Forum

High Republic (ongoing)

Ruszyła główna seria High Republic. Na początku tylko mała uwaga, jak ktoś bardzo nie chce spoilerów średniego rzędu to nie ruszajcie przed przeczytaniem Light of the Jedi, ale nie jest to jakiś bardzo drastyczny spoiler-killer.

#1
Fabuła na Shuraden mnie nie powaliła. Ot taki wstęp, który nie był dla mnie jakoś bardzo emocjonalny. Natomiast podoba mi się w jaki sposób Scott wprowadził do fabuły Starlight Beacon. Już się też cieszę, że na łamach tej serii będziemy poznawać z innej strony postaci z książek.

Klimat HR pod koniec jest bardzo fajny, dodatkowo podoba mi się kreska i kolorki, oby tak dalej pod tym kątem. Czasem komiksy zaczynają się ladniej, a potem zmienia się rysownik i jest średnio, mam nadzieje, że tu zostanie tak jak jest.

A fabularnie chciałbym, żeby od 2 zeszytu ten komiks miał jakiś fajny pomysł na siebie. Bazując na Dooku: Jedli Lost to Keeve Trennis jest ważną postacią w tej erze, więc czekam jak Scott to rozwinie.

Re: High Republic (ongoing)

Nie ma pewności, że to Trennis z 20 i Trennis z komiksu to ta sama osoba.
Mnie osobiście podoba się ten lekko średniowieczny design, aż przypominają mi się stare Talesy

Re: High Republic (ongoing)

Swoją drogą, czy są jakieś rzeczy z książki, które osoba nieczytającej jej, mogła nie zauważyć?

Re: High Republic (ongoing)

Tak początek spoilera ręka tego tradoshanskiego mistrza np koniec spoilera

Re: High Republic (ongoing)

Coś jeszcze? Bo tam wspominają o śmierci jakieś mistrzyni, o tym że Yoda nie był w radzie, o ogarniamiu katastrofy i chyba jakiejś bitwie, oraz o tym że Avar Kriss nie za bardzo lubi politykę

Re: High Republic (ongoing)

To o Yodzie jest wspomniane w LotJ. Co do mistrzyni to tak - początek spoilera ginie w LotJ koniec spoilera. Bitwa - początek spoilera Battle of Kur? W tej bitwie ginie Jora Malli a Sskerr traci rękę. Generalnie ostre straty po obu stronach koniec spoilera.

Otwarcie Starlightu jest też początek spoilera pod koniec LotJ i jest wspominane przez całą książkę jako że Republika zastanawiala sie nad jego odłożeniem w czasie z racji na lockdown hiperprzestrzenny koniec spoilera.

Wioska: Republika

Wioska: Republika - taki powinien być tytuł tej serii. Wiem, że jest wcześnie, ale po lekturze pierwszej części komiksu i ogólnych założeń wszystko wskazuje na taki kierunek.

początek spoilera Przede wszystkim budowa jakiejś malutkiej stacyjki ze światełkiem na górze (latarnia morska w kosmosie xDDD) ma mieć jakiś wielki wpływ na Zewnętrzne Rubieże? Przecież to żart.

Poczucie wiochowatości Galaktyki to specjalność Disneya. Nie wiem czy to się bierze z wąskich horyzontów twórców, niechęci do wielkiego planu czy lęku przed większym rozmachem opowieści... Ale czeka nas ciąg dalszy tego zjawiska.

Jakaś straszna Bitwa o Kur, gdzie zginął 1 Jedi, a 1 stracił rękę? No trzęsę się ze strachu. Zara nie wytrzymam jacy straszni ci Nihilowie. Nie żeby każda przeciętna misja w SW:TOR miała większy rozmach. Pierwszy numer zdradza też, że będzie dużo Yody i że historie będą się raczej trzymać z daleka od wielkich konfliktów. Ta Republika i ten Zakon Jedi robi wrażenie dużo mniejsze i bardziej upośledzone od tej z Mrocznego Widma.

Zobaczymy jak to się rozwinie. Ale na razie numer pierwszy do zapomnienia. 3/10
koniec spoilera

Re: Wioska: Republika

Taka właśnie była Oryginalna Trylogia! Kilka postaci, kilka planet - mały wycinek większej galaktyki. Jeżeli chcesz doświadczyć High Republic jako całości, przeczytaj powieści Soula i Gray, zajrzyj może do książki młodzieżowej i komiksu, który pojawi się w lutym.

Bardzo cieszę się, że w epoce Disneya zauważono, jak ważną rolę w opowiadaniu historii odgrywają konkretne postacie i że dla ich konkretnych historii ważny jest tak naprawdę tylko świat wokół tych postaci. Z takimi opowieściami łatwiej się identyfikować, wydają się bardziej wiarygodne, po prostu ludzkie.

Re: Wioska: Republika

A jedyna planeta, która mogłaby być ośrodkiem cywilizacji, została zniszczona zanim się pojawiła

Re: Wioska: Republika

Ja myślę, że to jest jakiś sposób na samoobronę autorów, żeby nie wyszło, że ich scenariusze są śmieszne. Bo gdyby pokazać trochę więcej Nowej Republiki i gdyby wyszło, że to nie jest organizacja rozmiarów miasta Łódź to pojawiłyby się uzasadnione pytania: dlaczego przyszłość Galaktyki zależy od Ruchu Oporu, którego flota to jedna eskadra myśliwska? Itd... Oni nie potrafią znaleźć uzasadnienia fabularnego dla swoich decyzji scenariuszowych w dużym i niewiochowatym świecie. Takie coś doskonale za to robione jest w Mandalorianinie, gdzie masz kameralną historię, ale ogromny plan i świadomość, że to się dzieje na jakimś wycinku Rubieży. Ale disnejowi autorzy w większości tak nie potrafią. Zwłaszcza, że mają ograniczoną wiedzę o sadze, co widać bardzo dobrze jeśli porównamy dzieło Favreu do Sequeli.

Re: Wioska: Republika

A co ma Alderaan do Nowej Republiki?

Re: Wioska: Republika

Nic takiego nie nastąpiło. W Epoce Disneya zauważono, że rozmach skali świata przedstawionego przerasta autorów. W dawnych Gwiezdnych Wojnach (i w filmowej sadze sprzed Disneya) jakoś dało się pogodzić kameralność historii kilku bohaterów z wrażeniem, że Galaktyka to nie jest miejsce, które kończy się na 6 myśliwcach Ruchu Oporu. Polecam zdjąć klapki z oczu, a Space Opera to nie jest gatunek od wiochowatości. Na ten moment Star Trek ma 1000x większy rozmach, co jest dość komiczne

Re: Wioska: Republika

Ja Cię bardzo przepraszam ale Discoverym to nie epatuj jednak bo jest to kiszka większa niż wszystkie sekłele razem z Mary Sue.

Re: Wioska: Republika

Krogulec napisał:
Poczucie wiochowatości Galaktyki to specjalność Disneya.
-----------------------
A właśnie, że nie takie rzeczy w Star wars były zawsze, wystarcz chociażby zobaczyć jak wyglądają drzewa genealogiczne w legendach, tam każdy z każdym.
Jak to ktoś kiedyś powiedział.
https://www.youtube.com/watch?v=7RVmnW-paoM

Re: Wioska: Republika

Aha ...

Taka była moja reakcja po lekturze pierwszego zeszytu - rysunki są dobre, jeżeli chodzi o postacie bo już same projekty myśliwców, czy też tej latarni kosmicznej są dosyć powierzchowne, na zasadzie - "a, narysuję taką latarnię, tylko w kosmosie i wio, następne zlecenie".


Fabuła? Mam wrażenie, że czytam jakiś fragment cross-overa albo tie-in - to dopiero pierwszy zeszyt a tak wiele się mówi o tym co się stało wcześniej, w tle, że aż mi głupio. Mam rozumieć, że ta seria będzie takim właśnie wypełniaczem, tłem fabularnym?

Projekty postaci i uniwersum - przypomina mi to klasyczny komiks "Jedi vs Sith" - takie "średniowiecze" stylówki - tylko tam walczono już ostatkiem sił, zatracono postęp cywilizacyjny, technologie, amunicję, przemysł itp. Całe rejony galaktyki popadły w ruinę i zapomnienie. A tu mamy podobny wizualny "vibe" a Republika jest w czasie rozkwitu? No taka decyzja artystyczna, co zrobisz.

Co do kameralności - to odwieczny problem gwiezdnych wojen (można by godzinami wymieniać -galaktyczna armia klonów w liczbie 6 mln. ... w sam raz na okupację jednej planety środka XD), ale faktycznie nowy kanon podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej tzn. to już normalnie teatr telewizji - co mnie obchodzą ciekawe postacie, skoro w tle widać tylko jakieś wioski rybackie, pustynie. Gdzie te debaty w senacie galaktycznym pełnym tysięcy senatorów, polityków, setek lobby politycznych, decyzji wpływający na życie miliardów istot na planecie, setek miliardów w sektorze. Gdzie te kolosalne wpływy Zakonu Jedi na politykę galaktyki - jakieś negocjacje z szamanami wioski nie większej niż tabor cyganów.
Kilku autorów próbowało nakreślić większy rozmach i charakter galaktyki - Luceno w Katalizatorze, Zahn w Thrawnie - ale co z tego skoro brakuje odgórnego kierunku, myśli przewodniej i założeń CZYM to uniwersum jest. Cały czas dostajemy pojedyncze, obojętne na resztę nowelki - lepsze i gorsze, ale nie mające razem wiele do powiedzenia. Nie czuję w nowym kanonie WIELKIEGO spójnego uniwersum - a upłynęło już wystarczająco dużo czasu.

Powtarzam się, ale takie cykle powieściowe Warhammer 40K i Herezja Horusa zjadają Kanon SW na śniadanie, ale tam historie tworzy stały skład, doświadczony, wykształcony, znający historię, wiedzący jak funkcjonować może np. logistyka na wojnie, wywiad, intrygi polityczne etc. Wszystko w dodatku pod nadzorem doświadczonej ekipy od "lore" Warhammera.

Re: Aha ...

Seria nie będzie wypełniaczem - po prostu z tych zimowych tytułów jest najpóźniej umieszczona na osi czasu, stąd te wzmianki w pierwszym zeszycie

#1

Fajny początek serii. Podobała mi się ta planeta, głównie to jak wygląda. Było kilka, jak się domyślam, spoilerów dotyczących fabuły "Light of the Jedi", które dopiero zaczęłam czytać, ale nie jakieś duże. początek spoilera No i był siedemsetletni Yoda! koniec spoilera Nie widzę na razie w jakim kierunku ta seria miałaby się dalej rozwijać, ale czekam na ciąg dalszy.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.