Forum

The Mandalorian 2x03

W piątek nowy odcinek i chodzą słuchy, że tu ma być ta wodna planeta.

Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu The Mandalorian.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

Opis

-Mandalorianin wypływa na pełne morze i spotyka tam nieoczekiwanych sprzymierzeńców.
Wygląda na to, że w końcu znajdzie innych Mandalorian. Według plotek Sasha Banks miała grać początek spoilera Sabine koniec spoilera, co by w sumie pasowało.

Re: Opis

Sasha Banks Sabine to była przez parę dni dzięki wyciągniętym z kapelusza teoriom na Instagramie. Gdyby coś było na rzeczy - wiarygodne źródła już by potwierdziły. Chociaż jeżeli rzeczywiście tak będzie, a ja się mylę, to zaczynam coraz bardziej wątpić, czy to dobry pomysł przenosić do filmów bohaterów z innych mediów.

Re: Opis

Zaprawdę jest taka różnica pomiędzy serialem animowanym a serialem aktorskim?

Re: Opis

Tylko moje odczucia.

Sabine była silna, ale wydawała mi się zawsze delikatna i niewinna, Sasha budzi zupełnie inne skojarzenia.

Poza tym ludzie w internecie zwracają uwagę na niezgodność rasową. Sabine rzeczywiście trochę bardziej Azjatka.

Re: Opis

Nie no, ja myślę, że to nie Sabine. Raczej nowa postać.

Re: Opis

Silna, delikatna i niewinna ? - pasuje Sasha Grey 😀😋

Re: Opis

Adam Skywalker napisał:
delikatna i niewinna
-----------------------

Zgadzam się, że Sasha jako Sabine to trochę wishful thinking i staram się na to nie nastawiać, bo to prawie na pewno nie prawda (chociaż TBH chciałbym, żeby tak było )... ale ten akurat argument zbił mnie z tropu.
"Wrażliwa emocjonalnie", o, to by pasowało. Ale kiedy mówisz "delikatna" mam przed oczami jak tłucze wściekle Ezrę i Kanana w "Trials of the Darksaber", a kiedy mówisz "niewinna" wszyscy imperialni polegli od jej pięknych, kolorowych ładunków wybuchowych przewracają się w grobach. ;]

Wg mnie wrestlerka pasowałaby do takiej roli idealnie, żadne tam "delikatne i niewinne" pierdu pierdu!

Re: Opis

Jest też teoria, że postać Sashy to początek spoilera inkwizytorka. koniec spoilera

Re: Opis

Jest jeszcze trzeci numer wolny, ale chyba by była na niego za młoda

Re: Opis

Oni chyba już nie żyją w tym czasie, żaden Luke`a już nawet nie ścigał

Re: Opis

Niekoniecznie. Nigdy nie "zarejestrowano" początek spoilera śmierci Dziewiątej Siostry koniec spoilera. Oczywiście jej Sasha z pewnością nie gra, ale to tylko przykład. Nigdy też nie pojawił się osobnik z numerem trzecim (chociaż mieliśmy dwóch członków, których numerów nie poznaliśmy). No i w końcu nie wiemy ile tych numerów w końcu było. Nie znamy losów tej grupy po walkach na Malachor, chociaż chyba należałoby przypuszczać, że przestała ona istnieć (Tarkin mówi w ANH, że Vader jest ostatnim reliktem swojej religii, czy coś w tym stylu). Z tym, że grupa mogła przestać istnieć, ale jej członkowie niekoniecznie. Może któryś sfingował własną śmierć, żeby uniknąć tej prawdziwej i zaszył się gdzieś na Zewnętrznych Rubieżach?

Re: Opis

Slavek_8 napisał:
Zgadzam się, że Sasha jako Sabine to trochę wishful thinking i staram się na to nie nastawiać, bo to prawie na pewno nie prawda (chociaż TBH chciałbym, żeby tak było )... [/cytat]
-----------------------
Też bym bardzo tego pragnął. Głównie dlatego, że może wreszcie by się wyjaśniło czemu Mando całe życie łazi w hełmie. Największa zagadka tego serialu. Nawet pochodzenie Baby Yody mnie tak nie zastanawia jak to

Re: Opis

IMO tłumaczenie jest proste - to była grupa skrajnie fundamentalna i konserwatywna.

Na drugim biegunie kompasu politycznego znalazłaby się liberalana Satine.

Re: Opis

ja widziałem inne wytłumaczenie, mando których widzimy w TCW i Rebels byli mando nie tylko z "profesji" ale również z urodzenia, pochodzili z mandaloriańskich klanów, rodzin itp. Nasz mando został przyjęty z zewnątrz i jego nie rozstawanie się z zbroją było przejawem wdzięczności za przyjęcie go i elementem budowania tożsamości.

Re: Opis

W sumie ma to sens tym bardziej, ze w legendach z tego co wiem zbroja (beskar` gam) dla mando był jedną z chyba 5 głównych zasad ich kultury zaraz obok mówienia w mando`a i dbania swój klan.

Re: Opis

Coś w tym może być, ale jeśli idzie o wdzięczność, to jest to raczej coś narzuconego. Dlaczego? W serialu całe Plemię nie ściąga hełmów, więc trzeba to chyba postrzegać jako zwyczaj całej tej małej społeczności. Być może wszyscy są znajdami, nawet pani kowal, ale z pewnością z punktu widzenia Plemienia jest to zwyczaj wszystkich Mandalorian. Przecież o tym, że Cobb Vanth nie jest Mandalorianinem Mando domyślił się po tym, jak tamten zdjął hełm. Dla niego jest to więc nie tyle kwestia wdzięczności, co po prostu sposób na życie, coś naturalnego dla jego pobratymców.

Re: Opis

Skrajnie fundamentalna i konserwatywna była zapewne Straż Śmierci, a jednak oni hełmy zdejmowali

Re: Opis

Są róźne przejawy fundamentalizmu, Straż śmierci w legendach z tego co słyszałem, za Mandalorian uważali tylko tych z urodzenia, plus lubili palić wioski, zaś ci od Satine uważali że pokój jest ważniejszy ponad wszystko

Re: Opis

Hehe, no i rzeczywiście proste, jak się okazało w odcinku.

@Col. Frost - myślę, że to działa tak, że Straż Śmierci była pierwszym pokoleniem, czy pierwszą iteracją konserwatystów w liberalnej rzeczywistości New Mandalorians. Jak sama nazwa wskazuje, początek spoilera "Dzieci Straży" koniec spoilera są następną iteracją, szkoloną na bycie o wiele bardziej ortodoksyjnymi.
Ma to chyba sens.

Re: Opis

W sumie ma. Cieszę się, że to się w końcu wyjaśniło, bo po pierwszym sezonie nie dawało mi spokoju Chociaż teraz jestem ciekaw kto i dlaczego odłączył się od Straży, uznając ją za za mało ortodoksyjną.

Nie

wchodźcie na Leaks, jak nie chcecie mieć spoilerów, grrr!

Re: Nie

Średni ten spoiler, mnie martwi długość odcinka. Nie nauczył ich nic 1 sezon.

Re: Nie

Mnie martwi wygląd tej postaci. Mam uwierzyć, że przez tyle lat się nie zestarzała i nawet fryzury nie zmieniła? To jest jakaś kpina.

Re: Nie

To raczej typowe dla filmów czy seriali, które dzieją się na przełomie wielu lat, że poszczególni bohaterowie mają podobne fryzury, styl ubierania się, zachowania itd. przez całe życie, bo trzeba widzowi w łopatologiczny sposób pokazać, że to ta sama postać. Ja bym się tego nie czepiał, bo to szczegół właściwie.

Natomiast twarz faktycznie młodziutka. Przecież ona już w czasie Wojen Klonów była dorosła. Liczmy optymistycznie, że miała wówczas tylko 20 lat. 19 lat do ANH, potem 4 lata do RotJ i kolejne 5 do Mandalorianina. Czyli lekko licząc powinna mieć 48 lat. Się trzyma. Albo ma świetne kosmetyki. Z drugiej strony aktorka ją grająca ma 40 lat, więc jednak można

Re: Nie

Kiedyś wstawiali prawdziwe wycieki, ale i tak ukrywali na tyle, że jak akurat z tą rzeczą chciałeś mieć niespodziankę, to mogłeś; tytuł posta coś sugerował, obrazek był zamazany.

Od jakiegoś czasu Star Wars Leaks to głównie screeny z już dostepnych odcinków seriali i zdjęcia kadrów komiksowych + wrzucanie kazdej książkowej bzdurki z oficjalnej.

Rok temu jeszcze JediPaxis ratował honor, ale SWL skończyło się jakoś po TLJ.

My też jesteśmy oderwani od rzeczywistości, ale zobaczcie, jak bardzo jednak można nie mieć życia. Po co tak spamować? To nie jest rozwijanie dyskusji o swój głos, tylko próba bycia jakimś internetowym bogiem. (spoilery)

https://www.reddit.com/user/IllusiveManJr

Goscia kojarzę z Facebooka jeszcze, gdzie oczywiście używał swojego właściwego imienia. Kiedyś zapytałem go, czy to on... Niektórych ludzi tak łatwo rozpoznać internecie. Mnie pewnie też by było

a już

myślałem że to początek oceny

Re: Nie

No kto się może spodziewać spoilerów na sureddicie który ma w nazwie LEAKS

Hm

No to jednak potwierdzono Ahsokę. Sam odcinek taki sobie, postrzelali, polatali To chyba nawet nie była Sabine bo w napisach na końcu jej nie ma, oprócz aktorki więc chyba trzeba czekać na jakieś potwierdzenie Pewnie zanim do Ahsoki dolecą to parę odcinków minie, chyba że będzie niespodzianka i w następnym XD
Dawało radę.

Re: Hm

Ahsoka będzie w piątym dopiero. Kolejny będzie o Greefie, bo Weathers reżyseruje.

Re: Hm

Hego Damask napisał:
To chyba nawet nie była Sabine bo w napisach na końcu jej nie ma
-----------------------
Imię tej Mandalorianki brzmi Koska Reeves

Zieeeeeew

Nie oglądałem Rebelsów, laska w niebieskim mnie #wcale.

Marnie napisane, marnie wyreżyserowane, taki ochłapek fabularny w sam raz dla Howardównej bez żadnej struktury z jakimiś anemicznymi podrygami humoru. Czy Favreau to robi specjalnie?
Pastiszowe piu piu i ten imperialista kiedy nakazuje pozamykać grodzie - XD

Za tydzień pewnie kolejny filler, a dopiero później Kapelusz.

3/10

A mi się podobało 9/10

Była akcja, było więcej mando, wyjaśnienie różnicy dlaczego jedni noszą hełmy cały czas a inni nie, co nieco o darksaberze, imperium i jak działają. Jak dla mnie to spory krok naprzód w fabule.
Odcinek na duży plus, a jak komuś nie nie podoba to już nie mój problem

Yup

Nie no muszę przyznać, że całkowicie rozumiem, że niektórym się nie podoba ten odcinek. Gdybym sam, na ten przykład, nie lubił Gwiezdnych Wojen, to pewnie też by mi się średnio podobał. Max 6/10. A jeszcze jakbym nie lubił szczelania się laserami piu piu, no to wtedy już zupełnie 3/10.

Na szczęście te uwarunkowania mnie nie dotyczą, więc w pełni mogę cieszyć się całością półgodzinnego splendoru jakim zostałem uraczony. <3

Chapter 11

Kolejny odcinek w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania Mando. Tym razem trafiamy na planetę na którą nasz główny bohater trafia za sprawa żabiastej pasażerki znajdującej tam swoją drugą połówkę. Na wodnej planecie spotyka przedstawicieli obu ras z Kalamara, jedna z nich okazuje się niezbyt przyjazna w stosunku do niego. Spotkanie z innymi Mando nie powinno być zaskoczeniem, tak jak postać która m przewodzi. Mando i jego nowo poznani pobratymcy zawierają układ. Coś za coś - pomoc w zdobyciu broni na imperialnym okręcie w zamian za informację na której zależy głównemu bohaterowi. Mamy efektowna walkę w trakcie której można stwierdzić, że szturmowca sobie słabo radzą, a niektórzy z ich przełożonych też nie grzeszą odwagą. Powoli akcja się rozkręca, ale na minus zasługuje długość odcinka. No i słabość Baby Yody do dziwnych przysmaków.

Children of the Watch inicjatywa Maula?

Zatanawia mnie czy po tym jak przejal Maul to sobie wymyslil cos takiego i Djarin jest jednym z takich brainwashed mandos.

Troche wiecej mowie o tym u siebie na kanale, zainteresowanych odsylam. https://youtu.be/bSxSv8yWBjg

Re: Children of the Watch inicjatywa Maula?

W sumie pani kowal miała kilka różków na hełmie, wcześniej nie zwróciłem uwagi. Ale to by rodziło pytanie czemu oni tak mało wiedzą o Jedi?

No to

macie 10/10 od Krogulca. Pierwsza rzecz od Disneya z notą powyżej 9 w historii.

początek spoilera + Jak ja cię szanuję Favreau za wyjaśnienie kwestii z hełemami
+ Mon Calamari i Quarreni zamiast badziewnych nowych ras bez historii
+ Świetna lokacja, scenografia, ani jednej uwagi
+ Prawdopodobnie najlepsza i najbardziej realistyczna walka z Mandalorianami od Disneya, gdzie nie latają odkryci tylko chowają się za zasłonami
+ Bardzo dobrze rozwinięte wątki, fajnie pokazane Imperium


Brak uwag. Oby tak dalej i jest jeszcze nadzieja dla Gwiezdnych Wojen. Z daleka od partaczy bez szacunku do lore pokroju Jar Jar Abramsa i Ruina Johnsona. Ależ to zera w porównaniu do Favreu, aż głowa mała, że dostali cokolwiek do reżyserowania!!!
koniec spoilera

Czapki z głów.

Trzyma poziom

A mnie się podobało. Jak dla mnie cała seria trzyma poziom, nie ma szału, ale nie ma też poważnych powodów do narzekania. Taki jest styl tego serialu i tyle. Swoją drogą, czy to była Mon Cala?

Natomiast to co mi się najbardziej spodobało to występ Titusa Wellivera. No kurczę, aktor stworzony do roli imperialnego oficera xD

Re: Trzyma poziom

Col. Frost napisał:
Swoją drogą, czy to była Mon Cala?


-----------------------
Raczej nie, zwało się to Trask.

Re: Trzyma poziom

Dzięki, musiało mi umknąć. W każdym razie się dziwiłem, że Imperium szlaja się po Mon Cala, a Nowa Republika o tym nie wie

Re: Trzyma poziom

Raczej to jakaś kolonia

Re: Trzyma poziom

Col. Frost napisał:

Natomiast to co mi się najbardziej spodobało to występ Titusa Wellivera. No kurczę, aktor stworzony do roli imperialnego oficera xD

-----------------------

O tak, pan Czarny Dymek zdecydowanie na plus odcinka. Szkoda że tak szybko zakończył udział.

Titus Welliver

Col. Frost napisał:
Natomiast to co mi się najbardziej spodobało to występ Titusa Wellivera. No kurczę, aktor stworzony do roli imperialnego oficera xD
-----------------------

Zdecydowanie potrzebujemy więcej takich aktorów w tym serialu! Strasznie rażą mnie bezpłciowe postacie drugiego planu jak w serialach z ubiegłego wieku.

Podjarometr pękł !

P E Ł N E 10/10, this is the way.

Najsamwpierw - Quarreni!. Można ?, można. Piknie było.
Maniacy CW i Rebelsów powinni być zachwyceni, boo ... nie będę spoilerował . No i jest Sasha . A tyle było rozkminiania co i jak, a tu prawdziwą petardą jest ... nie będę spoilerował .
Ta jedna scena, w której pojawia się wątek miecza, no, proszę ja kogo, coś czuję, że w finale będzie się działo oj będzie. Nie wszystko może się ułożyć po myśli Mando ...

I takaż myśl podczas tego zaje*istego odcinka mnie najszła ... jakże marnego poziomu są sikłele, jakiż zmarnowany potencjał, echh

To co, będzie Aśka w następnym odcinku ?

Re: Podjarometr pękł !

Raczej ona będzie w 5, za który odpowiadać będzie D. Filoni, ale mogę się mylić. 😊

Re: Podjarometr pękł !

Sasha słabo

Wszyscy się zachwycają...

...a mnie nudzi prawie tak jak drugi odcinek.

Plusy:
początek spoilera
+Widok zniszczonego statku "płynącego" w kosmosie jak na początku drugiej części KOTOR-a
+ "Don`t play with your food"
+ Scena na statku
+Wyjaśnienie kwestii "hełmowej"
+Mando biegnący na grupę szturmowców z ładunkami wybuchowymi
+ Mon Calmari robiący według zasady "u siebie rób jak u siebie..."

+/- Bo Katan. Nie jestem fanem dodawania postaci z TCW. Przywodzi to na myśl ideę wokół której zostało zrobione tfu rebels. Dodatkowo nie potrzebne kłamstwo z jej strony odnośnie jeedai, skoro mogła powiedzieć prawdę. Liczyłem że dostanie za to z pięści od mando, zwłaszcza po naigrywaniu się z "this is the way" jednak się przeliczyłem.

Od czasów oddzielenia się jej od "death watch" próbuje się z niej robić dobrą osobę co mnie brzydzi. Była po stronie palącej wioski grupy terrorystów, bez cienia wątpliwości, i było cacy. Rogaty zabił jej kochasia i siostrę to nagle wzorcowy superbohater...bo dwa razy pomogła tym dobrym. Śmiech na sali.

Jedyne plusy jej wystąpienia w tym odcinku to "He didn`t kill your brother...I did." i wyjaśnienie kwestii "hełmowej`.

koniec spoilera

Minusy:
początek spoilera
-Schemat odcinka według wzorca z tfu rebels.
-Ahsoka Tano. Zginęła podczas walki z Vaderem a podróże w czasie nie istnieją w sw.
-Mando znowu zachowuje się jak pierdoła, którą każdy jest w stanie oszukać.
koniec spoilera

Ogólnie 5 na 10. :

"This is not the way.

Trochę lepiej, ale...

Nie było tak słabo jak w drugim odcinku, fabuła ruszyła trochę do przodu, no właśnie, ale.

Nie podoba mi się kierunek w którym idzie serial, wprowadzanie postaci z TCW. Pal licho jeśli to będą małe cameo raz na kilkanaście odcinków, jakoś przeżyję. Ale ten odcinek sugeruje nam niestety coś innego. Fabułę kręcącą się przez najbliższy czas wokół Ahsoki, w perspektywie majaczy jakieś przejmowanie władzy przez BoKatan czy jak się ona nazywa, jakieś kontynuacje starych wątków z seriali animowanych. Za którymi nigdy nie przepadałem, które traktowałem jako jakieś tam osobne miniuniwersum w ramach SW.

Pierwszy sezon przypasował mi świetnie przez to że tworzył własną historię, własnych bohaterów gdzieś na obrzeżach głównych wątków SW. Tutaj trzeci odcinek i już ze wszystkich Mando w galaktyce, nasz Mando trafił oczywiście na Bobę Fetta i jedną z głównych postaci TCW, która wysyła go do jeszcze główniejszej postaci TCW. Po drodze pewnie trafi na Sabine, która pomaluje mu zbroję w fikuśne kolorki.

Z głupotek, jak to dobrze że galaktyka SW pełna jest wielkich stworzeń z wielkimi zębami, które nie potrafią żuć przed połknięciem.


XD

Końcówka mistrzowska. Coś w tym jest...


Natomiast to CW oznacza, że chyba kładę lagę całkowitą na tą produkcję. To jasno pokazuje, że Disney nie umie wymyślić nic od siebie. E7 zerżnął z E4, a i tak wyszła kupa, pierwszy sezon Mando wyglądał jak sitcom, a teraz wybitnie brakuje idei, więc... fan service pełną gębą. Czyli najniższa linia oporu.

Te silne kobiety...

Re: Trochę lepiej, ale...

niestety pora umierać.

Najlepszy

jak na razie, odcinek tego sezonu. początek spoilera Wreszcie pojawili się inni Mandalorianie, w tym Bo-Katan.
Ostatecznie potwierdzono pojawienie się Ahsoki.
No i dowiedzieliśmy się dlaczego Din Djarin nie ściąga hełmu, a Mandalorianie z TCW i Rebels nie mieli z tym żadnego problemu.
koniec spoilera

Re: The Mandalorian 2x03

No w końcu coś się zaczęło dziać. W końcu coś o Mandalorze i Ahsoce. A Imperium wciąż ma flotę i zajmuje Mandalorę... Republika nic z tym nie robi?

Re: The Mandalorian 2x03

Republika to w tym czasie zajmuje się obsadzaniem miejsc przy korycie, a nie odbijaniem planet dziwaków w śmiesznych zbrojach. Życia nie znasz?

Re: The Mandalorian 2x03

Mon Mothma przeprowadziła generalną demobilizację, nie ma floty, nie ma armii

Re: The Mandalorian 2x03

Republikę obchodzą tylko światy jądra, na innych nic nie działa.

Re: The Mandalorian 2x03

Zajęło czy opuściło?

The Mandalorian 2x03: The Heiress

Na pewno lepszy niż drugi odcinek, ale do pierwszego to nadal brakuje, że ho ho.

Nie podnieca mnie absolutnie powrót jakichś bohaterów TCW czy Rebels - Mandalorianie w TCW to gówno i jeden z najbardziej dziadowskich wątków, a Rebeliantów nie oglądałem. W sumie średnio nawet kojarzyłem kim jest Bo-Katan Ahsoki też absolutnie nie mam ochoty tu oglądać i w ogóle to wolałem, jak serial o Mandalorianinie biegł sobie własnym torem, bez zszywania go z animowanymi produkcjami.

Cała reszta to taki typowy odcinek The Mandalorian, na poziomie. Plus za Quarrenów, są ok. Zobaczymy, jak będzie dalej.

Ehh...

re

Jakby coś ruszyło, ale to nadal odgrzewane kotlety kina lat 80 i 90. Ten odcinek oglądało się już lepiej niż poprzedni. Ale nadal leci w dół poziom.

Tylko nie ona...

Tylko nie ona... Tylko nie ona! Tylko nie Smark!
http://www.nooooooooooooooo.com/

S02E03

Nowy odcinek, nowa kabała, w którą wplątuje się nasz Mandalorianin.

Uwaga na spoilery.

Cieszy mnie, jak zawsze, obecność "starych ras", tym razem są to Kalamarianie i Quarrenowie. Najwyraźniej wspólnie skolonizowali księżyc. Podoba mi się sposób, w jakich zostały pokazane macki tych drugich, pozostają w ruchu, są ładnie animowane. Kostiumy pobratymców Ackbara wyglądają już bardziej sztucznie.
Kalamarianin-mechanik ma irytujący głos. I twarzowy sweter. W ogóle, osada rybacka w mojej opinii została ciekawie zaprojektowana.

Było oczywistym, że wyprawa na pełny ocean skończy się kontaktem z jakąś podwodną poczwarą. W prawie każdym odcinku Mandalorianina pojawia się większe, bądź mniejsze zwierzę, co uznaję za duży plus, bo ładnie nam to rozbudowuje wszechświat.

Rację ma Lubsok, który zauważył, że Bo-Katan powinna wyglądać starzej, niż przedstawiono to na ekranie. Jej obecność ani mnie nie ziębi, ani mnie nie grzeje. Ale dla fanów TCW i Rebels jej pojawienie się z pewnością przyniosło niemało frajdy. Podobnie, jak początek spoilera wspomnienie Ahsoki. Gdy panna Tano debiutowała, szczerze jej nie lubiłem, potem stała mi się raczej obojętna. Dlatego też serce nie zaczęło mi bić szybciej, gdy jej imię padło z ust naszej rudowłosej Mandalorianki. koniec spoilera Okaże się, jak rozwiążą jej kwestię w przyszłych odcinkach, aczkolwiek wolałbym, żeby nie zagrzała w nich miejsca na długo. Serial spokojnie mógłby poradzić sobie bez częstej obecności początek spoilera Jedi koniec spoilera.

Mam wrażenie, że ekipie Bo-Katan zbyt łatwo poszło w starciu z Imperialnymi. Acz otworzenie włazu przypomniało mi jedną z misji Kyle’a Katarna z Jedi Outcast na pokładzie "Doomgivera", kiedy trzeba było w pewnym momencie pozbyć się wielu szturmowców, poprzez wyłączenie pól siłowych w hangarach niszczyciela.

W sumie, odcinek oceniam nieco lepiej, niż poprzedni. Szkoda, że znowu miał krótszy czas trwania.

...

Już myślałem że tym razem na krakena zapolują, na szczęście nie. Mniej męczący, imperialni, mando, było ok, solidne 6 na 10

Re: ...

Nie ma Gogla tam, bo by se w 30 sekund mogli wyguglać Jedi.

9/10

Pani Howard chyba wyciągnęła wnioski, ewentualnie papcio Ron dał jej kilka lekcji, bo tym razem nie było takiego dramatu jak przy czwartym odcinku. Solidny odcinek, przyjemny choć jego wadą jest długość. Czekasz cały tydzień na 30 minut, to tak trochę przykro.

Darksajber

No, stało się to czego się obawiałem.
Bo skąd ktoś kto nie oglądał TCW ani Rebels, ma wiedzieć czym jest jakiś darksajber?

Re: Darksajber

Niech obejrzy, bo naprawdę warto

Re: Darksajber

A to nie powiąże tego z finałem sezonu pierwszego? Zresztą pewnie przyjdzie czas wyjaśnienia znaczenia i historii darksabera. Nie zdziwilbym się gdybyśmy poznali znowu historię Tarra Vizsli, Mando Jedi.

Nawiązania a casuale

W ogóle ja mam taka teorię, że to zupełnie nie jest problem. Jak ktoś nie wie co to darksaber, Cobb Vanth, Bo-Katan to przecież nic sie nie dzieje. Może przypadkiem kiedyś pozna geneze tych postaci, ale nie jest to potrzebne do zrozumienia historii serialu i wciąż można się interesowac tymi postaciami.

Re: Nawiązania a casuale

Masz rację, ale dalej się obawiam czy nie zamienią tego w sequel Rebels(osobiście nie miałbym nic przeciwko, ale trudno byłoby się zorientować w tym komuś kto np. nie lubi kreskówek)

Re: Darksajber

No nie przesadzajmy. W dobie internetu i dostępności informacji nie widzę tu żadnego problemu.Jak ktoś nie wie co to jest darksaber albo kim jest Bo-Katan.Wystarczy 5 sekund w google, żeby się dowiedzieć.

Re: Darksajber

Serial ma być zrozumiały a.nie jak Skywalker odrodzenie. Darksaber było wprowadzone wcześniej.

Re: Darksajber

Czego ty w tym serialu nie rozumiesz? Przecież mniej więcej wyjaśnili kim jest Bo-Katan.Jeśli chodzi o miecz to pewnie prędzej czy później będzie wyjaśnione.To nie jest główny wątek, żeby od razu było wiadomo co to jest.

Re: Darksajber

Tak jak napisał Dropson, Bo-Katan dla klasycznego widza to tylko jakaś spadkobierczyni "tronu" Mandalore i cała ta ekipa to inni Mandalorianie, myślący w inny sposób. Nie musisz znać historii Bo-Katan, zupełnie tu nie ma znaczenia i jest tylko smaczkiem. Podobnie z Cobbem w pierwszym odcinku.

Co do darksabera to pokazali go pod koniec 1 sezonu i raczej po nazwie jesteś w stanie powiązac, że Bo-Katan chce tego miecza, który miał Gideon w koncówce sezonu. Tyle. A jak przyjdzie co co do czego to będą ten temat jeszcze rozwijać, nie martw się.

Mando + Clone Wars + Rebels

Po średnim drugim odcinku fabuła ruszyła do przodu. Dowiadujemy się nieco więcej o klanie naszego Mando. Świetnie patrzy się na działających razem w boju Mandalorian. Zaczyna się wplatanie wątków z Clone Wars i Rebels. Może to wyjść serialowi na dobre albo być tragiczną pomyłką. Nie chciałbym aby serial przerodził się w Star Wars The Greatest Hits. Moja recenzjo-opinia tutaj. https://youtu.be/pjrWjT4VEFY

The Mandalorian 2x03

Well, wygląda na to, że będzie powtórka z zeszłego roku, premiera to petarda, a potem do finału tylko jakieś pierdololo.

Na plus scena jak potwór z zupy zaatakował Baby Yodę (xDDD) oraz akcja na barce.

Minusy to oczywiście wspomnienie Ahsoki, która działa na mnie jak płachta na byka (jak się pojawi to chyba na jakichś proszkach będę musiał obejrzeć jej odcinek), wygląd Bo-Katan (i walenie łopatą bo łbie - przecież fan i tak ją pozna, a casuale mają w dupie kto to), zmarnowanie Titusa Wellivera (tylko gadał i stał - WTF?) i scena z tym drugim oficerem (to jakiś sitcom? naprawdę żałosny moment).

Ogólnie to nie wiem, czy Favreau jest nieogarnięty, czy to jakiś mocarny trolling.

Facehugger

Lubsok napisał:
Na plus scena jak potwór z zupy zaatakował Baby Yodę (xDDD)
-----------------------

Ja się spodziewałem facehuggera w poprzednim odcinku (z tych jaj), a nie z zupy! :O

Re: The Mandalorian 2x03

I znów ten problem krótkich odcinków, co kasy było szkoda???KORPORACJI!??

Czy tylko mi się wydaje że Bo wygląda trochę za młodo jak na swój wiek??

Odcinek na pewno lepszy od poprzednika jednak szału nie ma, za krótka akcja i mały smaczek z JEDI na koniec.

Możliwe że nie długo znów zobaczymy twarz Pedro Pascala.

I jestem ciekaw jak zrobili wizualnie Ahsoke.

PS: Czy przypadkiem BO nie widziała kiedyś Mistzra Yody? Bo tak jakoś wygląd znajdy nie zrobił na niej wrażenia, tym bardziej jak Mando zdradził gdzie znajda ma trafić

Re: The Mandalorian 2x03

Sifo-Dyass napisał:
PS: Czy przypadkiem BO nie widziała kiedyś Mistzra Yody? Bo tak jakoś wygląd znajdy nie zrobił na niej wrażenia, tym bardziej jak Mando zdradził gdzie znajda ma trafić
-----------------------
O spotkaniu Bo-Katan z Yodą nic nie wiem, ale pamiętajmy o dwóch rzeczach. To że dla nas Yoda jest jednym z nielicznych przedstawicieli swojej rasy, nie znaczy, że w galaktyce ich brakuje. Poza tym galaktyka pełna jest różnych ras i pewnie niewiele osób zna je wszystkie, więc trzeba być przygotowanym na poznanie czegoś nowego.

Re: The Mandalorian 2x03

Poza tym koleżanka Bo-Katan (ta grana przez Saschę) widziała Mando i Baby Yodę w dokach, więc pewnie dokładnie wszystko jej zreferowała.

Re: The Mandalorian 2x03

Aśka jak Aśka. Wizualnie albo będzie lepiej, albo gorzej .
Bardziej mnie interesuje, jaką fabularną petardę przygotowali w związku z jej pojawieniem się w serialu

Re: The Mandalorian 2x03

Żeby tylko to nie był to nie wypał

Chwała i część Imperium!

Odcinek przyjemnie się oglądało, mimo że był krótki.
Fajna była scena z lądowaniem, gdzie musieli ich wyciągać z wody.

Bo Katan - faktycznie wygląda za młodo. I trochę sztucznie wyglądają jej włosy; widać, że to peruka. Duży plus za pojawienie się jej (co było i tak wiadome).

Oficerek - taki opalony widać, że często jeździ na wakacje. Ogólnie te sceny na mostku wyglądały jak z kina lat 80/90, oczywiście z nowoczesną grafiką i efektami, podobnie jak cały odcinek.

Moff Gideon - też plus za pojawienie się na hologramie. A po za tym, czy tylko mi się wydaję, że on prowadzi wojnę po swojemu?

Spotkanie się żabek - jak że Spore. Nawet muzyczkę dali podobną jak w tej grze. Albo może tylko tak mi się wydaję?

Scena na statku Mando z ośmiorniczką - super, że wpadli na to abyśmy mogli zobaczyć przez parę sekund perspektywę widzenia tej ośmiorniczki, jak jest pełno Baby Yodów na ekranie.

Dubbing - momentami sztuczny. Ale w sam raz dla młodszych widzów. Tak mi się wydaję.

Lądo(wodo)wanie

Mimo że odcinek na razie najkrótszy, to jest krokiem do przodu w porównaniu do poprzednich i fabuła powoli ruszyła z kopyta. Fajnie się ogląda Mandalorian w akcji.

Na minus znowu postaci poboczne, które nie mają kompletnie żadnej osobowości, nasz Mando poznaje trzech innych, z czego odzywa się tylko Bo, a pozostała dwójka tylko chodzi i się gapi, jak niemowy.

PS. Lądo(wodo)wanie "najs end izi" XD

Re: The Mandalorian 2x03

Na uwagę odcinka trzeciego drugiego sezonu "The Mandalorian", sądzę, zasługuje również kolejny easter-egg do Uniwersum Alien: ,,bąbelek" zostaje zaatakowany przez mackopodobne, jak twarzołap z Obcy. 8-my Pasażer Nostromo, ,,jedzenie, którym nie powinno się bawić" - jakby powiedział to opiekun malucha, przewodnik dla niego, jako ,,znajdy", Din Djarin. Scenka z ,,twarzołapem" wyglądała uroczo, przezabawnie, filuternie, co dodatkowo podkreślało zmieszanie Bąbelka, gdy to coś go zaatakowało, wypłynąwszy z gęstej zupki, i pokarcenie go za ,,zabawy jedzeniem". To ,,pokarcenie" miało w sobie mega dużo archetypowego ciepła płynącego od ojca i opiekuna. Nie zapomnijmy o modelu konstrukcji dźwiga, widocznym w tym odcinku, powstałym na bazie maszyny kroczącej AT-AT. I co istotne jestem zdania, że dziwna niepewność ex-imperialnych obecnych w pojeździe Imperium (nie pamiętam dokładnie specyfikacji modelu konstrukcji i jego nazwy) może być nawiązaniem do podobnych objawów zachowań poruczników/kadetów z "The First Order", których taką oto specyfikę przedstawił w "Star Wars: Episode VIII. The Last Jedi" Rian Johnson; członków najniższego bodaj szczebla struktury Najwyższego Porządku obsługujących systemy sterownicze, o ile dobrze pamiętam Superniszczyciela Klasy M: "Supremacy".

Na występ Ahsoki w "The Mandalorian" czekam z graniczną, ledwo co utrzymywaną cierpliwością; trzymam kciuki za ,,smarka" - togrutańską padawankę, a tak właściwie... to dalej padawankę, albo wciąż adepta Jedi, a nie jakiegoś Mistrza czy Rycerza, skoro Ahsoka - jak wiemy patrząc na ,,animowany" i książkowo-,komiksowy Nowy Kanon - porzuciła Zakon Jedi, przyjmując tym samym ciężar obowiązku ,,Strażnika Jedi". W przypadku tej postaci geekowsko intrygujące jest to, że wspomniała ją akurat elitarna Mandalorianka, Bo-Katan. Tylko ile tej Ahsoki będzie? Oby nie pojawiła się ona w ostatnich minutach finału drugiego sezonu produkcji; oby z jej postacią nie związany był w tym epizodzie jakiś mega zwrot akcji, co mogłoby sugerować, że Ahsoka zajęłaby stałe miejsce w obsadzie trzeciego sezonu!

Long live the Empire

Podobał mi się, ależ mi się podobał, no podobał bardzo odcinek trzeci

Imperium - ludzka twarz kadry oficerskiej i pilotów - coś czego unikał Lucas w filmach a co serial w końcu przedstawił - to też ludzie. Pełni strachu, uwięzieni hierarchią i regulaminami. Zwłaszcza ci dwaj piloci co chwila spoglądający na siebie z wytrzeszczonymi oczami mocno zapadli mi w pamięci - to mógł być każdy z nas! skuszony stabilną pracą, dodatkami do służby i jasną ścieżką rozwoju.

Mandalorian Mandalorianinowi nierówny - czy ja mam wrażenie, że autorzy serialu próbują wrócić do klasycznych nomadów, przeprosić się z fanami legend? Pacyfistyczny odłam z serialu zawsze wydawał mi się nieporozumieniem, Karen Traviss doprowadził chyba do załamania nerwowego - mimo, że do jej twórczości mam sporo zastrzeżeń to jednak jej wizja (w którą włożyła wiele serca i czasu) Mandalorian jako zabójców i wojowników była o wiele bardziej sensowna niż grupa mało rozganiętych cywilów mieszkających w "szklanych domach" Żeromskiego. Teraz poznajemy kolejny radykalny odłam, wielbiący jedynego, prawdziwego Mandalora, rodem z starożytnych bitew z Jedi i Sithami.

Strzelanie się w tym odcinku było nadzwyczaj dobre i mocne, żądnej litości dla wędkarzy, dobijanie szturmowców, trochę walki wręcz i korzystanie z taktyki. Jak na gwiezdne wojny było brutalnie, ale bez kiczu i fikołków rodem z serialu wojny klonow.

Re: Long live the Empire

cwany-lis napisał:
Imperium - ludzka twarz kadry oficerskiej i pilotów - coś czego unikał Lucas w filmach a co serial w końcu przedstawił - to też ludzie. Pełni strachu, uwięzieni hierarchią i regulaminami. Zwłaszcza ci dwaj piloci co chwila spoglądający na siebie z wytrzeszczonymi oczami mocno zapadli mi w pamięci - to mógł być każdy z nas! skuszony stabilną pracą, dodatkami do służby i jasną ścieżką rozwoju.
-----------------------

A kadra oficerska w Imperium Kontratakuje i szybka ścieżka awansu, z której wszyscy zdawali sobie sprawę?

Re: Long live the Empire

Tylko tam Vader karał za niekompetencję i to w zasadzie tylko kadrę oficerską co było na rękę ambitnym, czekającym w długiej kolejce do awansu Oczywiście w kanonie nowym i starym zrobili z Lorda Sithów rzeźnika, zwłaszcza w serii marvela przechodzi sam siebie masakrując szeregi Imperialnych bo ma zły dzień.

W Mando mamy młodych kadetów, pewnie akademię kończyli tuż przed Endorem. Ich jedyną winą było to, że znaleźli się w złym miejscu pod dowództwem fanatycznego przełożonego. Ale sama scena była kapitalna, gdy wspomniany jegomość dwukrotnie prosi o wsparcie z kamienną twarzą.

Re: Long live the Empire

Ludzie chyba zapominają czym zakończył się nadmierny pacyfizm Nowych Mandalorian, oraz jakie ego Traviss miała i pewnie wciąż ma.

Jest lepiej

Odcinek zdecydowanie lepszy niż druga odsłona tego sezonu, ale poprzeczka była tak nisko ustawiona, że ciężko było jej nie przeskoczyć.

Jest niewielki postęp w fabule serialu. Sam scenariusz odcinka również ciekawy - twórcy oszczędzili nam zanudzania dwa razy pod rząd. Zdecydowanie największym plusem przedstawienie imperialnych i wszystkie sceny na mostku - widać było emocję i całkiem fajną grę aktorską, czego trochę brakuje u pozostałych bohaterów.

Na minus długość odcinka. Smutne to, że twórcy upierają się na odcinki długości takich jakie mają sit-comy. Jeśli odcinek jest ciekawie zbudowany to ledwo co człowiek zaczyna się wkręcać, a on już do końca zmierza.

Ciekawi mnie natomiast jakie będzie w przyszłości rozwinięcie wątków z Bo Katan i Mandalorianami. Bo patrząc się na to w jakim miejscu serialu jesteśmy mam wrażenie, że to może być zarysowanie historii pod dopiero kolejny sezon.

Re: Jest lepiej

Rusis napisał:

Ciekawi mnie natomiast jakie będzie w przyszłości rozwinięcie wątków z Bo Katan i Mandalorianami. Bo patrząc się na to w jakim miejscu serialu jesteśmy mam wrażenie, że to może być zarysowanie historii pod dopiero kolejny sezon.

-----------------------

Bo-Katan potwierdziła swoją obecnością w odcinku drugim trzeciego sezonu "The Mandalorian", że nie tylko ona, ale i cała kultura (Tak każe obyczaj!) - ta cała mała ojczyzna Mandalorian, jako wątek w serialu, co podejrzewam, rozwinie się dopiero w trzecim sezonie. W przyszłej serii odcinkowej tego tworu disneyowskiego rozwinie się również sama postać Ahsoki. Nie łudźmy się, nie sądzę aby Togrutanka ,,nawiedziła włości" "The Mandalorian" od razu z grubej rury - w epizodach / rozdziałach XIII - XVI - nadając produkcji z miejsca mega-dynamiki i jeszcze większego hype`u na to, co sobą prezentuje. Ahsoka Tano zostanie stałą towarzyszką naszego tytułowego Mando w trzecim sezonie tej gwiezdnowojennej serialowej perełki.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.