Star Wars, nie Star Trek.

Bierda, wspominając Ghost Protocol, to bardzo chętnie bym zobaczył.

Dlaczego

Ja myślę, że cały ten optymizm związany z rezygnacją D&D wynika z tego, że po prostu mamy czystą kartę. A tak byli sobie D&D, wielu ich nienawidzi za GoT i masa ludzi jest szczęśliwych, że 2022, 2024 i 2026 nie upłyną pod znakiem GoTowców.

Mamy czystą kartę. Zobaczymy co z tego będzie. Filmowo jedna wielka niewiadoma, można powiedzieć, że nawet trochę bałagan i nieogar. Ale mamy światełko w tunelu jeśli chodzi o gry (Fallen Order!), seriale zapowiadają się wyśmienicie (Mandalorian, Kenobi, Cassian - no kurde!), a książki i ewentualnie komiksy już od conajmniej roku świetnie sobie radzą.

Re: Dlaczego

W sumie dla mnie to dość obojętne - istotne jest, aby w 2022 była premiera. Czy to byłaby B&W, Riana czy kogokolwiek innego, ma mniejsze znaczenie.

Podejrzewam jednak, że pomysły Riana i/lub zaawansowanie jego prac mogły bardziej przypaść do gustu decydentom i przechylić szalę na jego stronę - więc dali chłopakom swobodę na inne tematy i zapraszamy za kilka lat, może w międzyczasie coś przydłubiecie. Tak bym odbierał sytuację.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Ja tam się nie cieszę, byłem ciekawy ich interpretacji SW. Może i polegli przy finale GoT, ale pod względem audio-wizualnym wyglądało wszystko bardzo ładnie, zaś fabularnie Gwiezdne wojny to całkiem inna para kaloszy niż wielowątkowe dzieło Martina.

re

Temu Disneyowi się ciągle zmienia. Jeszcze w 2015-16 mówili - jeden film na rok. Teraz znów coś innego. Pewnie wyłapali, ze seriale na platformie są zyskowne, do tego ludzie to lubią.

Re: Benioff i Weiss za burtą

A mnie to wcale. ~
GoT nie widziałem, to i tej trylogii nie muszę.

GoT

Najzabawniejsze, że żeby wskoczyć do netflixa porzucają projekt, przez który zrobili na szybcika finał GoT, zamiast się na nim skupić - czy tacy pracownicy są godni zaufania?

ehh

Czyli w kinie na razie po IX nie ma na co czekać. Gdyby zrobili w to miejsce prequel Solo i potem sequel Solo, to ok. A tak... cóż, scenariuszowo GOT było daleko za książką i czasem z totalnie z czapy. Jak bitwa bękartów, którą jakby przeanalizować, to sensu nie miała. Ale mimo to oglądało się ją dobrze, żeby nie powiedzieć bardzo dobrze. Wizualnie mi to odpowiadało i właściwie na to liczyłem po ich "Gwiezdnych Wojnach". Przez to bardzo mi szkoda, że nie będzie tych filmów.

Natomiast jeszcze bardziej przeszkadza mi Johnson i Feige. Dzieła obu - dla mnie bardzo podobne - mi po prostu nie podchodzą, nawet bardzo. O ile Feige - choć pewnie się łudzę - może mieć jakiś pomysł... ale wolałbym by robił to ktoś inny. Obaj raczej mnie zniechęcają, patrząc przez pryzmat tego co zrobili. Mam nadzieję, że w miejsce tej trylogii LFL będzie w stanie naprawdę coś przykuwającego. Choć niestety sam już w to wątpię.

Nie rusza mnie to :(

W zasadzie prawie mi to obojętne, ale raczej się cieszę, bo GoT to nie moje klimaty, a wszyscy piszą, że ostatni sezon kompletnie popsuli. Prawdopodobnie i tak by mi ich twórczość nie przypadła do gustu.
Za to mam nadzieję, że filmy Johnsona powstaną i okażą się może nawet lepsze niż TLJ (tak, podobał mi się ). Wtedy byłabym zachwycona.

Re: Nie rusza mnie to :(

Moim zdaniem najgorzej w ostatnim sezonie wyszło im to, że chcieli za szybko przebyć drogę od sytuacji A do efektu końcowego B, który im ponoć zdradził autor cyklu. Osobiście liczyłem, że jeśli sami by odpowiadali za całość historii od początku do końca to nie będzie takich kwiatków, jak niektóre z 8. i końcówki 7. sezonu

Re: Nie rusza mnie to :(

To się zaczęło sypać już dużo wcześniej - w momencie, gdy skończyła się książka.

Bezsensowny wątek dornijski, zrobiony chyba tylko dla cycków.
Bohaterowie którym się osobowość zmienia z odcinka na odcinek. Paluszek zredukowany do poziomu szpiega z krainy Deszczowców. Jaime który w środku swojej drogi do odkupienia stwierdza, że w zasadzie to jednak wróci do Cersei, chociaż w książce od niej uciekł. Stannis, w książce bezwzględny fanatyk systematycznie staczający się na dno w imię żądzy władzy - w filmie co odcinek to inaczej.

Re: Nie rusza mnie to :(

Nie podlega dyskusji, że Martinowi nie dorastają do pięt pod względem tworzenia fabuły i dialogów, ale moim zdaniem, mimo potknięć w późniejszych sezonach, wciąż poziom był bardzo wysoki i potrafili zapewnić dużą ilość dramatyzmu prawie do samego końca. Bo wciąż bitwa o Winterfell miała świetne rozwiązania, a jakby zapomnieć o głupocie działań Danki to i spalenie miasta robiło wrażenie. Wg mnie po prostu nie byli w stanie utrzymać tak wysokiego poziomu, narzuconego przez oryginał i trochę się pogubili, zwłaszcza przy skrótach fabularnych. Jednak wciąż bym chętnie zobaczył ich wizję SW, w końcu jednak bardzo sprawnie przenieśli na ekran serię uznawaną za nieekranizowalną
Co do Dorne, to może się zorientowali, że rozwinięcie tego wątku jak w książkach wydłużyło by serial o dodatkowy sezon?

zdolność ekranizacji

Jeszcze tylko przypomnę, że przeniesienie nawet świetnego materiału książkowego, by wszystko grało i na ekranie, też nie jest łatwe.
Dobra książka to za mało, by efekt ekranizacji zawsze był udany. Wystarczy zobaczyć naszego Wiedźmina mającego (moim skromnym zdaniem) jeszcze lepszą podkładkę niż PLiO w postaci twórczości Sapka

Re: zdolność ekranizacji

1. O ile wiadomo, HBO nie miało nic przeciwko dodatkowemu sezonowi. Skrócili na siłę, i to się brutalnie odbiło na jakości.

2. Szło im nieźle, póki mieli książkę. SW książki do ekranizacji nie ma. ;->

Re: zdolność ekranizacji

ad.1. Otóż to! I to jest w tej sytuacji najzabawniejsze, bo dla SW zepsuli swoje być może "dzieło życia" przez ten bezsensowny pośpiech, a tu dupa, bo jakie są szanse, że to, co teraz stworzą dla netflixa przebije najpopularniejszy serial świata albo zrówna się z fenomenem Gwiezdnych wojen?

ad.2. Nieźle to mało powiedziane! Od biedy mieliby tony EU do przeróbki, a nawet jeśli woleli by coś nowego i stworzyli by film na miarę najlepszych odcinków GoT z okresu od 5.sezonu to moim zdaniem warto by było to zobaczyć.

Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

https://variety.com/2019/film/features/star-wars-kathleen-kennedy-david-benioff-db-weiss-1203388611/

Benioff and Weiss had ambitious plans to take the “Star Wars” universe in a new direction, one that would exist apart from the Skywalker family saga that comprised the franchise’s centerpiece nine-film series. The “Star Wars” period the pair was interested in exploring was how the Jedi came to exist. However, Lucasfilm executives and the creators begin to see their visions for the films diverge during meetings last summer.

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

To mimo wszystko jest dosyć grząski grunt.

1. Fani EU mają swoją wizję Starej Republiki, czasów przed Starą Republiką, zgodną z grami, książkami czy komiksami
2. Ci co nie mają z wcześniejszym EU do czynienia są raczej otwarci na nowe pomysły
3. Lucasfilm też ma pewnie świadomość tego jak Stara Republika wyglądała
4. Benioff i Weiss raczej z EU nie mieli do czynienia więc mogli wyskoczyć z jakimś totalnym shitem, z zupełnie inną wizją tego jak Jedi, Sithowie pojawili się w SW

Pytanie czy takie podejście byłoby złe. Pytanie czy chcemy znowu oglądać coś co będzie w 70% SWTORem, a w 30% autorską wizją. Może lepiej zaryzykować i ten świat przed TPM pokazać w nowym świetle?

BTW nie mówię, że to był powód rozejścia się, ale zmierzam do tego, że D&D raczej nie czerpali garściami z Legend.

Teraz podstawowe pytanie:
Czy w 2022 mimo wszystko zobaczymy film o początkach Jedi ?

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

Podoba mi się taki pomysł. Chciałabym zobaczyć film, w którym częściej będzie poruszany temat Mocy, a w zapowiedzianych serialach (poza Kenobim i TCW) raczej dużo tego nie będzie. Ale wydaje mi się, że nie byłoby to wzorowane na Starej Republice z EU. W końcu to działo się gdzieś ok. 4 tys. lat przed wydarzeniami z filmów, a Jedi istnieli już wcześniej. O początkach Jedi była książka "Świt Jedi", która działa się ok. 25 tys. lat wcześniej. Obejrzałabym też jakiś film, np. na podstawie KOTORA, ale myślę że to powinna być zupełnie nową historia.

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

Ja też mam wrażenie że to co dostaniemy to bardziej kameralne początki Mocy. Jakieś dziecko wykazujące paranormalne umiejętności, szykanowane i traktowane przez rodzinę, mieszkańców jako zły demon. Potem byłby pewnie przeskok o kilkanaście lat, pokazanie jego/jej życia w odosobnieniu, ujarzmianiu tego czego jeszcze nie potrafi nazwać. No i dalej już niezliczone możliwości - spotkanie kogoś innego o podobnych zdolnościach, użycie Mocy w dobrych bądź złych celach i ostatecznie w drugim, trzecim filmie próba stworzenia wokól Mocy pewnej religii, czegoś będącego zaczątkiem Zakonu Jedi. Rozwijanie takich kwestii jak Ashla, Bogan czy Bendu.

A Stara Republika to może temat na jakiś konkretny serial.

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

Właśnie o czymś takim myślałam! A potem mogłaby powstać jeszcze jakaś trylogia dziejąca się kilkaset lat później o pierwszych Sithach.

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

Mossar napisał:

Teraz podstawowe pytanie:
Czy w 2022 mimo wszystko zobaczymy film o początkach Jedi ?

-----------------------

Żeby bardziej aktualnym nie okazało się pytanie czy w 2022 w ogóle zobaczymy SW w kinach?

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

O, i to jest jakiś pomysł! Takich idei potrzebujemy!

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

Problem w tym, że twórcy obecni mają 3x gorsze pomysły niż twórcy KOTORa itd... Dlatego wolałbym jednak nawet wierną ekranizację KOTORa, którą zobaczą ludzie, którzy wcześniej nie mieli pojęcia o tej grze, niż coś, co będzie nowe, a robione przez partaczy. Bo jak masz coś dobrego w zapasie to może zacznij z tego korzystać?

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

Mogło coś z tego być. Prapocząki Jedi, może nie dokładnie to czego niektórzy sobie życzyli (Old Republic), ale jednak pole do manewru było. Co by nie mówić, to B&W to zdolni goście, którzy sprawnie ciągnęli ten cyrk GoT.
Ciekawe co było przyczyną tak szybkiego zakończenia ich udziału w grze. Czy naprawdę "góra się wpieprza"? Bali się reakcji fanów na majstrowanie przy świętości jakim są SW? Kwestie finansowo - organizacyjne (Netfliks podobno rzucił im ogromne pieniądze i dał wolną rękę).
W każdym razie szkoda, to oddala premiery kolejnych filmów kinowych o nie wiadomo ile. Szkoda zmarnowanej okazji na wykorzystanie "kreatywnego wkładu" B&W (wiem, niektórzy ich nienawidzą). Kinowe SW wyglądają na zawieszone w próżni, chyba, że LFL coś organizuje "z partyzanta", ale nie wiem czy taka zmyłka jest możliwa w wypadku filmu kinowego (z Kenobim się udało).

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

No proszę. A mogło być tak fajnie. Nie wiemy w sumie, co by z tego ostatecznie wyszło, ale kierunek SŁUSZNY I OCZEKIWANY. Tu naprawdę jest duże pole, by zrobić takie nowe filmy, które zjarałyby mózgi.
Moc, mroczne tajemnice, sabery (powiedzmy) na sznurkach, nowe historie, czemu tego nie widzą ?, nie ma to potencjału czy jak ? ...
Dla mnie, jeden krótki zwiastun, klimatycznie ciężki, z jakąś "akcją" w grobowcach , zrobiłby hajpu więcej, niż cała ta nowa saga z MCU włącznie . Pamiętacie pierwszy, mega-hajpowy zwiastun do "SWTOR"a ? - o tym mówię, 100% MOCY tam było.

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

AJ73 napisał:
Dla mnie, jeden krótki zwiastun, klimatycznie ciężki, z jakąś "akcją" w grobowcach , zrobiłby hajpu więcej, niż cała ta nowa saga z MCU włącznie . Pamiętacie pierwszy, mega-hajpowy zwiastun do "SWTOR"a ? - o tym mówię, 100% MOCY tam było.
-----------------------
Hm, no masz rację. Sama, chociaż nigdy się bliżej nie zaznajomiłam z Legendami, jestem ciekawa, jak wyglądałby film o takich odległych czasach. Ale na pocieszenie powiem Ci, że moim zdaniem ci z Lucasfilmu raczej nie zrezygnowali z tego pomysłu, tylko teraz wolą wynająć do tego innych twórców (choć to się oczywiście dopiero okaże).

Re: Huh, czyli jednak planowali coś o początkach Jedi

Uwierzę, jak zobaczę na ekranie

D&D out

Fantastyczna wiadomość - tych gości powinien spotkać totalny środowiskowy ostracyzm, za to co stało się z 7. i 8. sezonem Gry o tron. Niestety, będą działać w Netfliksie, ale dobre i to, że nie tkną SW.

Dziwi mnie tylko, dlaczego w ogóle ich angażowano. Ktoś nagle się zorientował, żeby jednak nie ryzykować? W ogóle jakiś ogromny bałagan się zrobił z kolejnymi filmami. Benioff, Weiss, Johnson... właściwie nic teraz nie wiadomo.

Re: D&D out

To nie kryzys, to rezultat.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Jestem jedną z 10 osób na świecie, które nie oglądały GoT, ale jak czytałam i słuchałam tych komentarzy przy ostatnim sezonie to obawiałam się o SW. Więc chyba tak będzie lepiej (choć nigdy nie wiadomo kto przyjdzie na ich miejsce ).

Re: Benioff i Weiss za burtą

Kim jest pozostałe 8 osób

Re: Benioff i Weiss za burtą

Numerek 7 zgłasza się na służbę
https://i.imgur.com/snIpc9x.png

Re: Benioff i Weiss za burtą

O widzę fanatyka TP. Będzie czwórka czy nie będzie?
Ja właśnie oglądam po raz drugi FIRE WALK WITH ME, po 25 latach (Netfliks!!). Jezu jaki odjazd.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Film pod względem audiowizualnym jest jednym z największych osiągnięć Lyncha. Zostawia TV series daleko w tyle. W tym sensie działa też świetnie jako autonomiczne dzieło, mimo że widz ryzykuje niezrozumieniem wielu onirycznych scenek i powiązań z serialem. Ale nie musi. Stoi na własnych barach porażającym studium zdewastowania niewinności. Tutaj Sheryl Lee odwdzięczająca się rolą życia. Głęboko porusza.

Nie wiem kiedy czwóreczka. Jestem tak samo wtajemniczony jak inni

Re: Benioff i Weiss za burtą

Czwarty sezeon jako kontynuacja ?, tylko czego ? ... moim zdaniem Lynch powinien zrobić - jeśli już, kolejny serial pokazujący co też działo się w Twin Peaks, od kiedy Dale wlazł do tej "chaty". Dwadzieścia pięć lat minęło, a w serialu niewiele pokazano z tego, co działo się w miasteczku i z głównymi bohaterami. Tu jest potencjał na kolejny serial, i to chciałbym zobaczyć. Trzeci sezon zakończył się obłędnie, finał zjarał mózg, nie trzeba już nic więcej dodawać

Re: Benioff i Weiss za burtą

Meh, Davida nie interesują takie pierdoły. To raczej materiał do książeczek Frosta.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Red Five standing by

Re: Benioff i Weiss za burtą

Red Two standing by.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Red Leader standing by.

Re: Benioff i Weiss za burtą

Hehe. No proszę, nie wiedziałam, że pozostałe z tych osób też udzielają się na Bastionie

A tak na serio to naprawdę można było często mieć wrażenie, że wszyscy wkoło to oglądają.

Re: Benioff i Weiss za burtą

W końcu to był najpopularniejszy serial świata oglądali go nawet ludzie, którzy normalnie nie tknęli by fantasy; ale spokojnie - taka sytuacja już się raczej z żadnym nie powtórzy wobec obecnego zalewu produkcji i różnych platform, rynek jest (chyba) na powtórkę za bardzo podzielony.

Świetna wiadomość

Nic odkrywczego tu nie napiszę, ale 7 i 8 sezon Gry o Tron to jest taka porażka, że naprawdę straciłem jakiekolwiek zaufanie do tych Panów. A Star Wars IMO w obecnej sytuacji nie może iść w stronę niepewnych twórców. Zakładam, ze po TLJ, które tak podzieliło fanów, Disney zwyczajnie boi się ryzykować.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.