Forum

Walentynki :-)

Cóż, niedługo walentynki, no to pozwoliłem sobie założyć ten topic ceta, KaeSz, Gilraen, Yuvenall, kocham was

zapraszam do dyskusji

BTW, kocham Anię, Olę, Sylwię i kilka innych dziewczyn z mojej klasy

NIE!

Anorze, wykasuj ten temat!! To jest istne zagrożenie dla mojego celibatu!
A tak na serio, to kocham......no, jak myślicie, kogo? SIEBIE.

Narcyz!

Wreszcie cie rozgryzlem.

:D

Toooo ja, Narcyz się nazywam.........
Bystrzak

Kochać, jak to łatwo powiedzieć

Ja kocham SW, mamusię, tatusia i resztę rodzinki, a także kocham Smell like teens spirit i dziewczynkę ze szkoły.

.....

A ja tam kocham tylko Anię, Olę, Sylwię, mamusie, was (z kilkoma wyjątkami). A także SW, MK*, WOT**, i kilkaset innych rzeczy...

*Mortal Kombat
**World Of Tibia (www.tibia.pl/com/de)

<==============={=;:;::;:;=}===============>

Mam nadzieje

że wiesz o tym ze Smells Like Teen Spirit to nazwa taniego dezodorantu

Fajny dzień

Jak dobrze pójdzie do wybiorę się z kimś do kina

Ten znowu...

Tak wiemy z kim pojdziesz, juz mowiles wielokrotnie. Zreszta do kina, czy na film?

Do kina na film

I to za darmo - wchodzę na legitkę PAJ

a mnie zawsze jedno śmieszy

bo Św. Walentego - przyszło do nas z zachodu, z kultury protestanckiej.. Tyle, że oni nie mają świętych... Cóż szczegół drobny, acz istotny..

a druga sprawa, to taka, że Św. Walenty to patron przede wszystkim osób dotkniętych chorobą umysłową.. W tradycji protestanckiej - został patronem zakochanych - wiadomo biznes, a skoro robimy biznes, to można uznać świętego innowierców, mimo, że my nie uznajemy świętych.
W praktyce Św. Walenty jest najbardziej diabelskim ze wszystkich świetych. Gdyż jest także patronem osób opętanych przez Szatana i inne diabły. Taka ciekawostka.. ale wynika z faktu, że w poprzednich wiekach np. XVII, psychiatria i psychoanaliza były w powijakach i nie wdiaomo było, czy ktoś ma problemy psychologiczne czy jest opętany.

Z całym szacunkiem, mimo, że święto na pewno w jakis sposób miłe i romantyczne, to jestem chyba tradycjonalistą.. Choć jestem kapitalistą w głębi serca, to akurat Walentynki kojarzą mi się bardziej z komercją, niż jakiś specjalnym świętem. A ponieważ czasami bywam niepokorny, to tym bardziej uważam, że dzień, w którym jesteśmy zobligowani do ujawniania swych uczuć, jest najmniej odpowiedni dla tego. Moim zdaniem uczucia, zwłaszcza miłość, powinniśmy unaoczniać, nie słowem, nie prezentem. a czymen. I nie w jeden dzień, a codziennie.

Cóż, tak samo jest z Gwiazdorem.. dla mnie w wigilie przychodzi Gwiazdor, a Mikolaj z 6 grudnia to powinien miec czapkę Biskupa i laskę biskupa, a nie zmutowanego renifera, któremu nos promieniuje. Póki żyję w swoim kręgu kulturowym, póki mam korzenie, wolę się ich trzymać, niż ślepo małpować komercyjne namiastki świąt.. No chyba, że zmieniamy wszystko i przyłaczamy sie do USA jako kolejny stan i wtedy wszystko jasne .

Hmm... a czy zakochany...

nie zachowuje się jak umysłowo chory ?!

A poza tym, to co to jest miłość ?! W zasadzie nikt oficjalnej definicji tego zjawiska nie podał. To co na świecie tak chucznie obchodzą, to zauroczeniem nazwać by można, albo fascynacją.

Mnie na przykłąd odpowiada definicja zaproponowana przez pewnego pisarza, nie pamiętam w tej chwili ani jego nazwiska, ani wiernie słów nie oddam, ale to szło coś w ten sposób:
Jaśli po dwudziestuparu latach małżeństwa, wstjąc rano, zobaczysz swoją żonę w kuchni, w koszuli nocnej i bez makijażu, w lokówkach na głowie i wyrazem zaspania na tważy, i jeżeli wciąż będziesz święcie przekonany, że jest najwspanialszą istotą na świecie, to to jest prawdziwa miłość.

A 14.02 to święto komercji i nic pozatym.

Pięknie powiedziane

nic dodać nic ująć.

Błeeeeeee...

Mi się walentynki kojarzą z masakrą urządzoną przez Ala Capone

To nie dla mnie

Ja akurat nie lubię mówienia o komercji i o przychodzeniu ze Wschodu, z Zachodu, z Południa czy z Północy. Stosunek do Walentynek mam jednak mimo to wysoce ambiwalentny ze względu na naturę tego "święta". Nie oczekujcie więc ode mnie, że będę wymieniał kogo kocham . Po prostu 14 lutego (sorewicz, jeśli pomyliłem datę ) jest dla mnie dniem, który nie niesie ze sobą niczego szczególnego.

Jestem za Walentynkami...

...a przeciwko Dniu Kobiet. Walentynki, mimo, iż zachodnie i komercyjne, są świetem radosnym, romantycznym i bądź co bądź pozytywnym, a Dzień Kobiet został wymyślony przez szowinistycznych wodzów narodu w zamierzchłej epoce, mówiących: "patrzcie, kobiety, tak was szanujemy i uwielbiamy, że nawet dajemy wam jeden dzień w roku, w którym macie święto..."

Tu się

się grubo mylisz

...a ja nie

A mi to zwisa czy to beda walentynki, czy halołin czy santa klałs z reklamy kokakoli. Więcej świąt, wiecej radosci, wole zeby w faktach pokazywali reportaz o prezentach walentynkowych niz o kolejnych wypadkach, awariach, aferach, tragediach. Ostatecznie nikt nikomu jeszcze nie kaze tego swieta celebrowac, mozna miec to w dupie...

A co do Dnia Kobiet to co ty piszesz wogole ???? Dzien Kobiet jest tak samo narzucony jak Walentynki, a wodzem narodow jest teraz Ameryka, sam wiec widzisz ze sobie w jednym topicu zaprzeczyles, zantylogizowales.

Pozwól, że wyjaśnię...

Pewnie, że jak ktoś chce mieć w dupie Walentynki, to ma do tego pełne prawo. Ja tylko mówię, że mi się to święto podoba.
I oczywiście lepiej widzieć w wiadomościach obchody Walentynek, niż żeby w Polsce powielał się schemat amerykańskiej cywilizacji strachu.
Co do Dnia Kobiet, to napisałem: "został wymyślony (...) w zamierzchłej epoce". Rzeczywiście, teraz popadamy w kolejną skrajność i obrażamy się na Wschód, a na Zachód patrzymy jak w obrazek. Mi też się nie podoba Halloween i to, co Amerykanie zrobili z Bożym Narodzeniem, ale nie chciałbym też popaść w przeświadczenie, że wszystko, co przychodzi z Zachodu, jest be. W ogóle to jestem przeciwny jakiemukolwiek generalizowaniu...

oki

rozumiem

Ja powiem tak

Dzień Kobiet ma jeden plus. Bo składa się życzenia wszystkim kobietą (ile razy można być obcałowanym ). a tak.. cóż, nie żyjemy w kraju islamskim, wiec wyglada na to, że trzeba sięograniczyac

nic

sobie nie robie z tego.
Podobnie jak Lord uwazam ze powiedziec kocham akurat 14.02 to nie to samo jak okazywac uczucia przez caly czas ,na codzien - to jest sztuka a nie kupic prezent walentynkowy powiedziec przytulic i po tzw. ptokach

Ale też was kocham

ja powiem jeszcze jedno

Nie neguję tego święta... kto wie, może jakbym się kiedyś przeprowadził, pracował i nie mial czasu, dla rodziny... to taki dzień, by przypomnieć, żonie, z którą od świąt nie rozmawiałem, że ją kocham jest super... ale dla mnie już taka sytuacja jest chora...
na dodatek nie lubię, gdy ktoś mi mówi, bym coś zrobił, bo tak wypada...
Np. Dziś mówimy wszystkim "Kocham Cię"... cóż to dla mnie może jedynie świadczyć tyle, jak szybko można zdewaluować, te słowa...

no

taka sytuacja jest chora
jeszcze gorsza jest rutyna.
Czy ja wiem - mało ludzi mówi dzis słowo "kocham"
duzo ludzi mowi "jestes spoko" czy "lubie cie" a gada to tylko tak sobie wiec do miłości to im jeszcze dalej

a was wszystkich

kocham!

Bo uważam za moich kolegóeł, koleżanki, przyjaciół i przyjkaciółki, i mimo ze wiem ze Walentynki to totoal ściema dla zrobienia kasy to i tak przesyłam wszystkim wam serdeczne całusy!!!! Po prostu lubię zycie!!

A pocałuj

mnie w pu... nos .... ja tam nie chce od ciebie całusów bo bym jeszcze mógł chwytnąć jakąśwaszą Vongową zaraze ... a przynajmniej opryszczke

to jest akurat

dziwne święto :\
Ja kocham SW, dobre książki i piękne kobiety

Walentynki....

.....to chyba pora mojej dziewczynce kupić nowy model bo ten zeszłoroczny zajeździła na śmierć....

Heh...

Ja tez kocham SW... piekne kobiety Ale was zdziwilem, co

hmm

cóż tu dodać zgadzam sie z Lordem Sidiousem, zresztą juz gdzieś była mowa o Gwiazdorach Mikołajach i innych Walentych.
14 luty to dla mnie nie święto, święto jest dla mnie jak jest kościelne związane z kultem religią, które ma głębszy sens swoją genezę swoja ideę i na prawdę może być radosne tak jak inne święta dla prawosłąwnych muzłumanów hindusów czy innych ludzi.
Natomiast dzień kobiet to nie świeto to DZIEŃ tylko trochę wyjątkowy tak jka DZIEŃ dziecka babci dziadka to nie świeta tylko dni w których szczególnie pamięta sie w/w osobach.
Tak samo DZIEŃ zakochanych to pewnien szczególny dziń w którym zwraca sie uwaga na swoją sympatię i bliskich. Oby było takich radosnych dni jak najwięcej oby jak najwięcej było powodów do radości, ale nie mieszajmy pojęc, nie róbmy jakiegoś chorego barbarzyńskiego kultu z tych pseudo świąt.
Nie podoba mi się właśńie cała komercja związana z walentynkami podobnie jak z holołin [czyt. Halloween] takie dni powinny być OKAZJĄ do wspólnego spedzania czasu a nie jakimś przymusem komercjalnym
koniec

ALe oczywiście kocham was bastionowicze szjbusy !

ja tam kocham

dobre piwo, wino i kobiety

w tej kolejności

?

Sorry Corran

że się wtrącam.. ale gdzie SW?? jak to nie kochasz SW??

Czuje się jawnie zbulwersowany... SW powinno być na pierwszym miejscu.

Ja tak samo

Lordzie amsz racje - Ja tez jestm zbulwersowany... nwet jawnie

Skoro już wymieniamy

wszystko, co kochamy, to:
1. Siebie
2. SW
3. POKEMONY!!!
4. ........ jest coś jeszcze? Chyba nie.

A

Kathi to już nie kochamy?

A

nie zauważyliśmy, że rok temu nie byłem z nią e-engage`nięty?

data....

To było przed poznaniem Kathi, która zaczęła pisać na forum wprawdzie miesiąc wcześniej, ale jeszcze sie zbytnio widocznie z Shedem niezaznajomili

więc raczej odpowiednie [ale paradoksalne] byłoby wyrażenie "Kathi to jeszcze nie kochamy?"

dobra

SW tez kocham ponad zycie i nigdy nie przestane kochać,tylko zapomniałem dopisać,wale sie w moja pustą głowe żem zapomniał o najważniejszej miłosci mego zycia,wybaczcie mi prosze ten akt sklerozy:

A i przypomniałem

sobie... najlepszy film na Walentynki..... Młody Adam z Obim w jednej z ról...Zabierzcie ze soba swojego partnera/rkę

a skąd!

Nigdy w życiu!

PS.Na ten film pójdę

hehe, treść ma podwójne znaczenie, ale bajer

heheheheh

powinien sie nazywać "Obi o przygotowaniu do zycia w rodzinie"

no i własnie

odbywa się tu jawne spłycanie słowa kocham! Do tego w sumie to święto doprowadza!

JA tam wogóle

nie uznaje walentynek i ich nie obchodze .... jeśli nam na kimś zależy to powinniśmy dbać o niego i obdarowywac codziennie a nie w jeden dzień w roku

PS. Anor... dobrze to ująłeś... ja tym słowem tak nie szafuje.

E tam

wybrzydzacie i wybrzydzacie, a ja uwazam, ze wszyscy powinni obchodzic wszystkie świeta jakie sa na swiecie i by byl spokoj przynajmniej. Moze by sie potem przynajmniej okazalo, ze z calego roku, to moze miesiac dni "zwyklych" zostal Zreszta ktoś tu juz pisal taki postulat wyzej.

A co do Walentynek, to od 20 lat nie mialem okazji ich mieć jak / z kim obchodzić.Ale mają być.Przynajmniej bede mial pretekst żeby doła codziennego jakoś uzasadnić dołem świątecznym/okazjonalnym/czy jak tam kto woli.

Już jutro

Dla mnie ten dzień to zwykły dzień , tylko bardziej ponury. Nie mam pojęcia , po co komu takie święto. No , ale OK - jest potrzebne. W końcu każdy musi czuć się dowartościowany , no nie? Przyjmijmy , że 15 marca będzie dzień listonosza , a 17 sierpnia będziemy obchodzić święto Pani z mięsnego

Dla rozrywki postanowiłem złamać swoje serducho na avatarze.

Taa......

dla rozrywki Tak się móóówi Gadaj, masz zawód miłosny, prawda?

Oj , Shedao... :(

Oj , Shedao... właśnie to mnie w ludziach odpycha. Co innego , gdybyś był Yuzkiem... Po prostu czasem tak już jest , że powiesz coś , a potem ludzie robią problem i zaczynają się nieodpowiednie skojarzenia. A co do łamania serc dla rozrywki: facetom takie rzeczy się też zdarzają , ale i tak płeć piękna pozostanie w czołówce. Mówi , że kocha , na drugi dzień nienawidzi i serducho chłopaka złamane. Dziewczyna patrzy z radością w oczach – takie hobby. Ludzie , zamiast mieć zły humor psują go dziesięciu innym osobom i tym sposobem są wolni i radośnie (kosztem tamtej dziesiątki).

I oczywiście te skojarzenia... pewno pomyślałeś , że ja coś takiego przeżyłem , że mnie wzięło na opis. No i zaskoczenie: NIE

Gadaj, masz zawód miłosny, prawda?ł
Moim autorytetem jest XXX [sorry , ale postanowiłem nie pisać tego wprost] , a on nie wyraża ŻADNYCH emocji...
A tak nawiasem mówiąc to nawet gdyby () to nie jest to powód do radości , czy też szczerzenia zębów.

Re: Oj , Shedao... :(

-Co innego , gdybyś był Yuzkiem...
A......a nie jestem???
Przepraszam, jeśli poczułeś sie urażony moją wypowiedzią, bo wcale nie miałem na myśli obrażania Ciebie.
"A tak nawiasem mówiąc to nawet gdyby, to nie jest to powód do radości , czy też szczerzenia zębów."
Oczywiście, że nie. Źle się zrozumieliśmy Jeszcze raz przepraszam.

Spoko

Dziś jestem bardzo przybity (a co dziwne nie jest dzisiaj poniedziałek) , więc mogło to dziwnie zabrzmieć. Nie obraziłem się... po prostu to "tak się móóówi" do mnie źle przemówiło...

No więc spokój tzn. pokój

Re: Oj , Shedao... :(

Paweł napisał:
Moim autorytetem jest XXX [sorry , ale postanowiłem nie pisać tego wprost] , a on nie wyraża ŻADNYCH emocji...

-----------
Poprawka , jednak wyraża ludzkie uczucia. TO ja też zacznę. W poniedziałek się zakocham w dzie....chło... eee.... to trzeba w płci przeciwnej , nie?

:::)

-"Moim autorytetem jest XXX [sorry , ale postanowiłem nie pisać tego wprost] , a on nie wyraża ŻADNYCH emocji... " ... ja wiem JA WIEM!! o kogo ci chodzi!!!... o PINOKIA!!!

to prawda

że Walentynki to zgniły, zachodni produkt przywleczony by zastąpić jakże piękny Dzień Kobiet Można psioczyć na komerchę, na zalew reklam typu:"kocham Cię kochanie moje, ale masz tu nową Nokię 748283 z ekstra wzmacniaczem byśmy byli razem tylko w sieci....GSM" ale dla prawdziwie zakochanych i kochających przez standartowe 365dni w roku ten dzień ma swój klimat. Czy ktoś tego chce czy nie.

TO JUŻ DZISIAJ

Heh....

i znowu trzeba było wydać kase ... na szczęście kolejne walentynki dopiero za rok... zaczynam zbierać te 10 zł

Otas długo

zbierałeś na te cztery wina owocowe marki "Samuraj"??

Nie oceniaj

mnie według siebie i swoich prezentów .. dostała 2 pary kolczyków, jakiegoś dziada na półke i mogła ze mną iść do kina.. i nawet za nią zapłaciłem (tym razem) A wogóle to był pierwszy prezent jaki jej dałem od 7 miesięcy... nie można baby za bardzo rozpieszczać

Liczy

sie gest i uczucie nie ilość i cena- to stara prawda. Gratuluję, mam nadzieję, że poszliście na coś naprawdę wartego uwagi... kino było ciemne...ona blisko...

Od razu widać

że jesteś facet.... znaczy "gest i uczucie" ... dziewczyny myślainaczej "wielkość i kasa" Z tym kinem to chyba żartujesz!! to jest moja dziewczyna... nie musze sięz nią obściskiwać w kinie... poszedłem na Ostatniego Samuraja bo chciałem go oglądnąć. Powiedziałem tylko aby nie gadała i nie jadła ... a wogóle to nie przeszkadzała

Tak głośne przeżuwanie

popcornu to szczyt na moją ciepliwość w kinie. A o obściskiwaniu mówiłem odnośnie tego co działo sie na moim seansie "Młodego Adama" z Obim w roli głównej. Dżizzzzzus nie dość że na ekranie leciały sceny jak z DSF-a po 23 to jeszcze jakaś parka obok mnie urządziła sobie prawie bara-bara. No myślałem, że pęknę...

Hhehehe...

widzisz miałeś peepshow za free ... a pewnie ta dziewczyna obok cały czas siezastanawiała dlaczego czuje 3 ręce na piersiach

hahahahahaha

cztery i coś ruchliwego w dolnych partiach

haha

temat o walentynkach, postów w...a w walentynki i w dzień po nich tylko jeden króciótki post.... i bądź tu mądry (to nie o mnie :/)

heh

a mi tam nikt walentynek nie przysywał bo byłem poza domem sam na spacerze

Nawet nie doszły

do ciebie te walentynki, które sam sobie 12 lutego wysłałeś??... cholerna poczta... tyle radości ci odebrali

własnie

cholerna poczta nawed od siebie walentynek nie dostałem....nastepnym razem kupie sobie karteczka walentynkową,napisze na niej kocham cię i wszuce do skrzynki listowej a 14 lutego wyjme ze skrzynki walentynke i bedę zadowlony że sam sobie przysłałem walentynke

:DDD

Kocham Was*

bwahahahahaha



* Ale przede wszystkim żeńską część Was

Shedao!!

Kocham Cię!

zieeew

Wszystkim, ktorzy mnie kochali, porzucili lub wciaz kochaja wszystkiego dobrego

Uwielbiam:

1. Mój wirus grypy, który zniszczyl mi cały plan ferii i dzieki ktoremu po raz pierwszy od jedenastu lat miałem gorączkę (pow. 39 stopni, bynajmniej nie Kelwina)
2. Mój noż do wędlin, dzięki któremu rozciąłem sobie 3/4 placa.
3. Mój nowy termometr, ktory wskazywał mi dzis przez cały dzień 38,8.
4. Mojego psa, ktory przynosił mi kapcie.
Starczy.

Ja dostałem

Tylko 1243 Walentynki w tym roku Nie wiem już co mam odpowiadać znajomym kiedy pytają ile? Zmieniam wtedy szybko temat i pytam ile razy pomyśleli 13 lutego o ofiarach bombardowania w Dreznie? (60 ta rocznica) Wtedy szybko się peszą i przynajmniej nie muszę odpowiadać...

no nie, bez przesady ...

... swieto jest bardzo fajne, mozna wyrazic swoje uczucia do drugiej osoby w jeszcze szczegolniejszy sposob np. zorganozowac wspaniala kolacje, isc do kina czy na odpowiednia sztuke do teatru. tworzy sie swego rodzaju "zakochana" atmoswera, czlowiek zachowuje sie inaczej, niczym na wiosne. Przesyanmy mowic o komercji, jak ktos kocha druga osobe to nie musi wydawac zaraz bog wie ile pieniedzy, wystarczy kwiatek (kwiatki, bukiet) i usmiech i mooocny calus. Co wy chcecie od tego swieta. Jest i juz, nie trzeba zaraz drzec szat ze po co i naco, ze to tylko handel i zdzierstwo, tak samo mozna powiedziec o imieninach, urodzina, dniu matki, ojca, babci, dziadka i woelu innych, mozna tak rowniez powiedzie o swietach Bozego narodzenia, mnie sie podoba i nie mam zamiaru komus kazac obchodzic czy tez odradzac i zakazywac, jest demokracja.
Kyle, z tym dreznem to wiesz ... zobacz co nam zafundowanu, zobacz ilu Polakow, Zydow i innych nacji wymordowali w bestialski sposob "biedni" Niemcy, a tu nagle jedno miasto i to tylko centrum im zbombardowali i robia z siebie ofiary wojny, slyszales ile bylo ofiar, 25.000, porownaj to z powstaniem Warszawskim, praktycznie wymordowano 300.000 osob, w tym cywilow. Ta rocznica Drezdenska jest smieszna !! Bylem w dreznie i widzialem ta np. katedre ktora straszy i mowi o "biednych" Niemca. Qrde.
Ale jeszcze jest swieto Sw. Walentego i nalezy sie cieszyc, zycie i drugą swoja "polową" !!

Andi

ciiiii ! Teraz to Ty się rzucasz.
A samo święto ? Owszem jest beznadziejne. Jak kogoś kocham, to staram się wyrażać to codziennie, a nie raz do roku za pomocą wydatków rzędu rocznych dochodów Jamajki. Porównując to do urodzin, które są faktycznie wyjątkowe (dla danej osoby) przesadzasz. Aczkolwiek pozostałe święta, które wymieniłeś charakteryzuje podoba infantylność i głupota.
A post KK powyżej to żart był

Re: Andi

Mefisto napisał:
ciiiii ! Teraz to Ty się rzucasz.
przesadzasz troche. nokt tu sie nie rzuca.

A samo święto ? Owszem jest beznadziejne. Jak kogoś kocham, to staram się wyrażać to codziennie, a nie raz do roku za pomocą wydatków rzędu rocznych dochodów Jamajki.

... swieto jest bardzo fajne, mozna wyrazic swoje uczucia do drugiej osoby w jeszcze szczegolniejszy sposob

Porównując to do urodzin, które są faktycznie wyjątkowe (dla danej osoby) przesadzasz. Aczkolwiek pozostałe święta, które wymieniłeś charakteryzuje podoba infantylność i głupota.

a czy zastanowiles sie nad tym ze mozesz obrazic w ten sposob osoby ktore ochodza to swieto i bawia sie obchodzac w/w dzien w roku, czlowieku, zastanow sie co mowisz.

A post KK powyżej to żart był

Wiesz co, to lepiej nie zartuj w ten sposob, bo jest to naprawde kiepskiej jakosci zart.
-----------

Re: Re: Andi

Andaral napisał:
przesadzasz troche. nokt tu sie nie rzuca.

no... Ty ?

a czy zastanowiles sie nad tym ze mozesz obrazic w ten sposob osoby ktore ochodza to swieto i bawia sie obchodzac w/w dzien w roku, czlowieku, zastanow sie co mowisz.

chciałem bardzo przeprosić wszystkich za mój niesamowicie nieodpowiedni post. Japończyków chciałem także przeprosić za Nagasaki, Żydów za Jedwabne, a gejów za całokształt.
Nic nie jest w stanie wyrazić mojej skruchy :>

Widzisz Andaralu

Demokracja polega na tym, że tak samo jak ty możesz uważać coś za kiepskiej jakości żart, ja mogę uważać coś za kiepskiej jakości święto.

Żeby była jasność, nie żartuję sobie ze święta tylko z podejścia niektórych ludzi do niego. Jak mówił Mef wielu ludzi ma komercyjne podejście do Walentynek spotkałem się też z osobami, które są nieszczęśliwe tego dnia bo akurat w nikim nie są zakochane Takie podejście mnie śmieszy i z niego pozwolę sobie czasem zażartować.

Drezno - ono jest tylko symbolem. Dla mnie ważne jest to, że tam ginęli ludzie, żeby ich zabijać alianci szkolili swoich na maszyny wyprane z uczuć podobnie jak robili to naziści. Wielu Niemców jest ofiarami wojny i nie wolno o tym zapominać dlatego, że to nie Polska tę wojnę rozpętała, czy dlatego, że Polacy ucierpieli bardziej.
Jasne, że w pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o groby rodaków ale cześć poległym wrogom również się należy.

Re: no nie, bez przesady ...

Andaral napisał:
... swieto jest bardzo fajne, mozna wyrazic swoje uczucia do drugiej osoby w jeszcze szczegolniejszy sposob

Sraty-taty... jeszcze ktoś mi coś powie na ten temat, to się zdenerwuję :[

tworzy sie swego rodzaju "zakochana" atmoswera, czlowiek zachowuje sie inaczej, niczym na wiosne.

Tjaa. faktycznie, pozdrowienia od Doroty, Adam...

Przestanmy mowic o komercji, jak ktos kocha druga osobe to nie musi wydawac zaraz bog wie ile pieniedzy, wystarczy kwiatek (kwiatki, bukiet) i usmiech i mooocny calus.

Dobra, już lepiej nie filozuj, mam inne doświadczenia co do tego *** "święta".

Co wy chcecie od tego swieta.

Jesteś pewien, że mam zacząć wymieniać?

Jest i juz, nie trzeba zaraz drzec szat ze po co i naco, ze to tylko handel i zdzierstwo, tak samo mozna powiedziec o imieninach, urodzina, dniu matki, ojca, babci, dziadka i woelu innych, mozna tak rowniez powiedzie o swietach Bozego narodzenia, mnie sie podoba i nie mam zamiaru komus kazac obchodzic czy tez odradzac i zakazywac, jest demokracja.

Każde święto zdziera z człowieka kase, to gówno tym bardziej.

Kyle, z tym dreznem to wiesz ... zobacz co nam zafundowanu, zobacz ilu Polakow, Zydow i innych nacji wymordowali w bestialski sposob "biedni" Niemcy, a tu nagle jedno miasto i to tylko centrum im zbombardowali i robia z siebie ofiary wojny, slyszales ile bylo ofiar, 25.000, porownaj to z powstaniem Warszawskim, praktycznie wymordowano 300.000 osob, w tym cywilow. Ta rocznica Drezdenska jest smieszna !! Bylem w dreznie i widzialem ta np. katedre ktora straszy i mowi o "biednych" Niemca. Qrde.

Weźcie nie porównujcie tego święta paralityków do zbrodni wojennych, bo zaraz was tak skomentuje, że się nie pozbieracie.

Ale jeszcze jest swieto Sw. Walentego i nalezy sie cieszyc, zycie i drugą swoja "polową" !!

Ojoj... to się wzruszyłem normalnie...

no wiesz co.

wiesz co, jezeli nie lubisz szpinaku i jest to twoj uraz z "dziecinstwa" to nieznaczy ze inni nie moga obchodzic tego swiec i cieszyc sie, wiesz, ze masz jakis zle wspomnienia to nie zakazuja tego innym. tak jak juz pisalem, nie pasi tobie, ok, ale wiesz gadanie ze glupoty itd. to wiesz jak to swiadczy o osobie ktora to mowi ...
Jest swieto i juz, a czy masz go obchodzisz to juz twoja sparwa, nikt do tego ciebie nie zmusza. Moze masz zle wspomnienia przez takie wlasnie poczynania.

Walnetnynki :)

W tym roku jak co roku nie dostałem żadnej walentynki [czyt. kartki pocztowej ] tylko smsa od mamy i koleżanki ale i dlatego kocham to święto

Spotkanie

A btw. to jak tam spotkania, bylem na stroce i ... moze cos wiecej ??

Wszystko w swoim czasie B)

Muszę poprostu pożyczyć aparat fotograficzny i myślę że w przeciągu miesiąca stronka ruszy pełną parą. Guf madafaka czekam na WSTĘP

Tylko wiesz... fajerwerków się nie spodziewaj bo stronka ma tylko na celu rozleklamowanie i przyciągnięcie fanów z Bielska i okolic żeby się na spotkaniach pojawiali.

No a ja ...

... myslalem ze obladaja stronke bedzie mozna dostac brendy korelianskie, uuuuuuuuu, dobrze ok, rozumiem ze raporty beda, zdjecia tez, wiec bedzie siur !! Powodziska.

statystyki i ROTFL`e.

no więc, złożyłem życzenia z 30 osobom płci przeciwnej, od dwóch dostałem buziaki [only w policzek ] z czego jeden dzisiaj.
obdarowałem 4 dziewczyny [słynne (kantyna) długopisy pokryte zamszem [red], z różyczką na końcu i serduszkiem-karteczką[plastikową] z napisem `i love you`.
tyle tego co dałem. natomiast dostałem
jak już wspomniałem - 2 cmoki
a także dzisiaj pewien bardzo... oryginalny prezent.
może to nieco `opowiem`.
no więc podarowałem im te długopisy. były zadowolone.. i złe na siebie - że mi nic nie kupiły, i na mnie - że im nie powiedziałem że im coś kupuje [mówiłem ]. no to później, wróciłem do domu... pach - sms. "przyjdź jutro do mnie, mamy dla ciebie prezent". dzisiaj ide... wchodze, siedzimy, ja cały zdenerwowany... no i w końcu nadeszła pora dawania prezentu. koperta - jakaś taka wypchana. każą mi otworzyć - otwieram.. patrze - kartka.. a w kartce ewidentnie coś jest. wyciągam. rozchylam kartkę. one w śmiech - ja oczy w słup - a w środku - damskie stringi różowe, w serduszka, etc.. każą mi sie przyjżeć.. patrze: z przodu ich imiona i litera nazwiska, z tyłu data 14.02.05
a - i przy wręczaniu `koperty` dostałem cmoka od koleżanki [prowokacja - teatralnie nadstawiłem policzek chwile sie zawachała, ale w końcu cmokła ]

no i tym sposobem po raz pierwszy od..... dawna() dostałem cmoka od kobiety NIE spokrewnionej ze mną.

to były dotychczas moje najfajniejsze walentynki mam nadzieje że następne będą jeszcze lepsze

...teraz sie zastanawiam co ja matce powiem na te stringi

Powiedz

że to model testowy na wychowanie seksualne w szkole Wykręć się, że potrzebne ci do pracy domowej... wizualnie widzianej na koleżance

One pewnie te stringi nosiły... =]

Guf mi opowiadał że w Japoni to byś je nawet sprzedał za sporą sumkę bo tam to sami fetyszyści chodzą BTW to że Ci dały stringi to znaczy ze uważają Cię za fetyszystę więc ja bym sie na Twoim miejscu nie cieszył Pozatym to pewnie są pierwsze stringi i ostatnie które na własne oczy zobaczyłeś

<joking>

Powiedz

że promocja była. Kobiety rozumieją takie rzeczy

Re: statystyki i ROTFL`e.

Calsann napisał:
[only w policzek ] z czego jeden dzisiaj.

Cóż, na twoim miejscu nie oczekiwałbym niczego więcej

obdarowałem 4 dziewczyny [słynne (kantyna) długopisy pokryte zamszem [red], z różyczką na końcu i serduszkiem-karteczką[plastikową] z napisem `i love you`.

Ty, no to sobie musiałeś niezłego obciachu narobić No, ale dobra, nic nie mówię...

dostałem jak już wspomniałem - 2 cmoki

Hehe... te `tylko` musi o czymś świadczyć

one w śmiech - ja oczy w słup - a w środku - damskie stringi różowe, w serduszka, etc.. każą mi sie przyjżeć.. patrze: z przodu ich imiona i litera nazwiska, z tyłu data 14.02.05

No nie... naprawdę za niezłą *** muszą cię uważać - ja bym się raczej zmartwił niż ucieszył :]

[prowokacja - teatralnie nadstawiłem policzek chwile sie zawachała, ale w końcu cmokła ]

Skoro się zawachała.... no to przykro mi ((

no i tym sposobem po raz pierwszy od..... dawna() dostałem cmoka od kobiety NIE spokrewnionej ze mną.

Biedaku, naprawdę bardzo mi przykro, ale jak już wyżej pisałem o czymś to świadczy.

to były dotychczas moje najfajniejsze walentynki mam nadzieje że następne będą jeszcze lepsze

Masochista........

...teraz sie zastanawiam co ja matce powiem na te stringi

Radzę nic nie mówić, żeby Cię nie wyśmiała

pfft. n00b.

...zazdrościsz i tyle

po za tym, kawał chama z Ciebie, Freed.

Re: pfft. n00b.

Calsann napisał:
...zazdrościsz i tyle

Chyba nie ma czego

po za tym, kawał chama z Ciebie, Freed.

Coś w tym musi być - ostatnio wiele osób mi to mówi częściej, niż zwykle

Re: statystyki i ROTFL`e.

Calsann napisał:
no więc podarowałem im te długopisy. były zadowolone.. i złe na siebie - że mi nic nie kupiły, i na mnie - że im nie powiedziałem że im coś kupuje [mówiłem ]. no to później, wróciłem do domu... pach - sms. "przyjdź jutro do mnie, mamy dla ciebie prezent". dzisiaj ide... wchodze, siedzimy, ja cały zdenerwowany... no i w końcu nadeszła pora dawania prezentu. koperta - jakaś taka wypchana. każą mi otworzyć - otwieram.. patrze - kartka.. a w kartce ewidentnie coś jest. wyciągam. rozchylam kartkę. one w śmiech - ja oczy w słup - a w środku - damskie stringi różowe, w serduszka, etc.. każą mi sie przyjżeć.. patrze: z przodu ich imiona i litera nazwiska, z tyłu data 14.02.05
a - i przy wręczaniu `koperty` dostałem cmoka od koleżanki [prowokacja - teatralnie nadstawiłem policzek chwile sie zawachała, ale w końcu cmokła ]

no i tym sposobem po raz pierwszy od..... dawna() dostałem cmoka od kobiety NIE spokrewnionej ze mną.

to były dotychczas moje najfajniejsze walentynki mam nadzieje że następne będą jeszcze lepsze

...teraz sie zastanawiam co ja matce powiem na te stringi

-----------
bueheheheh niesamowita historia Miałem kiedyś podobną po obozie, ale to Ci moge na privie powiedzieć Co do mamy najlepiej "rżnąć głupa". Nie wiem skąd to... co to... przeciez nie mój rozmiar

Sciskam ...

... grabke i milo mi otrzymac uscick dloni "prezentera" - racja.

God damn it

Dawno mnie na tu nie było.... (kłopoty z kompem )

Hmm... Walentynki... Święto zakochanych... niby je obchodzę, nawet miło je spędziłem ze swoją dziewczyną... ale jednak osobiście mam pewne zastrzeżenia co do miłości jako do uczucia. Jakiś dłuższy czas temu naszła mnie myśl, że miłość to nie jakieś tam cudowne uczucie, które bierze się od Kupidna, ale sprawa instynktu (samiec szuka sobie samicy i na odwrót), chemii (feromony) oraz wpływu innych oraz mediów (każdy ma kogoś, więc ja też muszę)... Takie podejście do sprawy wystarcza, by popaść w głęboką depresję :/ Niby nie ma człowiek wątpliwości, że ktoś coś do niego czuje ( no skoro wytrzymała ze mną tyle czasu...), ale skoro miłość to tylko pierwiastki i tradycja, to gdzie w tym sens? Miłość to tak naprawdę zakodowany w genach "rozkaz" znalezienia sobie kogoś, w celu rozmnożenia i zachowania ciągłości gatunku ()
A poza tym kocham Bastion, SW, South Park, MUUUUUZYYYKĘĘĘ, gry, książki itd... no i Lilkę

Giorno Del Valentine

Ach... wyborny dzień. Mała, włoska knajpka (we Włoszech), świece, spacer w deszczu,a potem..... sami wiecie. Wspaniale było. Przez jeden dzień zupełnie inaczej niż na codzień. W pozytywnym sensie oczywiście.

Re: Giorno Del Valentine

Lord Bart napisał:
Ach... wyborny dzień. Mała, włoska knajpka (we Włoszech)
-----------
Dobra opisałeś dzień, opisałeś knajpę... teraz opisz tę kobietę

po co??

jw.?? I tak za młody jesteś

A coś Ty

taki pewny siebie Bart, hmm? (zresztą co za mysli Ci chodzą po łbie? )

hmmm

mężcz.... wróć. Gentlemani o takich sprawach nie rozmawiają. Zatem ja juz sie nie odzywam.

Byłem

pewien, że napiszesz "inteligentna, rozważna i romantyczna", ale chyba się nie zrozumielismy

hihihi

..ale pokazywanie tyłka co cztery sekundy to co innego?

tymczasowo:P

zmienie jak dojdę do siebie

Cóż,

wszystkim zakochanym udanych Walentynek życzę Jakby ktoś zapomniał, to są dzisiaj

Nie

obchodzę walentynek.

...

Ano, ja i moj ukochany Raith dziekujemy za zyczenia.

...

Co tam Walentynki, dziasiaj wychodzi "NAWAŁNICA"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

właśnie

masz całkowitą rację.Idę do Empiku.

...

Ptometeusz napisał:
Idę do Empiku
Akurat Empiki lubią sie trzymać z dala od wszelkich nowości, to w Kolporterze powinna być nawałnica.
A tak pozatym muszę jeszcze przeczytać Pokrewieństwo

...

Pokrewienstwo erytrocytow, trombocytow i leukocytow.. ?

Nie, chodzi o "Pokrewieństwo", drugi tom Dziedzictwa Mocy"

jw.

...

raczej Braterstwo Krwi...

do cholery z Empikiem

Nie było!Ale sobie Rozbitków z Niruan kupiłem przy okazji.

o nie!

wszystko tylko nie walentynki!! Najgorszy zdecydowanei dzien w roku!!!

<-3

A ja się cieszę z tego święta . Robiłam dziś (co prawda na zamównienie) 4 walentynki .
Pozdrawiam wszystkich zakochanych i tych co jeszcze nie odnaleźli prawdziwej miłości .

walentynki to ten dzień

walentynki to ten dzień, w którym największa liczba emo popełnia samobójstwa

Masz rację

Bo gdy emo(obojga płci) w walenyni wysyłają walentynki do wokalisty tokio hotela, i nie dostają odpowiedzi, to się podcinają

O fuk fuk..

to ja zaraz dzwonie do Szedzia i sprawdzam czy jeszcze żyje!!!

ja co prawda

właściwie nigdy nie wysyłam/dostaję żadnych walentynek... Ale dzisiaj w szkole ktoś dał mi prezerwatywę xD. Się teraz zastanawiam co mam z nią właściwie zrobić xD

Jak to co

To do czego jest przeznaczona

Taka

mała porada:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prezerwatywa
Życzę powodzenia w życiu seksualnym!

Lubieżniku

Lubieżniku !

CO do walentynek, to pewnie bym dostał ale chory jestem i nie poszłem do szkoły

poszedłem

Nie poszłem tylko poszedłem

polazłech

Nie poszedłem tylko polazłech

...

Albo, dla tych co maja problemy z alkocholem wersja: Polełzłech

Jak jest smakowa

to możesz sobie porzuć ... choć zwykłe też ujdą

...

Czy my na prawde chcemy wiedzieć? ;P

btw Trem..

twój nr gg z danych użytkownika jest nadal aktualny?

bleh

jakaś truskawkowa... wywaliłem obrzydlistwo xD

Znaczy

najpierw polizałeś skoro wiesz jaki smak był

no cóż

niektórzy z nas posiadają jeszcze zmysł węchu Otasku... nie wszyscy są jak Ty

:/

polizanie jest najlepszą metodą penetracji.... otaczającego świata

...

Dude... ale to się... przydaje

nom

świetnie się nadają jako łaty na dętki rowerowe, no i można napełnić ...wodą i z balkonu zrzucić

...

Nie mówiąc już o tym, co na polu walki można z nimi zrobić. Karabin się nie zatnie, jak się go zapakuje.

hmm

ja tam mam pokaźną kolekcje tych ... uhm ... przedmiotów
xD

Jak dla mnie...

To "święto" jest bez sensu... jedyne o co w nim chodzi, to żeby kupić jak najbardziej kiczowaty prezent...

A ja...

kocham Star Wars i moją rodzinkę

Hehe.....

U mnie dziś qumpela dostała PASZTET na lekcji :!!!!!

...

I lol`d. xD

romantyczne

-><-

To ja się cieszę, że nic nie dostałem

<-{}>

Pytanie brzmi: Czy był smaczny?

........

Otworzyła go na lekcji więc się jej spodobał ale czy był dobry śmiem wątpić nie pachniał zbyt smacznie (jak na pasztet)w końcu kupili go w sklepie co pizze(odgrzewane) maja po 1 rok czasu i są w takim fajnym zielonym kolorze aż się prosi o sanepid

uch

to musiał być niedobry.Cieszę się,że nie obchodzę walentynek.

Moją...

... jedyną miłością jest SW!!! Oby nigdy to się nie zmieniło!!!

:D

Star Wars ci sie nie odda, do konca zycia bedziesz prawiczkiem jak tak bedziesz myslal Oo.

Może i będzie prawiczkiem,

ale przynajmniej będzie miał ciekawe zainteresowania prawda? W końcu SW jest jak "rzeka, która ma wiele odnóg i dopływów". Mówię tu o różnych okresach, np. Wojny Klonów, czasy Imperium Galaktycznego, czasy wojny z Yuuzhan Vongami itp. Można wybierać, co kogo najbardziej fascynuje. SW się nie odda, ale za to dziewczyny się nie podzieli na czasy Starej Republiki, Wojny Klonów, Galaktyczną Wojnę Domową, czasy Nowej Republiki, wojnę z Yuuzhan Vongami, NEJ itp. Tak więc, obie rzeczy mają swoje braki i zalety, tak więc jak kto woli: albo SW, albo przebywanie z dziewczyną/chłopakiem, albo i to i to, albo żadna z tych rzeczy.

Lol...

Jak można porównywać SW i ukochaną dziewczynę?

...

Mozna mozna.. sam taki bylem... daawno temu.. "po co dziewczyna ? milosc ? Pff.." Ale do czasu.. on(i) tez to zrozumia -.-

Re: ...

X-Yuri napisał(a):
Ale do czasu.. on(i) tez to zrozumia -.-
________
Może tak.....a może nie

Miałem kiedyś taki sen: miałem w nim domek jednorodzinny z ogródkiem, mieszkałem w tym domku sam, w ogródku wylegiwałem się na hamaku czytając książkę z SW(tylko nie wiem jaka to była, zapomniałem tuż po przebudzeniu) i popijając Sprite`a. Bardzo mi się ten sen spodobał. Czemu go opowiedziałem? Ano dlatego, że nie wiem, czy by była to wizja możliwa do zrealizowania, gdybym zamiast skupić się na treści książki i popijaniu napoju, rozmyślałbym o swojej miłości.

:D

Ej sory, ale teraz mowisz jakby bycie z kims przeszkadzalo w byciu fanen. Nie tedy droga : - ). Przeciez posiadanie jakiejs pasji nie blokuje/ogranicza mozliwosci zwiazania sie z kims. I w dodatku mozna to wszystko tak zgrabnie ubraz, zeby zadnej ze stron nie zaniedbywac. A najlepiej miec tak jak iKs-Jóry napisal.

A teraz rada, nigdy nie mowcie ze lubicie statki i swiecace miecze lasce, tylko ze lubicie czytac. Jak zamoczycie to mozecie wyznac prawde, ale nie wczesniej : - D !

Ekhm

Nie napisałem, że bycie z kimś przeszkadza w byciu fanem, można być z kimś i jednocześnie interesować się Star Wars, albo inne możliwości, jak napisałem w jednym z poprzednich postów. Chodzi o to, że wizja Dartha Kamila mi się bardzo spodobała, przyznam szczerze, że sam rozmyślam o takiej wizji swojego przyszłego życia. Z jednej strony można być, jak to napisałeś "prawiczkiem", ale z drugiej strony, każdemu wedle tego, na co ma ochotę. Takie życie bez miłości i ze skupianiem uwagi na zainteresowaniach też może być bardzo przyjemne.

A jak bym sobie upatrzył dziewczynę w której bym się zakochał, tobym jej powiedział dość wcześnie o moich zainteresowaniach Gwiezdnymi Wojnami, jakby mnie zapytała co lubię, co mnie fascynuje itp. Chciałbym wiedzieć, czy dziewczyna do której coś czuję jest na tyle tolerancyjna, by zaakceptować moje hobby

:D

Tak czytam twojego posta i widze siebie sprzed 10 lat, myslalem ze cale zycie sobie bede walkmana sluchal : - D. Z kobietami nie jest latwo, ale bez nich zycie nie ma kolorow. Bo zainteresowania ci tego nie dadza co kochajaca kobieta moze (czytaj zlota rada Nestora nr 2).

A z kobietami i hobby i tak roznie wychodzi. To zalezy glownie od niej czy warto powiedziec predzej czy pozniej. Ale raczej powinno sie ja informowac kiedy zaprosza sie ja do siebie (patrz rada Nestora).

: - D

Verg

Ale chyba lepiej mieć potomków, bo inaczej nazwisko albo ród się kończy a o tym trza mysleć

...

Hmm, ja tma planuje potomkow, ale moje nazwisko i tak przedluzone nie bedzie.. -.-

(Nie, nie chce zmieniac nazwiska na Fett.. )

...

Pff, kiedys dorosniesz, zauwazysz ze poza sw sa tez inne wazne sprawy.. np milosc.. Wiesz, dziewczyna fajna rzecz.. (oczywiscie dziewczyna-fanatyczka sw )

Re: ...

X-Yuri napisał(a):
poza sw sa tez inne wazne sprawy.. np milosc..
________
Hmm, a jak dla kogoś miłość nie jest ważną sprawą?

Ja...

... np. nie mam zamiaru z nikim się wiązać. Małżeństwo w późniejszym życiu zbyt by mnie ograniczało. Dlatego poświęcam się pasji.

a co

będzie jak SW upadnie?Albo ci się znudzi?

Hmmm...

... to znajdę inne zainteresowanie!!!

Myslę że

jak znajdziesz `inne zainteresowanie` to wtedy SW upadnie, ciekawe tylko jak będzie miała na imię .

:D

Kolego, a ile ty masz lat ze takie doswiadczenie masz?

Ha!

Nazwiesz mnie niedoświadczonym w życiu i głupim i pewnie powiesz, iż zmienię decyzję, ale na tyle co przeżyłem związki miłosne tylko ograniczają. Może dlatego, że zbytnio mi z miłością nie wyszło i jakby mam do niej uraz, ale głownym moim problemem jest to że zamiast wydać np. na książke SW, będę zmuszony wydać na futro żony lub prezent dziewczyny.

...

ksiazka sw cie nie pocaluje z wdziecznosci..
(i jak juz mowilem, ja moge swojej ukochanej kupowac prezenty zwiazane z sw bezproblemowo :>

to powiesz...

... że futra nie będzie, bo jesteś zagorzałym obrońcom zwierząt. A jak będzie chciała sztuczne, to jej powiesz, że w sztucznym się nigdzie z nią nie pokażesz. Ot co

He!!!

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić!!!

hm

a próbowaleś??

Nie przypominam sobie...

... ale podejrzewam, że by tak było.

Ludwiś...

i jego porady miłosne

masz duże doświadczenie, czy oglądasz dużo telenoweli? xD

Re: Ha!

Darth Kamil napisał(a):
będę zmuszony
________

W życiu - paradoksalnie - zmuszony będziesz tylko umrzeć :/.

:D

Powiem ci tak, mnie tez zycie pokaralo glupia kobieta, ale to nie znaczy, ze wszystkie sa takie. Jak trafisz na ta wlasciwa to nie bedziesz jej musial futra kupowac. Bo w rzeczywistosci futro chca puste i ograniczone kobiety, dla kotrych dobra materialne przewyzszaja nad pozytywneymi cechami ludzkimi. Z reszta co to za zwiazek w kotrym musisz wydawac na potrzeby zony? Krtotka pilka, kupuje sobie ksiazke za 34,98zl i jak ci nie pasuje to, ze czytam to albo to zrozum albo sobie znajdz innego frajera. Milosc nie ogranicza, wiec kobieta/mezczyzna narzucajaca cos tak naprawde ograniczajaca partnera/partnerke nie rozumie slowa milosc i innych znaczen tego wyrazu.

A teraz rada Nestora nr 2:
Nie mowcie, ze nie chcecie miec nikogo etc, no bo przeciez nie chcecie cale zycie an recznym jechac? To jeszcze gorsze niz pracowac za 600zl i mowic, ze wiecej nie potrzeba. Myslcie przyszlosciowo, elo! : - D

Hmmm...

... dzięki, przemyślę to.

nie martw sie

w końcu zrozumiesz, że dziewczyny są nie tylko do przeszkadzania w zabawie w Indian (albo Jedi) ^^

Hehe!!!

Może tak, może nie. Pożyjemy zobaczymy.

hi, hi

a ja tam nie narzekam na swoje walentynki

Lista najważniejszych wartości wg preziego

1.Honor
2.Sprawideliwość
3.Miłość
4.Rzetelność


Jak widać miłość jest na 3 miejscu, tzn jest ważna ale nie najwazniejsza

Najważniejszy

jest szmal i szmar !

Aktualizacja listy

1.Honor
2.Sprawideliwość
3.Miłość
4.Mądrość
5.Prawdomówność
6.Władza
7.Kasiorka
8Fura i komóra
9.Mściwość

Hmm

A gdzie godność osobista, zdrowy rozsądek, tolerancja etc.?

Honor

jest dla żywych,umarłym się nie przyda.

A mściwość to ci po co?

hfth

Ptometeusz napisał(a):
Honor jest dla żywych,umarłym się nie przyda.

________
niom, co ma ogromne znaczenie dla nas, martwych....

gigantyczne

.

Honor

Honor ma zawsze olbrzymie znaczenie, wyróżnia nas spośród dzikusów i prymitywów, a mściwość zawsze się przydaje.

Re: Honor

prezi napisał(a):
wyróżnia nas spośród dzikusów i prymitywów,
________
Ależ mi się kurde na złośliwości zbiera . Ale kurde sie powstrzymam

Ale

jak umrzesz będziesz miał wszystko gdzieś i co ci z honoru?

...

Jak umrzesz, to nic ci z honoru, milosci, msciwosci, nic ci ze wszystkiego, bo przestajesz istniec.

hmm

no i skąd się ta dyskusja wzięła?? Było o walentynkach, miłości, poradach Nestora, jeździe na ręcznym, popijaniu sprite`a i truskawkowej prezerwatywie, a teraz znikąd wyszedł honor i śmierć. Nigdy was nie zrozumiem.

Bo

to Prezi zaczął.

Walę tynki...

widzę, że rozmowa zeszła na fajne tematy ^^

ja tam dostałem jedną walentynkę, z fajnym rysunkiem, odręcznie i wogóle full wypas

hmm

oł je, a ja mam ferie więc z domu wyszedłem tylko 2 razy do sklepu ^^

boś...

frajer i oglądasz ciągle FMA ^^ a ja skończyłem mangę Bleach, i jestem wolnyyy

uu

oż kurtfa, wolny?? To co ty robisz po południu?? Hmm, ja FMA skończyłem (z tego co sie ukazało, znaczy się) i teraz czytam 666 Satan, choć to kompletna zrzynka z Naruto .

<--->

po południu? jeszcze nie wiem, bo dziś skończyłem Bleach ^^ a jutro nowy Shippuuden także spoko, coś się wymyśli

A ja nie lubię walentynek

Za mocno wali komercją. Osobiście wolę dzień kobiet. Zresztą moja mroczna półówka też nie jest typem romantyka. W sobote za zaległe walentynki może sobie jakieś SW oglądniemy

Heh

Ja wręczałem, nie otrzymywałem . A tak po prawdzie, to wysłałem . Tylko jedną. Dla mojej niesamowicie pięknej koleżanki . Oj, waaarto było...

Krótko, zwięźle i na temat

Najlepsze w życiu

Krótko, zwięźle i na temat...

i ja podpisuję się pod tym, co napisał Carno

Soędziliście

Walentynki razem?
How sweet

Heh...

tiaa, i jeszcze z Bartem i Otasem Przemiły kwadracik był

A tak serio, to zwyczajnie też spędziłem najlepsze Walentynki w życiu, i tyle - nic więcej nie trzeba dodawać

Re: Heh...

Ricky Skywalker napisał(a):
A tak serio, to zwyczajnie też spędziłem najlepsze Walentynki w życiu, i tyle - nic więcej nie trzeba dodawać
________

Ta lalka, o której mówił Ci Otas sprawdziła się?? Super.

BTW zobacz jaką Shedzio dostał Walentynę... Ja bym się bał
http://img147.imageshack.us/img147/862/shedzioon9.jpg

Naprawdę niezła

Niezła walentyna, co prawda nie oglądam prison break ale słyszałem ze T-Bag jest gejem

OMG

Bart...fajna, fajna. To mówisz że to ty tam jesteś? fajna kieszonka

mówię

że sam mi to pokazałeś z płaczem i nie wiesz co robić... ja też bym nie wiedział

:D

Wiekszosc miala Walentynki 2 dni temu. Ja swoje mam teraz : - ). I co najlepsze zapowiadaja sie na najlepsze w moim dotychczasowym zyciu.

...

Nest, ty zawsze jakis opoznieny jestes.. (khem Khem, bez urazy )

udanych walentynek

moje misiaczki :*

taa

kocham sam siebie.

:D

Ja mam walentynki caly czasy, a wy raz w roku. : - D

I...

... ślepej kurze ziarno się trafi...

To dziś

To dziś są walentynki? Dzięki za przypomnienie, kompletnie zapomniałem . To święto od kiedy zostało już całkowicie strawione przez komercję kompletnie mnie nie interesuje...

Tak na marginesie - ktoś wie czy boksery dają się dobrze tresować? Towarzyskie wiem, że są, ale czy posłuszne? Bo dziś zakupiłem jednego i na razie jedyne co zrobił to zeszczał mi się w samochodzie, zjadł zeszczał się na dywanie i poszedł spać...

[error]

Tego oddaj do schroniska i kup se labradora, jak chcesz, zeby uczył się szybciej niż Ty nawet pomyślisz o nauce jakiejś komendy (serio te psy mają takiego Mind Tricka )

Bokser?

Tresują się, z tego co wiem, w miarę. Czyli jak jesteś wytrwały, to się nauczą. Na twoim miejscu bardziej bym się martwił chrapaniem. Chyba że masz zamiar trzymać go na zewnątrz.

Ło matko

Ło matko, racja, ten chrapie jak cholera . I leje gdzie popadnie, ale tego się nauczy . Tresować jakoś bardzo to nie, ale chciałbym, żeby co nieco potrafił . Trzymany będzie w domu, ewentualnie jak zupełnie dorośnie (na razie ma 8 tygodni xD) to w lecie będzie na zewnątrz .

Horus -> Pies jest prezentem imieninowym dla mojej mamy, a że ona ma bzika ba punkcie tej rasy to labrador i wszystkie inne odpadają .

kocham

tylko nie wiem kogo wszystkie dziewczyny uciekają przedemną jak mnie zobaczą

o ludzie ;/

jak ja nie cierpie walentynek!
Moze najlepiej przespac caly dzień?

[error]

ha! Ja wiem czemu są ludzie nielubiąc walentynek , zwykli frustraci niemogący się pogodzić z odżuceniem i brakiem zainteresowania (bez urazu Radziu, ale weź se kogoś znjdź polubisz 14.02)

...

Ja kogos mam, a jakos nielubie tego swieta, bo jest glupie..^
Nestor to bardzo dobrze ujal : )

Rok temu

Rok temu kogoś miałem i uważałem to święto za głupie. W tym roku tak wyszło, że nikogo nie mam, a walentynki wydają mi się nie mniej, nie bardziej głupie jak przed rokiem . Sam zamysł i idea nie jest zła , ale to co z nim zrobili jest fatalne.

ooo

rozszyfrowałes mnie, Ty nasz psychologu

Masz rację

A ja jeszcze dodam, że podejrzewam frustrację właśnie u Mistrza Radka. W końcu to Jedi..

Rację

ma oczywiście Horus.

mhmm

jak tam Twoj harem Sithu? Dobrze sie spisuje na walentynki?

//

Co to niby za stereotyp, że Sithowie to niewyżyci erotomani? Jest to istotny element życia, ale jeden z wielu i jak to już kiedyś zauważyłeś- raczej sprawa prestiżu. I tak właśnie należy to traktować.
Zadając pytanie, musisz też wiedzieć, że odpowiedź może być tylko jedna. Sith mam wpływ na to, co go otacza i nie toleruje niekompetencji w swoim otoczeniu.

Re: //

LadySidonia napisał(a):
Sith mam wpływ na to, co go otacza i nie toleruje niekompetencji w swoim otoczeniu.
________

Szczegolnie w haremie

Walnetynki

to drugie po Halloween święto jakiego nie trawię. Jak sobie Amerykanie lubią ganiać przebrani za idiotów to niech biegają, nic do nich nie mam (chodzi mi o Halloween). A dziewczynę/chłopaka kocha się cały czas, a nie tylko w ten jeden dzień (tu walentynki). Polskie święta mamy, polskie obchodźmy, a nie jakieś skomercjalizowane wygłupy...

walnijcie to święto

Hmmm... Też nie lubię walentynek, głównie przez to, że nigdy nie dostałam żadnej, oprócz paru upominków od kochanego tatusia i karteczki od koleżanki. Ale jeszcze będę miała czas na miłość...

...

Walentynki - łatwiej ją przekonać, by połknęła.

jedz

więcej ananasa. Może być kandyzowany

:D

Jakby cie kochala, to by chetnie polykala!

...

Łyka z obu stron, yo.

:O

Trem.... e...

aha.

aaa

Wszystkiego najlepszego z okazji walentynek
dla dziewczyn oczywiśćie [s]

a ja

od dzisiaj lubie walentynki bo od dziewczyny dostałem booster miniaturek

Podobno

Walentynki to święto dla tych którzy kogoś mają

Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka

Od tak, walentynkowo
Link: http://bi.gazeta.pl/im/5/13399/m13399465.mp3
I fotka http://tnij.org/czytajcieksiazki

Co prawda nie zgadzam się z teorią, że książki wirtualne wyprą papier, ale może lepiej dla osób, które nie sięgają po realny tomik, że będą miały e-?
Chociaż mając dostęp do netu wątpię żeby z tego korzystały…

Dodatkowo to jeszcze
www.stoplikwidacjibibliotek.pl
Strona co prawda przekierowuje na fejsa i to jest poniekąd jeden z paradoksów. Nie wiem czy tam jest jakaś petycja do podpisania, ale… nie dziwi mnie że ludzie nie czytają.
To nie ma być modne, nie ma być prostackie i infantylne jak obrazki z tekstem (i to nie o komiksach mowa) czy lajkowanie jakiegoś badziewia na komercyjnym portalu.

Czemu ludzie nie chcą poznawać nowych historii, nowych postaw, różnych postaci realnych i wymyślonych? Czy to nie jest wspaniałe, w całej tej pogoni za kaszanką i lansem?
Czytajcie! Nie tylko ze względu na seks Chociaż połączenie jest… ciekawe


A w ogóle dlaczego w tym temacie?
Bo uważam, że książki powinno się kochać tak samo jak osoby nam bliskie.
Po prostu

Walentynki

To święto jest denerwujące. W pewnym sensie sprawia ono, że ci którzy kogoś nie mają czują sie gorzej.

...

Współczujemy

czy jak

nie masz indyka to czujesz się gorzej od tych co go zjadają w Święto Dziękczynienia? W Dzień Matki ci którzy nie mają już rodzicielki mają sobie drapać twarze? Jak wybrzmiewa Święto Pracy dla bezrobotnych?

Trzeba mieć jakiś problem ze sobą żeby bolał dzień jak co dzień. Rusza cię wtedy, kiedy ciebie dotyczy. Chyba, ne?

...

Ale przynajmniej oszczędzą kasę. A to jest pozytyw.

jasne

że jest dołujące, frustrujące i potęguje cierpienie, jeśli ktoś takowe odczuwa. Kolumb z Ciebie żaden. Banał i proza życia. Jęczenie z tego powodu jest jeszcze bardziej wk*wiające niż lejący się cukier. Niech zakochani się radują, a pozostali czekają/sprwaią, że nadejdzie dzień, w którym sami będą jednymi z tych szczęściarzy, którym teraz tak zazdroszczą. Sam mam ochotę się wyrzygać dziś (a właściwie już wczoraj), sam jestem zdołowany, ale obwieszczanie tego całemu światu (z wyjątkiem tego przykładu, bo próbuję czegoś dowieść ) jest ostatecznym poziomem upodlenia. Żałość.

...

Bzdurne imperialistyczne "święto"... Prawdziwe święta to np. 9 maja, 22 lipca, 7 listopada

...

Ja muszę lubić w końcu moje urodziny.

i jak tam

Panie i Panowie, zaliczyliście już bazę? Czy dopiero pałkarz wchodzi do gry?

Hmmmm?

asdfg

Mam ból tyłka z powodu Walentynek, tak jak co roku. Idźcie do piekła, wy wszyscy szczęśliwi ludzie. Z poważaniem, bastionowy wicekról samotnych nerdów.

<3

Re: <3

Następnym razem kliknę zanim napiszę Bart
Idę po poranną kawę...

prawda wyzierająca z tego dubla

jest taka, że pomyśleliśmy o tym samym. Jedność serc, jedność dusz, jedność umysłów?

Jakie to gayfriendly, zupełnie jak ostatnie newsy na B

Re: asdfg

Na to jest tylko jedna dobra odpowiedź

"Zupełnie nie rozumiem dlaczego jesteś nieszczęśliwy w Walentynki,
przecież nikt Cię nie kocha przez cały rok"

Re: asdfg

Nie łam się Ziom! Oprócz oczywistej oczywistości, którą wygarnęli Ci koledzy Bart i Lorn, jest jeszcze optymistyczna wieść. Gdzieś tam w czeluściach światowego złomowiska, czeka na Ciebie ta jedyna Rey !

niech jedzie do Meksyku

Re: niech jedzie do Meksyku

Po pierwsze, mowa była o światowych złomowiskach, a nie śmietniskach . Po drugie, gdy forumowy znajomy w potrzebie, znaleźć mu trzeba dziewczę na miarę złomiarki Rey, a nie kopciucha zajechanego życiem. Tak więc link uważam za nietrafiony.

scavenger

jest dość jednoznacznym określenie, ale jeśli nie Meksyk to może być Bangladesz, tyle że tam praktycznie robią sami faceci...

Re: scavenger

Spox. Odpowiadając Tobie, odnosiłem się jedynie do własnego stwierdzenia, a więc "światowego złomowiska", z postu dedykowanego Onomie. Tak więc, jeśli odczytałeś moją odpowiedź na Twój post jako imputowanie nieznajomości angielskiego, to źle to odczytałeś.

Nigdy tak właściwie

nie rozumiałam tych skrajnych emocji wywoływanych przez Walentynki.

Mi przez lata kojarzyły się głównie ze stresem W podstawówce organizowano z tej okazji koncert życzeń. Do pudła wystawionego na korytarzu można było wrzuca kartki, a potem na kilku lekcjach przez kilka minut odczytywano je w radiowęźle. Do dziś zastanawiam się jaki procent był na poważnie. U mnie w klasie służyło to do robienia sobie z innych żartów.
(- Napiszmy od Magdy dla Bacy!
- Nie lepiej od Bacy dla Magdy!
- No co wy? Od Roberta!
- Tak! Echecheche!)
I potem człowiek siedział cały w stresie, żeby go nie wyczytano z kimś nielubianym czy co gorsza z kimś kto mu się faktycznie podobał (no bo przecież nikt nie może wiedzieć, nie? ). Ale muszę przyznać, że sama z koleżankami takie trefne walentynki tam wrzucałam... W liceum było podobnie. Normalnie same stresy, żadnych żali nad samotnością Choć wiadomo, jak się miało te 13-15 lat, to nawet jak się szydziło z tego święta, to w głębi duszy marzyło się o walentynce od właściwej osoby

Obecnie, z moją słabością do "tematów/ motywów przewodnich" wykorzystuję je jako pretekst do nadania jakiegoś wątku przewodniego newsom czy spotkaniom fanów. Ale nie świętuje. No może czasem jest to pretekst do bardziej wymyślnego (czyt. kalorycznego ) deseru.

Jak ktoś chce to niech sobie świętuje, co mi tam. Kicz ze sklepów i tak nie zniknie.

ooo

miałaś radiowęzeł w szkole? Ja nie miałem ani w podstawce, ani w liceum

A słyszałem, że fajne akcje odchodziły...

Re: ooo

Myślałam, że to raczej standard w szkołach.
Ale one nie były jakoś specjalnie często wykorzystywane. Do jakichś ogłoszeń (w liceum to głównie dyr korzystał), czasami okazjonalnych audycji, koncertów. Ale naprawdę niezbyt często. Choć zdarzały się fajne akcje.

no raczej

nie, o ile znam różne szkoły warszawskie. Mój kumpel miał, w identycznej do mojej tysiąclatki, radiowęzeł w podstawówce, puszczali muzę na przerwach itd. Jak w amerykańskim filmach, w latach `90, w Polsce

Re: ooo

U mnie na przerwach poza chyba jedną leciała muza - ale totalnie nie były to moje klimaty...

Re: Nigdy tak właściwie

Przeczytałem: "Mi przez lata kojarzyły się głównie z seksem."
I jak tu nie obchodzić?

aa

Ja walentynki będę miał dopiero jutro Niestety nie mogłem się spotkać ze swoją połówką wcześniej ;P

Re: Walentynki :-)

Dziś są Walentynki, więc tradycyjnie trzeba odkopać temat.

Jeśli chodzi o samo to święto (o ile można to tak w ogóle nazwać) to wiadomo - służy temu by zapchać lukę na rynku między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą i tyle.

Ja osobiście nie mam nic do tych co je obchodzą i do tych co ich nie obchodzą.

💗Jestem zakochany 💗

💗 💕 💗 💕 💗 💕 STAR WARS 💗 💕 💗 💕 💗 💕

Re: 💗Jestem zakochany 💗

Podtrzymuję to co napisałem.
Seanse TLJ i zwiastun SOLO tylko wzmocniły jeszcze moją miłość

Brawa dla 💗 Kathleen Kennedy 💗

PS
Finster Vater - fajna piosenka.

Re: 💗Jestem zakochany 💗

Moja miłość jeszcze nie uschła, choć Disney nie podlewa

❤️ 💗 💗 STAR WARS 💗 💗 ❤️

Re: 💗Jestem zakochany 💗

Ale ja rozumiem, że to trwa dłużej niż te 3 lata

Tak, miłość do Star Wars to chyba mój najdłuższy i nadal gorący romans (mąż rozumie, sam tak ma ).

Re: 💗Jestem zakochany 💗

Ja mam jak HAL, ale u was to w sumie "trójkącik".

Zazdroszczę bardzo

Re: 💗Jestem zakochany 💗

Nie wiem czy dożyję do Złotych Godów ale Srebrne już były dawno temu

💗 Jestem zakochany 💗

Najważniejsze że jeszcze mogę
💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗/
💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗

Re: 💗 Jestem zakochany 💗

Re: 💗 Jestem zakochany 💗

Co to za pierdoły dla emerytów? Może jeszcze:
https://youtu.be/RzZZv4tX0q8?t=18

Można mi to puścić za 30 lat jak już całkiem ogłuchnę

Póki co wolę to
https://youtu.be/A6SMcB8XKh4

Re: 💗 Jestem zakochany 💗

, Pantera ok., panie za mocno jednak - jestem fanem tej subtelnej panny :

https://image.tmdb.org/t/p/original/wNUweHCxiybnEgbpCvDk8a7tyGQ.jpg

Re: 💗 Jestem zakochany 💗

Nie znam, nie miałem przyjemności poznać

Re: 💗 Jestem zakochany 💗

Re: 💗 Jestem zakochany 💗

Wygląda zdrowo

Re: 💗Jestem zakochany 💗

To masz fajnie Mój rozumie ale...sam tak nie ma
Chociaż pomógł mi nakleić na moim samochodzie naklejkę SW ofiarnie podgrzewając ją suszarką

Walentynki

Myśmy sobie poszli na La La Land z okazji Walentynek. Moglibyśmy iść każdego innego dnia, ale jak już jest to czemu nie

Ja

Walę tynków nie obchodzę i dobrze mi z tym.

Re: Ja

Ja tak samo. Jak ktoś świętuje to nic mi do tego, ale ja osobiście tego nie robię i uważam Walentynki za kolejne pseudoświęto stworzone li tylko dla zwiększenia konsumpcji.

Re: Ja

Jak nie będzie konsumpcji to "cywilizacja" upadnie

Re: Ja

Ja dzielę konsumpcję na dobrą i złą. Walentynki należą do tej drugiej kategorii.

Re: Ja

A ja lubię konsumować Walentynki

miałem

to wrzucić wczoraj, z życzeniami
http://68.media.tumblr.com/tumblr_lm4yqlApJW1qkkgzuo1_400.jpg
ale zapomniałem.

Dla wszystkich, którym to święto pasuje. Do wszystkiego.



PS. Tu jest tego więcej, ale to mi się akurat spodobało najbardziej. Nie wiem czemu.
http://saidthatshedid.tumblr.com/

Dla Gufiego

https://tinyurl.com/gufi1402
w pamięci jeszcze za mój stary avek.

A to dla fanów SW od Disneya...
https://tinyurl.com/trolleodisneja
hue hue hue od 6 miesięcy do 8 lat

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.