TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Muzyka

Główny motyw E3

Paweł 2004-12-12 11:38:00

Paweł

avek

Rejestracja: 2002-01-06

Ostatnia wizyta: 2013-03-31

Skąd: Katowice

W przypadku każdej z nowych części SW mieliśmy opracowany najważniejszy motyw muzyczny w albumie. Dla „Mrocznego Widma” był to „Duel of the Fates” , dla „Ataku Klonów” „Across the Stars”. Jak będzie w przypadku „Zemsty Sithów”?
Osobiście jestem przekonany , że utwór taki zostanie na pewno skomponowany , pytanie tylko: z czym będzie związany. Poprzednio motywy nie były związane z samymi tytułami części , czy głównymi wątkami filmów , więc można przyjąć , że i teraz będzie podobnie , a utwór nie będzie tyczył się tytułowej zemsty.

Zatem czego się spodziewacie? Głośnego przedsięwzięcia , czy może cichej , spokojnej , ale pełnej uczucia muzyki? I to samej instrumentalnej , a może ponownego zaangażowania chóru?

LINK
  • walka

    Domator 2004-12-12 11:54:00

    Domator

    avek

    Rejestracja: 2003-03-31

    Ostatnia wizyta: 2007-10-09

    Skąd: Wioska Gungan

    Walka anakin vs. Obi- wan. Nie wierzę, poprostu nie wierzę, że całą walkę będzie puszczany Imperial March
    Muszą dac coś nowego. Będzie to głosno ciche- przeplatane.

    LINK
  • aby odpowiedzieć

    Anor 2004-12-12 13:10:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2022-07-07

    Skąd: Chyby

    na twe pytanie należałoby się zastanowić kiedy ten utwór ma byc puszczony podczas filmu! Wydaje się że powinien on być prezentowany w jakimś najdonoślejjszym momencie filmu, w momencie który ma największe znaczenie dla całego uniwersum SW. Takim moemntem jest przemiana Anakina w Vadera, a pownieważ ROTS ma być najmroczniejszym filmem wydaje się to pasować. Czyli powinniśmy usłyszec coś mrocznego i patetycznego, a taką rpzynbejmniej amm nadzieję

    LINK
  • Motywy kierujące twórcami motywów filmowych

    Mihoo 2004-12-22 19:43:00

    Mihoo

    avek

    Rejestracja: 2003-12-02

    Ostatnia wizyta: 2022-05-30

    Skąd: Poznań

    Zaczniemy od maleńkiej oceny poprzednich, wbrew pozorom, nie jest to bezecelowe.

    Duel of the Fates. Od pierwszego razu gdy obejrzałem TPM, zawsze zastanawiało mnie cóż to za niesamowity utwór leci podczas sceny finałowego pojedynku. Wyjątkowo energetyczny, z chórem w tle daje przepiękne wrażenie. Bardzo miło kojarzy mi się z przeróbką głównego motywu "Requiem dla snu" która pojawiła się w trailerze TTT i wywiera podobne odczucia. Doniosły i dynamiczny... Jeden z moich ukochanych kawałków z SW.

    Across the Stars. Zupełnie inna klasa muzyki. To z kolei mój ulubiony utwór z SW. Piękna, z pozoru melancholijna melodia o niesamowitym klimacie. W zasadzie to ciężko ubrać w słowa moje odczucia w stosunku do tego utworu. Być może najlepszym określeniem będzie "piękno w najczystszej postaci"

    To tyle refleksji nad przeszłością.

    Czego się spodziewam a czego oczekuję to dwie różne sprawy, więc podzielę je.

    Oczywistym wydaje się, że główny motyw muzyczny RotS koncentrował będzie się wokół głównego pojedynku który, jakby nie patrzeć będzie kulminacją całej nowej trylogii. W związku z tym, sądzę, że należy oczekiwać czegoś pokroju "Duel of the fates". Zaangażowanie chóru? Tak, mniej więcej tego się spodziewam.

    Wydaje mi się, że najpiękniej wyszłoby skomponowanie czegoś na miarę "Across the stars", muzyki dość wolnej, ale jednoczośnie z nutką niepokoju, wręcz przepełnionej tym uczuciem... Jednakże, nie pasuje to raczej do domniemanego charakteru filmu, a zwłaszcza kulminacji, toteż jak wspomniałem, spodziewam się muzyki bardziej podniosłej. Liczę więc, że będzie wyglądać mniej więcej tak: z początku drażniąca psychikę podobnie jak wstęp utworu z trailera TTT, czysto instrumentalna. Motyw stopniowo milknie, przechodząc w coś mrocznego i doniosłego. Chór wysoce wskazany, choć mile widziane byłyby również fragmenty czysto instrumentalne.

    LINK
    • Mam dziwne przeczucie...

      Ricky Skywalker 2004-12-22 20:54:00

      Ricky Skywalker

      avek

      Rejestracja: 2002-07-12

      Ostatnia wizyta: 2022-03-22

      Skąd: Bydgoszcz

      że ów motyw przewodni może przypominać w swym nastroju mój ukochany fragment sountracku z SW - motyw finalnej walki Vadera i Luke`a na pokładzie DS2. Coś obrazujące mroczną, niszczycielską siłę, ale także tempo nadchodzących zmian. Z chórkiem w tle... Tak właśnie to widzę...

      LINK
      • Podzielam Twoje zdanie Ricky

        Tomeq83 2004-12-22 21:43:00

        Tomeq83

        avek

        Rejestracja: 2003-11-16

        Ostatnia wizyta: 2017-01-11

        Skąd: Wilkowice

        ale znając Williamsa napewno będzie to coś zupełnie nowego, kto wie może nawet zaskakującego. Ja bym sobie tylko życzył aby podczas walki wpleciony był kawałek Imperial march`a a sama muzyka zmieniała swe tępo, byłą mroczna, dynamiczna, aby wpadała szybko w ucho, wszędzie była rozpoznawalna no i to najważniejsze żeby mnie ciarki przeszyły po ciele jak ją usłyszę

        LINK
  • Ja mam niestety pewne obawy

    Lord Sidious 2004-12-22 22:27:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2022-07-07

    Skąd: Wrocław

    z jednej strony jest to co było w AOTC - że Williams nie dkończył muzyki - po prostu wykorzystano motywy z TPM. A z drugiej to, co chcą zrobić w Teatrze Galaktycznym. Jak tam ma być Opera - to żeby nie zrobili z tego jakiegoś głupiego pseudopopowego utworu, który będzie promował film. O różnych dziwnych muzykach przy poprzednich Epizodach się słyszało, w ROTJ grał w końcu koleś z Toto (prywatnie syn Williamsa, ale w wersji SE to wycięto).
    Choć patrząc na ostatnie soundtacki Williamsa, mocno nowatorski, acz kontnuujący tradycję - Harry Potter 3 i wspaniały Terminal bardzo mi się podobały. Oby Williamsowi starczyło sił na Wojnę Światów, Zemstę i Indiego 4.

    LINK
    • dokładnie

      Anor 2004-12-22 22:57:00

      Anor

      avek

      Rejestracja: 2003-01-09

      Ostatnia wizyta: 2022-07-07

      Skąd: Chyby

      Patrząc na to co on sobie przed sobą stawia, jakie ma ambitne plany i zapełniony kalendarz, to obawiam się by starczyło mu sił oraz pomysłów i motycwacji, choć z drugiej strony do soundtracka z SW powinien miec jakiś sentyment, w końcu to nie jego pierwszy z brzegu twór...trzymajmy za niego kciuki

      LINK
  • no i stało się

    Lord Sidious 2005-03-15 15:53:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2022-07-07

    Skąd: Wrocław

    niejako, acz jeszcze nie oficjalnie, potwierdzono, że utwór "promujący" Zemstę będzie się nazywać "The Revenge of the Sith". . Ponoć bardzo zapada w ucho... cóż za jakieś 2 miesiące się przekonamy.

    LINK
  • Williams się wypala...

    General Grevious 2005-03-15 16:09:00

    General Grevious

    avek

    Rejestracja: 2003-11-16

    Ostatnia wizyta: 2021-04-26

    Skąd: Kalisz

    na szczęście najlepsze koncepty zachowuje dla gwiezdnej sagi. Ale kryzys jest słyszalny...Oglądając (i słuchając) w kinie drugą część Pottera zwróciłem uwagę na motywy muzyczne niebezpiecznie podobne do motywów z AOTC. Co ciekawe, Williams nie odważył się opublikować tychże kawałków na albumie z soundtrackiem do "Pottera II". Motyw Dooku z AOTC dziwnie przypomina muzyczną iluistrację do "Darkmana"(a to już zahacza o plagiat z Elfmana). Across the Stars przywraca wiarę w romantyczną wyobraźnię naszego ukochanego kompozytora. Mam nadzieję, że w ROTS nie będzie za duzo chóralnego patosu, bo tego nie lubię. Nadal rządzi muzyka z "Imperium". Williams ma ostatnią szansę aby przeskoczyć samego siebie, choć wredni ortodoksi mogą się upierać, że jest to FIZYCZNIE niemożliwe.

    LINK
    • wejdę w polemikę i to dość ostro

      Lord Sidious 2005-03-15 22:17:00

      Lord Sidious

      avek

      Rejestracja: 2001-09-05

      Ostatnia wizyta: 2022-07-07

      Skąd: Wrocław

      Generalnie powiem tak - okres w któym powstała muza do AOTC to moim zdaniem faktycznie pewien spadek formy Williamsa. Włącznie z muzyką z AOTC - ona jest fajna głównie ze względu na SW i całą masę powtarzających się, acz znanych motywów. Nowe tematy - te z AOTC, poza stylizowanym na lata 30. Across the Stars, specjalnie w pamięć po jednokrotnym obejrzeniu filmu / przesłuchaniu płyty nie zapadają. Wciąż rządzą klasyczne tematy - to ratuje płytę. Podobnie jak inne płyty z tego okresu - "Raport Mniejszości", HP2, czy nawet "Złap mnie jeśli potrafisz" - acz ten to jeszcze inny, specyficzny przypadek.. mają kilka fajnych utworów ... a reszta jest taka sobie, lub wręcz nawet gdzieś już słyszana.
      O tyle bardzo mi się podobały jego dwa ostatnie filmy - "Terminal" i "HP3" - który nawet (słusznie, acz Terminal jeszcze bardziej mi się podobał) dostał nominację do Oskara. I szczerze mówiąc liczę, że Williams zachował właśnie poziom tych prodkucji.
      Dla mnie jednak, poza SW, najlepszy okres swojej twórczości Williams ma za sobą a przypada on na lata 1989-1993 - otworzyłbym go "Indiana Jones i Ostatnia Krucjata", którą się słucha fenomenalnie, a zamknałbym "Listą Schindlera" - jedną z moich ulubionych ścieżek dźwiękowych, po drodze wymieniając wyśmienity i świeży "Jurassic Park", klasyczno-folkorystyczne "Za horyzontem" i magicznego "Hooka".
      Ale ostatnie dokonania Williamsa. Fakt dwa utwory - Marsz Imperialny i Duel of the Fates są u mnie na pierwszym miejscu... ale to tylko utwory...reszta ścieżki mimo, że bardzo dobra, nie była robiona na maksymalnych obrotach. Więc Williams nie musi wcale siebie pobijać, by pobić SW. Wystarczy tak jak w HP3 zrobił, usiąść i napisać kilka nowych dobrych utworów.

      LINK
  • Uwaga:polemizuję!!!

    General Grevious 2005-03-15 22:38:00

    General Grevious

    avek

    Rejestracja: 2003-11-16

    Ostatnia wizyta: 2021-04-26

    Skąd: Kalisz

    Do "Listy Shindlera" jestem uprzedzony, bo uważam, że nie wolno wtapiać tragedii holocaustu w Hollywoodzką, tandetną baśń. To się gryzie. A jaki ma związek moja niechęć do tego filmu z rzeczową oceną jego ścieżki muzycznej? Otóż taki, że aby kompozytor mógł się popisać to musi mieć matriał filmowy, w którym mógłby swobodnie i z radością "muzycznie rzeźbić". Muzyka w LS jest oczywista,sztampowa i przewidywalna. Tak jak cały film. "Park Jurajski" jest melodyjny, ale to ciągle kalka starej Williamsowskiej konwencji. Zgadzam się z Tobą w kwestii wyznaczenia okresu świetnosci Williamsa, tym niemniej jego Wagnerowski styl ma korzenie w pierwszych "Gwiezdnych Wojnach". Większość rzeczy które robił Williams później było odcinaniem kuponów od tamtego fenomenu. Są wyjątki, jak np. ten głośny film rozgrywajacy sie w rzeczywistości pełnej robotów, z chłopcem- robotem jako główną postacią (obciach-tytuł wypadł mi z głowy).
    Soundtrack do Imperium jest rozwinięciem przełomowego konceptu z oryginalnych GW, jego oszlifowaną, doprowadzoną do doskonałości wersją. Ta muzyka opowiada film - ona nie ilustruje, ale bierze udział w narracji, a coś takiego potrafi(ł) tylko Enio Morricone i ewentualnie Nino Rota, albo Chaplin w swoich dźwiękowych filmach. Muzyka do "Imperium" jest spójna, pełna smaczków, kontrapunktów i wzniosłosci bez patosu. Kocham muzykę z "Imperium" i moim zdaniem ścieżka muzyczna tego filmu (a nie tylko poszczególne utwory) to opus magnum Williamsa. Na wiecej go nie stać. Może wymyślać urokliwsze melodycznie kompozycje, ale w "Imperium" od strony muzycznej wszystko było na swoim miejscu. Robota perfekcyjna.

    LINK
    • ;)

      Lord Sidious 2005-03-19 08:52:00

      Lord Sidious

      avek

      Rejestracja: 2001-09-05

      Ostatnia wizyta: 2022-07-07

      Skąd: Wrocław

      Sorry - dopiero dziś zauważyłem odpowiedź - następnym razem odpowiedz mi w drzewku będę wiedział szybciej.

      Co do Listy - ja na początku miałem w ogóle mieszane uczucia co do tego filmu, ale jedno muzyka mnie zabiła - pozytywnie. nawet, a może zwłaszcza w oderwaniu od filmu.
      Co do korzeni - to racja... w końcu tak na prawdę to "Gwiezdne Wojny" zmieniły sposób komponowania muzyki filmowej - i z tym ani nie mam zamiaru polemizować, ani nie chcę. Pisałem tylko, że okres powstawania tamtych filmów mnie najbardziej się podoba u Williamsa. Dla mnie to najciekawsze kawałki (oczywiście obok SW) w jego dorobku... ale nie będe twierdził, ze rewolucyjne, czy cokolwiek zmieniły.
      Film o którym mówisz to "A.I. Sztuczna Inteligencja" Spielberga - oczywiscie i ten soundtrack posiadam w swojej kolekcji - ale niezbyt często do niego wracam .
      Muzyka z Imperium faktycznie to nie tylko kontynuacja muzy z ANH, kontynuacja filmu, czasem to zabawa, polekmia tematami - pod tym wzgledem jest piękne i uwielbiam ją zwłaszcza za marsz... Ale Ty tutaj próbujesz polemizować ze mna pod kontem ważności historycznych tej muzy, a ja tego nie neguję... ja pisałem to a propos swojego, personalnego odbioru.

      ps. możesz mi zdefiniować co rozumiesz przez słowo patos - bo nie jestem pewien czy rozumujemy je podobnie.

      LINK
      • patos...

        General Grevious 2005-03-19 09:44:00

        General Grevious

        avek

        Rejestracja: 2003-11-16

        Ostatnia wizyta: 2021-04-26

        Skąd: Kalisz

        pewnie powinienem sięgnąć po słownik wyrazów obcych, ale to byłoby nie fair Patos to w moim własnym słowniku emfaza, czyli wzniosłość kiczowata, zadęcie, bardziej gigantomania niż monumentalizm.
        Oczywiście, że mamy prawo do personalnego odbioru...wybacz to moje zboczenie...słucham na codzień utworów, w których melodyka jest drugoplanowa, dlatego nie potrafię oceniac muzyki pod kątem "wpadania w ucho". Jednak, oczywiście, od czasu do czasu coś tam wpadnie.
        No jasne - "A.I. Sztuczna Inteligencja". To takie oczywiste, ale latka już swoje mam i trochę cholesterolku w żyłkach też się uzbierało (za dużo masła).
        Generalnie rzecz ujmując, muszę jeszcze stwierdzić, że Williams to dla mnie bardziej rzemieślnik niż artysta. Ja kocham artystów, a rzemiosło cenię. Gwiezdne wojny to jednak zupełnie coś innego - to muzyka mojej wyobraźni, nawet jeśli jest jedynie rzemiosłem. A TESB to górne partie mojej wyobraźni i wrażliwości.

        LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..