TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Książki

Drew Karpyshyn - klęska czy sukces serii o Starej Republice?

Kyp Durron 2004-09-05 14:30:00

Kyp Durron

avek

Rejestracja: 2004-04-22

Ostatnia wizyta: 2005-12-25

Skąd:

Według informacji które fanom podała Sue Rostoni i innym przeciekom wiadomo na 100% że pierwszą w historii powieść dziejącą się w czasach
starożytnej Republiki napisze niejaki Drew Karpyshyn. Sue od sukcesu jego książki uzależniła dalsze publikacje z tej właśnie ery. Myślę że chyba Sue ma mocno w d... ten właśnie okres skoro jej ukochane NEJ i postNEJ piszą najlepsi z najlepszych amerykańskiej sci-fi a tutaj daje gościa który dotąd okazał się średniakiem. Gdybym miał oceniać Drewa tylko na podstawie Tronu Bhaala to bym się chwycił za głowe i stwierdził że nie ma nadziei dla mojego ulubionego okresu SW. Czytałem jednak także inną pozycję Karpyshyna - Temple Hill i muszę przyznać że dorównuje ona najlepszym książkom Salvatore...pytanie tylko czy Karpyshyn zdoła dostroić się pod Star Wars i to tak odległe- na tym polu poniosła przecież klęskę tak świetna pisarka jak Elaine Cunningham. I rodzi się następne pytanie: jak powieści z serii Old Republic będą się miały do brawurowych komiksów Tales of the Jedi które ukształtowały nasz obraz tamtych czasów? Bo takie Redemption to spokojnie na głowę bije większość powieści starwarsowych więc ciekawe czy mało wyrobieni autorzy będą w stanie dórównać już nie poziomowi powieści NEJowych ale poziomowi zaprezentowanemu w Redemption? Co myślicie o tej całej sytuacji?

LINK
  • ja sam nie wiem

    Freed 2004-09-05 14:38:00

    Freed

    avek

    Rejestracja: 2003-04-06

    Ostatnia wizyta: 2019-12-09

    Skąd: Warszawa

    Nie czytałem żadnej powieści Karpyshyna, więc nie bardzo mogę się o nim wypowiedzieć... ale uczestniczył przecież w tworzeniu scenariusza do KOTORa, który okazał się wielkim hitem, więc powieść osadzona w tych samych czasach czasach może mu wyjść całkiem nieźle.
    Za 2 może 3 lata sami się z resztą przekonamy
    Ja jestem jak na razie ZA

    LINK
    • Tylko że

      Kyp Durron 2004-09-05 14:44:00

      Kyp Durron

      avek

      Rejestracja: 2004-04-22

      Ostatnia wizyta: 2005-12-25

      Skąd:

      sam KOTOR akurat bardzo źle oddaje realia Old Republic. Najlepiej widać to w podejściu do Jedi - w tym okresie normalnie mieli żony i dzieci a tu Bastila wzbrania się przed romansem. Rada Jedi też wtedy nie
      istniała - każdy mistrz był niezależny a decyzje podejmował wiec (taki jak na Denebie). W KOTOR jedi są jakby przeniesieni w czasie z czasów prequeli bo starożytni jedi to to na pewno nie są. Twórcy KOTOR w życiu nie czytali żadnego sourcebooka do Ancient Era tylko obejrzeli TPM i wydawało im się że 4000 lat temu było tak samo. Niedbalstwo w tym aspekcie z Bioware wylazło. Podobnie jest z niezliczonymi zapożyczeniami z Neverwinter Nights których wymienienie zajęłoby całą
      stronę...

      LINK
      • tak...

        Freed 2004-09-05 14:51:00

        Freed

        avek

        Rejestracja: 2003-04-06

        Ostatnia wizyta: 2019-12-09

        Skąd: Warszawa

        o samym osadzeniu czasowym KOTORa masz dużo racji, dla mnie KOTOR wygląda jakby dział się na może 500 lat przez BY, ale napewno nie 4000, bo z tego co wiem z samych komiksów to te czasy wyglądały zupełnie inaczej.
        No, ale z drugiej strony Del Rey to nie Bioware i na pewno bardziej przypilnuje ewentualnej zgodności z resztą EU

        LINK
      • Już przy okazji...

        Ricky Skywalker 2004-09-05 17:20:00

        Ricky Skywalker

        avek

        Rejestracja: 2002-07-12

        Ostatnia wizyta: 2022-03-22

        Skąd: Bydgoszcz

        skądinąd niezłych JO i JA dało się zauważyć, że obecnie twórcy gier w realiach SW mają EU niemal całkowicie w d***e, więc niezgodnością KOTORa z Tales of the Jedi nie ma co sie przejmować. Co zaś się tyczy Karpyshyna i jego powieści - spójrzmy na sytuację Michaela Stackpole`a: w SW jest uznawany za jednego z lepszych autorów, poza nim zaś nie osiągnął właściwie niczego. Może z Karpyshynem będzie odwrotnie - po słabych, napisanych dotąd książkach, w SW wzniesie się na wyżyny swych możliwości i stworzy coś, co stanie się bestsellerem??

        LINK
  • Z autorami...

    Misiek 2004-09-05 14:52:00

    Misiek

    avek

    Rejestracja: 2003-01-12

    Ostatnia wizyta: 2022-05-16

    Skąd: Wrocław

    ...to bywa różnie; Cunningham się nie sprawdziła, ale Salvatore`a na przykład większość fanów wynosi pod niebiosa, Stackpole też radzi sobie o niebo lepiej w SW, niż gdziekolwiek indziej. Dlatego Drew może również nas zaskoczyć (a na pewno prędzej on, niż Ethan, który spaprał całą serię książkową opartą na BG, nota bene uratowaną trochę przez Drewa).
    Natomiast co do komiksów... to tutaj jest pewien problem. Drew może sobie pomyśleć, że skoro rzucono go w tak odległy od filmów okres, to ma wolną rękę, a w ten sposób może zarówno stworzyć cudo, jak i wszystko zepsuć. Jeśli natomiast weźmie się do roboty na poważnie, to zapewne będzie czerpał inspiracje albo właśnie z TotJ, albo, co bardziej prawdopodobne, z KotORa. A różnice są tutaj ogromne i Drew musiałby się naprawdę postarać, żeby uwiarygodnić swoją powieść w obu środowiskach. Boję się, że oleje sobie jedno z nich przez co EU znowu się rozlezie...
    A poza tym to głupota uzależniać całą serię od jednego autora.

    LINK
  • Oj...

    Shedao Shai 2004-09-05 15:30:00

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2022-06-30

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    ...ten miły pan może ukazać czasy starożytne calkiem nieźle, owszem, ale wzorując się na KotORze, a nie na TotJ... a dla większości fanów (w tym i dla mnie) będzie to zły wybór... Chociaż z drugiej strony, gdyby użył trochę tego stylu fabuły, użytego w KotORze, to moze coś by z tego wyszło... ale obecie jest chyba i tak najlepszą osobą na to stanowisko - NEJowcy prawie na pewno nie zlapaliby nagle klimatu sprzed 4000 lat, Kevin Anderson wymyśliłby kolejnego Obsrywacza Galaktyki, niszczącego uklady gwiezdne jednym skokiem energii, a Hambly by napisała ośmiuset stronicową epopeję o dzikim tubylcu z Tatooine (koniecznie!), ktory mial kłopoty z wszami w swoim futrze....

    LINK
    • Niekoniecznie...

      Kyp Durron 2004-09-05 16:28:00

      Kyp Durron

      avek

      Rejestracja: 2004-04-22

      Ostatnia wizyta: 2005-12-25

      Skąd:

      W przeciwienstwie do Zahna Kevin ciągle ewoluuje i rozwija się. W najnowszej Sadze Siedmiu Słońc prawie nie powtarza błędów z poprzednich powieści. KJA byłby najlepszym wyborem ale niestety to niemożliwe. Z kolei NEJowcy wcześniej pisali fantasy więc skoro załapali idee NEJ to tym bardziej załapaliby idee ancient galaxy... ale poczekamy ja tam się cieszę że to nie Athans dostał w swe łapy ten debiut. Miejmy nadzieje że KJA z czasem też włączy się w ten projekt bo on w końcu jest ojcem tego całego settingu - od złotego wieku sithów i Marki Ragnosa do Dartha Bane i Ruusan.

      LINK
      • hehe

        Shedao Shai 2004-09-05 16:48:00

        Shedao Shai

        avek

        Rejestracja: 2003-02-18

        Ostatnia wizyta: 2022-06-30

        Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

        a wyobrażasz sobie, co by się stalo, gdyby Zahn dostal to w swoje łapki? Pra pra dziadek genialnego Thrawna ściga pra pra dziadka wszechwiedzącego Karrde`a, ale przeszkadza mu w tym pra pra babka wszechmocnej Mary Jade, i mamy kolejną pożywkę dla mas w stylu trylogii Thrawna

        LINK
      • Mała dygresja:

        Misiek 2004-09-06 19:05:00

        Misiek

        avek

        Rejestracja: 2003-01-12

        Ostatnia wizyta: 2022-05-16

        Skąd: Wrocław

        Sytuacja Dartha Bane i Ruusan jest w tym momencie w EU mocno niepewna. Z jednej strony mamy "Bane of the Sith" Andersona, z drugiej komiksy "Jedi vs. Sith", skądinąd niezłe, aczkolwiek w świetle KOTORa wyglądajace nieco dziwnie. Najgorsze jest to, iż obie pozycje przedstawiają to samo wydarzenie w zupełnie inny sposób, czyli mamy do czynienia z taką samą sytuacją, jak przy ślubie Hana i Leii.
        Albo Jvs.S, albo "Bane of the Sith" musi odpaść z kanonu. Pytanie tylko, które? Z tego, co słyszałem od Lorda, BotS to prawdziwa perełka, poza tym względnie zgodna z KOTORem, więc pewnie to będzie to. Ale jak nie... to zostajemy z Jvs.S, harpiami, średniowiecznymi Sithami i statkiem Farvalli. Nie wszystkim może się to podobać, i na przykład ja, jakkolwiek podobał mi się Jvs.S, wolałbym opcję Andersona.

        LINK
        • Jedi vs Sith

          Kyp Durron 2004-09-07 21:59:00

          Kyp Durron

          avek

          Rejestracja: 2004-04-22

          Ostatnia wizyta: 2005-12-25

          Skąd:

          To kompletne gówno autorem jest niewydarzony chorwat Darko Macan
          (ten od strasznego Vader`s Quest)

          LINK
          • Tutaj...

            Misiek 2004-09-07 23:06:00

            Misiek

            avek

            Rejestracja: 2003-01-12

            Ostatnia wizyta: 2022-05-16

            Skąd: Wrocław

            ...chyba rozmijamy się nieco w gustach. Mi na przykład Vader`s Quest sie podobał, był ładnie skomponowany, chociaż rzeczywiście końcówka mogłaby być lepsza.
            A Jedi vs. Sith... jak już wspomniałem, podobało mi się, chociaż nie będę płakał, jak odpadnie z kanonu na rzecz "Bane of the Sith"...

            LINK
  • Nie

    Valorum 2004-09-05 17:04:00

    Valorum

    avek

    Rejestracja: 2002-03-17

    Ostatnia wizyta: 2022-06-26

    Skąd: Łódź

    pozostaje nic innego tylko kupować, żeby Rostoni miała ból głowy.

    LINK
    • w pewnym sensie masz rację

      Lord Sidious 2004-09-07 21:04:00

      Lord Sidious

      avek

      Rejestracja: 2001-09-05

      Ostatnia wizyta: 2022-06-30

      Skąd: Wrocław

      generalnie jest tak, że na całym świecie na Salvatore`a psy wieszają, że cieńki itp. a jego książki nawet w Polsce sprzedają się jak świeże bułeczki (25 tys egz. rocznie w polsce to nie lada wyczyn). przez to wielu autorów go naśladuje itp.

      a wracając do meritum sprawy. najbardziej dziwi mnie jeden fakt. Że do powieści, które są trochę inne, zazwyczaj bierze się niesprawdzonych autorów, albo autorów którzy na pewno nie osiągną sukcesu komercyjnego. w rezultacie okazuje się, że sprzedaje się Zahn i nej.
      Najlepszym przykładem są clone Wars i stover. Mimo, że facet napisał świetną książkę, nie trzeba było być geniuszem, by przewidzieć, że się ona nie sprzeda tak dobrze jak inne. i nie była to kwestia mace`a windu, a raczej Stovera i tego, że jego książki sięgają do innego rodzaju odbiorców. niestety z Starą Republiką widzę, że robi się to samo. Obawiam się, że drew dobrze by się spisał robiąc nowelizację kotora, a nie wciągając starożytną republikę do gry.
      liczę, że Elizabeth Hand pokaże kły, bo seria młodzieżowa o boba fettcie wyraźnie ją ograniczała.

      LINK
  • Powieść Drew Karpyshyna w czasach starej Republiki - 2006

    Lord Sidious 2004-11-14 15:50:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2022-06-30

    Skąd: Wrocław

    Powiem tak, coraz bardziej obawiam się tej powieści, mimo, że po Wojnach Klonów to na nią będe najbardziej czekał. Kocham Starą Republikę, uwielbiam KOTORa. Przed Karpyshynem stoi nieliche zadanie do zrobienia. Po przeczytaniu "Tronu Bhaala" nie jestem przekonany czy on temu podoła, czy ma wystarczające zdolności. Gdyby napisał drugą książkę, to może jeszcze, ale pierwszą? Pierwsza musi być wspaniała, pisarz musi mieć wizję uniwersum Gwiezdnych Wojen 4 millennia przed filmami. Kevin J. Anderson miał taką wizję. A KOTOR? Był wspaniały, to niesamowita przygoda, jedna z najlepszych gier LucasArtsu (obok Małpich wysp). Ale gdzieś zagubił klimat antycznych czasów SW. Jeśli Drew Karpyshyn umieści swą powieść tuż po KOTORze lub w okolicach, możemy mieć problem. Technologia KOTORa wydaje się być bliższa tej znanej z filmów, a jednoczesnie bardziej zaawansowanej niż w antycznych komiksach, zwłaszcza "Jedi vs Sith". Obawiam się czy Karpyshynowi uda się znaleźć odpowiedni balans, pomiędzy KOTORem a Opowieściami Jedi.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..