ale nie uczestniczyłem w żadnym spotkaniu SW, na którym grano by w Star Wars Drinking Game... Zresztą sam nie piję alkoholu i mnie do tego nie ciągnie.
A rozpietość wiekowa na Alderaanie?? Co to było. Sizar - lat 39.. i nie wiem ile miał najmlodszy uczestnik (nie liczę córki Dan Falcona) - ale ani Dawidosowi, ani Yuvenall 20 lat bym nie dał... A Kisiel z Przemasem najmłodsi przecież nie byli.. I co bez piwa wszyscy się bawili.
Powiem tak, jak ktoś patrzył z boku, to mógłby powiedzieć, że wiek fizyczy w ogóle nie gra roli... Wystarczyło popatrzeć na Andarala latającego za piłką
. Wielu nastolatków było bardziej poważnych niż on.
Pamiętam też ostanie Warszawskie Spotkanie na którym byłem.. Przyszedł tam taki chłopaczek - Creed. No i Andaral potem miał wyżuty sumienia, że nawet z nim nie pogadał..
A kwestia piwa.. Cóż to nie spotkania Gungan, że się go nie pije, bo za mało procentowe.. Ja rozumiem, że twardy nie może się bez butelki obejść
[dygresja mode on]
otóż zdarzyło mi się kiedyś spotkać i twardego i Żyta jednego dnia. w tym samym miejscu i w tym samym czasie. Żyto był zmęczony po imprezie... a twardy cóż miał plecak z żarciem i piwem
. Nie będę tego komentował
[dygresja mode off]
Sorry twardy, to przez to, żeś napisał, iż nie jesteś alkoholikiem.. nie mogłem się powstrzymać
.
Wracając do głównego nurtu.. wszystko jest dla ludzi.. pod warunkiem, że umieją z tego korzystać. Trudno sobie wyobrazić, coś lepszego co rozwiązuje język niż odrobina alkoholu.. lody jakoś trzeba przełamać.. Tak jest o wiele łatwiej.. Wiem jak wyglądały śląskie, warszawskie, poznański spotkania. Na śląskich i warszawskich, większość osób coś łyknęła i gadanie się rozpoczyna... Na poznańskich, gdzie było więcej młodszych... najwięcej pija cboot (wykwintne róznokolorowe alkohole.. eh ten cboot - jeden drink był niebieski
) i Anor... a potem najwiecej gadają.. Fakt, we Wrocławiu jak wróci twardy, to nie będzie potrzeby rozwiązywać nikomu języka... <żart>.
Z drugiej strony pamiętam też nieoficjalne wrocławskie spotkania, przy kawce i herbacie... gdzie parę razy... własnie przez to, że nikt nie miał na tyle rozwiązanego języka dochodziliśmy do martwych punkótw..
Więc, co dalej? hmm.. ma ktoś jakieś pomysły??
Moim zdaniem, piwko, acz sam nie piję, pomaga w rozładowaniu nerwoej atmosfery.. Ja rozumiem, że czasem trudno się przełamać. Zwłaszcza, że wielu z nas jest indywidualistami.. chodzacymi własnymi ścieżkami. Pochodzimy z różnych środowisk.. Jedni są bardziej extrawertyczni, inni bardziej introwertyczni.. Powiem tak, nigdy bym nie przypuszczął, że Alderaan może wyjść tak, patrząc, że współorganizowała go osoba tak introwertyczna jak ja. Ja np. jestem introwertykiem... i się do tego przyznaję... Uwielbiam chodzić do kina na seanse, na których nie ma ludzi.. powiedzenie, że nie przepadam za knajpami - jest również naciagnane.. bo jak nie musze to tam nie chodzę.
Dla mnie bardziej niż alkohol - nieprzyjazny jest tytoń, bo mam pewne kłopoty z płucami... wiec tym bardziej. Nie zdarzyło mi się na spotkaniach, by ktoś obcy, bo zazwyczaj był to obcy, nie potrafił tego uszanować. Nawet Andaral próbował dmuchać gdzieś indziej..
A co jest w spotkaniach SW fajnego? To, że łączy ludzi pasja.. nie praca, nie szkoła, nie nic... że tak powiem z przymusu.. Pasja. Ludzie są w różnym wieku, z różnych środowisk. Wiek nie jest tu żadną przeszkodą.. wręcz przeciwnie... przez to, że jesteśmy na prawdę z różnych środowisk.. tego tak się nie odczuwa.. Nie wiem, chyba, że to nie "trendi" pokazywać się publicznie np. z osobą w moim wieku...
I na koniec jeszcze jedno ... Pawełku z tym alkoholem to trafiłeś w tarczę, i to w dziesiątkę. Tyle, że tarcza ta stała kilometr od Twojej. CO jak co.. ale to spotkanie w Kotulinie - ma mocno zakrojony plan działania.. nie wiem, gdzie tu jest miejsce na ostre picie
. Zresztą przy całym takim planie.. każdy kto chce się pobawić, będzie raczej rezygnował z picia z własnej nie przymuszonej woli. Po to by dłużej wytrzymać itp. Myśle, że kaw się wiecej wypije niż procentów.
To raz. A dwa.. To zacytuje tu fragment rozmowy z Dan Falconem. To Apropos picia. Jeszcze przed Alderaanem rozmawialiśmy o poprzednich Śląskich na których był Darek i oglądalismy zdjecia.. I właśnie on komentował, że nie wie, czemu robią tak dużo zdjeć alkoholu... skoro tak mało piją... pozostawię to bez komentarza.. jako najlepszą odpowiedź dla Pawła i nie tylko.
Pozatym jest jeszcze coś. To nie są płatne spotkania. Przychodzisz.. Nie pasuje Ci wychodzisz.. Zobacz, zanim się zaczniesz oburzać.. zdjęcia odbarwiają rzeczywistość.. jak się ją poznaje z nich.. Zdjęcia mają wpomagać nasze wspomnienia nic więcej. No i w pewien sposób reklamować fandom.. a że na topie jest picie itp.. tak to jest pokazane.. Przyjdź i zobacz, bo dla mnie te zdjęcia i alkohol to .. typowe odbarwienie świata przez reklamę.