TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Akolita

The Acolyte 1x05

Hego Damask 2024-06-19 17:20:59

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2024-07-17

Skąd: Wrocław

Za tydzień nowy odcinek. Co to będzie? Perspektywa Mae z dzieciństwa czy poznamy tożsamość Sitha z lasu? Kto to wie, kto to wie


Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney Plus.
Oczywistym jest, że prawie każdy fan chce obejrzeć Akolitę. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    AJ73 2024-06-20 21:37:02

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Strike Base XR-484

    Ja wiem ...

    ale też coraz bardziej się zastanawiam, czy aby nie zostałem wkręcony. To jest zbyt oczywiste, by było tak proste. NIE w momencie, kiedy zostało tyle pytań bez odpowiedzi.

    Czy Mistrz to Sith ?. A może Akolita i Mistrz to ta sama osoba ?. A może jest ich dwóch ?. A może ten którego podejrzewamy, to owszem okaże się tym, którego widzimy, ale nie będzie tym o kim myślimy ?
    Tyle pytań panie, tyle ...

    LINK
  • Qimir

    AJ73 2024-06-21 00:13:00

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Strike Base XR-484

    Chyba nadszedł już ten moment, kiedy można,

    ...

    zadać to fundamentalne pytanie, które każdy śledzący fabułę "Akolity" na pewno sobie zadał sam w swojej głowie. A jeśli nie, to chcąc nie chcąc zauważył, szukając ciekawostek o odcinkach, easter eggów, które w mig wyłapują serialowi fanboye , czy po prostu zaglądając na fora chociażby redditowe.
    Nie ma sensu dłużej czekać, nie po czwartym epizodzie i na kilka dni przed piątym w którym każdy ma nadzieję zobaczyć kontynuację creepy sceny.

    A zatem, pytanie - czy Qimir jest ... Mistrzem ?

    Na etapie pierwszego epizodu natknąłem się na tą teorię, i konsekwentnie trzymam się tym podejrzeniom. Zwłaszcza, że jest cała masa poszlak, (włącznie z wypowiedzią samej Headland, dla której postać Qimira jest kluczowa, i gdyby Manny Jacinto nie przyjął roli, musiałaby zmienić scenariusz) które tylko upewniają do postawienia takiej właśnie tezy.
    No to przyjrzyjmy się niektórym poszlakom od początku :

    - jest niemal mentorem Mae. Zawsze wie czego jej potrzeba do wykonania zadania. Jego rady czy spostrzeżenia są bardzo trafne. Wie dużo o Jedi i jak się wydaje zna też kodeks Sithów. Jako smuggler miał dostęp do wielu przedmiotów, nie wykluczałbym więc, że ten "uśmiechnięty hełm" jest też jakimś artefakatem ciemnej strony. Poza tym, ewidentnie kreuje się na kogoś, kim nie jest, co jest typowe, dla Sitha . Kreia, z "The Sith Lords" ukrywała swoją prawdziwą tożsamość. Master Syo, z "klasówki" Jedi Consulara w SWTORZE aż do finału umiejętnie rozgrywał naszego protagonistę/bądź protagonistkę. Wreszcie, sam "The Senat" wpływał na wydarzenia jak na prawdziwego Sith Lorda przystało.
    Qimir wydaje się też być dobrze wyszkolonym, skoro łatwo obezwładnia Mae. Szybko też orientuje się, że pojawiająca się w jego sklepie Osha to nie Mae, że tylko ją udaje. I w tej scenie wygląda, jakby "czytał w jej myślach", co raczej nie jest umiejętnością spotykaną u przemytników. Umiejętnie też kreuje siebie może nie na głupka, ale kogoś niezbyt ogarniętego, a z drugiej strony potrafi z każdej sytuacji wyjść obronną ręką by nie powiedzieć - zmienić ją na swoją korzyść. W czwartym natomiast odcinku, jego rozmowa z Mae każe na serio zadać pytanie o jego prawdziwą tożsamość zwłaszcza, kiedy dość mrocznym tonem wypowiada - "he kill you", gdzie ma się wrażenie, iż wypowiada to jako przyszły "egzekutor" w domyśle "Mistrz".
    I wreszcie, to co detektywi lubią najbardziej - dowód
    Scena w której Qimir i Mae lądują na Kfoar i przygotowują się do wyprawy. Kamera pokazuje nam Mae będącą na pierwszym planie, ale istotniejsze jest to, co Qimir pakuje do swojego plecaka. To, czym obraca w dłoni przyglądając się z ciekawości - yep, to miecz świetlny

    KTÓŻ JAK NIE SITH ?, aż chce się krzyknąć, w tym momencie.

    - https://youtu.be/W4zUdZqft9A?t=1

    A jednak, stu-procentowej pewności wciąż nie mam, pomimo, że wcześniej oglądałem ten sławny filmik z planu na którym ...
    Kierując się zasadą Mistrza Sola, by nie wierzyć w to co się widzi, tak i ja po ostatnim odcinku mam pewne wątpliwości. A co, jeśli ten w garnku to prawdziwy Akolita ?.

    "An acolyte kills without a weapon"

    Czyż nie pasuje to idealnie do Qimira ?.

    To Mae przecież zabija Jedi, Kimir jest tylko obserwatorem. Jeśli okazałoby się to prawdą, to wciąż zostaje główne pytanie - kim (i gdzie) jest Mistrz ?.

    * taka ciekawostka, jak słusznie zauważają w komentarzach pod filikiem https://youtu.be/arx7huV_X7s. Jacinto jnie ogląda figurki swojej postaci, której in fact, za bardzo nie widać nawet, tylko uparcie dłubie coś przy części pudełeczka. Niby nic, ale trochę dziwne ...

    LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    Peter_D 2024-06-21 10:08:26

    Peter_D

    avek

    Rejestracja: 2004-03-13

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Łódź

    To co, obstawiamy?
    - Chińczyk
    - Matka
    - Zielona jedi

    LINK
  • Poza tym

    Karaś 2024-06-22 13:00:55

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: София

    "Zawsze jest większa ryba" więc początek spoilera mistrz i tak okaże się uczniem kogoś ważniejszego i elo koniec spoilera

    LINK
  • A jeśli nie Qimir ?

    AJ73 2024-06-22 20:30:58

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Strike Base XR-484

    kontynuując wątek Qimirowy, należy całkiem serio wziąć pod uwagę słowa Mistrza Sola o tym, by nie dać się zwieść manipulacjom Leslye Headland, hehe.

    Któż jak nie Qimir ?, w takim razie. KTO i kogo obstawiacie jako Mistrza i kim jest akolita tego serialu ?.
    O głównym podejrzanym, floatującym z drzew garnkogłowym już powyżej, w głównym wątku napisałem. Dla mnie on jest tą postacią w hełmie. Ale czy postać w hełmie = Mistrz ?. A może Qimir to jednak akolita, a tożsamość Mistrza wciąż jest przed nami ukryta ? ... Kto jest kim i dlaczego, oto moje typy :

    Qimir - może być tym w hełmie - 90%

    - może być akolitą - 90%

    może być akolitą i Mistrzem zarazem - 90%

    Mae - jest akolitką
    A przynajmniej dotychczasowy przebieg wydarzeń na to wskazuje. W końcu, to ona wykonuje egzekucje na Jedi, i stara się to zrobić według instrukcji Mistrza.

    Osha - może zostać akolitką.
    Mae nawaliła, nie udało jej się zabić Mistrza Kelnacca. You fail me for the last time, Mae ...

    Koril - ta postać jest zagadką. A jeszcze większym jest jej "zniknięcie" na Brendok.
    Ma odpowiedni "look" na zuola. No źle jej z oczu patrzy. Wiele w niej gniewu, jakby powiedział pewien zielony fellow.
    Gdyby mogła, to na Brendok sama by poszła na Jedi z dzidą w ręku. W scenach z małą Mae widać, jak duży ma nią wpływ.
    Choć nigdzie nie widziymy, by posługiwała się Mocą podobnie jak Aniseya, to nie wykluczam, że w "power of one, power of many" może mieć większy skill niż Aniseya.

    Czy może być Mistrzem ? - 90%

    Indara - to byłby mega tłist. Czy naprawdę zginęła od tego sztyletu ?. Serial "Ahsoka" dowodzi, że można przeżyć i przedziurkowanie mieczem świetlnym. Reva też przeżyła, więc nie jest to trudne . Nawet Maul przeżył ...
    Przyznam, to bardzo, bardzo dziwne by Trinity ginęła już na początku pierwszego odcinka. Ale może to być celowe. I skąd ta kropka, a później dwie na jej skroni ?
    Na ten moment, to tylko szalona teoria, nie ma żadnych poszlak, by mogło być coś na rzeczy. Ale być może nie dotarliśmy jeszcze do tego momentu fabuły serialu ?.

    Czy może być Mistrzem ? - 70%

    Wykluczam ze wszelkich podejrzeń Vernestrę i Torbina. I Basila, który w najlepszej teorii jaką zasłyszałem - zabił Kelnaccę swoimi pazurkami

    LINK
  • Kluczowy odcinek ?

    AJ73 2024-06-25 20:22:21

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Strike Base XR-484

    Jutro już będzie wiadomo, czy :

    - będzię kozacki pojedynek na świetlówki między Jedi a so_called Sithem.

    - zobaczymy Mistrza Sola in action.

    - wreszcie wookie Jedi z odpalonym mieczem świetlnym w walce - podobno retrospekcja.

    - zaskakujący przewrót u Mae, która teraz chce już tylko do siostry. Czy może ściema, mająca wybadać kim naprawdę jest Qimir.

    - kluczowy moment - spotkanie Oshee i Mae.

    - kluczowy moment 2 - wyjawienie Wielkiej Tajemnicy przez Sola. Czyli co takiego wydarzyło się na Brendok.

    - koniec epizodu w najlepszym momencie, as usual

    Oraz,

    nie ma już po co ukrywać "wielkiego objawienia z planu", o którym wzmiankowałem by wcześniej, jeśli jednak ktoś nie chce psuć sobie przyjemności, niech kliknie dopiero po, odcinku. Zobaczymy, czy się sprawdziło

    - https://imgur.com/a/paradox-prod-leaks-i-am-not-original-source-xwAQBZE

    - https://i.imgur.com/20s4VBy.mp4

    - https://ibb.co/4ZvkFhR

    LINK
  • Wow...

    chazz_duran 2024-06-26 03:49:41

    chazz_duran

    avek

    Rejestracja: 2008-10-29

    Ostatnia wizyta: 2024-07-16

    Skąd: Gorzów Wielkopolski

    Szczerze nie mam słów po tym odcinku. Jest to zdecydowanie najlepszy kawałek Gwiezdnych Wojen od lat i warto było zaczekać do tej 3, żeby uniknąć spoilerów które się wysypią. Nie licząc Andora, bo to oddzielny temat pierwszy raz jestem wstanie stwierdzić, że jakikolwiek odcinek live action jest 10/10

    LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    bartoszcze 2024-06-26 07:03:58

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    leniwe scenopisarstwo, drewniana gra, pokraczne wymachiwanie świetlówkami, zupełny brak poszanowania lore - ściąga dla hej... MIłośników Prawdziwych Starłorsów zrobiona

    Wow. Przyznam, że ubicia początek spoilera padawanki Jecki koniec spoilera się nie spodziewałem, ale ogólny rozwój wydarzeń całkiem przewidywalny (w szczególe już zupełnie nie). Intryguje mnie kto będzie dalej uczestniczył w akcji... zwłaszcza czy Garnkowy jest jednak tylko jeden (co też mieści się w granicach wewnętrznej logiki zdarzeń).

    Jeżeli początek spoilera mistrz Sol z powodu ciężaru grzechów koniec spoilera nie przeżyje, to faktycznie Stary Mundi technicznie będzie mieć rację.

    Ogólnie pełna satysfakcja, dzień zrobiony

    LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    mkn 2024-06-26 07:24:14

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Wlkp

    Świetny odcinek, zdecydowanie najlepszy do tej pory. Poza standardowymi starwarsowymi głupotkami (do których jak to zwykle ostatnio będzie wielkie do***ywanie się i wyśmiewanie) oglądało się to doskonale, szczególnie pierwszą połowę. Cała akcja i walki w lesie miodzio. I wszystko świetnie, tylko, że...

    !!!SPOILERY!!!





    ...nie za wiele już zostało (i nie za wiele w ogóle było) tajemnicy w tym mystery thriller? :/

    Tożsamość mistrza bardzo rozczarowująca. No chyba, że na tym polegał myk - Qimir był tak oczywistym kandydatem, że wszyscy spodziewali się innego rozwiązania i w sumie to zostali zaskoczeni jednak tym oczywistym wyborem XD

    Tajemnicą nadal jest niby to co wydarzyło się w zgromadzeniu, chociaż to też chyba oczywiste - podczas gdy siostry się kłóciły Jedi zawitali kolejny raz w pokojowych zamiarach, ale sytuacja znów była napięta i tym razem wymknęła się spod kontroli, rozpętała się walka, wysadzony został reaktor i to było przyczyną pożaru, zniszczenia i śmierci wiedźm, a nie działania Mae.

    Największym zaskoczeniem odcinka było ubicie Yorda i Jecki - mocne i trochę smuteczek, bo bardzo polubiłem tą dwójkę.

    Zaskoczeniem była też zamiana ról. Z jednej strony szybkie strzyżenie mieczem świetlnym i podmianka zalicza się raczej do głupotek tego odcinka. Z drugiej strony nawet ciekawe jak się to dalej rozkręci, jak szybko się wszyscy domyślą i co zrobią siostry.

    LINK
    • Re: The Acolyte 1x05

      bartoszcze 2024-06-26 07:50:20

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      mkn napisał:
      Tożsamość mistrza bardzo rozczarowująca.
      -----------------------

      A czemu Sol początek spoilera go zna, w pewnym sensie koniec spoilera?

      LINK
      • Re: The Acolyte 1x05

        mkn 2024-06-26 07:56:55

        mkn

        avek

        Rejestracja: 2015-12-26

        Ostatnia wizyta: 2024-07-17

        Skąd: Wlkp

        -początek spoilera Poznali się w sklepie z ziółkami koniec spoilera?

        Tak jak dłużej o tym myślę, to jeśli chodzi o tajemnice początek spoilera historia i przeszłość Qimira koniec spoilera jest chyba w tej chwili dla mnie najciekawszą zagadką.

        LINK
        • Re: The Acolyte 1x05

          bartoszcze 2024-06-26 08:08:56

          bartoszcze

          avek

          Rejestracja: 2015-12-19

          Ostatnia wizyta: 2024-07-17

          Skąd: Jeden z Wszechświatów

          Och, ja miałem na ten temat teorię przed odcinkiem, a teraz mam jeszcze jedną konkurencyjną - nie wiem na co Leslye się zdecydowała

          LINK
    • Re: The Acolyte 1x05

      Finster Vater 2024-06-26 13:13:55

      Finster Vater

      avek

      Rejestracja: 2016-04-18

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Kazamaty Alkazaru

      Z tym "strzyżeniem" to by było fajnie, jaky się końcówki podpaliły i musiała je gasić. A przynajmniej powinny być rozżarzone, a tu nic. Trochę słabo to wyszło.

      LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    PsychO_GhouL 2024-06-26 09:22:33

    PsychO_GhouL

    avek

    Rejestracja: 2018-06-03

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd:

    Najlepszy odcinek do tej pory, byłbym zdziwiony gdyby ktoś myślał inaczej, nie ważne czy serial lubi czy też nie.
    Wydaje mi się że Jedi utworzyli fałszywe wspomnienie dla Oshy i wtłukli je mocą do jej głowy (Leslie w końcu jest fanką KOTORa)
    Więc odcinek 3 jest paździerzowy nieprzypadkowo, jest to mocno naciągana i uproszczona historia w którą może uwierzyć 8 latka.
    Prawdę poznamy w 7 odcinku.

    LINK
  • Żegnajcie SW

    Lubsok 2024-06-26 10:24:55

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Białystok

    https://x.com/mynerdyhome/status/1805825133614879109?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1805825133614879109%7Ctwgr%5Eba00f63dea42e0c05fa4c706547e3c40db5acae4%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fforumkmf.pl%2FThread-Star-Wars-temat-ogC3B3lny--3640%3Fpage%3D103

    This is the weapon of a Jedi Knight. Not as clumsy or random as a blaster; an elegant weapon for a more civilized age

    Jprdl

    LINK
  • Badziew

    DarthMati 2024-06-26 12:01:02

    DarthMati

    avek

    Rejestracja: 2017-03-31

    Ostatnia wizyta: 2024-07-09

    Skąd:

    Sol przypadkowo przewrócił się, wpadł na pierwszą lepszą dziewczynę i w ten sposób powstał Qimir czy Qupa, jak mu tam xD Potem Sol wyszedł po mleko i już nie wrócił ;p Zły mężczyzna, zostawił samotną kobitę. Nić jest silna i solidarna, dlatego trzeba tworzyć babskie plemiona ;p Później Qupa był w zakonie Jedi, ale Sol nic nie wyczuł, bo to powszechne u Disneya. Potem wyczuł, że młody ma w sobie gniew i go wyrzucono z zakonu. A teraz się mści. Koniec.

    LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    Smok Eustachy 2024-06-26 14:34:55

    Smok Eustachy

    avek

    Rejestracja: 2017-02-13

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Oxenfurt

    Utwierdzam się w przekonaniu, że oglądam ciąg bezsensownych scen i dialogów.
    Pokonanie tylu Jedi nie wygląda dobrze, bo Maul se średnio radził z 2. I się chciało im wymyślić pomysł na rozdzielenie ich.
    Walka, gdzie się ustawiają i atakują we 2 też jest bez sensu. Jedyny sensowny sposób walki z taką przewagą liczebną zaprezentował Jackie Chan - czyli wycofywanie się . A tak to mamy widoczne ustawianie się w kolejce i czekanie na swoją kolej. Po tylu latach stosowania tego schematu jest to już nudne.
    Sol żałosny, ma minę jakby się miał rozpłakać. Odnoszę wrażenie, że jest kreowany na nieudacznika, którego poczynania są nieudaczne.
    Bóbr OK. znaczenie grzywy objaśnione, przycięcie jej jest śmieszne.

    W OT tylko słabe umysły podlegały manipulacji mocą, w MW nie wszystkie. Padawan nie jest słabym umysłem. Tak więc tak.
    Czerwone koszule słabe: https://www.cda.pl/video/20771192c3
    Tj mineło już 50 lat i wprowadzanie takich leszczy, którzy nawet się nie odzywają i nas nie obchodzą jest przestarzałe:
    https://youtu.be/M3cL1Aofy90?si=j31kUZdQdOyDJsVx
    A twórcy będą zdziwieni, że przeniesienie różnych elementów z sfery książkowej na wyższy poziom serialowy może spotkać się z oporem publiki: fruwanie, kask, itp. Czego by nie zrobili to robią to źle.m bo są źli.

    Evil cannot create anything new, they can only corrupt and ruin what good forces have invented or made.

    LINK
  • Debeściarstwo HE HE

    darth_numbers 2024-06-26 16:01:01

    darth_numbers

    avek

    Rejestracja: 2004-08-03

    Ostatnia wizyta: 2024-07-16

    Skąd:

    TLDR: idź do ostatniego akapitu.

    No, najwyższy poziom. Prawdopodobnie najlepsza walka w SW pod względem technicznej realizacji, reżyserii, choreografii. Widać, że ktoś kto to składa do kupy nie tylko wie, jak zrobić choreografię takiej dziwacznej fantastcznej broni jak miecz świetlny, ale też umiejętnie czerpie z tego co już było. Darth Farmaceuta walczy jak Palpi w swoim biurze w E3 - raz jest wyżej, raz niżej, ten jego pionowy "taniec" wygląda niesamowicie, i dodaje ruchom zwierzęcą dzikość. Styl ewidentnie inspirowany Palpim. Dużo pchnięć, desperackich szerokich cięć po niby-uciekającym obrocie. Zdradzieckie cięcia po nogach. Duża część tych ruchów jest również (o dziwo) sensowna z fizycznego punktu widzenia: krok do przodu i opadamy w dół, krok do przodu i wybijamy się do góry. Tak się składa, że prędkość jest wektorem i dodaje się wektorowo (DUH!) więc 1[m/s] do przodu + 1[m\s] w dół = pierwiastek (kwadratowy) z dwóch metrów na sekundę w sumie, czyli prawie 50 % szybciej niż tylko gdybyśmy lecieli z łapskiem do przodu. O tym wiedzą wszyscy bokserzy i ci co ćwiczyli jakieś kung-fu, te ruchy występują (w postaci "przerysowanej") w wielu tzw formach jak i też w tradycyjnych "tańcach smoka" itp itp. Patrzyłem sobie na tę choreografię myśląc, no w końcu kurde poprawna praca nóg.

    Starcie jest niesamowite, niektóre sceny TURBO-MAKABRYCZNE, nadzianie dwóch Dżedajów na ostrze i podwójna dekapitacja, straszne, przeżyłem lekki szok, że tak drastyczna scena trafiła do serialu. Ogólnie muszę całościowo pochwalić kunszt reżyserski, odcinek "płynie" w świetnym tempie, przypomina momentami klasyczne kulminacyjne sceny z oldskulowych (czytaj lata 80-te) horrorów. Dramat, napięcie, autentycznie bałem się że Sith Lord Kurczak Słodko Kwaśny wymorduje ich wszystkich w ku.wę, no i tak się stało. Jod poległ bohatersko, ale najbardziej mnie zemdliło zabicie tej dziewczynki, walczyła jak mały huragan ale to się okazało niestety za mało.

    Dużo świetnych scen pogoni, ucieczki, czuć w tym wszystkim jakąś jedność czasu, miejsca, wiadomo gdzie wszyscy są i co robią. Fajna jest ta płynna zmiana celu, od desperackiej obrony, po próby unieszkodliwienia Darth Wietnamczyka, potem jedni próbują kogoś uratować a inni zabić z zemsty. Ta szalona kinetyczna energia, dawno czegoś takiego w SW nie widziałem, a może nigdy? Te niesamowite Force Pushy i Force Jumpy. Ktoś umiejętnie zintegrował klasyczne filmy kung-fu ze starwarsowym fetyszyzmem no i działa to wszystko bombowo. Perfekt Muza.

    Szkoda tylko, że w zasadzie dalej nic nie wiadomo, tzn. uczestnicy tych wydarzeń po tamtej stronie ekranu zdecydowanie coś wiedzą, my jako widzowie raczej mało. To co wiemy da się zamknąć w tak odkrywczych stwierdzeniach jak "Mistrz Saul ma dużo za uszami" czy "ten chiński nicpoń jest złym filozofem i ma łapska jak drwal". Jaka jest rola tych sióstr tak naprawdę i co wie (bądź nie wie) Zakon Właściwy, to jest zupełnie nieokreślone, może też w ogóle nie dostaniemy żadnych odpowiedzi na te pytania. Bo w sumie to co się w lesie stało, to utrata całego oddziału, plus Dżedaj - rezydent skasowany, jak ten podkomitet i zielona Pani Dyrektor zamierza z tego wybrnąć, to ja nie wiem, a wybrnąć musi, bo Mistrz Yoda w EI nic nie wie, a sama showrunnerka mówiła, że próba odpowiedzi na pytanie dlaczego Jedi są ślepi na Palpiego jest jednym z jej celów.

    Serial jak widać stara się jak może, ale odpowiedź części widzów pokazuje, jak bardzo to środowisko tzw fanowskie jest przeżarte patologią. Myślę, że niektórzy naprawdę powinni zrezygnować z oglądania, nie tylko materiałów SW, ale w ogóle z mediów elektronicznych bo objawy chorób psychicznych są coraz wyraźniejsze Śmieszy mnie również dziecinna "odwrotność": "dlaczego nie zrobią walk jak w filmikach TOR". No to macie. "ŁEEE, do dupy". He he, okej
    Turbo - zabawne jest również samoponiżenie się tzw wrogów ideologicznych "WOKE SW". Serial w oczywisty sposób śmieje się w twarze prawicowym JOŁOPOM. Prezentuje WPROST konserwatywno - tradycyjną wizję wartości moralnych, etycznych, i sprytnie wciąga widzów w akceptację owych. Już nie będę Fromma cytował bo i tak nie przeczytacie. Nie będę się nad wami pastwił. Allan Bloom się w grobie przewraca.

    Olać. ANYWAY!

    TLDR:

    Serial fajny. Nie jakieś dzieło geinuszu, ale mocne OKEJ. Jest jeszcze "duch w narodzie". SW zdecydowanie mają przed sobą przyszłość. Z tego, co się do tej pory w serialu ujawniło, można iśc w wielu ciekawych kierunkach. Filmy, seriale, fan-fiction, gry, U NAME IT. Mi się to podoba. Pozdro i NARA

    LINK
    • Re: Debeściarstwo HE HE

      Kasis 2024-06-27 08:42:20

      Kasis

      avek

      Rejestracja: 2005-09-08

      Ostatnia wizyta: 2024-07-16

      Skąd: Rzeszów

      darth_numbers napisał:
      Darth Farmaceuta walczy jak Palpi w swoim biurze w E3 - raz jest wyżej, raz niżej, ten jego pionowy "taniec" wygląda niesamowicie, i dodaje ruchom zwierzęcą dzikość. Styl ewidentnie inspirowany Palpim.
      -----------------------

      Rozumiem porównanie, coś w tym jest, ale pojedynek z tego odcinka podoba mi się zdecydowanie bardziej od tamtego z Zemsty.

      Szkoda, że nie było Cię w sobotę na spotkaniu!

      LINK
    • Re: Debeściarstwo HE HE

      ratha-raczek 2024-06-27 16:27:51

      ratha-raczek

      avek

      Rejestracja: 2018-01-07

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd:

      ``sama showrunnerka mówiła, że próba odpowiedzi na pytanie dlaczego Jedi są ślepi na Palpiego jest jednym z jej celów"

      To było wyjaśnione w Prequelach. Palpi wziął Jedajów na niwie czysto politycznej czyli tam gdzie ich zasięg był ograniczony do doradztwa i wykonywania misji zleconych przez Senat. Jedynym poletkiem leżącym poza jurysdykcją Republiki byli Sithowie, a w tej przestrzeni Palpi się nie pokazał. Całe to "nudne" ciąganie po galaktycznej polityce było po to, żeby pokazać że kruchość i podatność na załamania demokracji, zaczyna się w jej rdzeniu a nie gdzieś na zewnątrz. Pan jaśnie senator Naboo wygrał, bo był przebiegłym, zimnym skurczybykiem zafiksowanym na władzy absolutnej, którego za kurtyną nie obowiązywały żadne zasady a Jedaje to se mogli co najwyżej działać legalnie. Dobrze czynili czy źle, to już każdy sobie sam musi odpowiedzieć na miarę własnych możliwości I tutaj, muszę się przyznać, że nie widzę sensu cofania się do niedalekiej przeszłości, te sto lat wstecz, żeby dopisać jakieś swoje widzimisię. Mało tego, uważam to za nieuczciwe, bo w ten sposób można wcisnąć jakąkolwiek narrację i zmienić sens całej opowieści. To, co mnie naprawdę gwałtownie wyprowadza z równowagi, to właśnie takie postępowanie godne chciwego tchórza - bo Disney czy tam Lucasfilm - jeden grzyb, nie miał ikry na to, żeby pójść tysiąc czy jeszcze lepiej dziesięć tysięcy lat do przodu i wprowadzać swoje paradygmaty ile dusza zapragnie. Zmienić wszystko, moc, systemy polityczne, jedaj, sithów (czy tam wyrzucić to towarzystwo poza nawias) i całą oprawę wizualną. Tymczasem zdecydowali się na taktykę łapania dwóch srok za ogon czyli pożenić stare z nowym, które nijak się nie klei, dając w efekcie niepotrzebne zakończenie skończonej historii, zmasakrowanie starych bohaterów (TAK) a teraz kombinują u źródeł, żeby wyjść na swoje. To wk...wia, i to jeszcze jak.

      Mówisz że różne prawicowe oszołomy się przykleiły do SW i masz rację, tyle że, moim zdaniem, odpowiedzialność za to ponosi korpo o nazwie Disney, który upolitycznił Gwiezdne Wojny w stopniu, jaki się Lucasowi nie śnił. I nie, nie samymi produktami jakie wychodzą spod ich skrzydeł, tylko całą tą napastliwą i niezwykle agresywną polityką medialną, od której mnie, osobie która ma serce po lewej stronie, bolą zęby. Nienawidzę prowokacji i dzwonienia cnotami, a na tym się opiera ten cały przekaz. Nawet nie wiesz jak mnie boli to że, jeśli chodzi o SW, w wielu, zbyt wielu kwestiach muszę się zgadzać z wyżej wymienionymi. Nie dziwi mnie wcale, że ludzie kleją się do ich narracji wku..wu i niestety łapią różne, specjalnie przygotowane bakcyle. Przykre jak wuj. Pozdro.

      LINK
      • Re: Debeściarstwo HE HE

        darth_numbers 2024-06-28 18:42:41

        darth_numbers

        avek

        Rejestracja: 2004-08-03

        Ostatnia wizyta: 2024-07-16

        Skąd:

        ratha-raczek napisał:
        To było wyjaśnione w Prequelach.
        -----------------------

        Moim zdaniem nic nie było wyjaśnione, ale to dyskusja na 100 postów więc lepiej gdzieś indzie a nie tu.

        Przykre jak wuj. Pozdro.
        -----------------------

        Nie chcę cytować całego akapitu, ale do niego się odniosę. Moim zdaniem cała interpretacja polityczno - światopoglądowa oburzonej części widowni SW jest zupełnie błędna. Po pierwsze, większość znajduje się w oku patrzącego. Po drugie, bardzo duża część współczesnych "konsumentów" kultury masowej ma bardzo niezdrową relację z FIKCJĄ. Zauważ, że mówię "konsumentów" a nie "widzów" lub "czytelników" - i o tę różnicę się rozchodzi. Po trzecie, wspominałem ostatnio o pewnym artykule Umberto Eco i zainteresowanym polecam, to będziemy wszyscy wiedzieli o co chodzi. Po czwarte bardzo duża część fandomu SW podchodzi do wszystkiego PARADOKSALNIE BEZKRYTYCZNIE, mimo zalewu zółci i "krytyki" (która wcale krytyką nie jest). Zacytuję mojego zmarłego kolegę, wielkiego fana SW: "Rozrywka wcale nie musi być bezmyślna". Trzeba czasem ruszyć trochę głową, i zastanowić się "o co chodzi". SW są na tym świecie już ponad 50 lat i moim zdaniem można już czegoś od publiki wymagać. Moim zdaniem obecna sytuacja przypomina reakcję publiczności na magika, który zapowiada "uwaga, teraz sięgnę do kieszeni moją LEWĄ ręką" - i to robi, ale naprawdę sięga prawą, i nikt tego nie zauważa, bo robi to magik (plus jeszcze coś ). To by było na tyle. Pozdrawiam również

        LINK
    • Re: Debeściarstwo HE HE

      Finster Vater 2024-06-27 17:25:27

      Finster Vater

      avek

      Rejestracja: 2016-04-18

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Kazamaty Alkazaru

      -Jod poległ bohatersko, ale najbardziej mnie zemdliło zabicie tej dziewczynki, walczyła jak mały huragan ale to się okazało niestety za mało.

      Ale, no właśnie to było taki coś, czego dawno nie widziałem w Starłorsach, czyli poczułem jakieś emocje podczas tej walki (nawet jeżeli to emocje na poziomie maksymalnego wkurwu na koniec), chyli to co nam powinny dawać kino i seriale - a nie jak ostatnio, emocje były jak u SW-Yogurta na grybach, możesz wyjść po pifko, zaparzyć herbatkę, wrócić i dalej ziewasz i nic nie straciłeś.

      O oczywiście dalej nie poziom "Arcane" czy "Attack on Titan", ale jednak krok w dobrym kierunku. Niestety obawiam się że to tylko jedna jaskółka nie czyniąca wiosny, choć bardzo bym się chciał mylić.

      LINK
      • Re: Debeściarstwo HE HE

        darth_numbers 2024-06-28 18:21:08

        darth_numbers

        avek

        Rejestracja: 2004-08-03

        Ostatnia wizyta: 2024-07-16

        Skąd:

        Finster Vater napisał:
        Ale, no właśnie to było taki coś, czego dawno nie widziałem w Starłorsach, czyli poczułem jakieś emocje podczas tej walki
        -----------------------

        Zdecydowanie tutaj przycisnęli, ale zauważ że twórcy zastosowali naprawdę drastyczne kroki. Takiego poziomu makabry i brutalności w SW nie było do tej pory. Może w "ANDOR" trochę się zbliżyli, ale ja prawdę mówiąc tego nie wliczam w SW, to jest raczej swego rodzaju wizja alternatywna.
        W moim poście porównałem ten odcinek do finałów "strasznych filmów" z lat 80-tych i to podtrzymuję. To jest podobna narracja: masowe starcie z jednym potworem, większość bohaterów ginie w drastyczny / makabryczny sposób, akcja zalicza zwroty, fałszywe "rozwiązanie", zmianę celu "w trakcie operacji", pyrrusowe zwycięstwo. Wypisz-wymaluj koniec "Dream Warriors". I wielu innych podobnych produkcji z "naszych czasów".
        Moim zdaniem to jest ekstremalny zasięg SW. Dalej iść się nie da. Pokazuje to jednak że SW jest bardzo elastycznym tworem, dającym się wcisnąć w różne formy.

        jednak krok w dobrym kierunku. Niestety obawiam się że to tylko jedna jaskółka nie czyniąca wiosny, choć bardzo bym się chciał mylić.
        -----------------------

        Ja myślę, że jest dokładnie odwrotnie - tzn, ja interpretuję to tak, że SW generalnie jest w dobrym (bądź bardzo dobrym) stanie, i że oddane kompetentnym twórcom, zespołom, pozwala wycisnąć z siebie BARDZO dużo. Ale mi generalnie ten serial "podchodzi", więc nie będę się upierał, bo obaj wiemy że gusta to rzecz bardzo osobista i nieprzenaszalna

        LINK
        • Re: Debeściarstwo HE HE

          Finster Vater 2024-06-28 20:06:19

          Finster Vater

          avek

          Rejestracja: 2016-04-18

          Ostatnia wizyta: 2024-07-17

          Skąd: Kazamaty Alkazaru

          -ale zauważ że twórcy zastosowali naprawdę drastyczne kroki.

          Ależ zauważam. Zrobili tak bo w ten sposób najłatwiej zagrać na emocjach. Oczywiste jest to wtórne, bo widzieliśmy podobne zagrywki i w "Legendach" (Jabiim) jaki i w TCW (końcówka sezonu 3). I OK, ale chicałbym też żeby potrafili w ten deseń inne rzeczy, choćby jak spotkanie Padme z Anakinem z CW, czy też secnka gdzi ani daje lubej swej warkoczyk - tam wszystko grało, muzyka, nastrój, a to niby tylko prosta kreska Tatrakowskiego



          Ale mi generalnie ten serial "podchodzi", więc nie będę się upierał, bo obaj wiemy że gusta to rzecz bardzo osobista i nieprzenaszalna

          I dobrze

          LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    rebelyell 2024-06-26 17:46:33

    rebelyell

    avek

    Rejestracja: 2009-12-01

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Kovir

    No w końcu jakiś dobry odcinek. Absolutnie nie przeszkadza mi tożsamość czarnego charakteru, tak jak niektórzy narzekali na wygląd Kylo, bo w świecie, gdzie to Moc daje Ci siłę, nie trzeba być osiłkiem, by wymiatać. Oglądając "Dobre miejsce" w życiu bym nie wpadł, że ten tuman (tzn. postać, nie aktor!) będzie kiedyś twarzą Sitha xD Ciekawe zaś kto jest jego mistrzem, bo skoro sam dopiero szuka ucznia, oznacza to, iż jeszcze nie mógł pozbyć się swojego poprzednika - odnośnie rozkminiania czy działa sam.
    Walki fajnie zrealizowane, w końcu jakaś akcja, tylko dlaczego naoglądali się finałowego sezonu GoT i jest tak ciemno?

    Ciekawe jak teraz wybrną z tego, że Jedi nie podejrzewają istnienie Sithów, skoro zginęła tak duża grupa (bo to chyba oczywiste, że Jedi Słońce nie może dotrzeć, by przekazać im tego info - no i CO Z BAZYLEM??) szukająca podejrzanego użytkownika Mocy

    Nurtuje mnie zaś kwestia z hełmem. Co ma hełm do użycia na kimś Mocy?? Co to uniwersum X-men i Magneto broniący się przed Xavierem!?? Do tej pory zawsze silna wolna pozwalała wpływać na umysły innych lub im ulegać. Czyżby Sith nie miał tak silnej sam z siebie? Bezsens. Przecież nie ukryłby się tyle lat pod nosem Dżedajów!
    No i teraz co nastąpiło po usunięciu hełmu? NIC xD Sol nic mu nie zrobił, więc jak to jest? Poproszę jakąś konsekwencję!

    LINK
  • Okiem fanboya

    AJ73 2024-06-26 19:02:50

    AJ73

    avek

    Rejestracja: 2017-10-12

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Strike Base XR-484

    Absolutna petarda. PE-TAR-DA, ten odcinek. Oczywiście, WALKI NA SABERY !!!. Nie bylo żadnej przesady w tym, że będzie "Duel Of The Fates" i że zostanie zdetronizowany - to właśnie się stało.
    Choreografia palce lizać. Wreszcie, WRESZCIE doczekałem się walk na poziomie swtorowych cinematików w serialu. Znaczy, aktorzy nie tylko wykonali bezbłędnie wyćwiczone pewnie w setkach ćwiczeń układy - a nie same schematy jak w Asicy na przykład. W tym czuć było nie tylko PASJĘ I ZAANGAŻOWANIE. Tu widać było wręcz fanowskie serce w to włożone.

    OTWARTYM TEKSTEM BĘDZIE, więc jak ktoś nie oglądał, ostrzegam :
    raz,

    dwa,


    TRZY!,

    Wielkie brawa dla Jecki "you under arrest" - to było coś niesamowitego. Nie spodziewałem się, że z niej AŻ taka rozrabiara. Wypisz wymaluj Sa`har Kateen. Podobnie jak Sol. Ale największe oklaski i to na stojąco - dla Qimira. Manny "Pacquiao" Jacinto zrobił fantastyczną robotę. Teraz już wiem, dlaczego Headland mówiła o nim, że gdyby odmówił roli, musiałaby zmienić scenariusz. ... Wypadł jak na Sitha (?) przystało. I tak jak Malgus był ucieleśnieniem zła, tak i Qimir budzi autentyczny strach - podobnie jak Manny Pacquiao , tak klękali przed nim największe kozaki. Ale i gniew, złość. Sol w końcówce pojedynku powinien mu obciąć ten łeb - chyba każdy z nas na jego miejscu zrobił by to samo.
    Niestety, zaatakowały go latawce, i w tym momencie miałem WTF w głowie nawet, przecież nie mogli tego głupiej wymyślić ! ... by po chwili - zaraz, zaraz, przecież gdzieś już coś podobnego widziałem ! - BANG !, Shyracki !.

    Fabularnie, wciąż zagadka goni zagadkę. Skąd Qimir wiedział o Brendok ?. Skąd zna Sola ?. Skąd znał Yorda ?.
    Co takiego ukrywa Sol, jaką tajemnicę skrywa i co o nim wie Qimir ?
    Właśnie, Qimir. Nie jest Sithem. Powiedziałby to wprost. Z dialogu jasno to wynika, kiedy Sol pyta się go "What are you", ten odpowiada, że "I have no name. But the Jedi like you may call me ... Sith." Subtelna, ale jednak różnica. Kim więc jest ? - pierwszym Renem, obstawiam.
    Jego "medieval outfit" kieruje wprost do Renowców. Cortosis hełm, cortosis osłony na rękach - nie dziwi, że nie mogli wbić mu miecza. Stara Republika wajb na pełnej . "No rules" jak mówi, i ta końcowa scena, gdzie motyw muzyczny wręcz teasuje do Renowców. To miałoby sens.
    No i Osha&Mae. Nie mam mowy, by Sol się nie zorientował w tym lesie, jak Mae przebiera się za Oshę.. Kurde, jeszcze bardziej czekam na kolejny odcinek !. Tu się tyle jeszcze wydarzy, tyle wątków do ujawnienia czeka. Pełna DYCHA u mnie za ten odcinek. Najlepsze Star Warsy od lat !.

    ps. tak, ta śmierć Jecki zrobiła też na mnie wrażenie.

    LINK
  • Oooo

    Karaś 2024-06-26 19:09:46

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: София

    I nie dało się tak od początku? XD

    Bardzo dobry odcinek, sporo walk, akcji, emocji, dialogi na poziomie prequeli, całość wyszło bardzo starłorsowo, no mega. Siedzę w zaskoczeniu i nie dowierzam xD

    LINK
    • Re: Oooo

      rebelyell 2024-06-26 20:47:34

      rebelyell

      avek

      Rejestracja: 2009-12-01

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Kovir

      Karaś napisał:
      I nie dało się tak od początku? XD
      -----------------------

      Spokojnie to mógłby być drugi odcinek serialu, a poprzednie skompresować w jednym pilocie, wywalając mnóstwo fabularnego dziadostwa i beznadziejnych dialogów

      LINK
  • Ano

    Kathi Langley 2024-06-26 19:34:28

    Kathi Langley

    avek

    Rejestracja: 2003-12-28

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Poznań

    całkiem spoko odcinek, szczególnie podobała mi się choreografia walk, była kreatywna, ale nie cyrkowo efekciarska ( https://www.youtube.com/watch?v=J0mUVY9fLlw&ab_channel=FirstManOnTheSpoon ), podobają mi się motywacje Zębatego, a śmierci były zaskoczeniem.

    Ale wiecie co?
    Jak już mieliśmy te fabularne reveale, to jestem w stanie sobie wyobrazić jak ten serial spitchowano u Lucasfilmu, i myślę że byłby z tego świetny, około półgodzinny odcinek Visions - najlepiej w wersji bez dialogów, z samymi gestami, ekspresją postaci. Jeju, jakie to byłoby dobre. Bo szkielet fabularny jest super. Postacie są obiecujące. Tylko dostarczono tak meh ;d

    LINK
  • ... aha, ok ...

    cwany-lis 2024-06-26 19:47:58

    cwany-lis

    avek

    Rejestracja: 2003-07-31

    Ostatnia wizyta: 2024-07-15

    Skąd: Sopot

    Oglądałem ten odcinek byle jak, z pauzą w połowie na zakupy w żabce. Może jestem uprzedzony do tej produkcji, nie wywołuje we mnie praktycznie żadnych emocji, taki Kenobi przynajmniej irytował, Ahsoka wku@#$, a tu oglądam i myślę sobie "pffffffff".

    Ale uczciwie przyznaję - takiego Sitha to ja szanuję, walczy jak uliczny zabijaka, stosuje wszelkie możliwe brudne sztuczki, prawi kazania jak Paolo Coelho, biceps, triceps. Sama choreografia walk piękna, aczkolwiek jak zawsze zawierająca tradycyjne "a odwrócę się plecami do oponenta, by go machnąć z obrotu, przecież on w tym czasie nic nie zrobi, bo tak i śmak!"

    Ale dialogi są ciężkie, akcja momentami jest tak siermiężnie poprowadzona "uciekamy! nie wracamy! stój! wracaj! gdzie ta polazła!"

    Przyznaję, że fabuła ładnie dokądś zmierza, nie ma tu tak kosmicznych dziur w logice świata przedstawionego, jak we wspomnianym Kenobi, który był pod tym względem abominacją, tfu!

    Jestem na tak, może ponowny seans i lektura kolejnych książek z "Wielkiej Republiki" bardziej mnie zachęci do tej produkcji.

    LINK
  • Ciekawy artykuł

    mkn 2024-06-26 19:56:51

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Wlkp

    https://ew.com/the-acolyte-episode-5-bloodbath-villain-reveal-cover-story-exclusive-8665633

    z którego można się dowiedzieć np. że Qimir wcale nie miał być plot twistem tylko Yord i Jackie

    LINK
  • Dobry odcinek

    Rusis 2024-06-26 22:18:52

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Wrocław

    Chyba jak na razie mamy najlepszy odcinek tego sezonu. Poniżej spoilery.

    Najpierw kwestia Dartha Uśmieszka. Obstawiałem dwie osoby, które mogły się skrywać pod maską - jedną z matek lub Qimira. Fajny zabieg wprowadzający krótko przed odkryciem tożsamości dialog dotyczący umiejętności Matek, co mogło naprowadzić w jednym z tych dwóch kierunków a okazało się zmyłką No i świetna rola Mannyego Jacinto. Ciekawi mnie też dalej kim on jest i czy ktoś za nim stoi czy też jest to po prostu niepowiązany Mroczny.

    Jeśli chodzi o czystą zabawę z oglądania to zdecydowanie na plus. Przy takim nagromadzeniu Jedi ta strzelba Czechowa musiała w końcu wystrzelić i dostaliśmy w końcu dynamiczny, pełen walk odcinek z całkiem nieźle zrobionymi choreografiami i dużym nagromadzeniem mieczy świetlnych. Tego po cichu oczekiwałem od tego serialu i cieszę się, że dostałem

    Zaskoczyła mnie odwaga w ubijaniu postaci. Spodziewałem się, że zabiją tych kompletnie randomowych Jedi, którzy towarzyszyli w wyprawie ale nie sądziłem, że odważą się na uśmiercenie Jecki i Yorda. Podobała mi się ta decyzja, szanuję, choć za tą dwójką będę trochę tęsknił w kolejnych odcinkach.

    Serial zaczął się przeciętnie, ale z odcinka na odcinek budując całość zaczyna to wyglądać coraz lepiej. Mam wrażenie, że odbiór byłby w ogóle dużo lepszy jakby go obejrzeć ciągiem - bo podział na odcinki wychodzi tu średnio. Ale czekam, czekam na kolejne tygodnie i zobaczenia jak wyjdzie całość.

    LINK
  • Re: The Acolyte 1x05

    Sifo-Dyass 2024-06-26 22:19:58

    Sifo-Dyass

    avek

    Rejestracja: 2015-09-29

    Ostatnia wizyta: 2024-07-16

    Skąd: Tam gdzie wszystko się zaczęło...

    Nie chcę mi się komentować absurdów tego odc, serialu. Jedyna co dobre w tym odcinku to to że trupy walą się wszędzie i ładna choreografia walk. Ujebali pół obsady i zostawili jak worki na śmieci. XD

    LINK
  • Na gorąco

    Carth Onasi 2024-06-26 22:22:10

    Carth Onasi

    avek

    Rejestracja: 2006-04-02

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Kraków

    No, i to już mi się znacznie bardziej podoba. Tydzień temu pisałem, iż wolałbym, by naszym wymachującym czerwoną klingą osobnikiem nie był początek spoilera Qimir koniec spoilera, ale odszczekuję to - aktor wypadł w tej roli naprawdę dobrze. Acz nie wierzę, że ot tak postanowił sobie "zostać SIthem", coś na pewno się za tym jeszcze kryje i ciekawi mnie coraz bardziej, co to takiego. Choreografia walk na duży plus, byłem w szoku, że postanowiono ubić początek spoilera Jecki i Yorda koniec spoilera. Scena z początek spoilera przycięciem włosów koniec spoilera dość zabawna; a nasz Wąchacz na pewno jest w stanie rozróżnić zapachy obu bliźniaczek. Czekam na kolejny odcinek bardziej chętnie, niż miało to miejsce w ostatnich tygodniach.

    LINK
  • Darth Muscle

    Burzol 2024-06-27 10:52:31

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Poznań

    Będę pisał SPOILERY, nie ma czasu na subtelności.

    Okej seans odcinka 5 to było ciekawe doświadczenie, wszystko oparte na akcji, trochę z mieczem świetlnym, trochę bez, przez większość czasu odcinka klimat jak z przeciętnych komiksów o młodym Vaderze. I dobre to jest, trzymające w napięciu, naprawdę widowiskowe. Ładne choreo, fajne reżyserowanie wszystkich wątków.

    No i jednak okazuje się najbardziej prawdopodobny podejrzany okazał się winny...co jest ciekawe, bo on był bardzo subtelny w poprzednich odcinkach, naprawdę znakomicie sithowo zagrany. I w tym odcinku też. W sensie naprawdę pan Nieznany jest fantastycznie wykreowany, każdym gestem, w każdym kadrze faktycznie kreuje ciekawą postać. (Oczywiście z pewnego punktu widzenia to jest proste seksowne emo, ale to trzeba umieć zrobić).

    Żal za Yordem, żal za Jecki, żal za tym jednym kel-dorianem. Aczkolwiek zrobili oni już wszystko co mogli, więc nie czuję się źle. To ciekawe, bo co do zasady nienawidzę manipulatywnego zabijania postaci, ale tutaj to wszystko ma sens, działa dokładnie tak jak powinno.

    I czuję niezasłużoną satysfakcję z tego, że pojawiło się cortosis, w takiej formie, i z takim wyjaśnieniem lub jego brakiem. Fajne to jest, mocno nerdowe, a nie ograniczające dla widzów niewtajemniczonych.

    Najsłabszy element odcinka piątego to…dwie główne bohaterki. Są sobie dwie siostry, dyskutują o wyborach życiowych, i kompletnie nie ma dla mnie znaczenia czy jedna pójdzie w lewo czy w prawo. Pod tym kątem – i chyba to kwestia scenariusza bardziej niż aktorstwa – Akolita zawodzi, siostry bliźniaczki są tu dość nudne.

    No i najważniejsze, co prawda nie jest to klasyczny kryminał, ale nadal są zagadki, których rozwiązania nie mogę się doczekać: co dalej z Darth Toofsem, co takiego w przeszłości zrobił Sol, jak zareaguje na to wszystko zakon Jedi? Dobrze się ogląda taką telewizję.

    LINK
  • Odcinek 5

    Wolf Sazen 2024-06-27 13:01:55

    Wolf Sazen

    avek

    Rejestracja: 2008-01-13

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Prudnik

    Obejrzałem wczoraj, ale lepiej zawsze ocenić na chłodno. Tuż po obejrzeniu odcinka mówię do innych "chyba najlepszy odcinek z tych pięciu" a na to pozostali współoglądający "a co niby w nim takiego lepszego było?". Wczoraj miałem problem, żeby obronić swoje zdanie, a dzisiaj mogę powiedzieć krótko - nic.

    Cały odcinek to praktycznie ciągła akcja, walki i ucieczki. W sumie tyle dobrego, że nie musimy słuchac tych słabych dialogów. Tutaj jednak jest prawdziwy creme de la creme odcinka - Yord i jedna z sióstr uciekają przez las do statku, nasz piłkarz-Jedi świeci ciągle latarką po czym kobita go nagle gani, żeby zgasił go, gdyż wabi to te wielkie robaki. On na to - jakie robaki? Mój facepalm pewnie było słychać w sąsiednim województwie. Pomyslałem, kurcze może on gdzieś szedł na przodzie w poprzednim odcinku i ich nie widział. Sprawdzam potem poprzedni odcinek, i nasz piłkarz-Jedi Yord stoi obok Sola, gdy ten przecina robaka. Taki poziom amatorki scenariuszowej pokazuje, że mamy do czynienia z produkcją pół-amatorską za 180 mln baksów. W głowie się nie mieści...

    Ale to niestety widać. Cały odcinek to właściwie teatr telewizji - walki toczą się w studio, które razi po oczach. Nieporadność z jaką operator stara się coś z tym zrobic trąci tanimi produkcji, ujęcia są wąskie, oświetlenie nie pomoga w praktycznie żadnej scenie, chyba, że musimy akurat przykryć pewne braki. Walki na miecz świetlne - są. Wiele z nich jednak jest ukrytych/pociętych za drzewami. Wspominałem już, że oswietlenie jest fatalne? Gdy mamy zajeb*** choreografię walk to chcemy żeby scena była jak najlepsza, jak najwięcej w niej widać - chwalimy się, że potrafimy to dobrze przedstawić. Gdy tego nie mam y- dawać ciemność, w końcu w Grze o Tron wyszło to świetnie, prawda? Lepiej wypada pożniejsze starcie Smylo Rena z Solem i padawnką - tutaj przynajmniej widzimy co sie dzieje, a śmierć padawanki jest dobrze przedstawiona. Tylko czy jednak łyżka miodu w czymś pomoże?

    Sith, pseudo Sith i jego coming out - ostatni raz byłem tak zaskoczony, gdy reprezentacja Polski opdadała z jakiegoś wielkiego turnieju. Pół biedy jednak to kim jest, najgorsze jednak jaki jest. Koleś twierdzi, że można go nazywać Sithem, czy kimkolwiek. Co na to Sol? Czy jest zszkowany, że Sithowie po 900 znow sie pojawiaja? Skąd się wzieli skoro wygineli? A gdzie tam, zero rekacji. Jesteś Sithem? Ok, to fajnie. Najgorsze jednak jest to, jak twórcy serialu starają się usprawiedliwić jego motywacje - "chcę być Sithem i działać jak Sith, a niedobrzy Jedi mi tego nie pozwalają" . Śmiech na sali. Odrazu skojarzył mi się seryjny morderca złapany przez policję, krzyczący " chcę tylko mordować i zabijać, a opresyjny system prawny mi tego nie pozwala". Głupota goni głupotę.

    Przedstawienie cortosis i hełmu - twórcą wprowadzają tak ważne rzeczy i nawet nie starają się przeciętnemu widzowi wyjaśnic o co chodzi, dlaczego w tym świecie działa coś tak a nie inaczej. Mam ten (uważam, ze duży) przywilej, oglądać wiele nerdowskich rzeczy z ludźmi, którzy są po prostu widzami a nie fanami. I po wielu latach wspólnego oglądania od razu widac, kiedy zasady świata są przedstawiane dobrze a kiedy nie - przeważnie wtedy, gdy nie musze zatrzymywac oglądania, żeby szybko wyjaśnić co sie dzieje i dlaczego tak sie dzieje. No bo skądśc ktoś ma wiedzieć o cortosis? O hełmach ala Magneto w uniwersum SW? Wkurza to zwlaszcza, że mówimy o formacie serialowym, gdzie czasu na ekspozycję jest dużo, dużo więcej.

    Na koniec mamy jedną z bardziej żenujących scen w histroii uniwersum SW - fryzjerstwo mieczem świetlnym (śmiało może ta scena konkurować z żelazkiem Vadera z Ostatniego Jedi). Tutaj znowu twórcy wychodzą na kompletnych amatorów. Miecz świetlny to jedna z najbardziej ikonicnzych rzeczy w naszym uniwersum, elegancka broń na bardziej cywilizowane rzeczy. Jeśli chcemy utrzymać ten wyjątkowy status mieczy świetlnych to używanie ich i przedstawiania ich na ekranie zawsze powinno być zrobione z... szacunkiem. Za każdym razem podkreślając ich wyjątkowość. Czy ktoś sobie wyobraża, że dostaniemy kiedys scene w ktorej ktoś miecz świetlnym kroi mięso na grilla? Wpadamy w parodię w ułamku sekundy.

    Aaa, i mamy jeszcze zamiankę sióstr - ciekawe, że ani Sol ani Bazyl nie wyczuli, że mamy tutaj zupełnie inną osobę (zawiodła Moc i węch!) Czy ktos pamięta, że Smylo Ren złamał naszej złej sisotrze coś w nodze (chrupnięcie było konkretne) więc powinna prznajmniej kuleć na nogę? A gdzie tam, nikt na takie pierdoły nie zwraca uwagi.

    Czytałem wyżej jakieś porównania do pojedynku z TPM czy akcji w stylu Fury Road. Cięzko brac takie opinie na poważnie, na miejscu George`a, Nicka i George`a czułbym się po prostu spoliczkownay jakby coś takiego uslyszał.

    Mój czas z Akolitą dobiegł końca, Boba i Obi schodzą z podium, trzeba oddać cesarzowi co cesarskie, mamy nowego lidera! Może kiedyś te 3 odicnki skonczę do kotleta za jakiś czas. Jak wyjdzie cos dobrego w tv z SW.

    LINK
    • Re: Odcinek 5

      Burzol 2024-06-27 14:06:03

      Burzol

      avek

      Rejestracja: 2003-10-14

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Poznań

      Wolf Sazen napisał:
      Jeśli chcemy utrzymać ten wyjątkowy status mieczy świetlnych to używanie ich i przedstawiania ich na ekranie zawsze powinno być zrobione z... szacunkiem. Za każdym razem podkreślając ich wyjątkowość. Czy ktoś sobie wyobraża, że dostaniemy kiedys scene w ktorej ktoś miecz świetlnym kroi mięso na grilla? Wpadamy w parodię w ułamku sekundy.
      -----------------------
      Pisałem na ten temat już wyżej, ale dodam jeszcze jedną rzecz. NAJGORZEJ gdyby ktoś zbezcześcił miecz świetlny krojąc nim jakieś dzikie zwierzę, np. Tauntana. Byłby to upadek Star Wars gdyby ktoś mieczem świetlnym rozkroił brzuch dzikiego tauntana, ubrudził miecz świetlny flakami dzikiego mroźnego konia, byłoby to najgorsze co można zrobić w Gwiezdnych Wojnach.

      LINK
    • Re: Odcinek 5

      AJ73 2024-06-27 14:53:04

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Strike Base XR-484

      -Przedstawienie cortosis i hełmu - twórcą wprowadzają tak ważne rzeczy i nawet nie starają się przeciętnemu widzowi wyjaśnic o co chodzi, dlaczego w tym świecie działa coś tak a nie inaczej.

      dwie minuty w guglu, i przeciętny widz wie.
      Poza tym, skąd wiesz, że nie zostanie to wyjaśnione w późniejszych odcinkach ?.
      Nie szukałbym na siłę takich wad, kiedy serial cierpi na poważniejsze. Ale idąc tym tropem, trzeba by przy każdym filmie czy serialu SW robić dodatkowe, wyjaśniające łopatologicznie wszelki pojawiające się u przeciętnego widza, znaki zapytania.

      Ale tam, zostawmy tam głupie cotosis. Weź sobie przeciętnego widza, który ogłądał "Fallouta" nie mając pojęcia o tym świecie, i w którym twórcy nie mają zamiaru wyjaśniać takich fundamentalnych rzeczy jak kapslowa waluta. Toż to skandal ...

      Aaa, i mamy jeszcze zamiankę sióstr - ciekawe, że ani Sol ani Bazyl nie wyczuli, że mamy tutaj zupełnie inną osobę (zawiodła Moc i węch!)

      Zawsze, gdy ktoś podnosi w postach wątek "wyczuwania w Mocy", przypomina mi się Yoda i te wszystkie mądre dżedajowe głowy z Rady, którzy pod nosem mieli Palpatina, a nie potrafili go wyczuć Słaby węch pewnie ?

      Czytałem wyżej jakieś porównania do pojedynku z TPM. Cięzko brac takie opinie na poważnie, na miejscu George`a czułbym się po prostu spoliczkownay jakby coś takiego uslyszał.

      Wiesz, (czując się wywołany - w końcu gdzieś tam w poście o tym wspomniałem) miałem podobnie gdy oglądałem na przykład całą tą akcję na Mustafar z "ROTS".

      Tyle opinii ilu fanów. Tak to działa.

      LINK
      • Re: Odcinek 5

        Burzol 2024-06-27 15:11:00

        Burzol

        avek

        Rejestracja: 2003-10-14

        Ostatnia wizyta: 2024-07-17

        Skąd: Poznań

        AJ73 napisał:
        Zawsze, gdy ktoś podnosi w postach wątek "wyczuwania w Mocy", przypomina mi się Yoda i te wszystkie mądre dżedajowe głowy z Rady, którzy pod nosem mieli Palpatina, a nie potrafili go wyczuć Słaby węch pewnie ?

        -----------------------

        W ogóle kwestia wyczuwania ludzi w Mocy została dość mocno rozwinięta w książkach - ale też potencjalnie przeinaczona. A w samych filmach co mamy? Mamy rodzeństwo i rodziców, i mistrza i ucznia, którzy potrafią się wyczuć w miarę bliskiej odległości...i mamy pełno Jedi, którzy nie potrafią wyczuć nic. Czyli mamy stosunkowo niewiele dowodów na to, że Jedi potrafi Mocą wyczuwać konkretne osoby, albo ich położenie geograficzne, tylko dlatego, że z nim raz rozmawiali. Innym tematem jest jeszcze ukrywanie się w Mocy, tu wiemy dobrze, że takie umiejętności mają miejsce i co potężniejsi ukrywają się jak ten przysłowiowy Palpatine. Ogółem Moc to nie jest klasyczna telepatia, żeby o wszystkich wszystko wiedzieć.

        LINK
        • Re: Odcinek 5

          ratha-raczek 2024-06-27 17:52:13

          ratha-raczek

          avek

          Rejestracja: 2018-01-07

          Ostatnia wizyta: 2024-07-17

          Skąd:

          A czy to nie jest jakoś tak, że kwestia wyczucia czegoś w mocy jest podobna do słyszenia dźwięków? Tzn. ja to rozumiem w ten sposób, że jak tak sobie spacerujesz po ulicy i myślisz o niebieskich migdałach to w szumie nawet spadająca nieco dalej cegła umyka uwadze, a jeśli jest się skupionym na sondowaniu otoczenia, to wyłuskuje się każdy szmer, przy czym poszczególne ``dźwiękowe`` sekwencje są charakterystyczne dla obiektów? I tak, osoby z którymi ma się jakiś związek, powinny być wyraźniej ``słyszalne`` dla kogoś kto się z nimi zetkną, a w przypadku bardzo bliskich relacji, jak np. rodzic - dziecko, dwoje partnerów czy w końcu mistrz - uczeń, to sygnatura jest nie do podrobienia. W Rogue One była też mowa o mocy burzącej się wokół kogoś kto ma niecne zamiary a w Prequelach jedynym osobnikiem który potrafi ukrywać w mocy swoje machinacje, jest Palpatine. Tak mi sie więc klei, że to była nie lada umiejętność i z tym węchem to jednak racja.

          LINK
        • Re: Odcinek 5

          Smok Eustachy 2024-06-27 18:47:03

          Smok Eustachy

          avek

          Rejestracja: 2017-02-13

          Ostatnia wizyta: 2024-07-17

          Skąd: Oxenfurt

          Wyczuwanie w mocy powinno być sklasyfikowane jako niosące problemy podobnie jak duchy mocy. I jako takie powinno być wykorzystywane fabularnie bardzo ostrożnie. Bo się zaczyna robić to co teraz.

          W swoim czasie tworzyli amerykańskiego klona Czerwonego Karła i scenarzyści pojechali do USA. Tam wykazali się negatywnym nastawieniem, bo nie chcieli rozmawiać o jednej linijce.
          Jakoś tak to szło: cio od nich: rozmawiajcie o jednej linijce, a ci na to: są fundamentalne problemy, które trzeba rozwiązać najpierw. No i były, bo amerykańce nie zrozumiały głównego bohatera i jego motywacji. Rimmera nie zrozumieli.

          Dlaczego o tym piszę? Tu musiało być podobnie: szołranerka ze swoją ekipą, niesiona widmem podzielenia 130 milionów dolarów na 32 osoby, nie rozumie za bardzo środowiska, w którym tworzy. A nie wytłumaczysz jej, bo homofobia i myśl pozytywnie o jednej linijce.
          https://youtube.com/shorts/R7dXsYtruIM?si=ILf7jQ1fSMqhNEmZ

          Każdy prawie segment wymaga poprawy aby uzyskał status >ujdzie<, łącznie z walkami po ciemku, aby ukryć że są słabe i na siłę. Zielona jest głupa natomiast in universe, jak mówi że nie dojdzie. Typowe silne przywództwo w SW.
          Matka Wielebna Czarownicowa jest głupia out universe natomiast. Oczekiwanie, że podróże nie będą natychmiastowe to za dużo?

          LINK
  • oceny

    bartoszcze 2024-06-27 20:13:25

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2024-07-17

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    Pomimo dzielnej postawy Chłopców Jedynkowców, z wyjątkiem najwcześniejszych godzin nocnych po emisji ocena tego odcinka na IMDB nie spada poniżej 6,5 (obecnie ok. 6500 ocen), i to mimo 24% "jedynek". W pierwszych 145 ocenach udało im się zaniżyć ocenę do 3,7!

    Pomyślmy jak wyglądałaby ocena gdyby nie ci Oczywiście Obiektywni Oceniający

    LINK
    • Re: oceny

      SW-Yogurt 2024-06-27 20:42:00

      SW-Yogurt

      avek

      Rejestracja: 2011-05-19

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Wrocek

      A nie trzeba by odsiać Dziewuszek Dziesiątuszek?

      LINK
    • Re: oceny

      Smok Eustachy 2024-06-27 21:47:23

      Smok Eustachy

      avek

      Rejestracja: 2017-02-13

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Oxenfurt

      Jedynka jest zupełnie zrozumiała.
      Rotten natomiast się podniósł do 14% i to jest zapowiedź sukcesu.

      LINK
    • Re: oceny

      Wolf Sazen 2024-06-27 23:29:10

      Wolf Sazen

      avek

      Rejestracja: 2008-01-13

      Ostatnia wizyta: 2024-07-17

      Skąd: Prudnik

      To jest bardzo idiotyczne założenie, zabraniające ludziom dawać 1 lub 10 (w zależności po której opcji sporu stoimy). Oceniam filmy/seriale na filmwebie rotten i IMDb, i choć sam rzadko wystawiam tak skrajne oceny to jest to pierwsza jedyneczka dla produktu SW-podobnego. I dlaczego jak zwykle „obroncy” mają z tym problem? Obejrzałem 5 odcinków, więcej niż „krytycy” którzy się zachwycali. Potrafię uargumentować, dlaczego serial leży scenariuszowo, dialogowo, wizualnie, aktorsko, scenograficznie, leży praca kamery, dźwięk, muzyka i oświetlenie, co gorsza - nie rozumie lore, w którym egzystuje. I nie mogę wystawić sprawdzeniem oceny gdyż…? Tak z ciekawości pytam

      LINK
      • Re: oceny

        Louie 2024-06-27 23:49:44

        Louie

        avek

        Rejestracja: 2003-12-17

        Ostatnia wizyta: 2024-07-11

        Skąd:

        Ja nie sądzę, że to jest kierowane do Ciebie, bo jeśli widziałeś wszystkie odcinki, to masz zupełne prawo do takiej opinii.

        Ale takie seriale jak Acolyte, czy produkcje typu Marvels są masowo oceniane (często przed premierą) na 1 bez oglądania, bo nie pasuje jakieś założenie. To jest strasznie słabe.

        LINK
        • Re: oceny

          Smok Eustachy 2024-06-28 01:53:48

          Smok Eustachy

          avek

          Rejestracja: 2017-02-13

          Ostatnia wizyta: 2024-07-17

          Skąd: Oxenfurt

          Jak już mówiłem jeśli wytwórnia lży fanów przed premierą to znaczy, że śmiało możesz dawać 1/10 bo produkt jest denny. Kennedy widziała już Akolitę w momencie jak się rozpruła.
          Sprucie się tylko nakręciło fanów.

          LINK
        • Re: oceny

          Wolf Sazen 2024-06-28 11:30:30

          Wolf Sazen

          avek

          Rejestracja: 2008-01-13

          Ostatnia wizyta: 2024-07-17

          Skąd: Prudnik

          Raczej nie bezpośrednio do mnie jednak po częsci tak. Publiczność może oceniać każdą serial i film jak tylko chce, nie ma żadnych zasad mówiących co i kiedy można ocenić. Można dać ocenę bez obejrzenie 1, 5 czy 10. Czy ma to sens? Jesli spojrzymy na to jako na recenzję oczywiście, że nie. Jednak jeśli spojrzymy na to jak na głos fanów, którzy dają do zrozumienia czego chcą a czego nie chcą dostawac w obrębie swojego zainteresowania to jednak nabiera to sensu. Dobrych kilkanaście lat temu fanki "Zmierzchu" robiły dokładnie to samo - 10 leciały na długie dni przed premierą i średnia ocen na stacie oscylowała w graniach ostatecznego arcydzieła. Czy wtedy twórcy czy inni "fani" nakręcali spirale "co wy robicie, tak nie mozna!" ? Nie przypominam sobie. Ostatecznie po czasie, gdy kurz już opadnie, średnia ocen wraca do znormalizowanego poziomu i tak samo bywa z każdym kolejnym produkemt SW, MCU czy innej franczyzy.
          Z drugiej strony, frustracja fanów podsycana jest również przez krytyków, którzy dzisiaj, w sporej większości, są zwyczajnie trzymanymi na krótkiej smyczy korporacyjnymi propagandzista (nie oszukujmy się, piszesz żle o nas, zapomnij o early accessie na zawsze). A wtedy spadną wyświetlenie, kliki itp. itd. Więc nie dziwi mnie absolutnie, że fani-widzowie, widząc kolejne porażki projektów lecą oglądać tych recenzntów, którzy nie sa na smyczy korpo. I frustracja spowodowana zakłamaniem, sprzedajnością i fałszem rośnie.
          Nigdy nie popierałem wystawiania ocen bez argumentacji, zapoznaniem się z dziełem, co więcej, uważam, że system ocen w jakiejkolwiek skali jest pełen wad, większość osób i tak wystawia 1- zle, 5 -ujdzie, 10 - dobrze. Ale świat nie jest idealny. Z czasem i tak oceny ustabilizują się na poziomie właściwej średniej. I wątpię czy Akolita specjalnie na tym zyska, zwyczajnie Disney daje nam coś czeog nie chcemy, i jeszcze wsadzą tą łyżkę na siłę, kiedy my już mówimy stop.

          LINK
      • Re: oceny

        bartoszcze 2024-06-27 23:57:48

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2024-07-17

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Ale mnie pytasz czemu czujesz się źle będąc Oczywiście Obiektywnym Oceniającym?

        LINK
        • Re: oceny

          Wolf Sazen 2024-06-28 11:32:58

          Wolf Sazen

          avek

          Rejestracja: 2008-01-13

          Ostatnia wizyta: 2024-07-17

          Skąd: Prudnik

          Wskaż mi gdzie napisałem, że czuję się źle Jedynie zastanawiam się, skąd w ludziach, takich jak np. Ty, taka chęć do szufladkowania i "oznaczania" innych?
          Historia pokazuje, że Ci którzy tak robili przeważnie nie byli tymi "good guys"

          LINK
          • Re: oceny

            bartoszcze 2024-06-28 11:44:53

            bartoszcze

            avek

            Rejestracja: 2015-12-19

            Ostatnia wizyta: 2024-07-17

            Skąd: Jeden z Wszechświatów

            Ale to Ty się zadeklarowałeś jako jedynkujący - obok setek takich, którym ten serial Zniszczył Dzieciństwo I Lore, takich Disney Bankrutuj oraz takich Chłopaki Jak Możemy Obniżyć Bardziej (wszystko z "recenzji" na Rotten)

            Jeżeli uważasz, że do nich nie należysz - tylko przypadkiem znalazłeś się po tej samej stronie - to zapewne nie masz problemu. A jeżeli się z nimi solidaryzujesz, to czemu narzekasz, że się z tej grupy śmieję?

            Oczywiście, możesz sobie wystawiać jedynki i dziesiątki według uznania. W końcu ocena, że odcinek dostaje 10 jeżeli jest w nim scena seksu gejowskiego, a 1 jeżeli jej nie ma, jest tak samo dobra jak każda inna (a nawet, można rzecz, obiektywna) i równoprawna. A jaka jest przydatność takiej oceny dla osób trzecich... (kojarzę anegdotę że na jednym z Konkursów Chopinowskich jeden z jurorów wystawiał oceny wyłącznie maksymalne, jeśli uczestnik grał zgodnie z jego oczekiwaniami, i zero, jeśli niezgodnie, zdecydowanie nie pomagało to w ustalaniu wyników)

            Zatem skoro masz problem z tym, że piszę o grupie wystawiających oceny... umiarkowanie merytorycznie (i jeszcze próbujesz wykręcać kota ogonem zarzucając mi szufladkowanie), to mam wrażenie, że poczułeś się źle z tą grupą.

            LINK
  • Acolyte

    Louie 2024-06-27 23:41:17

    Louie

    avek

    Rejestracja: 2003-12-17

    Ostatnia wizyta: 2024-07-11

    Skąd:

    No, muszę przyznać, że na dwóch ostatnich odcinkach bawiłem się bardzo dobrze.

    Tak dobrze, że uznałem, że muszę się zalogować i Wam to powiedzieć.

    Pierwsze trzy trochę mnie wynudziły (bez większego hejtu), ale ładnie wyglądały.A 4 i 5 oglądałem już z zainteresowaniem.

    Próbuje sobie przypomnieć, czy w disnejowych Star Wars były tak dobre sceny walk na miecze. I chyba nie było. Bardzo byłem zaskoczony, jak została poszatkowana potraktowana padawanka z rogami.

    Nie miałem jakiegoś wielkiego riserczu przed tym serialem i zaskoczyło mnie też, że mamy tu do czynienia z Sithem. Byłem pewien, że to jakiś Dark Jedi lub jakiś kultysta ciemnej strony.Jestem bardzo ciekaw, czy w finale weźmie sobie na ucznia Plagueisa. To by było super fajne.


    LINK
  • Akolita 5-y odcinek

    grzegokon 2024-07-06 20:01:47

    grzegokon

    avek

    Rejestracja: 2005-04-01

    Ostatnia wizyta: 2024-07-07

    Skąd: Warszawa

    Mnie zaciekawil.. Osza zostanie uczniem Sitha i ciekawe jak do tego dojdzie.... Kto zginie... Kto przeżyje...

    [przeniesione do właściwego tematu by Ministerstwo Miłości]

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..