TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Ogólnie o Star Wars

Przyśpieszony rozwój u klonów

Jedi Matizz 2004-05-24 17:00:00

Jedi Matizz

avek

Rejestracja: 2003-10-06

Ostatnia wizyta: 2018-05-14

Skąd: Pszczyna

Jak powiedział Lama Su w Ataku Klonów - klony szybciej rosna ...
Być może - Przydatne na początku bo klony szybciej będą gotowe i w wieku 8 lat chyba mogą już walczyć ... Ale jak już będzie miał z 25 lat to dlaniego to jest 50 i raczej nie będzie walczył tak skutecznie wieć są skutki uboczne tego procesu co o tym myślicie

LINK
  • ingerencja interaktywna.

    Calsann 2004-05-24 17:08:00

    Calsann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2017-12-24

    Skąd: Nidzica

    Są dwie teorie Jedna, że klon rozwija sie dwa razy szybciej, a druga, że gdy osiąga dojrzałość fizyczną ingeruje sie w jego struktury genetyczne, opóźniając rozwój (czyli przywracając do normy).

    sprawa krótka

    co o tym sądze? w ogule klony niepotrzebne, bezrobocie jest... zamiast brać klona, brać normalnego warchoła stojącego pod kantyną z piwkiem <zart>

    LINK
    • Możliwe

      Strid 2004-05-24 17:20:00

      Strid

      avek

      Rejestracja: 2003-06-28

      Ostatnia wizyta: 2022-07-05

      Skąd: Poznań

      że masz racje Lama Su powiedział chyba ze klony "dojżewają" szybciej więc moze potem już starzeją się normalnie. Ale to nie zmienia faktu ze po jakimś czasie klony stały się już zbyt stare i pojawiło sie coraz więcej żołnierzy z naboru.

      LINK
      • w takim razie...

        Calsann 2004-05-24 17:24:00

        Calsann

        avek

        Rejestracja: 2003-01-06

        Ostatnia wizyta: 2017-12-24

        Skąd: Nidzica

        W takim razie CO zrobić z "zużytymi" klonami? starymi/niesprawnymifizycznie itp??? Co sie z nimi robi? dezintegruje? a może przerabia na Bantha Poodoo? :/

        LINK
        • albo

          Ganner 2004-05-24 17:32:00

          Ganner

          avek

          Rejestracja: 2003-03-04

          Ostatnia wizyta: 2009-09-28

          Skąd: Zabrze

          podczas bitew, albo same umierały ze starości, którą dziedziczyły po swoim "rodzicu"

          LINK
        • Cytat

          Strid 2004-05-24 17:39:00

          Strid

          avek

          Rejestracja: 2003-06-28

          Ostatnia wizyta: 2022-07-05

          Skąd: Poznań

          z książki Atak Klonów:
          "...Okrucieństwo tego co działo się w miastach na wodnej planecie głęboko poruszyło Obi-Wana. >>Jednostki<<. >>Produkt Końcowy<<."
          Na Kamino i pewnie na większości światów również klonów nie traktowano jak ludzi, istoty myślace dla nich to było tylko i wyłacznie mięso armatnie, "jednostki", "produkty" więc wątpie czy ktoś się zbytnio przejmował śmiercią jakiegoś klona.

          LINK
  • jeśli

    Ganner 2004-05-24 17:31:00

    Ganner

    avek

    Rejestracja: 2003-03-04

    Ostatnia wizyta: 2009-09-28

    Skąd: Zabrze

    to przełożyć na dzisiejsze sytuacje to wyglądałoby to tak, że klony szybciej osiągały dojrzałość, ale dziedziczyły wszystkie niedoskonałości swego dawcy w tym wiek.
    Czyli można powiedzieć, że już powstając miały x lat, ale młode ciało, więc skuteczność walki byłaby taka sama.

    LINK
  • Zawsze mnie zastanawiało czy na Deth Star I

    Tomeq83 2004-05-24 19:37:00

    Tomeq83

    avek

    Rejestracja: 2003-11-16

    Ostatnia wizyta: 2017-01-11

    Skąd: Wilkowice

    były same klony czy raczej jednostki z naboru, a może wszyscy razem?

    Za faktem że napewno mogły być tam klony przemawia fakt że jeden ze szturmowców wali we framugę głową, ponieważ odziedziczył to po Jango Fecie [pamiętacie jak uderza głową w ATOC wsiadając do Slavea na Kamino..]

    Natomiast za faktem że na DS bili także szturmowcy z naboru przemawia że nie wszyscy byli równego wzrostu-gdyby to były klony każdy by był taki sam.

    A jak wy sądzicie?

    LINK
  • Nie ma odwrotu

    Sebastiannie 2004-05-25 01:26:00

    Sebastiannie

    avek

    Rejestracja: 2002-12-28

    Ostatnia wizyta: 2008-09-20

    Skąd: Pabianice

    Nie wydaje mi się żeby można było zatrzymać proces starzenia się klona po jego narodzeniu. Po prostu kogoś zmodyfikowano genetycznie i już nie ma odwrotu od tego. Zresztą taki szturmowiec-klon wcale tak szybko nie stawałby się bezużyteczny - miałby ponad 10 lat normalnej służby, czyli spokojnie przyżyłby większość wojen... No a gdyby się zestarzał no to cóż, wszyscy ludzie się starzeją i wtedy trzeba ich zastąpić.

    LINK
  • jesli

    twardy 2004-05-25 04:53:00

    twardy

    avek

    Rejestracja: 2002-07-16

    Ostatnia wizyta: 2012-02-07

    Skąd: Wrocław

    sie popatrzy ze to bylo mieso armatnie, to nie daje zbyt duzych szans na przezycie dluzszego zycia wiekszej ilosc klonow, a tych co przezyli albo umarli ze starosci albo........ zabito....

    LINK
  • Troszkę z innej beczki

    Kasis 2007-10-23 09:41:00

    Kasis

    avek

    Rejestracja: 2005-09-08

    Ostatnia wizyta: 2022-07-04

    Skąd: Rzeszów

    choć dotyczy to rozwoju klonów. Dziś rano gdzieś pomiędzy snem a jawą pojawiło się nie wiadomo skąd pytanie w mojej głowie:
    czy "małe" klony się bawiły?

    Gdy widzimy je w Ataku Klonów siedzą przy komputerach i się uczą. A co robiły pod koniec dnia, gdy już zakończono wtłaczanie wiedzy, rozkazów do ich głów? Gdy już były po treningach, ćwiczeniach i zjadły posiłek? Od razu szły spać? A może trochę się bawiły np. w wojnę?
    W końcu wiadomo, że zabawa jest formą nauki, wpływa na rozwój dziecka. Czy klonom i to odebrano?

    LINK
    • ,,,

      Nen Yim 2007-11-02 18:31:00

      Nen Yim

      avek

      Rejestracja: 2006-07-31

      Ostatnia wizyta: 2022-06-16

      Skąd: Rzeszów

      Wiedziałam, że gdzieś o tym czytałam, ale dopiero po powrocie do domu i dorwaniu się do moich książek mogę przytoczyć odpowiedni cytat ze „Spisku na Cestusie”, :
      „(...)zabawiał się uczeniem ich prostych sztuczek, które sam poznał w „dzieciństwie” – żonglerka nożem, ucieczka z więzów, zakradanie się i dziesiątki innych zabaw, które poznał tak, jak normalne dzieci poznają wyliczanki i skakanie przez skakankę”
      A więc bawiły się, w taki czy inny sposób. U „normalnych” dzieci zabawa też ma służyć nauce, ale u klonów było to bardziej wyraźne i celowe, pod pozorem zabawy przekazywano im umiejętności konieczne w walce.
      W którejś książce było też coś wspomniane na temat piosenek i wyliczanek edukacyjnych.

      LINK
  • Znowu ja :P

    Hego Damask 2007-10-23 09:48:00

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2022-07-05

    Skąd: Wrocław

    ale co zrobić, jak w pracy na razie nudno
    Cóż, wydaje mi się, że się bawiły - np. w komiksie "Jango Fett" mały Boba się bawi jakimiś statkami czy czymś tam (na razie nie mam jak tego sprawdzić ze względów podanych wyżej )
    Nie no, myślę, że jakieś tam zabawy miały

    LINK
    • Kojarzę

      Kasis 2007-10-23 09:51:00

      Kasis

      avek

      Rejestracja: 2005-09-08

      Ostatnia wizyta: 2022-07-04

      Skąd: Rzeszów

      tę scenę, ale to był Boba, a on to osobny przypadek.
      Mi chodzi o te pozostałe klony, które stworzyły armię.

      LINK
      • ...

        Heavy Metal SITH 2007-10-23 13:46:00

        Heavy Metal SITH

        avek

        Rejestracja: 2005-10-14

        Ostatnia wizyta: 2016-09-08

        Skąd: Poznań

        hm... może młodzi ARC Trooperzy się bawili? Skoro byli "nieudani", to możliwe że to robili...

        LINK
        • ...

          X-Yuri 2007-10-24 03:36:00

          X-Yuri

          avek

          Rejestracja: 2004-12-22

          Ostatnia wizyta: 2022-07-05

          Skąd:

          Tiaa, w chowanego ze Skirata... Albo w strzelanie do kam... do celu
          Co do tematu... coz, zabawa rozwija, i to jest fakt, ale raczej nie... nie robi z chlopcow zolnierzy A na tym zalezalo tym szaroskurym potworom... Wiec IMO zwykle, szeregowe klony mogly zapomniec o jakiejkolwiek formie zabawy, tylko szkolenie-odpoczynek. No ale znajac Skirate to zapewne zapewnial on swoim chlopcom jakies formy rozrywki... W miare mozliwosci oczywiscie

          LINK
          • Tylko szkolenie?

            Komandor Eire 2007-10-24 17:22:00

            Komandor Eire

            avek

            Rejestracja: 2005-08-08

            Ostatnia wizyta: 2013-05-05

            Skąd: Ze wsi

            W cyklu Med Star wspomniane jest, ze dla rozrywki dorosłych klonów (i presonelu bazy) urządzono w jednostce koncert. Więc chyba trzeba było im znajdować jakis sposób na spędzanie wolnego czasu.

            LINK
            • ...

              X-Yuri 2007-10-24 17:27:00

              X-Yuri

              avek

              Rejestracja: 2004-12-22

              Ostatnia wizyta: 2022-07-05

              Skąd:

              Taa, ale dorosle klony, to nie dzieciaki, sa i tak juz wyszkolone doskonale, a jakos czas pomiedzy 1 bitwa a 2 spedzic musza... a dzieci ? cuz, szkoda czasu na zabawe, skoro moga w tym damym czasie nauczyc sie slabych punktow w anatomi... Bothan np A co do koncertu... taa, napewno szef grajacego zespolu byl kumplem kogos wysoko postawionego w wojsku, i sie dogadali, coby mogl zarobic troche... Watpliwe zeby dowodztwo samo z siebie i bezinteresownie sie zajmowalo takimi szczegolami jak rozrywka klonow -.-
              IMO

              <Ps. ladny avatarek... No i milo cie widziec na bastionie >

              LINK
              • ...

                Raith 2007-10-24 17:56:00

                Raith

                avek

                Rejestracja: 2007-06-29

                Ostatnia wizyta: 2010-07-03

                Skąd:

                W Potrójnym Zerze jest mowa, że klony nie wiedziałyby nawet co robić, gdyby już odzyskały `wolność`. Więc chyba nie znali żadnej definicji rozrywki, poza oczywiście efektem wybuchu...

                LINK
              • Rozrywki w wojsku

                Komandor Eire 2007-10-24 18:03:00

                Komandor Eire

                avek

                Rejestracja: 2005-08-08

                Ostatnia wizyta: 2013-05-05

                Skąd: Ze wsi

                W ziemskich warunkach wojsko jak najbardziej dba o strawę duchową dla żołnierzy. Raz- dobrze dobrany repertuar podnosi morale (choć w tym wypadku jets to argument w zasadzie bez znacenia), dwa- coby nie musieli szukać rozrywek(!myśleć!) samodzielnie, trzy- aby dać im (i społeczeństwu) poczucie, że się o nich dba.
                A właśnie, społeczeństwo a kwestia klonów- czy w SW ktoś, poza osobami bezpośrednio z klonami się stykającymi przejmował się ich losem? Wprawdzie Wojny Klonów nie objęły zasięgniem całej galaktyki i wielu z miszkańców neutralnych planet konflikt raczej nie obchodził, ale chyba powszechnie wiedziano o nowych żołnierzach Rebubliki?

                Ps. Mnie też miło powrócić. A avatarek mam z "Uteny"

                LINK
              • Oj Yuri

                Horus 2007-10-24 21:38:00

                Horus

                avek

                Rejestracja: 2006-04-15

                Ostatnia wizyta: 2021-04-25

                Skąd: Zabrze

                Yuri, a widziałeś kiedyś dzieci "bez dzieciństwa" może nie całego, ale dzieci skrzywdzone, przez dorosłych, którzy np. bili je, albo zamykali, gdzieś w ciemnych pomieszczeniach, czy coś podobnego. Takie dzieciaki mają potem duży problem z życiem w społeczeństwie. Znasz może X-men Evolution (nie wiem jak w innych seriach) tam klon Logana, która od samego początku była szkolona do walki i mordu nie umie się przystosować, wielu rzeczy i wpada w szał praktycznie bez powodu (np. bo ona ma zły humor, a ktoś na odwrót) , a raczej ciężko zapanować , a co dopiero wydawać rozkazy istotom , które nie potrafią nie zabijać , wyobrażasz sobie sytuację, Kit Fisto wydaje żołnierzowi rozkaz , a jemu nie do końca się on , podoba klon strzela Fisto odbija pocisk , klon ginie i tak dalej , aż w końcu rozkaz 66 pojawiłby się o rok , albo dwa za wcześnie.
                Tak na marginesie to myślę , że dzieci-klony bawiły się holocronami , na których , trzeba ustawiać w pary np. karabinek f-11 i bateria do tejże broni

                LINK
                • ...

                  Heavy Metal SITH 2007-10-24 21:41:00

                  Heavy Metal SITH

                  avek

                  Rejestracja: 2005-10-14

                  Ostatnia wizyta: 2016-09-08

                  Skąd: Poznań

                  Tyle że klony nie zyją z innymi ludźmi. Na codzień spotykają tylko... hm... własne twarze, swoje klony, które są prawie identyczne.

                  LINK
                  • ale

                    Horus 2007-10-24 21:42:00

                    Horus

                    avek

                    Rejestracja: 2006-04-15

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-25

                    Skąd: Zabrze

                    co to ma właściwie do rzeczy ?

                    LINK
                  • ....

                    Heavy Metal SITH 2007-10-24 21:42:00

                    Heavy Metal SITH

                    avek

                    Rejestracja: 2005-10-14

                    Ostatnia wizyta: 2016-09-08

                    Skąd: Poznań

                    Sorry... nie swoje klony Chodziło po prostu o... o klony, no

                    LINK
                  • <--->

                    Ray Solar 2007-10-24 21:46:00

                    Ray Solar

                    avek

                    Rejestracja: 2006-10-20

                    Ostatnia wizyta: 2022-06-29

                    Skąd: Sopot

                    to że klony nie miały normalnego dzieciństwa... one były specjalnie modyfikowane

                    LINK
                  • 666

                    Horus 2007-10-25 08:09:00

                    Horus

                    avek

                    Rejestracja: 2006-04-15

                    Ostatnia wizyta: 2021-04-25

                    Skąd: Zabrze

                    I właśnie w tym , rzecz , że jeżeli po wychowywaniu się między "swoimi" , a kaminonianami , trafiali między ludzi kompletnie by ich nie rozumiały , bo Kaminonianie jako rasa profesjonalnych klonerów uznawała zawsze te same zdanie i ten sam model wychowania do wszystkich , co powodowao , że klony znały tylko jeden charakter żądzący i jeden charakter współżądzony , czyli trawiając między innych żołnierzy Rebeliantów planet Konfederacji i pod innych dowódców , mogły dostawać szału , czy innych opisnych , przezemnie odmieństw

                    LINK
                  • ...

                    X-Yuri 2007-10-25 14:01:00

                    X-Yuri

                    avek

                    Rejestracja: 2004-12-22

                    Ostatnia wizyta: 2022-07-05

                    Skąd:

                    Jaki jeden charakter ? Bullshit, Te klonery tylko ich klonowaly i dbaly od strony technicznej, za wyszkolenie odpowiadali inni.. <przynajmniej jesli chodzi o RC > A nawet jesli przecietny klon nie stykal sie przez cale kaminoanskie zycie z zadnym innej rasy przedstawicielem, to byl w tym szkolony, poznawal typowe zachowania roznych ras itd..
                    A co do szalenstw... coz... Spytajmy Zahna, o co chodzilo z tym klonim szalenstwem podczas wojen klonskich

                    LINK
                • ...

                  X-Yuri 2007-10-24 21:47:00

                  X-Yuri

                  avek

                  Rejestracja: 2004-12-22

                  Ostatnia wizyta: 2022-07-05

                  Skąd:

                  -[cytat]która od samego początku była szkolona do walki i mordu [i/]
                  WQ przypadku klonow nalezy dodac "oraz do wiernosci republice, i swoim przelozonym"
                  Takie dzieciaki mają potem duży problem z życiem w społeczeństwie.
                  Dla klonow nie bylo przewidziane zycie w spoleczenstwie
                  wydawać rozkazy istotom , które nie potrafią nie zabijać ,
                  Z tym klony tez nie mialy raczej problemu, one byly poszluszne... Trza bylo zabic, zabijaly, trza bylo oszczedzic, oszczedzali...


                  Znasz może X-men
                  Znam 2 X-menow... siebie i X-tle... Two there should be; no more, no less

                  LINK
                • Horusie mój drogi

                  Kasis 2007-10-25 16:23:00

                  Kasis

                  avek

                  Rejestracja: 2005-09-08

                  Ostatnia wizyta: 2022-07-04

                  Skąd: Rzeszów

                  proszę Cię, przestań dawać spację przed przecinkami i innymi znakami interpunkcyjnymi.

                  A co do tematu. Masz chyba rację. Wydaje mi się, że jakieś minimum rozrywki, wytchnienia musieli im dawać. Może były to głównie jakieś gry ruchowe obok zwykłych ćwiczeń. Może rozgrywali jakieś mecze?

                  LINK
  • hej

    Horus 2007-10-25 08:11:00

    Horus

    avek

    Rejestracja: 2006-04-15

    Ostatnia wizyta: 2021-04-25

    Skąd: Zabrze

    Ale kto powiedział , że między klonami były dzieci ! Może chodowano je jak najdłużej , czyli powiedzmy sześć lat w kapsule i paszet trenować ?

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..