Forum

Battlestar Galactica w TVP1

W piątek 6 stycznia, prawdopodobnie w godzinach wieczornych, TVP1 wyemituje pierwszy odcinek Battlestar Galactica 2003 miniseries. Wszystkich fanów SF, nie ograniczających się tylko do Star Wars zachęcam do oglądania.

...nie, nie płacą mi za reklame

czy to jest....

ten serial co teraz leci na sci fi? bo jest tak to fajnie, w koncu jakis serial fajniejszy od tej calej blazenady samo zycie czy jakies tam szajstwa. jeszcze jakby hbo wydusilo sie z 8 sezonem sg 1 to by bylo fajnie do kompletu.
Oczywiscie znajac ``godziny wieczorne`` bedzie OBY NIE godzina 23:59?

tiaa

serial leci na sajfaju od... coś koło roku, w styczniu kontynuują 2 sezon, latem będzie sezon 3.
Obstawiam że będzie w rozsądnej porze, bo w końcu TVP musiało trochę kasy na to wrzucić.

BG i SG

Nooo w końcu coś się ruszyło na TVP Liczyłem że serial ten wyemityje AXN albo HBO a tu taka miła niespodzianka
Swoją drogą przy okazji powiem że od 8 stycznia HBO będzie emitowało 8 sezon SG-1 w każdą niedziele 19:00 (dwa odcinki na raz).

piątek 6 stycznia, godzina 22:15

jw.
Zrobił się mały burdel z tym serialem, bo onet.pl podaje że bedzie wyemitowany pierwszy odcinek serialu Battlestar Galactica z 1978 roku (reż. Richard A. Colla). Jednak inne serwisy (wp, stopklatka) podają że będzie Battlestar Galactica 2003 (reż. Michael Rymer). Więc najprawdopodobniej na onecie jest błąd.

...

wg TVP (a oni są chyba najlepiej poinformowani) jest to serial z 2003 r.
więcej info: http://program.tvp.pl/2,3391662654,000000.html

-_-"

nie no, piekna recenzja:
"...Gdy między koloniami wybuchła wojna, cylony zbuntowały się..." - ok, część mnie właśnie umarła. "Cyloni" nie cylony.
"...Z wojny pozostaje nieuszkodzony jeden ziemski statek bojowy..." - nie ziemski a kolonialny, bo oni nie są Ziemianami, tylko mieszkańcami 12 kolonii.
Nie wiem czemu, ale boję się o tłumaczenie...

Tłumaczenie a recenzje

Tłumaczenie będzie zapewne w miare poprawne. Po prostu ten kto pisał tą "recenzje" nie miał bladego pojęcia o serialu i pisał to byle by było.

mam nadzieję

recenzja jest ze strony TVP, recenzje nie biorą się znikąd, ktoś ją musiał napisać na podstawie czegoś. Jest wielce prawdopodobne że pisał na podstawie przetłumaczonej na język polski wersji. Na prawdę mam nadzieje że masz racje, ale wolę pozostać pesymistą.

A W E S O M E

kurde to robi sie lepsze od sg1, dlamnie czad i te nawiazania z orginalnymi filmami lepiej juz chyba byc niemoglo, pozatym fajnie zrobione niby postacie polaczone z orginalem ale czasy juz ``nowsze`` no i galactica zlom kosmosu ehehehe bez nowszych rozwiazan technologicznych ale fajnie sie to oglada jak przez ``drukarki`` dostaja wiadomosci a nie jakies tam holograficzne efekty specjalne, teraz czekac na dalsze czesci i mam nadzieje ze kazda czesci taka dluga bedzie poprostu mega czady w.... w kosmos )))))

wow

wlasnie jestem po obejrzeniu fimu,, i bardzo mi sie podobal.. zeby tylko nasza telewizja wiecej tego puscila....

puszczą

za tydzień o tej samej porze, będzie 2, ostatnia część miniseries. Jeżeli oglądalność zadowoli stację, to prawdopodobnie wykupią cały 1 sezon (13 odcinków). W Losta zainwestowali, czemu nie w to?

cóż..

Mną nie wstrząsnęło. Owszem, ciekawie się ogląda - szczególnie ostatnie kilkadziesiąt minut, ale ten dość przegadany wstęp był nużący. Ale z drugiej strony z chęcią dowiem się co będzie dalej, więc nie powiem, że mi się to nie podobało . Ale: zaciekawiła mnie techniczna strona tego serialu - jeśli Star Wars TV będą kręcone przy podobnym budżecie/efektach/rozmachu, to będzie nieźle.

Flaki i to bez oleju.

Kicha. Zrezygnowałem po 40 minutach oglądania, pewnie zanim cokolwiek w tym filmie zaczęło się dziać, bo motywy kobiety-cyborga i odrodzenia się starego konfliktu przemówiły do mnie równie mocno jak ostatnia scena z nowego king-konga...

Re: Flaki i to bez oleju.

Bendu napisał:
Kicha. Zrezygnowałem po 40 minutach oglądania, pewnie zanim cokolwiek w tym filmie zaczęło się dziać, bo motywy kobiety-cyborga i odrodzenia się starego konfliktu przemówiły do mnie równie mocno jak ostatnia scena z nowego king-konga...
-----------
Hmmm... może się czepiam, ale zauważyłem jedną ciekawą rzecz w KK - im bliżej końca filmu, tym małpa robiła się mniejsza Nie wiem czy to efekt kończącego się budżetu, ale wkurzające to było Ot, taka mała dygresja A ów serial - cóż, dla mnie jest on przykładem "filmowego epigoństwa". I tyle Zieeeeew!

Całkiem, całkiem...

Bardzo zgrabnie pokazana historia. Efekty nie kłują w oczy, dość plastycznie wkomponowują się w całość. Dobrze że cylonów zrobiono cyfrowo i zupgrejdowano , bo wersje z poprzedniego serialu wyglądały by dziś mocno śmiesznie.
Długaśny wstęp pozwolił na poznanie bohaterów i późniejszy żal/radość z powodu ich śmierci
Walka kosmiczna - ZA MAŁO..., troszeczke bardziej w strone raelizmu niż w SW, ale na szczęście tylko troszeczkę
Moze nie raził, ale zauważyłem fakt wykorzystania 2 razy tego samego ujęcia - zblizenia na cylońskie myśliwce. Podobne powtórzenie jest w ANH przy ataku na DS
A i jeszcze moze sie ktoś orientuje czy BSG miała jakies tarcze energetyczne? - nie zauważyłem. Zreszta jak mieli telefony na kable zeby ich nie wyłączyć to nie sadze zeby mieli shieldy. A ten pocisk z ładunkiem jądrowym powinien chyba większe szkody poczynić w kontakcie z samym pancerzem.
Ogólnie całkiem fajnie i czekam na następną część.

Te bitwy w kosmosie

Gupie,tak ciemno i prawie nic nie widać.Kiepski(do bani) pomysł że z myśliwca se tak o wystrzeliwują bomby atomowe.

Atomica

A co w tym pomyśle kiepskiego?

Skoro

nie ma blisko źródeł światłą, to jest raczej ciemno.
A bombki atomowe to przenoszą też ziemskie myśliwce, wiec nic nowego.

No niestety

straszliwie się wynudziłem, brak wyrazistych postaci, ciekawej akcji, czegokolwiek... A już się zabierałem za ściąganie całego serialu.

brak wyrazistych postaci

tak, zgadzam się. Praktycznie nie ma takich postaci, nie ma herosów pokroju Hana Solo i złoczyńców takich jak Darth Vader. Nikt spośród grona bohaterów wyraźnie się nie wybija (no moze odrobinę Number Six). Wszyscy są szarzy... realni, można powiedzieć że ludzcy ...nawet Cyloni. Przez to bliźsi nam, mniej bajkowi. Dla mnie jest to cały urok tego serialu i zasługa świetnej gry aktorskiej. Nie można jednoznacznie powiedziec że ktoś z nich jest dobry czy zły, nawet po dojściu do 2 sezonu. Brak ciekawej akcji? Może, nie wszystkim wystarcza motyw... anihilacji 12 kolonii Kobolu. Zresztą, chciałoby się to zobaczyć, niestety nie dane jest nam ujrzeć tej masakry. Ale wątki dopiero się zaczynają rozwijać, nie zapominajmy że to tylko pilot. Fajerwerki jeszcze będą. Uważam że większą siłą serialu jest to, że zmusza on do myślenia. Czy nie jesteś ciekaw dalszych losów bohaterów? Ja kiedy oglądałem pierwszy raz nie mogłem się doczekać co będzie dalej.

Jakoś

nie jestem ciekawy, jedyny wątek który mozna rozwinąć to to że ten komandor pojedna się z synem, a nowa pani prezydent może jednak nie umrze na raka. I chciałbym żeby pokazali coś więcej z cywilizacji Cylonów. A jeśli chodzi o zycie codzienne pilotów to i tak z wielkim trudem przebrnąłem przez X-wingi.

Fajerwerki

A dla mnie brak fajerwerków, herosów, bohaterskich wyczynów czy złoczyńców to najlepszy element tego serialu... no a przynajmniej tego jednego odcinka Dzięki temu wszystkiemu nawet walki w kosmosie są niemalże realne.

Ściągaj

Serial jest bardzo dobry. Oglądam go od początku. Przyznam, że pilot/ mini seria może nie zachwyca, ale sam serial już wciąga i nie można się oderwać od TV.
Pierwszy sezon ma tylko 13 odcinków. Nie dużo do ściągnięcia, a naprawdę warto. Natomiast wczoraj w USA po przerwie puścili drugą cześć sezonu drugiego i już nie mogę się doczekać oglądnięcia kolejnego odcinka.
Jeśli ktoś ma wątpliwości po oglądnięciu pilota niech nie traci ochoty na oglądnie reszty. Muszę stwierdzić, że BSG obecnie jest najlepszym serialem sci-fi, jaki jest produkowany.

P.S. Nie jestem żadnym pracownikiem TVP zwykły miłośnik sci-fi.

Nie jest tak źle

Też liczyłem na większe fajerwerki, ale póki co jestem dobrej myśli. Dla przykładu: gdy teraz po obejrzeniu ponad 200 odcinków Stargate oglądam pilota to chce mi się śmiać Seriale się rozkręcają Postacie są tu nawet znośne, efekty nie rażą aż tak mocno (udało mi się przebrnąć trzy razy przez SAAB ze znacznie gorszymi, także nie jest tak źle ), gra aktorska nie jest drewniana => a to chyba najważniejsze. Zwłaszcza podobają mi się postacie głównego mechanika i Starbuck Motyw z panią prezydent też jest świetny Generalnie to tylko połowa pilota, także z chęcią czekam na kontynuację i jeśli poziom nie spadnie drastycznie w dół, zapewne zacznę ściągać (chyba że TVP 1 da mi prezent )

Może i "mini serial" ale "maxi udany"

Ja osobiście jestem zachwycony i co ciekawe głównie dlatego że... nie było fajerwerków. Nie był to jeden z tych kiczowatych S.F. w których jedyne co widzimy to walki. Co wiecej polubiłem już załoge Galctici Czekam z niecierpliwością na częśc drugą.

Oglądałem...

Acz nie zachwyciło mnie. Nudny, przegadany wstęp, potem już nieco ciekawiej, ale i tak mogłoby byc lepiej. Walki w kosmosie wyglądają nieźle, ale... dziwnie. Może to zbytnie przyzwyczajenie do SW i X-Wing: Alliance, ale bitwy jakoś nie przemawiają do mnie. Czy oni strzelają z karabinów maszynowych? Wolałbym nieco więcej scen na powierzchni atakowanych planet, coś bardziej apokaliptycznego. Ta grupka ludzi na pustym polu. Ech...
Ogólnie rzecz biorąc, pewnie zobaczę drugą część, ale bardziej dlatego, że na bezrybiu seriiali S-F i rak ryba, niż z zachwytu nad pierwszą częścią.

zrozumiałe

nie każdemu musi się podobać. Walki owszem wyglądają dość dziwnie, przynajmniej dla nas przyzwyczajonych na przykład do Gwiezdnych Wojen. Liczne ujęcia ze "statycznej" kamery, przybliżające się na obiekty, mało kamer podążających za obiektami, tracenie ostrości. Rymer chciał żeby serial miał w sobie coś z filmu dokumentalnego, stąd takie efekty.
Tak, myśliwce są uzbrojone w coś na wzór karabinów maszynowych. Prawdopodobnie działają na takiej samej zasadzie jak obecna broń, tak samo Cylońskie rakiety. Przez to serial jest odrobinę bardziej science niż fiction. Mysliwce nie latają tak jak samoloty, nareszcie ktoś uwzględnił siłę inercji. Co do apokaliptycznych scen, to mieli za mały budżet . Albo celowo pokazali tylko reakcję ludzi na to co się działo, w końcu bohaterowie zostawiają te wydarzenia za sobą, po co marnować kliszę, serial nie jest o apokalipsie, tylko o tym co się dzieje po niej.

Niestety, ale zgadzam się...

Tyle się naczytałem i nasłuchałęm na temat Battlestara, że to taki odlotowy serial, a tu niestety mamy jakieś nieskobudżetowe, przegadane coś... Loty w kosmosie - to mi się podobało, bo inne niż w SW, takie bardziej.... godne uwierzenia Momentami ten niski budżet wyłazi, tak, że aż miło. Jedyne usprawiedliwienie jakie znajduję dla "nudności" tego filmu jest takie, że był to pierwszy odcinek, czyli swego rodzaju zawiązanie akcji i kolejne będą coraz.... dynamiczniejsze

mi się podobało

co prawda przegapiłem pierwsze 3 min i nie za bardzo wiedziałem, o co chodzi, ale z biegiem czasu coraz bardziej się wkręcałem. Akcja jest ciekawa, a wykonanie wcale nie jast dla mnie zbyt skoromne ani proste. Jak napisał Strider, dobrze, że nie było fajerwerków. Ukazanie lotów i walk kosmicznych nawet bardziej podpadło mi do gustu niż miejscami w SW Ogólne wrażenie bardzo dobre (w każdym razie dużo lepsze niż po SG ).

Zachęcony czekam na drugi odcinek - piątek, 22.00 (15 min wcześniej)

...

Jako, że kiedyś oglądałem BSG z `78 roku i jakoś tak mi to lekko przypominało SW, gdy Kell zaczął mnie namawiać na obejrzenie tego, odmawiałem. Ale nuda wakacyjna robi swoje i sciągnęłem pilota.
Kell uprzedzał, że pierwsza część jest przynudnawa i akcja jest teoretycznie na końcu, ale dobrnęłem do końca. I obejrzałem drugą część.
W tym momencie się zakochałem. Wprost Ge-nia-lne. Potem już pierwszy odcinek - 33 - i się wciągnęłem tak, że dziś koczowałem na DC++ w poszukiwaniu odcinka 2x11.
Przede wszystkim jest to *science*-fiction. Czyli fantastyka naukowa. W przeciwieństwie do SW, autorzy starają się przestrzegać jakiś praw fizyki, odrobiny realistyki. Przez to, że odgłosy w kosmosie są dość wygłuszone - wszak tam nie ma efektu Dopplera -, przez brak muzyki, czujesz to napięcie jakie towarzyszy Viperom, kiedy zostają wystrzeliwane. I tak, Vipery są uzbrojone w karabiny maszynowe, szybkostrzelne - stawiam na jakieś gatlingi. Nie posiadają osłon, tylko wytrzymały pancerz. Co jest na plus, nie ma żadnego niebieskawego świecenia podczas trafienia. Rakiety są dokładnie takie jakie powinny być i nie są kulkami niebieskiego światła jak w SW.
Gdy zobaczyłem pierwszy raz jak głowica termojądrowa udeża w Galacticę poczułem ciepło w dołku. Tak powinny wyglądać walki statków kosmicznych, a nie jakieś okładanie się kolorowymi sztychami i robienie różnego rodzaju fiu-bździu.
W końcu jest jakiś dobry serial, w którym stateczek nie hamuje od razu, nie skręca jak jakiś samochód i zastosowano conieco inercji. Jest to jeden z chyba dwóch seriali - drugi to B5 - gdzie jest pokazane typowe, kosmiczne 180^. No i walki w kosmosie od razu są ciekawsze. Jak walki myśliwskie na ziemi.
Jeżeli chodzi o aktorów, to ja się nie znam. Ale to co później robi Gaius Baltar jest w/g mnie genialne - ale o tym dowiecie się jak zaczniecie oglądać dalej serial. No i jest oczywiście panna Tricia Helfer a ka Six, na której widok ślinię się co odcinek. Aleeee to inna sprawa.

Gdybym miał wybierać, to wybrałbym oglądanie BSG nad cały ten inny syfilis co leci teraz w telewizji - save Lost, ale go już widziałem całego na AXN.
Więc nie ma co tylko polecać wszystkim to dzieło S-F, które potrafi wciągnąć. Potem się robi troche zakręcone, ale tylko ciekawsze.

[Post napisany w 33 minuty.]

BG

W sumie to do końca nie dotrwałem, ale znaczącą część udało mi się pochłonąć robiąc sobei driny przy barku Generlanie uważam, ze po pilocie serialu nie należy od razu oceniać samego serialu. Pamiętajmy iż na razie nie widzieliśmy nawet 10% tego co nam pokażą, a dodatkowo z racji iż jest to coś dla nas nowego to naturlanie donosimy się do tego z ludzkim dystansem i szacowaną niechęcią. Z czasem jak poznamy lepiej bohaterów, polubimy ich, bądź znienawidzimy, to z pewnością bedzie inaczej. Z tego co pamiętam w moim przypadku podobnie było z Ziemią 2 i innymi serialami SF...co by nie mówić sa to produkcje niskobudżetowe, które mają nas wciągac fabułą a nie efektem wizualnym który jest podobno tylko dodatkiem...

...

Ja już widziałem - tak jak Kell - odcinek 2x11... Zaczyna się coraz cieplej robić w dołku... Mam nadzieje, że polski widz będzie miał okazje zobaczyć go też.

Dobre!

Druga część pilota zdecydowanie spełniła moje oczekiwania Rewelacja po prostu - walka z Cylonami nad stacją to był majstersztyk (lepsze niż niejedna walka w SW, a co dopiero w Stargate!). Tak samo fabuła (choć starałem się ją przewidywać) nieraz mnie zaskoczyła. Polecam wszystkim!
BTW - ciekawy jestem, czy jak w końcu zakończą serial, to czy znajdą Ziemię i co na niej będzie

I mam pytanie do tutejszych znawców BSG - na koniec pilota było powiedziane, że istnieje 12 modeli cylonów. Chodzi oczywiście o tych "ludzkich". Ale ja czegoś nie wiem Czy chodzi o 12 sztuk rodzajów: blondyna, przemytnik, Azjatka (9 z nich widzieliśmy na końcu na stacji, plus zniszczone po jednym blondyna i przemytnik oraz szpiegująca Azjatka => to by razem dawało 12), czy też tu chodzi nie tyle o egzemplarze, ile o modele, tzn. że np. blondyna jest jednym z modelów, a ich sztuk może być więcej. Jak to jest? Pomóżcie, bo mnie to męczy

...

To drugie, jest 12 typów/modeli ludzkich cylonów, czyli Six, Sharon i dwóch kolesi co widzieliście. No i jest paru innych... ale to zobaczycie.

A czy

te metalowe chodzące tostery też się do tego wliczają? Czy chodzi tylko o tych "replikantów"? No i w sumie robo-myśliwiec to też Cylon... Chyba.

...

Nie, Six mówiła w pierwszej części, że tostery to są osobne modele, też w użytku [btw, one nazywają się Centurionami].

No!

No dzisiaj to był wypas! Świetny klimat (jakoś mi to się to tak z Yuzzkami kojarzyło ), ładna bitwa i przede wszystkim: świetnie i wciągająco obmyślana fabuła. I tyle pytań - to które zadał Antilles - ilu tak naprawdę jest cylonów...ale jest też wiele innych: czy ziemia na prawdę istnieje []?, kto napisał list do komandora o ilości cylonów?, czy Boomer jest cylonem, czy może szpiegiem u cylonów? Jak widać "wciągło" mnie .

No i teraz pozostaje jeszcze jedno, najważniejsze pytanie. Czy TVP1 zrobi wreszcie, chociaż raz od kilku lat, coś mądrego i wykupi serial...czy też lepiej od razu zacząć zasysać go z netu?

oj wciągnęlo...

Ludzkich cylonów jest setki, może tysiące. Ale jest tylko 12 modeli. Czyli zasadniczo mamy 12 cylonów, w wielu kopiach, stąd na końcu widzieliśmy taką wesołą gromadkę. W pilocie pojawiło się w ostatniej scenie 4 spośród nich: Six, cylon znany jako Aaron Doral, Leoben oraz Boomer, z którą nic nie wiadomo. Czy Ziemia istnieje? Adama przyznał że ją wymyślił na podstawie legendy ze zwojów. Kto napisał list? Jedna z większych zagadek serialu, do tej pory nie było na to pytanie odpowiedzi.
Czy TVP1 wykupi 1 sezon? To zalezy od oglądalności pilota. Mam nadzieję że tak, sam bym chciał zobaczyć na większym ekanie.
No i jeszcze na dodatkową zachęte zarzuce pare linków do trailerów 1 sezonu:
Trailer 1 sezonu:
http://www.scifi.com/battlestar/downloads/trailers/trailer_01.html

Teaser 1 sezonu:
http://www.scifi.com/battlestar/downloads/trailers/teaser_01.html

Postaci:
http://www.scifi.com/battlestar/downloads/trailers/char_adama.html
http://www.scifi.com/battlestar/downloads/trailers/char_apollo.html
http://www.scifi.com/battlestar/downloads/trailers/char_starbuck.html
http://www.scifi.com/battlestar/downloads/trailers/char_boomer.html

Preview odcinka 1x01:
http://www.scifi.com/battlestar/downloads/trailers/preview_01.html

widzę

tutaj znawcę. W takim razie mam pytanie. To jak się domyślam jest seria pierwsza. Czy pierwszy odcinek miał tytuł:Thirty Three?

powiedzmy

1x01 nosi tytuł "33"
listę odcinków można znaleźć w internecie

:)

Tak. Pierwsza seria liczy 13 tylko 13 odcinków. Druga seria będzie liczyć już 20. A dzisiaj / wczoraj w USA został wyemitowany kolejny już 12 odc 2 sezonu. Zaraz zabieram się za ściąganie

a co z kontynuacją?

nie orientujecie się może czy serial będzie kontunuowany? Bo w zapowiedziach na przyszły tydzień na tvp.pl nie ma kolejnego odcinka.
Jak znowu zrobią tak jak kiedyś z kilkoma serialami, że puszczą jeden, dwa odcinki i zaprzestaną to nie wiem co ja im zrobię <grrr>

edit

w programie onetu też nie ma...

Niestety

Niestety w najbliższym czasie nie będzie w TVP BSG Jesienią mają póścić podobno 2 serię Lost. Być może kiedyś doczekamy się reszty BSG w tv.

czyli

dobrze, że zapobiegawczo zacząłem ściągać całą pierwszą serię. Przynajmniej sobie obejrzę. A jak mi się będzie chciało nagrywać na dvd to może i na tv

Muszę przyznać...

... że drugi odcinek mile mnie zaskoczył. Jakoś tak bardziej mnie wciagnął. Ludzkości zbyt wiele już nie zostało, więc nie raził tak brak apokaliptycznych scen (chodź zniszczenie tego statku z małą dziewczynką i tak mogło być ciekawsze, bo biały ekran jakoś średnio do mnie przemawia ). Do stylistyki walk byłem przygotowany, a poza tym zamiast myśliwców lecących przez pustkę i obezwładnianych na długo przed walką (jak w jedynce) mamy porządną, sporą bitwę. Ciekawy wątek z cylońskimi szpiegami, nawet postać tego naukowca-wymoczka, Gaiusa (czy tak?) nabrała kolorów.
Ogólnie rzecz biorąc, drugi odcinek znacznie ciekawszy od jedynki i żałuję nieco, że nie zapowiada sie emisja całego BSG w TVP.

bitwy

ta w dwójce była dobra: grad pocisków i roje cylońskich myśliwców.Tak sie zastanawiam czym oni tam strzelali bo było widać że na naboje a w próżni?chyba jakieś działa Gaussa

...

Na pewno jest to jakiś railgun z projectile ammo, bo w którym odcinku widziałem jak ładowali do srodka naboje, chyba. Ale nie wiem, czy mi się to nie powaliło z BSG z `78 roku.

naboje

W miniseries była scena w której w tle przenosili pociski ze stacji Ragnar. Wyglądały jak typowe pociski przeciwlotnicze 70-80mm. Obstawiałbym że to zwykłe pociski działające na zasadzie odrzutu. Stąd te błyski przy strzelaniu. W próżni? Czemu nie, silniki korekcyjne niwelują odrzut, poza tym masa okrętu jest nieporównywalnie większa do masy pocisków. Z kolei sam też się spotkałem z określeniem "rail guns" w uzbrojeniu Galactiki. Prawdopodobnie mają mieszane pociski: standardowa artyleria przeciwlotnicza i działa większego kalibru np. na pociski ferromagnetyczne. W broni ręcznej używają pocisków bezłuskowych (coś jak w G11) i pocisków granatnikowych.

...

Wiesz, w EVE jest tak fajnie opisane `railgun` - jest magnetyczna prowadnica, która rozpędza te pociski do takiej prędkości, że mają dość dużą siłę przebicia. Zaś ten rozbłysk to może być płaszcz energetyczny, podobnie jak w takim bowcasterze wookiego.

ale niewypal

patrze w tv a tam w nastepny piatek zero sladu po galactice no kurde tak sie niebawimy

Jedno mnie ciekawi

Jak fabuła oryginalnego BSG ma się do tej nowej wersji? To znaczy jak mniemam jest i ten "Galaktyka", i są Cyloni, i jest konwój, i jest poszukiwanie Ziemi... Czyli normalka
Ale jak jest z postaciami? Czy są te same, czy też może inne? I przede wszystkim, czy fabuła nowych odcinków jest powtórzeniem starych scenariuszy, czy też może to są przerobione stare scenariusze, albo też czy to kompletnie coś nowego, co nijak się ma do starych epizodów?
Pytam tak z ciekawości, dobrze by było wiedzieć, w jaki sposób w USA zabierają się za remake seriali Zwłaszcza, że podobno krążą pogłoski o remake znakomitego serialu sf "V". Choć ja bym pomarzył o "Space: Above and Beyond"

...

Powiem Ci tak: w wersji z `78 Starbuck jest facetem.

Z tego co ledwo pamiętam starego BSG, jak oglądałem za młodu po niemiecku, to tam oni latali po różnych planetach szukając Ziemi, a Starbuck oczywiście na każdej musiał zarwać jakąś laske. Więc wiesz, te seriale z lat `70 ;P

Lol

niezła jazda Można by to sobie w sumie kiedyś obejrzeć tak dla jaj
BTW - Starbuck jako nieokrzesana troglodytka jest znacznie lepsza od faceta "Apollo" wystarcza

...

Łączą je stylko postacie. Tzn. ich imiona i nazwiska. Scenarzyści nie trzymają się starego serialu. Chociaż jest kilka nawiązań jak na przykład Viper MKII czy też pewna postać grana przez aktora, który występował w BSG Classic, grał on tam bodajże Apollo jeśli mnie pamięć nie myli.

P.S. Taka mała ciekawostka. Pierwsze BSG powstało bo sukcesie SW. Chciano stworzyć coś podobnego, przebojowego. Patrząc z teraz tamta wersja jest strasznie prymitywna. Bez porównania nowa wersja jest lepsza

jeszcze od siebie dodam:

w oryginale Boomer, był sympatycznym murzynem, jednym z 3 macho-bohaterów. Baltar, z kolei był spiskującym z Cylonami wcieleniem zła.
Ogólnie wzieli załogę starego BSG, zmienili połowie płeć, namieszali z fabułą ostro, całość uwspółcześnili. Wzieli też dużo motywów z oryginalnych odcinków jak np. "The Living Legend" i "Lost Planet of the Gods" oraz takie drobiazgi jak nazwy okrętów floty. Dodali całą religijną i polityczną otoczkę. Rymer w wywiadach przyznawał że na kształt serialu wpłynęły wydarzenia z 11 września 2001. Z serialu o heroicznych postaciach (rodem z ST TOS) walczących z bezmózgimi robotami, powstał wciągajacy serial sf. Btw, w oryginalnym BSG Cyloni nie byli stworzeni przez ludzi... ale za to było trochę o nazistach

mi

tez sie bardzo podobal drugi odcinek, nawet moja sisotra sie wkrecila i pierwsza czescia i druga...teraz zalatwiam sobie calypierwszys sezon od kuplma kolegii ktory masz wszystkie odcinki...

Battlestar Galactica

Udało mi sie ogladac wszystkie odcinki dostepne do teraz. Serial emituja w sci -fi w piatek. S01 ma 13 odc, 02 -20, z tym że do teraz wyemitowano 12. Musze powiedziec ze mi sie podoba. Wciaga. Jak tu ktos napisał "cylońskie myśliwce przypominaja pojazdy yuuhuzan vongów". ja tez mam takie odczucie. Na pewno nie jest to serial na miarę SW ,ale oglada sie przyjemnie. Akcja rozwija sie wraz z serialem. Nie chce zdradzac akcji ,ale niektóre sceny sa rozegrane kapitalnie. Nawet niektóre bitewne , choś sie zastanawiam czy w próżni są rozbłyski i wybuchy. W każdym razie dla potrzeb filmu można uznać że są ;D . No i nie wiem czy moge tu podac , że istnieje www /po polsku/ poświecone BSG, Lost itp.

BSG-75

Nie dodałeś nic o sezonie 3, również 20-odcinkowym, którego premiera jest w lato 2006.
"cylońskie myśliwce przypominaja pojazdy yuuhuzan vongów" - to baaardzo złe porównanie. Nie chcę spoilować, ale skoro widziałeś, to przypomnij sobie "You can`t go home again", nie ma nic z Koralowymi Skoczkami wspólnego.
Dlaczego w próżni ma nie być wybuchów i błysków? Wybuch to generalnie gwałtowne spalanie, na przykład tlenu. Przebite poszycie i płomienie zasilane ulatującym tlenem, wybuchy głowic przy udeżeniu, przecież to też jest rozchodząca się materia. Pooglądaj sobie wideoblog, o tworzeniu efektów specjalnych i ich konsultowaniu. To chyba najwierniej trzymajacy się praw fizyki serial SF jaki widziałem.
Niestety jestesmy tu w mniejszości i trzeba uważać na to co się pisze, zeby innym nie zepsuć przyjemności.

Re: BSG-75

nie ma nic z Koralowymi Skoczkami wspólnego.
Dlaczego w próżni ma nie być wybuchów i błysków? Wybuch to generalnie gwałtowne spalanie, na przykład tlenu. Przebite poszycie i płomienie zasilane ulatującym tlenem, wybuchy głowic przy udeżeniu, przecież to też jest rozchodząca się materia. Pooglądaj sobie wideoblog, o tworzeniu efektów specjalnych i ich konsultowaniu. To chyba najwierniej trzymajacy się praw fizyki serial SF jaki widziałem.
Niestety jestesmy tu w mniejszości i trzeba uważać na to co się pisze, zeby innym nie zepsuć przyjemności.[/cytat]
-----------
Hmm no właśnie trzeba uważac. Czyli dyskusja jest kłopotliwa. Chodzi mi o materie i sposób wykonania tych statkow. Pewno w SW koralowe skoczki wewn ....ale stop , bo za dużo powiem ;D A na koniec to nie są Koralowe Skoczki tylko statki cylonow i musza sie różnić, ale tym niemniej... Natomiast co do wybuchów . Zdaje sie na fachowców. Skoro w próżni "nic nie ma " ( oczywiście w duuuuużym uproszczeniu) to nie ma materiału przewodzacego swiatło i dżwiek. Ale faktycznie przyznaję racje , że materiały z atakowanych statków mogą przewodzic falę uderzeniową.
Jak mozesz to podaj adres videoblogu o efektach specjalnych

Re: Re: BSG-75

o Koralowych Skoczkach, pilotowanych przez Yuuzhan i Raiderach pokrytych metalowym pancerzem trochę kłopotliwie gadać. Światło ma naturę korpuskularno-falową. Więc może podrózować przez próżnię, tak samo jak fale radiowe. Gdyby tak nie było, nie widać byłoby słońca, gwiazd, księzyca, bo światło "niedolatywałoby" do ziemi. Z dźwiękiem jest faktycznie większy problem, bo musi się on rozchodzić w jakimś ośrodku. Może sie zdarzyć że dźwięk będzie przenoszony razem z materią rozchodzącą się po wybuchu lub czasteczkami pozostawionymi przez silniki jakiegoś statku. Tyle teorii.
W praktyce kto widział film/serial SF bez dźwięku, poza 2001 Space Odyssey? To ma dobrze sie prezentować, wizulanie i dźwiękowo. I tak w BSG jest świetna rzecz, obsolutna cisza przy niektórych ujęciach w przestrzeni, aż sie oddech wstrzymuje. Bardzo często rolę dźwięków zastępuje genialna muzyka Gibbsa.
Wideoblog jest na oryginalnym sajfaju:
www.scifi.com/battlestar, tam jest dużo materiałów.
Chcesz pogadać bez skrepowania o fabule BSG, to albo załóż tutaj topic BSG Spoilery <co moze być małym naciągnięciem, w końcu to forum SW>, albo wejdź na Kantyne w godzinach wieczornych.

A propo

wytropiłem stronę poświęconą BSG Była tam ciekawa informacja - otóż ktoś wysłał do TVP 1 maila z pytaniem, co z dalszą emisją. Odpowiedzieli, że na razie mieli tylko wykupionego pilota, ale nie wykluczają zakupy reszty serii w przyszłości. Pozostaje trzymać kciuki

Dla chętnych:

http://sajfaj.net/galactica/

Re: A propo



Dla chętnych:

http://sajfaj.net/galactica/[/cytat]

Zgadza się , to ta stronka
-----------

wlasnie

skonczylem pierwszy sezon.. i bardzo mi sie podobal szczegolnie ostatnie dwa odcinki... ten serial ciagle zaskakuje..bardzo mi sie podoba, szkoda ze w najblizszym czasie nasza telewizja nie pokaze go...

pytanie

skąd wytrzasnąłeś cały sezon? Bo bardzo chciałbym obejrzeć całość a jakoś tak ciężo to wyśledzić na sieci...

...

Na osiolek.com znajdziesz sumy do obu sezonów a napisy na gwrota.com

polecam

torrenty, mozna bez problemu znaleźć wszystkie odcinki np. na mininova.org. Ewentualnie, jakbyś np. był w Kotulinie, mógłbym dać na dvd, do 2x16 włącznie.

Re: polecam

Kell_Tainer napisał:
Ewentualnie, jakbyś np. był w Kotulinie, mógłbym dać na dvd, do 2x16 włącznie.
-----------
Właśnie skończyłem oglądać nowy odcinek SG-1 i chyba znalazłem się w alternatywnej rzeczywistości tak jak bohaterowie owego odcinka , bo w mojej póki, co zostało wyemitowanych 13 odc. drugiego sezonu BSG

tia

Na obecną chwile mam do 2x13 włacznie, Kotulin jest za niecałe 4 tygodnie, więc jeszcze 3 piątki emisji BSG. Czyli zdąże jeszcze ściągnąć i nagrać 2x16 Captain`s Hand. A i tak najbardziej czekam na "Downloaded"

Keeell

maaail!

na

www.torrentspy.com bez problemu znajdziesz cały pierwszy sezon. Drugi też, ale oczywiście nie wszystkie odcinki. Torrenty ładnie działają i 5,8 GB (pierwszy sezon) ściągałem około 6 dni

od

kumpla, jest w duzej sieci osiedlowej i ma znajomego co mial wszystkie galaktyki sciagniete...

wlasnie

jestem po 12 odcinakach drugiego sezonu.. rewelacja,, szczegolnie resurection ship... bitwy super zrobione i wogule, gdzyby serial SW byl przynajmnej w 50% tak dobry byloby fajnie, szkoda ze TVP nie puscila tego serialu... juz nie moge sie doczekac jak dorwe kolejne odcinki.... rewelacja..

kanal axn 7 i 8 marca 2006 o 20.55

beda odcinki pilotarzowe i mam nadzieje ze axn jako kanal od serial wykupi przyjamniej jeden sezon, i tak jest lepsza nadzieja niz zanim tvp zbieze kase na sezon 1 jesli wogole zbiera ......... w koncu lost 2 to daje axn a nie tvp badziewie jakies kamienie smierci wola dac, szkoda ze tak blisko jestesmy niemiec(unich leci sezon1 BSG) a i tak jak widac daleko nam do cywilizacji serialowej....

Help me AXN You my only hope...

Biorąc pod uwagę fakt iż AXN skończyła już drugi sezon ST Enterprise (a zpowiedzi sezonu III jeszcze nie widać ), emituje II sezon Lost a także emituje seriale takie jak CSI: Miami, CSI: LV, CSI: NY, PlayMakers i od groma innych to można mieć nawet bardzo duże nadzieje co do BG. Osobiście mam równiez wrażenie że to własnie AXN jako pierwsza wemituje SG: Atlantis. No ale co tu się dziwić? W końcu to jeden z kanałów HBO

koniec 2 sezonu

W piątek wyemitowany został ostatni odcinek 2 sezonu - odcinek kończący pewien etap w historii Galactiki. Muszę przyznać że z pewnym niepokojem oczekuję 3 sezonu, który jest zapowiadany na początek października 2006. Możliwe że przy okazji pramiery 3 sezonu na ekranach polskiej telewizji ukarze się 1 sezon. Kto wie, zobaczymy.

Battlestar Galactica - Pytanie

Czesc, ogladam od jakiegoś czasu serial BSGalactica.
Na imdb są 2 pozycje. Serial z 2003 mini oraz z 2004.
Czym się one roznia, moze wiecie?

...

Z 2003 roku jest tzw. pilot, czyli dwuczęściowy film wprowadzający, a potem już jest normalny serial, dwie serię.

Galactica

To super, bo już myslalem, że przegapilem co nieco.

trochę nowinek

dla zniecierpliwionych fanów:
- premiera 3 sezonu, pewnie wszyscy już wiedzą, na kanale SciFi, 6 października, coś koło 20. 2 godziny później światowa premiera na P2P .
- na stronie SciFi.com umieszczane są 2 razy w tygodniu krótkie clipy pt "The Resistance" stanowiące wprowadzenie do 3 sezonu (mini miniseries? ).
- na tejże stronie znajduje się dużo ciekawych materiałów, między innymi pełna relacja wideo z panelu BSG na konwencie ComicCon, pełna spoilerów i ciekawostek (np. spekulacje dotyczące nowego serialu - prequela "Caprica").

BSG w TVP 2

Wprawdzie ja po 2 sezonie BSG, którego końcówka mnie wściekła chyba już zakończyłem swoją przygodę z tym serialem, ale zainteresowanych informuję, że TVP 2 od 12 października (czwartek) począwszy będzie nadawać całą pierwszą serię (wliczając w to pilota). Czyli czeka nas piętnaście tygodni na pokładzie "Battlestar Galactica". Miłego oglądania życzę

Indeed?

Zacytuje strone http://sajfaj.net/:

W końcu stało się to co wydawało się niemożliwe` od 12 października nasza jedyna słuszna dwójka zacznie emitować jeden z popularniejszych seriali SF - niestety emisja będzie miała miejsce o godz. 23.20 i bez pilota , który kiedyś co prawda puszczali lecz było to dawno, dawno temu....

W programie

napisali, że będzie w czwartek odcinek pierwszy z piętnastu... Bo czym niby są te dwa extra epizody jak nie dwuczęściowym pilotem? Ale może się mylą, zobaczymy

No i

miałem rację, jest z pilotem :] Czy raczej z czterema pilotami, bo trzygodzinną opowieść pocięli na 4 odcinki po 45 minut, czyli łącznie będziemy mieć tego 17 sztuk. Czyli jeszcze 16 tygodni

I dobrze.

TVP ściąga coraz lepsze seriale. Lost stał się hitem, może BSG również będzie miało wzięcie. Starają się o większą widownię i moim zdaniem zmierzają w dobrym kierunku. Cieszę się, że emisją tego serialu nie zajął się Polsat. Po tym co wykręcili z 24 to chyba większość szlag trafił. Jak można tak z ludzi ciula robić? Mam nadzieję, że jak im spadnie oglądalność to zaczną szanować widzów.
W stanach trzeci sezon Battlestara. Już nie mogę się doczekać. Mam tylko nadzieję, że nie stanie się zbyt filozoficzny. Może jest jeszcze szansa, aby Cyloni wycieli przynajmniej część ocalałych z nowej kolonii. Choć walki w kosmosie mi się podobają (szczególnie starcia myśliwców), to wydaje mi się, że powinni popracować nad walką ma lądzie. Ale nie będę wybrzydzał, serial po prostu jest dobry.

Ja

mam dokładne odwrotne odczucia niż Ty Z tego co wyczytałem w spoilerach, to wizja potwornie nudnej walki partyzanckiej na Nowej Caprice przez cały sezon powoduje, że z miejsca wyłączam TV. Przyznaję, pokazanie jak sobie poradzi okręt klasy Battlestar ze szczątkową załogą jest intrygujący... Ale bez Gaety, Starbuck, Tyrola, Tighta i Hot-Doga to nie to samo Poza tym już wiem, co chcą zrobić z "Pegasusem" i ja mówię => hell, no!!! Po moim trupie.

Ale pierwszy sezon na dwójce i tak będę oglądał

P.S. "24 godzinami" się nie martwi, Jack Bauer poradzi sobie nawet i z Polsatem

Tylko nie mów ...

… że rozwalą Pegasusa. Przecież i tak maja tylko dwa okręty. Co, za dużo? Ale zgadzam się bez Gaety, Starbuck … itd. to już nie będzie to samo.

Na wszelki wypadek

zaznaczę, by nikt nie miał pretensji:

<b> UWAGA, SPOILER!!!!! </B>

*
*
*
*
*

Pegasus zostanie użyty jako taran do rozwalenia basestarów pilnująych Nowej Caprici... Bez komentarza po prostu.

No i Gaius po swojej prezydenckiej przygodzie też już nie będzie tym starym, dobrym świrem

Gaius...

w ostatnim odcinku drugiego sezonu stał się zagrzybiałą pizdą. O ile widać wyraźnie, że twórcy chcieli pokazać, że nie nadaje się na prezydenta i wybór jego a nie Roslin (która pewnie przeprowadzi jakieś odkupienie w sez. 3 ) był błędem. Ale bez przesady... przecież ten koleś to obok Adamy moi ulubieni bohaterowie BSG, a oni go tak popsuli

co do spoilerów, to również pomysł niszczenia Pegasusa wydaje mi się tragiczny, ale i tak cieszę się, że go nie rozwalili odcinek po jego wprowadzeniu, bo tego się spodziwałem. Dalej, pomysł

<b> UWAGA, SPOILER!!!!! </B>

*
*
*
*
*

Starbuck w ciąży z tym klechtą (o ile dobrze pamiętam), jak i żona Tigha - dupodaja, mnie nie kręcą. No i ciekawy jestem, jak rozwiążą stosunki łączące Six i Baltara, bo chyba teraz ot tak po prostu nie sparterują go a Six nie oznajmi, że to wszystko było gra? :|

I`ve got bad feelings about this.

na szczęście

będzie trochę na New caprica do połowy sezonu, a potem się zmieni

UWAGA, SPOILER!!!!!

*
*
*
*
*

Gaius ma uczestniczyć w "Cylon sandwitch", prawdopodobnie z Five i Six Do tego odkryje że Cyloni nie wyrobili sobie nawyku noszenia ubrań we własnym towarzystwie, na pokładzie basestara. Gaius będzie próbował to naśladować... z miernym skutkiem . A pegasusa musza załatwić, bo to serial BSG a nie BSG&P. W oryginalnej Pegasus wytrzymał tylko 2 odcinki.

Re: na szczęście

- odkryje że Cyloni nie wyrobili sobie nawyku noszenia ubrań we własnym towarzystwie, na pokładzie basestara. Gaius będzie próbował to naśladować... z miernym skutkiem .


LOL LOL LOL LOL!
no comment. Czekam

Baltar?

Shed, chcesz powiedzieć że Gaius Baltar, człowiek który przez własną głupotę dwukrotnie wpakował ludzkość w szambo przy którym incydent Pilchowicki to krystaliczne źródło, jest jedną z twoich ulubionych postaci? Stary ty to potrafisz sobie ulubieńców dobrać

nu

i właśnie to jest piękne, potem jak przez dwa sezony biegał ze wzrokiem niewiniątka, mówiącym rozpaczliwe: "to nie ja, to nie jaaaaa! Nie patrzcie na mnie!" takiego przekręta się rzadko spotyka w serialach

Dwa sezony, głupota ta sama

Tja dwa sezony latał ze spuszczonym i co chwila załazawionym wzrokiem żeby na koniec wpakować kolonistów w kolejne bagno Jak dla mnie to nie żaden przekret, to zwykły idiota

Baltar...

jest typowym geniuszem, nie nazywaj go ani idiotą, bo zaraz się okaże, że nie oglądasz ze zrozumieniem Baltar jest diabelnie niedojrzałym kombinatorem, poświrowanym, ale to właśnie cechy geniusza - i niestety to także jego wada, bo geniusze i naukowcy nie powinni się pchać do polityki, więc się skończylo jak skończylo...

Geniusz

Cóż nie da sie zaprzeczyć że w pewnych dziedzinach Baltar jest geniuszem ale jeśli chodzi o jego zachowanie, interakcje z innymi, czy pod koniec drugiego sezonu, chęć zdobycia władzy za wszelką cenę (choć tu Laura tez się nie popisała) to jak dla mnie doktorek jest zwykłym idiotą. Ale to tylko moje subiektywne, nasiąknięte niechęcią do tej postaci, zdanie

Baltar

Shedo Shai napisał(a):
Baltar jest diabelnie niedojrzałym kombinatorem, poświrowanym, ale to właśnie cechy geniusza - i niestety to także jego wada

Strider napisał(a):
Baltar jest geniuszem ale jeśli chodzi o jego zachowanie, interakcje z innymi, czy pod koniec drugiego sezonu, chęć zdobycia władzy za wszelką cenę (choć tu Laura tez się nie popisała) to jak dla mnie doktorek jest zwykłym idiotą

Dla mnie może być nawet króliczkiem Playboya, dopóki nadal pozostanie taką postacią jaką był do tej pory. Autorzy serialu wymyślili go bardzo dobrze. Nie chodzi mi tu o to czy go lubię czy nie, po prostu świetnie wkomponowuje się w całą historię i także dzięki niemu ten serial ma taki ciekawy klimat. Popis Laury także był celnym strzałem. Wprawdzie złamała zasady ale czyż nie miała racji? Tak sobie myślę, że gdybym sam był na jej miejscu nie wiem czy sam bym podobnie nie zakombinował. Teraz przynajmniej babka nie będzie miała wyrzutów sumienia, że przez nią Cyloni wylądowali na Nowej Kaprice.

Czasami serial miał słabsze odcinki, ale mimo to uważam, że scenarzyści odwalili kawał dobrej roboty.

Okkk...

A czy ktoś mówi że jest inaczej? Ani ja ani tym bardziej Shed nie stwierdzilismy iż postać Baltara jest źle wymyśloną postacią, ba Shed wręcz zaznacza że tą postać lubi a ja mimo mojej niecheci do Batlata nie chciałbym aby był inny gdyż jako postac jest doskonały taki jaki jest. Tak więc niezbyt rozumiem cel tego wywodu.

BTW Roslin może własnie teraz miec wyrzuty bo gdyby przekonała starego Adame do tego przekretu i została prezydentem to w ogóle nie załozono by koloni na New Caprica.

Re: Okkk...

To miło, że się wszyscy zgadzamy.

Konkretnie

to Starbuck zaciąży z Leobenem, a nie klechą. A co najgorsze, urodzi się z tego kolejny pół-Cylon, a właściwie pół-Cylonka :| Beznadzieja, przecież Hera wystarczy...

Jedyne co mi się podoba w spoilerach do trójki to Helo na stanowisku taktycznego, ale to jednak za mało.

widziałem!

S01E03 Exodus part 1.
W jednym słowie: mroczny.
Aż przytłaczający, nie zapowiada się żeby to się zmieniło. Wszystko jest takie pokręcone, dziwne. Mimo to serial dalej wciąga. Rozpoczęło się trochę nowych wątków, fabuła zaczyna się rozkręcać. Akcji na razie mało. Dużo za to polityki, spiskowania, spraw wewnętrzynch Cylonów, nawiązań do terroryzmu.

YAAAAA!

Kell. Dzięki za cynk - zapomniałem na śmierć. Już ssam

...

Jeszcze troche i BSG zrobi się jak B5, political science-fiction... A nie, czekaj. Już było. Teraz będzie `Lost`. Dosłownie ;P

oj wrócił stary dobry BSG

2 część Exodusa wbiła mnie w ziemię, zwłaszcza bitwa, manewr Raptorów i desant Viperów. Numer ze Starbuck na końcu był po prostu zajebisty. Znowu nie mogę się doczekać co dalej. Ciekawe jak Tigh zmieni się po tych wydarzeniach i co z Baltarem <jak da sobie radę z 5 i 6 na raz >?

oj taaaak

3 sezon generalnie wymiata, ale to co pokazali w 2 części Exodusa... świetne. Ten manerw Galacticy po którym się uszkodziła wgniata w ziemię. Szarża Pegasusa na basestary przypomina Lusankyę taranującą światostatek no i Baltar jak zawsze w formie.

Frak it!

Po pierwsze warto by było chyba zmienić nazwe tego tematu na, po prostu "Battlestar Galactica" a po drugie... trzeci sezon zaczyna się wręcz genialnie. Jestem właśnie 2 części Exodusa i jestem zachwycony. Jakby to powiedzieli mieszkańcy kolonii: "New Caprica fraked up everyones lives". Niby wszystko wróciło do normy i do stanu sprzed założenia nowej kolonii co zostało świetnie pokazane przez symboliczne zgolenie wąsów Adamy ale za razem wszystko się zmieniło, żona Tigha, "córka" Starbuck, Hera w rękach Cylonów, Baltar "wsiąkł", Pegasus zniszczony. Cóż, nic tylko wyczekiwać na ciag dalszy i zachwycać się trzecim sezonem w obecności tych którzy skazani są na łaskę TVP

BSGwTVP.info

Razem z grupą fanów zorganizowaliśmy, w Internecie akcję-petycję do TVP
o zmianę pory emisji serialu Battlestar Galactica. Adres strony z tym
apelem: http://www.BSGwTVP.info

Zapraszam do wzięcia udziału w akcji i proszę o pomoc w popularyzacji
akcji bo bez tego nie ma ona szans.

po pierwsze

i tak nie macie na to wpływu, ani szans na zmianę czasu emisji. Poza tym pora jest idealna, nie za wcześnie, nie za późno. Trudno by było dla serialu o lepszą porę. Ew. mogliby się pokusić o powtórki, ale wątpie

Indeed

Cóż nie sposób się z Kellem nie zgodzić. Po pierwsze TVP w życiu nikogo nie posłucha (no chyba ze jest jednym z klonów ) a po drugie jaki inny termin byłby lepszy? Piatek wieczór? Kto w piatek wieczorem sziedzi przed TV? Weekend? Tak jak z piatkiem, szkoda czasu na TV. Jedyne co by mozna zmienić to godzina gdzies tak na 22 bo fakt faktem wstawanie w piatek o 6 rano jednak nieco boli gdy zasypia sie koło 24:30

BSG

Heh, właśnie zacząłem swą przygodę z tym serialem (miło, że jest na Bastionie osobny topic).

Na razie jestem po BSG Miniseries i dwóch odcinkach pierwszego sezonu... i już mogę rzec, że serial wymiata. Dawno (X-Files, IMO najlepszy serial ever, "złapałem" dopiero po dwóch seriach) nie widziałem czegoś, co tak szybko i tak niespodziewanie mi się spodobało. Jak to mawia Lorienjo: "This is IT!"

szczerze

powiem to nie oglądałem ani nie oglądam tego serialu ale przed chwilą przełączyłem na sekundę i... zobaczyłem scenę w której jakis doktorek siedzi nad setkami próbek z krwią, a zaraz potem "posuwa" naprawde niezłą laske w czerwonym.
I jak zaraz się okazuje, że to tylko jego ??chora?? wyobraźnia bo zostaje przycięty z ptakiem w garści przez jakąś panienkę-oficer... mimo to czerwona-laseczka nadal się wypina...

ciekawe.

Oj Bart

grzeszysz BSG rządzi, nie tylko ze względu na takie sceny Ale jestem pewien, że i inne sceny z Six, a także te z Boomer Ci się by spodobały

nie

da rady obejrzeć wszystkich przy tym ich obecnym wysypie... może kiedyś... ale dobre to było.

...

To ci się podobało? Wiec oglądaj dalej bo w trzecim sezonie Baltar czyli ten doktorek początek spoilera zabawia sie z tą "naprawdę niezłą laską" plus jeszcze jedną koniec spoilera
A serial jest genialny, polecam oglądać nie tylko dla takich scen

...

W tym momencie powinienem zacząc po prostu wyć z zachwytu bo dziś w nocy skończyłem trzeci sezon BSG
Oto pare słów o ostatnim odcinku z mojej strony:
Jest kilkanaście minut po północy, jakieś 40min. temu położyłem się do łóżka ale nie mogłem zasnąć... dziwne... byłem potwornie zmęczony... Coś mnie naszło... Obejrzałem 20 odcinek trzeciego sezonu "Battlestar Galactica" i... Osz kurrrrrr... mówiąc delikatnie. Jestem w szoku, dawno tylu zwrotów akcji na tak krótkiej przestrzeni czasu nie widziałem. Po prostu szok... Jeżeli się nie myle to było zakończenie sezonu... ale jakie zakończenie! Miodzio, po prostu nie wiem co mówić, może się w dzień lekko otrząsne i napisze coś z sensem a tymczasem ide spać... O ile zasne bo w głowie gromadzi mi się co najmniej setka pytań...

UPDATE:
No i obiecany update po ochłonięciu
Ostatni odcinek (niech ktoś mnie poprawi jeśli się myle) trzeciego sezonu serialu "Battlestar Galactica" jest po prostu powalający. I tak właściwie na tym można skończyć ale mimo wszystko opowiem nieco więcej.
Od kilku odcinków jesteśmy świadkami procesu Gaiusa Baltara którego finał odnajdziemy w tym epizodzie, jak się rozprawa kończy nie zdradze gdyby ktoś jeszcze nie widział ale mogę powiedzieć że w trakcie samej rozprawy jesteśmy świadkami zwrotów akcji stawiających świat serialu na głowie a to dopiero początek. Dalej kolejne zwroty akcji, prawdopodobne ujawnienie kolejnej czwórki Cylonów a może i nawet piątki bo piąty kandydat na Cylona którego autorzy ukazują nam na samym końcu jest dla mnie bardziej prawdopodobny niż pozostała czwórka, co jest całkiem ciekawe. Owa czwórka kandydatów ukazana jest jasno jako nowi Cyloni mimo to piąty kandydat ukazany jako mesjasz ludzkości jak dla mnie bardziej zalatuje maszyną niż pozostali.
Cóż, kończe bo zaraz zaczne zdradzać fabułę i wracam do oczekiwania na ciąg dalszy.

Przy okazji zapraszam na ową strone (a co, reklama musi być ;P ):
http://www.strid.boo.pl/

Koniec

serialu będzie w przyszłym roku

http://film.onet.pl/seriale/0,1546815,wiadomosc.html

wiemy wiemy

no i czego nie napisali, będzie tego 22 odcinki, a Starbuck to Cylon

A jest

jeszcze ktoś niecylon ? Bo w końcu się okaże że to cyloni się z cylonami naparzają

hmm...

Adama stary i młody się trzymają jeszcze. Baltar... ale z nim nigdy nic nie wiadomo. Cylonami raczej nie są Racetrack i Hotdog, bo oni są drugoplanowi, no i kogoś Cyloni muszą zabijać

Ta-a

Niestety z braku czasu zatrzymałem się w 1/2 II sezonu - jak w większości seriali... Jednak mimo wszystko seriale to nie moja działka .

No nie

nie-Cylonów jest znacznie więcej Wliczając Starbuck mamy już pełną dwunastkę, i aż tak dużo pierwszoplanowych postaci nie jest Cylonami, nie przesadzajmy A scenarzyści zresztą mogą zrobić nam numer i się okaże, że ludzie też są Cylonami, tylko innymi Albo Cyloni to prawdziwi ludzie

lol...

...dlatego tak ostrożnie wypowiadam się kto jest Cylonem a kto nie, Billy Keikeya strikes back

Moment

i tak już spoilerujemy więc co mi tam

Mówisz, że jest info o tym, że Billy wróci jako Cylon? W takim razie mamy problem, bo "zmartwychwstanie" Starbuck wygląda tu dosyć lipnie...

oczywiście że nie!

to znaczy jest info, które sam rozpowszechniam by wprowadzić zamęt wśród fanów BSG Billy był po prostu jedną z tych postaci które są zbyt miłe żeby zginąć, to tak jak wybrać się z siekierą polować na zajączki wielkanocne . Zmartwychwstanie Starbuck jest oczywiste, chociaż są fora na których do tej pory toczą się debaty kto jest ostatnim z FF, bo nie Starbuck. Ale to jakieś wyjątki.
No niby już znamy wszystkich Cylonów, ale co dalej? Może cała reszta to też Cyloni, którzy tak na prawdę siedzą na holodecku NCC-1701E Otwierają się drzwi, oślepiające światło, pojawiają się dwie postaci, przybliżenie na twarze, a tu Billy i Admirał Cain! I co ty na taki 4x22?

Hehe

ja do Billy`ego miałem zawsze slabość, jako że tak jak on jestem młodym politologiem A po jego śmierci znielubiłem Dee na stałe, dobrze że dostała w kość od młodego Adamy

Ta wizja odcinka jest całkiem niezła Choć ja bym obstawiał, że zrobią fajny numer z Ziemią. Ale na pewno nie w stylu ziemskiej floty statków kosmicznych, to by było za proste Sądzę raczej, że będzie tam cywilizacja sterowana przez FF - i się okaże, że ludzie i Cyloni to naprawdę jest jedno i to samo Tak czy siak nie mogę się doczekać "Razora" w listopadzie Sukinkocka Cain powraca, yeah Nie wspominając już o boskiej "Bestii"

...

A ja cicho licze na to że po dotarciu na ziemie flota natknie sie na zgliszcza, pozostałości po jakiejś wojnie czy to między-ludzkiej czy też będącej efektem tego ze Cyloni jako pierwsi dotarli na miejsce, słowem, chce ponurego zakończenia :]

..

jestem w połowie drugiego sezonu i śmiało mogę stwierdzić że tak jak początkowe odcinki pierwszego sezonu jakoś za bardzo mnie nie ruszały.To za to drugi sezon od razu strasznie wciąga.A doktorek to świetny kawał skubańca,prawie jak nasi politycy

Kevin Smith i Battlestar Galactica

Jak podaje FilmWeb":
"Kevin Smith ("Clerks - Sprzedawcy") wyreżyseruje jeden z odcinków popularnego serial SF "Battlestar Galactica".

Przypomnijmy, że serial opowiada o wojnie toczonej pomiędzy ludźmi a imitującymi ludzi maszynami Cylonami. Powstająca właśnie czwarta seria będzie ostatnią.

...

No, 4 sezon już trwa a tu bez komentarzy? Nikt nie skomentuje tego jak wszystkim zaczyna odbijać? Baltar początek spoilera został przywódcą religijnym koniec spoilera, wśród Cylonów początek spoilera rozszalała się wojna domowa koniec spoilera, Piąty coraz bliżej... Zapowiada się i jest z resztą bardzo ciekawie. Nie moge się już doczekać końca

...

Dobra... Jestem w szuku, naprawde nikt tu nie ma nic do powiedzenia na temat ostatnich wydarzeń? początek spoilera Tigh obejmuje dowodzenie floty, wyznanie i niemalże śmierć Baltara, pozbawienie Cylonów możliwości zmartwychwstania, powrót Diany a wraz z tym genialna scena gdy Roslin "dowiaduje się" iż jest Cylonem koniec spoilera No ludzie co z wami? Świat Battlestar Galactica staje na głowie a wy nic?

Do owocnej dyskusji

na temat BSG zapraszamy tutaj:

http://holonet.pl/viewforum.php?f=61

...

Pozwole sobie odpuścić, tu mi wygodnie na ICO wracać nie zamierzam Ale informować mnie o jego istnieniu ani o tym co tam się dzieje nie musisz, z ICO się wywodzę, pamiętam holo 1.0 i od czasu do czasu tam jeszcze zaglądam w formie gościa Ale nie zmienia to faktu ze tu mi wygodnie

Re: ...

Strider napisał(a):
Pozwole sobie odpuścić, tu mi wygodnie na ICO wracać nie zamierzam Ale informować mnie o jego istnieniu ani o tym co tam się dzieje nie musisz, z ICO się wywodzę, pamiętam holo 1.0 i od czasu do czasu tam jeszcze zaglądam w formie gościa Ale nie zmienia to faktu ze tu mi wygodnie
________

Nikt nikogo nie zmusza przecież Po prostu to co o BSG mamy do powiedzenia jest tam, a bez sensu pisać dwa razy to samo Każdemu według potrzeb Choć akurat ja mam w planie w trakcie wakacji odświeżyć sobie całą serię od początku, więc może dorzucę tu swoje 3 grosze Czas pokaże

...

Ja osobiscie myśle ze bez sensu jest zakładanie działu o BSG na forum SW Ale co tam, w końcu Holo i Bastion to fora dla Fanów SW więc powinny na nich być działy na tematy interesujące fanów SW

stary

tam pójdziesz to będziesz mógł sobie porozmawiać z ŁEDŻEM. Tam jest OWOCNA DYSKUSJA. Jak możesz w ogóle tak mówić?!

...

Kurcze, przepraszam no, postaram się poprawić...

?

Nie rozumiem co ja mam tam do rzeczy, ja tam ledwo parę postów napisałem przecież i to niedawno dopiero...

nie no

ja tam rozumiem; też bym swój macierzysty serwis gdzie indziej reklamował jakbym miał okazję

Eh

z braku czasu wypadłem z biznesu... .

mehe

Jakby ktoś jeszcze nie wiedział, to robię sobie powtórkę BSG od początku. Tzn robiłem, bo właśnie przed chwilą skończyłem sezon 3 i mogę WRESZCIE zacząć 4.

I refleksja. Pewnie go już pisałem, ale. Ostatnie 10 minut końcówki 3 sezonu BSG to najlepszy materiał jaki kiedykolwiek powstał do serialu. OMG. Ile razy tego nie oglądam, tyle wciąż jestem wgnieciony w ziemię. Mówię serio; nawet jeśli ktoś nie lubi S-F to dla tych 10 minut warto przebrnąć przez poprzednie 3 sezony. Jezu... co za wrażenia. Szedało poleca.

Battlestar Galactica 4-10

O k****!
Taka była moja reakcja na końcówkę pierwszej połówki sezonu 4-ego BSG. Oczywiście reakcja ta zaszła jakąś minutę po skończeniu wpatrywania się tępo w czarny ekran. Nie, żebym się nie spodziewał opcji z Ziemią zniszczoną w wojnie atomowej, ale to zostało tak nakręcone, że ciarki przeszły po plecach... Gdyby odcinek 4-10 był końcem BSG, to zaliczyłbym ten serial do jednej z najbardziej pesymistycznych i dołujących produkcji ever. Uff, po czymś takim trzeba sobie zapuścić coś radosnego, bo człowiek w depresję może wpaść, hehe.

Za pół roku – albo i rok (oby nie!) – ostateczny koniec serialu. Kto będzie piątym Cylonem? Co się stało z Ziemią? Jak się potoczą losy sojuszu rebelianckich Cylonów z Flotą Kolonialną? Co z „mainstreamowymi” Cylonami? I najważniejsze: co się wydarzy dalej?
Chociaż nie, jest jeszcze jedno pytanie: czemu musimy tyle czekać...?!

...

Strider napisał(a):
początek spoilera A ja cicho licze na to że po dotarciu na ziemie flota natknie sie na zgliszcza, pozostałości po jakiejś wojnie czy to między-ludzkiej czy też będącej efektem tego ze Cyloni jako pierwsi dotarli na miejsce, słowem, chce ponurego zakończenia :] koniec spoilera
________

Wiedziałem
Cholera co tu mówić? Ten serial jest po prostu piękny.
Do tego jeszcze mały newsik:
"Roland D. More wyjawił iż finałowy odcinek Battlestar Galactica będzie trwał aż 3 godziny i najprawdopodobniej scifi channal zdecyduje się pociąć go na 3 odcinki czyli zamiast 10 będzie aż 12. Nadal nie znamy dokładnej daty emisji ,nadal tylko słychać enigmatyczne 2009"
- http://sajfaj.net/

...

Za Filmweb:

Producenci serialu "Battlestar Galactica" ujawnili na Comic-Con, że wyemitowany w tym roku odcinek "Revelations" mógł być odcinkiem finałowym dla całej serii, jeśli przedłużyłby się strajk scenarzystów. Kanał Sci Fi Channel był bowiem bliski anulowania serialu. Tak się jednak nie stało i w styczniu 2009 roku zaprezentowana zostanie druga część czwartego sezonu, składająca się z 10 epizodów.
- [spoiler]Rozwój wydarzeń w 10 ostatnich odcinkach nie będzie należał do najszczęśliwszych.
- Na pytanie dotyczące ostatniego Cylona, twórcy odpowiedzieli, że początek spoilera "jest to osoba, którą już widzieliśmy". koniec spoilera
- Katee Sackhoff powiedziała, że jej bohaterka początek spoilera "odnajdzie spokój" koniec spoilera.
- Jamie Bamber powiedział, że finał ma być zaskakujący, ale będzie idealnym sposobem na zakończenie serialu.

...

Dla ciekawskich pierwszy trailer Caprici:
http://www.scifi.com/battlestar/video/index.php?clip=4&sub=specials

Swoją drogą, drugi raz sugeruje szacownej Moderacji zmiane nazwy tematu na, po prostu "battlestar Galactica"

Super

Super! Nareszcie TVP1 wyemituje coś godnego uwagi

...

Patrz na date

Powrót BSG...

Powrót BSG:

Dzisiaj wieczorem, na antenie SciFi, zostanie wyemitowany pierwszy odcinek drugiej części czwartego i zarazem ostatniego sezonu serialu Battlestar Galactica.

- http://sajfaj.net/index.php?option=com_content&task=view&id=1084&Itemid=622

Nareszcie!

...

ueeee... obejrzałem i eh. Pewnie zrobią z tego "kontynuację" pierwszego BSG, jak znam życie.

10 powodów

...dla których warto oglądać czwarty sezon BSG: http://www.youtube.com/watch?v=YatjlSJNRHM.

Ja co prawda się jakoś nie mogę przekonać, ale kiedyś wreszcie będzie trzeba obejrzeć, czy się te obietnice wypełnią .

...

Jak na razie nie bardzo... ;/

Znaczy, mówię o tym co Six obiecywała ;p

Gorzej jak

się 5 spełni...

Koniec BSG nadchodzi...

Koniec BSG nadchodzi wielkimi krokami. W ten piątek otrzymamy odcinek 18 który będzie ostatnim przed wielkim finałem: "Daybreak". Finał podzielony na 2/3 odcinki w stylu miniseries zacznie się pojedynczym odcinkiem 13 marca a zakończy dwoma lub jednym dwugodzinnym, jak kto woli, 20 marca. No a potem już tylko "The Plan". No... A teraz moja opinia na temat tego co już w sezonie 4.5 widzieliśmy nafaszerowana potencjalnymi spoilerami oraz przemyśleniami które spoilerami okazać się mogą





Serial po prostu rządzi... Cały czas i z tronu zleźć nie zamierza. Bunt we flocie, porwanie Hery, śmierć córki Tigha i Caprici, zwłoki Kary, muzyka jej ojca... I to jest najciekawszy z motywów ostatnich BSG moim skromnym zdaniem. Jak wie już cała "ekipa żygostołu" wszystko wskazuje na to, że ojciec Kary jest ostatnim z Cylonów, ba wygląda na to, że jest on obecny na "Galactice" i próbuje skomponować utwór fortepianowy... Choć to tylko przypuszczenia to cholera wszystko na to wskazuje jak w mordę strzelił. Czas pokaże... Szkoda tylko, ze ten czas się tak wlecze

jest

taki przycysk jak [ spoiler ]. Radziłbym go używać.

Napisałem...

Napisałem zeby nie czytać dalej?

nie wiem

bo nie czytałem twojego posta, tylko włączyłem temat i nadziałem się na paskudnego spoilera, który zamieściłeś nie wiem po co. Przycisk spoiler na prawdę jest tu z jakiegoś powodu. Dzięki Strid.

Niech i tak będzie...

Niech i tak będzie. Prosze za tem szacowną moderację o zaspoilerowanie drugiego akapitu mojego posta gdyż słowa
"A teraz moja opinia na temat tego co już w sezonie 4.5 widzieliśmy nafaszerowana potencjalnymi spoilerami oraz przemyśleniami które spoilerami okazać się mogą"
Mogą być dla niektórych niezrozumiałe.

nieważne

czy coś jest niezrozumiałe czy nie, umieściłeś spoiler bez oznaczenia. Kropka. Nie trzeba czytać twojego posta żeby się na niego nadziać; można tak jak ja - włączyć temat i od razu niechcący przeczytać jakieś zdanie.

No spoko...

No spoko, jak sie Bart tu zjawi to pewnie ospoileruje. Moja wina, widać tylko ja mam zboczony zwyczaj czytać posty od początku.

czytaj ze zrozumieniem

włączasz temat. Rzuca ci się w oko jakieś zdanie. Nie czytasz posta. Niechcący. Coś. Czytasz. Prościej już nie potrafię.

Albo

czytać ze zrozumieniem

...

ssiesz pauem ;D

ty

bardziej

To ćwicze

co by przegonić Mistrza

ćwicz ćwicz

a nuż ci się uda

Czemu

piszesz o sobie w 3 osobie liczby pojedynczej ? Ale co prawda to prawda a nuż Ci się uda powodzenia

...

Gdybyście dzieci jeszcze pamiętały czasy, kiedy nie było takich bajerów jak funkcja spoiler, to byście się nie rzucały tak na Strida, no. Szczególnie, że dość wyraźnie zaznaczył, że to spoiler, a to, że przeczytałeś bezmyślnie tylko stawia w wątpliwość trafność nowej matury.

nie było

ale już są. Więc wypadałoby z nich korzystać.

.....

Jak ten serial może sie wam podabać.?.!
Jak dla mnie to tania imitacja Star Wars.^^

Argumenty...

Argumenty jakieś? Pomijam oczywiście fakt że poza kosmosem i ludźmi nic tych dwóch uniwersów nie łączy ale ok...

...

Jak nie, tam tez sa latajace statki
Ech, powaznie liczysz na jakas argumentacje od Krola ? xP

Licze na to...

Licze na to, ze z powodu braku sensownych argumentów zakończy swą obecność w tym temacie

...

Jak ty możesz w ogóle żyć?
Jak dla mnie jesteś tanią imitacją homo sapiens sapiens. Gdzie zostało już samo homo.

Frak.

Co to się stało, że jeszcze nikt nie napisał o finale BSG? Wszyscy w szoku?

Ano serial skończył się. Z rozmachem i dużą bombą. Nawet ja jestem w miarę zadowolony.

Najpierw o samym odcinku finałowym. Jest wyśmienity. Genialny pod względem aktorstwa, zdjęć, efektów, muzyki. Jak w kinie, albo nawet i lepiej. Fantastyczne jest też samo zakończenie: początek spoilera wprowadzenie boga i naszej Ziemi, oraz łagodne ostrzeżenie, żebyśmy lepiej uważali na przyszłość koniec spoilera . Tu zastrzeżeń nie mam. Ale parę problemów jest. Kwestię początek spoilera Sturbuck skopali dokumentnie, ot zniknęli ją i po kłopocie. Aniołka z niej kurna zrobili. Żenua. Nie odpowiedziano też na pozostałe ważne pytania: czy Cyloni mają plan (wiem - nie mają), szczegóły dotyczące powstania i trwania Finalnej Piątki, historia konfliktów cylońskich, oraz dlaczego nie może być więcej hybryd prócz Hery. Scenarzyści zapomnieli też o najbardziej nurtującej mnie zagadce: kto podesłał Adamie tajemniczy liścik w pilocie serialu. koniec spoilera Oczywiście, przecież będzie jeszcze film "The Plan", więc może tam się tego dowiemy, ale jak dla mnie póki jest beznadziejnie, na takie podstawowe pytania powinno się odpowiedzieć w finale serialu.



A jak cały serial? No na pewno jest to wydarzenie wśród seriali SF (a żeby było ciekawiej skutecznie mieszający sci-fi z metafizyką). Wybitny serial, niestety nie pozbawiony wad. Bo tak naprawdę trzyma bardzo wysoki poziom gdzieś tak do połowy drugiego sezony, ale potem zaczyna ciągnąć w dół i w dół, a podnosi się nieco dopiero na sam koniec. Pozatem scenarzyści tworzyli opowieść na bieżąco i nie wszystko udało im się spójnie połączyć, stąd było parę potknięć, które niestety widz wyczuwa. Za to jest fenomenalne aktorstwo, świetna muzyka i efekty specjalne, które obecnie wyznaczają standard kosmosu telewizji.
Czyli w sumie BSG lubię, ale nie bez zastrzeżeń .

Postęp w robotyce :D

Cóż, trochę szokujący, acz w pewnym momencie przewidywalny koniec Muszę go jeszcze trochę potrawić by móc stwierdzić na ile mi się podobał
Czego mi brakowało?
początek spoilera Przede wszystkim jak pisał Burzol - wyjaśnienia sprawy Kary. Bycie po prostu aniołem to takie maksymalne pójście na łatwiznę. Szczególnie, że podejrzewałem, iż jej ojciec był pewnie Danielem czyli siódmym z 13stu, co by wyjaśniało znajomość piosenki, ale z kolei czyniło wtedy z Kary hybrydę....A to znów kłóciło by się z ważnością Hery.
No chyba, że przyjąć, iż ludzkość zawsze sama z siebie tworzy tą piosenkę. Na pierwszej ziemi był to Sam, na Caprice ojciec Kary, a u nas Boby Dylan.
No i jeszcze sprawa Sama. Liczyłem, że się obudzi i to on właśnie większość wyjaśni. I może by powiedział dla kogo grał tą piosenkę na pierwszej Ziemi...
koniec spoilera
Liczę, że film "The Plan" odpowie choć na część tych pytań....

A co do serialu jako całości, ma on u mnie olbrzymi szacunek, bo poza paroma potknięciami był naprawdę genialny. Tak naprawdę to z takich punktów przełomowych w całym serialu najsłabiej wypada finał, po którym oczekiwało się więcej. I to nie pod względem efektów specjalnych, ale właśnie pod względem całej historii.
Cóż, może jak to przetrawię, to powiem więcej i lepiej Ale ogólnie jestem na duże TAK w kwestii BSG

Re: Frak.

Burzol napisał(a):
Co to się stało, że jeszcze nikt nie napisał o finale BSG? Wszyscy w szoku?

________

Nie tyle w szoku, co raczej zawiedzeni(przynajmniej ja).
Do d*py był ten odcinek i tyle. Jedyne dwa dobre motywy to początek spoilera użycie Battlestara jako tarana oraz to jak Gaius i Caprica zobaczyli naraz swoje "anioły" koniec spoilera. Połowa odcinka była taka jak trzeba początek spoilera czyli atak na Cylońską bazę, ratunek Hery i ucieczka stamtąd koniec spoilera. Ale drugą połowę całkowicie spaprali, zostawili zbyt dużo nie wyjaśnionych wątków by na nie przymknąć oko. A o tych co wyjaśnili to szkoda gadać początek spoilera Bezsenesowne pozbycie się Sama. Cudowna sielanka na Ziemi, wszyscy się pogodzili i się kochają (rzygi). No i do ch*lery co to miało być z Karą? WTF? Mogli coś lepszego wymyślić koniec spoilera. Po tak świetnym serialu (za wyjątkiem początku 3 serii) oczekiwałam czegoś lepszego.

Finał dla mnie...

Finał dla mnie był wyśmienity dlaczego? Otóz...

początek spoilera
Nie spodziewałem się tego. Spodziewałem się rzeźni, śmierci wszystkich a zamiast tego dostałem pozorny "happy end" który zostanie zlinczowany przez armie zawiedzionych fanów jak znam życie. Moim jednak zdaniem wizja zagłady ludzkości powtarzającej się wciąż i wciąż "happy endem" na pewno nie jest. Do tego finał dał nam odpowiedź na to co się stało z "brakującym ogniwem" Fakt, faktem wiele pytań zostało niewyjaśnionych ale tego akurat należało się spodziewać, w końcu autorzy przyznają się do spontaniczności twórczej więc nic dziwnego ze kilka watków gdzieś tam pogubili. Najgorzej jednak wypadła Kara. Liczyłem na to ze w tedy w barze na fortepianie grała ze swoim ojcem, że okaże się pół cylonem lub też 100% Cylonem zbudowanym przez swojego "ojca". Ale mi miodność finału zrekompensowała wszelkie braki.
koniec spoilera

Czyli mówiąc krótko dobrze jest

...

Nie no, wszystko miało swój closure... choć jakoś tak ani mnie nie poruszył, ani zachwycił... po prostu był i od parunastu odcinków się na to zapowiadało co było.

Żałuje, że w ostatniej sekwencji nie pokazali jakiegoś bardziej dobitnego "it will happen again", jakiegoś ASMO z wizjerem cylońskim, albo coś.
No i wsadzenie paranormalnych istot do takiego sci-fi było... meeeeh.

Aha, Szedzio, nie czytaj, troche spoilerowe ;p

Battlestar Galactica is over

Schowany ten topik był, że zapomniałem o jego istnieniu.

Dla mnie serial pozostanie numerem #1 na długo, jeśli nie na zawsze. Czegoś tak wspaniałego jak BSG po prostu nie da się przebić, tak samo jak nie da się przebić Star Wars - to przywilej filmów/seriali będących tymi pierwszymi. Co zrobiło SW, wiemy doskonale. Co zrobiło BSG, to zmieniło wyobrażenia paru ludzi na temat tego, co jest możliwe w serialu SF i pokazało, że opowieść może być śmiertelnie realna nawet jeśli mamy do czynienia ze statkami w kosmosie i robotami.

Denerwuje mnie narzekanie na ostatni odcinek i fakt, że nagle okazuje się, iż znany od samego początku One God (tym samym anioły) - w którego wierzyć nie chcieli sami oglądający - okazał się prawdą. Denerwuje mnie szczególnie retoryka "Przecież to SF! Jak mogli w SF dać jakiegoś boga?!" Tak jakby nikt nie zauważył, że BSG to przede wszystkim dramat o postaciach i rasie ludzkiej, a dopiero w dalszej kolejności SF. A jak już słyszę, o bzdurach, które chcieliby zobaczyć co po niektórzy (jakieś nanoroboty, jakieś offspringi Daniela, o którym twórca wielokrotnie mówił, żeby sobie nie zaprzątać głowy), to mi się wydaje, że ktoś oglądał nie ten serial, co ja...

Finał mnie bardzo satysfakcjonuje, chociaż szczerze mówiąc jest bardziej smutny niż radosny. Cudowny serial się kończy, tytułowy okręt początek spoilera znika w słońcu w akompaniamencie main title starego serialu, kultura Dwunastu Kolonii przepada na zawsze koniec spoilera, i tak dalej. Za BSG będę tęsknił, jak za żadnym innym serialem. Ba, to jedyny `tasiemiec`, którego kupiłem na DVD (czwarty sezon też się kupi, a jak). Mam nadzieję korzystać z tego DVD co najmniej raz na rok, bo Battlestar Galacticę warto obejrzeć nawet kilka razy. To prawdziwe arcydzieło małego ekranu.

Farewell, Battlestar Galactica. You won`t be forgotten.

...

Cześć, Jezus był Cylonem. xD

Czemu? Ressurection, proste. Rozwiązanie jakieś takie meh ;p

Agg

Może obejrze.

Good old Battlestar...? Eee, I don`t think so

Damn, właśnie obejrzałem pierwszy odcinek starego BSG (na AXN Sci Fi pokazują). Koszmar w porównaniu z nowym, szczególnie atak na Dwanaście Kolonii, ale tego się akurat można było spodziewać. Najlepsze jak dla mnie jest wyłapywanie nazw, postaci i statków, które potem przerobiono w nowym BSG. No i jeszcze Starbuck facetem (!). Nieprawdopodobnie to teraz brzmi, prawda?

PS. Mogliby wywalić tłumacza. Jak usłyszałem "gwiazda bitewna" i Capricę przerobioną na Koziorożca, miałem ochotę rzucić czymś w telewizor, heh.

Podobno

Buźka tam grał z Drużyny A

A co do nazw to osobiście wolę polskie nazwy niż ten cały postnaglosaski shit... potem jeden zdrugim po polszy niepanimaje, ani nie szprechć nie umie...

Koziorożec...

Koziorożec, Gwiazda Bitewna, takie tłumaczenie było eony temu gdy BSG leciało w naszej telewizji Wygląda na to że AXN wykopało tasmy spod gmachu IPNu Ehh... Imperius Lider, demoniczny Baltar, mechaniczny pies... Oldschool

Caprica

Good news people!

Pilot serialu Caprica, który miał się ukazać na DVD za tydzień, wpłynął parę dni temu do torrentowych portów. Słowem: jestem już po seansie i wrażenia są bardzo pozytywne. Obawiałem się, że pilot będzie nudnawy, bez polotu i z aktorstwem niesięgającym stóp Edwarda Jamesa Olmosa tudzież jego kolegów z pewnego battlestara. Wyszło całkiem inaczej i już na tą chwilę twórcy otwierają nam drzwi do masy interesujących wątków dotyczących m.in. konfliktów religijnych, rasowych i międzyplanetarnych (akcja toczy się sześć lat przed powstaniem federacyjnego państwa Dwunastu Kolonii Kobola). Brakuje nieco klaustrofobicznego klimatu BSG, jego barwnych postaci, no i naturalnie samego okrętu, ale z tym trzeba się pogodzić; w zamian za to możemy podziwiać pierwszego kolonialnego Cylona i usłyszeć w tle jednej z rozmów moje ulubione „Wander My Friends” Beara McCreary’ego, heh. Ogólnie rzecz ujmując Caprica została skonstruowana w zupełnie inny sposób niż BSG, lecz sądzę, że da radę pociągnąć legendę tego uniwersum. Jak daleko — to się okaże w 2010 roku, kiedy to cały serial ruszy. Szkoda tylko, że trzeba tak długo nań czekać. Cóż, na drugą połówkę czwartego sezonu BSG też czekało się długo. I było warto.

Obejrzałem

i jestem zawiedziony. Mocno zawiedziony.

Historia nie jest specjalnie wciągająca, mamy całą populacje planety wzorowaną na włoskich imigrantach... w skrócie i mocnym uproszczeniu - zamiast 12 kolonii mamy USA z lat 30tych XX wieku, tyle że z techniką rodem z BSG. Nie przekonuje mnie całkowicie motyw powstania Centurionów... Ba, rozczarowuje! Tak, miało być wg BSG tak, że wiara w Jednego Boga pochodzi od Centurionów... ale liczyłem na jakiś bardziej "samodzielny" przebłysk samoświadomości, i historię znacznie lepszą niż twór "genialnej" nastolatki... Przedstawienie monoteistów jako fanatyków i terrorystów wprawdzie interesujące, ale to nie zmienia to faktu, że pilot serialu...

BYŁ ZWYCZAJNIE NUDNY.

No i nie ma nigdzie pilotów ani marines

Może serial będzie lepiej. Może. Bo na razie aż wstyd mówić, że serial należy do tego samego uniwersum co BSG.

DVD w Polsce

Tak. Właśnie tak. Nie inaczej. Pierwszy sezon Battlestar Galactica pojawi się na DVD w Polsce wydany przez TIM, w dodatku już gdzieś tak na początku wakacji.

Jak napisano na pewnym forum: http://www.movieforum.pl/p205154/#p205154

Pragnę poinformować, że oto właśnie rozpoczęliśmy prace nad polskim wydaniem pierwszego sezonu serialu Battlestar Galactica.(...)
Na chwilę obecną Battlestar nie ma jeszcze dokładnej daty premiery, ale przewidujemy ją na przełom czerwca i lipca 2009. Ze swojej strony chciałbym poprosić Pana o wskazanie nam adresów najważniejszych stron fanowskich, które gromadzą zwolenników tego tytułu. Chcielibyśmy zapoznać się z uwagami fanów, aby dołożyć wszelkich starań w celu jak najlepszego przygotowania polskiej wersji serialu na DVD.


Nieźle.

wooooaaaa

no widać że podchodzą do tego solidnie. A nuż coś z tego wyjdzie. Kurde... czyżbym mial kupić... ORYGINAŁ?!?

...

Sorry fellas, but it`s too lat, mnie już na to nie załapiecie. Ja już mam swoje `defałdeki` z BSG, heh.

Gdyby tak z 8 miechów wcześniej... A tak lipa.

hm

kupiłeś? Bez pl napisów? nie no jak już biorę oryginała to chcę mieć wypas, jeśli już bym miał sprowadzać z zagranicy to chociaż jakiś box complete series sezony 1-4

...

Ja oglądam wszystko w oryginale, bez napisów. Tylko by mnie wkurzały, bo dziś znaleźć dobre tłumaczenie to jak wygrać w totka...

Owszem, kupiłem boxa z sezonami 1-3 plus "Razora" (jakie tam sprowadzanie z zagranicy? - Allegro, heh). Jeszcze wtedy nie było sezonu 4.5; to sobie dokupie oddzielnie, jak już wyjdzie cały czwarty sezon. Czemu tak? Bo kupiłem to DVD w celu obejrzenia całego dotychczasowego serialu przed wielką końcówką. Potem jak będę chciał obejrzeć całość po raz 3-ci, kupię czwórkę, heh.

BSG - sezon 1

Cóż, nadrabiam zaległości i dzięki uprzejmości Aquenrala, który pożyczył mi wszystkie 4 sezony "Battlestar Galactica", miałem przyjemność zapoznać się z tym serialem.

Powiem tak: zasiliłem szeregi fanów BSG Serial jest cudny, fabuła jest bardzo ciekawa (zarówno motyw zagłady cywilizacji jak i mitycznej ziemi), bohaterowie również (Starbuck! Łiii <3), efekty specjalne stoją na przyzwoitym poziomie (w sezonie 1, a jestem na początku 2 i tam jest jeszcze poziom wyżej ). Czy nie mam się do czego przyczepić? Owszem, mam.

Dlaczego niektórzy bohaterowie wychodzą na nieco ograniczonych? Przykłady:

1) Mimo że Gaius ma co chwilę jakieś durne wizje/halucynacje/whatever, nikt nie zwraca na nie kompletnej uwagi, tak jakby to była jakaś normalka, kiedy koleś najpierw drze się na ciebie, a potem do pustej ściany (i tak na zmianę kilka razy). Nie pada od żadnej postaci nawet słowo o tym, czy Gaius nie jest może przypadkiem stuknięty. W ogóle nie kumam trochę tej fazy (a zwłaszcza akcji z dzieckiem, omg), no ale okej.

2) Dlaczego oni skupiają się tylko i wyłącznie na ucieczce? Rozumiem że przetrwanie jest w tej chwili najważniejsze, ale czy dotarcie na Ziemię wszystko od razu zmieni? Przecież doskonale wiedzą, że na okrętach floty może być jeszcze mnóstwo cylońskich agentów/urządzeń naprowadzających itd., więc dlaczego zmierzają do Ziemi Obiecanej ze świadomością, że mogą przywlec ze sobą także tostery? Dla mnie naturalnym porządkiem rzeczy byłoby najpierw odpowiednie oddalenie się, następnie przegrupowanie i ułożenie planu działania, czyli: jedna grupa szuka Ziemi, druga grupa zostaje i infiltruje Cylonów (ile dokładnie zniszczyli, jakie mają siły, jakie technologie opracowali, czy da się obejść fakt transferów świadomości który z oczywistych względów czyni bezużytecznymi wszystkie walki mające na celu wyeliminowanie jak największej liczby jednostek, gdzie Cyloni mają jakieś fabryki i jak je zniszczyć, jak dokładnie działają ich systemy wykrywaczy i jakie są najlepsze techniki infiltrowania ich - to są NAJWAŻNIEJSZE rzeczy!). Natomiast trzecia (najmniejsza) grupa służyłaby jako łącznicy pomiędzy flotą odkrywczą a infiltrującą/zdobywającą informacje/ewentualnie walczącą. A nie, lećmy sobie przed siebie, może znajdziemy Ziemię, będzie fajnie. Bez sensu.

3. Sezon 1 ma niestety momentami zbyt wolną narrację, aż się chce to wziąć i zmontować na nowo, bo w wielu scenach, pod koniec których można było uzyskać niezły wydźwięk/zonk - nie zrobiono tego i kończą się spokojnie, zbyt maślanie. Ale cóż, chyba za bardzo się przyzwyczaiłem do mindfuckerów z LOST

4. Raz Cyloni rozpadają się szybko na kawałki po kilku trafieniach (vide akcje Helo i tej "dobrej Cylonki" na Caprice), a raz to niemal terminatory (akcja na battlestarze, gdy Cyloni weszli na pokład).

5. Cała cywilizacja niemal uległa zagładzie, a tymczasem ludzie urządzają sobie konferencje prasowe i bawią się w durne, polityczne gierki. No litości. Tak się nie zachowują ludzie w ekstremalnych sytuacjach. Wszystko jest... zbyt porządne. Jeden odcinek (o wyborach wiceprezydenta) był niemal wyjęty z innego serialu.

Wyliczyłem podstawowe grzechy serialu, ale mimo to zachęcam każdego do obejrzenia (oczywiście jeśli ktoś tu jeszcze nie widział z tych bardziej ogarniętych ), bo serial jest naprawdę świetny i już się zabieram za 2 sezon Mam nadzieję, że akcja nie zwolni. I że Starbuck nie zginie. Nigdy

Ja krótko

bo masz przed sobą laureata drugiego miejsca w konkursie wiedzy o BSG

1. Jeśli chodzi o Gaiusa to teoretycznie masz rację, ale skąd wiemy czy on nie gada do HeadSix we własnych myślach? Jego wizje są na tyle pojechane, że wszystko jest możliwe, a poza tym większość geniuszy jest uznawana za... ekscentrycznych, więc mnie to specjalnie nie dziwi.

2. Przypominam, że ludzie mieli do dyspozycji kilkadziesiąt przypadkowych i raczej średnio działających statków cywilnych, a do osłony jeden statek-muzeum... Kurde, to tak jakbyś chciał robić rozpoznanie lądu na post-apokaliptycznej ziemi w roku 2012, mając do dyspozycji barkę do przewozu węgla, pięć kutrów rybackich z Władysławowa, tankowiec i dwa promy, eskortowane przez ORP "Błyskawica"... Czym oni mieli robić to rozpoznanie? Tymi kilkunastoma Raptorami na pokładzie Galactici? Roslin miała rację: ludzie przegrali wojnę. The end, nie ma żadnego rozpoznania, żadnej infiltracji, jest tylko ucieczka na łeb na szyję z nadzieją, że dowieziesz tą rozklekotaną grupę wraków na jakikolwiek stały ląd zanim sama zatonie.

3. To się nazywa klimat, a przynajmniej wszystko jest w miarę jasne, nie tak jak w Lostach

4. Zależy gdzie trafisz Centuriona i czym go trafisz. W odcinku z abordażem jest powiedziane wprost: Centurion pada tylko po pociskach rozrywających... widać Helo miał ich dużo.

5. Ludzie DOKŁADNIE tak się zachowują w sytuacjach stresowych, trzymając się resztek swoich dawnych zasad, bo tylko to pozwala im nie zwariować w ogólnym holocauście. Dowód? Żydzi w gettcie zbierali podatki, prowadzili szkoły, chodzili do pracy, tworzyli odpowiedniki dzisiejszych organizacji samorządowych, brali śluby... Polacy w państwie podziemnym tak samo. A można sobie wyobrazić bardziej ekstremalną i zdehumanizowaną sytuację, jak zamknięcie ludzi w gettcie?

A poza tym to oglądaj dalej, dobrze Ci idzie, a najlepsze przed Tobą

BSG - sezon 2 i 3

No, po ponad tygodniu zarwanych nocek ukończyłem drugi i trzeci sezon BSG i muszę przyznać, że jestem po prostu zachwycony

Ale po kolei. Mocne punkty drugiego sezonu to przede wszystkim akcje na Kobolu (i motyw wędrówki do Ziemi odkrywany na całego właśnie tam - coś pięknego), odcinki związane z Ressurection Ship i panią admirał, aż do Nowej Caprici - i ten cliffhanger! Generalnie lepiej i szybciej niż 1 sezon i byłem bardzo zadowolony. Motyw z drogowskazami do Ziemi i nieco nawiedzoną, umierającą przywódczynią jest bardzo pomysłowy, dopiero w drugim sezonie czuje się, że do serialu ewidentnie wkradło się dużo takiego... mistycyzmu? A my to lubimy, oj tak

A co do 3 sezonu - gdyby wyjąć z niego kilka odcinków "spowalniających", to byłoby arcydzieło, choć z drugiej strony... akcja chyba nie powinna aż tak gnać do przodu, przydają się chwile oddechu. No ale jak się chce szybko poznać tożsamość Ostatecznej Piątki... Ale wróćmy do początków - okupacja Nowej Caprici świetna, a na odcinku "Exodus" nie byłem w stanie usiedzieć spokojnie (mówię tu o części drugiej zwłaszcza) - to było mistrzostwo! Kolejne większe akcje - Oko Jupitera na przykład - również były zacne. Poezją było kilka odcinków, w których przewijał się motyw Gaiusa Baltara przebywającego na statku Cylonów - ta architektura, ta muzyka, te urządzenia... Wszystko było takie inne i dziwne. Motyw bogów/Boga drążony jest tam nieustannie i bardzo mi się to podoba, nie czuć w ogóle, że trwa pościg/wojna... Z kwestii technicznych urzekła mnie ta "świadomość" statku oraz te wszystkie ich urządzenia kontrolne (choćby takie dziwne coś, co wyglądało jak spowolnione, spadające krople wody)... W ogóle bardzo dużo rzeczy śmierdziało tam Yuuzhanami i to było najlepsze ^^

A ostatnie minuty Crossroads... Ach, cóż, kto widział, ten po prostu wie...

Tożsamość Czwórki... Cóż, tego na pewno się nie spodziewałem. Został tylko jeden. Zaraz zaczynam czwarty sezon i obawiam się, że to będzie moja ukochana Starbuck

Ogólnie - BSG plasuje się u mnie na 2 miejscu zaraz po LOST (a kto wie, może nawet go przebije?) ^^

Battlestar Galactica: The Plan

I stało się – ostatni kawałek historii Battlestar Galactica* jest już zamknięty.

Co prawda The Plan ma premierę dopiero 27 października, ale już przedwczoraj wyciekł na torrenty i dlatego ostateczne pożegnanie z ekipą Ronalda D. Moore’a przypadło wcześniej niż oczekiwałem Film raczej nie odkrył niczego nadzwyczajnego, ale można to potraktować jako plus. Tytułowy „plan” okazał się w gruncie rzeczy całkiem prosty, lecz haczyk polega na tym, jak został – a właściwie nie został – wykonany. I tu brawa za pomysł.

Domyślam się, że sporo ludzi będzie srodze rozczarowanych tym filmem. Trochę nie pasuje do czasów post-BSG, kiedy już znamy finał całej ‘wycieczki na Ziemię’, ale w sumie trudno, by mógł zostać nakręcony wcześniej. To taki mały paradoks wynikający z faktu, że Final Five poznajemy w komplecie troszkę późno Mnie The Plan bardzo się spodobał, bo choć nie jest szczególnie efektowny, ma sporo świetnych momentów. No i ta cudowna przeróbka kawałka muzycznego z napisów początkowych serialu w napisach końcowych filmu – mistrzostwo świata. I piękne zamknięcie całego okołoBSGowego uniwersum, gdyż tym The Plan de facto jest.

*Ani Caprica, ani BSG w wersji Singera, ani jakikolwiek inny spin-off czy remake się nie liczą. BSG jest jeden.

nie ostatni

już zostało zapowiedziane, że The Plan to nie ostatni z serii filmów "true" BSG

a sam The Plan miodny, ale o tym rozpiszę się potem.

O?

-już zostało zapowiedziane
______________________
A co zapowiedzieli?

Bo znalazłem tylko na Wiki, że "On July 24, 2009, Edward James Olmos suggested that The Plan will not be the last BSG movie, saying that he had written a script involving the Galactica characters in which a crisis occurs at some point after their arrival on Earth"

Wiadomo coś jeszcze?

Oh, yeah!

Masz tu całą wypowiedź Olmosa, jest nawet zarys pierwszej sceny:

I`ve actually written an entire script already on exactly what happened to him [Adm. Adama]. Let me put it to you this way: When you next see Adama, he will be in a rustic log cabin, and there will be a knock on the door. And it will be his old friend Col. Tigh saying, `We have a problem.` And that`s how the journey begins.

I cały link: http://ca.eonline.com/uberblog/watch_with_kristin/b135219_have_we_really_seen_last_of_battlestar.html

...

Olmos lubi sobie żartować Jest znacznie większe prawdopodobieństwo tego, że ujrzymy dziejący się np 2-3 lata przed serialem prequel, jak mówią niektóre plotki.

Tak czy siak problem w tym, że po kręceniu "The Plan" rozebrano wszystkie dekoracje, a rekwizyty, kostiumy, modele etc posprzedawano chętnym & bogatym. To już jest definitywny koniec BSG z udziałem tytułowego okrętu i całej wędrówki na Ziemię

`The Plan` w odczuciu Aquenrala

A mnie jakoś nie powaliło na kolana. Miło było zobaczyć te wszystkie twarze, konstrukcje, mundury i wątki, ale brakowało... oryginalności? Niby wszystko fajnie, genialne sceny z ataku na Capricę, boskie Dwanaście Kolonii, ale jednak coś nie grało. Mam nadzieję, że plotki o filmach na Ziemi są prawdziwe i wkrótce zobaczymy znów admirała Adamę, pułkownika Tigha i farmera Baltara

Pełna recenzja: http://aquenral.starwars.legnica.pl/2009/10/22/plan/

...

Na Battlestar Wiki jest *nieco* konkretniej o możliwym kolejnym filmie:

Olmos later went on to clarify that if The Plan sold ¾ of a million copies (750,000) then Universal Studios would assuredly be willing to produce future Battlestar-related productions.

Przy okazji mały link, w którym polecam "notkę"
http://www.timfilmstudio.com.pl/?film=2409

Ze niby o to...

Ze niby o to ci chodzi:
http://www.timfilmstudio.com.pl/?film=2409


W końcu

Hmm...

-Po trwającej blisko sto lat wojnie ludzi z imperium Cylonów, prezydent Roslin (Mary McDonnell) i komandor Adama (Edward James Olmos) postanawiają zebrać kolonistów ocalałych ze zniszczonego Kobolu i udać się na poszukiwania mitycznej planety o nazwie Ziemia. Rozpoczyna się fascynująca wyprawa, w celu odnalezienia ostatniej, trzynastej kolonii ludzkości.

Oglądałem chyba inny serial

Niestety...

...ten straszliwy opis przeniknął na tył wydania DVD ;( ;( ;( A myślałem, że to tylko niechlujstwo pracownika obsługi serwisu internetowego owej firmy...

Ech.

Ale generalnie wydanie wygląda pięknie - może będzie dane mi niedługo sprawdzić. Ostatnio wchodzę do Empiku, lawiruję pomiędzy regałami DVD, szukam, szukam... JEST! Mym oczom ukazało się piękne wydanie BSG sezon 1! Genialne zdjęcie/ilustracja z piękną Number Six na okładce, tekst "Kiedy umarł świat, zaczęła się walka", mokro z gaciach... I nagle dostaję mokrą szmatą po ryju! 115 zł!

Za pilota i 13 odcinków? To kradzież! ;(

Narzekasz?

Ja pamiętam czasy, gdy sezon serialu kosztował 150-120...

Cieszę się tym wydaniem już od jakichś 2 tygodni i mogę stwierdzić tyle - jest przyzwoite, choć nie powala. Obraz nie został podrasowany, ale za to jest i lektor i napisy. Lektor daje radę, a w napisach póki znalazłem tylko jeden błąd => flota kolonialna jest flotą kolonistów. Oh well, ujdzie.

W każdym razie mam nadzieję, że będą kolejne sezony w Polsce

BSG - sezon 4 i finał

Sezon 4 to ciągła akcja, która dąży nieuchronnie do wspaniałego, epickiego FINAŁU. Cudo. Ciężko by było wymyślić coś bardziej satysfakcjonującego dla fanów.

Moim ulubionym motywem jest Final Five Song i wszelkiej maści wątki z nią związane (aktywacja Ostatecznej Piątki, Hera i jej mazidła, aż w końcu "Final Jump" BSG, która to scena jest tak epicka, że ciężko znaleźć słowa).

Ostateczna bitwa rozwala całkowicie efektami specjalnymi oraz naładowaniem akcji - spodziewałem się dużo, dużo mniej, a dostałem pełnowartościową bitwę kosmiczną i akcję grup szturmowych zarazem; coś, o czym marzyłem żeby zobaczyć w SW na dużym ekranie przed epizodem II i III a czego ostatecznie nie dostałem (sami przyznajcie, że bitwy, zwłaszcza w NT, są po prostu zbyt okrojone, by dawały kopa) - w przypadku BSG nauczony doświadczeniem nie miałem takich oczekiwań, i spotkałem się z miłą niespodzianką. Walki Centurionów, spełniająca się wizja Opery/Roslin/Ateny/Capriki Six/Gaiusa i ta muzyka podczas kolejnych fal Centurionów wlewających się na pokład "Battlestara"... Yeah, tę bitwę będziemy pamiętać bardzo długo

Żeby nie było, że jestem zachwycony w 100%, bo nie jestem. Podobnie jak wielu innym osobom nie podobało mi się zakończenie wątku Starbuck ;( Zwłaszcza, że to była chyba moja ulubiona postać, a wyszło z niej... takie nie wiadomo co :/ Że niby anioł? Super, to dlaczego te dwa anioły pod postacią Number Six (widziana przez Gaiusa) i Gaiusa (widziany przez Number Six) to postacie, ee, astralne czy jak je określić, w każdym razie istoty, które tylko oni widzą i które nie oddziałują na świat zewnętrzny? Podczas gdy ten niby "anioł" którym jest Starbuck ma postać wyjątkowo fizyczną, na dodatek ze wszelkimi wspomnieniami i świadomością? To się po prostu kupy nie trzyma. Jedyne wyjaśnienie jakie przychodzi mi do głowy jest takie, że przeznaczeniem Starbuck było odnalezienie tej drugiej Ziemi, celu ostatecznego ludzkości, a że po drodze jej się umarło, to Bóg stwierdził, że powróci ona z zaświatów i dokończy swoje dzieło. Cóż...

Ponadto niektóre retrospekcje były na miejscu, a niektóre nie, a każda z nich była zwyczajnie przydługa... Nie bardzo wiem co twórcy chcieli osiągnąć przez retrospekcje:

- Starbuck (że jest dziwką, bo prawie oddała się bratu swojego męża na stole gdy ten spał 2 metry dalej?)
- Adamy i Saula (Adama sobie popił i się obrzygał, super, teraz poproszę o dorobienie do tego filozofii)
- Roslin (seks z uczniakiem - WTF?)

Niestety, jak na finał tak wspaniałego serialu, to te retrospekcje były zupełnie nie na miejscu, z chęcią ujrzałbym zamiast nich coś innego. Bo co one miały na celu? Pokazanie, że każdy z naszych krystalicznie czystych głównych bohaterów jest jednak tylko człowiekiem i ma sporo wad? Wow, odkrywcze -.-

Mimo tego iż uważam kilka retrospekcji za niepotrzebnych to nie zepsuły mi one finału - uważam że jest wspaniały i basta :] Na pewno smutny, jakby się zastanowić głębiej, to nawet bardzo. Może czuć pewien niedosyt. Brakowało mi takiej ostatniej sceny z udziałem wszystkich bohaterów których znamy (oczywiście którzy przeżyli), przybywających na Ziemię... Oni tam się tak jakby od razu rozdrobnili i jakoś nie było czuć tej powszechnej radości, która wypływała z ekranu np. po każdej wygranej bitwie albo po znalezieniu pierwszej Ziemi Takową scenę nakręciłbym i wstawił pomiędzy przylecenie na Ziemię, a obserwowanie przez Adamę/doktora/Gaiusa itd. pierwotnych ludzi - wtedy byłbym w pełni zadowolony.

No i ostatnie 5 minut - gleba

Podsumowując: nie przypuszczałem że to kiedykolwiek powiem, ale BSG jest u mnie na 1 miejscu w rankingu seriali, przebijając LOST... Oczywiście to wszystko może się zmienić po emisji 6 sezonu tego ostatniego, ale na dzień dzisiejszy, cóż... BSG Forever.

So Say We All!

Re: BSG - sezon 4 i finał

Sky napisał(a):
BSG jest u mnie na 1 miejscu w rankingu seriali, przebijając LOST... Oczywiście to wszystko może się zmienić po emisji 6 sezonu tego ostatniego
________
No ja myślę, że jednak szósty sezon Lostów przebije w Twoim rankingu BSG : *

Nie żebym był jakimś specjalnym fanem Lostów czy BSG

BG Final Episode Thoughts

Link: http://www.youtube.com/watch?v=VdR1FfT4HhA

Battlestar means to me kissing Tricia Helfer a lots... and lots... and... and lots.

Starbuck

twoją ulubioną postacią? Ech... Co wy w niej widzicie?

Ładna? Nie. Bystra? Nie. Walnięta w pozytywnym sensie? Nie. Walnięta w negatywnym? Tak. No i wątroba do wymiany Jakoś nie czułem w żadnym momencie do tej postaci większej sympatii - rozumiem jej w rolę serialu, ale pozytywnym uczuć u mnie nie wywołała.

Moją ulubioną postacią był zdecydowanie Helo. Znacznie bardziej polubiłem go niż choćby Lee "Mam 30 lat i ciągle nie mogę sobie wyleczyć się z kompleksów wobec ojca" Adamą.

<3

Ten jej rubaszny śmiech i generalnie ciekawy sposób wyzwalania pozytywnych emocji... <3 Po wielu serialowych, bezpłciowych laskach - z Kate z "Lost" na czele - czułem brak jakiejś mocnej, kobiecej postaci, trochę innej niż wszystkie Choć nie powiem, Capricę Six również ubóstwiam. Ale co do Starbuck, podsumowując jej sposoby działania i tak dalej, to krótko mówiąc, nie pierd*liła się (o ironio ) :>

A Helo również bardzo lubię :]

Kara?

Ja początkowo też jej nie lubiłem: ot, pijaczka i pilotka o zbyt dużym mniemaniu o sobie. W drugim sezonie ją polubiłem, po Nowej Caprice stała się jedną z moich ulubionych postaci.

Helo? No cóż... Jego się nie da nie lubić

ty ty ty

ale od Lee wara

Re: Starbuck

No wiesz, Carno... Nie lubić Starbuck? To tak, jakby nie lubić Bożego Narodzenia .

...

Buźka lepiej pasował do Starbuck.

Re: ...

No tak, w sumie nie wpadłem na to, że Carnox woli facetów...

Battlestar Galactica trafia do AXN...

Battlestar Galactica trafia do AXN! Każda sobota i niedziela, godzina 11. W dniu dzisiejszym wyemitowany został odcinek 2 więc jeśli ktoś ma AXN to jak na razie wiele nie stracił. Uprzedzając pytania - Na razie potwierdzono emisję pierwszego sezonu.

nie trawię

tego serialu. Wolałbym gdyby nadali Farscapa, albo któregoś Treka, albo powtórzyli Andromedę (ale od początku do końca).

Andromeda...

Andromeda? Z chęcią bym obejrzał, ale bez 5 sezonu ;]

Starbuck, what do you hear?

Widzę, że jakiś czas temu strasznie dziwne rzeczy tu wypisywałem . No nic, jakiś czas temu nadeszła sesja, więc musiałem sobie znaleźć coś do roboty. Wybór padł właśnie na BSG... i wciągnąłem się.
Przyznam, że z początku serial nie zachwyca. Potem jednak, kiedy już znajdzie się pośród bohaterów swoich ulubieńców, ciężko się od niego oderwać. A takie momenty jak Adama kończący proces, końcówka pierwszego sezonu, czy Starbuck pilotująca martwego Cylona - bezcenne. Co do ulubionych postaci - z początku niesamowicie wnerwiał mnie Helo, biegający w tą i z powrotem po Caprice, potem jednak awansował na jednego z moich faworytów. Boomer przeszła mniej więcej odwrotną drogę, no ale na straszną sukę ją wyprowadzili. Starbuck i Adama Senior przewodzili stawce od samego początku, a Baltar - nie pasował mi jako przywódca religijny, ale jego dialogi z widmową Szóstką momentami naprawdę rządzą.
Mimo, że nie uniknął wielu serialowych grzeszków, BSG to produkcja naprawdę warta zobaczenia. Polecam .

So say we all!

Nothing but the rain!

-Przyznam, że z początku serial nie zachwyca.

Fakt, z Pilotem się męczyłem i podchodziłem daw razy... A le potem to już leci z przysłowiowej górki, a warto, bo Galactica to najlepszy serial jaki kiedykolwiek powstał.

BG rules

Ja natchniony po obejrzeniu miniserii BG na AXN, nie mogłem czekać co tydzień na kolejne odcinki, więc zassałem serial w całości z neta.
Po obejrzeniu w ciągu dwóch tygodni wszystkiego (4 sezony, Razor, miniseria, web-episodes) uważam Battlestar Galactice za najlepszy serial SF, jaki kiedykolwiek oglądałem.
Każdy sezon mnie czymś zaskakiwał, najbardziej końcówka pierwszego, choć od poznania tożsamości Boomer można było się tego spodziewać.
Sceny które najbardziej mnie wzruszyły:
-początek spoilera śmierć Dee, po prostu żal że nie wytrzymała do końca koniec spoilera
-początek spoilera płacząca ósemka (Boomer i Athena), jakoś zawsze mnie wzruszała jak cierpiała koniec spoilera

Zaskakujące były też nagłe zmiany stron drugoplanowych postaci, aż nie chciało się wierzyć że to zrobiły, gdy przypominało się je w pierwszym sezonie.
Serial cud miód .

Może będzie kolejny spin-off

Kolejny?

Sporo osób nie przetrawiło Caprici, a oni rwą się do kolejnego? Cóż, będę oglądał, mimo wszystko, bo wierzę, że to uniwersum ma frakkin` potencjał.

So say we all!

:*

Dzięki wam nerdy znowu poczułem dreszczyk emocji i podniecenia, jakiego nie czułem od zakończenia LOST . Dzięki wszystkim, którzy mnie zachęcali do tego serialu na Pyrkonie. Przyszedł maj, koniec matur. Trzeba było się za coś zabrać. 2-3 tygodnie i jestem po finale najbardziej epickiego serialu w historii
Mam zbyt wielką siekę w bani po ostatnim odcinku, by napisać coś więcej. Na szczęście zostaje Caprica, która ładnie się rozwija

Widzieliście/wiedzieliście?
http://www.gamertube.com/video-1840068-Battlestar%20Galactica%3A%20E3%202010%20Trailer

Poprzednie BSG

dużo lepsze niż to nowe. Tam było więcej akcji, Cyloni wyglądali bardziej realnie. Efekty specjalne były dużo ładniejsze. Bitwy kosmiczne w starym w BSG wyglądają o wiele lepiej. Są bardziej dynamiczne i ciekawsze.
Cyloni w nowym BSG to totalna porażka -wierzą w jednego boga (podczas gdy ludzie wierzą w jakieś zabobony), mają żywe myśliwce wyglądające jak myśliwce federacji z Andromedy (te w starej wersji były ładniejsze i myliły się ze statkami z innych seriali) i wyglądają beznadziejnie.
W dodatku te dwanaście cylonów podobnych do ludzi- może i ciekawy pomysł, ale niepotrzebnie ujawnili to od razu. W dodatku w nowej serii postacie są sztywne,jakieś takie bez emocji. A postacie kobiece porażka -same babochłopy albo kobiety lekkich obyczajów. Poza tym za dużo scen seksu. Ile można? Kiedyś seriale nie musiały pokazywać prawie gołych kobiet czy scen miłosnych, by przyciągać widza. Na szczęście w starej serii postacie nie ląduje ciągle w łóżku. Poza tym wątek Baltara. Tylu ludzi i nikt się nie kapnął, że gościu zachowuje się nie normalnie?

Mam nadziej, że nadchodzący film BSG, który ma być remakiem starego BSG będzie lepszy niż ten BSG.

BSG

Oczywiście gust to kwestia sporna i nieobiektywna. Możesz mieć własne zdanie na każdy temat i to gwarantuje Ci w tym kraju konstytucja (?).

Ale nie chcę być w Twojej skórze kiedy Ci wszyscy frustraci rzucą się na Ciebie ze szponami aby Cię rozszarpać za te herezje których się tutaj dopuszczasz. Zwłaszcza na temat dynamiki i efektów specjalny i w ogóle na temat całokształtu starego i nowego BSG

dobra,

przyznawać się.

Czyim drugim kontem jest "Mistrz Seller"? Pytam serio.

...

A ja się dołączam do pytania. Też serio.

PS. Ja też rozumiem całą tą teorię `de gustibus non est disputandum`, ale sorry, Seller, pękłem ze śmiechu już przy pierwszym zdaniu. A już zupełnie rozwaliłeś mnie opinią o bitwach. Ty chyba* nie oglądałeś serialu z 1978 roku i robisz sobie tutaj jaja Musiałeś oglądać "good (?) ol` BSG" z zamkniętymi oczami, bo jakoś trudno mi uwierzyć, że nie zauważyłeś, że nakręcono dla pilota tylko kilkanaście sekwencji bitewnych a`la Star Wars, które potem do znudzenia powtarzano w kolejnych odcinkach, w tej czy innej kombinacji. Dynamika faktycznie powalająca - pięknie powalała do snu

*Taki żarcik W końcu Ty zawsze bierzesz wszystko śmiertelnie poważnie.

mi tam sie podobały

te bitwy- były takie SWowe. A te w nowej BSG jakoś mi się nie podobają.

Re: dobra,

Czepiacie się chłopaka. A on po prostu, tak jak Carnox, woli Starbuck jako faceta .

Na pewno...

...bo facet wydaje się mniej "lekkich obyczajów"

A poważnie mówiąc to zabrałem się za ten serial w tej chwili z przyczyn - nazwijmy to - służbowych i muszę powiedzieć jedno: absolutnie nie mam pojęcia, skąd w większości postów w tym temacie narzekania na średnie aktorstwo lub małą wyrazistość postaci? Przecież ten serial jedzie przede wszystkim na emocjach między bohaterami, znakomicie i wręcz brawurowo zagranych. Jestem w połowie drugiej serii, więc może jeszcze zmienię zdanie, ale póki co jest bardzo dobrze. Znakomicie wręcz. BSG jest bezkonkurencyjny; ma wszystko, co najlepsze w serialach nowej generacji, i żadnej większej wady tychże. Z tego, co widziałem do tej pory, śmiało mogę powiedzieć, że od strony narracyjnej, fabularnej i aktorskiej (+ oprawa audiowizualna, ale nie ona jest tu najważniejsza; w rzeczy samej stanowi jedynie jeden z wielu kamyczków w tym ogródku) jest to najlepszy serial XXI wieku. Wyważony jest niemal idealnie, buduje niesamowity klimat i już nawet pal licho spaceoperową otoczkę; wszystko co tam się dzieje, jest tak namacalne i żywe, że aż miło. No. To się nachwaliłem, wystarczy. Na koniec dodam tylko, że - podobnie jak większość z Was - podchodziłem do BSG sceptycznie, i teraz wiem, że słusznie. Bo gdyby ten serial nie rozprawił się z moim nastawieniem tak koncertowo, nie byłbym nim teraz tak zachwycony.

---

Właśnie widziałem Bitwę o Nową Kaprykę <33333333333333333333333333
Zniszczyło mnie. Nigdy nie oglądałem tak zajebistego serialu.

...

to obejrzyj Doctor Who o/

...

No, bitwa o Nową Capricę na prawdę miecie
Jest jedną z najbardziej zapadających w pamięć sceną.
A serial rzeczywiście świetny ;D

Po Battlestarze

Przez długi czas kilka osób powtarzało mi jakie to Battlestar Galactica jest wspaniały, najlepsze seria SF i tak dalej. W końcu spróbowałem i zakochałem się.

Może opiszę co sądzę o poszczególnych fragmentów serii:
Po niesamowitym pilocie-miniserii, który zmusił mnie do poznania dalszych losów Floty, ludzkości, bohaterów i tytułowego Battlestara, wiedziałem że obejrzę to do końca.
Sezon pierwszy dał mi kolejną dawkę niesamowitego klimatu zawartego w dość, chyba, średnich odcnkach. To przez dwa pierwsze sezony zastanawiałem sie kto jest Cylonem, później dla mnie ten wątek wiele stracił; nawet motyw The Final Five nie rozbudził mojego zainteresowania tym tematem.
Drugi sezon dał mi to co kocham w serialach - mitologię, było jej w nim chyba jeszcze więcej niż w pierwszym, wydarzenia na początek spoilera Kobolu koniec spoilera były dla mnie czymś genialnym.
Na etapie pierwszego i drugiego sezonu nie lubiłem ani Galactici, ani bohaterów; z wyjątkiem Gaiusa Baltara, Pana Gaety i Komandora Adamy.
Trzeci sezon pokazał rewelacyjną początek spoilera Bitwę o Nową Capricę koniec spoilera - "gwóźdź programu" tego sezonu (strasznie durnie to sformułowałem). Poznałem bohaterów bliżej. Podczas tego sezonu polubiłem Galacticę, Starbuck, Apollo i innych. Epicki Admirał Adama. <3
Czwarty i najlepszy sezon, co zapamiętałem - genialny odcinek "No Exit", duże ilości Cylonów naraz.
Finał - genialny, choć zakończył bym serię w inny, gorszy, sposób, choć dla mnie bardziej satysfakcjonujący. Finał idealny, a ostatnia scena <3333

Razor - śwetna historia początek spoilera Pegasusa, a co najważniejsze duże ilości pierwszej wojny naraz koniec spoilera. Spodobał mi się. <3
The Plan - praktycznie że początek spoilera przypomnienie akcji całego serialu z innej perspektywy. koniec spoilera. Słaabo.

Podsumowując ten wpis, zawierający duże ilości literek a małą ilość informacji, serial przyniósł mi wielkie ilości genialnego klimatu, mitologii, zagadek, świetnych bohaterów, świetnego wszystkiego.

Dalsza część tych bzdur w temacie o spin-offie Caprica b.php?nr=424183.

Wielki Plan

jak kogoś interesuje i ma Canal Plus, to dzisiaj o 21.00 film BSG: Wielki Plan.

http://www.telemagazyn.pl/program/3524817254.html

BSG na AXN

od 23 listopada o 19.00 (powtórki: 7.00 i 12.00).

Po raz pierwszy od chyba 3 lat o 19 od poniedziałku do piątku będzie coś innego niż Gwiezdne wrota. Szkoda tylko, że zastąpili je czymś jeszcze gorszym. Mogli zamiast tego dać Doktor Who, bo obecna pora jest beznadziejna.

...

Po 1. SG jest świetne, po 2. BSG jest genialne, po 3. Dr. Who jest chorym serialem.
Ale to wg mnie.

...

W sumie to pierwszy sezon mogę sobie darować bo oglądałem i mam na dysku, więc przeczekam te dwa tygodnie i obejrzę sobie od końcówki pierwszego/początku drugiego sezonu O ile będą z początku puszczać po kolei.

A Doktor Who leci tylko na AXN/AXN Sci Fi?

sezon 1

tylko na AXN, na BBC entertaiment 5 sezon, ale w wersji ocenzurowanej i z 3 przerwami reklamowymi, które są na tyle długie by się nudzić, ale za krótkie by pójść po coś do jedzenia.

Co do poprzedniego posta:
SG bardzo kopiuje z innych seriali. Fabuła odcinków to kopia odcinków z innych seriali.
A BSG jest nudne na maxa. Praktycznie nic się nie dzieje. Tylko ktoś śpi z tym, a tamta śpi z tamtym, mimo że nie powinna. I te zabobony w które wierzą ludzie. W ogóle wątek religijny to porażka. Roboty wierzący w Boga? I pod jego wpływem chcące zniszczyć ludzkość? Beznadzieja. Nie mówiąc już słabych bitwach w kosmosie. A ta blondyna pojawiająca się w umyśle Baltara- wcisnęli ja chyba po to by skusić widownie prawie gołą babą. Dobry serial nie potrzebuje takich widoków, by przyciągnąć widza.

Byłoby dużo lepiej, gdyby AXN sobie darowało ten serial i nadali Farscape, Andromedę, Firefly albo Doktor who.

Re: sezon 1

Mistrz Seller napisał(a):
A ta blondyna pojawiająca się w umyśle Baltara- wcisnęli ja chyba po to by skusić widownie prawie gołą babą. Dobry serial nie potrzebuje takich widoków, by przyciągnąć widza.
________

Jak to nie potrzebuje?

Andromeda

Doktor Who, Star Trek (Przynajmniej te odcinki które widziałem, oprócz Enterprise), Farscape, TCW radziły sobie dobrze bez takich widoków. Prawie gołą babę to każdy może pokazać, ale napisać porządny scenariusz odcinków nie ma komu. Dobrze chociaż, że TCW i Doktor Who są jeszcze w miarę dobre (odcinki z mando były straszni słabe, a w DW odcinki z 11 doktorem są gorsze od tych z 9 i 10)

rotfl

-Prawie gołą babę to każdy może pokazać, ale napisać porządny scenariusz odcinków nie ma komu.

wiesz co, gdyby nie szkoda mi było zmieniać taką zajebistą sygnaturkę jak mam, to bym sobie to tam wstawił, prawdziwie epicki cytat

...

za porównanie Doctora do tcw masz wpierdol jak tylko cię kiedykolwiek zobaczę na żywo.

ale

ty nie masz gustu, to po co się odzywasz w ogóle, myślisz że ktoś cię posłucha?

...

O to mi chodziło, że gdzieś oprócz AXN widziałem jeszcze Doktora Who i to właśnie było BBC Entertainment, ale nie mogłem sobie przypomnieć Ostatnio nawet leciał jakiś odcinek specjalny o tajnikach produkcji tego serialu.

Nie oglądałem na tyle dużo odcinków, aby móc oceniać czy StarGate jest dobrym serialem czy nie, czy kopiuje itp.

Co do BSG i spania każdy z każdym.. co kto lubi.

Zabobony ludzi? Ale czy w "naszym" świecie ludzie nie wierzą w zabobony? Owszem nie wszyscy, ale zawsze znajdą się ludzie, którzy wierzą w choć jeden zabobon.

Wątek religijny i wiara robota w Boga.. Cóż, nie próbowałeś patrzeć na to w ten sposób, że jest pokazany w tym serialu politeizm i monoteizm a ludzie i Cyloni (czy jak tam ich nazywasz "roboty") ukazują różne podejście do wiary. Zwróć uwagę, że są Cyloni, którzy wyglądają na ludzie, więc niczy dziwnym nie jest fakt, że oprócz tego, że zostali stworzeni na wzór ludzi, przejmują także po nich jakieś przyzwyczajenia, obrzędy itp. W "naszym" świecie też są ludzie, którzy w imię swojego Boga prowadzą świętą wojnę, więc o co chodzi? O to, że robot wierzy? Jeśli mamy szukać blisko to C-3PO też "wierzy" w jakiegoś tam swojego własnego Boga, skoro powtarza "Thank the Maker!" ("Dzięki Stwórco"), nie jest to Bóg w potocznym znaczeniu, ale zawsze coś. Tak, wiem.. Naciągane, ale przykład jest dobry.

Ta blondynka to bodajże Numer 6, nie pamiętam dokładnie bo oglądałem tylko pilota+sezon1 i mogło mi ulecieć z głowy. Skoro ona jest dla Ciebie prawie naga.. No ok, wszyscy znany Twoje poglądy, ale moim zdaniem aż tak strasznie odkryta to ona nie jest. Sam fakt, że jest "wciśnięta" w serialu to nic złego, w końcu to ciekawy wątek, że mimo, że początek spoilera załoga wie, że Cyloni wyglądają jak ludzie koniec spoilera nie domyślają się co jest tak naprawdę źródłem sukcesu Gaiusa Baltara


I żeby nie było, że jakoś tam lubię ten serial, bo po pierwszym sezonie i kilku odcinkach drugiego, nie mogę załapać tego klimatu, chociaż momenty to on ma, ale rzadko. Przynajmniej w tym co oglądałem, gdy jeszcze miałem w pakiecie AXN SciFi

to nie był odcinek specjalny

tylko serial Doktor Who Confidential. Każdy odcinek serialu ma także swój confidential. Tyle, ze w Polsce puszczają Confidentiale prawie tydzień po odcinku i w dodatku nie puszczali ich do wcześniejszych odcinków.

Denerwujące jest w serialu, że w jednego Boga wierzą tylko Cyloni. To trochę pokazuje monoteistyczne religie w złym świetle. A ludzie wierzący w wielu bogów- pomysł beznadziejny. Dziś już prawie nikt na serio religii politeistycznych nie bierze. Dlatego napisałem zabobony. Ludzkość mogąca podróżować w kosmosie wierzy w wielu Bogów? Trochę dziwne połączenie.

Mnie serial nudzi strasznie. o ile pierwszy odcinek miał napięcie i aż chciało się oglądać dalej to kolejne mnie zanudziły. Stara BSG jest IMO lepsza.

Nie widziałeś

nowego BSG do końca, <spoiler suggestion>to nie masz pojęcia, w jaki sposób usytuowane w historii BSG jest</spoiler suggestion>. Jakkolwiek, pewien mądry user napisał tutaj przemądry post: http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=439007#465820 , pozdrawiam i polecam o/

Chyba domyślam sie

że chodzi o to co się okazuje w ostatnim odcinku. Wiem o tym. Bardziej mi chodziło o to, że skoro są na tyle mądrzy by stworzyć olbrzymie statki kosmiczne to trochę mało wiarygodne, by większość wierzyła w wielu bogów. Rozumiem jakaś mała sekta, ale żeby wszyscy? To trochę nie realne.

Jednak.

Dlaczego twierdzisz, że rozwój 12 Kolonii = rozwój Ziemi? W tej chwili prezentujesz błędne założenie, bo zakładasz, że w każde społeczeństwo automatycznie dąży do religii monoteistycznych. Dlaczego?

Re.

A więc mało wiarygodne też może być, by większość wierzyła w jakiekolwiek omnipotencyjne byty (Jahwe, Allah), skoro umiemy latać w kosmos, rozbijać atomy i piec mięso bez ognia?

Re: sezon 1

Mistrz Seller napisał(a):
tylko na AXN, na BBC entertaiment 5 sezon, ale w wersji ocenzurowanej i z 3 przerwami reklamowymi, które są na tyle długie by się nudzić, ale za krótkie by pójść po coś do jedzenia.

Sellerze jakbyś wiedział, to BSG liczy tylko 4 sezony. Czyżby pomyłka?

I te zabobony w które wierzą ludzie. W ogóle wątek religijny to porażka. Roboty wierzący w Boga? I pod jego wpływem chcące zniszczyć ludzkość? Beznadzieja.


To w co wierzą ludzie z BSG to nie były zabobony tylko religia politeistyczna, wiara w bogów greckich. No ale wiadomo, ty postrzegasz wszystko co niekatolickie jako zabobony, gusła i idiotyzmy. Pewnie gdyby ktoś powiedział, że katolicyzm to jeden wielki zabobon i ciemnota byś się oburzył. Wszak wiadomo przecież, że to "jedyna, słuszna" wiara. Roboty też mogły wierzyć w Boga, bo miały wolną wolę jak ludzie. W imię Boga niektórzy zabijają, weźmy choćby Al Kaidę.

Nie mówiąc już słabych bitwach w kosmosie. A ta blondyna pojawiająca się w umyśle Baltara- wcisnęli ja chyba po to by skusić widownie prawie gołą babą. Dobry serial nie potrzebuje takich widoków, by przyciągnąć widza.


Bitwy w kosmosie były bardzo dobre i nawet mnie przyzwyczajonemu do bitew, jakie przedstawiają w SW czyli z mnóstwem laserowych błyskawic, wybuchów, dźwięków, bitwy z BSG się podobały. Zwłaszcza to, że wzięli pod uwagę fakt, że kosmosie nie można było słyszeć dźwięków. Jeśli chodzi o blondynę w umyślę Baltara, to moim zdaniem była całkiem fajna . A i nawet w dobrym serialu zdarzają się sceny z golizną. Rzecz w tym by takie sceny miały swoje uzasadnienie w fabule, a nie były wciśnięte na siłę.

...

To o 5. sezonie to było o Doktorze Who, nie przeczytałeś dokładnie posta wcześniejszego, czyli mojego, na którego odpowiadał Seller

Hmm

Aha, no tak mój błąd. Zwracam honor Sellerowi

...

czytanie postów sellera:

i zaleganie przed tv cały dzień wydaje się nie takim głupim zajęciem.

...

Nie to, żebym się doszukiwał logiki w Twoim rozumowaniu, ale jakoś w Firefly widzę Ci nie przeszkadza to, iż jedną z głównych bohaterek jest, co tu dużo mówić, dziwka. A jednak nie płaczesz co post, że Firefly jest głupie bo co drugi odcinek Inara wyprawia się do klienta. Jak to jest?

Inara i jej postawa

bardzo mi się nie podoba. Ale serial ma dużo innych rzeczy, które sprawiają, że jest ciekawy. Praktycznie oprócz Inary reszta załogi jest w porządku. To są postacie, które można polubić, są różnorodne. A w BSG? Wszyscy tacy sami. Tak samo nudni.
A jakby ktoś zamierzał zapytać co sądzę o Chianie z Farscape to od razu odpowiem, że postać fajnie wykreowana i ją lubię pomimo, że śpi z przypadkowymi osobami.W wielu innych serialach też mi to nie przeszkadza, bo reszta serialu rekompensuje mi takie momenty.

;)

A myślałem że Bastion walczy z trollami. Czyżbym się mylił.

Ale

ten jest bardzo odporny... probujemy go ubić już z rok i nie daje się

Re: sezon 1

Mistrz Seller napisał(a):
A ta blondyna pojawiająca się w umyśle Baltara- wcisnęli ja chyba po to by skusić widownie prawie gołą babą. Dobry serial nie potrzebuje takich widoków, by przyciągnąć widza.
________
Do StarGejta i do BSG przyciągnęły mnie gołe baby. o fap fap fap

Dziś zaczynam oglądać Ewoki i Frefly`a, jak nie będzie gołych bab to nie oglądam.

Nie ma sensu

pisać o zajebistości BSG. Po co mam pisać to, co wszyscy, (poza tymi co wolą nerdowski bulszit) doskonale wiedzą ? Cóż skonczyłem w tamtym tygodniu i jestem pod wrażeniem. Pokazałem serial mamie, chyba nigdy nie siedziała tyle na moim kompie, co teraz :/ Ale nie mam serca jej zganiać, bo się wkręciła na maxa Leci już 3 sezon, przed chwilą widziała własnie zniszczenie Pegasusa

Mam natomiast pytanko. Z góry uprzedzam, że nie widziałem jeszcze Caprici.

Powiedzcie mi, czy dobrze rozumiem :
1 - Ludzkość powstaje na Kobolu. Część z nich wyrusza na poszukiwanie nowych planet, ale jako że nie ma napędów FTL, koloniści tracą kontakt z Kobolem. Ludzkość na Kobolu wymiera w jakiś sposób.

2 - Koloniści odkrywają pierwszą, (nie naszą) Ziemię. Po raz kolejni koloniści wyruszają, większość ludzi zostaje jednak na Ziemi. Tworzą swoich Cylonów. W związku z tym dochodzi do wojny nuklearnej, FINAL FIVE uciekają z Ziemi (bez napędu FTL, w podróż trwającą 2 000 lat)

3 - Koloniści (wciąż bez napędu FTL) zakładają 12 kolonii (Caprica itp). Nie mają kontaktu z Kobolem ani z Ziemią, nie wiedzą więc o ich zniszczeniu, nie są już pewni czy ich istnienie to nie wymysły ich przodków. LUDZIE TWORZĄ NOWYCH CYLONÓW. Potem wiadomo, wojna, ucieczka, ewolucja Cylonów i atak nuklaerny znienacka. Flota rozpoczyna poszukiwania Ziemi.

Ok wszystko pięknie, ale chyba coś mi umknęło. Final Five mówią, że są twórcami Cylonów ? No ok, ALE w punkcie 2 Final Five zostają stworzeni przez ludzi z oryginalnej Ziemi, razem z resztą Cylonów (których resztki zostają odnalezione przez ekipę z Galactici na zniszczonej Ziemi). A ludzie na Caprice przecież SAMI tworzą Cylonów, którzy się zbuntowali ... w tym czasie Final Five podróżowało/docierało do 12 kolonii ... wtf ? :/ Jak niby są stwórcami "capricańskich" Cylonów, np Boomer ? Czy tu chodzi o to, że Centurioni bo zapisaniu pokoju, spotkali się z Final Five i tamci pomogli im w ewolucji, tzn stworzyli ludzkie modele ? :/ Nie ogarniam ... Proszę o odpowiedz, lub w miarę bez spoilerów, powiedzcie mi czy będzie to pokazane w Caprice

Oglądałeś uważnie?

Bo wszystko było powiedziane w serialu.

Sprawa jest prosta. Final five po zniszczeniu rodzimej planety wyrusza do 12 kolonii, żeby ostrzec ludzkość przed zagrożeniem, jakie niesie tworzenie sztucznej inteligencji i robotów. W momecie kiedy przybywają do kolonii, wojna już trwa. Final five spotykają się z Cylonami i w zamian za podpisanie pokoju z mieszkańcami kolonii zgadzają się im pomóc stworzyć Cylonów-Ludzi. Wojna się kończy, Final Five tworzą siedem modeli Cylonów-Ludzi, ale jeden z nich, czyli Calvin, buntuje się przeciwko nim. Usuwa im pamięć i wysyła do Kolonii, by żyli razem z ludźmi, a później obserwowali zagładę ludzkości.

W Caprice tego nie zobaczysz, to było w 4 sezonie BSG.

Ale to swoją drogą skłania mnie do innego pytania. Kto zaatakował pierwszą Ziemię? Cyloni? Ale jeśli tak, to dlaczego zabili swoich współbratymców, którzy żyli na powierzchni ziemi? Nie pamiętam, żeby była o tym mowa w serialu.

Albo inaczej: czy z Kobolu na Ziemię wyruszyli ludzie, którzy tam stworzyli Cylonów, czy po prostu Cyloni zostali stworzeni wcześniej?

(Pytania są uwarunkowane tym, że już tego nie pamiętam. ;P)

Ok dzięki ;)

I dołączam się do pytania, bo również nie pamiętam czy było gdzieś powiedziane, jak wyginęli ludzie z Kobolu ... Możliwe, tak jak mówisz, że już na Kobolu stworzono Cylonów, i to oni rozpieprzyli Kobol, a potem ruszyli w poszukiwaniu Ziemi. W końcu "wszystko to zdarzyło się wcześniej, i wydarzy się ponownie" Ewentualnie, każdy miał "swoich" Cylonów, Kobol, Ziemia, Caprica ... kurde, ten serial był naprawdę świetny, a co równie ważne, miał dobrą puentę na końcu

A powiedzcie mi, czy BSG 1978 i 1980 są aż tak okropne, jak można stwierdzić po filmikach na youtube, czy też da się je przełknąć ? Podobno film kinowy, który będzie w tym roku, ma się opierać na oryginalnym BSG właśnie ...

o tym filmie

krążą legendy i chyba nie powstanie w tym roku ;p

Stary serial jakoś daję radę oglądać. Odicnki z Pegasusem, czy Arctą były niezłe. Ale niektóre to masakra. Np. planeta kowbojów w metalowych kapeluszach i cylon-rewolwerowiec -.-

z chęcią odpowiem

Na Kobolu ludzie stworzyli Cylonów-ludzi. Ci sami skolonizowali Ziemię po katastrofie na Kobolu. Pewnie chodziło o kolejną wojnę. Ludzie-Cyloni po latach na ziemii, postanowili stworzyć własną rasę robotów. Doszło do rebelii, podobnie jak niegdyś i tyle.

Z Kobolu wyruszyli Cyloni, którzy potem stworzyli Cylonów.

Co jednak zauważyłem już dawno temu.

Na Kobolu ludzie stworzyli Cylonów. Pythia była cylonem, skoro opisała drogę do ich domu. Czy w takim razie Pythia pisząc o tym, że ludzkość żyła na Kobolu posród bogów, mogła mieć na myśli swoją własnę rasę, żyjącą wokół swoich stworzycieli-ludzi-bogów?

Ludzie podobno zbuntowali się przeciw bogom i dlatego musieli opuścić planetę. Wszystko pasuje. No poza motywem raju i wygnania ludzkości z Kobolu, po kradzieży technologii tworzenia życia/zerwaniu owocu/kradzieży ognia przez Prometeusza.

Czyli

na pierwszej Ziemi byli tylko i wyłącznie Cyloni? W takim razie kto zrzucił bomby atomowe na planetę? Czyżby Cylon civil war?;p

Nie chce mi się czytać postu Szymona...

... więc wyjaśnię powiem, że komiks Final Five tłumaczy to wszystko, ale trzeba go przeczytać ze trzy razy, żeby ogarnąć. : D

ale

czy ten komiks jest do końca kanoniczny? Nie zgadza się do końca z serialem. Np. w scenie kiedy Tighowie zostają wyrzuceni w próżnię

komiks

nie jest kanoniczny. Ale jest bardzo fajny

Posiadasz

wszystkie komiksy BSG ? ;>

zaiste

źle traktowali złe roboty

jeszcze 3 pytanka :

Czy Caprica to już na 100% zakończony projekt ? Nie doczeka się direct-to-dvd ani niczego takiego ?

O co biega z końcówką Razora ? Z Karą prowadzącą ludzkość do zniszczenia ? Czyżby "naszą" Ziemię czekał las oryginalnej ? ;>

Czy znacie większe bezguście od Selera ?

*

las=los -_-

znam

Kartofel coś ciska.

Petycja za petycją, ale Caprica jest skończona. I to w genialny sposób. Kontynuacja w B&C <3

Kara zniszczyła ludzkość. Ludzkość nie przetrwała. To co powstało to nowa lepsza rasa. Nie jest oryginalną ludzkością. Wszyscy jesteśmy Sajlonami <3

Caprica

spoczywa w serialowym grobie i chwała bogom Kobolu za to. Teraz w planach jest "Blood & Chrome" któremu kibicujemy, i film oparty na starym BSG który mamy nadzieję że jest chorym wymysłem lub głupią plotką i że to nigdy nie powstanie.

Co do Starbuck, to słowa hybrydy nie zostały nigdy dokładnie zinterpretowane i każde wyjaśnienie jest tylko fanowskim pomysłem. Ja osobiście uważam że chodzi o wydarzenia z finału, w końcu rasa ludzka w formie znanej nam z BSG nie przetrwała - a my jesteśmy hybrydami pochodzącymi od Hery

No i: nie.

Piosenka w ostatnim odcinku ...

kto zna tytuł ? Oczywiście nie pytam o Watchtower, biega mi o piosenkę która leci na samym początku, w klubie gdzie Saul i Adama walą drinki ...

Obejrzałem właśnie finał po raz drugi,bo starsza własnie tam dotarła i nie nudziłem się ani przez chwilę

mam pytanie o webepisodes

czy jak to się tam nazywa. Skończyłem właśnie drugi sezon serialu, zaczynam trzeci. Na dyskach wepisodów nie mam, oczywiście strona Syfy ma je przyblokowane dla Polski. Obejrzałem jeden i prawdę mówiąc lipny był, więc mam pytanie czy one mają w ogóle jakiś sens i wpływają na serial? czy można to sobie odpuścić, tak jak wycięte sceny?

jest na to

proste rozwiązanie: http://torr...



mają mały wplyw na serial, generalnie: odpuścić można, nie upośledzi to wrażeń z całości. Ale ja bym jednak na Twoim miejscu obejrzał.


Post wyedytowany - LB

pirat

Zwolnić go, pirat jeden. Na dodatek redaktor propaguje piractwo na forum, wstyd ;p.

moje

zdanie na ten temat jest znane na tym forum już od lat, i od tego czasu się nie zmieniło - wręcz przeciwnie, utwierdziłem się w jego słuszności.

Ale czy warto ?

Ja np zobaczyłem kilka webisodów Losta i olałem Zapomniałem zupełnie że powstały takowe do BSG (które obejrzałem niemal rok temu).
Lordzie, aż Ci zazdroszczę, cudowne odcinki przed Tobą

pewnie że warto

jako fanatyk BSG nie mogę powiedzieć inaczej niż: trzeba obejrzeć wszystko!!!. Te webisody są dobre przedstawiają motywacje Ducka i Jammera w pierwszych paru odcinkach S3. Chociaż z perspektywy przeciętnego widza, nie jest to nic obowiązkowego.

hmm

mam nadzieje, że będą jakieś cudowne odcinki .
ale dobra przekonaliście mnie, by webisodami nie zawracać sobie głowy, skoro nie ma ich na dodatkach to faktycznie głównie dla fanatyków, a ja do nich się nie zaliczam.
I mam nadzieję, że w końcu będą jakieś cudowne odcinki, bo po dwóch sezonach czuję się ciut rozczarowany, ale jak skończę to pewnie napiszę coś .

no cóż

rozczarowanie - ja tak nie odebrałem pierwszych dwóch sezonów, ale jednak jeśli Cię to coś pocieszy, to 3 i 4 uważam za najlepsze także nie trać nadziei.

Re: hmm

Lord Sidious napisał:
I mam nadzieję, że w końcu będą jakieś cudowne odcinki, bo po dwóch sezonach czuję się ciut rozczarowany
________
Prawdę mówiąc, jeżeli nie zachwyciłeś się drugim sezonem, to dalej będziesz się już raczej tylko męczył. Szczególnie w kilku wyjątkowo żmudnych odcinkach. Oczywiście dalej też zdarzają się rzeczy naprawdę interesujące, ale lepiej niż przy pojawieniu się Pegasusa już nie będzie.

i już po

Uff... W końcu .

Przebrnąłem przez wszystkie pięć sezonów, mini serial i te webdoki (dotyczące Razora), które wrzucili na płyty. Prawdę mówiąc słysząc wiele dobrego o tym serialu, spodziewałem się dużo więcej. Także po twórcy Ronaldzie D. Moorze. Ronald robił świetne rzeczy ze Star Trekiem, przynajmniej do pewnego momentu. W TNG niewiele grzebał, ale sposób przekazania pałeczki w Pokoleniach, czy jeszcze Pierwszy Kontakt, to zdecydowanie dwa najlepsze filmy kinowe z załogą z TNG. Potem brak Moore`a niestety doprowadził serię do śmierci. Ale i tak najlepszy majstersztyk jaki Moore`owi udało się zrobić to wykrzesać ze Stacji Kosmicznej cały jej potencjał. Tamten serial początkowo nie rokował dobrze, ale właśnie dzięki Moore`owi udało się stworzyć najlepszy serial Star Trek. Inni, ale wciągający. Choćby pewną atmosferą niepewności, oszustw, ciągłego zagrożenia i czającą się wojną. On to zdecydowanie powtórzył w Galactice, dlatego o tym wspominam. Z tym, że w Star Treku nie wszystko się udało - był też Voyager, z którego w końcu Moore wyleciał. Ale w Voyagrze doskonale widać kolejną cechę przyszłej Galacticy. Można zabijać postaci drugoplanowe i próbować zabijać postaci główne. Często, ale nie na długo. Nawet jak się kogoś trzepnie, trzeba przywrócić status quo i to dość szybko. I w moim odczuciu to właśnie ta cecha jest największym błędem Galacticy. Utrzymywanie status quo, każda wielka zmiana szybko jest rekompensowana i wracamy do punktu wyjścia. Dobry przykład to admirał Cain. Jej wprowadzenie wywala wszystkie układy do góry nogami... Ale wątek kończy się na tyle szybko, że właściwie mogłoby go nie być. Potem już praktycznie nie ma większego znaczenia, wróciliśmy do punktu wyjścia. Efekt jest taki, że oglądając już całą kolonizację a potem ewakuację Nowej Capricy właściwie to się nudziłem, bo do głównego wątku nie wnosiła jeszcze zbyt wiele, a jedynie przedłużała serial. Przecież zaraz lecimy dalej, szukając nowego domu. Po co był zatem ten przystanek, skoro z głównej obsady wszyscy przeżyli z tej katastrofy? To jest właśnie to utrzymywanie status quo, o którym pisałem. Najlepszy przykład tego rozwleczenia bezsensowengo to choroba Roslyn. Już umierająca zostaje ozdrowiona, by potem znów mogła pochorować. Zmiana nie tylko nie niesie ze sobą konsekwencji, ale w dłużej perspektywie nawet nie jest zmianą. Tylko przystankiem. Dla mnie zabrakło tu trochę jaj u twórców.

Druga sprawa jest taka, że o ile odcinki łączone, oraz końce i początki sezonów, twórcom wyszły całkiem nieźle, o tyle środki... pojedyncze odcinki, zapychające dziury. To miejscami była męczarnia, zwłaszcza drugi i trzeci sezon (ten już oglądałem najdłużej, Burzol miał rację o tych wyjątkowo żmudnych odcinkach). Świetnie, że sezony 4 i 5 (ostatni jak jest na pudełku, nigdzie nie pada info, że to piąty sezon), zostały skrócone do 10 odcinków. Dzięki temu trzymają poziom. Pierwszy (również krótszy 13 odcinków) i miniserial również dawały radę, ale jako całość trochę to za długie. A może nie tyle za długie, co scenariuszowo nie dopracowane . Ale faktycznie, jak już przetrwałem 3 sezon, to było lepiej .

Najgorsze jest jednak to, że świat stworzony pozwalał na dużo lepsze wykorzystanie, przede wszystkim logiczniejsze. Znów przypomina mi się Star Trek Voyager i kwestia zapasów. W BSG ten problem pojawia się, co kilka odcinków, ale brakuje im technologii z ST, więc nie powinni go tak łatwo rozwiązać. A jednak problemów z zapasami nie ma. Akurat uwierzę, że cała flota ma ze sobą tyle alkoholu i papierosów, że wystarcza im na kilka lat podróży, a brakuje żywności dla cywili na pokładzie Galacticy... Nie brakowało też lekarstw, a jedynie raz uzupełniali zapasy wody i raz broni. Wiem, że to nudne wątki, ale w ogóle tego nie wytłumaczyli. Tak samo jak jedną z największych zagwostek dla mnie były okulary Baltara... które w pewnym momencie zniknęły i przestał ich używać. No raczej wzrok mu się nie poprawił. Dużo jest takich błędów, które świadczą o tym, że twórcy nie panowali nad logistyką floty... albo nieumiejętnie pokazali początkowe kryzysy. Może warto było postawić na walkę i się tym nie przejmować?

Dużo lepiej można było też rozbudować wątki polityczne. Zarek, którego wyjątkowo nie lubiłem , cały czas prawie jest postacią z tła. Próbuje coś ugrać, ale znów nie ma siły, by go wykorzystać (przynajmniej przez większość czasu). I dziwne tylko, że on jest tam jednym rodzynkiem.

Ale i tak chyba najciekawszy jest wątek religijny, mistyczny. Z monoteizmem cylonów z jednej strony, i politeizmem ludzi. Liczyłem trochę na więcej, zwłaszcza na ukazanie czegoś o greckich bogach. Ale nawet to, co było, z nawiązaniem do mitologii w nazwach na czele - Apollo, Atena, Hera ale i Samuel czy Saul. Zwłaszcza te nawiązania do żydowskiej tradycji świetnie wykorzystano. Prawdę mówiąc to, plus wątek Baltara i całej jego przemiany to mi się w serialu najbardziej podobało. A jak dołożymy do tego reinkarnację cylonów, to w ogóle wychodzi świetnie przemyślany religijny miszmasz. To jest coś, co w STS9 Moore zaledwie liznął, teraz nabrał jaj i rozwinął. Fajnie byłoby, gdyby jeszcze raz stworzył jakiś serial z rozwiniętym wątkiem religijnym.

Z drugiej jednak strony jest też masa odcinków o pilotach... to już dla mnie katusze były. Nie wiem czy nie gorsze niż komputerowe efekty i kamera z ręki. Ale jak te rzeczy się nakładały... to lepiej nie wspominać. Moim zdaniem, gdyby te rzeczy wyciąć, serial byłby o wiele lepszy, zwłaszcza gdyby położyć większy nacisk na okręty cywilne. Na szczęście pozostałe wątki wojskowe, zwłaszcza szukanie cylonów ogląda się dużo lepiej. A ukazanie różnic i podobieństw między dwoma cywilizacjami bardzo mnie się podobało.

Podobało mi się też zakończenie. Ale bardziej scenariuszowo, niż w wykonaniu. Faktem jest bitwa wyglądała już lepiej niż przez większość serialu, ale niepotrzebnie wrzucili retrospekcje. One już praktycznie nic nie wnosiły. I trochę rozwlekli drugą połowę... ale już nasze czasy ukazano w pełni sugestywnie. Niemniej jednak to zakończenie faktycznie jest świetne i pomysłowe.

Serial mam za sobą, ale wątpię bym chciał jeszcze do niego wrócić. Do świata - jak zrobią tą kinówkę w końcu, czemu nie. Ale serial jako całość, raz mi starczy . Ale nie żałuję, dobrze, że w końcu obejrzałem całość. Choć i tak pewnie zostanie sentyment do starego komandora Adamy (Lorne Green) i Starbuck w wersji męskiej. No i podobały mi się nawiązania do starego serialu, tak wizualne, fabularne jak i muzyczne. Nowa wersja to inna historia, poprowadzona brutalniej, z większą ilością seksu, ale nadal jeszcze ze zbyt wielką troską o główne postaci. Wersja Moore`a potrafiła dodać staremu serialowi skrzydła, których tamten nigdy nie miał. To na tyle inny serial, że trudno mi oceniać, który jest lepszy. Ten drugi miał zdecydowanie większy potencjał, więc może kiedyś wykorzystają go ponownie, za jakieś kolejne 25 lat? Tworząc trzecią, bardziej przemyślaną i dojrzalszą wersję. Oby.

1 sezon + Caprica za 27,99zł

Joł,

gdyby ktoś był zainteresowany, to na stronie empiku są dosyć ciekawe promocje, jeżeli chodzi o seriale. Z tego co widziałem, to można zamówić BSG s1 i Caprice za 27,99zł, czyli taniej niż niejeden film. Widziałem też kilka sezonów Doktora House`a w podobnych cenach.

Re: 1 sezon + Caprica za 27,99zł

Dej linka Mordo?

Szczyt lenistwa

Re: Szczyt lenistwa

Wiem Mordo, wiem.

No, no - Sezon pierwszy ORAZ miniseria, w boxie za 28 zeta. Chyba się skuszę.

BTW, gdy Caprica wychodziła na DVD, to chyba wiedzieli że nie będzie sezonu drugiego, dziwne że sobie nie darowali napisu "season one", i nie wydali tego po prostu jako Caprica.

moralność

nie pozwala mi kupić oryginału... ale jak patrzę na to:

Cena: 119,99 zł 27,99 zł
Oszczędzasz: 92,00 zł (77%)

to aż mnie palce swędzą

Re: moralność

Shedao Shai napisał:
nie pozwala mi kupić oryginału... ale jak patrzę na to:

Cena: 119,99 zł 27,99 zł
Oszczędzasz: 92,00 zł (77%)

to aż mnie palce swędzą


-----------------------

17 marca mam przyjść do skierniewickiego Empiku po swój egzemplarz

No ale ja to mam nawet, hehe, Losta oryginalnego, więc ...

Właśnie

dostałem smsa - mój egzemplarz przyszedł o dwa dni wcześniej. Położę dzisiaj na półeczce oryginalny box z BSG.

ZAZDRO, LESZCZE?

We wtorek

zmarł Richard Hatch, czyli aktor grający Toma Zareka. Występował on też w starej wersji serial, gdzie gral Apollo. Miał 71 lat, cierpiał na raka trzustki.

BSG - komiks

Jako że po 7 latach robię sobie rewatch (polecam serdecznie, w przeciwieństwie do LOST, tutaj nie czuje na razie żadnego odczucia, że moja miłość do tego serialu opiera się na sentymencie ) - przypomniało mi się, że ktoś mi kiedyś wspominał o komiksie, w którym były losy tzw final five cylons - istnieje coś takiego? Jaki tytuł? I kto z Bastionów czytał i czy warto?

Re: BSG - komiks

Komiks nazywa się The Final Five i jest to taka ciekawostka. Mi tam przyjemnmie się czytało : D

Re: BSG - komiks

Sam sobie w tamtym roku czy jakos na przełomie 15/16 zobaczy łem i faktycznie serial jest osą choć przy 3 sezonie nieco trqci impet, na szczescie 4ty kładie na cyce

Re: BSG - komiks

Szczerze nie pamiętam już za bardzo co się działo w 3 sezonie, ale chyba nie miałem jakichś złych wspomnień z oglądaniem. Najwięcej mnie kosztowało przebrnięcie przez pierwsze odcinki, które choć są fajne, to początkowo nie wciągnąłem się w uniwersum jak trzeba. Od 2 sezonu już dla mnie było super. A teraz przy rewatchu - fajnie mi się ogląda 1 sezon. Miło bo pamiętam główne wydarzenia, ale przez 7 lat serial mi się rozmył w pamięci i naprawdę przyjemnie się to ogląda.

All of this has happened before, and will happen again

Od mojego ostatniego maratonu BSG minęło już kilka lat i powoli nabudowałem sobie apetyt na kolejny (szósty już!) seans serialu. Trochę się go obawiałem, bo większość znam już prawię na pamięć i zastanawiałem się, czy nie będę się czasem nudził.

Jakże się myliłem! BSG wchodzi mi wyśmienicie, chyba najlepiej od momentu pierwszego seansu. To jest po prostu czysta przyjemność. Jest południe, siedzę sobie w pracy, i myślę tylko o tym, że wieczorem wrócę do domu i obejrzę kolejne 3-4 odcinki BSG, i cieszę się na tą perspektywę niesamowicie.

Cieszy mnie to, że serial wcale się nie zestarzał (a oglądam go na ripach full HD z BD). Co najwyżej czasem kuleją efekty przy Centurionach czy eksplozjach, ale to margines. Ogląda się to wyśmienicie; baa, obawiam się że znowu wpadam w syndrom "ech, nic nie jest tak dobre jak to...". No bo nie jest xD, nawet jak oglądam sobie inny serial czy film, to głównie się zastanawiam, co mnie dziś czeka na Galactice.

Zdążyłem już zapomnieć, jak mocno ten serial potrafił zaskoczyć (początek spoilera Boomer postrzeliła Adamę!! koniec spoilera), trzymać w napięciu (początek spoilera chociażby przykład z wczoraj - Adama stawiający się Admirał Cain, która chce zabić Helo i Tyrola. Szósty raz to widziałem, doskonale wiedziałem co się stanie, a siedziałem tak przejęty jakbym nie wiedział xDD koniec spoilera), czy wzruszyć (początek spoilera scena pojednania obu Adamów, przed wylotem Lee na szturm asteroidy z tylium w "The Hand of God", przepięknie okraszona utworem "A Good Lighter", wzruszam się za każdym razem koniec spoilera). Takich przykładów można mnożyć i mnożyć. Tu po prostu gra wszystko - scenariusz, realizacja i świetni aktorzy w mistrzowsko rozpisanych rolach. A podkreślam, że najlepszy "miodek" dla mnie zaczął się w BSG właśnie od początek spoilera przybycia Pegasusa koniec spoilera, więc teraz będzie tylko lepiej.

(przy tym rewatchu szczególną rolę zwracam na doktora Cottle`a, który był cichą gwiazdą serialu. Aktor grający go - Donnelly Rhodes - zmarł w styczniu tego roku. Mamy już dwóch aktorów z BSG, którzy odeszli )

To doskonały serial, który przeszedł próbę czasu, i który po dziś dzień stanowi ekstraklasę nie tyle sci-fi, co ogólnie - seriali. Nie znać go, to wstyd i wielka strata dla samego siebie.

Re: All of this has happened before, and will happen again

Sam się zastanawiam nad re-watchem.

Re: All of this has happened before, and will happen again

Pamiętam tylko mał... tę w czerwonym i że wszyscy są Cylonami

Re: All of this has happened before, and will happen again

To bardzo dobra wiadomość. To oznacza, że jesteś już gotowy na rewatch!

Re: All of this has happened before, and will happen again

W ramach nowych doznań, obejrzyj sobie oryginał i jego seqel z lat 70-tych. Też fajne, nie tak jak ta nowa seria, ale całkiem OK.

Re: All of this has happened before, and will happen again

Narobił smaka. a jo ni mom kaj oglądać

Piecze, boli, uwiera

Rewatch zakończony. Balans jak zwykle się zmienił - niektóre motywy odebrałem lepiej niż ostatnio, niektóre gorzej. Nie zmieniła się za to ogólna ocena - BSG to arcydzieło.

Muszę przyznać, że nie lubię oglądać "Blood and Chrome". Czemu? Dlatego, że wiem że nie ma kontynuacji, że to tylko pilot po którym nie zamówiono serialu (a rozważano to przez moment), a to było TAKIE DOBRE! TAKI POTENCJAŁ! K***a mać, młody Adama, środek pierwszej wojny z Cylonami, pierwsze eksperymenty ze skinjobami, Galactica w całej swojej chwale, prawdziwa obustronna wojna (ciekawy kontrast w porównaniu z postapokaliptyczną ucieczką w bazowym BSG), fajna chemia między postaciami, no nic tylko ciągnąć to przez kilka sezonów, aż do końca wojny, do pojawienia się Final Five i rozejmu. Właściwie z każdym kolejnym seansem tego filmu podoba mi się on coraz bardziej i mam coraz większe uczucie straty. Od 6 lat uniwersum BSG nie żyje, nie ma planów na nic nowego; baa - co gorsza, gada się o filmie mającym być rebootem xDDD (to iks de pełne smutku, tak naprawdę się nie śmieję). Jak tak sobie pomyślę, że od 2012 (kiedy wyszedł B&C) mogło powstać już sześć sezonów serialu, który według wszelkich przesłanek byłby świetny, to tak mnie to boli, że nie umiem sobie z tym psychicznie poradzić xD tak bardzo chciałbym jeszcze jakiejś opowieści w tym uniwersum, a tematyka B&C wydaje się być najlepszą z możliwych opcji. Bo tak:

- Przed wojną - była "Caprica", która nie wypaliła, i specjalnie po niej nie płaczę. Przyjęli złe założenia, nie podeszło mi to.
- Po wojnie - nie za bardzo widzę pole do popisu; może jakaś szpiegowska gra w kotka i myszkę, ale to bardziej ze strony Cylonów (bo kolonialsi byli nieświadomi tego, co się w szeregach Cylonów działo).
- Po BSG - niby możnaby pociągnąć jakoś temat (prezydent Lampkin i admirał Hoshi, próby utrzymania cywilizacji, może zagrożenie ze strony pozostałych przy życiu Jedynek, Czwórek i Piątek? - ale to jednak naciągane; Daybreak dał nam pełne, kompletne zakończenie i chyba nawet nie chciałbym, żeby przy nim dalej kombinowali. Prędzej może jakiś film, materiału na serial to tu nie ma).
- w czasie BSG... niby są białe plamy, miejsca gdzie możnaby coś dobudować, może opowieści o jakiejś innej grupie ocalałych? Ale ech, no... czasy pierwszej wojny to najwdzięczniejszy możliwy temat. Spróbowali, zaprzestali, i koniec.
- historia antyczna? Chyba najprędzej. Exodus z Kobolu, dzieje oryginalnej Ziemi... tam by coś się dało ugrać.

No niemniej, obecnie ponownie jestem pełen goryczy i żółci i niechęci do świata i w ogóle, dajcie mi więcej

e tam

„Resistance” >>>>> "Battlestar Galactica"

So Say We All: The Complete, Uncensored, Unauthorized Oral History of Battlestar

Skończyłem właśnie czytać książkę, będącą swego rodzaju kroniką - w formie wywiadów z twórcami, aktorami itd. - powstawania obu Battlestarów. Część traktującą o starym BSG pominąłem - ani nie oglądałem, ani mnie to specjalnie nie obchodzi. Natomiast część o re-imaginingu Moore`a to prawdziwy smakowity kąsek dla fanów.

Spod pióra autorów wyszła wcześniej podobna, dwutomowa rozprawa o powstawaniu Star Treka oraz jeden tom o Buffy i Angelu. Ronald D. Moore pracował wcześniej przy Star Trekach, więc panowie się znali. Teraz zebrali się, żeby porozmawiać o jego magnum opus, czyli BSG. Przepytano również oczywiście Davida Eicka (współtwórcę serialu), mieliśmy też spojrzenie ze strony osób decyzyjnych w Sci-Fi Channel (Angela Mancuso, Mark Stern) - bardzo ciekawie było poznać zdanie drugiej strony. I aktorzy - wszyscy najważniejsi zostali odhaczeni.

Książka ta to bardzo ciekawa lektura, dzięki której można poznać kulisy powstawania serialu, przepychanek ze stacją (to, jak Eick i Moore zakombinowali, żeby miniseria w ogóle doszła do skutku, a potem żeby zamówiono pierwszy sezon, to mistrzostwo). Aktorzy opowiadali o swoich castingach (Grace Park kandydowała do roli Starbuck!), potem mamy dokładne omówienie tego, co się działo podczas każdego sezonu. Moim zdaniem - dla fana serialu jest to pozycja obowiązkowa.

Re: So Say We All: The Complete, Uncensored, Unauthorized Oral History of Battlestar

Pożyczy ?

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.