TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Książki

Bracia (Mike Chen)

Adakus 2021-10-09 19:06:49

Adakus

avek

Rejestracja: 2007-11-12

Ostatnia wizyta: 2024-06-13

Skąd: Silesia

Powieść o przygodach Obi-Wana Kenobiego i Anakina Skywalkera przed wojnami klonów. Premiera 10.05.2022.

/Tekst/4829,Star_Wars_Brotherhood.html

LINK
  • Re: Brotherhood (Mike Chen)

    AJ73 2021-10-09 20:01:11

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-06-12

    Skąd: Strike Base XR-484

    Rewanż stulecia by Disney.

    LINK
  • Re: Brotherhood (Mike Chen)

    Finster Vater 2021-10-10 01:04:19

    Finster Vater

    avek

    Rejestracja: 2016-04-18

    Ostatnia wizyta: 2024-06-13

    Skąd: Kazamaty Alkazaru

    W "Rebublic" to było fajne.

    LINK
  • Okładka

    Adakus 2021-11-20 15:49:16

    Adakus

    avek

    Rejestracja: 2007-11-12

    Ostatnia wizyta: 2024-06-13

    Skąd: Silesia

    Zaprezentowano okładkę powieści autorstwa Laury Racero. Trochę bida, nie powiem, w stylu ilustracji z początku millennium.

    https://www.penguinrandomhouse.com/books/678652/star-wars-brotherhood-by-mike-chen

    LINK
  • cóż..

    Burzol 2022-09-25 13:45:50

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2024-06-13

    Skąd: Poznań

    Przeczytałem książkę w czerwcu, chwaliłem ją publicznie na Pyrkonie i innych imprezach, a tutaj chyba zapomniałem. Brotherhood czyta się bardzo przyjemnie, i jest trochę jak zaginiony odcinek The Clone Wars. Mamy nowy konflikt, nieprzyjemny klimat na Neimodii, wojnę. I wreszcie mamy Jedi, którzy muszą odnaleźć się w swoich nowych rolach wojennych generałów. No i mamy też tajemnicze zakapturzone postaci, które przyleciały na Neimoidię tylko, żeby doradzać . Całość fabuły jest przyjemnym akcyjniakiem, gdzie Kenobi robi to co umie najlepiej, czyli prowadzi śledztwo i negocjuje . Dodatkowym wielkim atutem Braterstwa jest znakomicie napisany Anakin, który tutaj naprawdę stał się w moich oczach prawdziwym człowiekiem, fajnym chłopakiem z Tattoine, który czasem tęskni za domem, a czasem chce po prostu, żeby było wszystko dobrze. Nie wiem co więcej powiedzieć, jest znakomitą opowieścią o Kenobim i Skywalkerze, trochę lepszą prequelową książką niż Mistrz i Uczeń... i bardzo fajnie pasuje jako przedłużenie Queen`s Hope. 9/10

    LINK
    • Ocena + skojarzenie ze Spiskiem na Cestusie

      Mistrz Mateusz 2022-09-27 04:03:20

      Mistrz Mateusz

      avek

      Rejestracja: 2011-04-04

      Ostatnia wizyta: 2024-06-13

      Skąd: Piła

      Okej, muszę przyznać, że tą opinią mnie teraz zachęciłeś. Już od jakiegoś czasu książka leży u mnie na półce, ale nie była jakoś zbyt wysoko w kolejce do przeczytania, ale właśnie zalicza solidny awans. Jako wielki fan TCW, który po części wychował się na tym serialu, nie mogę sobie odpuścić tecewuowej książki.

      W ogóle jak tak teraz patrzę na opis fabuły i Twój post, to przypomina mi ta książka Spisek na Cestusie. Myślisz, że Braterstwo można nazwać taką kanoniczną wersją Spisku na Cestusie?


      Niech Moc będzie z Wami.

      LINK
      • Re: Ocena + skojarzenie ze Spiskiem na Cestusie

        Burzol 2022-09-27 10:50:20

        Burzol

        avek

        Rejestracja: 2003-10-14

        Ostatnia wizyta: 2024-06-13

        Skąd: Poznań

        Mistrz Mateusz napisał:
        W ogóle jak tak teraz patrzę na opis fabuły i Twój post, to przypomina mi ta książka Spisek na Cestusie. Myślisz, że Braterstwo można nazwać taką kanoniczną wersją Spisku na Cestusie?

        -----------------------

        Jest to podobna książka do Spisku na Cestusie w tym sensie, że jest to kolejne pojedyncze wydarzenie w czasie Wojen Klonów. Nie do końca jest to Spisek, bo i tematycznie jest inaczej, i Kita Fisto brakuje, i Cestus był bardziej książką akcji z krótką rozpiską filozoficzną na temat tego czym są klony. Tu emocjonalnie znacznie bardziej skupiamy się na Kenobim i tego jak zmienia się jego relacja z Anakinem. Ale jest to kolejny oneshot .

        LINK
  • That business on Cato Neimoidia doesn`t count

    mkn 2023-12-12 07:45:46

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2024-06-12

    Skąd: Wlkp

    Zupełnie nie interesowała mnie ta książka. Po zapowiedzi miałem takie meh - "serio po tych wszystkich odcinkach TCW potrzebujemy jeszcze kolejnej przygody Obiego i Anakina podczas Wojen Klonów? Po co?" Dopiero polskie wydanie zmotywowało mnie do lektury i okazało się, że kurczę chyba jednak potrzebowaliśmy takiej pozycji.

    Przede wszystkim książka stanowi świetne połączenie między Atakiem Klonów, a serialem animowanym, zawsze trochę mi brakowało takiego "wygładzenia" kilku spraw z początku serialu. Anakin i Obi oraz ich relacje zostały bardzo dobrze napisane. Mamy też znowu podbudowę do przemiany Anakina, która została tak spier*olona w prequelach i fajnie, że kolejne źródło dokłada swoje do naprawy. Spodobała mi się również nowa młoda bohaterka - Mill Alibeth, bardzo chętnie poczytałbym o jej dalszych losach.

    Pan Mike daje też radę jeśli chodzi o połączenia np. z trylogią Padme czy Mistrzem i Uczniem. Mnie najbardziej ucieszyło spotkanie Anakina z Jaro Tapalem, przy którym ciągle kręcił się rudowłosy szczyl Do pełni szczęścia zabrakło jakiegoś smaczku z komiksu Soula. Są też chyba połączenia do Legend, ale się nie znam się.

    Nie ze wszystkim jest jednak kolorowo - fabuła jest bardzo prosta, nawet jak na książkę SW, a przy fajnie napisanych bohaterach znanych z filmów taka sztampowa Ruug czy w szczególności nieszczęsny Ketar wypadają tak fatalnie, że czasem trzeba było zaciskać zęby.

    Ale mimo wad czytało mi się dobrze, szybko i wszystkim fanom prequeli i TCW mogę książkę zdecydowanie polecić. Słabsza niż np. Mistrz i Uczeń, ale ważniejsza i z większym wkładem w pelikanon. A czy business on Cato Neimoidia się liczy czy nie? Książka nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale jednak przyznałbym raczej rację Anakinowi.

    LINK
  • O

    Karaś 2024-02-15 11:26:49

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2024-06-13

    Skąd: София

    Nareszcie coś o chociaż umiarkowanie interesującej fabule. Z powodzeniem mogłoby być odcinkiem The Clone Wars (a że uważam je za jedną z najlepszych rzeczy w SW to komplement). Zamach terrorystyczny na neutralnej planecie, jawnie współpracujacej z jedną ze stron, ale umiejętnie lawirującej by tę neutralność zachować, podjudzanie Palpatine`a, pogrążanie się Jedi - no było tego sporo, może nie do końca wyeksponowane i wykorzystane, ale było.

    Ale sposób i styl w jaki to zostało opowiedziana to olaboga, aż głową boli. Galaktyczne jasełka, teatralne dialogi, durne didaskalia i robienie z czytelnika półidioty.

    Do tego wciskanie Asajj i Dexa, zabrakło tylko jakiegoś klona Zam Wesell albo wujka Chewbacci xD

    Ale z drugiej strony przynajmniej się nie męczyłem, a grafomański styl w połączeniu z dobra fabułą sprawi, że książkę zapamiętam bardziej niż inne z nowego kanonu.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..