TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Książki

Visions: Ronin (Emma Mieko Candon)

Adakus 2021-07-11 15:46:44

Adakus

avek

Rejestracja: 2007-11-12

Ostatnia wizyta: 2021-10-27

Skąd: Silesia

Powieść promująca serial antologię anime "Visions". Premier 12.10.2021.

/Tekst/4700,Star_Wars_Visions_Ronin.html

LINK
  • czy to jest kanon?

    cwany-lis 2021-07-11 18:41:11

    cwany-lis

    avek

    Rejestracja: 2003-07-31

    Ostatnia wizyta: 2021-10-27

    Skąd: Sopot

    Pozwolę sobie zacytować opis z newsa z Bastionu.

    Tajemniczy były Sith przemierza galaktykę w oszałamiającej opowieści z Gwiezdnych Wojen. Oryginalna powieść inspirowana odcinkiem „The Duel” z animowanej antologii „Visions”.

    Jedi są najbardziej lojalnymi sługami Imperium.

    Dwie dekady temu klany Jedi walczyły między sobą w służbie zwaśnionch lordów. Dotknięta tym niekończącym się cyklem sekta Jedi zbuntowała się, próbując kontrolować własne przeznaczenie i zdobywać władzę nie służąc żadnemu panu. Nazywali siebie Sithami.

    Rebelia Sithów nie powiodła się, ulegają wewnętrznemu konfliktowi i zdradzie, a niegdyś rywalizujący lordowie zjednoczyli się, by stworzyć Imperium… ale nawet Imperium w pokoju nie jest wolne od przemocy.

    Daleko na skraju Zewnętrznych Rubieży jeden z dawnych Sithów wędruje w towarzystwie wiernego droida. Pomimo że nosi miecz świetlny, przeczy pochodzeniu z klanu Jedi i nie deklaruje wierności żadnemu lordowi. Niewiele o nim wiadomo, łącznie z jego imieniem, ponieważ nigdy nie mówi o swojej przeszłości, ani o swoim żalu. Jego historia jest tak strzeżona, jak czerwone ostrze zniszczenia, które nosi u boku.

    Ponieważ nieustanny cykl przemocy w galaktyce stale przerywa jego samowolne wygnanie, jest on zmuszony stoczyć pojedynek z enigmatycznym bandytą ubiegającym się o tytuł Sitha. Staje się jasne, że nawet odosobnienie od dawnego życia nigdy nie pozwoli mu zapomnieć jego krwawego widma.



    Brzmi ... intrygująco? Aczkolwiek zbyt jestem przywiązany do "starożytności" ze starego kanonu by się tak szybko przekonać do nowej interpretacji powstania Sithów.

    I bardzo irytują mnie te nachalne zapożyczenia z orientu. "Ronin" to nazwa własna, zakorzeniona w Japońskiej tradycji historycznie, jak i gramatycznie. Brakuje nam jeszcze ninja i może jakiejś Husarii, Waćpana albo i Targowicy! Totalny brak oryginalności, fajne są pojedynki stylizowane na rycerskie, samurajskie starcia, ciekawy był koncept artystyczny z odcina Ahsoka, czy też Mistrz Jedi K`Kruhk w słomianym kapeluszu z serii Republic. Ale tu już mamy bezpośrednie umiejscowienie określenia "Ronin" nie mającego żadnego kontekstu kulturowo-etymologicznego w nowym kanonie.
    A może to prostu tylko tytuł? W moim odczuciu to nadal zła decyzja.

    LINK
  • Spina wokół Ronina

    Mossar 2021-07-14 12:31:51

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-10-27

    Skąd:

    Akurat mam taki dzień, że nie bardzo mam co robić w pracy, więc zacząłem przeglądać Bastion w poszukiwaniu tematu, w którym mógłbym zrobić mały wysr.., wygłosić swoją opinię

    No i padło na Ronina. Z tego co rozumiem główny problem niektórych fanów polega na tym, że zamiast subtelnie korzystać z japońskiej kultury, Ronin będzie praktycznie zupełnym przeniesieniem kultury japońskiej do SW. Samurajowie z mieczami świetlnymi, lordowie feudalni, jakieś klany Jedi i pewnie masa rzeczy, o których normalnie moglibyśmy czytać w jakiejś klasycznej mandze albo oglądać w "Ostatnim Samuraju". Tylko dyskusja o tej książce z takiej perspektywy nie ma sensu, bo "Ronin" jest uzupełnieniem serialu "Visions". Jeśli chcemy rozmawiać o tym czy to dobre czy złe podejście to rozmawiajmy o źródle..

    ..czyli właśnie serialu "Visions", a dokładniej o opowieści "The Duel". Bazując na newsie Shaak możemy zauważyć, że praktycznie wszystkie te opowiadania podchodzą do tematu właśnie dosyć zerojedynkowo - to nie jest tak, że te odcinki będą sobie zapożyczały niewielkie elementy z kultury Azji. Nie, praktycznie to będzie przeniesienie SW do Azji. W tle jest klasyczna japońska roślinność, Jedi i Sithowie ubierają się jak samurajowie. Chyba tylko "Tatooine Rhapsody" pozostaje w klasycznym klimacie SW.

    Także zamiast "atakować" Ronina trzeba się ustosunkować do serialu "Visions". Czy pasuje nam to, że twórcy tworzą "japońskie" alternatywne historie z mieczami świetlnymi i Mocą, które prawie na 100% nie będą kanoniczne (tak jak pisałem, może poza tym o Tatooine)? Mi pasuje, przynajmniej w zamyśle. Jak wyjdzie to się okaże czy taka wizja trochę innego SW mi przypasuje. Oczywiście jako ciekawostka, bo ostatecznie SW to SW, ale nie mam nic przeciwko takiej ciekawostce jak to "Visions". Podobnie jest z książką "Ronin". Czemu nie? Niech mnie pani Emma przekona, że w takim settingu można zrobić ciekawą alternatywną historię.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..