Family Guy i Gwiezdne Wojny, czyli coś z innej beczki.

"Gwiezdne Wojny" to nie tylko oryginalne, oparte o koncept Nowego Kanonu, Legend itp. Uniwersum, które kiedyś tworzyło wyłącznie "Lucasfilm Ltd.", a teraz firma robi to wraz z "Disney`em", i to pod jego dyktando. Świat galaktycznych przygód to także tworzący swój odrębny ,,Kanon" świat adaptacji tego, co wyszło spod marki "Star Wars", głównie w oparciu o filmową Sagę. Wśród takowych adaptacji, czy też przeinaczeń "Gwiezdnych Wojen" swe miejsce zajmuje "Family Guy", kreskówka, która w swoim animowanym stylu, z odpowiednią dozą prześmiewczości, społecznej groteski, opowiada swoją wersję wydarzeń kinowego Epizodu VI Star Wars. "Family Guy Presents: It`s a Trap (2010)" robi wyjątkowo dobrą robotę. Animacja pokazuje, że starwarsowskie realia da się ,,lubić inaczej", mając do Sagi lekki,konieczny dystans... Bo któż lubi tylko ponuraków?

Oglądaliście "Family Guy Presents: It`s a Trap (2010)"? Jak opinie, wrażenia; jak według Was sprawdza się humor odnoszący się do Gwiezdnych Wojen w dość specyficznym tonie? Zwiastun produkcji poniżej.

https://www.youtube.com/watch?v=I5unvgBoLlU