TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Świat Filmu

Sky Kapitan i Świat Jutra

Lord Sidious 2004-12-05 15:54:00

Lord Sidious

avek

Rejestracja: 2001-09-05

Ostatnia wizyta: 2022-06-27

Skąd: Wrocław

Mam mieszane odczucia wzgledem tego filmu. Z jednej strony, już jest on historyczny, pierwszy film zrobiony w całości na Niebieskim Ekranie. Laurence Olivier, choć nie ma go w filmie zbyt wiele, w praktyce pojawia się tylko w kilku scenach, nie wygląda jak "dodany" komputerowo na siłę. A właśnie tak było. Efekty - bardzo dobre, miejscami widać, że coś jest komputerowe, ale w większości przypadków zamazło się to z rzeczywistością.
No i fabuła... z jednej strony stylizowane to jest na filmy gangsterskie z lat 40. a z drugiej kino klasy "B" z lat 60. Jest dużo nawiązań do filmów SF, choćby do robota Gorta z "Dnia w którym stanęła ziemia". Ale także znalazłoby sie co najmniej kilka wstawek do SW, z 1138 i platformą 327 na czele .Sama fabuła jednak jest wybitnie postmodernistyczna. Poziom idiotyzmów na poziomie Hellboya (skrót Hellboya - hitlerowcy tworzą demona, który zostaje przejety przez amerykanów i wykorzystany do walki z Rasputinem). Jeśli ktoś takie głupoty lubi, to na filmie "Sky Kapitan" poczuje się jak w domu.
Dodatkowym plusem jest to, że przed filmem leci "Sztuka latania" Bagińskiego.

LINK
  • grrrrrr

    Gilraen 2004-12-05 16:41:00

    Gilraen

    avek

    Rejestracja: 2003-05-15

    Ostatnia wizyta: 2014-06-04

    Skąd: Warszawa

    no ja właśnie nie wiem co mam zrobić......mam straszliwą chęć zobaczenia "Sztuki..." bo kocham ją miłością czystą odkąd trafiłam na ofcijalną stronę ( www.fallen-art.com ) i obiecałam sobie, że tym razem zobaczę film Bagińskiego na dużym ekranie....ale.....no właśnie-wszyscy tak psy wieszją na Sky Kapitanie że nie wiem czy mam aż tyle czasu i kasy żeby stracić jedno i drugie na kiepski film.....pomocy! Lordzie przekonaj mnie że warto!

    LINK
    • WARTO!

      Kaczor 2004-12-05 17:44:00

      Kaczor

      avek

      Rejestracja: 2003-06-25

      Ostatnia wizyta: 2015-11-27

      Skąd: Ciechanów

      Wybierz się w środku tygodnia, kiedy są tańsze bilety. Sky kapitan jest ciekawy przez pierwsze 20 min a potem kikszka, kaszanka i zgrzytanie zębów.

      LINK
    • wiesz

      Lord Sidious 2004-12-12 10:38:00

      Lord Sidious

      avek

      Rejestracja: 2001-09-05

      Ostatnia wizyta: 2022-06-27

      Skąd: Wrocław

      arcydzieło to to nie jest, ale mimo wszystko film historyczny. No i lepiej zobaczyć to niż, choćby "ambitne europejskie SF" - "Immortal - Kobieta pułapka". Tego francuskiego "arcydzieła" wystrzegaj się za wszelką cenę. A kto wie, za obejrzenie "Sztuki" na dużym ekranie chyba warto zapłącić, nawet jeśli dostaneisz do niej gratis bilet na "Sky Kapitana" .

      LINK
  • A mnie się bardzo podobało

    Ozymandias 2004-12-11 12:46:00

    Ozymandias

    avek

    Rejestracja: 2002-10-29

    Ostatnia wizyta: 2006-06-04

    Skąd: Kraków

    A cóz takiego dzieje sie Kaczorze przez te pierwsze 20 minut filmu "Sky captain...", że potem juz nie warto a przedtem tak? Poszedłęm z lekka niechecia, bo jak widac (chocby po opiniach w necie) film sie ludziom raczej nie spodobał, nie wspominajac, ze wogóle go nie zrozumieli.
    No i jestem mile zaskoczony. Nowy film udajacy ramotke z lat 40 czy 50, niesamowicie wysmakowany pod względem wizualnym (ach ta stylizacja!). Gdzies wyczytałem, że aktorzy graja w sposób nawiazujacy do grania w filmach przed 60 laty i rzeczywiscie jest to takie urywane, całkiem inne od tego do czego przyzyczaiło nas współczesne kino. Fabuła...mnie się spodobałaWydaje się prostacka - w końcu to nic innego jak mielenie ogranych przez dziesieciolecia motywów. Ba, powiem wiecej - motywy sa strasznie ograne a tu sprowadzone wrecz do smieszności: oto zły naukowiec przy pomocy smiercionosnych maszyn próbuje zniewolic ziemie (przynajmniej tak to poczatkowo wyglada) jedynie reporterka - blondynka (i bynajmniej nie chodzi mi tu jedynie o kolor jej włosów) oraz pilot - etatowy superman jako jedyni moga mu w tym przeszkodzic. Koniec kropka, rozumiem, ze niejeden oczekujacy oryginalnej i bardzo powaznej tresci mógł sie zawieśc. Z drugiej strony tak jak w Kill Billu, który tez był pastiszem kina akcji, choc nieco innego typu, podobnie tu pomaga znajomośc "oryginałów". Wtedy zaczyna sie zabawa na całego, bo widzimy do czego nawiazano i z czego delikatnie autorzy sie podsmiechują. Naiwnośc swiata w którym rozgrywa się akcja filmu jest celowa i ma nas bawic, tudziez wzruszyć (jesli ktos teskni za epoka asów przestworzy) - Moja ulubiona kwestia bodajże z tych pierwszych 20 minut to mówione przez radio:"armie swiata sa bezsilne, jedynie sky kapitan i jego powietrzni najemnicy moga nas uratowac" - jesli nie wczujemy sie w konwencje i zamiast tego wymagamy realizmu, to rzeczywiście moze się nie spodobac. Moze tez bawic fakt, że kino w okresie do którego estetyki nawiazuje film było mocno dydaktyczne, totez kiedy bohater nalewa sobie kielicha to jak po chwili się okaze moze to byc tylko mleczko magnezowe. Film pokazuje i uwypukla rózne śmiesznostki również i współczesnego kina akcji - robi to duzo subtelniej niz komedie z Leslie Nielsenem czy choćby "Spaceballs" Mela Brooksa ale i bardziej celnie. Nie zapominajmy z jakich opowiesci wzięli sie niezwycięzeni piloci, sprytni przemytnicy o złotych sercach i piekne księzniczki. Polecam (ale nie wszystkim)

    LINK
    • no mniej wiecej

      Ki Adi Mundi 2004-12-11 12:51:00

      Ki Adi Mundi

      avek

      Rejestracja: 2004-09-11

      Ostatnia wizyta: 2022-03-23

      Skąd: wroclaw

      tak samo to odebralem tylko ja na to patrzylem bardziej przez pryzmat nawiazan do SW ktorych tam jest naprawde bardzo duzo. (teraz ci ich nie wymienie bo nie pamietam ) no ale to juz chyba takie tylko moje zboczenie ze na wszstko absolutnie patrze pod tym katem ;]g

      LINK
      • ja to nawet patrze jak nie chce

        Ozymandias 2004-12-11 13:06:00

        Ozymandias

        avek

        Rejestracja: 2002-10-29

        Ostatnia wizyta: 2006-06-04

        Skąd: Kraków

        Wcale nie zboczenie, ja nawet nie sledziłem a nawiazania cisnely sie w oczy same - samolot w bagnie i grzbiet przepływajacego stwora, holograficzna głowa Totenkopfa niczym twarz Palpatine w TESB, załatwianie wielkich robotów liną z hakiem itd. Dla ludzi "zzewnątrz" SW tez wydają sie naiwne i uproszczone i pewnie troche są, chociaz nie tak jak SCATWOT który niczego wiecej ponad to czym jest nie udaje - taka szczerośc, której zabrakło twórcom sequeli Matrixa na przykład

        LINK
    • Z tymi 20 minutami

      Kaczor 2004-12-11 22:23:00

      Kaczor

      avek

      Rejestracja: 2003-06-25

      Ostatnia wizyta: 2015-11-27

      Skąd: Ciechanów

      chodziło o to że, w tym czasie, jako że trochę robię w 3D, zachwycałem się wspaniale pokazanym i stylizowanym Nowym Jorkiem (scena dokującego Hindenbuga III robi wrażenie) ale potem było już gorzej. Powtarzałem sobie - stylizacja ok. klimaty a`la lata 20,30,40 aż do 50-tych -fajnie (szczególni przypadła mi do gustu ta pukawka wysyłająca okrągłe promienie), właściwie to taki międzywojenny Spiderman czy inna ekaranizacja komiksu z tamtych lat (teraz w tym klimacie wychodzi "Tajna broń" czy jakoś tak) Ale nie powiesz mi że bezbarwna gra głównych bohaterów to wybitna aktorska kreacja -"stylizacja" na kiepską grę z filmów klasy B czy D. To JEST kiepska gra aktorska. Paltrow i Law chyba nie mieli możliwości wczucia się w rolę skoro nawet głupie krzesło było zrobione przez ILM. Dla mnie to zmarnowane 6 lat pracy grafików, która mogła pójść na wartościowsze filmy (patrząc na podniebne pojedynki zastanawiałem się czemu nie zaprzęgnięto tej technologii do odworzenia historycznych walk i nie chodzi mi o takie g.. jak Pearl Harbor) Fantastyczne obrazki nie mogą przesłonić kompletnego braku pomysłów. Np scena która miała być zwrotem akcji -czyli odkrycie co się stało z szalonym naukowcem, była tak szalenie niespodziewana że że się mało nie zaksztusiłem
      Bohaterów też ciężko polubić - napuszony Sky Kapitan i głupiutka dziennikareczka i jej problem z ostanimi zdjęciami w aparacie są także powodem mojego zawodu tym filmem. Są tak poważni że aż śmieszni. Zawiodłem się bo po niezłym trailerze spodziewałem się czegoś innego... Ale jak mówisz, film nie dla każdego.

      Ostatecznie szedłem na Sky Kapitana tylko ze wględu na wyświetlaną wcześniej Sztukę spadania i głównie dzięki temu nie czuję że wyrzuciełem kasę w błoto.

      PS. Jude Law, który jest producentem SKiŚJ zapowiedział że powstaną pre- i sequele, czy poczekamy na następne części kolejne 6 lat czas pokaże. Już widzę oczyma wyobraźni "Sky Kapitan vs King Kong" albo "Ska Kapitan i Kryzys Światowy"

      LINK
      • Sky kapitan - błoto to czy nie?

        Ozymandias 2004-12-12 04:38:00

        Ozymandias

        avek

        Rejestracja: 2002-10-29

        Ostatnia wizyta: 2006-06-04

        Skąd: Kraków

        eee tam, a to czemu przestałes się zachwycac efektami akurat po 20 minutach? Co to znaczy, ze "było gorzej"? Bitwy powietrzne ci się nie podobały, latajace platformy do kitu? Z podwodnymi machinami kroczacymi cos nie tak? Spidermana w tamtych latach raczej nie było, na rzecz opowieści o asach przestworzy i dzielnych archeologach bo takimi rzeczami wtedy akurat sie jarano - cóz, kazda epoka ma takich bohaterów na jakich załuguje. Czy gra bohaterów jest bezbarwna czy nie to juz sprawa dyskusyjna, dla jednych dystans i ironia moga byc wyczuwalne , dla innych nie, moze to zalezy od wieku , nastawienia itd, nie wnikam. Kiepska gra aktorska to może się co najwyzej przydarzyć w niektórych polskich produkcjach klasy "A" ale to juz tylko u nas. Trudno bronic gry w pastiszu argumentami, ze niby jakas sublimacja czy cos, tego nie zrobie, aktorzy zagrali istotnie w sposób oszczedny acz nie pozbawiony wdzięku i dowcipu, chcesz czy nie drewnem tego nie nazwiesz - Sky kapitan Joe istotnie jest troche dupowatym typem, którego nieco przerasta własna sława i który bez swojej byłej narzeczonej, nie mniej od niego roztargnionej zyciowo "blondynki" podobnie by sobie nie poradził jak ona bez niego, nie poradziłby sobie tez bez kumpla naukowca i jego fantastycznych gadzetów i przez to nie jest jakims nadczłowiekiem, jakims nowym/starym Neo z Matrixa ale zwyczajnym gościem któremu po prostu się udało trafic na tak fantastyczne osoby i okolicznosci ( i do tego cały czas ma zgage , skoro pija mleczko magnezowe). Patrow i Law i inni , nie tylko mieli mozliwosci ale i czas, zeby wcielic sie dobrze w swe role, moze nadto w wywiadach przezywaja jak to wspaniale je zbudowali, ale wierz mi, że nic nie zrobili na "odwal się" i to zreszta dobrze w filmie widac". Problem z ostatnimi zdjeciami w aparacie to rzeczywiście watek głupiutki jak cały film ale i słodki - wedle gustu , jednych to bawi, że dla kogos w obliczu ogólnoswiatowej katastrofy może to byc najwazniejsza rzecz w zyciu a innych nie. Bohaterowie sa smieszni bo tacy byc maja - nigdzie nie spostrzegłem przesłanek, ze ma byc inaczej.

        Co do wartościowszych filmów, gdzie przyda się ta grafika to możesz byc spokojny - kazde kolejne doswiadczenie/eksperyment w Hollywood przynajmniej w tym zakresie buduje podwaliny pod nowe - tak wiec, jesli jakis wartościowy film z walkami powietrznymi sie przytrafi na pewno ta wiedza zostanie wykorzystana. Narazie jest trend na epickie pojedynki między armiami rycerzy, wojowników, barbarianów itp (Troja, Król Artur, Aleksander) i nic nie wyglada na to, że w najblizszym czasie się to zmieni.

        za brak pomysłów to juz się obrażam ( w zastepstwie ekipy realizacyjnej, Law`a i innych. Jest to wszystko postmodern - czyli" to juz było ze sto razy a teraz pokazemy wam po nowemu",. Film nie dla wszystkich (ale czy istnieja filmy dla wszystkich?), na pewno dla tych co widzieli "Metropolis" i "M" Langa, kilka czarnych kryminałów z lat 50, starego King Konga i jeszcze do tego lubuja się w kinie campowym z okresu nieco pozniejszego czyli wszystkich tzw "Ludzi, którzy lubia złe filmy", dla tych co lubuja się w tym co na pierwszy rzut oka zdaje sie tandetą a z czego da się wycisnąc jeszcze wiele (czesto nowej) tresci.

        LINK
        • Ja mówiełem

          Kaczor 2004-12-13 15:39:00

          Kaczor

          avek

          Rejestracja: 2003-06-25

          Ostatnia wizyta: 2015-11-27

          Skąd: Ciechanów

          film nie dla każdego, a z tymi wałkowanymi 20 minutami to oczywiście przenośnia, mogło to być po godzinie albo po 5 minutach. Z perspektywy czasu film nie jest aż tak tragiczny. Może cały mój zawód polega na tym że oczekiwałem czegoś zupełnie innego...

          A nastepne części (jeśli powstaną) napewno obejrzę, ale chyba tylko na divixie...

          LINK
  • Sky Kapitan - Rezyser hazardzista

    Strid 2004-12-11 13:04:00

    Strid

    avek

    Rejestracja: 2003-06-28

    Ostatnia wizyta: 2022-06-21

    Skąd: Poznań

    Rezyser Sky Kapitan zaryzykował bardzo wiele. Chciał aby ten film wygladał jak prosukcje SF z lat 60 czyli tandetnie i sztucznie. Kazał nawet swoim aktorom grać tak jak grano w tamtych czasach. Jak widać po filmie udało mu sie to w 100% tyle że chyba nie wszyscy zrozumieli cel autora i zaczeli z tych własnie powodów wieszać psy na tym filmie :/

    LINK
    • Nie wszyscy, nie wszyscy

      Ozymandias 2004-12-11 13:11:00

      Ozymandias

      avek

      Rejestracja: 2002-10-29

      Ostatnia wizyta: 2006-06-04

      Skąd: Kraków

      Pasowałoby: "Ludzie - raczej bezbarwni pozostaja w cieniu robotów" - recenzja prasowa dotyczaca SW z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych. Fakt, nie kazdy potrafi wejśc w ta konwencje. Nazwa "Kino akcji" nie zwalnia (choc czasami mogłoby sie wydawac inaczej) od myślenia i kojarzenia.

      LINK
  • TAAk

    Barrahh 2004-12-12 12:25:00

    Barrahh

    avek

    Rejestracja: 2004-12-10

    Ostatnia wizyta: 2011-09-03

    Skąd: Wrocław

    Film dobry, jak dla mnie zajmuje miejsce w grupie filmów współczesnego kina które można obejrzeć więcej niż raz. Film znacząco wybija się od typowych hollywodzkich produkcji ala spiderman czy badziewna Liga Dżentelmenów o której wszyscy pewnie juz zapomnieli, telekko niedokonczone pastelowe barwy .. super, duże pokłony dla grafików kawał świetnej roboty. Wątki komediowe w niektórych miejscach jak dla mnie nie pasują, troche jest to nie zbalansowane w odniesieniu do powagi filmu, o szczegółach typu gra aktorska nie wspominam bo akurat w ogólnym odebraniu filmu to nie jest istotne, wątek wojskowy wypada świetnie (a zwłaszcza angelina, nie to zebym jakims fanem, tomb raiera był a nie jestem, ale rola jej w mundurze wypadła obiecująco, jak ktoś czytał cykl Davida Webera o Harington to chyba kojarzy o czym mowie, to tez odnosiłoby się do całej akcji pomocy skyemy z jej strony). Koniec jak dla mnie jest nie na miejscu "zamknieta przesłona .." ble ble słuchaj uratowalismy swiat i wogole ..,
    a jeze;o chodzi o te starty i doloty Ki Adi to jak dla mnie nie wygladał to na SW, to jest raczej normalne w tych warunkach bojowych przy takiej lliiczbie maszyn i przy zgraniu załogi na lotniskowcu,
    i na koniec jedna rzecz byla ciut przegieta, jak sky wlatywał do wody, dosłownie wpłynął do niej, gorzej z goniącymi, to niech mi teraz ktos powie , majac takie wzmocnienia dlaczego dostał kulą w skrzydło i dymił ? tamte fruwające zrozumiem delikatna konstrukcja - miały prawo sie rozwalić. Nieciekawym momentem okazał sie tez motyw ala batman z linką w budynek i skretem ciaśniejszym - ale to juz tylko narzekanie

    LINK
  • A

    Gilraen 2004-12-29 12:29:00

    Gilraen

    avek

    Rejestracja: 2003-05-15

    Ostatnia wizyta: 2014-06-04

    Skąd: Warszawa

    mnie się ten film podobał. Przede wszystkim wydaje mi się zjawiskowym fakt, że najnowsze osiągnięcia techniki wykorzystuje się do stworzenia filmu z czasów kiedy ta technika jeszcze była w powijakach. Wydaje mi się to rodzajem hołdu dla tych, którzy przecierali szlaki i pakowali na plan gumowe maskotki Zdecydowanie bardziej wolę oglądać "bohaterskich Amerykanów" z patetyczną muzyką, nieschodzącym uśmiechem z ust i w przypadku Pań, niezmywalnym makijażem, w takim wydaniu, niż w filmach silących się na realizm. Tu z góry było wiadomo, że jest to czysta fantazja, całkiem zresztą absurdalna, gdzie z założenia mruży się oko na kolejną akcję ratowania świata przez najpotężniejszy naród amerykański i jego powalających bohaterów. W takim ujęciu myślę, że ten film to zjawisko i przebrzmiewające gdzieś echa "Kapitana Ameryki" czy "Dicka Tracy`ego" (nie wiem czemu ale te filmy, czy też te postaci, wciąż nasuwały mi się na myśl) ociekających kiczem (ale przecież tylko dla nas a nie dla im współczesnej widowni) dodają mu tylko uroku. Wątkowi humorystycznemu nie mam nic do zarzucenia-Law i Paltrow ładnie się zgrali- on wciąż pytający o sabotaż samolotu i ona ze swoim nieodłącznym aparatem-niewymuszone, nie prostacke, choć nie rzucające ze śmiechu na kolana....możnaby rzec, że subtelne no i Angelina...... w sumie ta pani to mnie ani ziębi ani grzeje, ale tu mi się podobała bardzo-super akcent, opanowanie, mundur i przepaska na oku......mrrrrraaauuuuu.....

    Przy odpowiednim podejściu, potraktowaniu z przymrużeniem oka, nie mam temu filmowi nic do zarzucenia....wieszanie na nim psów ze względu na specyficzną konwencję i nietypowe założenia, wydaje mi się spłyceniem, na które nie zasłużył....

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..