No no, te dwa odcinki, a szczególnie ostatni chyba zostaną zapamiętane jako jedne z najlepszych, najmocniejszych w historii animowanych SW. Kurdę, kiedy ten drugi sezon? Nawet nie wiem, co tu napisać, wszystko działo się tak szybko, trzeba to jeszcze raz na spokojnie obejrzeć. Devon od początku wydawała mi się praktycznie kopią Ahsoki, ale tu pokazała coś znacznie więcej, furia pod koniec była niesamawita, ale jej się głos zmienił. Tak szybko poddała się ciemności, teraz mnie na prawdę ciekawi, co dalej z nią będzie. Znając życie to się w końcu nawróci, ale ma prawdę bym chciał, by zistała po stronie ciemności. A Vader to chyba złożył śluby milczenia. Dziwne, bo on zawsze gadał bez przerwy... Myślałem, że Maul go rozpozna jako Skywalkera, liczyłem na jakąś gadkę, którą by użył, by wyprowadzić go z równowagi w stylu, że jest żałosnym niewolnikiem z Tatooine i że Imperator się go pozbędzie, tak jak jego samego wcześniej... Jestem jednak przekonany, że to nie ich ostatnie spotkanie. I nie spodziewałem się, że tyle postaci wytracą, z załogi Maula poza Vario zachowało się okrągłe zero osób. Ten niecodzienny sojusz na prawdę ciekawy, i ta relacja Maula z Dakim... Obyło się tym razem bez zdrady jak w Rebelsach, Maul nikogo nie oślepił... Ciekawe, co by było, gdyby Daki przeżył. Lawson chyba jednak żyje, znam gwiezdne wojny za dobrze, nie ma ciała i momentu śmierci, to koleś żyje. Ale chyba wolałby tam zginąć, bo to co mu zgotuje Vader będzie gorsze od śmierci.
Ten sezon był świetny. Takiej akcji nie było od finału TCW. 10 odcinków to strasznie mało, jednak nie było tracenia czasu, nie było fillerów, akcja cały czas wartka od początku do końca. Ciekawe, kiedy ten drugi sezon i co będzie pierwsze, czy to czy Ahsoka S2? Trochę sobie chyba poczekamy.