TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Ogólnie o Star Wars

Spójność kanonu

Mossar 2022-06-12 13:08:21

Mossar

avek

Rejestracja: 2015-06-12

Ostatnia wizyta: 2022-08-17

Skąd:

Ostatnio gadaliśmy o tym w paru rozrzuconych tematach i regularnie na discordzie więc założę pod to temat - bo mam w tej kwestii parę rozkmin.

Po pierwsze, co rozumiecie pod pojęciem spójności w SW. Czego oczekujecie, oczekiwaliście po przejęciu marki przez Disneya. Część osób już o tym mówiła, m.in. ja, ale zostawiam to pytanie też innym do odpowiedzi.

Po drugie, jak byście to porównali do innych serii, uniwersów które lubicie?

No i na to drugie już odpowiem, bo widzę różnicę w moich podejściu w ramach innych serii. Weźmy pierwsze z brzegu, czyli Cosmere. Autorem jest tylko i wyłącznie Sanderson. Od jego książek oczekuję pełnej spójności. Każdy błąd, każda niespójność mnie potencjalnie wkurza, ale na szczęście sam Sanderson raczej nie popełnia takich błędów. Ostatnio niespójność, którą mkn znalazł podczas rereadu, wynikała z błędu tłumacza/redaktora MAGu. Z drugiej jednak strony, jeśli pojawi się jakiś serial czy film to będę na to patrzył inaczej. Gdyby to była jakaś kontynuacja w formie filmu to chciałbym tego samego poziomu spójności. Jeśli jednak byłaby to adaptacja albo jakaś wariacja, spin-off z cosmere to zaakceptowałbym pewne różnice względem oryginału. Sam Sanderson zresztą sugerował, że gdyby adaptował Mistborn to do głównej ekipy wprowadziłby jakieś kobiety (w oryginale w pierwszym tomie cała ekipa poza główna bohaterką to faceci). No i spoko. Adaptacje dla mnie rządzą się swoimi prawami.

Drugi przykład to Malazan. Bardzo złożone uniwersum. Niemal niemożliwe do uniknięcia niespójności. I raczej je akceptuję, jeśli się pojawiają. Jest jedna taka ogólna niespójność, która może tu ostro wkurzać. Erikson zrobił masę niespójności w związku z datami. Jak ktoś zaczyna analizować po datach co kiedy się działo, kto ile miał lat itd to widać że to się nie klei. Imo jest to rzecz niefajna, na szczęście ja akurat nie jestem jakoś bardzo wkręcony w daty, więc zwykle tego nawet nie zauważam.

I na koniec Srodziemie. Mamy spójne dzieła Tolkiena (chyba że czytamy np wczesna wersję historii Berena i Luthien ale to jest jasno powiedziane przez Christophera) i mamy produkcje filmowe, serialowe, gry. Już sam LotR Jacksona wprowadza ogrom zmian, które w wielu miejscach historii kłócą się z tym co jest w książkach. Jest to oczywiście zrobione specjalnie, twórcy zaakceptowali, że ta historia będzie się różnić, ale chcieli możliwie jak najlepiej przystosować tę historię do filmowych realiów. Jedne zmiany są lepsze, drugie gorsze, ale wydaje się że większość je akceptuje. Hobbit wprowadza drugie tyle zmian, a może i więcej ale moim zdaniem emocji wzbudza sama jakość tych zmian, a nie ich ilość. No i nadchodzi serial z drugiej ery. Serial który nie wiadomo czy jest jakiegoś rodzaju adaptacją czy w ogóle zupełnie odrębnym czymś. A może jest dodatkiem do filmów z pominięciem Silmarillionu Tolkiena? Ja bym strzelał właśnie w coś takiego. I jak tu oceniać tą spójność? Na moje oko wypadałoby, żeby było to spójne z filmami i chyba tylko tyle można oczekiwać po tej produkcji. Widać już że będzie sporo modyfikacji. Pewnie historia Saurona będzie tylko delikatnie nawiązywać do Silmarillionu (do którego nawet nie mają praw), a taki Elrond czy Galadriela dostaną jakieś zupełnie wymyślone wątki. Wydaje mi się że w takim wypadku nie należałoby się oburzać na jakiekolwiek nieścisłości względem Silmarillionu. Po pierwsze, już filmy pokazały, że tu się nikt nie będzie wiernie trzymał oryginału, po drugie, nawet nie mają do Sil praw (z tego co wiem). A czy nam się to podoba to już inna sprawa.

No i mógłbym tak dalej. Niektóre serie są niespojnosc-friendly bo np mają różne linie czasowe. W innych wypadałoby się trzymać konsekwentnie pewnych praw rządzących światem przedstawionym. Ale czym wszystkich? Czy błąd na plakietce Tarkina jest niewybaczalny czy dopiero jest nim np. przekręcenie sensu czegoś istotnego z Oryginalnej Trylogii? Ja pod tym kątem jestem raczej tolerancyjny, ale zapraszam do dyskusji.

LINK
  • Re: Spójność kanonu

    bartoszcze 2022-06-12 18:09:40

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2022-08-17

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    No właśnie, człowiek gada na jakiś temat w iluś tam miejscach i potem nie bardzo się chce powtarzać

    Za "starego kanonu" zdaje się (nie byłem i nie jestem ekspertem) była gradacja kanoniczności - wiadomo było, że filmy nade wszystko, bo od filmów SW się wzięło i filmami stoi, a reszta to opowieści okołofilmowe, które poniekąd można nazwać fanfikiem (choć robią dobrą robotę uzupełniając filmy, czasem wyjaśniając to, co się w filmie zmieściło lub zmieścić nie miało prawa). Niemniej nawet i między filmami mogły się zdarzać nieścisłości.

    Jeżeli więc widzę zniesmaczenie, że w komiksie X coś przedstawiono w jeden sposób, a w serialu Y - w inny, wzruszam ramionami, ponieważ istnieje wiele sposobów wytłumaczenia - od hierarchicznego "komiks stoi niżej niż serial, więc serial nie może się czuć ograniczony komiksem", przez "ludzie różnie zapamiętują zdarzenia, a przekazywanie opowieści często ją zniekształca", po "cóż, każdemu się zdarza odezwać do Vadera per Darth, z jakiegoś punktu widzenia jest to prawda". Są dla mnie rzeczy ważniejsze (więc zapewne nie jestem właściwą osobą do dyskusji nad spójnością uniwersum, skoro mnie ta drobiazgowa spójność nie obchodzi).

    A że lepiej by było, gdyby plakietka była dobrze odrobiona? Na pewno, nawet jeśli mało kto to zauważy. Tu przypomina mi się wątek, w którym urodzony w Związku Radzieckim Slava Malamud analizuje drobiazgowość w oddaniu realiów w serialu Czarnobyl:
    https://twitter.com/SlavaMalamud/status/1132029943297265664

    LINK
  • krótko

    Hardrada 2022-06-12 20:13:27

    Hardrada

    avek

    Rejestracja: 2011-01-01

    Ostatnia wizyta: 2022-08-17

    Skąd:

    Mossar napisał:

    Po pierwsze, co rozumiecie pod pojęciem spójności w SW.

    Czego oczekujecie, oczekiwaliście po przejęciu marki przez Disneya. (...)

    Po drugie trzecie [korekta by Hardrada], jak byście to porównali do innych serii, uniwersów które lubicie?.

    ----------------------
    1) Że właściwie jej nie ma, więc nie ma tutaj czego rozumieć.
    2) Że nowy content będzie lepszy od zastępowanego + do kanonu natychmiast/szybko wrócą rzeczy niesprzeczne z nowymi filmami (KotORy, starożytni Sithowie, i te sprawy).
    3) Nie widzę takiego porównania. W sensie nie znam innego uniwersum, które tyle namieszało w kanonie, co SW z kasacją Legend i wszystkim co po tym nastąpiło.

    LINK
    • Re: krótko

      Mossar 2022-06-12 20:24:16

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2022-08-17

      Skąd:

      Bardziej chodziło mi o porównanie własnych oczekiwań względem innych serii, ale taka odpowiedź też może być

      Swoją drogą ciekawa odpowiedź, bo nie brałem pod uwagę kasacji EU jako części tego braku spójności, ale jak się nad tym zastanowić to jest to chyba najbardziej fundamentalne naruszenie tej spójności z perspektywy fana starego EU.

      LINK
  • Zapiski historyczne

    darth sheldon hiszpański inkwi 2022-06-12 23:52:14

    darth sheldon hiszpański inkwi

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2022-08-18

    Skąd: Topola Wielka

    Mówiłem to już chyba parę razy ale ja zawsze patrzę na Gwiezdne Wojny jak na historyczne dokumenty, wspomnienia, dzienniki itp. Napisane przez różnych autorów o różnych poglądach, poglądach politycznych i innej wiedzy o wydarzeniach.
    Jedni powiedzą że Neron podpalił Rzym. Inni że nie.

    LINK
  • Miałem nadzieję

    Louie 2022-06-13 08:20:09

    Louie

    avek

    Rejestracja: 2003-12-17

    Ostatnia wizyta: 2022-08-17

    Skąd:

    że wyczyścili EU żeby opowiedzieć jakieś ciekawe historie, a muszę z ogromnym smutkiem przyznać, że nic ciekawego jeszcze nie dostarczyli. Kilkukrotnie próbowałem się zabrać za Nowy Kanon, ale jakieś to wszystko takie nijakie. Przydałaby się w końcu jakaś seria książkowa/komiksowa, która odciśnie duże piętno na całej serii albo podejdzie nowatorsko do tematu. Jak mam czytać kolejną przygodę Vadera czy Luke`a, to niestety podziękuje, za dużo już tego znam.

    Mam też wrażenie, że na zmianie najgorzej wychodzą prequele, których Disney chyba się nieco wstydzi. Czy od początku nowego kanonu coś ciekawego w tamtym okresie się wydarzyło? Chyba raczej też nieliczne przygodówki?

    LINK
    • Re: Miałem nadzieję

      Mossar 2022-06-13 08:40:53

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2022-08-17

      Skąd:

      Nic na większą skalę. Komiksy o konkretnych Jedi Age of Republic, teraz wyszło Brotherhood i wyjdzie młodzieżowe Padawan, był badziewny komiks o Windu, trylogia o Padme (którą niektórzy lubią, dla mnie jest nudna) i parę innych rzeczy.

      Dla mnie najlepsze było słuchowisko Dooku: Jedi Lost, głównie o Dooku jak był jeszcze Jedi i Qui-Gonie i Sifo-Dyasie. Teraz wychodzi Mistrz i Uczeń od Claudii Gray o Kenobim i Qui-Gonie jak się "docierali" z flashbackami do okresu padawaństwa Qui-Gona u Dooku.

      LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..