TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Książki

Wielka Republika: Konwergencja (Zoraida Córdova)

Adakus 2022-05-29 13:35:27

Adakus

avek

Rejestracja: 2007-11-12

Ostatnia wizyta: 2024-05-26

Skąd: Silesia

Pierwsza powieść dla dorosłych z II fazy projektu Wielka Republika. Premiera 4.10.2022.

/Tekst/4900,Star_Wars_The_High_Republic_Convergence.html

LINK
  • Średnio

    Mossar 2022-12-06 14:00:43

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2024-05-26

    Skąd:

    Będzie bez spoilerów.

    Kurczaki, chciałem mieć pozytywne podejście do tej książki, bo po 100 stronach byłem zaintrygowany i nawet zadowolony, że ta faza zupełnie inaczej podchodzi do opowiadania historii. Bo tym razem nie mamy takiego typowego antagonisty jakim był Marchion Ro i jego Nihilowie. Tutaj dużo wiecej dzieje się za "zasłoną", a sama historia jest o konflikcie między dwoma planetami z tego samego układu. No i na początku to fajnie działało. Wkręcałem się w nietypowy klimat tych planet i tą bezsensowną wojnę pomiędzy nimi. Postacie też dawały radę, choć szczerze mówiąc najbardziej blado wypada właśnie postać z okładki, czyli Gella Nattai. Ciekawszy jest książę z Eiramu i księżniczka z E`ronoh. Najlepiej jednak wypada syn kanclerz, Axel Greylark. Niestety do czasu...

    Zacznijmy od niego. Axel to postać skomplikowana i mocno wyróżniająca się na tle poprzedniego syna kanclerz (z 1 fazy), Kipa, który był chyba tylko po to w historii, żeby zarywać do innego chłopaka. Tutaj mamy Axela Greylarka, którego postawę, motywy trudno przejrzeć od początku do końca i to jest chyba największy plus tej opowieści. Wszystko jest spoko aż do finału, który generalnie jako całość jest dla mnie strasznie dziwaczny, a pomijając tą dziwaczność to po prostu na tym etapie nie byłem już zainteresowany historią.

    Gella za to jest nijaka. Ma swoje momenty w tej historii, ale takich postaci Jedi mieliśmy od groma, i to nawet w HR. Nie lepiej wypada reszta Jedi w tej historii. Zupełnie nijacy. Gdyby nie to, że widziałem Creightona i Gellę na rysunkach koncepcyjnych to nawet nie byłbym sobie w stanie ich zwizualizować.

    Całkiem nieźle wypada lokalny konflikt między Eiram i E`ronoh. Tak jak pisałem, coś się zawaliło w fabule po 2/3 powieści, ale generalnie oceniam ten wątek na plus. Nie wiem jak to wpłynie na dalszy ciąg 2 fazy i czy w ogóle wpłynie, ale byłem zaintrygowany. Zoraida postarała się, żeby obie planety były unikalne, żeby dało się je wyobrazić.

    Najgorszy jest finał. Nie chcę spoilerować, ale wygląda to tak jakby Cordova miała napisane 80% książki i stwierdziła, że jest trochę za jednostajnie i na koniec trzeba pokazać pazur. Tylko, że ten pazur taki jak kiczowaty i połamany w paru miejscach. W pierwszej chwili finał wydawał się zupełnie irracjonalny, ale potem fabuła próbuje nam wyjaśniać dlaczego do tego doszło. Zupełnie tego nie zrozumiałem. Nie wiem, może to we mnie jest problem i gdybym zczaił motywację bohaterów to zrozumiałbym więcej, ale na ten moment nie czaję dlaczego i po co. Może ktoś kto przeczytał mi wyjaśni początek spoilera o co chodziło Greylarkowi. On chciał zniszczyć tą truciznę? Chciał ją wypuścić? O co chodziło z tymi sprzężonymi wieżami? Co on właściwie na koniec postanowił? Ta reakcja na nadejście Gelli była.. jaka? Paniczna? Prosząca o pomoc? Nie ogarniam. koniec spoilera

    Daję 6.5/10. Szkoda.

    LINK
    • Re: Średnio

      mkn 2022-12-07 16:32:08

      mkn

      avek

      Rejestracja: 2015-12-26

      Ostatnia wizyta: 2024-05-24

      Skąd: Wlkp

      Ja bym ocenił jeszcze niżej.

      Zdecydowanie najgorszy adult w Wielkiej Republice. Tą książkę czyta się zupełnie jak YA, a miejscami to nawet jak książkę dla dzieci. Nie wiem czy w tej fazie to nawet książki dziecięcej od Manna nie postawiłbym wyżej niż dzieła pani Córdovy. Przygody księżniczki E`ronoh i jej problemy/rozkminy pasjonujące i wiarygodne niczym Ciena z Lost Stars

      Zgadzam się, że Alex to zdecydowanie najjaśniejszy pkt. Twist na 75% nawet mnie podjarał i dał mi nadzieję, że jeszcze może wyjdzie z tej książki coś przyzwoitego. Niestety końcówka początek spoilera atak łowców i zniszczenie próbek przez zatopienie miasta koniec spoilera okazała się durna , niesamowicie naciągana i ostatecznie przekreśliła całość w moich oczach.

      Szkoda, że trafiamy taki bubel w tej drugiej fazy, która imho jest bdb. Miejmy nadzieję, że pozostałe pozycje dostarczą.

      LINK
    • Re: Średnio

      Burzol 2023-01-29 12:17:10

      Burzol

      avek

      Rejestracja: 2003-10-14

      Ostatnia wizyta: 2024-05-26

      Skąd: Poznań

      Wydaje mi się, że Axel w całej tej książce jest znacznie bardziej skomplikowana postacią niż autorka potrafi napisać . Różne momenty jego przemyśleń i wypowiedzi sugerują, początek spoilera że Greylark ma tendencje samobójcze, wyniszczające, uzależnieniowe, ogółem problemy psychiczne. I to się fajnie czyta, bo to postać, która trochę jest gwiezdnym piratem w stylu Hana Solo, a trochę osobą całkowicie nieobliczaną. Tym samym w finale też chyba po prostu zakochał się nieszczęśliwie we własnym wrogu, stracił kontrolę nad sobą i próbował się zabić…ale być może nie, może to jest po prostu źle napisane . koniec spoilera

      LINK
  • Konwergencja

    Burzol 2023-01-29 12:16:17

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2024-05-26

    Skąd: Poznań

    Książka okazała się być znacznie lepsza niż się początkowo zapowiadało. Początki są trudne, bo pierwsze kilka rozdziałów zdaje się prowadzić do nikąd, ani nie wiemy na którym z bohaterów się skupiać w całej tej opowieści, ani nie wiemy w jakim kierunku zmierza autorka. Pewnie, mamy klika zagrywek pałacowych, mamy politykę i trudne nastroje społeczne, ale czyta się to ciężko. Pod kątem strukturalnym książka jest źle zaplanowana, i tu wpada chyba wątek, którego od wielu lat nie poruszał już nikt na tym forum , czyli tego, że książki Star Wars powinny być bardzo wysoko produkowane, czyli redagowane przez redaktorki (i redaktorów). Tutaj już po pierwszym szkicu ktoś powinien zwrócić uwagę autorce, że najlepiej byłoby zacząć od spotkania się czwórki bohaterów. Bo oto dopiero od gdzieś od okolic 10 rozdziału, czyli drugiej części Konwergencji trafiamy na to co w opowieści najciekawsze: na podróż po planecie, wzajemne przekomarzanie, budowanie się relacji, szersze rozumienie całej tej odwiecznej wojny, tajników Mocy i bycia dobrą gentle-istotą. I to jest z kolei naprawdę przyjemna część książki, nawet jeżeli intryga nie jest zbyt skomplikowana, najbardziej złe czarne charaktery są dość prostackie i niezbyt skuteczne, a całość dąży głównie do wielkiego <spoilera>. Niemniej kolejne etapy podróży są naprawdę sercem całej tej książki. Fajne jest tło, czyli Republika za czasów dwóch kanclerzy, kolejne zderzenia Jedi ze zwykłymi obywatelami galaktyki, urocze jest ta książęce zauroczenie, czy hansolowaty Axel. Zgadzam się też z Mossarem, że główna Jedi prawie nie ma osobowości, jest jednowymiarowa. Znowu nie jest to pozycja obowiązkowa, która opowie historię galaktyki z tamtej ery…ale to chyba dobrze, że raz skupiamy się na tylko kilku postaciach, na małym konflikcie jednego systemu i jak może przekładać się on na większy obraz Galaktyki. Szkoda, że mały konflikt nie jest bardziej interesujący. Ostatecznie książka podobała mi się, ale nie jest to ani topka książek o młodych ludziach, ani topka High Republic. To jest pierwszy szkic książki, która należałoby przeredagować, żeby była dobra. Przez pierwsze rozdziały trzeba się przedzierać, finał jest dość przyspieszony. Nawet nie wiem czy wymyślę jaką dać numeryczną ocenę.

    Ale: bardzo podoba mi się jak końcówka Convergence łączy się z Battle of Jedha. Tak się to powinno łączyć ze sobą książki Star Wars.

    LINK
    • Re: Konwergencja

      Mossar 2023-01-29 13:03:11

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-05-26

      Skąd:

      Zgadzam się w pełni z tym co napisałeś

      No i aktualnie to co mi się najbardziej podoba w tej drugiej fazie to to jak oni te książki i komiksy ze sobą połączyli. Za to chapeu bas. Bardzo bym chciał, żeby po HR poszli w jakieś inny setting, może być nawet po prostu prequelowy czy nawet sequelowy, ale też tak łączyli ze sobą te historie. No i jakby jeszcze poziom się trochę podniósł to już w ogóle byłoby super.

      LINK
    • Re: Konwergencja

      Melethron 2023-01-29 14:27:09

      Melethron

      avek

      Rejestracja: 2009-02-16

      Ostatnia wizyta: 2024-05-20

      Skąd: Court of Gods

      Dokładnie! Ta książka nie jest zła i dobrze się ją czytało, ale pierwsze rozdziały są bardzo niejasne i nie wiadomo tak naprawdę o co w nich chodzi. Później historia robi się znacznie bardziej ciekawa i fajnie się to kończy i łączy z Battle of Jedha.

      LINK
  • Re: The High Republic: Convergence (Zoraida Córdova)

    Adam Skywalker 2023-03-08 23:28:03

    Adam Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2024-05-25

    Skąd: Gdańsk

    Mamy marzec, książka wyszła w listopadzie i wtedy zacząłem ją czytać, a dziś skończyłem.

    To sporo mówi. Ale raczej o tym, że od początku czułem, że nie trzeba się spieszyć, bo historia w II fazie jest zupełnie rozczłonkowana i nie wszystko, co istotne, będzie działo się w powieści dla dorosłych.

    Dla mnie to po LOTJ druga ulubiona powieść od Del Rey w tej serii. Chociaż słabsza. W poprzednich książkach dużo się działo, co utrudniało immersję. W Convergence świat jest bardziej namacalny. Wszystko dzieje się na dwóch planetach, mamy kilka głównych postaci i opowieść ściśle z nimi związaną, a nie taką, którą tylko obserwują, jak większość Jedi ze Starlight. Jest sporo o miłości, o władzy, o ludzkich sporach, powieść nie brzmi jak streszczenie podręcznika do historii, jak było chociażby z Shadow of the Sith.

    Książka jest jednak trochę zbyt prosta, motywacje postaci często naiwne, szczególnie tych związanych z polityką, od których oczekiwałbym więcej chłodnej kalkulacji. Brakowało poczucia skali: ale nie w sensie istoty książki w ramach fazy, bo nawet jak na wojnę między dwoma planetami w głównych potyczkach uczestniczyło za mało myśliwców. Ten problem przejawia się nawet w drobnych sprawach, jak tym, że jeden transportowiec z lodem miał znacznie poprawić sytuację humanitarną na całej planecie. Tak samo z Path of the Open Hand — już sporo o nich wiemy — nie mogli składać ofert współpracy takich rozmiarów, jak sugeruje powieść, albo nikt sensowny nie powinien ich przyjąć.

    Jest baza, mam nadzieję, że Lydia Kang trochę dopracuje szczegóły.

    LINK
    • Re: The High Republic: Convergence (Zoraida Córdova)

      Mossar 2023-03-09 09:30:38

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2024-05-26

      Skąd:

      Ja też liczę na Lydię, wydaje się kompetentna. Mój problem z drugą fazą jest taki, że sprawia dla mnie wrażenie aż zbyt mocno odseparowanej od I fazy. Jasne są tu pewne zalążki tego co się dzieje w I fazie, może dalsze książki jeszcze mocniej to rozwiną, nie wiem. Niemniej w przypadku drugiej fazy nie mam wrażenia, że to druga faza większego cyklu, a po po prostu odrębna seria w ramach tej samej ery. Czy to źle? Wcale nie. Nawet to dobrze, bo jak ktoś nie za bardzo przekonał się do historii z I i III fazy, do bohaterów zorientowanych wokół Starlighta to tutaj ma coś zupełnie innego, "na odtrutkę".

      Co do samej książki. Dla mnie to wciąż jest najtrudniejsza do oceny książka z HR. LotJ oceniam jako świetny wstęp do serii. Burza Nadciąga była nierówna, ale raczej wiem jak ją oceniać. Ksiązki Ireland tak generalnie nie bardzo mi pasują. Midnight Horizon mi bardzo siadło. Path of Deceit było dosyć wolne, ale imo wartościowe. A tutaj mamy książkę, która z początku mnie mocno zaintrygowała, zaciekawił mnie ten konflikt, rola Republiki, niektórzy bohaterowie, ale potem.. nie wiem.. tak jakby autorka nie potrafiła tego ciekawie poprowadzić. W moim przypadku zakończyło się na tym, że byłem zaintrygowany do pewnego momentu. Poza tym nie bardzo przekonuje mnie ten konflikt Eiram-Eronoh jako centralny punkt fabularny 2 fazy.

      Przed nami m.in. Cataclysm i Path of Vengeance - oba tomy raczej solidnych autorów, więc jest spora szansa, że jednak szala przechyli się na stronę "lubię tą fazę".

      LINK
      • Re: The High Republic: Convergence (Zoraida Córdova)

        Adam Skywalker 2023-03-09 20:33:03

        Adam Skywalker

        avek

        Rejestracja: 2014-08-04

        Ostatnia wizyta: 2024-05-25

        Skąd: Gdańsk

        -Poza tym nie bardzo przekonuje mnie ten konflikt Eiram-Eronoh jako centralny punkt fabularny 2 fazy.

        Myślałem o tym i może nie jest to w pełni trafna analogia, ale zobacz wojnę na Ukrainie: militarnie zaangażowane są tylko dwa państwa, ale represkusje są olbrzymie i definiują w dużym stopniu dzisiejszy świat.

        Nie wszystko wiemy, ale z opisu i fragmentów Catalsym można wyczytać, że konflikt Eiram-Eronoh bezpośrednio poprzedza to, co wydarzy się na Dalnie - a to od początku jest przedstawiane jako kluczowe wydarzenie w historii galaktyki. Więc Convergence może robić za kontekst.

        A tutaj mamy książkę, która z początku mnie mocno zaintrygowała, zaciekawił mnie ten konflikt, rola Republiki, niektórzy bohaterowie, ale potem.. nie wiem.. tak jakby autorka nie potrafiła tego ciekawie poprowadzić.

        I wydaje mi się, że to jest główny problem. I Claudia Gray, i Charles Soule, i Cavan Scott, a nawet w swojej niszy Justina Ireland, to byli autorzy, którzy jakoś się wyróżniali. Drugą fazę budują przypadkowi ludzi wokół luźnych pomysłów oryginalnej piątki. Convergence powinna była pisać Delilah S. Dawson, a wokół filmów ci autorzy, którzy nie mają dużego doświadczenia, jeśli chodzi o Gwiezdne Wojny.

        (Zupełnie inaczej to widzę, jeśli chodzi o seriale. Te ważne, ze znanymi postaciami, powinni robić sprawdzeni twórcy, bo można tylko zmarnować potencjał, jak stało się z Kenbim, a od nowych twórców oczekuję nowych pomysłów.)

        LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..