TWÓJ KOKPIT
0
FORUM The Mandalorian

The Mandalorian 2x04

Hego Damask 2020-11-18 13:43:45

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2021-04-18

Skąd: Wrocław

W piątek nowy odcinek, a w nim pewnie bohater Weathersa, który wyreżyserował i Cara, i pewnie będą naprawiać statek Mandalorianina naszego ulubionego

Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu The Mandalorian.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

LINK
  • imię

    psp 2020-11-18 14:08:01

    psp

    avek

    Rejestracja: 2017-10-10

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd:

    nie wiem czy mi umknęło... główny bohater ma jakieś imię?

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    AJ73 2020-11-18 14:12:13

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: Galactic Empire

    No to, jeden odcinek przed Aśką . Ewentualnie już w tym, Din Djarin spotka się z heroiną Filoniego

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    disclaimer 2020-11-18 16:53:05

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

    Skąd: Skywalker Ranch

    Rzekomy tytuł i opis.

    "The Siege."

    "The Mandalorian rejoins old allies for a new mission."

    Ja jednak wątpię czy zobaczymy tu Aśkę. Te "rejoins", przygotowania mogą chwilę potrwać

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    Peter_D 2020-11-18 18:43:27

    Peter_D

    avek

    Rejestracja: 2004-03-13

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: Łódź

    Czy tym razem Mando popchnie historię do przodu, czy znów będzie rozwiązywał side questy?

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    PsychO_GhouL 2020-11-18 19:38:10

    PsychO_GhouL

    avek

    Rejestracja: 2018-06-03

    Ostatnia wizyta: 2021-03-31

    Skąd:

    Stawiam na akcję na Nevarro i uwolnienie Mythrola z s1e1 + walka z imperialnymi.

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    Elrond123 2020-11-20 09:30:57

    Elrond123

    avek

    Rejestracja: 2017-05-19

    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

    Skąd: Kepler-438b

    -początek spoilera Dark science. Cloning. Secrets only the Sith new. To klon Palpsa w zbiorniku? Moff Gideon robi się naprawdę ciekawą postacią. koniec spoilera

    LINK
  • Hm

    Hego Damask 2020-11-20 10:48:57

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: Wrocław

    Całkiem ciekawe było. Baby Yoda i miętusy śmieszne scena z kablami też Pojawił się jeden z pilotów Republiki z odcinka o pająkach, Mythrol też zabawny Stara rasa czyli Aqualishowie też się pojawia.

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    Adam Skywalker 2020-11-20 11:42:30

    Adam Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2021-02-25

    Skąd: Hetzal Prime

    Akcja jakoś taka , ale odcinek fajny, bo zaczynają powoli układać się odpowiedzi na ważne pytania.

    March of the Resistance :

    I ten pomnik IG-11 I zobaczyliśmy szkołę w SW, koncept który w Force Collector mi tak nie pasował, a teraz zaczynam go akceptować.

    A jak to jest w kanonie z początek spoilera Chandrillą? Dalej powinna być stolicą Nowej Republiki? Nie pamiętam, wiem że przez jakiś czas stolica była na tej rolniczej planecie... koniec spoilera

    LINK
    • Re: The Mandalorian 2x04

      Slavek_8 2020-11-20 14:05:42

      Slavek_8

      avek

      Rejestracja: 2010-06-25

      Ostatnia wizyta: 2021-04-16

      Skąd:

      Adam Skywalker napisał:
      I ten pomnik IG-11
      -----------------------

      :ooo Zupełnie go nie zauważyłem! Świetny smaczek.
      Co do Chandrilli, to wg źródeł różne planety były stolicami "na zmianę", a decydowało jakieś głosowanie. Może po Nakadii wybrano ponownie Chandrillę.

      Adam Skywalker napisał:
      Akcja jakoś taka
      -----------------------

      A mi się właśnie bardzo podobały sceny akcji w tym odcinku. Gina to się umie efektownie naparzać.

      Ogólnie świetny odcinek, padło kilka odpowiedzi na ważne pytania.

      LINK
  • Bardzo spoko

    Devizz 2020-11-20 13:58:05

    Devizz

    avek

    Rejestracja: 2011-08-15

    Ostatnia wizyta: 2021-01-06

    Skąd: The Outer Rim

    Bylem dosc pewien, ze nie zobaczymy jeszcze Ahsoka, ale tego co zobaczylismy w bazie imperium na Nevarro sie nie spodziewalem. https://youtu.be/k2jqmt-wx3I

    LINK
  • Zaskakująco dobry

    Rusis 2020-11-20 14:08:12

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

    Skąd: Wrocław

    Początek odcinka zapowiadał kolejnego side-questa, który swoim scenariuszem będzie równie porywający jak drugi odcinek tego sezonu. Okazało się natomiast, że owszem otrzymaliśmy side-questa, ale przy okazji również kolejny element do układanki w historii całego serialu. Powoli, bo powoli, ale fabularnie wychodzimy na plus.

    Sama akcja w odcinku również pozytywnie wypadła. Warta, z elementami humorystycznymi.

    Na minus "bombelek". Dowcip z wiecznie głodnym malcem był śmieszny za pierwszym razem, może i zabawny za drugim i trzecim, ale opowiadany w kółko zaczyna nudzić i żenować.

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    disclaimer 2020-11-20 14:34:05

    disclaimer

    avek

    Rejestracja: 2016-03-06

    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

    Skąd: Skywalker Ranch

    Tak, mamy side-quest, ale mamy i midichloriany (choć nie w pełnej nazwie)

    Czy po całych Zewnętrznych Rubieżach kręci się 3-4 pilotów Republiki na krzyż?

    I czy naprawdę wciśnięcie w to wątku Palpora jest takim wielkim zaskoczeniem, zwłaszcza w obliczu TROSki, gdzie znamy rezultat?

    4/10, bo na stałym poziomie, ale nie było ani Boby, ani Aśki, ani nawet Michael Biehna.

    LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    Gator 2020-11-20 16:44:37

    Gator

    avek

    Rejestracja: 2018-10-10

    Ostatnia wizyta: 2021-04-17

    Skąd: Zbąszynek

    Podobało mi się. Spodziewałam się fillera, ale okazało się, że odcinek wniósł coś do głównego wątku. Fajnie.

    LINK
  • Hmm

    AJ73 2020-11-20 17:37:07

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: Galactic Empire

    Ogólnie, znów super
    Poziom sweet baby Yody przekroczył tym razem skalę
    Mechanicy z Navarro to cudotwórcy
    Sceny pościgu są wizualnie palce lizać.

    A L E ... początek spoilera baza Imperium ... znów klony ???, i kto był w tych tubkach ?, pliizzzzzz tylko nie mówcie mi, że to O N ! ... F U * K, naprawdę, no ileż można ? (o, zaczynam hejcić na mój ulubiony serial !)
    Czy naprawdę NIKT tam nie potrafi czegoś oryginalnego napisać ???
    Ale, jedno jest pewne, że gdy malec wpadnie w ich łapska, to nie skończy to się dobrze. Chyba już wiemy, do czego jest im potrzebny.
    Moff Gideon - ciekawostka, że gdy pojawia się na ekranie, to muzyka staje się nagle złowieszcza. Przypadek, czy mają jakiś złowieszczy pomysł w zanadrzu, o którym powie w następnym odcinku Aśka ?
    koniec spoilera
    Jedno jest dla mnie już pewne. Ten serial dopiero teraz zacznie się rozkręcać, a potencjał z tego może być na kilka sezonów.

    This is the way


    LINK
  • Hmm

    lukaszzz 2020-11-20 18:47:22

    lukaszzz

    avek

    Rejestracja: 2003-06-26

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd:

    Pierwsza połowa kiepska. Z młodym schodzą powoli na poziom Jar Jara - rażenie się prądem, podkradanie żarcia, wymioty, tylko czekać aż wdepnie w poodoo.

    Za to w drugiej zaczęło się W KOŃCU dziać. Trzy i pół odcinka zapychaczy, żeby nareszcie dostać coś co nie będzie albo o niczym, albo o tym jak to Filoni nie potrafi się rozstać z TCW.

    Jak dla mnie to nie początek spoilera klony Palpa mieliśmy w słoikach. Pewnie to jakiś wczesny etap całej operacji, wstępne testy, ale wyraźnie jest tam też mowa o podaniu krwi młodego jakiemuś ochotnikowi - raczej nie mówią o Palpatinie. Zastanawiają mnie też te czarne pancerze na końcu - nie są to zdecydowanie uniformy pilotów TIE Fighterów. Wyglądają podejrzanie Kylo Renowato Czyżby jakiś projekt wzmocnionych midichlorianami dark trooperów? Klony Vadera? koniec spoilera.

    LINK
  • Jest ok

    Col. Frost 2020-11-20 18:49:25

    Col. Frost

    avek

    Rejestracja: 2010-01-23

    Ostatnia wizyta: 2020-12-29

    Skąd: Col. Frost

    Dla mnie chyba najlepszy odcinek sezonu, a przynajmniej podczas oglądania bawiłem się najlepiej. Choć może to przez to, że w pierwszym odcinku nie podobał mi się sposób przedstawienia Vantha i jego miasta, więc zapewne na ocenę wpłynęły moje niespełnione oczekiwania, czego zwykle staram się unikać.

    Ale wracając do tematu. Bobo był przeuroczy (niczym Baby Groot - chyba każdemu się to skojarzyło), a jego śmieszek po początek spoilera zniszczeniu TIE`a koniec spoilera cudowny. W sumie udany powrót bohaterów z pierwszego sezonu, choć nie mogę pozbyć się wrażenia, że to tak trochę bardziej po to byśmy o nich zbyt łatwo nie zapomnieli niż dlatego, że faktycznie byli potrzebni w tej fabule początek spoilera (nawet jeśli w pewnym momencie akcja koncentruje się tylko na nich) koniec spoilera. Być może znowu powrócą w finale.

    Trochę nie rozumiem zarzutów o początek spoilera te przeklęte klony koniec spoilera. Też nie przepadam (delikatnie mówiąc) za tym rozwiązaniem fabularnym, ale to już się stało, musztarda po obiedzie. A ja bardzo chciałbym się dowiedzieć jak Imperium przekształciło się z tego co widzieliśmy po bitwie o Jakku w to co nas wita na początku sequeli. I być może w serialu otrzymamy choć częściową odpowiedź na to pytanie. Dla mnie to plus.

    LINK
  • re

    gwiazdor90 2020-11-20 18:51:30

    gwiazdor90

    avek

    Rejestracja: 2016-04-23

    Ostatnia wizyta: 2021-03-29

    Skąd: Kobyłka

    Wreszcie fajny odcinek z klimatem SW. Bez udawania czegoś. Ciekawa akcja, i ta końcówka.

    LINK
  • Pozytywne zaskoczenie

    cwany-lis 2020-11-20 19:24:04

    cwany-lis

    avek

    Rejestracja: 2003-07-31

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: Sopot

    Spodziewałem się kameralnej misji pobocznej w stylu szukania siodła dla Płotki a dostałem prawie, że Krwawego Barona.

    Istna jazda bez trzymanki - Imperialni co prawda padają w ilościach hurtowych, ale to pewnie wina stagnacji na opuszczonej bazie. Pościgi i strzelanie - prima sort. Ale znakomite efekty to już standard serii. Imperialna baza - aż mi się przypomniały misje z Jedi Outcast, ta surowa architektura, toporne panele obsługi, duże konsolety i reaktor do wysadzenia.

    Mam wrażenie, że Moff Gideon próbuje uwrażliwić na moc żołnierzy z probówki. I te czarne zbroje - znowu Jedi Outcast się kłania.

    Bąbelek i sceny z kablami i oreo - dla mnie bąbelka nigdy nie za dużo. Istne złoto. Cara też fajna, przygarnęła jak widzę tchórzofretkę.

    I Imperialna Pani Oficer niezwykle urodziwa - może to taka nowo kanoniczna Isard.

    Jestem mile zaskoczony.

    LINK
    • Re: Pozytywne zaskoczenie

      Col. Frost 2020-11-20 20:21:35

      Col. Frost

      avek

      Rejestracja: 2010-01-23

      Ostatnia wizyta: 2020-12-29

      Skąd: Col. Frost

      cwany-lis napisał:
      I Imperialna Pani Oficer niezwykle urodziwa - może to taka nowo kanoniczna Isard.
      -----------------------
      Tak szczerze, to dopóki się nie odezwała, byłem przekonany, że to facet xD

      LINK
    • Re: Pozytywne zaskoczenie

      JarJar_binks 2020-11-22 14:38:19

      JarJar_binks

      avek

      Rejestracja: 2017-04-26

      Ostatnia wizyta: 2021-04-17

      Skąd: Busko-Zdrój



      Epizod 4-ty drugiego sezonu "The Mandalorian" był niesamowicie klimatyczny, mega dobry. Niebieskie ciastunia Oreo, to teraz będzie hit. Na pewno ,,prawa" do ciasteczek Bąbelka zostaną wykupione. ,,Czerwone do Niebieskiego... nie, nie... ten kabelek do tego, o właśnie ten" - scenka na pokładzie pogruchotanego Brzeszczota o sile niewyobrażalnej słodyczy, jak z disneyowskiego archetypu filmu familijnego, co wyglądało i tak uroczo, jakoś niesamowicie geekowsko.

      To ,,coś" z probówki w byłej placówce imperialnej na Nevarro, która okazała się nie być aż,,taka była", to sądzę jacyś ,,żołnierze przyszłości", którzy mieliby być wrażliwi na Moc, ale po co? Dla ,,budzącego się do życia powoli Imperatora", którego potajemnym akolitą byłby Gideon? Albo jest to dorastający do właściwej formy okaz eksperymentalny, będący fizyczną powłoką dla świadomości Imperatora? O tak, w końcu zostały wspomniane midichloriany - biologiczne łączniki z Mocą w gwiezdnowojennym Uniwersum. Kruca fuks, ode mnie ocena odcinka: 10/10!

      LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    Sifo-Dyass 2020-11-20 20:21:26

    Sifo-Dyass

    avek

    Rejestracja: 2015-09-29

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: Tam gdzie wszystko się zaczęło...

    Yoda elektromechanik hit, tego jeszcze nie grali.
    Jest na 1/4 etatu w Dziale Utrzymania Ruchu Brzeszczota.

    Odcinek całkiem całkiem, trzyma poziom i trochę popchał wątek do przodu.

    LINK
  • ....

    Karaś 2020-11-20 20:39:28

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: София

    Nareszcie ładny i fajny odcin

    LINK
  • Dziura w głowie

    Adam Skywalker 2020-11-20 20:40:00

    Adam Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2021-02-25

    Skąd: Hetzal Prime

    Pamiętacie jak wszyscy się śmiali po TROS, dlaczego Palpatine hoduje sobie od razu poranionych Snoke`ów? Spójrzcie na ten obrazek z Reddita.

    https://www.reddit.com/r/StarWarsLeaks/comments/jxs60z/comparison_between_experiment_and_snoke_in_tank/

    Potwór z dzisiejszego odcinka ma nie tylko głowę zranioną w bardzo podobny sposób, ale jest nawet dla tego potencjalne wytłumaczenie. Przecież Dr. Pershing mówi, że próbowali transmitować krew z midichlorianami Dziecka jakiemuś odbiorcy.

    Snoke został stworzony przez Palpatine`a, był narzędziem, a jednak potrafił posługiwać się Mocą, a za tą umiejętność odpowiadają przecież w dużej mierze midichloriany.

    To chyba serio idzie w tym kierunku. TEN Snoke może być jednym z Dark Trooperów, których widać na końcu, a może być wyhodowaną gdzie indziej istotą, stworzoną na tej samej zasadzie. Warto wziąć też pod uwagę, że mroczni żołnierze z końcówki mogą być zmyłką i czymś w ogóle niezwiązanym z projektem Pershinga. W końcu pracujący nad nimi naukowcy mają inne mundury od tych, którzy zajmują się klonami.

    LINK
    • Re: Dziura w głowie

      lukaszzz 2020-11-20 20:46:06

      lukaszzz

      avek

      Rejestracja: 2003-06-26

      Ostatnia wizyta: 2021-04-18

      Skąd:

      Adam Skywalker napisał:

      Potwór z dzisiejszego odcinka ma nie tylko głowę zranioną w bardzo podobny sposób, ale jest nawet dla tego potencjalne wytłumaczenie. Przecież Dr. Pershing mówi, że próbowali transmitować krew z midichlorianami Dziecka jakiemuś odbiorcy.

      -----------------------

      Ale gdzie to wytłumaczenie? Od kiedy to transfuzji dokonuje się przez wielki otwór w czaszce?

      LINK
      • Re: Dziura w głowie

        AJ73 2020-11-20 20:54:28

        AJ73

        avek

        Rejestracja: 2017-10-12

        Ostatnia wizyta: 2021-04-18

        Skąd: Galactic Empire


        Dodam jeszcze, że to NIE jest Snoke.
        Czasowo by się to nie zgadzało. W tym momencie, kiedy oni widzą tą tubkę, Snoke powinien już "działać", a nie być w tym słoiku.

        LINK
        • Re: Dziura w głowie

          Adam Skywalker 2020-11-20 21:01:56

          Adam Skywalker

          avek

          Rejestracja: 2014-08-04

          Ostatnia wizyta: 2021-02-25

          Skąd: Hetzal Prime

          lukaszzz - to Star Wars. W ziemskim życiu nie przejmujesz się w ogóle żyjącymi w krwi istotkami, które potrafią kontrolować rzeczywistość wokół Ciebie.

          AJ73 - The Mandalorian chętnie czerpie z innych historii, ale jest też początkiem paru konkretnych retconów i "naciągnięć". To że coś zostało wspomniane w adaptacji TFA, nie znaczy, że będzie jakkolwiek obchodziło teraz Jona Favreau.

          LINK
        • Re: Dziura w głowie

          Darth Rodianin 2020-11-20 22:11:43

          Darth Rodianin

          avek

          Rejestracja: 2017-07-12

          Ostatnia wizyta: 2021-04-08

          Skąd: Rodia

          AJ73 - Snoke już był podobno w książce "Koniec i początek: Dług życia". Był tam opis jak Rae Sloane spotyka jakiegoś mężczyznę na Coruscant w złoto-niebieskiej szacie.
          A trylogia Aftermach dzieje się parę lat po VI, podobnie jak Mandalorian.

          LINK
          • Re: Dziura w głowie

            cwany-lis 2020-11-20 22:53:16

            cwany-lis

            avek

            Rejestracja: 2003-07-31

            Ostatnia wizyta: 2021-04-18

            Skąd: Sopot

            Trylogia Aftermath rozgrywa się na przestrzeni roku, półtora jaki minął od zniszczenia drugiej Gwiazdy Śmierci.

            Snoke może być klonem na zasadzie przekaźnika woli Palpatine`a - taki klon instant z własną wolą i instrukcjami, gdy nie jest w zasięgu swego mocodawcy.

            LINK
          • Re: Dziura w głowie

            darth sheldon hiszpański inkwi 2020-11-20 23:30:55

            darth sheldon hiszpański inkwi

            avek

            Rejestracja: 2014-08-04

            Ostatnia wizyta: 2021-04-19

            Skąd: Topola Wielka

            To nie był aby Mas Amedda?
            Swoją drogą ciekawe co z nim

            LINK
          • Re: Dziura w głowie

            Col. Frost 2020-11-21 00:11:06

            Col. Frost

            avek

            Rejestracja: 2010-01-23

            Ostatnia wizyta: 2020-12-29

            Skąd: Col. Frost

            A to nie był Gallius Rax czasami? Słabo już pamiętam całą trylogię i nie bardzo kojarzę moment, o którym piszesz.

            LINK
            • Re: Dziura w głowie

              darth sheldon hiszpański inkwi 2020-11-21 02:37:18

              darth sheldon hiszpański inkwi

              avek

              Rejestracja: 2014-08-04

              Ostatnia wizyta: 2021-04-19

              Skąd: Topola Wielka

              Rax to admirał (i umarł podczas trylogii)
              i wyglądał mniej więcej tak
              https://vignette.wikia.nocookie.net/star-wars-canon-extended/images/0/02/Gallius6.jpg/revision/latest?cb=20170721235025

              LINK
              • Rax i trylogia Aftermath

                Mistrz Mateusz 2020-11-21 03:06:23

                Mistrz Mateusz

                avek

                Rejestracja: 2011-04-04

                Ostatnia wizyta: 2021-04-19

                Skąd: Piła

                Gdy czytałem trylogię Aftermath, a było to już sporo czasu temu, bo bodajże na przełomie 2017 i 2018 roku (albo nawet 2016 i 2017, jak niby miałbym to spamiętać 🤷🏼‍♂️😅), swoją twarz na twarz Raksa udzielił mojej wyobraźni Wojciech Karalus. Nie mam ani trochę pojęcia, dlaczego akurat Wojciech Karalus był moim Raksem. Jedyny sposób, w jaki mogę to skomentować jest taki, że niezbadane są wyroki mojej (i zapewne każdego) wyobraźni. 😅

                Tym niemniej zdarza mi się - zupełnie nieplanowanie (a więc może powinienem zamiast „mi” napisać „mojemu umysłowi?; dosyć to przerażające gdy przychodzi do zdania sobie sprawy z tego, jak bardzo nasze umysły są odrębnymi bytami i jak bardzo codzienne sytuacje zmuszają nas do nadawania im - za pomocą języka - rangi ciała obcego właśnie, niezależnego od naszej woli) podstawiać pod książkowe postacie twarze znanych mi ludzi, aktorów często. Z kolei za Sinjira, który jest jedną z moich ulubionych postaci z trylogii Aftermath, jeśli wręcz nie ulubioną, w mojej głowie robiła jakaś postać z Uncharted, której imienia po szybkim guglowaniu nie byłem w stanie ustalić (po guglowaniu w internecie rzecz jasna, bo o guglowaniu w mojej pamięci nie ma co pisać, bo moja pamięć jest tak krótka i słaba, że mogę zapomnieć o tym, by na niej polegać i by w ogóle zawracać sobie nią - nomen omen - głowę); cytując bumerskiego klasyka, którego z pewnością kojarzycie z memów: bo to trzeba do tego przysiąść na spokojnie. 😅

                Tym niemniej wydaje mi się, że postać ta była antagonistą pierwszej części. Cóż, chyba nie jestem w stanie tego ustalić, więc nie pozostaje mi nic innego jak zagrać/obejrzeć cykl tych gier jeszcze raz. Prawda jest taka, że pewnie da się to całkiem szybko i bezboleśnie zweryfikować, ale sprawa wygląda tak, że mi się nie chce. 😂

                Za to o wiele chętniej zagrałbym sobie w Uncharted właśnie (albo chociaż obejrzał na jakimś jutubie czy coś). I może, jak już wokół wątku trylogii Aftermath widzę, że się kręcicie, a ja go pociągnąłem, choć w nieoczywistą i bardzo oftopową stronę, za co musicie mi wybaczyć, to sobie też i tę trylogię odświeżę. Zwłaszcza że z niej - tak samo jak z tego wspomnianego nieszczęsnego Uncharted - niewiele po tylu latach pamiętam. A wydaje mi się, że w kontekście potencjalnych przyszłych wydarzeń w drugiej połowie sezonu Mandalorianina, w której wszystko się na pewno rozkręci, odświeżenie Aftermath może się okazać przydatne. Tylko żeby jeszcze czasu na to wszystko starczyło. 😂

                Jeszcze raz przepraszam za ten oftop i masę jego dygresji. Nie gniewajcie się, proszę. 🙏


                Niech Moc będzie z Wami.

                LINK
            • Re: Dziura w głowie

              Darth Rodianin 2020-11-21 20:28:48

              Darth Rodianin

              avek

              Rejestracja: 2017-07-12

              Ostatnia wizyta: 2021-04-08

              Skąd: Rodia

              Właśnie to raczej nie był ani Rax ani Amedda. Nawet tu na bastionie, na forum ktoś przywoływał ten fragment i też rozważali czy to był Snoke. Tylko nie mogę znaleźć tego.
              Opis zgadza się z postacią Snołka- wysoki, jakieś złoto-niebieskie szaty. Z tego co pamiętam, był opisany jako wysoki z dużą dłonią, (Snoke ma właśnie duże dłonie) którą wyciągnął aby spojrzeć Rae w oczy... no właśnie. Czy to nie jest podobne do sceny z TLJ, gdy miał dłoń na policzku Rey i jej patrzył prosto w oczy. Nawet było takie coś w The Rise of Kylo Ren:

              https://images.app.goo.gl/ohmxDy6Nz95mcH9n7

              LINK
        • Re: Dziura w głowie

          rebelyell 2020-11-22 23:33:20

          rebelyell

          avek

          Rejestracja: 2009-12-01

          Ostatnia wizyta: 2021-04-19

          Skąd: Kovir

          AJ73 napisał:

          Dodam jeszcze, że to NIE jest Snoke.
          Czasowo by się to nie zgadzało. W tym momencie, kiedy oni widzą tą tubkę, Snoke powinien już "działać", a nie być w tym słoiku.

          -----------------------

          Czy to jest potwierdzone, czy tylko domysły? Bo mam braki w nowym kanonie

          LINK
          • Re: Dziura w głowie

            Col. Frost 2020-11-23 09:56:59

            Col. Frost

            avek

            Rejestracja: 2010-01-23

            Ostatnia wizyta: 2020-12-29

            Skąd: Col. Frost

            Stawiam na domysły. Jeśli się nie mylę to pierwsze chronologiczne pojawienie się Snoke`a ma miejsce w komiksie Rise of Kylo Ren i ma już miejsce po zniszczeniu świątyni Jedi Luke`a. Oczywiście można uznać, że działał już przynajmniej parę lat wcześniej, bo w końcu był głosem w głowie Bena.

            Można by też wyciągnąć wniosek, że skoro rządził Najwyższym Porządkiem to musiał na tę pozycję zapracować, co by potwierdzało przypuszczenia, że w trakcie Mandalorianina już działał. Jednakże równie dobrze jego droga na szczyt mogła wyglądać tak, że któregoś dnia przed dowództwem Porządku pojawił się droid z twarzą Palpka, który im zakomunikował, że od dziś Snoke tu rządzi i tyle

            LINK
            • Re: Dziura w głowie

              rebelyell 2020-11-23 21:49:35

              rebelyell

              avek

              Rejestracja: 2009-12-01

              Ostatnia wizyta: 2021-04-19

              Skąd: Kovir

              Col. Frost napisał:
              Oczywiście można uznać, że działał już przynajmniej parę lat wcześniej, bo w końcu był głosem w głowie Bena.
              -----------------------

              No toż to przecież Palpi - nie potrzebował do tego samego Snoke`a w formie fizycznej


              Col. Frost napisał:
              Jednakże równie dobrze jego droga na szczyt mogła wyglądać tak, że któregoś dnia przed dowództwem Porządku pojawił się droid z twarzą Palpka, który im zakomunikował, że od dziś Snoke tu rządzi i tyle

              -----------------------

              Też tak przypuszczam. Albo po prostu ktoś na szczytach władzy przekazał podwładnym wolę Palpatine`a oraz fakt, iż to Snoke dowodzi plus mały pokaz siły, jak z Huxem zamiatającym podłogę...

              LINK
              • Re: Dziura w głowie

                AJ73 2020-11-23 22:15:18

                AJ73

                avek

                Rejestracja: 2017-10-12

                Ostatnia wizyta: 2021-04-18

                Skąd: Galactic Empire

                Nie ma chyba wprost powiedzianego, kiedy się pojawił. Przyjmijmy zatem, że działał w cieniu (wydarzeń)
                Ważniejszym jest jednak, że jeśli Snołk był technicznie rzecz biorąc, nieudanym klonem Palpatina, znaczyłoby to, że Gideon robi eksperymenty z klonami samego Imperatora

                Wciąż jednak obstawiam, że są to force-sensitive-super-shadow-trooperzy

                LINK
                • Re: Dziura w głowie

                  Col. Frost 2020-11-23 22:43:39

                  Col. Frost

                  avek

                  Rejestracja: 2010-01-23

                  Ostatnia wizyta: 2020-12-29

                  Skąd: Col. Frost

                  Ale to chyba nie jest tak, że Snoke był nieudanym klonem Palpka (był chyba bardziej udany niż to jego ciało, zawieszona na żurawiu). Był po prostu sztucznie stworzoną istotą (zapewne klonem), którą poddano eksperymentom by mogła władać Mocą. Miał własny umysł, chociaż sterowany przez Palpka (o czym jednak nie wiedział).

                  LINK
                  • Re: Dziura w głowie

                    rebelyell 2020-11-23 23:15:21

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

                    Skąd: Kovir

                    Może Snoke to efekt uboczny eksperymentów nad nowym ciałem Palpatine`a, którego ten postanowił użyć jako swoją marionetkę?

                    LINK
                  • Re: Dziura w głowie

                    Col. Frost 2020-11-24 00:40:26

                    Col. Frost

                    avek

                    Rejestracja: 2010-01-23

                    Ostatnia wizyta: 2020-12-29

                    Skąd: Col. Frost

                    To też jest oczywiście możliwe. Chociaż Palpek to raczej ten przewidujący i zwykle wszystko przebiega zgodnie z jego planem. Chyba że akurat ktoś go wrzuca w rdzeń Gwiazdy Śmierci czy coś.

                    LINK
                  • Re: Dziura w głowie

                    rebelyell 2020-11-24 19:55:17

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

                    Skąd: Kovir

                    Nie tylko przewidujący, ale i każdą nieprzewidzianą zmianę wplatając w swój plan i idealnie adaptując go do niej. No chyba, że "Plagueis" już nie jest kanoniczny

                    LINK
              • Re: Dziura w głowie

                Col. Frost 2020-11-23 22:40:40

                Col. Frost

                avek

                Rejestracja: 2010-01-23

                Ostatnia wizyta: 2020-12-29

                Skąd: Col. Frost

                rebelyell napisał:
                No toż to przecież Palpi - nie potrzebował do tego samego Snoke`a w formie fizycznej
                -----------------------
                Pytanie kto powstał pierwszy, Snoke czy sklonowany Palpi? Ja obstawiam jednak Snoke`a, na co może wskazywać kiepski stan ciała Palpka (zapewne niezbyt trwałego). No i gdyby miał swoje ciało wcześniej, to na co właściwie był mu ten Snoke?

                LINK
                • Re: Dziura w głowie

                  rebelyell 2020-11-23 23:14:07

                  rebelyell

                  avek

                  Rejestracja: 2009-12-01

                  Ostatnia wizyta: 2021-04-19

                  Skąd: Kovir

                  Czy to nie Palpi stworzył Snoke`a? Wtedy to najpierw musiałby osiąść w sklonowanym ciele, by potem stworzyć Snołka, którym kierował. Hmmm. Zaś kiepski stan ciała Senatu wiązał się chyba z jego potężną Mocą, której klon nie był w stanie znieść.

                  LINK
                  • Re: Dziura w głowie

                    Col. Frost 2020-11-24 00:39:00

                    Col. Frost

                    avek

                    Rejestracja: 2010-01-23

                    Ostatnia wizyta: 2020-12-29

                    Skąd: Col. Frost

                    Co do tego ostatniego możesz mieć rację. Co do tego pierwszego to zależy. Mogło być przecież tak, że Snoke powstał w oparciu o plan Palpka, który ten stworzył na wypadek swojej śmierci i który zaczęły wdrażać tej jego droidy (Gallius Rax, operacja Cinder itd.). Elementem tego planu mogło być stworzenie Snoke`a, którego np. mógł stworzyć Gideon. Snoke żył sobie jakiś czas na własną rękę, a Palpi przejął nad nim kontrolę po tym jak zamontowali go na żurawiu. A może był na tyle silny w Mocy by oddziaływać na Snoke`a nawet nie posiadając ciała? W końcu w sequelach Duchy Mocy potrafią oddziaływać na otoczenie.

                    Niemniej to tylko domysły, a co więcej, jedna z wielu możliwości.

                    LINK
                • Re: Dziura w głowie

                  AJ73 2020-11-23 23:16:36

                  AJ73

                  avek

                  Rejestracja: 2017-10-12

                  Ostatnia wizyta: 2021-04-18

                  Skąd: Galactic Empire

                  Tu już wchodzimy w dylematy, co było pierwsze - jajko czy kura ?

                  LINK
    • Re: Dziura w głowie

      AJ73 2020-11-20 21:05:06

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2021-04-18

      Skąd: Galactic Empire

      Nie wiem, czy prezesy EA nie rwą sobie właśnie resztek włosów z głowy. Ta ostatnia scena z Gideonem, wygląda mi to na kanonizowanie Shadowtrooperów z "JK2 Jedi Outcast"

      LINK
      • Re: Dziura w głowie

        WuOJot 2020-11-20 21:30:16

        WuOJot

        avek

        Rejestracja: 2018-04-12

        Ostatnia wizyta: 2021-04-18

        Skąd: Żólwin

        Faverau chyba jest fanem starych gier od LucasArts. W co drugim odcinku nawiązanie do Kotora, w drugim odcinku pierwszego sezonu ja dla mnie ta scena z piaskoczołgiem była istnym nawiązaniem do Super Star Wars, teraz ci ShadowTroopersi, aż się boję co będzie, jeszcze okaże się że zobaczymy Starkillera w którymś odcinku.

        LINK
        • Re: Dziura w głowie

          AJ73 2020-11-20 21:51:41

          AJ73

          avek

          Rejestracja: 2017-10-12

          Ostatnia wizyta: 2021-04-18

          Skąd: Galactic Empire

          Yep.
          Dodam jeszcze, że straszne nieogary w tym Disneyu są. Po dzisiejszym odcinku aż się samo nasuwa, że ten serial powinien ukazać się zaraz po TLJ. Byłby idealnym nawiązaniem do tego nieszczęsnego wskrzeszenia Senatu, i ciekawym pomostem, gdyby to sensownie spięli.
          Filmu by nie uratował , ale pokazał szersze tło wydarzeń po klęsce Imperium.

          LINK
          • Re: Dziura w głowie

            darth sheldon hiszpański inkwi 2020-11-21 02:42:10

            darth sheldon hiszpański inkwi

            avek

            Rejestracja: 2014-08-04

            Ostatnia wizyta: 2021-04-19

            Skąd: Topola Wielka

            A nie było aby już spekulacji, gdzieś tak po 3 odcinku 1 sezonu, że Herzog i Pershing robią dla Palpatine

            LINK
          • zły czas emisji

            rebelyell 2020-11-22 23:37:09

            rebelyell

            avek

            Rejestracja: 2009-12-01

            Ostatnia wizyta: 2021-04-19

            Skąd: Kovir

            Zdecydowanie byłby to dobry sposób na zwiększanie napięcia i byłoby zaskoczenie, że to się tak fajnie łączy! Zawalili!

            LINK
          • Re: Dziura w głowie

            Smok Eustachy 2020-11-23 00:48:10

            Smok Eustachy

            avek

            Rejestracja: 2017-02-13

            Ostatnia wizyta: 2021-03-10

            Skąd: Oxenfurt

            AJ73 napisał:
            Yep.
            serial powinien ukazać się zaraz po TLJ.

            -----------------------
            Zamiast a nie zaraz.
            Czy Cara Dune jest powszechnie hejtowana za bycie Mary Sue.

            LINK
            • Re: Dziura w głowie

              RodzyN jr. 2020-11-24 10:40:31

              RodzyN jr.

              avek

              Rejestracja: 2007-05-21

              Ostatnia wizyta: 2021-04-19

              Skąd: Grodzisk Maz.

              Nie, ale aktorkę hejtuje się za wyrażanie własnych poglądów.

              LINK
            • Re: Dziura w głowie

              AJ73 2020-11-24 14:17:07

              AJ73

              avek

              Rejestracja: 2017-10-12

              Ostatnia wizyta: 2021-04-18

              Skąd: Galactic Empire

              Nie widzę związku.
              I gdzie tu widzisz marysuizm Cary ? To, że jest silną babką, to ma być dowód na jej marysuizm ?
              Keri Zorri też była silna, i jeszcze bardziej mi to nie przeszkadzało

              LINK
              • postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                Smok Eustachy 2020-11-24 15:30:00

                Smok Eustachy

                avek

                Rejestracja: 2017-02-13

                Ostatnia wizyta: 2021-03-10

                Skąd: Oxenfurt

                Ja nie widzę marysuimu, odnoszę się do dwójmyślenia dialektycznego:
                Argumenty ad personam wysuwane są ad personam: incele, męskie szowinistyczne świnie, boją się silnych kobiet. A Cary jakoś się nie boja i nie wysuwają zarzutów o Mary Sue wobec niej. Ciekawe dlaczego? Cary się nie boją a Rey się boją. Mulan się boją i Michały Burnham.
                Dwójmyślenie takie.

                LINK
                • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                  Col. Frost 2020-11-24 15:45:02

                  Col. Frost

                  avek

                  Rejestracja: 2010-01-23

                  Ostatnia wizyta: 2020-12-29

                  Skąd: Col. Frost

                  Jak dla mnie sporo nadinterpretujesz. Nie powiem, że rzeczy, o których piszesz nie mają żadnego wpływu na ocenę, bo pewnie u części publiki mają. Ale w przypadku Rey nie chodzi o to, że ona jest silną, niezależną kobietą. Tu chodzi o sposób prowadzenia tej postaci, która potrafi wszystko sama, bez pomocy, bez nauki, bez przygotowania, pstryk i już umie. Gdyby była mężczyzną zarzut pozostawałby taki sam, tylko nie byłaby nazywana Mary Sue.

                  A Mulan jest po prostu przeciętnym filmem z bardzo negatywnym PR-em. Jakoś przy kreskówce nikt nie ma problemu z tym, że kobieta jest głównym bohaterem (jak zresztą w większości kreskówek Disneya).

                  LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    Smok Eustachy 2020-11-24 16:15:40

                    Smok Eustachy

                    avek

                    Rejestracja: 2017-02-13

                    Ostatnia wizyta: 2021-03-10

                    Skąd: Oxenfurt

                    Jeszcze raz bo widzę że niejasno się wyraziłem:
                    Masz Doktrynę, wg. której Mary Sue to wynik samczej obawy przed silnymi kobietami. Z drugiej strony argumenty za Mary Sue są niezbite i nie ma szans na podjęcie z nimi dyskusji. Można unieważnić je poprzez zdyskredytowanie rozmówcy jako męskiej szowinistycznej świni. Incela.
                    Etc logika jest narzędziem samczej dominacji.

                    W myśl Doktryny samce powinny nazywać Carę Mery Sue a jakoś niech chcą. Jak to świadczy o Doktrynie?

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    AJ73 2020-11-24 17:25:47

                    AJ73

                    avek

                    Rejestracja: 2017-10-12

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

                    Skąd: Galactic Empire

                    Nad-interpretujesz.

                    I kolega Col. Frost dobrze trafił. W przypadku Rey chodzi o sposób prowadzenia postaci. Nikt tu się nie obawiał Rey jako silnej kobiety, tylko że (co de facto się stało, moim zdaniem) unieważni story Anakina, Luke`a (zabierze mu nazwisko), na końcu pokona samego Licza, któremu nie dały rady zastępy Jedi.
                    Rey w zamyśle Kennedy miała być Lukiem w spódnicy, a Star Warsy miały być głównie kobieco-centryczne (force is a female), tak samo jak i przyszłe, główne filmy z Rey.
                    Taki był moim zdaniem plan Kaśki, ale TROSKA chyba jej uświadomiła dobitnie, że nie tędy droga.

                    Cara nie ma z tym nic wspólnego.




                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    Smok Eustachy 2020-11-24 17:29:47

                    Smok Eustachy

                    avek

                    Rejestracja: 2017-02-13

                    Ostatnia wizyta: 2021-03-10

                    Skąd: Oxenfurt

                    Czekaj poszukam nagrań to zobaczysz. Tej rudej np. https://www.youtube.com/channel/UCun2ipCb3fwZVI1TccKLh0w

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    darth_numbers 2020-11-25 07:15:35

                    darth_numbers

                    avek

                    Rejestracja: 2004-08-03

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

                    Skąd:

                    Col. Frost napisał:
                    potrafi wszystko sama, bez pomocy, bez nauki, bez przygotowania, pstryk i już umie. Gdyby była mężczyzną zarzut pozostawałby taki sam, tylko nie byłaby nazywana Mary Sue.
                    -----------------------

                    Luke był DOKŁADNIE taki sam. 100% komiksowych superbohaterów jest dokładnie takich samych. Rey jest nawet nieco subtelniejsza w swoim "superbohaterstwie" Ale jest BABĄ w STARWARSACH i to jest PROBLEM!

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    darth_numbers 2020-11-25 07:18:59

                    darth_numbers

                    avek

                    Rejestracja: 2004-08-03

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

                    Skąd:

                    AJ73 napisał:
                    Nikt tu się nie obawiał Rey jako silnej kobiety, tylko że (co de facto się stało, moim zdaniem) unieważni story Anakina, Luke`a (zabierze mu nazwisko), na końcu pokona samego Licza, któremu nie dały rady zastępy Jedi.
                    -----------------------

                    Normalnie tragedia!! Unieważniła, zabrała, pokonała!! Cry me a river, bitch

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    Smok Eustachy 2020-11-25 13:06:52

                    Smok Eustachy

                    avek

                    Rejestracja: 2017-02-13

                    Ostatnia wizyta: 2021-03-10

                    Skąd: Oxenfurt

                    Luke nie był. Tu się zgina dziób pingwina. Luke dostawał solidny łomot zanim załapał.

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    Zablokowany 2.0 2020-11-25 16:58:34

                    Zablokowany 2.0

                    avek

                    Rejestracja: 2019-10-16

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-11

                    Skąd:

                    darth_numbers napisał:
                    Normalnie tragedia!! Unieważniła, zabrała, pokonała!! Cry me a river, bitch
                    -----------------------
                    Podsumowując:
                    -Używanie słowa powszechnie uważanego za obraźliwe i wulgarne.
                    -Dużo wykrzykników
                    -Brak argumentów

                    Słaby troll 1/10. Ewentualnie brak pogodzenia się z rzeczywistością oraz nie zapoznanie się m.in z terminem:
                    https://www.urbandictionary.com/define.php?term=projecting

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    Col. Frost 2020-11-25 18:10:00

                    Col. Frost

                    avek

                    Rejestracja: 2010-01-23

                    Ostatnia wizyta: 2020-12-29

                    Skąd: Col. Frost

                    Nie, nie był. Są pewne podobieństwa, ale pisanie, że był "dokładnie taki sam" (jeszcze wyróżniając wyraz "dokładnie"), to spore nadużycie. Luke potrzebował nauczycieli, choćby po to by go nakierowali w dobrą stronę, Rey zaczęła korzystać z Mocy sama z siebie i to od razu bijąc, w czymś w rodzaju mentalnego pojedynku, kolesia, który trenował od lat (a ponoć ten koleś był całkiem silny). To trochę tak jakby Luke naparzał się jak równy z Vaderem w ANH.

                    Luke odbył, krótki bo krótki, ale jednak trening u Yody. Rey wysłuchała od Luke`a ze trzy jego regułki, a i tak wyniosła z tego mniej więcej tyle samo, a może nawet więcej od Skywalkera.

                    Luke przegrał z Vaderem i to dość łatwo w ESB. A Rey z kimś przegrała? Niestety, ale Luke musiał się mierzyć z przeszkodami by dojść do celu. Rey je pokonywała, jak gdyby nie było to nic trudnego.

                    To że Rey jest kobietą nie jest problemem, a już na pewno nie dla mnie. W SW jest cała masa silnych bohaterek. Leia, Padme, Ahsoka, Sabine, Hera, Jynn, L3, w starym kanonie była chociażby Mara Jade. Fakt, że postacie męskie są w zdecydowanej większości, więc nie dziwię się potrzebom niektórych by ten stosunek zmienić. Aczkolwiek te kobiece postacie mają swoich fanów (a niektóre nawet antyfanów, ale ja nie o tym), potrafią być ciekawie zbudowane, a ich historia być interesującą. O Rey tego powiedzieć nie mogę. Chociaż potencjał na pewno miała.

                    LINK
                  • Rey

                    rebelyell 2020-11-25 18:47:44

                    rebelyell

                    avek

                    Rejestracja: 2009-12-01

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

                    Skąd: Kovir

                    Col. Frost napisał:
                    Luke przegrał z Vaderem i to dość łatwo w ESB. A Rey z kimś przegrała? Niestety, ale Luke musiał się mierzyć z przeszkodami by dojść do celu. Rey je pokonywała, jak gdyby nie było to nic trudnego.
                    -----------------------

                    A pierwsze spotkanie z Kylo Renem, gdy nawet nie zdążył się spocić?

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    darth_numbers 2020-11-25 20:45:04

                    darth_numbers

                    avek

                    Rejestracja: 2004-08-03

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

                    Skąd:

                    Od razu na początku zaznaczam, że to co piszę niżej stanowi moją własną interpretację znaczenia i symboliki SW i nie znaczy to że to jest jedyna możliwa interpretacja, wprost przeciwnie oczekuję na kontrpropozycje TL DR na końcu

                    W sumie siż zgadzam, Luke nie był dokładnie taki sam. W najważniejszym filmie cyklu, tam gdzie go poznajemy i spotykamy wszystkich najważniejszych bohaterów, tam gdzie ustanowione są podstawowe reguły świata SW, czyli STAR WARS z 1977 (celowo nie używam nazwy epizodycznej, ponieważ oryginalne STAR WARS`77 stanowi piękną całość i zamkniętą historię, która wcale nie wymaga kontynuacji) Luke jest o wiele silniejszy niż Rey. Traci przybranych rodziców, poznaje trudną prawdę (nie całą, jak się później okazuje) o ojcu, akceptuje istnienie mistycznej siły przenikającej wszystko i mającej wpływ na rzeczywistość, oraz co najlepsze - chłopak ze wsi oderwany od traktora wsiada w najnowocześniejszy myśliwiec i niszczy gigantyczną stację bojową odrzucając fizyczną technikę wojenną i zdając się na siłę duchową.

                    Traktowanie tej symbolicznej, bajkowej przypowieści w kategoriach realnego opisu kariery i rozwoju umiejętności żołnierza, dowódcy, mnicha, nawet w literaturze fikcji, moim zdaniem jest zupełnie nietrafne. Starwarsy to bajka dla dzieci i dorosłych, a postaci są symbolami sił i dążeń człowieka w naszym, rzeczywistym świecie. W SW nic nie ma sensu w codziennym tego słowa znaczeniu. SW nie tworzy fikcyjnego świata w rozumieniu klasycznego Science Fiction, ani nawet Space Opera. Świat SW jest "mistycznym" odbiciem duszy widza, wewnętrznego dziecka. Dlatego w SW technika, militaria, polityka, nie mają żadnego wewnętrznego sensu ani znaczenia, ponieważ NIE MAJĄ go mieć - są tylko ozdobnikiem. Dlatego, żeby cokolwiek ze świata SW "wytłumaczyć logicznie", trzeba tworzyć karkołomne konstrukcje, w których wytłumaczenia prowadzą do jeszcze większych sprzeczności wewnętrznych. Dlaczego? Świat nauki zna wytłumaczenie - całe rozumowanie prowadzone jest z błędnych aksjomatów (założenie o "sensowności i logice" świata SW).

                    Luke nie odbywa żadnego treningu. Gdy oglądam ESB, dla mnie oczywiste jest, że cała akcja trwa kilkadziesiąt godzin najwyżej (jeżeli w ogóle można mówić o czasie w SW). Luke już na początku filmu, ni stąd, ni zowąd umie używać Mocy do wpływania na świat fizyczny! KTO go tego nauczył? NIKT. Luke w tym momencie jest symbolem ZROZUMIENIA i rozwoju wewnętrznego.

                    Gdy film rozkręca się na dobre, a bohaterowie ulegają rozproszeniu i błądzą w ciemnościach, ścigani przez "siły Zła", Luke gdzieś sie "urywa". Wiadomo, spędza ten czas na "treningu" u Yody. Z puntu widzenia załogi Sokoła Millenium, Luke znika na kilkanaście godzin, po czym wraca odmieniony wewnętrznie. Luke nie odbywa "treningu" w klasycznym tego słowa znaczeniu, ponieważ prawdziwy trening trwa LATA, i jest celowym, codziennym, powtarzalnym wysiłkiem, który staje się po prostu życiem. Ile trwał trening w Klasztorze Shaolin? 21 lat do osiągnięcia stopnia mistrza? Całe życie dla mnichów, którzy mieli zostać w klasztorze i nauczać dalej? Luke wraca odmieniony, ponieważ doświadczył jakiegoś mistycznego doznania, które go przemienia. Ale nie jest to żaden "trening". Nie jest to nawet symbol treningu. Lucas był zbyt przebiegły i był zbyt sprawnym filmowcem, żeby popełnić taki błąd. Mógł pokazać klasyczny montaż "treningowy", jak w "Rockym", ale tego nie zrobił. Te krótkie przebieżki i medytacja za każdym razem prowadzą do jakiegoś mistycznego przeżycia, wizji, które są kwintesencją "treningu". Luke staje się potężny dzięki wewnętrznemu przebudzeniu.

                    Idąc do Rey, jej pierwszym poważnym przeciwnikiem jest Kylo Ren, który z całą stanowczością jest przedstawiany nie jako ktoś "potężny", lecz wprost przeciwnie - to despotyczny, sadystyczny słabeusz, rodzaj szkolnego dręczyciela, "mocny w gębie", grający cwaniaka tylko z ekipą równych sobie dresiarzy za plecami. Gdy zostaje sam na sam ze zdesperowanym przeciwnikiem, dla którego bycie obiektem dręczenia nie jest zabawą, momentalnie dostaje prawdziwy łomot. Ponieważ jego "trening" ograniczał się do znęcania się nad słabszymi pod kuratelą wujka - kryminalisty. Myślę też, że to jest jeden z powodów tego, że wielu fanów nienawidzi Kylo Rena. Ponieważ jest on realistycznym złoczyńcą a nie romantyczną wizją "Darksidera", na którą liczyło wielu widzów, postacią, z którą można by się potajemnie utożsamiać wewnętrznie, dając upust fantazjom o sile i zemście. Tego typu fantazje napędzają niestety psychikę wielu widzów kina rozrywkowego dziś, stąd gigantyczna popularność filmów o superbohaterach. Ale to inny temat.

                    Tak więc K.R. jest symbolem bezmyślnego okrucieństwa i wewnętrznej słabości, którą w istocie odczuwają wszyscy sadyści, i tego właśnie najbardziej się boją i nienawidzą.

                    Rey... Rey nie jest potężna. Nic a nic. Za każdym razem z opresji wychodzi dzięki wielkiemu szczęściu lub pomocy z zewnątrz. Cała jej droga naznaczona jest stratą. Rey nie pożąda żadnej siły, ani potęgi. Ucieka od niej (nie chce miecza! Na widok którego K.R. od razu oznajmia TO MOJE!). Nie jest w stanie uratować ani Hana, ani Luke`a, ani Lei. Ostateczne zwycięstwo Dobra, mimo jej wkładu, nie będzie jej udziałem. Rey z praktycznego punku widzenia na koniec TROS może być martwa. Mesjasz spełnił swoją rolę.
                    Rey jest bardzo ciekawym symbolem "losu człowieczego", ale spotka się z niechęcią, ponieważ tradycyjnie w roli takiego symbolu stawiano chłopów. Rey jest główną bohaterką w historii "larger than life" (tak, tak, dla na starych cyników może nie jest, ale zapytajcie dzieci), w której wszyscy ukształtowani przez naszą kulturę chcieli, musieli widzieć w tej roli chłopa. Kobieta, tak, ale jako pomocnica, matka, orędowniczka, pośredniczka, pocieszycielka strapionych, etc etc. Nie symbol życia i dążeń człowieka! To, że Rey jest kobietą, jest WIELKIM problemem, którego nikt nie chce nazwać głośno.

                    TLDR: Rey tak jak Luke jest symbolem. Symbol wygrywa, ale dla hecy, wbrew tradycji, podstawiono tam babę zamiast chłopa. Widzowie zdezorientowani!

                    LINK
                  • Re: postrzeganie silnej kobiety jako Mary Sue w świetle Mandalorianina.

                    AJ73 2020-11-25 21:05:01

                    AJ73

                    avek

                    Rejestracja: 2017-10-12

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

                    Skąd: Galactic Empire

                    Zapomniałem o najważniejszym ! - i ZNISZCZYŁA DZIECIŃSTWO !, ot co

                    LINK
                  • Re: Rey

                    Col. Frost 2020-11-25 21:18:20

                    Col. Frost

                    avek

                    Rejestracja: 2010-01-23

                    Ostatnia wizyta: 2020-12-29

                    Skąd: Col. Frost

                    Ciężko to nazwać walką, to raczej ucieczka Ale ok. To teraz trzeba się zastanowić, co się stało w te parę godzin, może jeden dzień, że najpierw Kylo ją pokonuje niemal pstryknięciem palców, a zaraz potem przegrywa z nią pojedynek w Mocy (czy jak to nazwać) i jeszcze (tak, tak, jest ranny, ale nie widać by mu to specjalnie przeszkadzało) dostaje od niej łomot w walce na miecze?

                    LINK
            • Re: Dziura w głowie

              Col. Frost 2020-11-24 15:40:08

              Col. Frost

              avek

              Rejestracja: 2010-01-23

              Ostatnia wizyta: 2020-12-29

              Skąd: Col. Frost

              A w ogóle jest Mary Sue? Bo dla mnie między Carą, a Rey jest spora różnica. Przepaść, bym powiedział.

              LINK
      • Re: Dziura w głowie

        darth sheldon hiszpański inkwi 2020-11-21 02:41:14

        darth sheldon hiszpański inkwi

        avek

        Rejestracja: 2014-08-04

        Ostatnia wizyta: 2021-04-19

        Skąd: Topola Wielka

        Shadow trooperzy albo dark trooperzy z pierwszej częsci, chodź ci drudzy to się już pojawili w pewnej formie w Rebels

        LINK
    • Re: Dziura w głowie

      Sifo-Dyass 2020-11-20 21:12:30

      Sifo-Dyass

      avek

      Rejestracja: 2015-09-29

      Ostatnia wizyta: 2021-04-18

      Skąd: Tam gdzie wszystko się zaczęło...

      Midichloriany to zło!!

      LINK
      • Re: Dziura w głowie

        Adam Skywalker 2020-11-20 21:17:10

        Adam Skywalker

        avek

        Rejestracja: 2014-08-04

        Ostatnia wizyta: 2021-02-25

        Skąd: Hetzal Prime

        Koncept do obronienia, choć trzeba się mocno nagłówkować. Gorzej z tym, jak został przedstawiony w Mrocznym widmie...

        LINK
  • Spoko

    Mossar 2020-11-20 22:02:39

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd:

    Mam trochę zgrzyt. Podobał mi się początek, wjazd do Nevarro, nowa wersja tego miasta i lekcja historii z paroma ciekawymi faktami. Klimat tej placówki też spoko, troche mi sie kojarzył z imperialnymi placówkami w TORze.

    No i wiadomo, to co wewnatrz i to co na końcu mnie mega interesuje i za to duży plus dla fabuły.

    Ale trochę nudziło mnie wzium wzium, strzelanie, blastery. Za dużo tej ucieczki, skuterów, TIE Fighterów, itd. Ale musze tez oddać, że praca kamery w niektórych z tych scen była świetna. Po prostu nie lubię przeciągających się scen pościgu. Jestem negatywnie wyczulony na sceny pościgu.

    Mimo to odcinek na spory plus przez względy fabularne i możliwe powiązania z sequelami.

    LINK
    • TIE

      rebelyell 2020-11-22 23:36:01

      rebelyell

      avek

      Rejestracja: 2009-12-01

      Ostatnia wizyta: 2021-04-19

      Skąd: Kovir

      Mossar napisał:
      Za dużo tej ucieczki, skuterów, TIE Fighterów
      -----------------------

      Mnie tam TIE nigdy się nie nudzą, jeden z charakterystycznych motywów kojarzących mi się ze SW od dziecka Btw czy one zawsze miały składane te panele boczne?

      LINK
  • Wooow

    Wooki3 2020-11-21 08:46:31

    Wooki3

    avek

    Rejestracja: 2015-11-29

    Ostatnia wizyta: 2021-04-01

    Skąd: Łódź

    Odcinek czwarty podobał mi się bardzo. Być może nawet najbardziej ze wszystkich dotychczasowych. Miał fenomenalny klimat pierwszej misji z Jedi Outcast. Ktoś tam chyba jest fanem gier ze starego EU. Najpierw KOtOR a teraz JKJO. Wizualnie cudowny, fajne stopniowanie napięcia gdy bohaterowie odkrywają laboratorium. Dużo dobrej akcji i trafionego humoru. Oby tak dalej. Moja recenzja i opinia tutaj. https://youtu.be/Vj1HzqZ82hc

    LINK
  • The Mandalorian 2x04

    Lubsok 2020-11-21 12:38:39

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2021-04-18

    Skąd: Białystok

    Całkiem dobry odcinek. Nie rozumiem zarzutów Mossara o za długi pościg (a co za tym idzie sceny akcji). Dzięki temu w końcu ma się wrażenie oglądania pełnoprawnego filmu, a nie taniego serialu.

    Fajnie też, że wspomnieli midichloriany. W ogóle cała ta akcja z klonowaniem jest zapewne związane ze stworzeniem Snoke`a i powrotem Palpiego. Chyba, że szykują jakiś twist i okaże się, że to coś zupełnie nowego. xD

    LINK
    • Re: The Mandalorian 2x04

      Mossar 2020-11-21 12:53:59

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-04-18

      Skąd:

      W sumie nie zarzut. Po prostu akurat nie takie sceny mnie pociągają w SW. Aczkolwiek byly świetnie nakręcone i pan ryba rzucał co jakis czas śmiesznym tekstem.

      LINK
    • Re: The Mandalorian 2x04

      AJ73 2020-11-21 14:47:45

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2021-04-18

      Skąd: Galactic Empire

      Ja mam wrażenie, że nas wkręcają trochę z tym klonowaniem. Żebyśmy wpadli w tą uliczkę skojarzeń Snoke-Palpatine.
      A po cichu szykują właśnie jakiś twist, którego nikt się nie spodziewa.
      Gdyby tylko okazało to się prawdą ... cóż, może Aśka będzie wiedziała więcej ?

      LINK
      • Re: The Mandalorian 2x04

        thx1138 2020-11-21 18:02:02

        thx1138

        avek

        Rejestracja: 2010-02-28

        Ostatnia wizyta: 2021-04-19

        Skąd:

        Uwaga! Przewiduję twist; Ahsoka zabierze babyY w przeszłość, tak z dziewięćset lat, bo mały to w rzeczywistości ... A proroctwo to moje jest i jest moje to proroctwo jakby powiedział prorok Lebioda

        LINK
      • Re: The Mandalorian 2x04

        Mossar 2020-11-21 18:09:34

        Mossar

        avek

        Rejestracja: 2015-06-12

        Ostatnia wizyta: 2021-04-18

        Skąd:

        Ale w sumie nikt jeszcze nic nie wspomniał o klonach. Chyba tylko to ze te profesorek w okularach wywodzi sie z Kamino.

        Zreszta czytam Komandosow Republiki i wątek klonów w takim ujeciu jak w czasach prequeli jest bardzo ciekawy. Tu tez można to fajnie ograć.

        LINK
        • Re: The Mandalorian 2x04

          AJ73 2020-11-21 18:41:38

          AJ73

          avek

          Rejestracja: 2017-10-12

          Ostatnia wizyta: 2021-04-18

          Skąd: Galactic Empire

          No nie wspomniał. Ale Pershing ma na prawym ramieniu symbol placówki z Kamino, i stąd te przypuszczenia się wzięły. Dalej, mamy tą końcową scenę z Gideonem. Czy to są sklonowani shadow-trooperzy ? ... a może to droidy ?
          Fakt, można to fajnie ograć, a i mogą też nas ładnie ogrywać tym teasowaniem

          LINK
          • Re: The Mandalorian 2x04

            cwany-lis 2020-11-21 21:39:48

            cwany-lis

            avek

            Rejestracja: 2003-07-31

            Ostatnia wizyta: 2021-04-18

            Skąd: Sopot

            Te spekulacje to kolejna zaleta serialu. W zalewie całych sezonów na raz, my "biedni" fani co tydzień knujemy i snujemy teorie spiskowe. Zwłaszcza teraz emocje sięgają zenitu - i o ile się nie mylę, to wszystkie sceny ze zwiastunów pochodziły z 4 pierwszych odcinków?

            Liczę na Ashokę w akcji - może Shadowtrooperzy będą wyposażeni w broń białą co da pretekst do dobrej bitki.

            LINK
            • Re: The Mandalorian 2x04

              AJ73 2020-11-21 21:58:37

              AJ73

              avek

              Rejestracja: 2017-10-12

              Ostatnia wizyta: 2021-04-18

              Skąd: Galactic Empire

              Yep. Ostatnie takie spekulacje i rozkminy, to były przy TFA i chyba bardziej przy TLJ, bo przy TROSCE, gdy już domyślaliśmy się jaki finał z tego będzie, to i ciśnienie zleciało.
              A tu proszę, prawie jak za starych, przed-covidowych czasów

              Odnośnie scen zwiastunowych, to chyba tak. Ciekawe, czy to tylko przypadek, czy też w finale odpalą jakąś petardę ? ... bo patrząc na kumulację wątków z tych dwóch ostatnich odcinków, to szykuje się jakaś mega rozpierducha w finale

              LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    mkn 2020-11-22 12:39:30

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2021-04-01

    Skąd: Wlkp

    Podobało mi się.

    Bobas naprawiający statek mega-słodzias.

    Z początku zapowiadał się kolejny sidequest, ale na szczęście się rozkręciło i nawet ważny wątek ruszył trochę do przodu. Jest nadzieja, że może w przyszłości da się trochę ponaprawiać zniszczenia dokonane przez troskę...

    Baza i pościgi wizualnie piękne (jak na serial), aż japa mi się sama cieszyła podczas oglądania.

    Końcówka ciekawa, nawet bardzo. Ogólnie serial wprowadził jak na razie 3 imho ciekawe wątki ze sporym potencjałem:
    - maluch-klonowanie-snoke-palipi-dark trooperzy
    - powrót Boby
    - Wielka Czystka i plany na odbicie Mandalore

    LINK
  • Najlepszy odcinek do tej pory

    rebelyell 2020-11-22 23:30:35

    rebelyell

    avek

    Rejestracja: 2009-12-01

    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

    Skąd: Kovir

    To mnie ładnie zaskoczyli, spodziewałem się średniego zapychacza, bez znaczenia dla fabuły, a dostałem coś, czego oczekiwałem od początku serialu. Nawet drewniane aktorstwo Giny Carano mi go nie zepsuło. W końcu mieliśmy namiastkę filmu kinowego, a nie serialu z lat 90.

    Ten odcinek powinien być oglądany przed TroS! Byłyby rozkminy a potem efekt w IX epizodzie! Czy to Snoke w tubce? Starają się stworzyć ciało dla Palpiego? Czy postać Senatu, którą widział Kylo Ren to udany efekt eksperymentów z pochwyconym Bombelkiem (złe zakończenie serialu), czy wręcz przeciwnie i nie udało im się go złapać, więc dlatego potrzebne są te wszystkie kable i przewody, by utrzymać Palpatine`a przy życiu?

    PS. Baby Yoda naprawiający statek XD

    LINK
  • Opinia

    Petyl 2020-11-24 14:11:24

    Petyl

    avek

    Rejestracja: 2020-09-22

    Ostatnia wizyta: 2021-04-15

    Skąd: Wrocław

    Odcinek był moim zdaniem niezły. Dostaliśmy sporo akcji, początek spoilera powrócili starzy bohaterowie, oraz widać fragment planu Imperium. koniec spoilera Mam jednak kilka zastrzeżeń:

    - Strasznie sztampowy - początek spoilera ostatnia scena gdy "Razor Crest" rozwala TIE to już było przegięcie. koniec spoilera
    - 3,5 ludzi początek spoilera (Mythrola liczę jako pół) zdobywa bazę Imperium bez najmniejszych obrażeń.
    - Bombelek znowu gdzieś znika na cały odcinek (chociaż może to lepiej niż gdyby Mando miał szturmować bazę Imperium z dzieckiem na rękach)
    koniec spoilera

    LINK
  • The Mandalorian 2x04: The Siege

    Elendil 2020-11-24 14:50:41

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2021-04-15

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    No jest dobrze, dobrze, dobrze robią, jest git. W ogóle nie mam bólu o side-questy, dla mnie są spoko. A w tym odcinku nie dość, że dostaliśmy side-questa, to jeszcze połączonego z głównym wątkiem, wreszcie popchniętym do przodu.

    Zrobiła nam się tajemniczo, naprawdę. Laboratoria, tajna baza, badania, testy, klony, midichloriany. No nie powiem, jest konkret. I jeszcze końcowa scena z Gideonem i szeregiem... no, tego czegoś

    Nadal też zachwyca mnie wizualna strona tego serialu - ujęcia kamery (pościg!), barwy, wystrój wnętrz. Fajnie. Czekam na więcej.

    LINK
  • Solidny odcinek

    Zablokowany 2.0 2020-11-25 16:52:04

    Zablokowany 2.0

    avek

    Rejestracja: 2019-10-16

    Ostatnia wizyta: 2021-04-11

    Skąd:

    Drugi najlepszy odcinek tego sezonu, zaraz po pierwszym.

    Plusy:
    +Bohaterowie z pierwszego sezonu, odnajdujący się w nowej rzeczywistości
    +Baza wojskowa posiadająca wiele elementów stylicznych wspólnych z innymi obiektami używanymi przez imperium (m.in okna takie jak w niszczycielach imperium)
    +Nowy pojazd imperium
    +Mundury pracowników w ośrodku klonowania
    +Imperium jest bardziej kompetentne niż wcześniejszych odcinkach; zatrudnia szpiegów.
    +Dark trooperzy

    MInusy:
    -Cara Dune zauważyła, że mando z kuźni zniknęła i nie powiadomiła o tym głównego bohatera ponieważ...co? Zabrakło czasu antenowego?
    -"Moff Gideon is alive?!"-mando nie widział żeby zmarł skąd więc zdziwienie.
    -Wykorzystanie Snoke theme i "new world oder"-na co mam jeden komentarz
    "Let the sequels die. Kill it if you have to. It`s the only way to become the great sw content you were meant to be."

    LINK
    • Tak. Tzn nie.

      Smok Eustachy 2020-11-25 17:07:53

      Smok Eustachy

      avek

      Rejestracja: 2017-02-13

      Ostatnia wizyta: 2021-03-10

      Skąd: Oxenfurt

      Gideon rozbił się myśliwcem, byli przekonani, że zginął.

      Ciekawe, jak łączą się miłe odczucia z obejrzenia epizodu z dramatem odczuwanym przy destrukcji świata przedstawionego, którą wprowadza.
      Mando był fajny bo to była historia jakiś leszczy na głębokich peryferiach, a teraz na siłę próbują wprowadzić go do głównego wątku. Rozumiem, ze nie ma tam googla gdzie mogliby wygóglać Jedi czyli Luka. Ale miałem nadzieję, że moff będzie jakimś lokalnym watażką próbującym ugrać coś dla siebie.
      Z LOTRem1 było podobnie: z pobocznej historii jakiś leszczy którzy gdzieś tam walczą z Imperium zrobili kolejny film głównego cyklu.
      Oni muszą tak i nie umiom inaczej. Uwikłają serial w te wszystkie absurdy sekłeli.
      Niby taka rozwinięta technologia a nie wynaleźli zamkniętej karoserii i klimy. Szyb nie wynaleźli i wygląda to żenująco. Szkoła za to jest taka, jak w Ameryce. Jest robot protokolarny, który się zajmuje uczeniem. Jak trzeba było tłumaczyć żabę to nie było. W sumie te usterki są śmieszne takie. Na poziomie Drużyny A. Ratunek Mando jest czasowo źle rozplanowany. Jdą dookoła całej planety śmigaczem i ile czasu im to zajęło przy komforcie jakim?

      LINK
      • Re: Tak. Tzn nie.

        Zablokowany 2.0 2020-11-25 19:27:49

        Zablokowany 2.0

        avek

        Rejestracja: 2019-10-16

        Ostatnia wizyta: 2021-04-11

        Skąd:

        Smok Eustachy napisał:
        Gideon rozbił się myśliwcem, byli przekonani, że zginął.
        -----------------------
        Myśliwiec nie wybuchł, miał wyciętą dziurę od środka kabiny, brak ciała w środku czy śladów krwi.

        Smok Eustachy napisał:
        Ciekawe, jak łączą się miłe odczucia z obejrzenia epizodu z dramatem odczuwanym przy destrukcji świata przedstawionego, którą wprowadza.

        -----------------------
        Odważnie, wręcz zuchwale zakładasz, że odczuwałem jakiś dramat, oglądając ten odcinek.

        Smok Eustachy napisał:
        Ale miałem nadzieję, że moff będzie jakimś lokalnym watażką próbującym ugrać coś dla siebie.

        -----------------------
        Na razie jest i nie ma jednoznacznych dowodów że miałoby to się zmienić.

        Smok Eustachy napisał:
        Niby taka rozwinięta technologia a nie wynaleźli zamkniętej karoserii i klimy.
        -----------------------
        Niektórzy lubią kabriolety i roadstery. Ładnie się prezentują. Luke też jeździł pojazdem z otwartą kabiną w jednym słusznym filmie o tytule "Star wars".

        Smok Eustachy napisał:
        Szyb nie wynaleźli i wygląda to żenująco.
        -----------------------
        Po co szyby gdy jest tylko mały otwór z przodu szoferki? To nie AT-TE.

        Smok Eustachy napisał:
        Szkoła za to jest taka, jak w Ameryce.
        -----------------------
        Każda szkoła jest taka, że jest nauczyciel, tablica i ławki z uczniami. Jak inaczej mieli planować nauczanie w bidnej, retro-futurystycznej wiosce? Online?

        Smok Eustachy napisał:
        W sumie te usterki są śmieszne takie. Na poziomie Drużyny A.
        -----------------------
        Też mi się podobały. Widziałem, że czegoś do plusów zapomniałem dopisać.

        Smok Eustachy napisał:
        Jdą dookoła całej planety śmigaczem i ile czasu im to zajęło przy komforcie jakim?
        -----------------------
        Lepsze to niż pójście na piechotę czy jechanie na rowerach. MF też nie był komfortowy czy nowoczesny a robił co do niego należało...przez większość czasu.

        LINK
    • Re: Solidny odcinek

      Col. Frost 2020-11-25 18:18:44

      Col. Frost

      avek

      Rejestracja: 2010-01-23

      Ostatnia wizyta: 2020-12-29

      Skąd: Col. Frost

      Zablokowany 2.0 napisał:
      +Nowy pojazd imperium
      -----------------------
      Gdzie?!

      LINK
    • Re: Solidny odcinek

      darth sheldon hiszpański inkwi 2020-11-25 20:08:38

      darth sheldon hiszpański inkwi

      avek

      Rejestracja: 2014-08-04

      Ostatnia wizyta: 2021-04-19

      Skąd: Topola Wielka

      Pojazd Imperium był już w Rebels

      LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    JarJar_binks 2020-11-25 20:23:24

    JarJar_binks

    avek

    Rejestracja: 2017-04-26

    Ostatnia wizyta: 2021-04-17

    Skąd: Busko-Zdrój

    Natknąwszy się ostatnio na dość ciekawy tekst od serwisu "naekranie", odnośnie rozchwytywanego dzięki Mando i Baby Yody Uniwersum Gwiezdnych Wojen, wyciągnąłem z niego jedną z takich może i clickbaitowych, ale ciekawych informacji na temat przyszłości Moffa Gideona z serialu "The Mandalorian", jak i jego rzeczywistych zamiarów, które mogłyby okazać się nie aż tak niecne. Nie dość, że Giancarlo Esposito, grający władczego i wyniosłego Moffa nawiązał do Dark Troopers, mówiąc o tajemniczych ,,zawieszonych" w boksach placówki na Nevarro zbrojach ,,jakichś żołnierzy", to niby napomknął o możliwości jakoby postać przez niego grana miała nie być taka zła - że za tą warstewką szorstkiej imperialnej dystynkcji kryje się ktoś z natury dobry, kto w jakiś pokrętny sposób (być może jest to utrata bliskiej mu osoby, albo uratowanie mu życia przez kogoś z Imperium, przez co Gideon zobligowany był do zmiany poglądów, stron - do ,,dozgonnej" wdzięczności; w końcu Gideon to nowa postać, której geneza i historia może zostać napisana w dowolny sposób), przeszedł na tą niechcianą w Sadze stronę - stronę Imperium / Post-Imperium. I co o tym sądzicie? Czyżby istniał cień szansy na to, aby Moff Gideon okazał się kimś pokroju Fulcrum - podwójnego agenta Kallusa z serialu animowanego pt. "Star Wars: Rebels"?

    LINK
    • Re: The Mandalorian 2x04

      Col. Frost 2020-11-25 21:30:18

      Col. Frost

      avek

      Rejestracja: 2010-01-23

      Ostatnia wizyta: 2020-12-29

      Skąd: Col. Frost

      Mało który dobrze skonstruowany czarny charakter uważa siebie samego za kogoś złego. I może o to tu chodzi? O ocenę Gideona przez niego samego? Bo jednak to co wyczynia, jak niewiele dla niego znaczy życie jego podkomendnych, ba sam nawet ich zabija i to z błahych powodów ("Zabił porucznika żeby udowodnić swoją rację"), raczej temu przeczy. Chyba że w kolejnych odcinkach się nawróci, względnie faktycznie jest tylko szpiclem. Ale w obu tych przypadkach musielibyśmy dostać jakiegoś "nowego złego".

      LINK
      • Re: The Mandalorian 2x04

        JarJar_binks 2020-11-26 20:19:56

        JarJar_binks

        avek

        Rejestracja: 2017-04-26

        Ostatnia wizyta: 2021-04-17

        Skąd: Busko-Zdrój

        "The Mandalorian" jest bardzo ważnym dla Uniwersum Gwiezdnych Wojen serialem. Nie bez powodu jego akcja rozgrywa się w jednym z najbardziej tajemniczych ram czasowych, w ogóle w całej historii Uniwersum - bez względu na całą tą kanoniczność: starą i nową - okresie, pomiędzy, mniej więcej, końcem historii z kinowego "Return of the Jedi" a początkiem wydarzeń ukazanych w "The Force Awakens". Ów okres stanowi 30 lat z lekkim hakiem; jest to niemało dla realiów galaktycznych, oj niemało. Paradoksalnie, to właśnie te trzy dekady dla Nowego i Głównego Kanonu Sagi (głównego, bo wciąż mówimy tu o ,,Epizodach", które tworzą najważniejszy rdzeń wydarzeń dla Uniwersum Gwiezdnych Wojen - od filmów wszystko się zaczęło, z perspektywy czasu 9 Epizodów tworzą najistotniejszy zakres tematyczny, wokół którego buduje się istota Star Wars), obecnie mają sporo ,,luk fabularnych i informacyjnych", wobec tego, co się wtedy działo z Republiką a`la Ruchem Oporu, a co z Lukiem Skywalkerem i z Benem, o którego początkach wrażliwości na Moc niewiele wiemy. Takich pytań jak te jest od groma, mimo iż komiksowy, książkowy i animowany Nowy Kanon coś tam jednak potrafił rozjaśnić gwiezdnowojennym entuzjastom, odnośnie tych trzydziestu lat niespójności i niedoskonałości treści w Uniwersum. Rzecz robi się zgoła odmienna i ciekawa, gdy do gry o rozszerzenie dziejów Galaktyki między końcem Epizodu VI a początkiem VII-ego zaczyna wkraczać "The Mandalorian". I w tym serialu pojawia się taki oto jegomość, Moff Gideon - post-imperialny zarządca i wysoki stopniem wojskowy, którego patrycjuszowskie oblicze i duma, płynące z możliwości psychicznego i fizycznego gnębienia m.in. gorszej od siebie osoby, czy też jednostki lub zbiorowości nieakceptującej woli ,,dogorywającego" powoli przekształcającego się w Najwyższy Porządek Imperium, jest aż nadto wyrazista. I sądzę, że ta ,,wyrazistość" - czego przykłady widzieliśmy w niektórych odcinkach "The Mandalorian" w postaci brutalnego i bezkompromisowego działania Gideona - będzie istniała - jak to się mówi - ,,do czasu". Wtedy, gdy coś niczym detonator decyzyjny i psychologiczny się wydarzy, bardzo nagłego i istotnego dla Moffa, Gideon zaskoczy nas swym zachowaniem. I nie musi to być od razu porzucenie ,,woli Imperium i Imperatora", by przyłączać się do Mandalorian lub Ruchu Oporu. W jego przypadku wystarczy, że nie zawalczy on po żadnej ze stron, postanawiając zacząć dbać o ,,własny tyłek". A w ,,słoiku", to coś dojrzewające biologicznie, o czym w odniesieniu do s02e04 serialu mowa, mogło być uratowanym Thrawnem, regenerującym się dzięki fluidom Bacty i wpływowi z Mocy. A może to Gallius Rax, czy ktokolwiek inny, kto, jak chissański Wielki Admirał, mógłby pomóc Gideonowi w przejęciu Imperium zamiast potężnego Imperatora. Takich ,,nasyconych Mocą i Bactą" zbiorników w obiekcie na Nevarro, który był częścią miejsca akcji odcinka 4-ego drugiego sezonu "The Mandalorian", sądzę, było co najmniej 4-8. W jednym znajdowałby się Joruus C`Baoth, szalony powoli dojrzewający klon mistrza Jedi, który posłużyłby Moffowi Gideonowi tylko po to, aby zdetronizować w przyszłości powracającego Imperatora; stąd starania oficjeli tegoż to Porządku Politycznego o zdobycie ,,dziecka".

        LINK
  • Re: The Mandalorian 2x04

    thx1138 2020-11-27 21:20:48

    thx1138

    avek

    Rejestracja: 2010-02-28

    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

    Skąd:

    Ludzie zgroza! Disney znowu cenzoruje! Odebrano nam anonimowego bohatera odcinka nr 4!
    https://www.starwarsnewsnet.com/2020/11/the-mandalorian-jeans-guy-blooper-fixed.html
    Jak tak można pytam się?

    LINK
  • Mando 2x04

    Hialv Rabos 2021-01-02 19:52:25

    Hialv Rabos

    avek

    Rejestracja: 2005-10-30

    Ostatnia wizyta: 2021-03-27

    Skąd:

    Przyzwoity odcinek, nafaszerowany imperialną infrastrukturą, a także starymi znajomymi. Nie za wiele się dzieje (brak przełomowych wydarzeń fabularnych), jednakże małymi krokami zbliżamy się do wielkiego finału drugiego sezonu, i w zasadzie o tym jest ten odcinek 6/10.

    LINK
  • 2/10

    HAL 9000 2021-01-16 19:01:51

    HAL 9000

    avek

    Rejestracja: 2016-01-23

    Ostatnia wizyta: 2021-01-23

    Skąd:

    Dama z łasiczką - tyle dobrego z tego odcinka.
    Bez łasiczki już gorzej damie idzie. Lubię Ginę albo lubiłem, bo co Cara ma do zaoferowania w tym serialu: grzywkę, brwi, oczko, masę i drewniane aktorstwo.
    Tak więc Pani Brewka atakuje bandziorów w słoniowym tempie - strzelają do niej, a tu przytulanki, niedźwiadki, baranki WTF?
    OK. Jej rola się rozrosła i jest teraz szersza, ale tego nie wykorzystuje, z tą masą mogłaby spokojnie na hita powalać leszczy prawym prostym jak Mike T.

    Pomijając połowę pierwszego odcinka, to serial wyglądał bardzo dobrze, i tak sobie myślałem, że kurcze, nie ma co narzekać, ciekawe co będzie w następnym odcinku.
    Był piasek, śnieg, woda, co teraz wymyślą?
    Kupa, wracamy na Nevarro, kręcimy się w kółko, wraca "zabawny" koleś co to miał problem z pęcherzem ha ha ha

    Szkoda klawiatury na ten odcinek, brzydki, niechlujny i głupi.
    Jeden punk za łasiczkę, drugi po znajomości od gościa co wlazł w kadr (klubowicz "MINI-MAX")

    LINK
  • Łooo panie...

    Finster Vater 2021-03-11 02:06:18

    Finster Vater

    avek

    Rejestracja: 2016-04-18

    Ostatnia wizyta: 2021-04-19

    Skąd: Kazamaty Alkazaru

    Się działo.

    Ten serial można traktować dwutorowo. Albo na poważnie i się zżymać o różne głupoty których pełno, brak budżetu na szybkę, akcje jak z 4 tankistow na sterydach czy rozwiązanie na które ktoś wpadł chyba po dużej wódzi, gdzie letadełka zajmują na parkingu więcej miejsca niż w stanie bojowym, zamiast odwrotnie. No i wykorzystywanie dziecka do naprawy ma tyle sensu co składanie szafki z kotami. Ale nawet smiechłem, więc niech im będzie.

    ALE... zamiast tego, można ten serial traktować jak fajny czasoumilacz, bez wnikania w meandry fabuły poziom midichlorianów. Są TIE, jest fajnie. I dużo piu piu, pościgi, kaniony, baza skopiowana z J:FO. No i Filoni się nie pojawił na planie, za co plus. A, i Gina co prawda gra drewniano, ale ona jest od bicia z piąchy i kopania, i tu się całkiem sprawdza. I sceneria fajna, są starzy znajomi i rasy stare, i pomnik IG. I nawet Razorcresta naprawili, a już się bałem że się rozleci, a ten śmiga i robi pętelki.

    I na dodatek jest nawet morał odcinka, ze jak zaiwanisz komuś ciastka, to karma wróci. Dosłownie.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..