Forum

Upadek Imperium.

Może mi ktoś z was wytłumaczyć w racjonalny sposób dlaczego upadło Imperium? Pomijając oczywiście holywoodzkie szczęśliwe zakończenia, to że dobro zawsze zwycięża i inne pierdoły. Palpi posiadał przecież:
a)Imperialną Szkołę w, której kształciły się rzesze młodych ludzi na pilotów, piechociarzy itp.
b)I Gwiazdę Śmierci
c)"w pełni uzbrojoną stacje bojową" zwaną też II Gwiazdą Śmierci
d)olbrzymią flotę i admirałami, których nazwisk nie wymienię z szacunku, że kogoś bym pominął
e)liczne superniszczyciele o niebo lepsze od statków Rebelii
f)tzw. Ręce Imperatora-wyszkoleni w CSM zabójcy, którzy mogliby zmieść Skywalkera jednym Gripem lub Ligtningiem
g)Dewastatory (to już oczywiście w późniejszym czasie)
h)Galaktyczne Działo
i)Pogromcę Słońc
Można wymieniać zatem w nieskończoność. A pomimo to skromne siły Rebeliantów, bez sprzętu i praktycznego wyszkolenia z jednym niemrawym niby-Jedi zwyciężyły. DLACZEGO?

prosta odpowiedź

on miał zabawki a przeciwko sobie miliardy maltretowanych istot które były gotowe na wszystko!

Prawidlowosc historyczna

Z partyzantka zawsze jest ciezko wygrac, a w zasadzie nie sposob nie przegrac Historia zna wiele takich przypadkow, nawet nasza historia:
- potop szwedzki - liczniejsze, lepiej zorganizowane, karne i zaprawione w boju oddzialy szwedzkie przegraly z "partyzantka" Czarnieckiego
- powstanie warszawskie - wiem ze to kontrowersyjny przyklad, ale mimo wszystko Polacy jak na tamto zorganizowanie zadali Niemcom duze straty, ktore mogly byc wykorzystane gdyby nie nasz czerwony "przyjaciel"
- powstanie Williama Wallace`a, a w zasadzie jego pozniejsze losy i dowodztwo Roberta de Bruce - Szkoci byli o wiele gorzej zorganizowani i uzbrojeni niz Anglicy, a mimo to potrafili sie im skutecznie przeciwstawic pod Bannockburn lub Stirling
- bitwa pod Azincourt - 5 tys Anglikow, glownie lucznikow, rozgromilo w drobny mak 25 tys (szacunkowe liczby wzrastaja nawet do 50tys) Francuzow, glownie ciezkozbrojnej jazdy

Jak widac powyzej, nie zawsze wystarczy idealna organizacja i najlepsze uzbrojenie - zwlaszcza przeciwko "wolnym sercom" - czego najlepszym przykladem jest np. III Rzesza - militarny gigant na watlych nozkach.

Co do

III Rzeszy to wiedziałem, że ktos to poruszy. III przegrała tylko dlatego, że wypowiedziała wojnę na wielu (za wielu) frontach. I przeciw niej nie walczyły "wolne serca"-tylko potęgi militarne USA, ZSRR no i wojska UK.
Co do Anora-nie chodzi mi o uścisk i wyzysk miliardów. Miliardy nie walczyły. Gdybyśmy realnie ocenili szanse Palpi powinien rządzić do dziś (oczywista w swoich kolejnych wcieleniach). Może "wolne serca" mają większe morale, samozaparcie, ale podobno imperialna piechota była najlepsza (choć w epizodach wyglądają na statystów do których strzela się jak do kaczek) w Galaktyce. Świadczy o tym chociażby Hoth.
A i co do bitwy pod Azincourt-tu wygrała właśnie technika

jakie

potegii. amerykanie jak wojne rozpoczeli mieli 150 czlogow i nic wiecej. UK mialo tylko w sumie jdna armie dobra na poczetku 7 armia w afryce i nic wiecej. Jedynie ruscy mieli potezniejsza armie na swiecie......

...która została

rozbita w pierwszych dniach operacji "Barbarossa"...potem korzystali z odwodów, szkolonych w przyspieszonym tempie, bez doświadczenia i dobrego sprzetu, itd

III Rzesza

przegrala po pierwsze dlatego ze byla zle dowodzona (genialnych dowodcow takich jak Rommel, bynajmniej nie zabili Alianci ). Wlasnie przeciw niej walczyly "wolne serca" - poczytaj pamietniki zolnierzy amerykanskich, polskich, brytyjskich i tam widac jaki cel im przyswiecal - byli przeswiadczeni ze walcza przeciw tyranii, najwiekszemu mordercy w historii swiata. Nie zgadzam sie zupelnie z tym ze walczyly potegi militarne - walczyli ludzie, jednostki, "wolne serca" i to oni wygrali wojne!!
A zmieniajac nastroj, tak czy inaczej Palpi by upadl, predzej czy pozniej zgnilizna tyranii dalaby o sobie znac, w moim przeswiadczeniu upadek systemu totalitarnego jest zawsze kwestia czasu, jest nieuchronny.

A w bitwie

pod Azincourt, akurat technika miala najmniejsze znaczenie, Anglicy wygrali tylko dzieki warunkom pogodowym, jazda francuska ugrzezla w blocie i jej rycerze zostali "wyrznieci"

No polemizowałbym

Angole wykorzystali długie łuki do praktycznie wystrzelania jazdy francuskiej. Było to "techniczne zwycięstwo, początek nowej ery". To cytacik z książki "Sto największych bitew świata". Ale można sie nie zgadzać

Realnie

patrzac nawet gdyby lucznikow bylo 5 tys (a bylo ich o wiele mniej) nie daliby rady powstrzymac ciezkiej jazdy w liczbie ponad 20 tysiecy, a nastepnie natarcia piechoty, bez pomocy pogody - zagrywka mianowicie byla podobna do tej jaka wykorzystal Jagiello pod Grunwaldem, czyli przetrzymanie wroga na niesprzyjajacych warunkach pogodowych. Francuzi przez cala noc stoja w deszczu, nastepnego dnia zdenerwowani czekaniem atakuja i grzezna w blocie i wowczas spada na nich "mlot" angielskich strzal.
Co do przytoczonego cytatu, "poczatek nowej ery" polegal na czyms zupelnie innym. Po prostu Henryk V, by zapobiec rozejsciu sie swoich zolnierzy w poszukiwaniu francuskich rycerzy dla okupu, kazal wszystkich jencow mordowac i walczyc do konca - byl to koniec ery rycerskiej Europy i zupelny precedens.

Owszem zagrywka

owa podobna podziałała demoralizująco. Podobnie postąpił Palpi w EVI przed bitwą wysyłając flotę za Endor. A i tak przegrał, bo na księżycu pokonały go "wolne serca"-Ewoki. chyba kudłate Szkoda trochę takiej potęgi.

Podzialala

DEMOBILIZUJACO, a co do reszty wypowiedzi nie widze zwiazku a tym bardziej powodu do wysmiewania stwierdzenia "wolne serca" ?
Na Endorze pokonalo go wlasnie niedocenienie przeciwnika i nie mam tu na mysli Ewokow

Bo nie wierzę

w to że mozna wygrać jedynie dobrymi chęciami. Bynajmniej sie nie nabijam tylko to fajny zwrot

Tak jak

napisał Kaldam nowe opracowania przyczynę porażki francuzów upatrują głównie w niekorzystnych warunkach pogodowych, niekorzystnemu ukształtowaniu terenu oraz temu że pierwszy raz zdażyło się że pokonani szlachcice byli zażynani na polu bitwy a nie brani dla okupu. Więcej francuzów zginęło wdeptanych przez innych w błocie niż podczas samej walki.

ale

panowie na tym polegaly bitwy. Na umiejetnosci wybory czasu, miejsca i okolicznosci. Same liczby o niczym nie mowia wiec przestancie je wymawiac. Historia pokazala co znaczy dobry zolnierz i swietny dowodca....

Zastanawiam się

dlaczego akurat pod mojego posta sie podpiąłeś?? Przecież ja nie podaje liczb a do tego pisze o wpływie terenu itp heh... a czasem mi się wydaje że już cie rozgryzłem

Ta akurat bitwa była w pewien sposób przełomowa... w tamtym okresie ciężkozbrojne siły szlachty były trzonem każdej armii i w czasie ich walk raczej się starano unieruchomić przeciwnika i wziąść go w niewole niż go zabić. Tym razem jednak francuzka szlachta stanęła przed zwykłym "motłochem".... którego jedynym celem było zabicie przeciwnika. A wogóle to się z tobą zgadzam...

zgadzam sie

ze przelom nastapil. Powrocono do dobrych czasow rzymskich. Mi chodzilo tez jak duzy wplyw maja inne czynniki

Nieprawda

Na Discovery był program w którym udowodniono że anglicy wygrali nie dzięki łucznikom ale pogodzie i przeświadczeniu francyskich rycerzy że uzbrojony w kawał kija chłop z anglii nie ośmieli się go tknąć

Re: Nieprawda

Bubi napisał:
udowodniono że anglicy wygrali nie dzięki łucznikom przeświadczeniu francyskich rycerzy że uzbrojony w kawał kija chłop z anglii nie ośmieli się go tknąć
-----------
czyli dzieki łucznikom

Oni

po prostu spadali z koni i topili sie w błocie nie mogąc wstać w ciężkich zbrojach i ci łucznicy wybiegali na pole bitwy i lali ich do śmierci czym popadnie, przeprowadzono terz doświadczenie z którego wynika że strzała wystrzelona z Longbowa nie jest w stanie przebić pancerza o takiej grubości jak ówczesne zbroje francuskie

tja

nie znamy wszystkich tajników produkcji. Kto chce ten uwierzy, kto nie jego sprawa.

Upadek Imperium

był spowodowany tym co od lat powtażam czyli NIEDOCENIANIEM PRZECIWNIKA !!! Np. Gwiazdy Smierci :
"Myśliwce ? A co nam zrobią ?"
"Mają nasze plany ? i co z tego niech przylecą !"
i wieeeele innych.
No a do totalnego upadku doprowadzilo to ze Imperator uwielbiał rywalizacje o jego względy u swych poddanych przez co po jego śmierci wszyscy zaczeli się wybijać i walczyć o władze.

NIDOCENIANIE

garstki rebeliancikow przeważyło? Nie przesadzaj, pomimo ducha bojowego i wysokich morale Sojusz był duuuużo słabszy i nie powinien tak łatwo wygrać.

Ależ to własnie to przeważyło !

Gdyby Imperium doceniło przeciwnika to podesłałoby Rebelii fałszywe plany DSII , Imperatora wysłało na Byss a nad Endor sprowadziło całą flote i zmiażdżyło Sojusz jednym silnym ciosme ale nie Imperator wolał bawić a właściwie grać z nimi a kto gra musi kiedyś przegrać. Imperator niedocenił a właściwie pominą fakt ze wcale nie ma tylu zwolenników ilu mu się wydaje. No bo przecież każda świadoma istota chce być wolna nie prawdaż A fakt zniszczenia Alderaan zwrócił przeciw Imperium jeszcze większą ilość systemów. A wracając do niedoceniania to ja na ich miejscu dokonałbym pogromu floty Sojuszu już na Sullust bo Vader w końcu o formowaniu floty meldował Imperatorowi więc ten wiedziłą a słowa "to błachostka" były praktycznie jego gwoździem do trumny.

_

Ja mam wrazenie, ze Imperator po prostu rozkrecil zbyt wiele gier i intryg i w kluczowym momencie przestal nad nimi panowac. Endor byl mu potrzebny dla ostatecznego rozwiazania kwesti Vader-Luke... a tu sie omsknelo.

Wojska

Imperium Brytyjskiego też myślały że gołych dzikusów z dzidami łatwo pokonają... no i dostali niezłe wciery od Zulusów. Armia radziecka miała kilkunasto/dziesięcio krotną przewagę w liczbie żołnieży i sprzętu podczas wojny Afgańskiej czy w Czeczeni a i tak nie potrafili sobie z nimi poradzić.

To jest dokładny przykład konfliktu asymetrycznego.... bardzo trudno jest normalną armią pokonać grupki rebeliantów/partyzantów.

albo

wracając do II WŚ ofensywa wojsk włoskich w afryce, na półwyspie Bałkańskim oraz odwrót wojsk włoskich w afryce (Tobruk, El-almein, itd)

p.s. Otas, muszę pochwalić...bardzo mądry post

Ale

Palpi pozwolił im wykraść plany DSII i miał flotę przygotowaną. Powinna zostać zniszczona na samym początku bitwy. Ale zgadzam się z tobą.

Hmmm....

...Upadek Imperium był spowodowany śmiercią Palpiego
Wpływał na morale swoich żołnieży.... jak to powiedział Thrawn: Byli połączeni w jeden superkomputer A Gdy Palpiego zabrakło, to tak, jakby ktoś wyciągnął z komputera procesor

a ja jednak

jestem za swoim czyli za determinacją Rabeli a także za tym że nie byli docenieni! Oczywioscie należy zaznaczyć ze posiadali ogromne szczęście, bo w normalnych warunkach to by nie mogło się udać. Wreszcie należy powiedzieć, ze mieli Luka! I w sumie to on przewaył o wszystkim...!

tja

jden wiesniak z Tatooine zaważył na losach Galaktyki...To jak Lepper

Hmm...

Na szczescie przed Lepperem byli tez inni - chociazby pewna wiejska dziewczynka o imieniu Joasia, ktora swego czasu niezle dala sie Anglikom pod Orleanem we znaki

Wiele przyczyn

leży u podstawy upadku Imperium...... i większość już tu podano. Ogólnie patrząc w przeszłość każde Imperim w końcu upada... i ten upadek najczęściej sie rozpoczyna u szczytu rozwoju.... takie są już koleje świata

a ponieważ

tak jest w naszym świecie, to w większości fikcyjnych też - i to nie dotyczy tylko złych imperiów, choć w większości są one właśnie tak przedstawione...

Dokładnie

.......... BTW. ten post znalazł się na szczycie mojej tajnej listy "najmadrzejszych postów Forum" ...

jeśli ta

Twoja XXXXXXXXXXX lista ma być taka XXXXXXXXXX tajna, to weź jej nie przedstwiaj w tylu wątkach...to tylko taka rada na przyszłość...pd rugie...jak tak czytam ten mój post, to nie wiem co w nim jest takiego mądrego - wg mnie jest źle sformułowane i niegramatyczny

Felu nie bój....

już stwożyłem nową tajną liste (ups... już sie wygadałem) .... twój post jest mądry... pierwotną mądrością znaczy sie ludzie pierwotni też nie znali gramatyki i źle formułowali zdania a jednak czasem pisali mądre posty .....

Dobra to była ostatnia moja uwaga co do twoich postów.... od 19.02.2004 obiecuje już nie poruszać tego tematu

hehe...jak

to dobrze zę ja niczego nie obiecywałem...a co do mądrych postów ludzi pierwotnych, to właśnie dałeś przykład, że to możliwe...

ale

panowie w czym byla slaba rebelia:
1) mysliwce miala najlepsze
2) krazowniki miala lepsze
3) wywiad tez miala lepszy
4) indywidualne szkolenie zolnierzy - mysle ze imperium szlo na ilosc a nie na jakosc. Mialo sporo elitarnych oddzialow ale reszta nie wydaje mi sie zeby byla super
5) Super niszczyciel - nieporeczne duze gowno latajace
6) idea i poswiecenie bylo po stronie rebelii
Mysle ze Rebelia byla wystarczjaco silna zeby pokonac Imperium ktore mialo slaby punkt Palpi

_

ad 1. Miala lepsze, ale duzo mniej. Panowanie w przestrzeni z reguly nalezalo do Imperium - Rebelia mogla tylko zdobyc chwilowa przewage dzieki uderzeniom typu hit&run. Pamietacie jeszcze `X-Winga`? Zamiast gracza wsadzcie w mysliwiec pilota AI i bedzie idealnie widac, co jest w stanie zrobic rebelia.
ad 2. Kalmary niestety nie byly lepsze od ISD - slabszy pancerz (co prawda z backupami, ale czasem nie zdaza sie ich uaktywnic), duzo slabsze uzbrojenie (nawet bardziej jakosciowo, niz ilosciowo), gorsze pola ostrzalu. Za to byly szybsze i zgrabniejsze
ad 3. Wywiad... to zalezy. Wywiad Imperialny (nie IS potrafi byc przerazajacy. Az dziwne, ze niejaki Loor uchowal sie w nim mimo swojej niekompetencji.
ad 4. Tu znow problem tak, jak z mysliwcami - Imperium posiadalo przewage liczebna. Co do jakosci sil specjalnych, to zapewne Storm Commando i rebelianccy Infiltratorzy w kazdej chwili byliby gotowi i chetni przetestowac to w praktyce
ad 5. SSD - niebezpieczne bydle. Ale nie kijem go, to palka.
ad 6. W morale Rebelia zdecydowanie wygrywa.

ale

Ad.1 Zgadzam sie ale galaktyka do tych atakow sie nadawala znakomicie
Ad.2 Jesli dodac ze kalmary mialy X-wingi na pokladzie to dla niszcyzciela byly bardzo grozne bo wykorzystujac torpedy prtonowe niszczyciel byl w zagrozeniu.....
Ad.3 Wywiad byl dobry ale rebelia miala bothan najlepszy wiwiad w galaktyce
Ad.5 Wiadomo ze SSD mial glownie znaczenie polityczne jak i dzialac na morale zolnierzy

_

ad.2: Problem jest taki, ze o ile ISD z reguly podrozowal z pelnym zestawem mysliwcow (nawet jesli w danym momencie tylko 80-90% z nich bylo w pelni sprawnych), o tyle krazowniki Rebelii praktycznie nigdy nie mialy pelnych hangarow. Z zaopatrzeniem w torpedy tez nie bylo zreszta tak rozowo - albo byly, albo (czesciej) nie. Dopiero po Endorze Republika (wlasnie, juz Republika) powoli przestaje miec problemy ze sprzetem.
ad.3: To troche tak, jakby porownywac nasz polski wywiad do KGB czy CIA. Z jednej strony moze byc uznany za lepszy, z drugiej - w pewnych aspektach mozliwosci ma zdecydowanie mniejsze.

Polemika

1)no tu się zgodzę X-Wingi lepsze od TIE
2)z krążownikami to tak nie do końca choć Mon Calamari miały niezłą wytrzymałość na ciosy to były niestety troszkę wadliwe, imperiale miały lepszą siłę przebicia
3)bo korupcja szerzyła się w Imperium, a im za wywiad starczył Vader
4)oooo tu bym sie nie zgodził. Imperialna Szkoła Piechoty uchodziła za najlepszą w Galaktyce, tłumy młodzieży ciągnęły do niej. A to, że na filmach walczą jakby kot napłakał to nie ich wina.
5)to prawda przerost formy nad treścią
6)za mało tu miejsca na dysputę o ideach
Broń Boże nie bronię ani chwalę Imperium ale... nigdy nie było wiekszej potęgi w Galaktyce(nawet Imperium Sithów) i dziw że tak szybko dała d**y.

Jedyną siłą

scalającą Imperium była osoba Imperatora wsparta po części potęgą militarną (rządzenie przez strach) ... wystarczyło usunąć osobe Imperatora i Imperium w takiej formie musiało upaść. Gdyby np. Thrawn nie zginął to stworzyłby o wiele potężniejsze imperium.

jak

byla potega jak upadla
2) jak nazwal ISD Booster Terick 10000 pomylek inzynierow...
4) jako system polityczny Imprium zakazywalo indywidualizmu, przyjmowala tylko ludzi wiec sie troche ograniczala. Rosyjska Wojsk pancernych tez ponoc nalezy do najlepszych tylko pozniej zobacz jak pieknie wojska pancerna sa dowodzone (czeczenia) i wyszkolone. Szkola piechoty mogla szkolic oficerow a nie wszystkie typy poniewaz nigdzie nie ma takiej szkoly. Piechura sie szkoli w jednosce.....

2)ale co powiedział

cam Ackbar:"W bezposrednim starciu nas wykończą". Czyli były lepsze.

ale

wygrali. Akcbar bal sie bliskiego spotkania na duzo skale bo takich sie wczesnie nie prowadzilo. To byl pomysl Landa i do tego dobry......
Ja nie mowie ze ISD byly zle ale to ze imperium nie mialo tak duzej przewagi technicznej niz np usa v irak

Co rozumiesz

przez przewagę techniczną??

to

ze irak nie mial np lotnictw ktore by moglo cos zrobic amerykanom, tak samo z elektronika itp.............

No widzisz...

jeśli gościu z Kałachem staje naprzeciwko pędzącego 70 tonowego Abramsa .. to to jest wlasnie przewaga techniczna

ale przewaga

techniczna w SW....??

Toć to takie proste

np. DSII przeciwko ewokom .....

No to ja mam rację.

Imperium powinno wygrać.

fakt

dla mnie endor jak sie tak z boku popatrze to najwieksza porazka w SW. Nie chodzi mi o bitwe w kosmosie ale na ladzie........... kurcze banda ewokow pokonala ponoc elitarne odzialy szturmowcow ktorzy sie zachowywali jak rekrucie biegajacy po lesie za misiami maskotkami. Wystarczylo stowrzyc jakas linie obrony przy bunkrze i by bylo po sprawie. Napewno garnizon mial na wyposazeniu jakies bombowce a po drugie na jendym ujeciu sa AT-AT ciekawie jak ewoki go pokonaly.

Ale zorganizowaną linie

obrony stosuje się raczej wobec silnego przeciwnika.... tutaj szturmowców zgubiła wiara we własne siły i niedocenienie przeciwnika. Cóż uznali że trzeba przetrzepać skóre miśką, które rzucają kamieniami w elite Imperium ... no cóż ... w histori wojskowości wiele jest przypadków takich sytuacji (troche mi to przypomina Custera i bitwe pod Little Big Horn... on nawet o obronie nie pomyślał ... był za pewny siebie).

nie sądze aby dowódcy wysłali AT-AT przeciw miśkom.... a potem pewnie siły Rebelii go rozwaliły.

ale jedno trza ewoksom

przyznać...mieli niezłe sposoby na AT-STeki

ale

Otas miedzy Custerem a Indianami nie bylo tak duzej roznicy w technologii jak miedzy ewokami a Imperialami............. Po drugie jak dowodca zobaczyl co sie dzieje od razy powinni sie wycofac a po drugie tez mieli sily zapasowe.........

Indianie

i Ewoki mieli podobne bronie..... (oczywiście są wyjątki... Ewoki porowadziły przez chwile AT-ST a Indianie mieli strzelby) bardziej chodziło mi o to, o czym pisałem wyżej, czyli zbyt wielka wiara we własne siły i niedocenienie przeciwnika (walczącego notabene na swoim terenie). Teren (gesta dżungla) też spowodował ze prawdopodobnie dowódca miał niepełny obraz przebiegu sytuacji... Ale masz racje.... dowodzenie troche im nie wyszło (może byli po porannej herbatce)....
a posiłki przecież przyszły!!! ... Han je wezwał

no

nie porownuj eokow do indian. Szturmowcy mieli opancerzenia i blastery a ewoki tylko kamienie.....
Dlatego mowie ze dla mnie bitwa o endor to wielkie nie porozumienie i tyle..........

Jak dla mnie

ewoki = indianie : uciśniona rdzenna ludnośc, noszą skromne ubrania, mają szamanów itp .

Ale powazniej to hmm... rzeczywiście, załatwienie szturmowca dzidą z kamiennym ostrzem czy kamieniami .. to lekka przesada... no chyba że zbroje szturmowców były specjalnie przystosowane do ochrony przed bronią energetyczną... a od uderzenia kamieniem się rozlatywała? .. ale to by było nieźle naciągane ... no dobra ... sama faza pokonania szturmowców przez ewoków jest nieporozumieniem...

No chyba że np. stosowali wibrokamienia i wibrodzidy .... a my tego po prostu nie zauważamy??

tu stane w obronie

ewoksów. Na filmie widać sporo ujęć jak miski sprowadzaja do parteru imperialnych i wgniataja ich w ziemię. A załóżcie sobie na głowę hełm a ja rzucę w was kamulem....na 100% będziecie ogłuszeni albo nieprzytomni...

albo zamroczeni...

...a wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, zeby hełm zdjąć i dobić

a

miales kiedys na glowie prawdziwy chelm zolnierski..... kamieniem nie oguszysz czlowieka.......

miałem

i byłem niezdolny do walki

pamietaj

ze ewoki sa slabsi od ludzi......... rozumiem jak uzywali procy ale nie jak zucali reka........

Tu sie zgodze

z twardym.... nie sądze aby rzucony kamień, czy też strzała z kamiennym grotem mogła powalić szturmowca... Nie mówimy tu o blaszanym kasku nakładanym na głowe ... w takim wypadku zamroczenie jest możliwe... ale coś takiego to było stosowane w średniowieczu. Współcześnie po bezpośrednim trafieniu z małokalibrowej broni w hełm żołnierzowi nic sie praktycznie nie stanie, a zamroczony też nie jest. A że zbroje szturmowców są o wiele lepsze i lepiej chronią żołnieży to jest pewne .....

... tak 2 tonowy kamień może coś szturmowcowi zrobił

wow

zgodziles sie z mna....... chyba zapisze to w pamietniku

PS. Jestes zdrowy czy nie...........

heeh twardy....

po prostu pierwszy raz coś mądrze napisałeś ... więc mogłem się z tym zgodzić ...... a wogóle to chyba już drugi raz jak sobie teraz przypominam

Hehe...

...no niby macie racje, ale w tych helmach byly przeciez elektroniczne wizjery I jak Szturmowcom nic sie nie dzialo, to te wizjery mogły ulegać uszkodzeniu od trafień bezpośrednich, lub pośrednich
PS. Nawet w Behind the Magic, jak się testuje kamienie Ewoków, to szturmowiec, przed Ostatnim głazem ledwo trzyma się na nogach

to wychodzi

na to że I upadło bo Ewoki dobrze miotały kamieniami

trzeba

przyznac Otas ze ostnio sie rozmowy na ciekwae choc czasami kontrowersynje rozmowy sie rozpowszechnily i z tego sie ciesze....

Może rzeczywiście

Fizyk masz racje i te udeżenia powodowały uszkodzenia układów elektronicznych.... hmm... może tak być. Zwłaszcza ostatni kawałek o testowaniu kamieni w BtM mnie przekonał

Hehe..

..ileż to ja razy się bawiłem tymi testami wszystkim Pwenie zmarnowałem parę Legionów szturmowców... no ale zabawa tam jest przednia

Nie ma upadku

Imperium nigdy nie upadnie póki my żyjemy ...(fani IMPERIUM)oczywiście to ja pisałem - fan imperium

Nie fani

ale wojownicy Imperium i zwolennicy Nowego Ładu...

Bo

Imperium niestety miało jedna wade-musiało mieć wielkiego rpzywódce. Palpatine`a, Vadera lub thrawna. Gdy zgineli Imperator wraz z Vaderem, Thrawna nie byłop akurat w okolicy-w Imperium rozpoczela sie wojna domow a(głównie rpzez Isard, która obarczam winą za upadek Imperium....wiekszośc uznała Imperialna Rade Rządząca ale ona musiała się w to wmieszać, sadystka głupia...) A Imperium ciągle zyje i pwostanie jak feniks z popiołów...

...

Niech tylko rozwalimy Vongów (My-znaczy imperium) to Rebelianci będą uciekali gdzie pieprz rośnie!

Cóż...

ktoś tu chyba do ostatnich części NEJ nie doczytał Bo to, że NAS rozwaliliście - echh Ale rozwiązanie sprawy Rebelia-Imperium jest zgoła inne

Fakt...

... ostatnio nie miełem dostępu do NEJ. Pisząc WAS masz na myśli Vongów? Jeszcze jedno, jaki tytuł to opisuje?

Fajny tydzień ! Znamy tytuł, Potwierdzono Kashyyk i dostaliśmy zdjęcia

z Insidera... pięknie !
Jeszcze informacja, że na 100% będzie Clone Wars na DVD.
Tylko czekać na ruchome obrazki teasera E3 - zEMSTA SITHA !!!!

Tja

bo to z upadkiem Imperium ma cholernie wielki związek...

imperium

Wielkie nasze kochane imperium prowadzone przez równie fajnego palpiego i nadzorowane przez super viaderka rozpadło sie przez Luke`a wieśniaka i zdradziecką rebelie

Rommel

Jakbyś zaczął używać znaków przestankowych oraz wielkich liter w swoich postach byłoby bardzo miło. Dodatkowo część z nich nie wnosi wiele do dyskusji, może więcej argumentów, jakieś uzasadnienia?

Imperium upadło bo:

Wielkość Imperium była zależna od wielkości jego twórcy i władcy. Powstało ono z inincjatywy jednego człowieka i tylko dla zaspokojenia jego ambicji. Imperator żywiąc przekonanie iż panować będzie wiecznie, nie stworzył planu awaryjnego (plan , który mógłby zastosować w razie jakiegoś niepowodzenia. Jeżeli więc Imperator uważał, że jest mu pisany żywot wieczny, to po co szkolić ewentualnych zastępców i mówić im co mają czynić w razie jego nagłej i niespodziewanej śmierci.

Tak więc flota była tylko narzędziem, które umiejętnie stosowane mogło zachwać resztki nadzieji na lepsze jutro. Jak historia Star Wars uczy, marnowanie środków i zasobów ludzkich to specjalność niektórych dowódców floty (patrz Admirał Daala). Dopiero niejaki Admirał Pellaeon dokonał dobrych decyzji, które ocaliły resztki Imperium, dając im szansę na przyszłość. Jak widać opłacało się, gdyż Imperium w serii Legacy odrodziło się .

bez palpiego

to z powodu braku palpiego imperium zaczęło upadać

Bez Palpiego?

I bez niego Imperium mogło błyszczeć - za Thrawna jakoś doskonale sobie radziło z Rebelią/Nową Republiką...

ano bez

Thrawn był tylko genialnym dowódcą ale nie równał się z mózgiem imperium mistrzem ciemnej strony Palpim

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.