Forum

Chewie- umarł czy nie?

Ja jakoś nie mogę pogodzić się ze śmiercią Chewiego...i ciągle zadaję sobie pytanie czy istanieje jakaś szansa że przeżył. Według mnie całkiem możliwe jest że Chewie nie umarł- przeciez nie znaleźli jego ciała a Han nie widział jak Chewie sie rozlatuje.Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat, pomimo tego ze lucasbooks pewnie nic nie zmieni w tej kwestii. Tak czy tak w moim własnym, wykreowanym świecie SW Chewie przeżył na Sernpidalu i żyje nadal...

Umarł

na 100 %, nigdy go nie lubiłem.

:(

Ale to jest jakaś masakra panowie, czemu najfajniejsi bochaterowie zawsze giną, źle kończą lub zostają oszpeceni ?

jak np : Anakin na Mustafar..

szkoda,Chewie był superancki,ale jego bratanek Lowie też jest fajny

xD

Nowy rekord! 6 lat. Kto go przebije?

xD

Hahaha o lol, nie zauważyłem że tu już nikogo nie ma xD

jak mam być szczery

to ja już sobie odpuściłem. Chewie był za blisko samego epicentrum upadku - cóż jego śmierć dla mnie jest już faktem. Raczej trudno mi by było wyobrazic sobie jak Chewie mógłby przeżyc. z perspektywy jego śmierci - strasznie smiesznie wygladaja konflikty z Yevetami, Quellerem i cała masa innych.. Śmierć Chewiego dopomogła urealnić ogrom rzezi. I to od samego początku. Jej anulowanie, byłoby z ciosem dla tego co prezentuje soba NEJ. MYsle, ze do tego raczej nei dopuszczą.

ale

ja go przecież widziałem wczoraj w sklepie na Tatooine, jak kupował pomidory. Jego śmierć to na pewno propaganda

Żyje...

... w moim CPU i żyć będzie. Czyż na prawdę nie chodzi właśnie o to? O "życie" po "odejściu"? Valorum mówi: "nie lubiłem". Ja mówię" "kochałem". Zawsze nie doceniany, zawsze w drugim planie, zawsze ten "drugi"... Ale Leia go kochała, kochały go TE dzieciaki, kochał go Luke, kochał R2-D2 (ciekawe za co? ), nawet ten nieznośny C-3PO go "kochał"... Ale tym, który pokochał na prawdę Chewiego był Han... Jedyny i na zawsze PRZYJACIEL. Czy macie kogoś takiego?

Nie ma...

...możliwości by przeżył. Chewie stał na rozlatującym się globie, a w dodatku, gdy Sokół odlatywał płonęła cała atmosfera!! A Sokół ledwo odleciał z planet, tak mocno targały nim podmuchy huraganowego wiatru, zaden inny statek by sobie rady nie dał. A Później Yuuzhanie urządzili tam stocznię.

Trzeba...

spojrzeć prawdzie w oczy i uznać śmierć Chewiego. Choć nie trzeba zgadzać się z decyzją Lucasa to jednak ta zagrywka dała kilka ciekawych możliwości w scenariuszu NEJ (choć pozostaje kwestia sosunku ceny do uzyskanych możliwości - to jednak inne zagadnienie).

Konkurs serialowy...

a Propos... Człowieku z Nikąd zadaj zagadkę w konkursie serialowym bo od kilku tygodni topic stoi...

Ja lubiłem... aczkolwiek umarł... i dobrze... takie było jego przeznaczenie...

oczywiście

powstanie z umarłych (bo to byłoby cos takiego) jest nie mżliwe. Jak pisze Lord zniszczyłoby to cały urok NEJ, gdzie wreszcie urealniono dość mozno świat SW, wreszcie bohaterowie giną! Smutno było, to jest oczywiste, jednak patrząc prawdzie w oczy w końcu głowni bohaterowie musieli zacząć ginąć robiąc miejsca nowym. Wydaje mi się że chewie był najłatwiejszy do zabicia. Ja się już oswoiłem, podobnie jak z Anakinem

No niezbyt...

"urealniono dość mozno świat SW" (coprawda nie do tematu ale napisze) moim zdaniem w NEJ wcale nie urealniono SW zwłaszczą, że Yuuzhanie ich kostiumy i inne wymyslne rzeczy to moim zdaniem lekka przesada

urealnienie polega

na tym, że każdy moze umrzeć! Nawet ten najwiekszy bohater!!! A to że yuuzhki mają takie a nie inne stroje to zupenie nic nie zmienia bo tak samo są one nierealne jak np podróże w hiper[przestrzeni!!!

Zgodze się

z Anorem.... świat gdzie garstka wybrańców potrafi przeciwstawić się wszelkim przeciwnością i rozbija w puch całe armie przeciwnika jest tylko "cukierkową iluzją". Główni bohaterowie też muszą ginąć i choć ciężko się z tym pogodzić (tak jak w realu) to dzięki temu cała historia nabiera dzięki temu dodatkowej głębi i realizmu.

Gdybym nie widzial Twojego nicka, avataru i sygnatury

To bym nie omyslal ze to Ty napisales To chyab twoj pierwszy powazny post na Bastionie

Hehe

nie chyba tylko na pewno Otas wydoroślałeś czy ktoś inny zna twoje hasło

No nie chłopaki...

nie zartujcie sobie ze mnie .. jeszcze ktoś to kiedyś przeczyta i uwierzy... dobrze wiecie że każdy mój post jest wartościowy i tylko czasmi gdy mam gorszy dzień to pisze głupoty!

Ech, Nie Umarł....

Jak mówicie Umarł, to mi się cały czas kojaży ze spokojną śmiercią W każdym bądź razie śmiercią samoistną, rozumiecie... ciało nie dało rady, choroba, albo cos w tym stylu. a tu po prostu Zginął.

No racja...

Chewie zginął... muszę przynać, że czytając Wektor Pierwszy, na początku wogóle nie pokapowałem się o co chodzi... później doznałem szoku i musiałem na trochę odstawić książke... można powiedzieć, że się wręcz wku****** na autora. Też lubiłem Chewiego - przecież SW, oprócz Luke`a, Vadera, Lei i Hana kojarzą się też z Chewiem...

I wanna give big Rest in Peace to my man...ekhm.. Wookie - Chewbacca.

podobne

Podobne mam odczucia co Ey. Tez smierc Chewiego byla szokiem ale tak to juz jest. Kiedys w sumie musila zginac a przynjamniej to sie stalo w odpowiedni sposob kiedy ratowal innych.....

Chewie

Mi on był obojętny. Był wykorzystany do pokazania nam że główni bohaterowie też są śmiertelni choć wiadomo że nikt do uśmiercenia Luke`a się nie posunie. A szkoda

Re: Chewie

Brencz napisał:
[cytat] do uśmiercenia Luke`a się nie posunie. A szkoda
-----------
No,a jeśli Ben Skywalker dorośnie,to może Luke umrze
ze starości,ale Lucas pewnie zarządzi by Luke ukazywał się
jako duch!W końcu(było chyba pisane na Bastionie)
``Nikt nie porzuci `kury znoszącej złote jaja``!

tak...

przyznam szczerze że czytająć po raz pierwszy wektor to mi parę łez z oczu poleciało początkowo nie mogłem się z tą śmiercią oswoić, ale teraz... jakoś z tym żyję, to tylko popstać z ksiązek i filmów
No ale szkoda włochatego

Chewie

przede wszystkim powstał by zaprzeczyć rasizmowi Imeprium, miał on miec równiez przenośne znaczenie w świecie rzeczywistym! Całościowo rzecz biorąc był bardzo potrzebną postacią w SW. Jednak w książkach jego znaczenie zmalało, więc jego śmierć nie jest tak odczuwalna....

Chewie nie umarł :)

NIE MA ŚMIERCI - JEST MOC
Jak to mówią Wookie - Zjednoczył się z siłą życia
A co do młodego Solo... nie przepadam za nim przynajmniej na razie... w ogule nie przepadam za młodymi Solo (a przeczytałem już 2/3 Wektoru pierwszego).
A właśnie... Anakin ginie w Mrocznej Podróży czy wcześniej? (jeszcze nie czytałem) bo styłu mroczen poddróży jest napisane "Anakin Solo Zginął"

Niech Siłą Życia będzie z Wami...

wnuczek

ginął w Gwiazda po Gwieździe! Przeciez nie napisaliby takiego spoilera na końcu książki jesli miałby w niej rzeczywiście zginać!!!

urealnienie dobra rzecz...

ale czemu tak późno? Dlaczego Leia ,Luke czy inny Ackbar nie zdechł podczas ofensywy Thrawna? A w NEJ mi sie podoba-choc jej zakonczenie...wszyscy źli i tak giną. Nom Anor, Harrar, Tsavong Lah, Shimmra-ech :/To od kanonu niestety nie odbiega A chewiego bylo mi zal..ale zdechł. Ale nie odczułem nawet ułamka emocji, które czułem, gdy czytałem o smieci Chewbacci, podczas czytania opisu smierci Anakina. Nie lubie tych Solo po prostu...prócz Hana i Chewiego

A własnie ze nie gina [spoiler!!!]

-[spoiler]

Harrar nie ginie i co wiecej staje sie "dobry" choć to pojecie wzgledne. Nom Anora tez bym nie skreślał od razu - ten cwaniak mógl uciec w jakis sposob z rozpadajacego sie statku. A rasa YV nie jest eksterminowana
A co do Ackbara - zdechnie w swoim czasie (TUF)
A jesli nadal zadny jestes pogrzebow to szykuj sie na nastepna trylogie po NEJ - Denning powiedział ze bedzie wiele pogrzebów


[/spoiler]

Carno

czy ty widzisz coś poza Thrawnem i Imperium w SW no i te "zdechł" czy ty masz jakiś uraz do "obcych" jak Imperator (nawiasem mówiąc tez tylko Thrawna zaakceptował i to z bólem)
A co do Chewiego to szkoda go ale ktoś musiał w końcu zginąć. Ale pocieszam sie że on zginą śmiercią Bohaterską przez duże "B"

No niestety zginal :(

Nie wskrzesza go bo to niemoliwe... Ale wolalbym zeby Luke zginal, albo wtedy juz zginal Anakin a Chewiego by zstawili przynajmniej na razie

Who doesn`t serve the Galactic Empire must die...

Nie mam nic do obcych. Najbardziej lubie Chiss Wookie też są spox-bardzo honorowa rasa. Aha-poza Thrawnem widze też pelleaona, veersa, Soontira Fela, Rogrissa, Kira Kanosa, o Imperatorze nie wspominając. A Imperium to dla mnie siła,stabilizacja. Wogole Nowy Ład jest genialny Tarkin wymyślił niezłą doktrynę. Ale widze coś poza nimi-barbarzyńców i zdrajców. Widze Yuuzhan Vong, których powinno sie wybić do nogi-każdego mężczyzne, każdą kobietę i każde dziecko. Zreszta swoją biotechnologię moga także wziąc ze soba. A takze rebeliantów- zdrajcy...wybic ich do nogi....prócz prawdizwych wojowników. jest mi smutno, że tacy ludzie jka Horn, Antilles, Bel Iblis walcza pi złej stronie barykady Ale najabardziej nie cierpie rodu Skywalkerów-zdrajców wszechczasów.

Nie cierpisz ich

a jednak chcesz nas, wybrańców Yun`o wybić co do nogi, zupełnie jak Anakin w AOTC....

Co takiego

widzisz w Nowym Ładzie? Prosze o argumenty zebym mogl ci pokazać jak bardzo sie mylisz. W przeciwnym razie udowodnisz ze nawet nie mozesz niczego dobrego z niego wyłuskać. IMHO w świecie SW najbliżyszy mi jest ustrój sektora wspólnego ale i tak sporo mu do doskonałości brakuje.

co za myślenie

ród Skywalkerów: Vader to wybraniec a nie zdrajca, to jego przeznaczenie. Historia dała mu miano zdrajcy, histroiua takich jak ty... (bez urazy )

Problem w tym

że Carno jak się domyślam z części jego textów nie akceptuje nowej Trylogii A z takim podejściem zbyt wiele chyba nie osiągnie w swojej sprawie

Cóż...

Akceptuje nowa trylogie. Ale nie cierpie pomyslu z midichlorianami, z tym ze Fett to klon. Binksa, gungan i paru tam..ale msuze zaakceptowac...pzoatym mam nowelizacje PM i AOTC wiec wiesz-nie mam mowy zeby jej nie akceptowal...

Vader...

zdracja. po prostu. jego syn i córka też. Powinni byc martwi ( Anakin jzu ejst ale za póxno)

Vader

zrobił więcej dla imperium niż postacie pokroju Xizora ądź Daali. Co takiego zrobił Vader że określasz go mianem zdrajcy

a mam pytanie:D

jak zginął Anakin? Jestem dopiero w połowie Agentów Chaosu II
Kto?
Jak?
Kiedy?
Czym?
W jaki sposób?
Dlaczego?
(6 podstawowych pytań)

Nooo....

...Yuuzhanom było Ciemno, więc zaczął świecić I się wyświecił w końcu Ale skoro jesteś Dopiero na piątej książce NEJ, to nie chciej wiedzieć co jest w 9 wszystko w swoim czasie Wierz mi, że tak lepiej

Nowy Ład

Właśne to w nim widze. Silna władze nadrzędna. Galaktyke nie rozdzierana przez setki lokalnych wojenek miedzy rasami ( Duologia Thrawna sie kłania) Silna wladza=stabilnosc=pokoj. Widze w nich potege,najwieksza w historii Galaktyki. Sam Nom ANor przyznaje ze YV raczej by sobie nie proadzili z Imperium ( vide zdrajca) Widze w Imperium Doktryne Tarkina- rzadznie za pomoca strachu itd...Przestepzosc maleje-przestepcy byli surowo karani wtedy, przemytnicy scigani. Widze w Imperium porzadek-w NR panowala anarchia....Widze w Imperium mozliwosci kariery dla milionow istot-w armii,flocie, administracji... Widze w Imperium potege Mocy-tak,tak,wiem ze Imperator byl ,,ciemny" ale wladal nia perfekcyjne...niech sie Jedi wypchaja...Widze Imperium silne i zjednoczone-ponownie YV moga sie ten tego. Widze w nim honor- spójrzcie na Kira Kanosa, Thrawna...i widzew nim najwiekszego wladce w historii Galaktyki-Imperatora Palpatine`a, ktory dzieki klonom zadzlby Imperium wiecznie ale znow ci ten tego SKywalkerowie...i widze prawdziwych wojownikow-nie jak ci twoi Yuuzhanie-widze Thrawna,Parcka,Fela, Kanos. jak cchessz wiedziec wiecej-napisz maila lub zagadaj na gg.

Carno

zakładam ze to dopowiedź do konkretnego posta bo nijak ma się do tematu więc mam proźbę abyś kożystał z możliwości odpowiedzenia na danego posta bo bez tego lekki chaos powstaje :(

A co

kogo to obchodzi ze galaktyka rozdziera sie wojnami. To prywatna sprawa tych ktorzy w niej uczestnicza i na pewno nie interesuje ich zeby trzeci silniejszy ich pogodzil, ale uzyskanie dla siebie jak najkorzystniejszego dla siebie rezultatu.
Co do Anora - historia NEJ pokazuje ze wielokrotnie sie mylil w przeciwinstwie do Hana i jego powiedzenia ze nie dzialalaby srubka w Death Starze w walce imperium z yuuzhanami.
A co przecietnemu czlowiekowi po honorze skoro musi cierpiec - panstwo jest dla ludzi a nie ludzie dla panstwa.

hihihihihiihihi

Tak silna ze trwalo imperium moze z 20 lat gdzie stara Republika przetrwala kilka tysiecy.........

Kurde....

powstanie Imperium datuje się na... 19 rok przed bitwa o Yavin...i jakoś ciągle Imperium istnieje....a tu już 49 mija w NEJ? A imperium trzyma się dobrze....

dobrze?

nie bądź żałosny, w NEJ imperium zniża się do tego poziomu że ma sojusz z NR (nie pierwszy raz zresztą).

nie bądź

znowu żałosny! Imperium w NEj istnieje jako zupełna enklawa, w tysiącach systemów w całej gaalktyce ono kontroluje zupełną mniejszość i to zresztą zupełnie na innych prawach i warunkach niż za czasów Impka! Zresztą jego władcy są na tyle roztropni że wiedzą że musza się zjednoczyć z NR! Jak widzę to uoguklnianie to kolejna słabość twoich opinii

Zacytuj mi kawałek

kiedy poparłem szczątki Imperium. Czekam. hmm...nie ma? Bo nie popieram pelleaona? Wiesz, mówisz że nie szanuje -a rzucasz aluzje że ejstem duren, cymbał, idiota, co ja tu robie, nsizcze piekny i krwawy świat Yuuzhan Vong. Nie zamierzam cie obrażać-po prostu stwierdzam fakt.Może ty ,,uoguklnaisz" swe opnie bardziej? jedyne logiczne argumenty przedstawiłeś raz w sprawie DS- i tyle. A to mi to zarzucasz. CIągle od ciebie słysze-jesteś żałosny. Chcesz wiedziec prawde- to ty jesteś żałosny. Nie wiem, czy nikt cie nie podskakuje tutaj bo jesteś moderatorem, albo teraz chcesz się przypodobac kumpom z klanu-twja spraa. Ale nie pozwole sie bezkarnie obrażać komuś, kto sam nie spełnia stawianych rpzez siebie wymagań. Aha-jakoś dziwne że więksozść Yuuzhan wcześniej była imperialnymi....czy to tez dotyczy ciebie? A wiesz jaka jest ma odpowiedź na tO? Z D R A J C A

To będzie do

Anora - zanim podejmie jakieś srodki...miałem pisać żebyś tego nie robil jak mi Carnoks powiedział ze cos takiego napisał ale po przeczytaniu hmm nie bede carnoksa tu bronil choc nie czuje sie tu jakos obrazony(bo chyba nie mam czym - imperialnym nigdy nie byłem) a więc - rob co chcesz.

Jedno

sprostowanie - "miałem pisać żebyś tego nie robil " - tam zamienie pisac na prosić

Carno przeginasz

wydaje mi się albo ty niemal z każdej cudzej wypowiedzi wyciągasz jakieś obelgi pod twojim adresem a to między innymi miałeś kłopoty <wtajemniczeni wiadzą gdzie>. Zaóważyłem tez że gdy wyluskasz z cudzego textu jakiś text ktory niezgadza się z twoja opinią to automatycznie traktujesz go jak wroga (po czasie czasami ci to co prawda przechodzi)

Tia...

obelgi wygladam jesli istnieja. I na nie odpowiadam. I masz racje Strider-kto nie ejst ze mna jest moim wrogiem Może tak to wygląda-cóż, może czasem tak jest....Ale nie zawsze.

jak to?

Przecież samnapsiałeś ze właśnie imperium przetrwało? Napisałeś nawet że ono żyje swoim żeyciem od -19 do dziś (czyli czasy końćza NEJ) to byłó czywiście wyciągająć z twoich ogólnych wypowiedzi! Więc nie rozumiem po co się pytasz gdzie ty o tym mówiłęś, rpzecież sam to głoszisz!!! Poza tym gdzie ja powiedziałem żeś głupek, czy dureń, czy cokolwiek innego, ja takiego środka nigdy nie użyłem! I nie użyje bo włąsnie dlatego chyba jestem modem i tym się odróżniam od innych ze potrafię odróżnic obiektywizm od chamstwa!~!! Swoją droga uważam dyskuje z tobą jako coś bardzo ciekaego wiec nie obnawiaj się niczego ja w takichbsytuacjach nie interweniuje! Respect

Ale nie

napisałem że to Imperium jest tym wymarzonym Imperium-nadal istnieje..ale jest już...no ten tego:/ po 1-pokoj...Tierce by ich wszystkich wykołował...Szkoda:/ A co do durnia-tak to wg mniewynikało. Ale co człowiek to inna interpretacja. Dyskujse ze mna ciekawe? Jakas nowość. A myślałem tylko że wszyscy mówicie, że nie mam racji Ija sie nie obawiam. Nie mam czego. A respect nie dla mnie,ale dla Imperium-to ono mnie zrobiło tym, czym ejstem dziś (tia...ekstremista,rasista,nazista,-i pare innych okreslen, ktorymi na mnie wolacie)

MNIE

obchodzi. i jej obywateli takze. I to nie jest prywatna sprawa-jest to sprawa calej galaktyki. Han sie zalamal po Serpindalu wiec na niego liczyc nie mozna A honor jest wazny-wy, yuuzxhanie, ponoc macie go wysoko rozwiniety...a pozatym ,,Nie pytaj coojczyzna moze zrobic dla ciebie-spytaj lepeij, co ty mozesz zrobic dla ojczyzny" A Imperium byloby moja ojczyzna w swiecie SW. I to chyba wyjasnia sprawe...

jak

jestes honorowy to czemu harakiri nie popelniles...

A...

czemu miałbym popełnić? Jestem ciekaw. Imperium ciągle istnieje...a skoro tak wyśmiewasz Imperium-czemu masz avattar Thrawna? Aha-nie jesteś zaślepiony...trzymasz tylko ze zwyciężcami? Wygrywał Thrawn-hurra, tera wygrywa NR-hurra...

Nieprawda,

jest to ingerencja w sprawy osó trzecich czyli ograniczanie wolnosci tych osob - bo one sobie nie zycza zeby im pomagać (moga zo najwyzej zyczyc sobie zeby pomoc im zniszczyc przeciwnika ale wtedy bedzie to ingerencja w sprawy dwóch stron konfliktu, z czego jedna z nich sobie tego nie zyczy). Czepiam się tej wolnosci ale jak sam napisales wolnosc jednego zaczyna sie tam gdzie konczy sie wolnosc drugiego
Tak to haslo ktore przytoczyles jest wysoce nacechowane patriotyzmem i ociera sie o zgrabne hasełka socjalistyczne tudzież nacjonalistyczne wiec mnie to nie rusza.

Skoro tak

to powiedz mi co ty zrobiłeś dla swojej ojczyzny?? ... Aha... i jeszcze powiedz mi dla kogo Imperium było ojczyzną??... dla mieszkańców 2,3,5 systemów??... reszta była pod militarną dominacją i jak tylko była możliwość (czyli wolność wyboru) to od Imperium uciekły

Imperium

była ojczyzna dla wiernycj jej obywateli. Zreszta-dla kogo ojczyzna była Republik-stara i nowa?

Cóż...

jestem patriotą. A jako że jestem patriota jestem nacjonalisa...I mnie to rusza. Zupełnie nie rozumiem czemu nacjonalizm uważa się za coś złego...

Ponieważ

w nacjonaliźmie(częściowo), a juz calkowicie w faszyźmie ograniczane są prawa mniejszości narodowych - patrz III Rzesza. Nie to żebym Żydków lubiał ale dyskryminować nikogo nie można. Poza tym w nacjonaliźmie dany naród wywyższa sie ponad inne - patrz rasa aryjska i podludzie - słowianie.

A więc dobrze...

my Ślowianie, a dokładniej Polacy, jesteśmy lepsiod innych. A rasa aryjska teraz MY powinnismy wsadzić do dachau- i tyle. Niech sie poczuja na anszym miejscu...

Problem w tym...

...że ty chyba na tym miejscu nie byłeś. Więc nie możę być ono twoje. Co do zemsty powinni się wypowiadać pokrzywdzeni, a ty nim z pewnością nie jesteś.

Nacjonalista....

hmm... a kto może być nacjonalistą?? ... ktoś kogo rodzina z dziada pradziada żyje w danym kraju i własną pracą i krwią dąży do jego rozwoju...... A teraz mi powiedz jak można być nacjonalistą w Imperium??... ono trwało ledwo 20 lat!!! nie można być nacjonalistą w 20 letnim Imperium..... i jeszcze jedno.... która rasa czy mieszkańcy której planety powinni być w Imperium wywyższeni?? (bo w nacjonaliźmie równości nie ma)??? no powiedz mi kto??

Moja odpowiedź

wywyzszeni powinni być ci, którzy wiernie służą Imperium...i Imperium jeszcze trwa...jest wlłaśnie w TUF 49 bodajże rok ery imperialnej. A nacjonalista jest ten kto jest wierny Imperium...powstarzam sie...ale mówie prawde.

Mój babcia była

w obozie koncentracyjnym. Mój dziadek został zesłany na YSberie, lecz zbiegł po dordze. Moh pradziadek zginał z bronia w reku podczas obrony Modlina. COs jeszcze?

Jedna nieścisłość...

moja babcia...aha-a syn mojego dziadka, czyli móhj ojciec, był policjantem. gryzie glebe. Nie zginął w kacji-zwykły rak mózgu. Moaj rodzina wycierpiała wiele dla Polski. Ale wycierpilaa to przez Niecmow i Tuskich. Dlatego moim prawem ejst zemsta. A tobie nic do tego.

Zemsta

jest drogą do CSM..... a wogóle czy zemsta daje satysfakcje? czy czyjeś cierpienie sprawi ci przyjemność? i czy ci ludzie, którzy teraz żyją w np. w niemczech są czemukolwiek winni?

Można domagać sie rekompensaty moralnej i finansowej... ale nie można dążyć do czynienia komuś krzywdy... za krzywdy które człowiek sam otrzymal... bo ich dzieci będa się mściły za krzywde swoich rodziców na twoich potomkach... i tak w kółko.

Tak...

wiedz do Ce...a ja jestem Mrocznym Jedi. I tai ponownie-cierpinie da mi satysfacke...cierpienie a potem śmierć mych wrogów...bo zemsta jest równie silna jak miłość...bo zemsta to nienawiść-najsilniejsze uczucie obo tego czegos...tej miłości....tej trucizny. A że dzieci bedą sie mściły-wyboc dzieci..dlatego mówie tez wybic wszystkich yuuzhan-bo jak ich dizeci dorosna, zaczna od początku...i kolejna wojna...

Ale to...

...cały czas nie są twoje przeżycia, tylko twoich dziadków. Owszem, możesz być zły, że twój dziadek zginął, ale to była jego decyzja, że z tą bronią stanie do walki.
Mój dziadek też był na Syberi. I też uciekł.
Tak mi się wydaje, że twoim problemem jest ogólna generalizacja ludzi, nie widzisz chyba, że są dobrzy i źli w każdym narodzie.... to już nawet nie nacjonalizm, ani patrioztyzm, to xenofobia

Wiesz...

mam prawo być zły? Fajnie. Ale jako Polak, moge byc wścieky i żadny zemsty za to, co przez tysiąc lat Niemcy robili Poolsce. I mam prawo się zemścic. Choćby z racji tego, że jestem Polakiem....A jeśli sa dobrzy i źli w każdym narodzie-to cóz...jak sie wybije wszystkich Yuuzhan, to Yun-Yuuzhna wybierze dobrych i zaprowadzi ich do raju, roawda? Tak samo jak B og ze szkopami...W Imperium i w Polsce tez było od groma złych ludzi-ale to nie przeszkodziło mi ich kochać... A co do ksenofobi-nie cierpie Rusków,Niemców i Francuzów...angielskiego ucz mnie czarnoskóry Anglik, z którym jestem od dwana po imieniu, nie mam nic do Żydów, do ii\nnych nacji tez nie...Więc czemu jestem ksenofobem?

Hmmm...

...wiesz... xenofobia nie oznacza, żę nienawidzisz wszystkich innych narodów, wystarczą tylko niektóre
Patriotyzm... też nie oznacza nacjonalizmu i takich tam skrajnych dolegliwości. Patriotyzm, oprócz uwielbienia dla ojczyzny, niesie też troskę o nią, i o to jak jest ona postrzegana w świecie.
Pozatym, nienapisałem, że jesteś xenofobem, tylko, że wydaje mi sie, żę za bardzo generalizujesz ludzi i twoje wypowiezdi pachną mi bardziej xenofobizmem niż nacjonalizmem i patriotyzmem
Co przez tysiąc lat Niemcy robili Polakom... nie martw się, Polacy też swoje robili. I względem Rosjan i Niemców... szczególnie w czasach okupacji.
PS. Życzę ci, żebyś zakochał się w Niemce (Zmienisz poglądy wtedy )

Prawde mówiac

moge sie zgodzic z tym zdanim, moze sa to za bardo radykalne poglady, ale to w pewnym sensie nie bylaby by to tylko zemsta. Bylaby to sprawiedliwosc.
" Zabijcie wszystkich. Ojciec pozna swoich" - J. Piekara " Sluga Bozy"

Carnoks Iniro

Słuchaj przegiąłeś z tym jednym postem o wbijaniu rusków na pal itd więc został wycięty no i niestety musiałem róniez wyciąć post Vonga przez to. Licze ze wiecej takich numerów nie bedziesz robił!

A ja

tylko sprecyzuje...wyciecie mojego posta wynikalo z tego ze inaczej technicznie sie nie dalo. Zeby mi tu ktos z czytajacych nie pomyslal ze przegialem. Moj post to bylo ostrzezenie Carnoksa - bo piszac swojego popelnil przestepstwo podburzaniado nienawiści miedzy narodami...

Swoje

zdanie to nie przestepstwo. Po zatym myslalem o zaoszczedzeniu energii, ale dobra-nie bede wiecej takich postow pisal, niech bedzie. A nienawisc byla,jest i bedzie-bo to rzecz ludzka. Nawet nie wiesz jak bardzo.

Miało byc...

własne....

Swoje

zdanie zachowuj dla siebie. Jesli piszesz, prezentujesz je na forum dyskusyjnym to jest jednoznaczne, ze chcesz przekonac innych do niego.
A pomiędzy nienawiścią a rasizmem jest różnica.

Własne

zdanie moge prezentowac wszedzie-w latrynie,burdelu,ulicy,eleganckiej restauracji czy tez w kosciele. A skoro prezentuje je na forum-pokkazuje wam, co JA mysle. Aha-ja nie napisałem że Ruscy czy niemcy sa gorsi od nas, a my Poalcy ejstesmy de best. JA tych Rusków i Szkopów nienawidze-bo rasista nie chc eod razu wbijac na pal...do tego potrzeban ejst ninawiść...wielka nienawiść. Taka jak moja.

Niestety,

jedyne miejsce gdzie mozesz wszystko powiedziec to cela więzienna, lub tam gdzie nikt cie nie slyszy.
W Polsce obowiązują normy prawa międzynarodowego, które zakazują nawoływania do rasizmu i nienawiści, wiec bądź przygotowany na to że Anor będzie ciął twoje posty jeśli będziesz łamał w nich prawo, bo wydaje mi się że ani Stopklatka ani Bastion nie są zainteresowane zeby policja siadla im na ogon.

Vong ma rację

nie jest wcale tak ze można mówić co się chce tak samo odpowiadasz za swoje słowa (na forum za texty) jak i za czyny! Waga tego jest oczywiście mniejsza ale równiez podlega to pod kodeks karny a najlepszy przykład to Stany gdzie doprowadza się do absurdu w sprawach o zniewazenie itp. Żebyś dobrze wiedział to policjaa ma prawo po preczytaniu jakiś niecenzuralnych wyjątkowo nieetycznych czy tez wzywających do bezprawia postów rozkazać nam wydanie twojego IP i ścigać cię potem za przestepstwo! A przy okazji nam się moze oberwać, więc własnie dlatego należy takich gagadków wycinać a jesli to nic nie daje to banowac w dalszym procesie. Dlatego prosze zebyś nie pisał w stylu jaki to zrobiłes kilka dni temu. Jesli nie to ostrzezenie...itd

Oczywiście

Wyrażaj sobie swoje zdanie gdzie chcesz. Tylko że nie zawsze twoje zdanie może się innym spodobać. A załóżmy, że zaczniesz prezentować swoje zdanie "w latrynie,burdelu,ulicy,eleganckiej restauracji czy tez w kosciele". Będzie tam paru rosłych rosjan czy niemców. Twoje zdanie im się nie spodoba, i "przedstawią" ci swoje.
A jeśli ktoś zacząłby MNIE wyzywać, bo nie podoba mu się moje zachowanie/wygląd/poglądy/narodowość/itd., a stałby koło mnie, to gwarantuję ci, że bym nie wytrzymał na spokojnie. (no chyba, że byłby dwa razy większy i silniejszy ode mnie...wtedy to jakoś przeboleję)
Lepiej prezentuj swoje zdanie w sposób delikatniejszy, np. "nie lubię n&r", jeśli już musisz. Bo ja nic ani do niemców, ani do rosjan nie mam, a nie mozemy siać nienawiści, i być wielce pokrzywdzonymi przez paręset lat za to, co stalo się w przyszłości. (BTW, to właśnie tak postępują teraz Żydzi względem nas i całego świata.....)
Czy uwazasz, że ci młodzi niemcy i rosjanie są winni temu, co wyprawiali pół wieku wcześniej ich pradziadkowie?? A odwołując się do przykładu ze SW: na Luke`u i Leii nie ciążyła przecież wina ani hańba za dzialania ich ojca....

Re: Oczywiście

Shedao Shai napisał:
Czy uwazasz, że ci młodzi niemcy i rosjanie są winni temu, co wyprawiali pół wieku wcześniej ich pradziadkowie?? [...]
-----------
Proponuje zaprzestac tego tematu bo mozna sie domyslec jaka bedzie jego odpowiedz a znajac styl odpowiedzi Carnoksa, bedzie siebie tylko coraz bardziej pograzal. Tak wiec, przynajmniej ja, wylanczam sie z tego bezsensownego tematu.

Chewe

Mógł Chewe pżeżyć, trzeba pamiętać że przerzyli ludzie nawet na Corusant. Może zorganizował ruch oporu budujący statek. Valorum czemu nie lubisz wookiego? To najfajniejsza postać w starych książkach. No jak doszli Jedi to było więcej fajnych postaci

ehh...

nie umarł, tylko zginął

Wszyscy się mylicie...

Chewie powróci w 55 książce 4 serii Nowa Era Jedi i mało to, jak się o tym Han dowie to rzuci Leię i dzieciaki, a potem się z tym wookiem ożeni i będą mieli bardzo dużo problemów z adoptowaniem dziecka, ale potem wszystko się ułoży i będą żyli długo i będzie im zielono

Mam nadzieję ze nie nie umarł !

Mam nadzieje ze Chewie zyje ale jeszcze bardziej bym chcial zeby zyl Anakin (Solo) i Wurth Skidder ale ten drugi to na pewno zginal a co do Anakina to kto wie ...

Jak

Chewie mógł przeżyć przecież walnął w niego księżyc przecież?

Anakin przeżył? Nie!!!!!!!!

To była ciota astrachańska, pała wołowa, smalec żołedny i wogóle palant(oczywiście według mnie). Dać się zabić. Wurth Skidder mógłyby żyć. szkoda że go uśmiercili.

Hmmm

-Dał się zabić powiadasz... tez fakt... trzeba być skończonym palantem, ciotą itp. itd. żeby poswiecić własne życie dla innych... naprawde wielce ciekawe stwierdzenie...

chłopie

(bracie ?? ) czytałeś fragment, w którym Anakin umiera ?? Sory, jeśli dla Ciebie ta śmierć jest śmiercią haniebną, niepotrzebną itp, to chyba chciałbym być ciotą astrachańską i smalcm żołednym (zresztą wg niektórych niedużo mi już brakuje )

Nie o to mi chodziło

PO prostu go nie LUBIĘ strasznie. I tyle. Może i zginął śmęrcią męczęńską, honorową, czy jak ty to nazyasz bracie.

O tAK

ja tam też nie lubie Anakina. Przez niego zginął Chewe

Anakin

maly wypierdek . tak chewie zginal, lecz z mojego punkty widzenia chyba dobrze ze nareszcie jakas glowna postac wacha kwiatki od dolu..

Dlaczego

akurat chewie. Byl on jedna z najfajniejszych postaci. Czemy nie Kyp.

a czytales dalej NEJ?

jesli nie to zobaczysz dlaczego nie umarl. ja bym poswiecil: Wedga

la_touffe wstydź się

Chewiego za Wegda? Ja się nie zgadzam.
Dla mnie Chewie nie był jakąś taką wspaniałą postacią.
Nie czepiałam się go bo on poprostu był,ale Wedge to co innego.
Nigdy bym ich nie zamieniła rolami.

No Właśnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ma pani rację!
a la_touffe nie

Chociaż

w tej kwesti się zgadzamy

lol

ok..... prawda ze wegde to duza postac ale w filmach to chyba Chewie czesciej wystepuje na ekranie...

No

niby tak, ale ja i tak go bardziej polubiłam

Chewie

nie mogl przezyc skoro cala planeta ulegla zniszczeniu, huraganowy wiatr, wysoka temperatura, wstrzas...

Re: Chewie

no niestety tak bywa... ja sie ciesze że Luke wciąż żyje...

Ja tez

chociaz niektorzy na pewno chcieliby jego smierci (niestety)

Tak, strata Chewiego to spory cios

Ale rzeczywiscie urealnia, i dodaje dramatyzmu, przynajmniej zginął w dobrym stylu a to już coś zresztą i tak stary już był 225 lat miał, a potem co? zniedoleżniałby, a tak odszedł jako bohater.
R.I.P Chewie....

Im dalej w

NEJ się zagłębiam tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że uśmiercenie Chewiego było dobrym pomysłem, bo z jednej strony był częścią SW od samego początku i sięzdązyli wszyscy z nim zżyć a jednocześnie jest postacią, której usunięcie spowodowało by najmniejsze reperkursje w następnych tomach .. bo nie wyobrażam sobie braku Hana, Lei czy Luke`a .....
Naprawde przez śmierć Chewbaccy książki momętami stały się powane.. co mi się akurat podoba

Jak

Lucas mógł pozwolić na śmierć Chewiego.Przecież to jest jeden z głównych bohaterów klasycznej trylogii.

Mówiłem to wiele razy ale

powiem po raz kolejny:
I bardzo dobrze ! Czas na Ewolucje ! Nikt nie jest wieczny ! Każdy kiedyś umiera !

BTW ostatnio w serialu "Andromeda" zgineli wszysy poza jednym z głównych bohaterów ! Ciekawe kiedy to czeka SW ?

Już niedługo...

...3 tomy DarkNesta i 9 post-NEJa

Poprawka

W Andromedzie nie umarł żaden członków załogi(Oprócz Tyra, gdy zdradził załogę). Choć oglądając ostatni odcinek można odnieść takie wrażenie.

Biedny Chewie...

Był spoko ziomem i szkoda że wykreślili go z anałów SW. Zawsze lubiłem jego poczucie humoru był jedną zmoich ulubiuonych postaci. A co do jego to zginąl na 100%. Po pierwsze miał za mało czasu by uciec po drugie niemiał gdzie (wszystkie frachtowce były w locie poza system). A pozatym wiedziałże czeka go śmierć i pogodził się z tym dlatego czekał aż księżyc uderzy w planete. I niewiem jak niemożnalubić Chewiego (chociaż ten jego skowyt mnie dobijał). Był bohaterem na równi z hanem.

Znaczy się...

...był kryminalistą

Żyje

Ostatnio pomagał mi przemycać bomby termiczne dla Jabby

Re: Żyje

Adamkin Skyhooper napisał:
Ostatnio pomagał mi przemycać bomby termiczne dla Jabby
-----------
Powinieneś się dogadać z Rogue Liderem :/

No wiesz...

Mnie to nie śmieszy!

Nas

też nie smieszyło, jak udawałeś idiotę w temacie o Republice i Imperium... Wierz mi to było wręcz tragiczne.

Szkoda...

...ale pomyśl, ile osób śmieszy coś innego. Ty.

To był

mój pierwszy post...

Że niby co?

Ale co... O co chodzi? Co bylo Twoim pierwszym postem? Boże, jak tu rozmawiać z łotrami...

To:

,,Imperium miało gały(...)``-Dopiero
niedawno się zalogowałem...Pierwsza rzecz napisana na Bastionie
i to była moja pierwsza wypowiedż...

Wiesz

ten post głupi nie był... Chodzi o następnę, jak pisałeś o Hobbie`m, udawałeś idiotę itd.
Aha- drzewka...

A zresztą...

Mniejsza o mnie...

Wracajac do Chewiego

on zginal z pewnego dosyc dziwnego powodu. Zwykle, gdzies, gdzie ma zginac jakis wazny bohater, to ginie ktos wlasnie taki. Wesoly, sympatyczny, ktos, kto zawsze byl dobrym przyjacielem. To taka ogólna zasada, nie wiem dlaczego jest cois takiego, ale jest.
Sam mam nadzieje, ze Chewie kiedys powróci, ale to zepsulo by klimat NEj. Mimo wszysstko szkoda go. Wielka szkoda.

Wracając do Chewiego

Chewi był nie zastąpiony! Tak jak stwierdziła żona Lucasa, kiedy ich pies siadał na siedzeniu (samochodu) "Drugi kudłaty pilot.

??

A ja nie wiem jak Chewi zginoł, ale możecie mi napsiac co sie z nim stało i kiedy.

w bardzo dużym skrócie

: księżyc na niego zleciał... A tak dokładnie to w wyniku ataku Yuuzhan Vongów, księżyc zaczął się obniżać i praktycznie spadać na planetę. Chewiego udało sie jeszcze uratować Anakina ( chociaż nie wiem, po co, skoro ten i tak w NEJ ginie ), po czym księzyc spadł, Chweie się spalił, a Han wpadł w depresję. Coś jeszcze chcesz wiedzieć?

IMO

Chewie był jedną z najbarwniejszych postaci SW ta mobilna szczotka do kurzu wnosiła troche śmiechu (ale nie politowania jak Jar Jar- dwie klasy różnicy) do tego świata Mówcie co checie dla mnie to kultowa postać.

W jakiej książce?

W jakiej książce jest opisana śmierć Chewego, o ile jest? A jeżeli jest to prosze o napisanie czy jest ciekawa.

Żeby nie skłamać

Wektor Pierwszy autorstwa R. A. Salvatore, wydany w Polsce nakładem Amberu.

Książka jest raczej niezła, imho jedna z lepszych NEJowych, czyta się całkiem przyjemnie i w sumie warto po nią sięgnąć... Chociażby żeby zobaczyć (przeczytać) jak zginął Chewbaca

Re: Żeby nie skłamać

Ulv napisał:
imho jedna z lepszych NEJowych, czyta się całkiem przyjemnie i w sumie warto po nią sięgnąć... Chociażby żeby zobaczyć (przeczytać) jak zginął Chewbaca
-----------
Jak dla mnie to jedna z lepszych ksiązek SW w ogóle! Bardzo mi się podobała! A wciągnęła okrutnie!

..

Jest ciekawa i warto ją przeczytać

Chewee.

Jak odsłania 4 część sagi Chewee nie umrał przez te 20 lat zmian od zemsty sithów do nowej nadzieji.

...

czytales chociaz posty w tym temacie??
bo z leksza nie na temat napisales

YURI

A czytałeś temat wątku ?

...

A czytales trecs postu z tym wlasnie tematem ?
<SPOILER>pytanie dotyczy smierci chewiego w NEJ<SPOILER> a ty wyskakujesz z tekstem ze przezyl miedzy zemsta a nowa nadzieja, tylko jaki to ma zwiazek z tym watkiem ??

A ja...

..pozwolę sobie prosić o używanie drzewek (przycisk "odpowiedź" bezpośrednio pod postem adresata), bo się zdeczka syf robi. Dziękuję.

...

Nie chodzi o ten przedział czasowy

Przez

ostattnie 10 minut gapiłem się wtego posta i już sam nie wiedziałem, czy sie odezwać/odpisać, czy nie... No bo to już po prostu witki opadają...
O drzewkaach nie bedę wspominał bo zrobił to juz Misiek, ale FOR FUCK`S SAKE, CZŁOWIEKU, proszę, racz przeczytać treść tematu (choć kilkanaście postów) , a nie patrzysz na temat (a właściwie jego tytuł, bo coś mi się zdaje, ze chyba nawet pierwszego posta nie przeczytałeś...) i od razu SRUUU, piszesz coś tak niezwiązanegho z nim jak tylko chyba się da. Jasne, początki na Forum mogą być trudne, rozumiem to. Ale szanuj prosze też innych userow, którzy tu zaglądają, a wszyscy będą szczęśliwi - oni, ze jest ordnung na Forum, a Ty będziesz miał szansę czegoś się dowiedzieć i poznać opinie innych... I nie traktuj proszę tego posta jako zjebki, bo nie o to mi chodzi... Po prostu... ech... nieważne. Co Ci miałem przekazać napisalem już powyżej...

Odpowiedź

Bendu napisał:
Chewie- umarł ,czy nie?
Ależ skąd! On wciąż żyje! Jak Elvis!

widze

ze cwierc tego tematu na forum zajmuja inne sprawy

Luke die

Ciekawie by było gdyby Luke Skywalker poniósł śmierć...z ręki swej siostry.

chewie

dla mnie chewie żyje

dlatego że NEj dla mnie nie istnieje

Re: chewie

prezi napisał(a):
dla mnie chewie żyje

dlatego że NEj dla mnie nie istnieje

________

To tak jak dla mnie

...

Nie rozumiem często takiego wyrzucania NEJ i uważania, że nie istnieje. Moim zdaniem NEJ wymiata (Gwiazda po Gwieździe, Zdrada - mniam), a Chewie zginął.

Chewie

Bardzo mi szkoda Chewbaccy, bo bardzo go lubiłem. Między iinymi za to że był taki śmieszny... Ale został jeszcze Lowbacca, ale o nim to za dużo niestety nie wiem. Wiem tylko tyle że był jedi i pare tam podstaw...

wczoraj przeczytałem Wektor Pierwszy

wiedziałem wcześniej o śmierci Chewiego...ale jak przeczytałem jak zginął to mnie trochę poruszyło. Głupio że dednął. Gdyby przezył to raczej by wrócił na Coruscant albo na Kashyyk

"Wektor"

Od "Wektora" zacząłem swoją przygodę z książkami SW. I muszę przyznać że to było... bardzo uderzające. Ale kiedy przeczytamy następne 4-5 części to wydaje się, jakby na siłę go uśmiercono, bo nie mieli pomysłu co z nim na tej wojnie zrobić. A tak mogli pisać w nieskończoność o staczającym się z rozpaczy Hanie i o tym jak popada w konflikt z całą rodzinką. A po przeczytaniu "gwiazdy po gwieździe" mam wrażenie, że Anakina też celowo uśmiercono, żeby jakoś ostudzić całą rodzinkę po tych tragedii i żeby wreszcie wzięli się do roboty, zanim znowu kogoś stracą. Moim zdaniem za szybko go zabili i wielka szkoda, już prędzej bym ścierpiał chyba jakby to na Hana zrzucili księżyc

Podobno

Podobno aby usmiercic Anakina zazyczył sobie sam Lucas. Anakin miał byc w roli Jacena i to on miał przejsc na ciemna strone ale Lucas powiedział że w historii SW jest miejsce tylko na jednego Anakina

Noo tak

Ja wiem jak to z nimi było, ale mówiłem o swoich wrażeniach po przeczytaniu od "Wektora" do "Gwiazdy" i co mi wyszło z tym uśmiercaniem, kiedy poukładałem sobie to wszystko do kupy. Nie twierdzę, że to było lub nie było zamierzone przez Lucasa.

RE

Nie wiedziałem że umarł, w której książce jest o śmierci Chewbaccy? On taki fajny jest szkoda że umarł

---

Dokładnie to to jest w pierwszym tomie serii, o której jest ten dział. ^^

......

Śmierć Chewiego to jedna z najwspanialszych rzeczy w NEJ i szkoda że nie widzimy więcej tego typu rzeczy w eu.

[error]

Masz rację, Han Solo powinien wykitować najdalej w przyszłym roku

:D

Ja bym chciał żeby od razu cała trójca

---

Nie tylko ty.

Taka

Taka już natura fana

Chewie

umarł i kropka, ciekawi mnie jak uśmiercą "Wielką Trójce" Pewnie Stover coś wymyśli

starość

Umrą ze starości

Wielka Trójca

Wielka Trójca musi zginąć na pewno w ciągu 70-80 najbliższych lat na szczęście

Re: Wielka Trójca

Czyli mogą jeszcze napisac w ch*j książek i komiksów rozgrywających się w ciągu 80 lat Ja tam ich lubię, ale ciekawi mnie jak oni umrą, jaką śmiercią

---

Jak to jak? Odlecą w Nieznane Regiony i dalej będą się tam jakoś trzymać, o czym będą następne ksiązki. W końcu Sue musi mieć na buty.
(ale apokaliptyczna wizja )

Re: ---

Darth Onoma napisał(a):
Jak to jak? Odlecą w Nieznane Regiony i dalej będą się tam jakoś trzymać, o czym będą następne ksiązki. W końcu Sue musi mieć na buty.
(ale apokaliptyczna wizja )

________

Twoja wizja i tak się nie sprawdzi, prędzej zaprzestaną rozwijanie okresu, w którym żyją i może skupia sie na starej republice albo dziedzictwie

:D

Wy się nie znacie, oni są i istnieją nawet w Legacy np. Marysia Fell to Leia po kuracji

:(

On nieżyje i nie wróci wiecej

heh

Nie miał żadnej szansy na przeżycie . To wszystko głupie dociekania .

moc Jedi a Chewie

Można by zrobić coś takiego że Luke leci na jakąś planetę i tam znajduje jakiegoś maga i mag uczy Skywalkera jak wskrzeszać i znajdują ciało Chewiego i Jedi go wskrzesza

...

Widziales kiedys ile zostaje z czlowieka, badz wookieego, jak uderza w niego ksiezyc ?

A wskrzesanie ludzi to umiejetnosc jaka Skywalkerow rodzinka zdobedzie gdzies okolo 200 ABY zapewne dopiero^

Re:

A dokładniej 130 ABY

---

Nie, w 130ABY to była tylko umiejętność uzdrawiania nieuleczalnych, bo zmartwychwstawać innych to jeszcze nie potrafili. : P

...

Ale Cade nie wskrzesza ? ; P

nie,

nie wskrzesza ;P (Legacy #34 dla przykładu)

xD

Nie, ale potrafię sobie wyobrazić: kudłata miazga latająca po przestrzeni kosmicznej

No to mogą go przecież zebrać i przechować do tego czasu

Dead is Dead

Cóż, po Chewie umarł i nic tego nie zmieni, ale jak widać po tym temacie, pamięć o nim pozostanie na zawsze. Szczególnie, że występuje w nowo wydawanych źródłach chronologicznie wcześniejszych, więc czym tu się martwić?

taaaa...

...a ja napisałem do gości którzy tu rozmawiali 6 lat temu bo nie patrzyłem na date xD hahahahaha

Na

Na twoim miejscu nie chwaliłbym się takim czymś

hah

Pewnie się skolonował i przeżył..

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.