Forum

Czy Mon Mothma jest zdrajcą??

Czy Mon Mothma, Garm Bel Iblis, Bail Organa, Luke, Leia ... i wogóle wszyscu Rebelianci są zdrajcami i należy ich potępić??

Takie pytanie nasunęło mi się podczas czytania niektórych wypowiedzi w temacie płk. Kuklińskiego. Czy panowie, którzy tam mówią o jego zdradzie tak samo potępią Rebeliantów?? Czy znowu powiecie, że mogli nie zdradzać Imperium (którego nie chcieli jak polacy okupacji ZSRR), tylko schować głowe w piasek i nic nie robić ??

Bo dla mnie są bohaterami...

A dla mnie...

bohaterami są Yuuzhanie, a te wszystkie pi******e które nie przyjęły jeszcze Yun-Yuuzhanina do swego serca to chorzy jacyś są NIEWIERNI!

Oczywiście

że z punktu widzenia prawa są zdrajcami. Imperator ustanowił taki a nie inny kodeks prawny a oni jawnie go łamali. Zdradzili zatem....
Oczywista z drugiej strony są bohaterami bo zniszczyli 2 DS, Pogromcę Słońc i inne pierdołowate zabawki Palpiego i pozwolili rozkwitnąć DEMOKRACJI w Galaktyce. Tylko z jakim skutkiem....

Z takim skutkiem,

że przybyliśmy później my, i w dwa lata później już Cor...Yuuzhan`tar było nasze

Ale i

tak nie znacie prawdziwej potęgi CSM wy....wy..... kurde nawet nie wiem jak można cię obrazić ooooooooo nerfopasie

Najgorzej obrazimy się

jak ktoś do nas powie "TSUP"

Tsup....

Tsup jest nieładnie, ale jakbyś powiedział "Kanabar", albo po prostu: "Vong", to też możesz liczyć na amphistaffa między żebrami
CSM? A po co ona komu?? Jak cie Yun-Yuuzhanin względami darzy, to CSM wymięka

Niee

-"Kanabar" to nic złego, znaczy tyle co WARTOWNIK... za to za "Kane a bar" na pewno zbierzesz w gębę

WIEDZIALEM

Masz rację, pomyliłem się...........:[

Ale

nie należy jej lekceważyć.......Vong

Taaa.....? :>

Więc chcesz to usłyszeć...cóż...
LEKCEWAŻĘ CIEMNĄ STRONĘ MOCY! I JASNĄ TEŻ!
:d

Wedlug mnie

lamanie samego kodeksu prawnego nie obliguje do nazywania kogokolwiek zdrajca, ewentualnie przestepca Zdrajcami byliby gdyby wiazala ich jakakolwiek przysiega, np wojskowa, wypowiedziana w solennej formulce, przed Imperatorem i przez niego przyjeta. Zdrajca, w powyzszym tego slowa znaczeniu byl Crix Madine, jako wojskowy Imperium, dolaczyl do Rebelii

Madine

oraz Tycho Celchu, Soontir Fel... i wielu innych...

coooooo????

Soontir Fel zdracjcą?? on był dobrym człowiekiem (znaczy się Chissem z odbarwieniami skóry, ale to moja wersja ) o dobrym sercu, a Wy mi go tu teraz o zdradę oskarżacie?? to on się przyłączył do Rebelii, kilka razy uratował tym rebelianckim...ee...no dobra...kilka razy uratował istnienie nowej republiki a Wy go tu oskarżacie??

p.s. wiem, o cco chodzi...ten post ma jedynie wartość propagandową...

z punktu widzenia

prawa...ale Imperialnego prawa..co prawda w tym momencie żadne inne prawo nie istniało...chyba, że uznamy to za "lekkie" nagięcie praw Starej Republiki...

A Imperator?

Tak naprawde, to w tym momencie nie wiemy nawet, czy Imperator w legalny sposob przejal wladze... Z powstaniem NT wiele rzeczy ulega zmianie (np. kwestia jego `prezydentury` - chociaz w sumie ten etap moze sie jeszcze pojawic, jako przejsciowy miedzy Kanclerzem a Imperatorem) i zalozenie, ze przeksztalcenie sie Republiki w Imperium bylo legalne, tez moze sie okazac przeterminowane.

Zdrada...

...to już kwestja własnego sumienie i punktu widzenie. Z mojego punktu widzenia Rebelianci nie byli zdrajcami bo jestem raczej za Starą Republiką w jej złotym wieku czyli przed korupcją którą do niej przyprowadził niestety nie kto inny jak Sidious. Imperator jak dla mnie władze przeją legalnie i ustanowił "Nowy Ład" ale po tym przejeciu jakos niewiele lepiej było. No dobra troche od tematu odbiegłem więc szybko wracam do niego Tak więc Rebelia nie była dla mnie zdradą lecz pruba przywrócenie starego porzadku...nawiesem mówiąc to się udalo w 100% włącznie z korupcją czego efektami są straty spowodowane przez Vongów. Ale Rebelie można uznac za zdrade bo tak to wyglada ale dla mnie jest to zdrada która była konieczne. W końcu galaktyka powinna być wolna nie prawdaż ? A za czasów Imperium wolnoście niestety nie było zbyt wiele. A gdyby dalej rozważać kwestje zdrady to Imperialni też są zdrajcami !!! Tylko nie bijcie bo już śpiesze z wyjaśnieniami !!! Z pewnego punktu widzenia Imperator zdradził Republike oraz Jedi a jego podwładni zdradzili to co tworzyli przez 25000 lat. No ale to wszystko zależy od punktu widzenia więc raczej ten problem nie ma rozwiazania i zgody w tej lkwestji nie będzie...

Ja wymienionych potępiam

Zwłaszcza Mon Mothmę. Powód prosty - babę odcięto od władzy, to sobie Rebelię wymysliła.. A co zrobiła jak przejeła władzę? Po pierwsze, zabrała się za rozdawanie stanowisk, jej przyjaciołom. Czemu, skoro była tak za różnymi rasami, w jej rządach byli przede wszystkim ludzie? Cóż, z Leią się w ogóle wymieniały kto rządzi itp. Potem przez pewien krótki czas postawili jakiegoś figuranta... a potem znów Leia.. a gdy już obie troche się postarzały (a Mon chyba nawet zdąrzyła wykitować ), postawiono na czele Republiki... Bothanina, który był niby wewnętrzną opozycją - a pochodził dokładnie z ich szajki.

Zresztą już dawno dowodziłem, że Sojusz Rebeliantów - to organizacja terrorystyczna...

No nie zartuj ;)

Przeciez wladze Nowej Republiki (czy Sojuszu) to najczystszy politpopraw - wiecej Obcych niz ludzi. Ackbar, Fey`lya, Sian Tevv, ten elomita o kosmicznym nazwisku i wookie, ktry podpisywal Deklaracje Nowej Republiki. A potem jeszcze niejaki Purchawa - prezydentem

co??

co to jest (albo kto) PURCHAWA??!!??!!

Purchawa?

Ponc Gavrisom, Prezydent Nowej Republiki. Cykl `Hand of Thrawn`.

ahaaaa...

zdziwiłem się, bo nie czytałem właśnie szukam pierwszego tomu...

Borska akurat

bym się tu nie czepiał, ale tego kto był po nim... Cal Omas (nie Otas ). Alderaanin!!

Jak dla mnie...

...to Sojusz rzeczywiście niewiele się różni od organizacji terrorystycznych, ale chciałem zauważyć, że jego celem było obalenie Imperatora i Nowego Ładu, jako systemu despotycznego i autorytarnego. Chociaż w nazwie mieli odtworzenie Republiki, nie chce mi się wierzyć, żeby Bail Organa, Garm Bel Iblis i Mon Mothma pragnęli przywrócić sytuację sprzed Wojen Klonów. Myślę, że chodziło przede wszystkim o demokrację i to udało im się wprowadzić. Natomiast nie da się ukryć, że stanowiska przypadły znajomym z Rebelii, ale nie ma w tym nic złego, dopóki nie występuje nadużycie władzy (a za czasów Imperium to sobie używali, oj używali...). Natomiast czy zdrajcy? Zdecydowanie tak. Jako senatorowie Imperium zdradzili, przygotowując podwaliny pod zamach stanu. A to, z punktu widzenia imperialnej doktryny posłuszeństwa i wierności Imperatorowi był zdradą w pełnym tego słowa znaczeniu. Natomiast Luke był tylko buntownikiem, on nikogo nie zdradził...

_

Co do zdrady senatorow, to powstaje pytanie - co i kou slubowali. Jesli na przyklad Republice, wraz z jej (ulomna i skorumpowana) demokracja, to wystapienie przeciw wladzom Imperium (nawet jesli legalnym) niekoniecznie bylo zlamaniem tej przysiegi - z pewnoscia wypelnieniem jej ducha, a moze nawet i litery.
Co do `metod terrorystycznych`, to bylbym ostrozny o tyle, ze ostatnio dosc mocno szermuje sie tym haslem i zapomina o czyms takim jak powstania. I niestety bylbym za nazywaniem Sojuszu organizacja powstancza, a nie terrorystyczna :>

Oczywiście...

...że jeśli niczego nie ślubowali Imperium, to zdrady nie ma. Ja jednak wychodzę z założenia, że każdy senator Imperium musiał w jakiś sposób przysięgać wierność Imperatorowi, bo to chytry typek był i raczej otwartej opozycji by pod swoim bokiem nie trzymał. A tak mógł zawsze udowodnić, że zdradzili, i stracić ich zgodnie z literą prawa.
Masz rację: słowo `terroryzm` jest ostatnio na topie, a Sojusz jak najbardziej był mimo wszystko grupą powstańczą. Tym niemniej niektóre aspekty jego działalności miały wiele wspólnego z terroryzmem (porwania, sabotaże, czasem egzekucje (sic!)).

Terroryzm...

Z tymi `niektorymi aspektami` to ostroznie... Mysle, ze sensowne jest jako robocza definicje terroryzmu przyjac, ze sa to dzialania, ktorych _celem_ _i_ _ofiarami_ jest ludnosc cywilna, a ktore maja w ten sposob wywrzec psychologiczny wplyw na rzadzacych. Kluczowy jest tu przedmiot dzialan - terroryzmem bedzie np. zamach w moskiewskim metrze, ale porwanie wrogiego dowodcy wojskowego - juz nie. Sabotaz rowny terroryzmowi? Absolutnie nie! Niszczenie infrastruktury wroga to przeciez jedno z podstawowych dzialan wojennych.

Masz absolutną rację...

...rzeczywiście, tych aspektów terroryzmu nie wziąłem pod uwagę, pisząc ostatniego posta. Mój błąd. Tym niemniej pewne aspekty terroryzmu, zwłaszcza te, obliczone na wywołanie efektu psychologicznego u przeciwnika, były obecne w działaniach Rebelii (jak zresztą w każdym powstaniu, od Insurekcji Kościuszkowskiej po Rebelię Czeczeńską) A sabotaż jest rzeczywiście działaniem wojennym, co nie zmienia faktu, że stosowanym także przez terrorystów.

Efekt psychologiczny...

Skoro Rebelia miala na celu wyzwolenie `zwyklych ludzi` spod tyranii ustroju, to sila rzeczy nie mogla w nich wzbudzac poczucia zagrozenia swoimi dzialaniami - bo zamiast poparcia wzbudzilaby przede wszystkim nienawisc. Jedyny `terror` na jaki mogla sobie pozwolic Rebelia, to taki wobec osob czynnie wspierajacych dzialania Imperium - takich Volksimperiali A to juz nie jest terror w dzisiejszym (wybitnie sloganowym) znaczeniu tego slowa.
Zreszta Polska Walczaca tez miala organa do spraw terroru - wtedy znaczenie tego slowa bylo nieco inne, mozna by powiedziec - mniej zwiazane z emocjami, socjotechnika i populizmem.

Właśnie o to...

...mi chodziło Nic dodać, nic ująć.

Najprościej

rzecz ujmując punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... a w tym przypadku od strony barykady. Czy zdrada rządu, który został ustanowiony przez zdrade... jest zła?? dla jednych tak dla innych nie.. Czy terroryzm jest zły?? dla jednych tak dla drugich nie...

Najogólniej wydaje mi się, że w przypadku każdej walki o pewne prawa/ideały/wartości/itp. zawsze następuje polaryzacja na tych za i przeciw... i tylko od tego kto wygra zależy czy potem o nich historia powie bohaterzy lub zdrajcy.....

"Historia? Jak zwykle sklamie."

Na szczescie dla nas, w przypadku GW ten problem nie dotyczy nas o tyle, ze zazwyczaj jestesmy w stanie obserwowac te historie `bezposrednio` - bez udzialu historiografow i bez czasu, ktory zaciera szczegoly a powoluje do istnienia nowe Z wartym zanotowania wyjatkiem cyklu `Tales of the Jedi` oczywiscie.

Natomiast co do terroryzmu to za pozwoleniem, ale jezeli chodzi o ataki na ludnosc cywilna itd., to _jest_ zly. Niezaleznie od tego, na co bedzie _powolywal sie_ dany terrorysta czy ideolog. A ze jedni drugich zawsze beda nazywac terrorystami, to juz zupelnie inna kwestia...

Jeśli chodzi

o sam terroryzm to chodziło mi bardziej o samych terrorystów... dla nich ich cel jest najważniejszy i dążą do niego za wszelką cene (niestety również przez ataki na ludność cywilną). . dla nich ta walka nie jest złem... a w przypadku muzułman każda śmierć niewiernego jest chwalebnym czynem... dziwny jest ten świat ...

Re: Jeśli chodzi

Otas napisał:
a w przypadku muzułman każda śmierć niewiernego jest chwalebnym czynem... dziwny jest ten świat ...
-----------
Troche odbijamy w dygresje, ale IMHO trzeba oddac muzulmanom sprawiedliwosc... `Muzulmanscy` terrorysci sa dokladnie takimi samymi muzulmanami, jak mordujacy sie wzajemnie irlandzcy `katolicy` i `protestanci` - chrzescijanami. Czyli sami tak siebie okreslaja, ale absolutnie nie postepuja zgodnie z zasadami wiary, pod ktora sie `podpisuja` To juz jest inna religia - fanatyzm. Pewnie, wiara muzulmanska jest `mniej cywilizowana` niz niektore inne religie, ale nie na tyle, na ile by mozna wnioskowac ze srodkow masowego przekazu.

Tu się nie zgodze....

dżihad, czyli “świętą wojnę”, charakteryzują dwa oblicza. Dżihad “wielki” to “wysiłek na drodze Allacha”, zmagania z pokusami i własną słabością, “mniejszy” dżihad oznacza walkę z niewiernymi. Islam jak i inne religie nie jest religią jednorodna, i np. sunnici interpretują “mały dżihad” jako wojnę ofensywną przeciwko wszystkim “niewiernym” (istnieją również bardziej radykalne odłamy jak np. wachabici) a szyici ograniczają go do walki obronnej.

W takim względzie islam jest najbardziej agresywną religią ... objawia się to również tym, że inne wielkie religie uznają siebie nawzajem za równe natomiast islam jest uważany za jedyna prawdziwą religie, a inni ludzie po prostu zbłądzili.

_

Nie wnikajac juz w szczegoly, chodzilo mi tylko o to, zeby zbytnio nie wiazac (ani tym bardziej nie identyfikowac) islamu z terroryzmem. Bo jak sam zauwazyles - jest islam i islam.

Racja...

wojujący fundamentaliści są tylko częścią islamistów... i jak piszesz nie można mówić o całości przez pryzmat właśnie tych ludzi. Ale trzeba przyznać że islam w swj istocie jest najmniej tolerancyjną religią.

Nie zawsze tak...

...było, i nie do końca tak jest. Islam w swoich założeniach był agresywnie nastawiony i tępił tylko wyznawców religii politeistycznych, monoteistów traktując niemal jak równych sobie. W dużej mierze to nastawienie zmieniły Wyprawy Krzyżowe, tym niemniej, o ile mi wiadomo, jyhad cały czas dotyczy politeizmu, tylko jest różnie interpretowany.

Ale z drugiej

strony Wyprawy Krzyżowe w swoich założeniach były wynikiem agresywnej ekspansji islamu... czyli raczej nie byli oni zawsze spokojni jak baranki.

Owszem...

...to było jedną z oficjalnych przyczyn, ale prawdziwe (ważniejsze) pobudki były inne. W sumie obie strony konfliktu były równie wredne.

Ja bym się nawet bardziej

skłaniał w stwierdzeniu, że to własnie Krzyżowcy stali się przyczyną Fundamentalizmu Islamskiego.. Nie zapominajmy, że w czasach gdy w Europie szykowano Wyprawy Krzyżowe, w Bagdadzie trwała epoka, która bez wątpienia jest odpowiednikiem naszego Renesansu... To był czas rozkwitu kultury arabskiej - która rozwijała się ekspansyjnie to fakt, ale daleko tej ekspansji było do agresywnych postaw ala Bin-Laden.

Mało tego, negowanie całego Islamu jest chore. Islam w wielu przypadkach sprawdza się o wiele lepiej niż chrzescijaństwo. Choćby w kwestii łozenia na biednych. Chrześcijanin powinnien oddać coś na biednych.. Muzułmanin musi to zoribić.. mało tego jest określone ile i kiedy oraz gdzie... A jak nie zrobi, to Imam go nie wyklnie z ambony... ale ludzie będą wytykać palcami. Z drugiej strony odsetek biedoty - do której niedociera żadna pomoc w karjach strikte islamskich jest o nieporównywalnie mniejszy niż w krajach chrześcijańskich.
Inna sprawa, to wyobrażacie sobie bazar.. na którym koles handluje złotem... i robi sobie przerwę. A Podczas przerwy zostawia bazar tak jak jest i tylko zostawia tabliczkę... "Zamknięte". W którym kraju chrześcijańskim, zaraz by mu tego nie rozkradli? dobra, Watykan się nie liczy - acz i tam turyści moga być okradzeni przez innych.
W wielu krajach islamskich - zostawienie czegoś takiego jest normalne... A jak ktoś zacznie kraść, to będzie miał szczęście, jak policja go dopadnie i utnie mu rękę. Bo za samososąd na złodzieju nikt nie będzie wszyczynał postępowania karnego..

Islam ma jescze jedną rzecz.. Jak się przeczyta Koran dochodzi się do wniosku, że jest to religia o wiele bardziej sprawiedliwa.. niż jakakolwiek inna... Tyle, że i Koran i Biblię można wypaczyć...

Piszesz

Lordzie o rozkwicie kultury Arabskiej.... to fakt ale pierwsze Wyprawy Krzyżowe nie były skierowane przeciw arabom, którzy w 638r zajeli tereny Ziemi Świętej (lecz żyli w przyjaźni z chrześcijanami) a przeciwko Turkom Seludżyckim, którzy w IX wieku rozpoczyli ekspansje mlilitarną i zdobyli tamte tereny i zaczeli represje przeciwko innym religiom. Zaczeli oni również podbój innych terenów (zajeli m.in. Niceę) i zaczeli zagrażać Bizancjum.... a jak wiemy próby podboju europy przez Turków trwały kilkaset lat.

Pamiętajmy też ze w tamtym okresie większość półwyspu Iberyjskiego, Wenecja, Pizza, Genua i inne tereny w Europie były podbite przez muzułman.

Co do religi..... jedną zasadniczą rzeczą jaka różni te religie jest to że w chrześcijaństwie Bóg daje wolność wyboru wyznawcom i sa oni osądzani dopiero po śmierci... a w Islamie wyznawcy muszą podążać drogą Koranu a odstępstwa od niej są karane już na ziemi.

twój

Ostatni akapit Otasie to sam miód z geby! Lepiej nie mogłeś określić tych dwóch religii i wielkiej, chyba największej słabości islamu! Ja oczywiście toleruje akcje Pt ucinanie reki za kradzież, czemu nie u nas takie coś by się przydało, bo to własnie dzieki tym karom tam w krajach islamskich się nie kradnie, a nie dzięki Islamowi czy jakiejś tam religii! Przypominam, ze kiedyś w Szwecji było podobnie że ucinano łape za kradzież i tez się nauczyli nie kraść i do dziś mają coś z tego w krwi, a oni chyba Muzułmanami nie są! Także argumenty Lorda może i brzmią ładnie ale nie wynikają one z religii islamu, a raczej z człowieczeństwa! Poza tym ciekaw jestem, czy jakikolwiek zwolennik Islamu który wpisał się powyżej byłby gotów przyjąć tę religię???

co do pierwszych wypraw krzyżowych...

wypraw krzyżowych...na początku była jeszce rekonkwista w Hiszpanii (o ile nie skopałem dat) a zgoda z Arabami ?? wszystko było dobrze, dopóki ziem leżących przy "trasie" pielgrzymki do Ziemi Świętej nie zagarnęłi właśnie Turcy i nie zaczęli robić problemów chrześcijanom...

NO prosze

znowu dobrze napisałem....
Anor -dobrze piszesz, jak komuś się tak islam podoba .. to niech na niego przejdzie i stosuje ich zasady
Fel - właśnie... rekonkwista zakończyła się w 15 wieku zdobyciem Grenady ...

Polscy Muzułmanie...

...przejmują obyczajowość chrześcijańską, więc o obcinaniu rąk nie może być mowy...
A, jak pisałem wcześniej, Turcy Seldżuccy, skądninąd nie aż tak agresywni, jak mogłoby się wydawać (chociaż rzeczywiście nie pałający miłością do Chrześcijan), byli jedną z kilku przyczyn Wypraw Krzyżowych. W tym momencie mogę wymienić 6, ale miejsca szkoda, bo to nie o to w tym wątku chodzi...

racja..

Misiek.... szklaki handlowe, kasa z pątników itd... wszystko miało na to swój wpływ. Ale akurat przy pierwszej wyprawie czy to rycerskiej czy tej spontanicznej zwykłego pospulstwa raczej to miało mniejszy wpływ... później to fakt ten czynnik przeważał.

PS. W sumie to jest mój temat.... więc jak chcesz to możesz się bardziej rozpisać

W sumie...

...mógłbym, ale po co, skoro się zgadzamy

zakończyła

w XV wieku...a zaczęła?? i chowaj mi ten podręcznik

Kurde...

to ja może zmienie zdanie i się pokłucimy troche?? .... Fel jak jesteś taki mądrala to sam sobie znajdź kiedy się rozpoczęła ..... a ciekawe skąd ja mam w robocie jakiś podręcznik wziąść?? ... internet mocium panie.. internet

oj, czyżbyś

nie wiedział ?? i co to jest mocium cos jak gomowalal??

Ja uznaję że

najlepsze jest samodzielne zdobywanie wiedzy... więc nie będe ci wszystkiego na tacy podawał Mocium panie mówił chyba Stolnik albo Rejent w Zemście A. Fredry..... oj kłaniają się lektury!!

Taa...

...wiedza to potęga... a tak na marginesie to "mocium panie" mówił Cześnik

że

lektury czytać trzeba, mopanku powiadasz ??

wojny

krzyzowe byly winikiem spotaknia sie dwor riznych interesow a ze wtedy sie interesy przez woje rozwiaywalo so byly wojny. Ale przestanmy mowic ze tylko islam je wywoal bo to nie jest prawda. To wywolay panstwa (a religia byla tylko protekstem i niczym wiecej)

Islam??

wprost przeciwnie...przecież z tego, co wiem, wojny krzyżowe zostały rzpoczęte przez stronę "chrześcijańską"... co do religijnego pretekstu dla wojny - to samo było pod Warną, a raczej w przypadku całej wyprawy Warneńczyka, gdy pokój gwarantowany był przez porozumienie polsko-tureckie, a Warneńczyk je złamał za namową wysłannika papieskiego (jak to było dokładniej z tym wysłannikiem to nie wiadomo do dziś, ale fakt pozostaje faktem, iż król polski kierował się przy podjęciu decyzji również tą okolicznością)

No wiadomo

że Turcy nie rozpoczęli wojen krzyżowych.... bo wojny krzyżowe prowadzili europejczycy ..... a wogóle to jak już 1000 razy powyżej było pisane (i wytłumaczone) wojny krzyżowe były wynikiem zdobycia panowania przez Turków nad europejskimi strefami wpływów na bliskim wschodzie...

nie

jest najbardziej agresywna z tym sie nie zgodze. Jak poweidzial jeden z historokow juz nie pamietam jak sie nazwyal zeby rzowumiec system religijny i polityczny (bo to trzeba kaczyc razem) zeby porownywac islam i np chrzesciajnstwo trzeba brac wiek danych religii a wiec jak porownujemy islam to musimy patrzec sie na chrzesciajan w 16 wieku i sie okaze ze bylo tak samo ze to sie niczym nierozni... nasi tez zabijali i to wicej w imie wiry niz teraz isalam

Wiek danej reigii??

czyli jeśli jakaś religia powstanie teraz to za 16 wieków będzie mordowac przeciwników??... ciekawe... btw. sądze że buddyzm nie miał okresów walki z innymi religiami .... choć mogę się mylić.....

A wogóle to już wyżej pisałem..... islam (a zwłaszcza część jego odłamów) już w samych swoich założeniach jest agresywnie nastawiony na niewiernych.. czego w innych wielkich religiach nie ma.

W średniowieczu część władców i rycerstwa mordowali w imię Boga jedynie w celu wzbogacenia się ..... a islamscy bojownicy nie zabijają teraz w celu wzbogacenia się....

jak

nie zabijaja zeby sie nie wzbogacic. Podaje przyklad Arafat ktory na wojnie nie zla kase zarobil...

I co mu z tego

bogactwa... i tak jest mały, łysy i ma brodawki na twarzy (hmm... Imperator??).

A czy ci wszyscy samobójcy wysadzaja się w powietrze dla kasy???... czy tysiące arabów skaczących po ulicach miast z kałachami w reku i krzyczących "śmierć niewiernym" też robią to dla kasy?? Chyba nie.... wiadomo że sa ludzie, którzy na całym zamieszaniu się wzbogacili czy też zdobyli władze itp...

Kurde jesli będziesz wracał do Polski.... to zachacz o któryś z krajów arabskich gdzie państwo=religia..... i przejdź się po ulicy np. z biblią w ręku..... od razu zauważysz różnice.....

wiesz

rodziny tych ktorzy sie zabija dostaja 10000 dolarow australiskich.

Badz murzynem i przejdz sie w malej miejscowosci w polsce a dotego miej biala dziweczyne.........

Wiem że dostają kase...

ale teżwiesz że tam na rodzine zarabia tylko facet... więc gdyby takiej rodzinie organizacja nie pomogła to by popadli w nędze. Dodatkowo są oni traktowani jak rodzina bohatera czyli trzeba im pomóc.

Powiem szczerze... dla mnie całkiem debilne są określenia, że u nas "biją murzunów" ... jeszcze mi zaczniesz tłumaczyś że u nas każdy, czarny, czerwony, żółty czy zielony już z 3 razy został skatowany.

Powiem tak u nas jest całkowite równouprawnienie ... przejdź się wieczorem przez jakiekolwiek (przynajmniej wiekszość) blokowisko, nieważne jaki kolor skóry wpie***l gwarantowany.

chodzi

mi o to ze fundematalistami islamskim jest moze 5% tak samo jak u nas (patrz radio maryja)

To będzie

ciężko sprawdzic ... bo raczej nikt nie robił badań statystycznych w takim zakresie... Jak dla mnie fundamentaliści to wszyscy ci muzułmanie, którzy rozumieją dżihad jako fizyczną walke z niewiernymi, a sunnici, którzy właśnie w ten sposób rozumieją dżihad nie są małym odłamem ... stanowią coś około 50% muzułman.

to

licbza podana zostala kiedys w wprost a podal ja badacz (arab) zajmujacy sie problem islamu

A jak miał powiedzieć...

arabski badacz??..... spoko ludzie, nie bujta się, tylko 60% arabów jest fundamentalistami i chce was zabić.... tia.... już to widze.... ścieme walił i tyle ....... a poza tym sie pewnie bał że też go uznają za zdrajce i bedą go chcieli zabić

gdyby

tak wszyscy byli jak powiadasz to cale stany i bliski wschod bylby w totalnej wojnie a jakos nie jest tylko kilku debili walczy......mozesz mi to wytlumaczyc

Bo mają za

mało ciężarówek aby wszystkich przewieźć. Echh... z tymi 60% to powiedziałem tylko tak ... Choćby nawet 100% muzułman mieszkających na bliskim wschodzie było za zabiciem dzieci szatana (jak nie raz mówili mułłowie o USA) to przecież nie mają możliwości aby zaatakować oficjalnie stany.

Sam dobrze wiesz że jedynym sposobem walki w przypadku konfliktu asymetrycznego jest walka partyzancka/terroryzm ....

ale

czemu mowsiz tylko o usa, powini atakowac wszystkich .......... jaka mi to partyzantka ktora dziala moze w kilku krajach........ muzolmanow jest kilkaset milnoow wiecej od nas i jakos nie ma bab na calym swiecie

Jakich

bab nie ma na całym świecie?? ... chodzi o bomby? chyba tak... no cóż z całym światem walczyć nie mogą... na razie się skupiają na USA i Izraelu... a wogóle nie wiem co ich przywódcom się w głowach lęgnie wiec nie potrafie powiedzieć czemu jest tak a nie inaczej..... a poza tym to moge się całkowicie mylić...

pamietaj

ze sa jeszcze piekne media ktore wszystko wyolbrzymiaja,,,,, w USA tylko narazie jeden zamach (wiem ze spektakuralny) wiec nie jest to wynik jakis niesamowity

No z mediami

to masz racje... a co do zamachów... to nie tylko zamachy w samych USA sielicza ale wogóle ataki na obiekty amerykańskie (ambasady, bazy wojskowe, turyści itp.)

na

jakich turystow, jak zabijaja to wszystkich a porwania sa glownie dla kasy a nie wedul religii

W Ameryce

południowej/środkowej to jest jeden ze sposobów utrzymania rodziny ... ale chyba w Malezji było kilka przypadków że porywano i zabijano tylko Amerykańskich turystów... ale tego nie udowodnie bo już nie pamiętam gdzie i kiedy to było

to

co zakaladmy firme ktora porywa malych gungan albo ewokow i sprzedaje ich na meso armatnie

Hmmm....

ja już kiedyś miałem podobny pomysł ale ze względu na brak funduszy nie wypalił .... po prostu jedziesz na jakieś zadupie w chinach kupujesz tam za ryż 1 000 000 chinek... pakujesz to do wagonów... przywozisz do europy i sprzedajesz do domów publicznych:
- koszt sprowadzenia ok 20 358 dol
- przewidywany zysk 583 dol od łebka czyli daje nam to 583 000 000 dol!!!! wchodzisz?? (gungan czy ewoków też możemy przywozić)

ano

w australii na kazdego prypada 5 kangurow mysle ze bys sie ucieszyli jak bysmy z kilka milionow im zabrali...
Ja wchodze w kazdy biznes co przyniesie mi nie zaleznosc od rodzicow (no moze nie kazdy mam pewne granice)

ciekaw

jestem czy bys był gotów oddawać ektoplazmę tak jak moi kumple w stanach oddawali (tygodniowo 60$ za pół godziny ooddawania)

Nie wiem jak w twojej

okolicy ale w europie raczej nie lubią sie stosunkowac z kangurami ... ale dałeś mi pomysła... możemy tych chinczyków exportować do Australi!! ... to będzie interes. Spoko twardy... dopracuje szczegóły i ruszymy z koksem.... uniezaleznisz się
Ciekawe czego byś nie zrobił ....

Anor... pół godziny oddawania ektoplazmy?? to chyba z 30 litrów bym musiał im dać?? ... chyba ze 29 min. to obróbka wstępna przez pielęgniarke...

ok

nie ma sprawy.....
Anor az tak zdesperowany to ja nie jestem, uwierz mi

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.