Forum

Destiny`s Way

Kilka dni temu skończyłem czytać i dopiero teraz ochłonąlem...
Ogólnie rzecz biorąc książka najbardziej przypomina SbS. Pisana z dużym rozmachem, moze tylko troche mniej walki ale tylko troche
Troche zawiedziony jestem tym co pokazala Vergere i wogole jak ją potraktowano. Bliźnięta również zadna rewelacja, Jaina za bardzo wczuwa się w rolę Miecza(czy ostrza)Jedi i nadal mysli tylko o zadymie Pan filozof jakos nie moze zastosowac swojej wiedzy nabytej podczas szkolenia u Vergere. Sama kompozycja jest ciud niespójna. Teoretycznie punktem kolminacyjnym ma być bitwa o Ebaq 9 ale nie widac narastajacego napiecia. Ogolnie ksiazka gorsza od Linii Wroga i Traitora a lepsza od Mrocznej Podrózy. Recka wkrotce na mej stronie kiedy tylko bedzie nowy image
pozdrawiam

???

Mam pytanie. Czy w Destiny`s Way są jakies zapowiedzi, że NEJ powoli dobiega końca???Jak to oceniasz Supreme Overlordzie???

Koniec jest bliski

Gdyby wladajacy NR byli choc troche inteligentni to ta wojna skonczylaby sie w 4 tygodnie od uzycia broni stworzonej przez zespol Alpha Red...na szczescie NR wladają glupcy jeedai i maja jakies rozterki natury emocjonalnej. Poza tym czytajac Destinys Way mozna ogolnie odniesc wrazenie ze to sie szybko skonczy ale jak wiemy tak nie jest, a juz czytajac Remnant wszystko wraca do normy tzn Yuuzhan Vong strikes back!!!
P.S. Anro wiesz ze juz nie jestes Egzekutorem a zwykłym Zhańbionym za to ze przez Ciebie Yuuzhanie doznali dotkliwej porazki pod Ebaq 9?...
pozdrawiam

Na

każdego przychodzi czas...but I,ve foreseen it...Ztresztą Anor to i tak dla mnie pozytywna postać (coś jak Jar-jar hehe, ale mnie sie żarty trzymają)
Pzdr

AlE

Anor bedzie pragnal sie odkupic zwalczajac herezje....nie wszystko stracone
pozdraiwam

Mroczny Lord Sith mówi...

Trudno sie dziwić że mięczaki Jedi jak zwykle skrewili sprawe ale za to
gdyby w galaktyce rządzili Sith to wtedy byscie inaczej śpiewali! Cały
NEJ skończylby sie na jednym tomie.Juz my bysmy wam pokazali jak sie
zadaje ból...

I dlatego...

...Sithowie nie rządzą w galaktyce , bo gdyby rządzili to by Lucas i Spółka nie mieli o czym pisać

dokładnie

bo z kim mieliby niby walczyć gdyby nie mieli Republiki i Jedi? Chyba tylko miedzy sobą, a wtedy znowu powstałyby dwa obozy i jeden byłby wychwalaany a drugi nie. Koło sie zamyka

a co z...

lukiem...? czy szykuje jush wyprawę na zoname sekot?

Dopiero w...

Remnant wyprawa poczatek swój ma. JEdnak z tempa wyprawy widac ze Zoname odnajda dopiero w trzecim tomie Force Heretic
pozdrawiam

tak przy okazji

to gdzie kupowałeś Destiny`s Way??No i ile płaciłeś 10$ chyba tak mi się kojarzy, że tyle kosztuje??Ale jak jestem w błędzie to wybrowadź mnie z niego. W koncu jestem Zhańbionym....

???

o czym ty mowisz???

la_touffe

jeśli ci chodziło o Zhańbionego to spójrz wyżej Vong Gin`aal napisał, że w Destiny Way Nom Anor przestał być Egzekutorem i został zniżony do poziomu Zhańbionego (skojarz z moją ksywką)....

kjkjlkjl

O ile mi wiadomo to Destiny`s Way jako hardcover kosztuje w Amazonie 18$, a zatem z wszelkimi kosztami wysyłki sprowadzenie go do Polski kosztuje jakieś 85 zł.

acha

dzięki za info.no ale to nie mało, chyba przyjdzie czekać na polską wersję...

warto

Na poczatku zal mi troche bylo tyle kasy ale doszedlem do wniosku ze sama ksiazka kosztuje tyle samo co kosztowalaby w Polsce gdyby wydano ja w twardej okladce, a naprawde warto miec takie ladne wydanie takiej ksiazki
pozdrawiam

ZA co...

Nom anor został schańbiony?

taka sobie... ( spoilery )

Mam to już dawno za sobą i muszę powiedzieć że książka była taka sobie. ( spoilery )....



Zalety:
-Fajne bitwy. Muszę przyznać że ta ostania pod Ebaq 9 była ogromna.
-Mara była dość dobrze napisana
-Fajna rozmowa Hana z Dorją.
-Rozmowa Luke`a z Rodanem. Wspaniała .
- Shimmra jest spoko gość
- Vergere strzeliła w kalendarz
- Niewiele Kypa

Wady:

-trochę śmieszna śmierć Tsavong Laha. Nie powiem nie mam nic przeiwko temu że to Jaina go zabiła ale mam prestensje co do stylu tej śmierci.
-zachowanie Jainy. Bardzo denerwujące , ale jak to sam autor napisał na Oficjalnej , Jaina przechodziła okres zmęczenia wojną i mogła się tak zachowywać. Nie wiem czy tak było ale mnie to denerwowało. ( Pierwszy raz kiedy czytam NEJ )
- Jacen to chyba nie przeszedł żadnej transformacji po wydarzeniach w Traitorze bo zachowuje sie jak przed początkiem wojny.
- Pellaeon to chyba miał poważny ból głowy bo inaczej tego nie opiszę
- zero Jaga ( nie liczę tego kawałka z początku )
- cholernie dużo błędów i nie spójności. Np. skąd imperium wzięło SSD.

W sumie książkę w skali od 1 do 10 ocenił bym na 5

ZGIEŁO CIEBIE !!!! ...

czy co !!! Kto takie rzeczy pisze, niech cie qle bija !!!!!!!!!


Nic mnie nie zgięło...

To jest wyłącznie moje zdanie. Przecież możesz mieć własne.

NETYKIETA

Wiesz co to jest ??
Jezeli piszesz spoiler, to zaznacz go, albo zamilcz, a nie napisales wszystkie wazniejsze watki z ksiazki, normalnie schrzaniles wszystko, inni zapewne terz powiesza na tobie psy lu inna padline !!!

było napisane...

CZEGO JESZCZE ŻĄDASZ ŻEBY NEON POSTAWIĆ I NAPISAĆ NIE CZYTAJ. JAK SIE NIE PODOBA TO POWIEDZ SIDIOUSOWI ŻEBY GO SKASOWAŁ. Mam to gdzieś niech wieszają, jeżeli pomyślą to będą wiedzieć że jak jest spoiler w tytule to nie będą czytać. Najlepiej zwalić winne na innych.

NEON

Wiesz co, to nawet niezly pomysł ??!!
Spox !!

Zdrówko

dokładnie

przecież napisał w tytule, a potem w pierszym zdaniu, że spiler. Ja to wczoraj czytałem i widziałem, że spoiler więc się ograniczyłem do pierwszych linijek. Wyluzuj Andaralu, jak na Jedi cos nadpobudliwy jesteś

Panie Andaral

może by tak przeprosiny a nie bluzgi napisać?

Okulary trzeba kupić.

Temat posta Chimpo - "taka sobie... ( spoilery )"
i pierwsza linijka:
Mam to już dawno za sobą i muszę powiedzieć że książka była taka sobie. ( spoilery )....

hmm... przecież jest zaznaczone i to podwójnie, że spoiler...

W każdym razie wiem, żeby nic nie zamawiać u Ciebie, bo jeszcze coś napisze i potem mi do domu wpadniesz... nie ma jak to skuteczna reklama

a i jeszcze jedno. w poprzednich postach np. Vonga też są spoilery, ba nawet nie oznaczone.

Ha ha ha - !! SPOILER !!

Wiem że himpo napisale, ale dopiero po fakcie i juz rozmawialismy na GG, choroba, mam troche ciezkie poczucie humoru. Mi chodzi o zupelnie co innego np. (-Spoiler-):
- Vergere strzeliła w kalendarz
- Trochę śmieszna śmierć Tsavong Laha. Nie powiem nie mam nic przeiwko temu że to Jaina go zabiła ale mam prestensje co do stylu tej śmierci.

I co ty na to ??

dobra będzie na przyszłość....

Pamiętać SPOILER Będe pisał żeby wszyscy widzieli. Dobra chyba założe Topic o Force Heretic i żeby mi nikt nie mówił później że nie ma słowa Spoiler.

Tylko nie mow ze ...

.. juz czytales FH I ?? Ja do piero widizalem ja w Amber, tak samo jak wczesniej Shaterpoint.

tak czytałem...

teraz czekam na Reunion. Jakbyś był zainteresowany to w Galerii Mokotów na pierwszym piętrze jest Amerykańska Księgarnia. W niej dostałem Remnant za 32 zł. ( Ciągle leży kilka książek, są także przewodniki) Jak zamawiałem u nich Refugee Reunion i Final Prophecy to też będe bulił 32 zł. Dobry interes.

to bardzo tanio

wychodzi! W ogóle okazja, bo Amber już drożej wydaje. A oni sprowadzają tam tobie każde SW, jakie sie ukazuje w Stanach.

małą wadą...

jest to że książki docierają do nich co 2-3 miesiące. Refugee miałem po tygodniu od wydania ale Reunion będe miał dopiero w pod koniec Sierpnia.

rozumiem

czyli mają tylko kilka dostaw rocznie

Cholera

jesteś bardzo krytyczny, aż tak źle?: no coz napiszę coś z sensem jak skoncze, choc na razie nie jest, oczywiście moim zdaniem, az tak źle. Powaga czytałem gorsze.

Ja to porównuje do NEJ...

Z NEJ jest to jedna ze słabszych książek. Nie no wiadomo że od tego g.... z czasów Banthy( oprócz książek Zahna i Stackpole`a ) to jest po stokroc lepsze.

oj oj oj

Jak to dobrze że sie nie widzimy osobiście bo była by nizła draka moim zdaniem powieści zhana sa po prostu rewelacyjne. Prawdę mówiąc uważam że są jednymi z najlepszych z serii SW. oczywiście to tylko sprawa subiektywna. Więc nie bierz tego do siebie

No przecież pisze że oprócz powieści Zahna i Stackpole`a

to reszte z czasów Banthy to gówno. Nie wiem czemu się tak denerwujesz. Przecież każdy wie że Zahn najlepiej pisze
SW.

WRRRRRRRRRRr

Ales sobie nagrabil u mnie, czlowieku takich rzeczy sie nie pisze, i jeszcze krytykujesz cos czego ludzie w reku nie mieli. G.. banthy mnie obchodzi ze ktos czytal wyd. angielskie, jestes nie fair w stosunku do innych !!!

PS. Dante, chyba sie ruszymy do kolesia i niech Moc(z) bedzie z nim !!!

nie bądź taki hop do przodu...

Myślałem że jesteś mądrzejszy. ALe co ja tu będe więcej pisał skoro już ty sie postarasz żeby mnie zdołowali wszyscy równo.

no wiesz co !!??

Ja mowie ze wpadniemy na kawe, a ty zaraz tak wyskakujesz !!??
Dobra koniec tego zgrywania sie z mojej strony !!
Chyab pojde do okulisty bo niewidzialem tych spoilero, jakie napisal chimpo

PS. ale po cos pisal o Vergere

sorka ja myślałem

że tych chcesz przyjść na Hoopa.
No to Hop!!!!

EEE zapomniałeś dodać słowa Spoiler

Za karę...

..w podpisie umieszcze sobie w podpisie ...


nieciekawie

Szlak przeznaczenia to zdecydowanie najnudniejsza książka serii.I do tego chorendalnie droga w księ garniachaż 39.80zł.Pozatym postać vergere jest zbyt mało rozwinieta w powiesci. wynudziłem sie jak diabli czytajać ja. Już o wiele ciekawsza była duologia Mroczny przypływ.

Ha...

widzę że ktoś się ze mną zgadza.

jestem w połowie

i przyznam, ze książka rzeczywiście do najciekawszych nie nalezy, nawet zupełnie odwrotnie, jednak autor podjął się wielu bardzo ciekawych acz wyjątkowo trudnych zadań Stara się wytłumaczyć wiele wątków. Jest to książka, w której drogi poszczególnych boheterów NEJ schodzą się ponownie i od tej pory już więcej się nie zejdą. Widać, ze jest to takie przygotowanie do zakończenia serii. Vergere tłumaczaca różne szczegóły (niewiele ale i tak wydaje mi się dużo). Motywy z Vongami - nie będę mówił o co chodzi,ale wtajemnicznei wiedzą! Genralnie autor na pewno podjał się ciężkieo zadania pt. "połatanie i poskładanie NEJ na nowo". Czy mu to wyszło? Na pewno częściowo. Kolejną pewną rzeczą jest to, że po takiej książce nie mogliśmy sie sodziewać, że będzie ciekawa i zajmująca!!

Ocena Szlaku Przeznaczenia

Witam,
Jestem ciut dalej od Anora i zgodzę się z nim w 90%, nie jest to może porywająca kiążka jak seria X-Wingi czy też Linia Wroga, ale jest bardzo ciekawa pod wzgledem wyjaśniania wielu wątków, o czym pisał już Anor. Ja osobiście polubiłem tą serie NEJ i powiem że wtopiła się już całkowicie w EU Star Wars w moim mniemaniu.
Polecam ją każdemu.
Moja ocena ogólna: 7,9/10

moje końcowe wrażenia

Wreszcie udało mi się zkończyć tego booka. Chyba była to siążka którą czytałem najdłużej. Jednak na pewno nie z powodu, że mnie nudziła, ale po prostu czasu nie miałem.

Jak pisąłem juz wyżej Szlak jest książką inną i troche dziwną, jednak książką, która wypełnia specyficzną rolę, tak jakby spajała i systematyzowała dotychczasową serię NEJ. Zadanie napisania takiej ksiązki jest oczywiście dużym wyzwaniem dla autora i na pewno nie nalezy się spodziewać jakiegoś spektakularnego dzieła. Dlatego mimo,ze książka nie jest genialna ja oceniam ją dość pozytywnie. Był to chyba pierwszy autor w NEJ, który postarał się zahaczyć o wszystkie, bądź prawie wszystkie wątki NEJ. Takie wyzwanie musiał przypłacić jakąś ceną i dlatego proawdopodobnie akcja tej skiążki nie jest taka wartka. Dla mnie ksiązka ta spaja jakby dwie z poprzednich książek opowiadających o rodzeństwie solo i ich rozterkach i walce. Jest ona połączoną syntezą Mrocznej podróży i Zdrajcy, przy czym autor musi sobioe radzić zarówno z "bluźnierstami" stworzonymi przez autora Mrocznej Podróży, jak i dość ciekawym przedstawieniem postaci jacena w Zdrajcy. Poza tym przewija sie w książce tej całe mnóstwo innych postaci i wątków, a wszystko to jak powiedziałem ma na celu próbę uporzadkowania i wyczyszczenia z niejsaności NEJ! Czy się udało to autorowi? Według mnie na tak trudne zadaie jakiego się podjął to raczej tak. Ponieważ ksiązka ma taki charakter jak opisąłem powyżej nie ma co szukac w niej wspaniałych pojedynków czy walk.

Niestety autor nie omieszkał popełnić niejednej boruty! Powstała swego rodzaju sprzeczność z innymi książkami NEJ, a mianowicie na jej poczatku zabicie pojedyńczego wojownika Yuuzhan zajmowało każdemu Jedi dłuższy czas. Tutaj padają ich tysiące z zupełnie głupich powodów! Autor nie omieszkał nawet pewnych sprzecznosci we własnej książce. Na poczatku opowiada jak X-wingi lecą w szyku bojowym w odległości od siebie kilku kilometrowej (niby pisze że to blisko przy takich predkościach). W końcowej walce pisze jednak o kilkucentymetrowych odległościach między skrzydłami X-Wingów! Kolejną negatywną rzeczą jest oczywiście wspaniałe Amberowskie tłumaczenie, gdzie pojawiają się "czteroskrzydłowce" - tego jeszcze nies słysząłem!!!

Na pochwałę zasługuje według mnie wątek Yuuzhan, a dokładnie Shimmry, Noma Anora i Tshavonga Laha. Wreszcie ukazano iż nie sa oni jak lita skała, bo przeciez to jest niemożliwe. Wreszcie pojawiąją się między nimi zasadnicze różnice zdań, które powodują chęć buntu, czego wczesniej nie było widać. No i Nom Anor coraz bardziej ten parszywiec zyskuje w moich oczach i zaczyna zbliżać sie do wypełnienia roli, którą przewidziałem wcześniej, a raczej widziałem ją dla niego!

Ogólna ocena 7,5/10

Tłumaczenie

Tłumaczenie fatalne!!!Jezeli chodzi o czteroskrzydłowca to się domyśliłem o co chodzi, ale tem drugi mysliwiec w kształcie ściętego klina??????

ten

myśliwiec w kształcie klina, czy też dwuskrzydłowiec to jest A-Wing. Jakbym nie czytał w oryginale, też bym nie zgadł. A co do tłumaczenia, to przynajmniej zachowano rymy w kwestiach Onimiego i tłumaczenie jego kwestii wyszło wcale nieźle.

Moim zdaniem

jest to najlepsza powieść od dłuższego czasu. Oczywiście nie licząc Zdrajcy i Shatterpoint - bo to drugie jeszcze nie wydane w Polsce, ale obie są tak inne, że trudno to porównywać. Bez wątpienia, pomijajac Stoovera, najlepsza ksiażka SW jaką czytałem w tym roku. I chyba od Gwiazdy po gweizdzie oraz młodzieżowej adaptacji AOTC tak dobrze się nie ubawiłem; mimo, że czytałem trochę czasu. Trochę jestem zawiedziony szybkim uśmierceniem Vergere - małowidowiskowe - i zbyt gładkim Tsavonga - generalnie klimat i zbieranina faktów Walterowi poszła doskonale, trochę gorzej z bitwą, choć opis manewrow świetny, acz trochę heroikomiczny - przynajmniej takie wrażenie sprawiał.
8/10

Ksiżka

wiem że "wskrzeszam" temat nie potrzebnie ale:
Dostałem "szlak" na gwiachę klasową i jak przeczytam to się doznaniami (może) podziele

Szlak przeznaczenia

-UWAGA - SPOILERY

Dopiero co skończyłem czytać "Szlak Przeznaczenia". I co mogę powiedzieć? Książka jest świetna, jedna z lepszych w NEJ, wciąga jak cholera, czyta się ją wyśmienicie. Bardzo cieszy powrót admirała Ackbara, który jednak niestety zbliża się powoli do kresu swojego życia. Układa on sprytny plan, dzięki któremu Nowa Republika wreszcie będzie mogła pokonać Yuuzhan Vongów. Kończy się to wspaniale opisaną bitwą o Ebaq 9. Przedtem jednak Wywiad Nowej Republiki wspólnie z Chissami stworzył wirus nazywany Alphą Red, który może doprowadzić do zagłady Vongów i stworzeń im służących. Muszę przyznać, że kiedy doszedłem do tego momentu, zacząłem się zastanawiać, jakie ja wybrałbym rozwiązanie: czy tak jak Luke i pozostali Jedi sprzeciwiałbym się użyciu takiej broi na Yuuzhanach, czy też chcąc jak najszybciej wybić najeźdźców rozpyliłbym wirus na zajętych przez Vongów planetach. Doszedłem do wniosku, iż raczej poparłbym Luke’a.
Nie zdarzyło się by Jacen lub Jaina zdenerwowali mnie choć raz. Bardzo podobała mi się postać Vergere, jej rozmowy na temat Mocy z Mistrzem Skywalkerem a także jej opowieść o Zonamie Sekot. Na plus można także zaliczyć pojawienie się Najwyższego Lorda Yuuzhan Vongów – Shimmry.
Nareszcie Tsavong Lah zaczął gryźć piach Szkoda natomiast, że nie zobaczymy już Vergere . Cieszy również fakt powołania na nowo Rady Jedi. Bitwy w przestworzach Obroi-skai i Duro także opisane są świetnie.

Zastanawia mnie jedno: czyżby Walter Jon Williams nie znał nazw myśliwców? Czy to możliwe, że nie wie jak nazywają się X-wingi, i nie znał A-wingów które określa mianem "myśliwców o kształcie ściętego klina"? P Nie zmnienia to jednak faktu, że owa powieść jest jak najbardziej godna polecenia
Ogólna ocena: 10/10

...

o tak, książka świetna - praktycznie punkt zwrotny w NEJ. Ostatnie wielkie wejście Ackbara, walki i klimat - książka niemal idealna. Ścisła czołówka NEJ - o ile nie najlepsza z całej serii

Świetna książka

Wobec tej książki miałem wysokie oczekiwania. I nie zawiodłem się.

UWAGA!!!!! Będą Spoilery


Jest to już 14 tom Nowej ery Jedi otwierający 4 rok wojny z Yuuzahn Vongami. Okazuje się, że zwycięstwa najeźdźców były przypłacone sporymi stratami. Dzięki temu zwiększają się szanse Republiki na wygraną. Na szczęście w przeciwieństwie A. Allstona autor nie osłabiał Vongów i nie robił z nich słabszych tylko, dlatego, że cykl zbliża się do końca. Poza tym mamy sporo wątków politycznych. Powróciło kilka postaci, których zabrakło we wcześniejszych tomach. Wraca Talon Kerrade, Booster, Winter i jeszcze kilka innych. Wreszcie dowiadujemy się co działo z Ackbarem w ostatnich latach. Jego wątek jest świetnie poprowadzony.
Autor nie zapomniał o innych postaciach. Wątek Jainy został dobrze poprowadzony. Podobnie jak wątek Jacena. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że Danni go kocha.
Piękną sceną było pasowanie na rycerzy kilku Jedi. Ciekawym wątkiem było utworzeni rady Jedi. Finałowa bitwa fajna i ciekawa. Wreszcie vongowie przegrywają- i to jak! Ciekawe były rozmowy Vergere i Luke na temat Jedi, Mocy i YV.
Ta książka to kolejny powód dla którego warto przeczytać NEJ (innymi są tomy- VII, IX i XIII). Mam nadzieje, że następne tomy będą tak tez tak dobre.

@

Kupię jeśli ma ktoś na sprzedaż.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.