Forum

Małe robaczki drugi rok objadają mi książki Star Wars

Zeszłej zimy, pisząc post na bloga o wielkim planie Palptine`a i jego powrocie, postanowiłem sięgnąć po długim czasie po Koniec i początek. Przeczytałem kilkadziesiąt stron, ale nie była to zbyt przyjemna lektrua, bo co kartkę pojawiały się takie malutkie, żółtawe robaczki. Przejrzałem resztę książek na moim Star Wars-owym regale: wszystkie wyglądały podobnie.

Warto zaznaczyć, że regał stoi przy oknie (nigdzie indziej nie ma miejsca), a na innych, podobnie zakurzonych półkach z książkami, tych małych insektów nie znalazłem.

Trochę się wtedy przestraszyłem i całe Trzech Króli wertowałem wszystkie książki i komiksy, zabijając przy okazji to paskudztwo, pozbywając się kurzu z najmniejszych zakamarków oraz wycierając półki ocetem; przy okazji zostały potraktowane nim też inne meble w pokoju.

I dziś znowu obejrzałem sobie TROS, znów podkusiło mnie, żeby wrócić do lektury Aftermath, a tam co? Wszy książkowe (robiłem w zeszłym roku zdjęcia i tak właśnie wyglądały). Przejrzałem inne pozycje i nie ma tych robaczków tak dużo jak wtedy, a perspektywa kolejnego dnia spędzonego z nimi i ocetem trochę jednak odstrasza.

Temat trochę nietypowy, ale wiem, że sporo jest tu osób z dużo większymi księgozbiorami i niemal na pewno ktoś miał kiedyś podobny problem.

Dlatego proszę o wskazówki, jeżeli istnieją jakieś inne rozwiązania.

Przede wszystkim, czy w ogóle walczyć z tymi owadami? Jest jakieś ryzyko, że dostaną się i utrzyamją w innych pomieszczenia, robiąc większe szkody, niż (chyba) objadając klej w książkach Star Wars? Jeżeli walczyć z nimi, to jak to zrobić domowymi sposobami?

Dziękuję z góry za wszelkie wskazówki.

Re: Małe robaczki drugi rok objadają mi książki Star Wars

Hm, domowymi to chyba tylko wietrzenie i utrzymywanie niskiej wilgotności. Przy oknie wilgotność jest większa, więc i środowisko dla nich lepsze. Generalnie jeśli jakiś podstawowy oprysk nie pomoże to najlepiej od razu profesjonalistów wezwać, takie czorty jak się już raz zalęgną to ciężko ich się pozbyć.

Re: Małe robaczki drugi rok objadają mi książki Star Wars

Książek ci na szczęście nie uszkodzą ani nie pogryzą. To wilgoć je wabi, a usunięcie jej to już kwestia konkretnego budynku, jego izolacji itp.

Czasem robaki garną się do szczególnie starych książek, ze względu na materiał i sposób klejenia, co ciekawa współczesne tytuły odstraszają robactwo chemią, jakiej używa się do klejenia stron.

Jak mieszkałem na wsi to miałem problemy z ćmami - czasem klinowały się za książkami i brudziły mi strony. I muchy - zostawiają takie czarne kropki, czasem nie do usunięcia. No i kot skakał po moich 30 tomach Herezji Horusa albo wysiadywał na 60 zeszytach Wielkich Bitew Osprey`a, ale on po prostu doceniał kunszt literacki.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.