TWÓJ KOKPIT
0
FORUM The Book of Boba Fett

The Book of Boba Fett odcinek 3

Hego Damask 2022-01-08 23:08:13

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2022-01-16

Skąd: Wrocław

W środę nowy odcinek, więc niech temat se wisi

Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu The Book of Boba Fett.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

LINK
  • Hm

    Hego Damask 2022-01-12 10:02:14

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Wrocław

    Mniej retrospekcji, wracamy do teraźniejszości i pewnie będzie się działo Mamy akcję w wykonaniu Czarnego Krystiana, gang motocyklowy, Danny`ego Trejo a w tle przechodzi mechaniczka z Mando ze swoimi droidami ;P No zobaczymy jak to się rozwinie wszystko.

    LINK
  • Re: The Book of Boba Fett odcinek 3

    Adam Skywalker 2022-01-12 10:52:45

    Adam Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Gdańsk

    Mocno telewizyjny, chyba najbardziej paździerzowy odcinek, jaki Lucasfilm puścił na Disney+.

    Ale mi się podoba!

    Skoro nie ma budżetu i porządnych filmowców, żeby opowiadać poważne i ważne historie, to powinni skupić się właśnie na takich prowincjonalnych przygodach. Można sobie puścić w tle, nikt tego na serio oceniać nie będzie, a na resztę świata Star Wars ma to, przynajmniej na razie, wpływ znikomy.

    Są uśmiechy do fanów (Black Krssantan), ale nie ma, przynajmniej na razie, pustego żerowania na sentymencie, Nawet jak na koniec pojawi się ktoś z wielkiej trójki, to nie będzie to tak rażące jak w drugim sezonie The Mandalorian, gdzie nie było właściwie nic poza gościnnymi występami.

    Boba jest ciapowaty i dalej mi nie pasuje do swojej filmowej wersji, ale po tylu latach to właściwie nowy bohater

    Powoli zbiera nam się wokół niego fajna, na maksa kiczowata ekipa rodem z komiksów z lat 70.

    To wszystkie elementy tak świetnie do siebie pasują, że aż jestem zaskoczony!

    LINK
  • The Streets of Mos Espa

    Melethron 2022-01-12 10:56:39

    Melethron

    avek

    Rejestracja: 2009-02-16

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Scranton, PA

    Kolejna środa, kolejny odcinek. Jak co tydzień są plusy i są minusy. Są zachwyty i jest narzekanie. Bardzo dobrze, że nawet w odcinku zostało wspomniane, że "sorry, Boba... nikt Cię nie szanuje". W dalszym ciągu mamy raczej raczkującego "władcę przestępczego", który bardziej ma zadatki na bohatera niż na złoczyńcę. Gdy początek spoilera w pałacu pojawia się Krrsantan i przegrywa walkę, zamiast go zabić Fett ofiaruje go Huttom z powrotem, a gdy ci go nie chcą to puszcza go wolno... no śmiech na sali. koniec spoilera. W ogóle co to jest za pomysł z tymi kolorowymi skuterami? Te pojazdy, a zarazem ich jeźdźcy tak nie pasują do SW, że po prostu skali brakuje. Jeszcze pewnie bym zrozumiał jakieś jaskrawe kolorki na planecie typu Coruscant, ale na Tatooine to wygląda po prostu strasznie. Co do samego gangu skuterowego i ich aparycji... jaki pracodawca, tacy pracownicy. W jednym z flashbacków mignęła początek spoilera Peli Motto i jej droidy koniec spoilera co raczej na plus. Fajne też ukazanie hełmów szturmowców z Mando. W ramach dobrej woli bliźniaków, choć oczywiście ciężko w to uwierzyć, Boba dostał początek spoilera rankora koniec spoilera, do którego oczywiście zapałał miłością od pierwszego wejrzenia i oczywiście zapragnął go ujeżdżać niczym Wiedźmy z Dathomiry. Tutaj oczywiście plus za wspominki tejże grupy pań. Nie wiem czemu, ale jakoś śmiesznie zobaczyć Danny`ego Trejo w SW... patrząc na niego cały czas oczekiwałem, że wyciągnie maczetę i zacznie siać zamęt w zasadzie... czy po zakończeniu Maczety 2 nie było zapowiedzi, że Maczeta powróci w kosmosie?! to chyba jest właśnie ten moment Boba w końcu odkrywa, że za ciągiem niefortunnych zdarzeń w tej udawanej jego władzy stoją początek spoilera Pyke`owie koniec spoilera i gdy nadchodzi widmo wojny z tym syndykatem (którą mam nadzieję Fett przegra, no bo proszę was bardzo) to Bobuś zamiast powiedzieć "a więc będą mieli wojnę" odparowuje lamerskim "będziemy gotowi" jakby już się pogodził z tym, że dostanie kolejne manto. Ah, byłbym zapomniał. Dobrze, że w retrospekcjach doszliśmy do początek spoilera zagłady Tuskenów koniec spoilera bo może przynajmniej serial skupi się na teraźniejszej akcji skoro już jesteśmy w połowie.

    5/10, a więc najgorszy jak do tej pory odcinek w mojej ocenie. Sorry, not sorry.

    LINK
  • Re: The Book of Boba Fett odcinek 3

    AJ73 2022-01-12 17:57:20

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Raven Squad

    Skąd pomysł na te kolorowe skuterki, i w ogóle KTO TO JEST ? ... dżizas, ktoś tu za dużo grał w cyberpunka chyba ?
    Sporo smaczków w tym odcinku, sporo się dzieje, można powiedzieć nawet, że mamy tłist z huttami . Krystian okazał się pierdołą na koniec, ale to w sumie mnie nie dziwi, bo wiedziałem, że go tak załatwią, na hita można powiedzieć.
    No i ten pościg ... naprawdę, ciężko to się oglądało. Tokyo express z poprzedniego epizodu to niebo a ziemia. No i zaskoczyli mnie jednak, że tak Tuskenów zaorają. Trochę szkoda, bo fajnie to się rozwijało.
    No i rancor. Rancor jak rancor, co tu więcej mówić

    LINK
  • Re: The Book of Boba Fett odcinek 3

    Rusis 2022-01-12 18:27:02

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Wrocław

    O ile do tej pory wydawało mi się, że tam nikt nie ogarnia budowania rozbudowanej fabuły tak teraz jestem tego pewien. Dalej niestety dostajemy odcinki, w których treści jest na max parę minut. Tylko o ile w poprzednich odcinkach nadrabiali ogólnym klimatem, tak tu nie było już nic...

    Postać Fetta krytykowałem już kilka razy, także nie ma sensu dalej się rozpisywać bo nic to nie zmienia. W tym odcinki to co mnie najbardziej wkurzało jednak to reżyseria - pościg na skuterach, to jak on wygląda i jak jest zrobiony to jakaś kpina. Postać Black Krssantana.. ja przepraszam bardzo, ale czy on brał jakieś silne psychotropy? Przecież to wyglądało jakby wookie poruszał się w spowolnieniu w stosunku do przeciwników tylko po to aby oni zdążyli go dopaść. O ile wiedziałem, że z Rodrigueza jest marny reżyser o tyle zazwyczaj ogarniał przynajmniej dynamiczne sceny, a tu się na nich po prostu wyłożył.

    Na plus trochę smaczków - czy to w formie ujęć (hełmy szturmowców nabite) czy obsady

    Najsłabszy odcinek sezonu i martwo to, że prawie połowa już za nami, a poziom wcale się nie podnosi.

    LINK
  • Są plus dodatnie

    Finster Vater 2022-01-12 18:42:24

    Finster Vater

    avek

    Rejestracja: 2016-04-18

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Kazamaty Alkazaru

    ważne jednak, aby owe plusy nie przesłoniły nam minusów.

    Jak pisałem na głównej, paździerz, dykta podbita popeliną.

    Skuterki. Nawet fajnie że takie pooczachdające. Gorzej że nówki nieśmigane bez śladu ziarenka piasku. Czyli byle żuli stać na skuterek, ale pana daymio już nie. Ale to on ich zatrudnia. Za miskę piasku chyba.

    I lusterka. Nie jakieś holoobrzu, nie coś na monitorze, tylko ordynarnie szpiek z krainy bezdeszczowców używa lusterka. Oni używają w odległej galaktyce lusterek, choć dzisiaj co nowsze samochody mają już kamerki. No ale było tanio, jak się domyslam.

    I kurtka z zamkiem błyskawicznym, a papa Lucas tak prosił, żeby nie, że w odległej ma być inaczej...

    Pościg - tragedyja, paździerz&popelina pokryta dyktą do sześcianu. Wyścigi w TPM wyglądają kilka klas i jedno liceum lepiej. A przecież robili je dawno dosyć. Wniosek - jak nie mamy budżetu, to nie próbujemy ulepić czegoś z niczego po taniości.

    A, miało być o plusach

    - czarny krułasant był całkiem fajny, jak i zwierzaczek domowy też.

    LINK
  • Power Rangers z Cyberpunka

    Asfo 2022-01-12 20:12:19

    Asfo

    avek

    Rejestracja: 2016-03-31

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd:

    Plus odcinka - nie ziewałam tym razem, może z powodu redukcji wspominek i Tuskenów.

    Jednakowoż fabuła coraz bardziej przypomina serial animowany dla dziesięciolatków i niebawem mogę stwierdzić, że serialik SW o kulkach, ten dla przedszkolaków, był bardziej zaskakujący. Gdzieś już to wszystko widziałam, jakieś sto razy.

    LINK
  • Re: The Book of Boba Fett odcinek 3

    Sifo-Dyass 2022-01-12 20:32:15

    Sifo-Dyass

    avek

    Rejestracja: 2015-09-29

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Tam gdzie wszystko się zaczęło...

    Trochę lepiej, Wookie mnie rozczarował, ach ten Rysiek z recepcji Gang skuterowy też blado wypadł ale wojna z Pykami zapowiada się fajnie.
    Ten serial to takie gangsterskie porachunki Tatoine, mała odskocznia w świecie Star Wars przed mocną mam nadzieję fabułą w KENOBI

    LINK
  • cóż..

    Burzol 2022-01-12 20:56:40

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Poznań

    Adam ma rację, że to jest taka niezobowiązująca telewizja, coś tam się dzieje, chodzą sobie z lewa na prawo i z prawa na lewo, niedzielny lajtowy program. I tylko trochę może szkoda tych milionów na produkcję, może serial powinien być jeszcze tańszy, wyglądać jeszcze gorzej, to byśmy mniej się przykładali do jego oglądania i byłoby więcej radości?

    W tym odcinku do wesołego zespołu pałacu Fetta dołączyli robolubni młodzi, którzy wyglądają jak - i przepraszam za niszowe nawiązanie - nieletni Modsi z filmu Quadrophenia na swoich nadmiernie ozdobionych skuterach. Więc może i nie pasuje to Tatooine, ale musiało pasować twórcom do nawiązania do szalonych lat 60 w UK . Ale sam pomysł gangu młodzieżowego mi się podoba, subkultura cyberpankowa jak najbardziej pasuje do SW.

    Fajne nawiązanie do Dathomiry, ale jakaś taka niezręcznie przeciągnięta scena z Rancorem, który tutaj jednak jest dobry, cały czas miałem wrażenie, że Machette zaraz zaatakuje Fetta...i w sumie to dowodzi, że Rob Rodriguez faktycznie jest słabym reżyserem (szczególnie w porównaniu z świetną reżyserią epizodu 2 przez Steph Green).

    No i niestety Favreau scenariuszowo też radzi tak sobie. Zgadzam się z przedmówcami, że to fabuła o niczym, ale bezfabularne opowieści też można napisać w fajny sposób. Nie musi być w serialu <<wydarzeń>>, żeby serial oglądało się bez nudy. Ale tutaj niestety jest nudnawo. Do licha, książkowy Kenobi jest opowieścią bez wydarzeń na tym samym Tatooine, a jak ciekawsza tam intryga! (Podobnie wspominam książkową Zjawę z Tatooine).

    Ale najgorsze co zrobili to początek spoilera zamordowanie jedynego na całej planecie dobrego plemienia Tuskenów. Lekką ręką, jedną sceną, zabili wszystkich, nawet dzieciaki, jakby podkreślając, że w opowieściach z Gwiezdnych Wojen nie możemy nigdy mieć nic dobrego, wszyscy muszą otrzymać swój smutny koniec.

    Na Twitterze zachodnim widziałem wiele dyskursu po odcinku 2, że nareszcie coś dobrego o Ludziach Pustyni, że tak naprawdę Tuskeni to symbol rdzennych mieszkańców, że Tuskeni nareszcie mają swoją duszę i kulturę, że wcale nie są tacy źli jak pokazywał Epizod 2, bo mają swoje zasady i potrafią obcego przyjąć jak swojego. No i co za głupota, że teraz to wszystko poszło w piip. Mam niesmak z takiego scenariuszowego zabijania bohaterów, i zarówno na papierze jak i w tej reżyserii wygląda to bardzo źle.
    koniec spoilera

    A tymczasem bliźniaki Hutt, które bardzo lubię, postanawiają uciec z piaszczystej planety, bo nie chcą wdawać się w większy konflikt z innymi syndykatami, więc jakby fabuła się zacieśnia, Bob Fett powinien wziąć się zaraz do roboty i zacząć być dobry w swojej pracy...ale już nie mam pewności czy jakoś wyjaśnią do tego czasu co się z nim stało, że nagle postanowił zamieszkać w Pałacu B`marr,

    LINK
    • Re: cóż..

      HAL 9000 2022-01-13 12:30:33

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2022-01-16

      Skąd:

      - No i co za głupota, że teraz to wszystko poszło w piip. Mam niesmak z takiego scenariuszowego zabijania bohaterów, i zarówno na papierze jak i w tej reżyserii wygląda to bardzo źle.

      Tyle czasu tracili na retrospekcje, a to było zwykłe lanie wody na pustyni

      LINK
  • go, go power rangers...

    Karwan89 2022-01-12 21:47:11

    Karwan89

    avek

    Rejestracja: 2006-05-01

    Ostatnia wizyta: 2022-01-12

    Skąd: Pabianice

    Takie mam właśnie skojarzenie z tymi kolorowymi skuterami... W dodatku każdy rasy ludzkiej.
    Było całkiem miło, zwłaszcza akcja z początek spoilera Czarnym Krrsantanem koniec spoilera, powrót zwierzaczka również na plus. Fajnie, że pociągnęli wątek z początek spoilera Tuskenami, nie fajnie, że go już zakończyli koniec spoilera
    Ogólnie było całkiem miło i bez większych zastrzeżeń do momentu sceny początek spoilera pościgu koniec spoilera. Takiego kiczu chyba nawet nie było w serialach z lat 90tych puszczanych na Polsacie. Jak mnie to kłuło w oczy
    Czekam na dalsze odcinki, zapowiada się na coś z dużego.

    LINK
    • ...

      X-Yuri 2022-01-12 22:09:16

      X-Yuri

      avek

      Rejestracja: 2004-12-22

      Ostatnia wizyta: 2022-01-16

      Skąd:

      Karwan89 napisał:
      Takie mam właśnie skojarzenie z tymi kolorowymi skuterami... .
      -----------------------

      Zdążyli już naszykować maszyny do Power Rangers of the New Republic, a że serial anulowali, to tu wciśli co by się nie zmarnowały 🐢

      LINK
    • Re: go, go power rangers...

      AJ73 2022-01-12 22:11:43

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2022-01-16

      Skąd: Raven Squad

      Wyścig.
      Ja w pewnym momencie pomyślałem sobie (nie wierząc w to co właśnie oglądam), że to takie bieda nawiązania Rodriguez`a do jakiegoś ulubionego serialu z lat młodości/dzieciństwa/koszmarów ...
      Coś jak w "Mando", ten odcinek z kotorowym Kraytem, aż wydawało się, że zaraz pojawi się sam Komad Fortuna . No, ale tam to było na poziomie zrobione, nie to co Rodriguez odwalił.

      LINK
  • Stare Marvele

    Mossar 2022-01-12 21:52:14

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd:

    Dla mnie ten odcinek jest o niebo lepszy niż pierwszy.

    Po pierwsze, to jest takie kiczowate, że mam totalnie skojarzenia ze starymi komiksami SW od Marvela i o dziwo jest to całkiem miłe skojarzenie.

    Po drugie, jakoś to wszystko mnie bardziej ciekawiło niż peirwszy odcinek i w sumie nawet bardziej niż pościg za pociągiem z drugiego. Najpierw jakaś absurdalna grupa wywrotowców rodem z kiczowatych komiksów, potem atak Krssantana i prezent od Huttów, a na koniec śmieszny za śmiesznym ziomkiem od Burmistrza.

    Naprawdę wolałbym żeby cały ten serial był taki właśnie niż nijaki jak pierwszy odcinek albo jak całe The Bad Batch.

    LINK
  • Dziiiiieeeeejeeeee siiiiięęęęę

    SW-Yogurt 2022-01-12 22:15:58

    SW-Yogurt

    avek

    Rejestracja: 2011-05-19

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Wrocek

    Nie będę się pastwić. Nie będę się pastwić. Nie będę się pastwić.

    Zatem same plusy i pozytywne myśli:
    1. Mnich się znalazł.
    2. Pani droidkowa była.
    3. Kapitan Dunbar szybciej jeździ na rowerze od tych... .*, no tych na Vespach. Ja ostatnie dwa sezony olałem, bo i tak nie da się rozsądnie zsuwać śniegu, to po co się katować?, więc pościg tych... .*, no, tych na Vespach by mi uciekł. Chyba.
    4. Zajefajne podejście do życia na tym Tatooine. Takie nowoczesne. Slow Life. Tam się nikt nie spieszy. Pościg - aby nie trzeba ukazywać szczegółów w zwolnionym tempie. Czarny Krystian - Tai Chi w parku. Bliźniaki - chyba ze dwa tygodnie jechali z którejś Mospy do Bobka, a porem drugie tyle wracali do portu. Bobek w interesach - ekologicznie, pieszo. Bobek dawniej - powoli, bantha sama trafi, poopalać się można. Super! I wszystko + więcej zmieściło się w jednym odcinku. <3
    5. Bobek cały czas kombinuje! Normalny człowiek wziąłby speeder (jeden na pewno się ostał), a Bobek - banthę. Raz, że Slow Life, dwa, to jedzie do gniazda kradziejów (Jawowie!!!), to by mu zajumali ten speeder, gdy wpadł do Pyka. A bantha? Nawet po dwóch godzinach można wleźć na dach, rozejrzeć się i w promieniu jednej przecznicy znaleźć swój transport.

    Same plusy, z niecierpliwością czekam na kolejną wyprawę. Smakowe chipsy, zimne piffo (choć bezsensowne, znaczy bezalko, bo kosiarka), to i Bobka można zobaczyć. ~

    LINK
    • Re: Dziiiiieeeeejeeeee siiiiięęęęę

      AJ73 2022-01-12 22:21:24

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2022-01-16

      Skąd: Raven Squad

      Bobek w interesach przez piaski, to takie nawiązania do "Diuny" chyba ? ... Znaczy, tak efektownie filmowa "Diuna" by wyglądała, gdyby potencjalny serial miał robić Disney

      LINK
      • Re: Dziiiiieeeeejeeeee siiiiięęęęę

        SW-Yogurt 2022-01-12 22:35:24

        SW-Yogurt

        avek

        Rejestracja: 2011-05-19

        Ostatnia wizyta: 2022-01-16

        Skąd: Wrocek

        Jakie tam nawiązanie?

        Na tym Tatooine w ogólności, a w Pałacu w szczególności nic się nie dzieje. Książek nie ma, TV nie ma, holonetu nie ma, nawet orkiestra sobie poszła. Z Prośkami nie pogadasz, panna też raczej milcząca, droidy to już w ogóle. Cały długi dzień NIC, a trzeba go wypełnić, by nie umrzeć z nudów. No to Bobek hyc z wanny, smakowe śniadanko, pół dnia w jedną stronę (Bobek szybki jest, w każdym razie szybszy od lektyki), coś załatwi na mieści, pół dnia w drugą i pyk, kolejny owocny dzień zaliczony. Można smakową kolacyjkę przy świecach z panną zaordynować, ale kulturalnie, nic z tych rzeczy. Do żadnego łóżka ciągnąć jej nie będzie, tylko hop i uzdrawiająca nocna kąpiel.

        LINK
    • Re: Dziiiiieeeeejeeeee siiiiięęęęę

      Melethron 2022-01-12 22:25:14

      Melethron

      avek

      Rejestracja: 2009-02-16

      Ostatnia wizyta: 2022-01-16

      Skąd: Scranton, PA

      W sumie to nie pomyślałem o dynamiczności przemieszczania się Bliźniaków oni to rzeczywiście musieli wyruszyć zaraz po ostatnim spotkaniu z Bobem, a do kosmoportu, z którego odlecą na Huttę to pewnie dotrą w ostatnim odcinku co zobaczymy w formie mignięcia

      LINK
  • Garść spostrzeżeń

    Carth Onasi 2022-01-12 23:22:58

    Carth Onasi

    avek

    Rejestracja: 2006-04-02

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Kraków

    Jak dotychczas, ten odcinek podobał mi się najmniej z dotychczasowych.
    Poniżej garść moich spostrzeżeń, uwaga na spoilery.

    A więc na świtę Fetta nie składają się tylko Fennec, dwóch gamorreańskich strażników, świeżo pozyskany gang pstrokatych motocyklistów oraz droid, lubujący się w torturowaniu Gonków. Jest jeszcze ekipa kuchenna, w końcu kto inny przygotowałby ów suto zastawiony stół? Przecież nie ten biedny, astromech-kelner.

    Wookiee nie miał najmniejszego problemu z przedostaniem się do fortecy, niezauważony przez nikogo. Gdyby kierował się on (tak samo, jak scenarzyści) jakąś logiką, to dźgnąłby Bobę natychmiast po otworzeniu pojemnika z bactą, ewentualnie wypalił z blastera. Chyba, że to jednak honorowy przedstawiciel swojej rasy, nowokanonicznych komiksów nie czytałem do tej pory, więc nie wiem, czego po tej postaci można by się spodziewać.

    Mnisi B`omarr lubią najwyraźniej czasami "rozprostować nogi poza pałacem" i pohasać wśród piasków Tatooine.

    Przyznam, że nie do końca podoba mi się wybicie Tuskenów w czasie nieobecności Fetta. Co poniektórzy spekulowali, że były łowca zjednoczy plemiona Ludzi Pustyni, co pomoże mu w utrwaleniu pozycji, którą zdobył, zabijając Fortunę. Teraz, gdy zabraknie jedynego przyjaźnie nastawionego plenienia, może z tym być różnie. Wśród zabitych nie dostrzegłem Tuskenki, która szkoliła Bobę w posługiwaniu się gaderffii, więc może udało jej się ujść z życiem, podobnie jak dzieciakowi.

    Pościg pstrokatych motocyklistów za majordomusem burmistrza zaskakująco mało dynamiczny. Niby prowadzony wąskimi, pełnymi różnych przeszkód uliczkami, ale cóż, wypadł on blado. Sami motocykliści… nie jestem ich fanem i raczej nie zostanę.

    Ledwo się Huttowie zjawili, już biorą ogony w troki. Choć mam wrażenie, że mogą blefować i jeszcze się pokażą.

    Ciekawe, dla kogo przygotowano malowidło, przedstawiające Jabbę?

    Byłem prawie pewien, że Danny Trejo będzie chciał dźgnąć Fetta, gdy ten będzie się rozczulał nad rankorem. Ale nie, to chyba jednak następca kochającego wszelkie potwory Malakiliego.

    LINK
    • Re: Garść spostrzeżeń

      Melethron 2022-01-12 23:48:39

      Melethron

      avek

      Rejestracja: 2009-02-16

      Ostatnia wizyta: 2022-01-16

      Skąd: Scranton, PA

      Carth Onasi napisał:
      Chyba, że to jednak honorowy przedstawiciel swojej rasy, nowokanonicznych komiksów nie czytałem do tej pory, więc nie wiem, czego po tej postaci można by się spodziewać.
      -----------------------

      O Czarnym Krystianie można powiedzieć wiele, ale z pewnością nie to że jest honorowy

      LINK
  • Masakra

    HAL 9000 2022-01-13 11:46:53

    HAL 9000

    avek

    Rejestracja: 2016-01-23

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd:

    Tyle dobra zmarnowane, że musiałem się z tym przespać, żeby nie bluzgać.
    Brak cenzuralnych słów, odpowiednich do tego, co tu się odwaliło w tym odcinku
    Wyścig Śmierci zostawię w spokoju - koń jaki jest, każdy widział.
    Mnie najbardziej szkoda Czarnego Krystiana

    Czarny Krystian w odcinku nr 2:
    https://youtu.be/MftSEu4vgg0?t=22
    Czarny Krystian w odcinku nr 3:
    https://youtu.be/jTJq8co38Pk?t=53

    Wygląda na to, że trwa ostra rywalizacja: Waititi kontra Rodriguez, kto wyreżyseruje najgłupszy odcinek serialu SW

    LINK
  • Uwagi różne, celne i ciekawe!

    cwany-lis 2022-01-13 16:52:46

    cwany-lis

    avek

    Rejestracja: 2003-07-31

    Ostatnia wizyta: 2022-01-15

    Skąd: Sopot

    - pościg, no powiem wam, że "zawrotna" prędkość w terenie zabudowanym robi swoje, chyba na elektronicznej hulajnodze wykręcałem większe obroty, ale nie jeździłem po piasku, co ja tam wiem!

    - cyberwszczepy i protezy są ok, temat zaintrygował mnie po lekturze słownika obrazkowego TFA, ale długo nie był wykorzystywany. Rodzi natomiast mnóstwo spornych kwestii np. czy jest kosztowny skoro podrzędny gang z peryferyjnej planety może sobie pozwolić na modyfikację cielesne? Czy operacje wykonali że względu na chorobę ciała, czy też dobrowolnie odcięli sobie przedramię, wydłubali oko? To jakiś kult maszyny?

    - Fett z odcinka na odcinek staje się miłym panem o dobrym sercu, gdyby bohaterem był inny Mando to nie widziałbym problemu, ale jak a złość to serial o legendarnym łowcy nagród.

    Mimo to serial bardzo mi się podoba, zwłaszcza ten powolny, pełen przedłużonych ujęć montaż - można się napatrzeć na ulubione uniwersum do woli.

    LINK
    • Re: Uwagi różne, celne i ciekawe!

      Melethron 2022-01-13 17:49:49

      Melethron

      avek

      Rejestracja: 2009-02-16

      Ostatnia wizyta: 2022-01-16

      Skąd: Scranton, PA

      Pewnie jest kosztowny, ale państwo "gangsterzy" oszczędzali od pierwszej komunii, a potem zrobili sobie przeszczepy w piwnicy u chińskich farmerów to się mogą teraz pochwalić na Tatooine

      LINK
  • Re: The Book of Boba Fett odcinek 3

    mkn 2022-01-13 17:20:21

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2022-01-13

    Skąd: Wlkp

    Taki trochę ten odcinek nienajlepszy, ale co z tego skoro jest Krystian i nawet ma swój kastet (chyba ten sam co np. w Vader Down!) i też coś wspominają o odesłaniu go z powrotem do gladiatorów (najważniejsze zdanie w tym odcinku!).

    Wszystko poza Krystianem 5/10,
    Krrsantan 9/10 (-1 za to, że coś mało ruchawy, jakiś taki przymulony/spowolniony)
    Uzwględnienie dyrdymałów z komiksów, które nikogo 13/10 <3

    Sumarycznie obiektywna ocena odcinka wychodzi mi 9/10

    LINK
  • Meh

    rebelyell 2022-01-13 20:53:05

    rebelyell

    avek

    Rejestracja: 2009-12-01

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Kovir

    Niewiele ponad pół godziny, a jednak można było zanudzić widza. Wyjątkowo słaby odcinek, ani emocji, ani większego sensu w poczynaniach - jak BF chciał rządzić Tatooine w dwie osoby? Czekając aż sami się do niego będą zgłaszać?
    Smutne, że wyrżnięto Tuskenów, a ja nadal nie dowiedziałem się dlaczego Boba postanowił z nimi zostać, zamiast zwinąć się przy pierwszej okazji. Pewnie nie dowiemy się również jego motywów, by zostać lokalnym gangsterem

    Spokojnie...?

    Jeszcze się rozkręci?

    LINK
  • Ghh

    Mister S. 2022-01-14 00:06:30

    Mister S.

    avek

    Rejestracja: 2014-11-28

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Kraków/Rzeszów

    To co wyżej pisali koledzy - można to co najwyżej puścić w tle bo uwagi na tym skupić nijak. Fabuła prowadzona jak w bajkach Filoniego z tą różnicą, że nie ma żadnego dziecia... a nie, wait

    LINK
  • Poprzeczka Mando nadal za wysoko postawiona

    station55 2022-01-14 10:25:53

    station55

    avek

    Rejestracja: 2014-05-14

    Ostatnia wizyta: 2022-01-16

    Skąd: Poznan

    Po wczorajszej projekcji odcinka nr 3 doszedłem do wniosku, że jeśli tak dalej pójdzie to odcinek nr np.6 (albo i wcześniejszy) będzie już na poziomie Teletubisiów. Odcinek mocno obciachowy, w którym BF uparcie dalej pokazywany jest jako dobry wujek, nie zaś jako legendarny zabijaka. I mimo prób z kolejnymi akcjami, tym razem polegającymi na chyba co najwyżej pastiżowym ujęciu klasycznych wyścigów ulicznych, całość wypada naprawdę dość przeciętnie, przynajmniej - imho - na tle Mandalorianina. Odnosi się wrażenie, że w BOBF scenariusze nie trzymają się "kupy" a pomysłodawcy bombardują nas w zamian ciągłymi retrospekcjami, usilnie starającymi się przybliżyć nam mniej lub bardziej udanie postać Boby. "Gang" Boby zaczyna się rozrastać, ale powiem szczerze - Ci młodziki na kolorowych skuterach - pasują do Mos Espa jak pięść do nosa. I nie czepiam się kubańsko-pstrokatego stylu, w jakim pomalowane są wspomniane "jednoślady" , ale samych postaci młodzieniaszków. Owa zgraja wygląda jak wyjęta z kompletnie innego serialu, świata i naprawdę na siłę wklejona w pustynny świat Tatooine. Dla mnie pomysł kompletnie nietrafiony. No i niestety powtarzająca się uwaga - kiedy ten serial naprawdę nabierze rumieńców, kiedy Fett stanie się postacią, do której czuje się respekt, a nie patrzy z lekkim - niestety - politowaniem. BOBF nie potrafi nabrać właściwego tempa, nie potrafi jak na razie wskoczyć we właściwy tor, którym jest właśnie przedstawienie Boby jako topowego łowcy nagród, a nie jakiegoś typa, który nie do końca ogarnia co się wokół niego dzieje. Jest za to mnóstwo smaczków odnoszących się zwłaszcza do ROTJ. Pozostaje też pytanie - czy cały 1 sezon będzie to tylko i wyłącznie teatr Tattooine czy jednak jak w Mandalorianinie, zaczniemy wreszcie od czasu do czasu mieć wątki spoza tej planety. Z drugiej strony Boba przejął schedę po Bibie F, także obawiam się, że tym razem GW będą stricte pustynnymi wojnami i niczym więcej.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..