Forum

Głupi Mace

Zastanawiając się po raz n-ty nad ROTS doszedłem do wniosku, że Mace Windu powinien raczej czyścić korytarze Świątyni Jedi niż zasiadać w jej Radzie. Dlaczego? Dlatego, że musiał chyba dopuszczać możliwość, że Sith może ich przerosnąć i mogą zginąć. A więc:

1) w Świątyni było mnóstwo innych Jedi, w tym wielu Mistrzów, np. Shaak Ti czy Jocasta Nu. Przecież już sama walka 4 przeciw 1 nie byłaby zbyt honorowa, więc czemu nie wziął tylu, ilu mógł?

2) Mace NIE POINFORMOWAŁ żadnego innego Jedi o tożsamości Kanclerza. Przecież mógł wysłać do każdego w galaktyce zakodowaną wiadomość, że muszą się trzymać na baczności, a już na pewno powinien był powiadomić Yodę! Rozumiem, że liczył się czas, ale chyba mógł "rozgłosić" o tym w Świątyni.

Dlatego uważam, że jego postępowanie ejst przedziwne, delikatnie mówiąc. Ostrzeżenie innych Jedi, zanim wybrałoby się aresztować, dla mnie byłoby najwyższym priorytetem!

A więc

Jest takie powiedzenie, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Tak samo z Jedi - większa ilość Mistrzów nic by nie zmieniła i Mace o tym wiedział. Ta czwórka to był "Jedi Strike Team", który wcześniej załatwił bez problemu całą Gildię Łowców Nagród. Mieli prawo czuć się silni. Jeśli oni by nie dali sobie rady, nikt by nie podołał, proste.

Poinformowanie... a po co? Przecież zostawił Skywalkera, to było dla niego logiczne, że ta informacja będzie rozprzestrzeniona. Poza tym jakby przegrali, i tak by się wydalo, że Palpi to Sith (zresztą Jedi podejrzewali to wcześniej, może nie konkretnie jego, ale kogoś na szczycie). Rozgłaszanie nie miało sensu, to tak jakbyś powiadamiał o pożarze, podczas kiedy płonie już całe miasto.

I jeszcze jedno. Nie zapominajmy, że Mace WYGRAŁ. Czy się Palpi podłożył czy nie, i czy zrobiłby to bez obecności Anakina, to dyskusja, która toczyła się w innych wątkach. Fakty są takie, że Vapaad zdał sprawdzian i gdyby nie ruch Anakina, Sidious prawdopobobnie by zginął.

A powiem tak.................;

To nie wina Mece Windu tylko naszego Lukasa!!!
Gdyby to się toczyło na reala to napewno sam by zadecydował o ilości Fighterów w pojedynku;ale że to film G. Lukas`a no to wszystko wiadomo (możecie se to komętować jak chcecie ale to moje zdanie a Windu nie jest głupi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

;D

-możecie se to komętować jak chcecie ale to moje zdanie a Windu nie jest głupi!!(...)

...Oczywiście że nie. Wiemy kto jest. </sarkazm>

hehe...

Po pierwsze - Shaak Ti od parunastu godzin była martwa za sprawą Grievousa [niestety, wycięli scenę jej śmierci z filmu], a Jocasta Nu nie jest wojowniczką! Po za tym, na Coruscant pozostali sami rycerze i padawani, większość mistrzów i rycerzy dowodziło klonami w różnych częściach galaktyki.

Po drugie - częściowo zgadzam się z wypowiedzią W. Antillesa, Anakin powinien powiadomić wszystkich możliwych Jedi o tym fakcie.
Może bali się, że Palpatine wydałby rozkaz, który potem okazał się 66 - i zanim Drużyna Pie... Mace`a dotarłaby do biura kanclerza, zostaliby strąceni przez dziesiątki kanonierek klonów, etc, etc...

No i cóż, nieco przerośnięte ambicje...

Shaak Ti Destiny

Shaak Ti nie zginęła na "Niewidzialnej Ręce" jak to miało miejsce w wycietej scenie lecz z rąk Anakina w Świątyni Jedi.

Re: Shaak Ti Destiny

"..."
Wg Wojen klonów S Ti została w Coruscant, a więc mozliwe że w świątyni.
Za to wg wyciętej sceny jest w Niewidzialnej Ręce.
Sprzecznośc, sprzecznośc.

Gdy GL zdecyduje się tę scenę wkleic w któryms tam wydaniu dvd, to wtedy będzie wszystko jasne.

...i właśnie m. in. dlatego ta scena jest wycięta.

Wszystko jest już jasne od dłuższego czasu. Shaak Ti pojawia się w RotS sporo później [ http://gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=182544#185545 ], zatem troszkę dziwne byłoby gdyby jej zejście miało miejsce na Niewidzialnej Ręce.

Shaak Ti nie zgineła w Świątyni!

W wyciętej scenie widzimy, że Shaak medytuje w swojej komnacie kiedy wchodzi do niej Anakin / Vader aby ją zabić. Dlatego wydaje się być nielogicznym aby w czasie medytacji, kiedy to jedi mają wyostrzone zmysły, Shaak nie wyczuła Sith`a wchodzącego aby ją zabić. Dlatego właśnie Lucas zdecydował się wyciąć ta scenę.
Dokładniej wytłumaczone jest to w artykule "The Cruel Fate of Shaak Ti" na Hyperspace.
Oficjalnie uważa się, że Shaak Ti zginęła w świątyni, ale jak - to pozostaje tajemnicą.

a będziesz skłonny to negocjować?

Zauważ, że ja mówię o pierwszej wyciętej scenie z Shaak Ti . Artykuł o którym mówisz czytałem, jego tłumaczenie przewinęło się na ICO, AFAIR na Bastionie też.

Anyway... Oficjalna wersja brzmi tak:
She was in the Jedi Temple the night that Darth Vader descended upon the sanctuary with a phalanx of clone troopers. The temple was gutted with laser fire as agents of the newly proclaimed Emperor brought the "treasonous" Jedi to justice. Shaak Ti was believed to be killed in the onslaught.
[ http://www.starwars.com/databank/character/shaakti/ ]

Tyle. Czyli punkt za treść za ostatnie zdanie Twojego posta. Moja ulubiona nowelizacja niestety mówi jeszcze mniej. Ja natomiast nie twierdzę, że zginęła w taki, czy inny sposób; operuję tylko faktami - nie zginęła na początku RotS. Aczkolwiek z Twoim obrazoburczym tytułem posta zgodzić się nie mogę . Jak sam mówisz - najprawdopodobniej Shaak Ti zginęła w Świątyni. Wedle naszej najlepszej wiedzy.

Chcecie sobie fantazjować, proszę bardzo, możemy w końcu dojść do wniosku, że jako jedna z najlepszych wojowniczek Zakonu uszła z życiem z pogromu i zaszyła się Gdzieś. Jeśli dobrze pamiętam, natknąłem się gdzieś na informację, jakoby członkowie 501st podczas prac porządkowych po szturmie na Świątynię ulegali dziwnym wypadkom. Czemu nie, tak rodzą się miejskie legendy . Wątek do spekulacji odnośnie losu mistrzyni Ti jest tu:
http://gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=182544

Niezbyt

Przecież Drużyna Mace`a sama leciała kanonierką.Zamknęliby drzwi statku i klony by niewiedziały do kogo strzelać

problem w tym

że w świątyni wcale nie było mnóstwo Jedi. Było ich tam niewielu, oprócz padawanów. Co do liczby zabranych ze sobą, to zgadzam się z powiedzeniem "Gdzie kucharek sześć tam...
dwanaście piersi"
Sprawa poinformowania innych: zgadzam się z poprzednikami, że pozostawiając Anakina (co było jego największym błędem) liczył na to, że Anakin rozniesie plotę.

w sumie

to tą kwestię świetnie tłumaczy komiks "Show of Force" z serii Republic, gdize Mace i tych trzech pozostałych zwyrodnialców walczy z Gildią Łowców Nagród. (http://gwiezdne-wojny.pl/tekst.php?nr=824).

Re: Głupi Mace

To prawda, tak powinien byl zrobić.

Z tym że Shaak Ti nie było.
Dopuszczał mozliwośc istnienia Sitha juz w E1, a w E2 wiedział razem z Yodą,że sith krąży wokół senatu - to chyba logiczne, nie?
A i tak, 4/1 to niehonorowo, ale poszli po niego, ot tak sobie jak na spacer " to chodźmy po tego Sitha...chacha"...

Informowanie było potrzebne.
Nie ufał AS, czyz nie?
A ten informuje że Palpi to Sith.
Czy nie dało to do zapytania " a skąd młody to wie?"
Tylko ż galaktyka była pochłonięta wojną, a w coruscant aż wrzało od bitwy.
W sumie to nie wiadomo kto przyjaciel a kto wróg.
Dla MW AS to też pewnego rodzaju wróg, choć MW doceniał jego umiejętności. A to nie wszystko.

Mace Windu ...

A zauważyliście że kiedy Windu dowiaduje się o tożsamości Palpatine`a
dziękuje Skywalkerowi i idzie do kanonierki ...
Tam na niego czekają już trzej Mistrzowie ...
Skąd oni wiedzieli że mają czekac ??

Z tego co pamietam

to oni i tak sie wybierali do kanclerza, żeby sie zrzekł uprawnien, skoro wojna się skończyła ( śmierć Grievia)

Nie wpadłeś na to

że nie pokazują WSZYSTKIEGO??Poza tym Ulien ma racje

Wpadłem na to, bolało...

Nie pokazują wszystkiego? A co to ma do rzeczy? Mace i reszta ruszali do Kanclerza aby upewnić się ze po śmierci Grieviousa odda władze a na Skywalkera natkneli sie po drodze przez przypadek i było to pokazane w filmie więc o co ci chodzi?

Czepiałem się...

Dartha Matiza

Ale

mnie zjechali Nie wiedziałem że sprawa tak wygląda

Masz racje !!!!!!!!!!

Gdyby pojawiła się tam setka Jedi nawet patawanów Palpatine był by bez szans !!!!!!!!!!!! Myślmy racjonalnie !!!!! Jedi zajeli by gmach gdzie znajdował się gabinet palpatina i ......... zajeli by go !!!!






Tell me

What is " Patawan"

...

Bardzo młody padawan po prostu ;]

Zgadzam się!

Palpatin i tak by zginoł gdyby nie Anakin!
Mace który nie był zbyt inteligentny prawie go wykończył!
Mam racje czy nie?

Proste - czyli jak jeden jedi zabija Palpiego

Yaddle - słyszeliście o niej? Takie małe, zielone, duże uszy... czyli coś jak samica gatunku Yody.
Otóż Yaddle oraz paru mistrzów w ostatnich dniach rady Jedi posiadali taką "zdolność" jak "Morichro" - polegała ona na zatrzymaniu bicia serca `ofiary` aż do jej śmierci. Co ciekawsze zdolność ta była ukrywana w tajemnicy i Sithowie o niej nie wiedzieli - więc mały atak z zaskoczenia i palpiego nie ma
(Yaddle zginęła przed wojnami klonów, ale nadal pozostało paru innych mistrzów posiadających tą zdolność)

Albo inna metoda:
Plo Koon (który niestety był na misji... :/) posiadał unikatową zdolność zwaną Electric Judgment - czyli coś jak Palpiego Force Lighting (zamiast niebieskich piorunków były pomarańczowe). Wysyłamy 4 Jedi, palpi włącza miecz, a ten go "osądza" i zapędy imperatora są stłumione, a w najgorszym wypadku palpi nie wskakuje w środek grupki zabijając kilku Jedi.

A mogło być tak pięknie....

twoje metody

twoje metody sa dośc proste ale jakby ci się oglądało film, w którym wchodzą Jedi, "chwytają" serce Palpiego i go zabijają? Nie pomyslał byś, że w poprzednich epizodach mogli zrobić tak samo i by nie było tego całego gnoju? Że GL za prosto wybrnął z takiego "problemu"?

Zacznijmy od tego...

Że moc tej Yaddle to moc Ciemnej Strony,jeśli nie zauważyłeś.Jedi nie używają Mocy do zabijania bezpośrednio przez nią.Czyli wątpie żeby wogule użyli tej mocy poza tym szli jak już powiedziała ulien powiedzieć mu żeby sie zrzekł uprawnień a nie go zabić bezpośrednio

zabijanie - nowa technika jedi :P

-Morichro worked in a way similar to a Force trance. It slowed a being`s metabolism, breathing, and heart rate (or similar biological systems). Unlike a Force trance, Morichro could be used to affect beings other than the Jedi employing the technique.
Więc właściwie to ta technika nie służyła do zabijania, aczkolwiek można było ją wykorzystać do zatrzymania bicia serca... skutki wiadome.
For this reason, the Jedi Council forbade its use, despite the fact that Dark Side Force-users were not known to use this technique, since studying Morichro typically required the student to master less malevolent uses of the Force.
zabronione, a jednak kilku Jedi znało tą technikę....
szli jak już powiedziała ulien powiedzieć mu żeby sie zrzekł uprawnień a nie go zabić bezpośrednio
A słyszałeś, że ostrożności nigdy za wiele?

Nie doceniacie Ciemnej Strony Mocy ;)

Palpi jest przygotowany na wszystko z definicji
"I`ve forseen it"

Przeceniasz Ciemną Stronę Mocy...

Aha i dlatego spadł do pewnego szybu...

Jak...

dla mnie to Mace wcale nie był tak głupi jednakże popełnił jeden OGROMNY błąd.
Gdyby Mace ogłosił alarm w świątyni to w razie ewentualnej porażki w walce z kanclerzem(co jak wiadomo nastąpiło) Jedi nie dali by się zaskoczyć przez klony i Anakina.
Mieli by czas na przygotowania do ewentualnej obrony jakby oddziały klonów dostały rozkaz ataku na świątynię.A już na pewno by czekali w pogotowiu na rozwój wypadków.
Anakin mógłby wogóle nie polecieć do Palpatine`a gdyby z innymi Jedi koordynował działania w świątyni.A tak poszedł rozmyslać w pomieszczeniu Rady i uznał że tylko Palpi będzie w stanie uratować Padme.

Głupota Mace w TPM

Nie tylko w "Zemście" Mace Windu wykazal sie powszechną głupota
Na pogrzebie QGJ Mace zastanawia sie czy Kenobi zgładził Mistrza czy Ucznia ... Co on myśli ? że kilkunastoletni padawan pokonałby Mistrza Sith?!! I tak pokonanie ucznia przyszło mu z trudem. Gdyby nie pycha Maula to on by leżał w tym szybie. Tylko Maul wolał się znęcać nad ofiarą co jak wszyscy wiemy doprowadziło go do przepołowienia i wylądowania w głebokim szybie

Re: Głupota Mace w TPM

"..."
Naiwność TPM była tak wielka, że i Yoda myslał podobnie.
"Possible it is in weak mind only..."

HA

i jeszcze raz się przyczepie.On nie mówił w czasie całopalenia QGJ tylko jak gadali w radzie było mniej więcej tak:
A-Sithów zawsze jest dwóch.Mistrz i uczeń
B-Tylko którego zgładziliśmy?

przede wszystkim

Upadek Anakina to nie wina Windu tylko Obi-wana Przeciez powinien był zabrać ze sobą ASa i wtedy:
-jaszczurka obiego miałaby towarzystwo(anakin by nie szedł piechotą )
-anakin by się nie nudził
-obiego nie bolałaby noga
-Grevious zginąłby od mieczy świetlnych a nie od blastera

Przede wszystkim

Mace nie mógł być pewien, że Palpatine jest Sithem ( Mace nie ufał Anakinowi), a stawiając całą świątynie na nogi mógł sprowokować go do ataku. Palpi nawet nie będąc Sithem mógł uznać że szykuje się zamach stanu i od razu by zareagował. Windu nie mógł wziąć ze sobą wszystkich Jedi, Sid by się kapnął co się święci i większość kanonierek by została zestrzelona po drodze, a czterech zawsze się przeciśnie

Mnie tylko zastanawia,

ile by trwała walka Jedi/Palpi, gdyby Anakin nie zdążył Mace`a uprzedzić, że Kanclerz jest Sithem. W takiej sytuacji czwórka zupełnie nieprzygotowanych osób wchodzi do gabinetu, w którym juz czeka Palpi i...

i ...

Byłoby pare minut filmu mniej

Przecież

świadom że AS nie wygadał,Palpi nadal grałby w gre i albo powiedział że da Jedi później odpowiedź o wyzbyciu się władzy albo byłaby walka.Poza tym Jedi nie można tak se zaskoczyć.Napewno by się szybko skapowali że Pulpetine()
chce ich wyeksterminować,nie?

Re: Przecież

"..."
jeśli tak rozumujesz, to Palpi wyparłby się że jest Sithem i powiedział że Ani go źle zrozumiał.
I co wtedy, zrzekłby się władzy?
-----------

Nie do końca

WTEDY BY ICH I TAK POZABIJAŁD

HŁE HŁE TAKA GUPIA ODPOWIEDŹ A TYLE RADOŚCI DLA GUPIEGO NASTOLATKA

Mogło by być tak:

Pulpetine sie wyparł i Strike Team wychodzi.W kanonierce kapują się ,,On nas wyrolował!`` a potem Windu : ,,Pilot,turn this ship around!`` i zawracają i itak zaczyna się rzeźnia!

Re: Mogło by być tak:

Oreod`na napisał:
Pulpetine sie wyparł i Strike Team wychodzi.W kanonierce kapują się ,,On nas wyrolował!`` a potem Windu : ,,Pilot,turn this ship around!`` i zawracają i itak zaczyna się rzeźnia!


-----------

Cóż, raczej to nie polepsza mojego zdania o Jedi...

Mace zrobił dobrze

Pierwszy od dawna Star Warsowy temat w jakim się udzielam...

Uważam, że Mace postąpił rozsądnie, ograniczył ryzyko błędu wyłączając z drużyny Anakina. To było rozważne, pozbył się czynnika chaosu w postaci targanego gniewem Wybrańca.

Teraz pozostało mu już tylko sprowadzenie Sitha na łopatki. W jakiejś książce przeczytałem, że nie miało znaczenia ilu Jedi by poszło na potężnego przeciwnika- to nie zmienia faktu, że byli wręcz beznadziejnie (brak polskiego odpowiednika) outmatched. Zauważcie, że dopiero na koniec Sidious decyduje się na specialite de la mezon- błyskawice. Nawet gdyby Mace sprowadził ze sobą całą świątynię- to nic nie zmienia. W trzecim Betrayalu Palpatine robi sieczkę z oddziału szturmowców przy użyciu błyskawic. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia po prostu mógłby użyć tej techniki wcześniej. Niedoszkoleni Jedi byliby równie łatwym celem, a w dodatku utrudniliby walkę kiziorom.

Jedynym błędem Mace`a było to, że zadziałał zbyt pospiesznie, impulsywnie. Nie docenił sił Sitha. Zamiast przemyśleć plan walki i skosić Kanclerza z nienacka- zdecydował się na natychmiastową akcję. Ma to sens o tyle, że Sidious mógł zdobyć kolejne uprawnienia i utrudnić Jedi manewrowanie wiążąc im ręce polityką. Ale z drugiej strony- z jakiego powodu miał mówić jakiemukolwiek Jedi? Przecież wiedział o tym Anakin, a on pozostał w Świątyni. Po co miał się pieścić z nagrywaniem holokronu? Wybraniec mógł przecież przekazać wieść dalej.

Czas na małe resume- ilość Jedi nic tu nie zmienia, bo w samej świątyni była ledwie garstka zdolna przeżyć błyskawicę Mocy, więc czy było 4, czy 40 niewiele zmienia. A ścielący się gęsto trup nie ułatwiłby Mace`owi zadania. Poza tym... Kto wie? Może jeszcze w dodatku któryś z Jedi wpadłby w Force Rage i oto mamy dodatkowy problem. Rozumowanie Mace`a było rozsądne. Lepiej 4 najlepszych, doskonale wyszkolonych, kiziorów w Mocy i mieczu, niż batalion średniaków. Jedi to nie jest klasyczna armia- u nich nie decyduje siła, a kontakt z Mocą. Sidious był, jak wiadomo, przekutasem, jeśli o to chodzi. W każdym calu mistrz. Władał dziesiątkami pradawnych sztuk i diabli wiedzą jak mógłby zaszkodzić większemu oddziałowi. Przesłanie informacji dalej też było bezcelowe... Jakkolwiek by się ta walka nie skończyła- tajemnica Sidiousa i tak była zamieciona pod dywan, bez dwóch zdań. Nie da się od tak ukryć śmierci 4 wielkich Jedi. Zwłaszcza, że Anakin zna prawdę.

Ponadto myślę, że Mace nieszczególnie chciał walki. Chyba zdawało mu się, że uda się skuć Kanclerza i zaprowadzić go przed wymiar sprawiedliwości. Cóż, jakby nie spojrzeć- ten cel nie został osiągnięty. Ale to wyłącznie wina Anakina, który był bardziej w tamtej chwili nieprzewidywalny, niż ktokolwiek się spodziewał. Sądzę, że jedynym możliwym błędem Windu był fakt, że nie wziął ze sobą Obi Wana. Ale ten, jak wiadomo, był nieosiągalny. Chyba tylko Kenobi byłby w stanie zmienić bieg wydarzeń, zapobiec działaniom Anakina, a przede wszystkim- znał sztuki walk Sithów. Przecież jednego skroił na miarę, a i drugi wcześniej miał z nim ciężki kawałek chleba. Że o tym, jak to Vader polizał żużel nie wspomnę. Mace zrobił wszystko, co w tamtym momencie mógł zrobić. I było to zrobione dobrze.

Ale... Anakin był punktem przełomu, a jak ten się zachowa nie sposób było przewidzieć.

Hmmm

Do tych co poszli z Mace`em ja bym dodał Obiego i Yode.Wtedy Palpi był skopany na 100%.Podczas gdy Windu trzymał ostrze przy gardla palpiego,obi by powstrzymał anakina.

Wiesz...

Myślę, że Yoda to już przesada. To jak strzelanie do komara z bazooki. Myślę, że sam Obi przechyliłby zdecydowanie szalę zwycięstwa na rzecz Jedi. Yoda... cóż, spokojnie sam mógłby się parać z Sidiousem, co udowodnił nieco później.

Tym...

bardziej że Yoda i tak przegrał swoją walkę z Palpatinem.
Ale gdyby był z Macem i pozostałymi to kto wie?

Dyskusyjna porażka

Nie przekonuje mnie ta "przegrana". Był to właściwie bardziej zbieg okoliczności. Gdyby nie feralny upadek, myślę, że Yoda wciąż mógłby pokonać Sidiousa. Niestety, zaliczył glebogryzarkę ze sporej wysokości, co wyłączyło go z walki. Niemniej jednak uważam, że mógłby jeśli nawet nie zwyciężyć, to spokojnie znacznie dłużej pognębić Kanclerza/ Imperatora.

Więc nie stawiałbym na Yodzie kreski jako na "przegranym", bo okoliczności porażki wcale nie były takie jednostronne i klarowne.

po pierwsze

ktoś mi zakosił avatarka

1) Błąd polegał tylko na tym, że Windu nie spodziewał się tak potężnego Sitha. Cóż - jakby wiedział, że idzie po Exara to zabrałby przy okazji 5 szturmowych kanonierek A to nie jest powód do sprzątania korytarzy.

2) Jako członek Rady nie musiał się tłumaczyć przed resztą ze swoich działań. Jak w 1) był święcie przekonany że 4 bosskich szermierzy zakasuje Sitha. Zresztą prawie kazdy zrobiłby to samo na jego miejscu.

mace

mace`a nie lubię bo był brzydki i miał brzydki fioletowy damski miecz,po twarzy wyglądał jak KING KONG jedyna zaleta to to że był dosyć silny

...

nie lubei cie bo masz brzydki gunganski fioletowy mozg, a po towich wygladasz an nacpanego ewoka...
<kolejny moj post pojdzie do wycinki..., swoja droga pohcwala dla modow bo tematy znikaja blykawicznie>

A

Misiek dał mu trzy dni... Chyba jednak wcześniej nerwy mu puszczą

A ja temu

oszołomowi dałam kredyt zaufania... Chyba mu cofnę jednak. Bo coś wygląda, że sie niew wyrobi.
Z drugiej strony ciągle mi się wydaje, jakbym Randala widziała. Czyli, że to któryś ze starych wyjadaczy robi sobie jaja A za chwilę wydaje mi się, że aż tak głupiego udawać się nie da

mace?

eh trudno powiedzieć silny ale sterotypowy bohater co zawsze wygrywa

Moim zdaniem

Mace mógł się obawiać, że Palpatine może w ten sposób się dowiedzieć o planowanym na niego Ataku(Nie wiedział czy wszystkim może ufać)

ale

Mace Windu mógł nie ufac Anakinowi i nie był pewien czy palpi jest sithem?

***

Hej! Tylko nie bierzcie mnie za niego xD

...

Jak dwie krople wody...

Rany

Fajnie że nie jestem sam jako osoba nie pałająca do Mace`a Windu z Mozambiku sympatią ale nie wiem czy warto rozstząsać jaki on jest zły

NAjpierw mikus a teraz o...

Taka jest moja opinia że jeszcze powstanie komisja śledcza do spraw MAce`a i odebranie mu immunitetu Mistrza Jedi

Hmmm

Już Palpatine i Anakin to zrobili, co prawda nie odebrali mu "immunitetu" w sposób pokojowy, tylko się go pozbyli.

Aha, maleńka rada: do czasu kiedy nie zdobędziesz odpowiedniej ilości "respektu" że tak to nazwę, na Bastionie, staraj się wstrzymywać od żartów

Re: Hmmm

Vergesso napisał(a):
Już Palpatine i Anakin to zrobili, co prawda nie odebrali mu "immunitetu" w sposób pokojowy, tylko się go pozbyli.

Aha, maleńka rada: do czasu kiedy nie zdobędziesz odpowiedniej ilości "respektu" że tak to nazwę, na Bastionie, staraj się wstrzymywać od żartów

________
Raczej mogę przyznać ci rację jednak jesteś na forum krócej ode mnie więc troche nietaktowna jest twoja rada.

***

A co ma kurde mol długość przebywania na forum do dawania rad? I do szacunku innych userów? O jeny, prezi ty jesteś gorszy od Irona -_-.

Re: ***

Darth Revan napisał(a):
A co ma kurde mol długość przebywania na forum do dawania rad? I do szacunku innych userów? O jeny, prezi ty jesteś gorszy od Irona -_-.
________
No może czasami

Hm...

Może zrobimy sondę?

Ekhem...

Po co mi odpowiedziałeś? Nie rozumiem twojej wypowiedzi...
a Windu jest fajny i kozacki

.

Zakładając,że Sidious się nie podłożył to jakim cudem póżniej wygrał z Yodą .Według mnie pojedynek jedi vs Sidious był zle zrobiony

Ja bym zrobił tak:Sidious zabił dwóch jedi z dwoma walczy,Anakin przychodzi,Sidious zaczyna przegrywać,strzela piorunami,dale:Anakin odcina rękę jednemu z Jedi Sidius go zabija,a póżniej dusi Mace mocą.

To chyba oczywiste,ze Mace nie ufał Anakinowi więc nie do końca mu wierzył i dlatego nie wzbudzał alarmu.Uznał,że jeśli to prawda Anakin sam zalarmuje.

-><-

Widzę, że opracowałeś własne scenariusze do wszystkich części SW

...

taaa

Re: Mace

Po 1 to Sidious nie wygrał z Yodą, a po 2 Sidious nie dałby rady sam zadusić Mace`a.

A temat powstał dawno temu, ale od siebie dodam jeszcze, że Mace nie wziął pod uwagę, że 4 cholernie potężnych mistrzów Jedi może nie dać rady dziadkowi. Inną kwestią jest jeszcze to, że gdy Anakin mu powiedział prawde, to oni właśnie wyjeżdżali do Kanclerza. Tylko pod wpływem jego słów zmienili nieco zamiary ; )
Gdyby wiedział, że będzie z nim tyle kłopotów to z pewnością cofnąłby kilku Jedi i zabrał pół zakonu.

Re: Re: Mace

halo napisał(a):
Po 1 to Sidious nie wygrał z Yodą, a po 2 Sidious nie dałby rady sam zadusić Mace`a.

A temat powstał dawno temu, ale od siebie dodam jeszcze, że Mace nie wziął pod uwagę, że 4 cholernie potężnych mistrzów Jedi może nie dać rady dziadkowi. Inną kwestią jest jeszcze to, że gdy Anakin mu powiedział prawde, to oni właśnie wyjeżdżali do Kanclerza. Tylko pod wpływem jego słów zmienili nieco zamiary ; )
Gdyby wiedział, że będzie z nim tyle kłopotów to z pewnością cofnąłby kilku Jedi i zabrał pół zakonu.

________

Re: Re: Mace

halo napisał(a):
Po 1 to Sidious nie wygrał z Yodą, a po 2 Sidious nie dałby rady sam zadusić Mace`a.

A temat powstał dawno temu, ale od siebie dodam jeszcze, że Mace nie wziął pod uwagę, że 4 cholernie potężnych mistrzów Jedi może nie dać rady dziadkowi. Inną kwestią jest jeszcze to, że gdy Anakin mu powiedział prawde, to oni właśnie wyjeżdżali do Kanclerza. Tylko pod wpływem jego słów zmienili nieco zamiary ; )
Gdyby wiedział, że będzie z nim tyle kłopotów to z pewnością cofnąłby kilku Jedi i zabrał pół zakonu.


Anakin by udusił Mece.
________

Re: Re: Re: Mace

mikus napisał(a):
Anakin by udusił Mece.
________

________
Iron, to ty?

.

A co ty sobie myślałeś hę ?

O

Widzę że zdublowałeś konto?

Zadam ci pytanie:Czy Ani pokonałby Palpka?Czy był wyszkolony na maxa?

he?

Po co o to pytasz? Przecież Iron już dawno to wyjaśnił na forum ; )

he?

Po co o to pytasz? Przecież Iron już dawno to wyjaśnił na forum ; )

lol

To jest Iron naprawde? Gdzie on to wyjaśnił?

zóo

chyhba palpiego . Ale w Ironologii nie jestem zbyt obeznany, wiec może sie mylę

.

Napisałem to ja Mikuś i tym razem nie był to mój brat syjamski.

Re: .

mikus napisał(a):
Napisałem to ja Mikuś i tym razem nie był to mój brat syjamski.
________
Na Boga, to ty masz brata syjamskiego? Nie no, opowiedz jak wam udaje się tak żyć a przyokazji dzielić wspólnie klawiaturę i td.?

<--->

właśnie chodzi o to, że oni nie dzielą się klawiaturą... jak jeden pisze, to drugi nic o tym nie wiem, bo są połączeni plecami

Działają zasadą: "Co dwa n00by to nie jeden"

...

Pewna ekipa zawsze zrobi z tematu śmietnik

hmm

gg mi padło

.

To on robi śmietnik .

.

macaj kotleta!!

...

...

Ale zeby tak przy ludziach ? :-/

Co z Yodą

No dobrze. Ale co z Yodą? On musiał coś przewidzieć,bo inaczej nie wywinął by się dwóm klonom.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.