Forum

TCW 7x08 - Together Again

W kolejnym kwietniowym odcinku:

Ahsoka negocjuje wolność sióstr i dokonuje zdumiewającego odkrycia.

Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney+
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

Preview

Re: Preview

Swoją drogą ciekawe, czy po raz kolejny porażą ją prądem?

Re: Preview

W zeszłym odcinku dostała dwa razy i to prawie identycznych sytuacjach więc jak widać nie uczy się na błędach

Re: Preview

Ma to po mistrzu - wolno się uczy

Re: Preview

Szybko się rozprawi z Pykami i pewnie pomoże Bo

Hm

Nie najgorsze. Pokazał się Maul, wspomnieli Crimson Dawn, postrzelali, polatali. A za tydzień już to na co wszyscy czekali

Re: Hm

Fajne choć zdecydowanie za mało mandalorian. Ale podejście Bo mi się podobało. I te rozkminy "jedi ale nie jedi". Trando brygadzista i jego minionki też fajne.

Pykowo ładne jak,zwykle. No i był Rogaty w wersji z "Solo", wspomnienie CD też na plus. Jak i brak "wątków romantycznych".

Choć zdecydowanie ten sezon ma za mało odcinków.

Re: Hm

Dokładnie najlepsze dopiero po świętach tylko dlaczego tak mało odcinków do końca. Motyw z siostrami rozciągnęli na maxa a tu jest fabuły jeszcze na cały sezon.

Odcinek spoko lecz bez szaleństw, Maul i Bo wizualnie bardzo dobrze

Syf

+Jak to ktoś kiedyś podsumował-"To nie jest odcinek TCW jeśli Ahsoka nie zostaje porazona prądem lub postrzelona".
+Maul
+Wyjaśnienie jak Ahsoka znalazła się na mandalorze
-siostry
-pseudo minionki
-całe to skradanie się, które nie zmieniło nic

Mimo ponownego zobaczenia Ahsoki to naprawdę szkoda, że zamiast tej serii odcinków nie zrealizowano "crystal crisis". Więcej rozwoju postaci oraz akcji zostało w nim przedstawione. Seria ostatnich odcinków wyglądała bardziej jak "rebels" niż TCW. Drużyna głównych bohaterów uciekająca przed komicznie beznadziejnymi przeciwnikami okraszona beznadziejnym humorem. To już było i większość miała nadzieję, że minęło. Kapelusznik potrafi jednak zaskoczyć; szkoda tylko, że negatywnie.

Ocena: 1/10
How unfortunate that your stupidity is so autentic.

Re: Syf

Zablokowany 2.0 napisał:

-pseudo minionki

-----------------------
To Toongowie, rasa Bena Quadrinarosa.

Re: Syf

Faktycznie. Kompletnie o nim zapomniałem.

Re: Syf

Dałeś 3 plusy i wyszło Ci jeden?

Aż tak źle chyba nie było, cały arc służył wprowadzeniu do Mandalore, choć lepiej by było gdyby to Bo i Ursa ją uwolniły.

I faktycznie, zapomniałem napisać o tym że już tradycyjnie postrzelono Aśkę.

Re: Syf

Finster Vater napisał:
Dałeś 3 plusy i wyszło Ci jeden?
-----------------------
Masz rację, biorąc pod uwagę na to, że dałem trzy minusy to powinno być 0, jednak na bastionie 1 jest najmniejszą możliwą oceną.

Finster Vater napisał:
Aż tak źle chyba nie było
-----------------------
W porównaniu do Last Honda i Rise of Rey Palpatine to ten odcinek wygląda jak "Obywatel Kane", jednak w porównaniu do reszty TCW wygląda słabo. Bardzo słabo.

Finster Vater napisał:
choć lepiej by było gdyby to Bo i Ursa ją uwolniły.
-----------------------
Nie bardzo wiem jak zrobienie z Aśki jeszcze większej "Damsel in distress" miałoby naprawić tą marną serię odcinków. Zechcesz rozwinąć tę myśl?

jest ok

Mam wrażenie, że w tym odcinku było dosłownie wszystko od Pyków, mando, maula po problemy egzystencjalne Ahsoki, ale nie znaczy to, że wyszło źle. A więc konkrety :

++odcinek pełni funkcje wprowadzenia w arc o oblężeniu Mandalory fajny pomysł podoba mi się bardzo
+maul i wspomniany karmazynowy świt
+mando tylko szkoda, że tak mało mogło być ich więcej, ale na plus, ze z biednych informacji znaleźli Aśkę na Coruscant
+motywacja Bo do zwerbowania Ahsoki "wspólny wróg"
+detale
+wszystko wygląda na używane
+brutalnie może nie aż w takiej skali jak w zeszłym odcinku, ale widać ją dość wyraźnie
+/-siostry odcinek temu Rafa chciała się jakoś pozbyć Ahsoki, a nagle stwierdza, że musza po nią wrócić
?jak działa strzał ogłuszający z blastera? Raz ktoś nim dostaje i jeszcze jest w stanie mówić, a ktoś inny dostaje i traci przytomność? Nie rozumiem to od rasy zależy, kondycji, genetyki. Czy jak?
-Mamy paru więźniów którzy uciekli już raz co robimy? Rozsadzamy ich po celach i obstawiamy strażnikami? Nie po co! Potem prowadzimy ich na przesłuchanie co robimy prowadzimy ich pod blasterami i z kajdankami? Nie, a no kiego!?
-minionko podobne coś po coś Po co to komu i na co?
-sam Arc z siostrami rozwłóczony niemiłosiernie normalnie by mi to nie przeszkadzało, ale to jednak ostatni sezon i trzeba wydomykać rozgrzebane wątki, a tego trochę jest Vertnes, łowcy nagród, czipy u klonów (no chyba, że to jeszcze poruszą) i sam watek opinii o jedi normalnych mieszkańców galaktyki bardzo ciekawy, a jak dla mnie pokazanie tego na przykładzie jednej rodziny to za mało.
-Pykowie w pewnym stadium swojej ewolucji zatracili zupełnie umiejętność myślenia przynajmniej takie odnoszę wrażenie po ostatnich odcinkach

No i to by było na tyle za tydzień Mandalora czyli chyba to na co czeka najbardziej większość osób (w tym ja ). A ten odcinek był ok bez jakiegoś przywalenia jak zeszły, ale dobry więc jakieś 8.4/10. Czy jakoś tak.

Odcinek

No dobra, jesteśmy po całym akcie i jakoś tak... czuję... meh? Moim skromnym powinni byli zrobić z tego trzy odcinki, bo ta historia naprawdę jest rozciągnięta na maksa. Trzeciego spokojnie mogłoby nie być, a opowieść sióstr można by gdzieś wcisnąć.

+ Konszachty Pyke`ów z Maulem. Wiele osób się czepia sceny, w której Maulunio niby widzi Ahsokę przez hologram, ale to chyba było bardziej na zasadzie wyczucia.

+ To żadne minionki, to Toongowie! Ludzie od lat męczą Filoniego, by w serialu pojawił się Ben Qadrinaros, no to się przynajmniej rasy doczekali .

+ Bardzo ładne Pyke`owo.

+ Spoko sceny walki.

+/- Znaczy się, jak o tym wszystkim myślę, to cały czas przypomina mi się scena wycięta z AOTC, w której Obi-Wan idzie analizować grotostrzałkę do laboratorium. I to bodajże Lucas lub McCallum powiedzieli, że wycięli ją, bo Obi-Wan wchodzi tam, nic nie wie, a jak wychodzi, to nadal nic nie wie. I tak... mam jakoś wrażenie, że cały ten akt był czymś w tym stylu. Niby pokazał, że Ahsoka staje się takim proto-Fulcrumem, ale... nadal czuję jakiś taki niesmak.

+/- Siostry jako całość. Trace jest niemożliwie naiwna i irytuje mnie to. Rafa już wypadła lepiej.

- Zdecydowanie za szybka końcówka. Powrót na ścieżkę Jedi powinien jednak zająć Ahsoce więcej czasu.

- Irytuje mnie to mówienie "Jedi są źli, bo nie pomagają". Wszystkim pomóc nie można. A na wojnie są ofiary, trzeba się z tym liczyć. I to nie jest tak, że Ahsoka jest chodzącym ideałem, mimo że Filoni tak ją przedstawia.

- Będą bóle z chronologią. Bo o ile po pierwszym odcinku wszystko się jeszcze trzymało kupy, to jest:

Anakin stacjonuje na Coruscant - u Padme jeszcze nie widać ciąży - Anakin leci na oblężenia Zewnętrznych Rubieży - Bad Batch

... o tyle teraz wszystko to się rozwala, bo historia Ahsoki trwała co najwyżej kilka dni, a przecież zaraz spotka się z Anakinem. No chyba że będzie się czaić na Mandalorze przez kilka miesięcy.

Re: Odcinek

Może w tym więźniu to oni siedzieli kilka miesięcy?

Re: Odcinek

Mam podobnie. Niby spoko ale meh. Co do całości arca:

+ Ahsoka jako tako na plus, choć nie wykorzystano potencjału
+ Rafa na plus, w sumie całkiem ciekawa z pasującym głosem
+ Mandalorianie
+ wszelkie rozkminy na temat Jedi
+ te małe "sztuczki" Jedi z poprzednich odcinków

- Trace, wkurzała mnie
- za dużo nieistotnych scen akcji
- w sumie chyba trochę za bardzo fillerowo. Wiem że to mialo pokazać jak Ahsoka znalazła się na Mandalore, ale jak widać fabuła z siostrami byla bardzo luźno powiązana z Bo. Więc imo można było to zastąpić inną ciekawszą historią. Albo np. Crystal Crisis a do Mandalore dodac jeden oďcinek wprowadzający

Nie myślałem że to powiem ale dla mnie chyba BB > arc o siostrach.

Typowe Wojny Klonów

Ten arc chyba nie był aż taki zły, jak mam wrażenie, niektórzy sądzą. Oczywiście, trzeci odcinek całkowicie zbędny, Trace infantylna i jednowymiarowa, ale mi chyba podobało się bardziej niż Bad Batch. Tam cała fabuła kręciła się wokół jakiegoś trzecioplanowego klona, którego ledwo pamiętałem. Tutaj za to mamy znaną dobrze wszystkim Ahsokę. Rozumiem że nie jest to od razu po jej odejściu ze Świątyni? Wtedy rzeczywiście byłby problem z chronologią. Padme w ciąży mogę odpuścić.

A jeszcze odnośnie arcu: standardowe polatali, postrzelali; było ładnie wyglądające miasto; po sześciu latach zobaczyliśmy Rodzinę Królewską Kessel; dowiedzieliśmy się, że Maul kontroluje nie tylko Karmazynowy Świt, ale też inne organizacje. A tak przeciętne The Clone Wars.

Może po prostu wiele osób wyidealizowało sobie ten serial, zapamiętując tylko Mandalore z piątego sezonu i Siostry Nocy z trzeciego. Właśnie tak jak tu najczęściej wyglądały Wojny Klonów. Swoją drogą serial można było skończyć po piątym sezonie, bo przecież i tak nie opowiadał historii konfliktu od początku, a w tych 21 z 25 dodatkowych odcinków już nie udało się wrócić do najlepszych czasów serii.

Re: TCW 7x08 - Together Again

Bardzo fajny odcinek, wreszcie zaczęło się coś dziać. Cieszę się, że w końcu zacznie się arc z oblężeniem Mandalory.

Cato Neimoidia

Czy to nie tam dzieje się ta dodatkowa bitwa z separatystami? Może będzie więc się jakoś łączyć z Labiryntem zła? Czy będzie standardowy Filoni: puszczamy oczko do Legend, jednocześnie zabijając ich wpływ na uniwersum?

Ciekawostka

Jak Tradoshanin dostaje kopniaka od Rafy na platformie wydaje chyba głos raptora z Parku Jurajskiego

The Clone Wars 7x08: Together Again

Uff, ale mnie tu dawno nie było. Dwa miesiące od ostatniego odcinka TCW. Czas najwyższy było to nadrobić i dojechać do końca, chociaż przyznam, że zupełnie mnie do tego nie ciągnęło. No ale próbuję.

I na dobry początek stwierdzam, że dłuższa rozłąka z SW pozwoliła mi chyba spojrzeć przychylniejszym okiem na całą tę historię z siostrami. Ten odcinek był nawet niezły. Trochę tajemnicy, bo i Maul, i Mando, więc spoko. Trochę akcji, no ale to jak zwykle. Wielki plus za Toongów (chyba debiut tej rasy w serialu). Planeta i siedziba Pyke`ów to zdecydowanie moje klimaty, jeśli chodzi o typ galaktycznej miejscówki.

Oglądało się przyjemnie, ale dobrze że to już koniec Teraz mam wielkie oczekiwania co do Mandalory. Pewnie się zawiodę. Zatem - jedziemy!

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.