TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Komiksy

Legacy #8 oraz #9 i #10

Misiek 2007-02-01 18:56:00

Misiek

avek

Rejestracja: 2003-01-12

Ostatnia wizyta: 2022-05-16

Skąd: Wrocław

Dobra, Zbysie... nikt się nie zainteresował, więc z odmętów sesji powstałem, wygrzebałem, i niniejszym wrzucam. Previewy oczywiście.
Do ósemki, traktującej o intrydze, która wywróciła Imperium do góry nogami, macie link tutaj: http://www.darkhorse.com/profile/preview.php?theid=14-071.

Do dziewiątki, w której wątek Sojuszu galaktycznego będzie kontynuowany, linkujemy tutaj: http://www.darkhorse.com/profile/preview.php?theid=14-072.

Nie ukrywam, że temat ten winien zbierać również opinie o pełnych wersjach tych komiksów, które - miejmy nadzieję - będą miały lepszy poziom, niż podpałki, jakimi do tej pory raczył nas Ostrander (ale ponieważ zima zawitała w nasze progi, przynajmniej się przydały...). Może zmiana rysownika wyjdzie im na dobre, ale osobiście śmiem wątpić. Ktoś jest większym optymistą, niż ja?

LINK
  • Hmm

    Wedge 2007-02-01 19:06:00

    Wedge

    avek

    Rejestracja: 2005-01-07

    Ostatnia wizyta: 2019-05-26

    Skąd: Wrocław/Psary

    z ósemką to trochę marnie Wiem, że preview to mało, ale Fel wychodzi tu na niezłego lalusia, który nawet nie potrafi wywołać w sobie gniewu, jaki przystoi Imperatorowi... A ten jego miecz narysowany jest beznadziejnie :| Komuś jeszcze nasuwają się skojarzenia z carem Mikołajem II? A sama tematyka odcinka jako "wyjaśniająca" może być kolejnym krokiem w tył, a akcja ma iść do przodu...

    Co do dziewiątki jestem lepszej myśli. Przede wszystkim mamy konkretną tematykę - trudne negocjacje. Po drugie nie mamy mdłego Cadzika. Po trzecie, mamy wielce intrygującą kreskę... Bardzo miły odpoczynek po dziwacznej ostatnio Jan, sceny walki blondyny jak dla mnie są boskie i bardzo intrygujące... Może i Czerwone Kubraczki wyjdą porządnie? Oby, oby.

    Choć wielkim plusem jest naturalnie to, że dowiemy się więcej o Imperium i Sojuszu. Albo się nie dowiemy, po Johnie ostatnio wszystkiego można się spodziewać...

    LINK
  • ...

    Piett 2007-02-01 22:46:00

    Piett

    avek

    Rejestracja: 2005-07-01

    Ostatnia wizyta: 2022-03-19

    Skąd:

    Może nie jestem ostatnio zbyt bystry co do Legacy ale czy ten previev 8 nie dzieje się przed przejęciem Imperium przez Krayta?
    Bo ta baba była wcześniej jednym z moffów Fela, czy nie?

    LINK
  • ehhh...

    Aquenral 2007-02-09 09:13:00

    Aquenral

    avek

    Rejestracja: 2004-12-07

    Ostatnia wizyta: 2017-02-04

    Skąd:

    I jest okładka Leg8: http://images.darkhorse.com/covers/14/14071.jpg
    Czy ten napis musi być różowy?

    LINK
  • Przeczytałem

    Shedao Shai 2007-02-16 17:30:00

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2022-05-19

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    i cóż tu dużo mówić, podobało mi się, pomino dość słabej kreski. Widać, że Ostrander postanowił zaczerpnąć oddech i nie pędzić tak jak w Broken, tylko rozjaśnić część zdarzeń z jedynki - tak, podobało mi się

    LINK
  • powiedzcie

    Rusis 2007-02-16 20:48:00

    Rusis

    avek

    Rejestracja: 2004-02-28

    Ostatnia wizyta: 2022-05-19

    Skąd: Wrocław

    że tam nie widziałem białych mieczy, powiedzcie, że tam ich nie było.. proszę. Powiedzcie, że jestem ślepy i to wina złego wzroku lub choreobyu umysłowej ale to nie sa białe miecze.
    To co mnie wprawiło w zdumienie to dosyć powolne tempo tego odcinka, ale wyszło mu na dobre. dzieki temu złapać możnabyło chwilę oddechu w pedzącym coraz szybciej bez większego celu Legacy. bardzo dobrze, że zdecydowali sie przedstawić początek historii, bo prawdę mówiąc brakowało mi dokładniejszego wyjaśnienia jak to się stało.
    Kreska jak w całym legacy nie zachwyca... a białe miecze świetlne... ech.. nie chce mi sie tego komentować

    LINK
    • Hmm

      Wedge 2007-02-16 23:20:00

      Wedge

      avek

      Rejestracja: 2005-01-07

      Ostatnia wizyta: 2019-05-26

      Skąd: Wrocław/Psary

      one są bez wątpienia srebrne, ale białe miecze jako takie istniały, miał takowy Aldaryk Brandl

      LINK
  • Jak dla mnie...

    Ricky Skywalker 2007-02-16 22:37:00

    Ricky Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2002-07-12

    Ostatnia wizyta: 2022-03-22

    Skąd: Bydgoszcz

    odcinek zdecydowanie na plus. Mamy wreszcie trochę szerzej rozjaśnione tło, trochę głębszej intrygi - nie zaś tylko maleńki, nie do końca czasem zrozumiały z niej wyciąg. Kreska rzeczywiście nie rewelacyjna, no ale ujdzie, ujdzie...
    Czy miecze są białe? Ja bym powiedział, że srebrzyste, tak jak miecz Corrana na przykład. A że wyglądają biało? No a jak to inaczej pokazać...? Srebrnym brokatem kartkę posypać? Bez przesady, nie czepiajmy się każdego szczególiku
    I bardzo mi się podobało zgrabne nawiązanie do NT na koniec zeszytu - "had you Force ability, you might have made a good Sith... under Darth Sidious". Rzadka sprawa z takim nawiązaniem, tym bardziej że Palpatine nazwany został imieniem Sidious... cacy


    Czyli - podsumowując - jestem na tak, z tej serii jeszcze coś będzie, tego możemy być pewni

    LINK
    • Re: Jak dla mnie...

      Burzol 2007-02-28 17:32:00

      Burzol

      avek

      Rejestracja: 2003-10-14

      Ostatnia wizyta: 2022-05-19

      Skąd: Poznań

      Ricky Skywalker napisał:
      I bardzo mi się podobało zgrabne nawiązanie do NT na koniec zeszytu - "had you Force ability, you might have made a good Sith... under Darth Sidious". Rzadka sprawa z takim nawiązaniem, tym bardziej że Palpatine nazwany został imieniem Sidious... cacy
      ________
      Byłoby to nawiązanie całkiem ciekawe ale...niby skąd oni o nim wiedzieli? O ile pamiętam nadal twierdzi się, że Sidious przestał być Sidiousem, kiedy stał się Imperatorem. Czyli o Palpatinie musiał opowiedzieć im ktoś, kto był bliskim świadkiem upadku Republiki – jeden z Jedi śledzących Sidiousa, resztki bliskich współpracowników Palpiego, ktoś z rodziny Anakina, ewentualnie sam Palpi. Ale już Jacen (Krayt?) niespecjalnie mógł o tym wiedzieć, bo ani Luke, ani Leia o tym nie wiedzieli. Raczej.

      A może...a może Nowy Zakon Sithów założył zmechanizowany Darth Maul z Visionaries!?

      LINK
      • Zauważ...

        Ricky Skywalker 2007-02-28 19:39:00

        Ricky Skywalker

        avek

        Rejestracja: 2002-07-12

        Ostatnia wizyta: 2022-03-22

        Skąd: Bydgoszcz

        że Nowy Zakon Sithów wywodzi się od Lumiyi, która - z tego co wiem - w Legacy Of The Force (czyli książkach...) początek spoilera wyznała Jacenowi nie tylko prawdę o Sidiousie/Palpatinie, ale i mówiła mu o jakimś Vectivusie - bodaj poprzedniku Plagueisa. Mało tego - o wielu rzeczach wie od Vergere, która jakoby przed misją na Zonamie miała uczestniczyć w poszukiwaniach Sidiousa i nawet go odnalazła, omal nie kończąc jak Dooku. Jak widać, wiedza na ten temat nie znikła całkiem ze śmiercią Palpatine`a na Byss. koniec spoilera

        Natomiast wcale nie zakładałbym, że nikt z Jedi o tym nie wiedział. Plotki przecież musiały krążyć w Imperium, szczególnie w kręgach bliskich rządowi Palpatine`a. A przecież wiele osób znało możliwości Imperatora i nawet, jeśli ich przypuszczenia nie zostały potwierdzone przez samego zainteresowanego, to nie znaczy, że byli na tyle głupi, by nie pokojarzyć krążących przed Wojnami Klonów plotek o Sithach z tym, co widzieli na własne oczy. Mara Jade i inne Ręce, Mroczna Elita na czele z Sedrissem i Nistem (a ten ostatni został przecież pojmany przez siły Republiki...), czy nawet sam Luke Skywalker, przez jakiś czas głównodowodzący armią Imperium i uczeń samego Palpatine`a pretendujący (nawet, jeśli w końcu nie mianowany, choć to fakt sporny ) do tytułu Lorda Sithów - oni wszyscy przecież z dużym prawdopodobieństwem znali tę drugą tożsamość Imperatora. A że w post-ROTJowych książkach się ona (przynajmniej jak dotąd) nie pojawiła? Obwarowania NT, nic poza tym

        PS. początek spoilera Nie mówiąc o tym, że pewien Wielki Admirał wiedział na pewno. koniec spoilera

        LINK
        • hm

          Shedao Shai 2007-02-28 20:06:00

          Shedao Shai

          avek

          Rejestracja: 2003-02-18

          Ostatnia wizyta: 2022-05-19

          Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

          Vectivus żył kilkaset lat przed Plageuisem, nie mógł być jego mistrzem. Ale to tylko na marginesie, bo piszę dlatego, by zauważyć, że niemożliwe jest, by to Lumiya dała początek Nowemu Zakonowi - ten, jak wiadomo, zaczął się formować na Korribanie mniej więcej podczas TUFa, a jego założycielem był od razu Krayt - więc ciężko jest, żeby Lumiya, która na poważnie sithowaniem zajęła się dekadę później, miała tu coś do gadania...

          LINK
          • Ciekawe...

            Misiek 2007-02-28 20:11:00

            Misiek

            avek

            Rejestracja: 2003-01-12

            Ostatnia wizyta: 2022-05-16

            Skąd: Wrocław

            ...jak to rozwiążą, swoją drogą. Bo jeśli początek spoilera obok Jacena mamy równoległy Zakon Sithów pod wodzą Krayta, to pojawiają się dwa pytania: skąd u licha? i co w takim razie z Jacenem, skoro wiemy, że to Krayt rządził Zakonem 100 lat później, a dwóch Mrocznych Lordów to niechybne starcie... chyba, że Krayt to faktycznie Jacen, co mnie dziwić nie będzie ani trochę, ale ta dziura nasuwa pewne wątpliwości... koniec spoilera

            LINK
  • Legacy #8, czyli dlaczego Kol Skywalker wygląda jak Wolverine

    Wedge 2007-02-17 15:07:00

    Wedge

    avek

    Rejestracja: 2005-01-07

    Ostatnia wizyta: 2019-05-26

    Skąd: Wrocław/Psary

    albo jak Keith Caputo To pewnie przez te bokobrody

    Dobra, teraz poważnie, bo ludzie patrzą. Łedżo jest nawet na tak. Jest na tak, bo po raz pierwszy do Legacy #3 (w przypadku tego cyklu) był zainteresowany tym co czyta. Może i obyło się bez fajerwerków, ale generalnie dosyć solidna robota. A więc po łedżowemu jedziemy:

    Plusy:
    + Nyna Calixte. Nieodłącznie kojarzy mi się z Nikitą Dosyć dobrze rozrysowana postać i wiarygodna. Nie jest tożsama z Isard, a tego się obawiałem, to raczej mieszanka Isard i Viqi Squesh. Nawet można ją... polubić. Rozgrywa własne interesy, ale jest wierna Imperium mimo wszystko. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Ale może właśnie dzieki tej niejednoznaczności postać jest fajna
    + flashbacki - uroczo jest znowu popatrzeć na zamiatającego Kola oraz Krayta rozkrajającego Impierialców. Piękne kolory i ruchy. Pani Duursema - tak się powinno rysować! Co za miła odmiana po dziwnacznym lataniu w powietrzu rodem z "Przyczajonego Tygrysa".
    + wyjaśnienie całego tła. Do sposobu tego wyjaśnienia można mieć zastrzeżenia, niemniej jednak ono nastąpiło. Wiemy już, jak doszło do wojny, etc - czekamy tylko, aż ktoś to wszystko rozwinie. Najlepiej książką.
    + Veed. Głupi, typowy imperialny brutal. I w zasadzie nic więcej, ale to taka typowo "imperialna" postać że się nie mogłem powstrzymać
    + Mohrgan. Ano właśnie Podobieństwo do Jango Fetta nieprzypadkowe Coś czuję, że ta postać ma coś wspólnego z klanem Fettów. Hmm, linia pochodząca od Wyn Fel? Fajnie by było O ile Imperator pochodzi od Jaggeda, choć tu raczej nie ma wątpliwości
    + zamiatający Fel - miło jest popatrzeć, jak typowo polityczny przywódca chwyta za miecz i zasuwa. Podobne uczucie miałem widząc Sidiousa jak pokazał zęby w "Labiryncie Zła", a potem w E3. Urocze Leii nie liczę, bo jeszcze wtedy pełnym Rycerzem nie była, a Nomi Sunrider zdaje się nie miała po Wojnie Sithów już okazji zamiatać. Więc fajowo
    + grafika. DeKraker nawet mi odpowiada - do Jan się zraziłem. Rysunki przyjemne dla oka, zwłaszcza sceny walki. Kilka kadrów zdecydowanie mu nie wyszło, ale można to uznać za potknięcie debiutanta Znacznie lepiej niż na previewie w każdym razie.

    Minusy:
    - krążowniki klasy Scythe... Jak rany, co za tragedia!!! Kompletnie kretyńska konstrukcja, podobnie jak Crossfire. Co się tak uparli na te durne płaty z przodu? Przecież one potrzebne są jak kaktus na d***. Do niczego nie służą, rysownik sobie pomyślał że będą wyglądać "kul". Bzdura! Tak jasne, mieliśmy Hammerheady kiedyś, ale to było dawno! Ten płat czołowy nie ma żadnego praktycznego zastosowania, nie mieści się tam nic ważnego - a nawet jeśli, to umiejscowienie tego z najbardziej widocznym punkcie okrętu jest tak głupie, że aż straszne. Każdy konstruktor powie, że to strata materiału. Nie można było poprzestać na zwykłych, lekko zmodyfikowanych kształtem kalamiaranach? Ech...
    - przedstawienie tła wojny słowami Fela. Dobrze, że było, ale to najprostszy i najbardziej banalny sposób, jaki mógł wymyśleć Ostrander :| Fel opowiada Nynie o czymś, o czym obydwoje dobrze wiedzą tylko po to, żeby czytelnik usłyszał... Przypomina mi to "Kosmiczne Jaja", gdzie sytuacja była identyczna, po czym Lord Hełmofon spojrzał w kamerę i spytał: "Wszyscy zrozumieli?". Dokładnie to samo... Ble.
    - Fel III. Straszna ciapa Gość nie ma w sobie ni grosz zdecydowania i twardości, jaką Imperator mieć musi. Odnoszę wrażenie, że wszyscy wokół robią coś za niego. Nawet Leia była bardziej męska... Zły profil psychologiczny jak na Imperatora, po prostu nie przekonuję się do niego i tyle.
    - Darth Maladi. Kolejny bezbarwny Sith. Powinna wzbudzać emocje... Nie wzbudza żadnych. Krayt jest mocniejszy, Nihil jest okrutniejszy... Nawet ten Quarren z czwartego zeszytu miał w sobie więcej zła. Blady cień Calixty, a miała być jej odpowiednikiem. Niestety.
    - ucieczka Fela. Że niby Nyna za zasłoną? Komu jeszcze nasuwa się "Makbet" na myśl? I ucieczka tylko dzięki niej? Bzdura, każdy szanujący się Imperator ma własny plan ucieczki. Poza tym ten jego kumpel to Draco "Banderas", prawda? Coś ma inne włosy. No i te roboty... Wstawione tylko po to, żeby pokazać, że Fel wymiata. No fajnie, ale można było wymyśleć coś innego, naprawdę.

    W sumie tyle. Dobrze, że nie było Cade`a Jak na odcinek wyjaśniający poszło nieźle, ale to znów krok w tył, choć niezbędny. Ale minusy też były. Dlatego 7/10.

    Tyle ja

    LINK
    • Wedge

      promil 2007-02-20 22:35:00

      promil

      avek

      Rejestracja: 2006-09-22

      Ostatnia wizyta: 2022-05-18

      Skąd:

      Tak patrzę na Twoje recenzje komiksów i się zastanawiam czemu zamiast na forum nie piszesz ich w dziale komiksowym. Jesteś redaktorem, a i tak każdą nową pozycję rozwalasz na czynniki pierwsze. Nie twierdzę, że forum jest do tego złym miejscem ale jak już to robisz to czemu nie rozbudować przy okazji tej części Bastionu?

      LINK
      • Hmm

        Wedge 2007-02-20 22:39:00

        Wedge

        avek

        Rejestracja: 2005-01-07

        Ostatnia wizyta: 2019-05-26

        Skąd: Wrocław/Psary

        ciekawy pomysł, jakoś tak nigdy o tym nie myślalem Ale w sumie pewnego dnia mógłbym zebrać wszystkie moje recki i wrzucić gdzie trzeba Choć często bywają one dosyć kontrowersyjne i mało obiektywne Dzięki, pomyślę

        LINK
  • Legacy - Allies

    promil 2007-02-20 17:03:00

    promil

    avek

    Rejestracja: 2006-09-22

    Ostatnia wizyta: 2022-05-18

    Skąd:

    Ostatnio zaczynam odnosić wrażenie, że one-shoty sw takie jak Purge, Noob, a teraz Allies mają lepszą historię niż opowieści składające się z kilku części. Choć te ostatnie wydaje się mają większe możliwości. Legacy #8 wywarł na mnie jak najbardziej pozytywne wrażenie, choć jest raczej krótki. Sporo wyjaśnia i ładnie uzupełnia wcześniejsze części. Ale jest kilka ale. Imperator Fel spowodował mały niesmaczek, choć sam nie potrafię konkretnie powiedzieć dlaczego. Może tak jakoś łatwo dał się zmanipulować i stracił tron? Morf Vedd, niby taki duży i poważny chłop, a wieży w bajki. Najmocniejszą postacią tego komiksu jest zdecydowanie Moff Nyna Calixte. Liczę w przyszłości na jakiś szpiegowski pojedynek z Darth Maladi. Jeśli chodzi o rysunek to jest on taki trochę nie bardzo, a bez kolorów to mogłoby być kiepsko. Poza Sithami no i może szefową wywiadu imperium to wszystkie postacie wypadają słabo. Ale niech będzie 6/10 dla Dekrakera i 8/10 dla Ostrandera.

    LINK
  • Legajs Ejt

    Vua Rapuung 2007-02-20 19:41:00

    Vua Rapuung

    avek

    Rejestracja: 2005-03-29

    Ostatnia wizyta: 2021-06-03

    Skąd: Biała Podlaska

    Całkiem przyjemny komiks, interesująco zapowiadająca się konfrontacja pani moff i Lady Maladi, ciekawe przedstawienie wcześniejszych wydarzeń z innej strony. Nieco dziwny kształt miecza Fela na pierwszych planszach (za krótki, żeby zwalić na perspektywę ).
    A tak w ogóle, to Wedge jak zwykle rozłożył zeszyt na czynniki pierwsze, więc nie mam juz nic do dodania .

    LINK
  • Nie lubię legajs, la, la, la

    Burzol 2007-02-28 17:22:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-05-19

    Skąd: Poznań

    Tu już nowy legajs za pasem, a ja jeszcze nie zdążyłem zjechać poprzedniego! Już, już natychmiast nadrabiam zaległości. I piszę. Że to w sumie zapchajdziura (dzięki czemu nie jest on aż tak bardzo szkodliwy). I, że w sumie poprawna i bez większych buraków, ale za to z białymi mieczami, oraz imperator ze sztyletem świetlnym (to chyba nie jest tylko źle rysowana perspektywa), i moffka Nyna wyglądająca jak Cassandra Nova w peruce i nieustannie nudne czerwone Sithy. Czyli setki powodów przez które nie cierpię legajsowego SW. Ogółem średniak, który może oceniłbym lepiej gdyby nie rozszerzał rzeczy tak strasznych jak Krayt i reszta ferajny. 4/10. Jak na Legacy to sporo.

    LINK
  • Legacy #9 - Trust issues #1

    Burzol 2007-03-12 12:29:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-05-19

    Skąd: Poznań

    Do dzisiejszego opisu najnowszego Legacy spróbuję podejść, tak dla odmiany, łagodnie. Z pozytywnym nastawieniem zarówno do komiksów, jak i do twórców. No to spróbujmy..

    Numer #9 Legacy to dopiero pierwsza część historyjki, i to widać, bo fabuła zaledwie zaczyna się rozkręcać. Z jednej strony mamy nieustanne intrygi urzędników Imperium Sithów, czyli powrót szczwanej Moff Calixte, z drugiej kłopoty wspaniałych imperialnych rycerzy (tych z tego dobrego Imperium ) - a także mądrość Imperatora Fela, wreszcie pod koniec zeszytu trafiamy na niezwykłe Koło - odległą kosmiczną stację dla wyrzutków i hazardzistów. I to bardzo mi się podoba - dzięki temu autorzy przypomnieli kilka wspaniałych ras. Z drugiej strony ten ruch fabularny początek spoilera że niby jeden imperialny agent nasyła bandę łotrzyków na drugiego koniec spoilera wydaje mi się zwyczajnie naciągany...no chyba, że jakoś to sensownie wytłumaczą w następnej części.

    Co do rysunków - te są nienajgorsze, ale całość psują dziwnie i kanciasto rysowane twarze postaci. Choć trzeba dodać, że stary pomarszczony durosianin jest narysowany wręcz brawurowo.


    Czyli sumując: całkiem niezły komiks – naprawdę! Mało w nim głupich Sithów, sporo w nim klimatu SWowego, i..... tylko zakończenia się obawiam. Ale to już się będziemy martwić następnym razem .

    LINK
  • Legacy #9 - Trust issues #1

    Bakuś 2007-03-12 15:28:00

    Bakuś

    avek

    Rejestracja: 2006-06-26

    Ostatnia wizyta: 2022-05-14

    Skąd: Kazimierz Biskupi

    Mi się ten komiks nawet podobał , wątek był ciekawy i to taka troche odskocznia od tej całej akcji więc w sumie komiks fajny

    LINK
  • Legacy #9, czyli brak Cade`a czyni cuda...

    Wedge 2007-03-12 21:53:00

    Wedge

    avek

    Rejestracja: 2005-01-07

    Ostatnia wizyta: 2019-05-26

    Skąd: Wrocław/Psary

    ...nie mówiąc już o tym, że dzięki Bogu nie rysuje tego Duursema

    Tu zapewne się zdziwicie, ale mi się podobało. Bardzo mi się podobało. Twierdzę, że to najlepszy zeszyt od czasu numeru trzeciego - pojawiła się we mnie iskierka wiary co do dalszych losów cyklu. W końcu mamy kolejny krok naprzód - pionki ustawione, możemy rozgrywać. Nie trzeba już starać się zaprezentować postaci, co Ostranderowi wychodziło wyjątkowo nieudolnie, można się skupić na akcji. I właśnie za tę akcję, w połączeniu z cudowną kreską Wilsona, komiks ma wysokie noty. A więc:

    Plusy:
    + kreska Wilsona - od niej zacznę, bo wyróżnia ona ten zeszyt wyjątkowo. Jan rozczarowała wielu próbując w numerach Legacy nowych technik i malowideł, które niezupełnie przypadły fanom do gustu. Tymczasem Wilson stawia na kreskę bardziej poszarpaną, komiksową powiedziałbym, a nie cukierkową i pstrokatą jak rudzik. Uwagę należy zwłaszcza zwrócić na sceny bijatyki na stacji, gdzie dynamizm niemal wylewa się z obrazków, a czytelnik czuje siłę zadawanych ciosów. Do tego mamy krew - tak, to ważne, albowiek Jan co najwyżej oferuje nam świetlistą smugę w miejscu cięcia zamiast porządnych bebechów, wybitych zębów i połamanych kości. Realizm mimo wszystko zawsze jest dobry. Jedna jedyna rzecz jest wg mnie na minus - Nyna. Różni się ona totalnie od Nyny DeKrakera i to jest problem, na tyle duży, że póki nie padło jej imię nie byłem w stanie jej rozpoznać. Ponieważ DeKraker (również debiutant w SW jak Wilson) ma prawo pierwszeństwa, wygląda na to, że to jego wizerunek powinien być lepszy... Ale z drugiej strony miał on parę potknięć. Także to chyba pozostać musi w sferze gustu, mam jednak nadzieję, że Wilson dokona paru poprawek by rozbieżności nie były tak duże.
    + brak Cade`a właśnie. Po sześciu nudnych zeszytach wszyscy mają go dosyć i odpoczynek od tej postaci naprawdę robi serii na dobre. Nie po to stworzono tyle postaci drugoplanowych by teraz jechać tylko po Skywalkerze. Wiem, że wróci w zeszycie jedenastym... ale oby lepiej niż w siódmym.
    + Hosk Trey`lis - miłe nawiązanie do zeszytu drugiego i trzeciego. Osobiście wątpię, byśmy zobaczyli go ponownie, ale chociaż jego losy zostały wyjaśnione. W sumie trudno się było spodziewać, by chwytani Jedi nie trafiali do łap Sithów.
    + Nyna i Maladi - ładnie pociągnięto wątek tych dwóch pań. Obydwie sobie nieufają... i mają ku temu powody. Nyna rozgrywa własne karty, Maladi zaczyna się osadzać w fabule. Oby tylko Ostrander nie porzucił tych postaci zbyt szybko - Maladi zaczyna być dla mnie o wiele ciekawsza niż Talonka.
    + Pol Temm - super gość! Idealny zarządca - twardy acz sprawiedliwy, postać ze wszech miar porządana i potrzebna. Robi swoje i nie trzyma z nikim. Przypomina mi Papę Midnite`a z "Constantine`a" Osobiście chciałbym go więcej.
    + Stacja Wheel - fajnie widzieć, że stary rzęch z Wojen Klonów dalej dycha, zwłaszcza że wojna z YV zniszczyła takie obiekty jak Stacja Hosk na przykład. Marzy mi się też kiedyś powrót na Stację Horn
    + Imperator Fel - nareszcie pokazuje zęby!!! Tak tak Coś pięknego, w końcu wygląda na władcę jak miesza z błotem swoich goryli po czym żąda od nich bezwględnego posłuszeństwa. To ja rozumiem, trzymanie krótko podwładnych jest niemalże obowiązkiem Imperatora. A ten tekst do Banderasa o Marysi... miodzio. Fajny też motyw z medalem
    + Czerwone kubraczki - chłopcy nieźle znoszą burę od szefa. Wprawdzie Ganner "Mam-Fajne-Włosy" niewiele mówi, ale za to Banderas nadrabia miną za ich obydwu. Czuję sympatię do tych frajerów
    + Admirał Stazi - godny następca Ackbara i ja to mówię z pełną odpowiedzialnością. Z faceta aż bije profesjonalizm i doświadczenie, do tego dochodzi niezwykła kompetencja. Negocjacje wyglądały extra, żałuję że tylko tyle ich widzieliśmy.
    + Kapitan Bovark - ciekawa sprawa, z Admirałem negocjuje kapitan, wygląda na to, że Fel chyba nie ma wyższych stopniem oficerów, bo raczej nie chodziło tu o obrazę kontrahenta Facet też jest ciekawy, pod uprzejmością czai się bystry intelekt... Ponownie liczę na więcej negocjacji.

    Minusy:
    - Blondyna - no fajna laska, ale... Agent uśpiony od 20 lat i tak wygląda? Co ona, w kołysce działała? Chyba że się starzeje baaaaaardzo wolno albo jest świeżo po botoksie, choć generalnie nie musiała być taka ludzka, starczyłaby inna rasa. Może Anzatka? Ale jakoś niestety nie widzę w niej głębi.
    - Pan Szpieg - prosty jak bułka z bananem. Mało finezji i sprytu, ot po prostu wyrobnik. Gdzie mu choćby do Jixa... Może go jakoś rozwiną, ale w sumie niespecjalnie mi na tym zależy.
    - parę potknięć w kresce, prócz wspomnianej Nyny bardzo mi się nie podobał rysunek sojuszowych strażników, tacy chłopcy kanciaści byli. Ale to detal w sumie

    Generalnie żałowałem, że numer się skończył. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy Legacy wraca do życia - tak trzymać!

    Ocena: 9/10

    P.S. Na ostatniej stronie powiedziano, że w zeszycie 15 tożsamość Krayta zostanie ujawniona. Oby to było coś, co zrzuca gacie... Bo jeśli wyjdzie banał, nie wybaczę Ostranderowi do końca życia.

    LINK
    • Pytanie...

      Misiek 2007-03-12 23:42:00

      Misiek

      avek

      Rejestracja: 2003-01-12

      Ostatnia wizyta: 2022-05-16

      Skąd: Wrocław

      ...co tutaj traktować za banał. Za banalne miałbym w tej chwili obsadzenie Jacena Solo (chociaż zarazem najlogiczniejsze), o którym wszyscy trąbią od początku.
      - Cade, I am your uncle.
      - Nooooo...

      Chociaż znacznie gorszym byłoby rozwiązanie, jakoby to Ben Skywalker byłby Kraytem.
      - Cade, I am your grandgrandfather.
      - What!?

      Albo Anakin Solo.
      - Cade, I am your grandgrandgrandfather`s nephew who was believed dead from over 110 years.
      - Noooo.... Ostrander, please, noooo....


      Ale co to ja miałem... acha, Legacy #9, czyli A ja lubię Cade`a.
      To, że go nie ma, oczywiście działa na plus, ale nie dlatego, że go nie ma, tylko dlatego, że wszyscy go szukają. Po wyliczance w Świątyni Sithów byłbym skłonny domniemywać, że nawiążą do tych jakże ciekawych postaci z tła, jak Rav na przykład, ale pewnie pójdzie bokiem...
      Roan Fel na plus. Jak najbardziej. Sierotki w karmazynie nie zachwycają, ale też nie leżą i kwilą, jak w poprzednich Legacach. Jest przyzwoicie. Maladi od początku była ciekawsza, niż Talonka, i widać, że się rozwija, co też jest plusem. Intryga wywiadowcza również na plus. No i ładne zarysowanie akcji, co przy okazji jest podkreślone dobrze rozmieszczonymi (po raz pierwszy w serii) planszami. Wszystko super, ale...
      Tragiczna kreska. Jak byłem mniejszy, nie trawiłem Sala Buscemy i mi tak zostało, bo ja po prostu nie kupuję takich twarzy. Nawet, jeśli to nie Buscema rysuje. Dalej: wątki prowadzą się równolegle, ale się nie zazębiają, chyba, że nas Ostrander czymś zaskoczy. Szpiedzy też jacyś tacy... a okładkowa panienka w zasadzie jest, jakby jej nie było. Jeśli chcą zastąpić nią Talonkę w roli rozkładówkowej gwiazdy Legacy, to muszą się lepiej postarać. Więcej: Veed ssie. Jest tępy, że aż przykro, co w poprzednim numerze jeszcze miało jakąś funkcję fabularną, tutaj to taki dodatek do Moffiastej. Ona sama jest bardziej wiarygodna, ale to wszystko...
      Na koniec zastanawiam się, jakie znaczenie militarne ma Bastion, że admirał Sojuszu nagle decyduje się podyskutować z Felem. Za czasów Nowej Republiki po zepchnięciu tam Imperium właściwie przestało mieć jakiekolwiek znaczenie, a miało przecież jeszcze 8 sektorów...
      No i czemu wysłannik Imperium ma mundur łudząco podobny do mundurów Sojuszu Galaktycznego?
      Jak dla mnie nie było źle, ale do ideału sporo brakuje. Tym niemniej niech Ostrander zna łaskę fana: 6/10 i niech nie nawali za miesiąc.

      LINK
      • Mundur

        Wedge 2007-03-13 21:52:00

        Wedge

        avek

        Rejestracja: 2005-01-07

        Ostatnia wizyta: 2019-05-26

        Skąd: Wrocław/Psary

        jest akurat do wyjaśnienia, wszak przez pewien czas to była w zasadzie jedna organizacja

        Ja uważam że Veed jest tępy i ma być tępy, bo tępego potrzeba Typowy Imperialny, no co chcesz

        I racja z planszami, super rozmieszczone

        Co do tożsamości... Dziś tak sobie pomyślałem o Durronie To bym zaakceptował nawet bardzo

        LINK
        • Hehe...

          Ricky Skywalker 2007-03-13 21:56:00

          Ricky Skywalker

          avek

          Rejestracja: 2002-07-12

          Ostatnia wizyta: 2022-03-22

          Skąd: Bydgoszcz

          a wiesz, że ja też myślałem o Kypie? Tylko zastanawia mnie, co byłoby tym czynnikiem na nowo "buntującym Kypa" bo na razie po DN i wieściach z LOTF, to on mi jednak wygląda na ugrzecznionego mędrca Ale byłoby to z pewnością bardzo sensowne.

          A drugą opcją, która mi przyszła do głowy, jest Quinlan Vos - lub ew. jego syn

          LINK
          • OMG

            Wedge 2007-03-13 21:59:00

            Wedge

            avek

            Rejestracja: 2005-01-07

            Ostatnia wizyta: 2019-05-26

            Skąd: Wrocław/Psary

            Ryczy ma rację Korto Vos! Raz że Ostrander, dwa że postać czysta i można ją wypełnić czym się chce, trzy że Quinlan już skończył swoje wędrówki po Ciemnej Stronie Super myśl, bo do Kypa to rzeczywiście trzeba by ostro wymyślać

            Stawiam na młodego Vosa

            LINK
        • Re: Mundur

          Piett 2007-03-13 22:00:00

          Piett

          avek

          Rejestracja: 2005-07-01

          Ostatnia wizyta: 2022-03-19

          Skąd:

          Wedge napisał(a):

          Ja uważam że Veed jest tępy i ma być tępy, bo tępego potrzeba Typowy Imperialny, no co chcesz


          Typowy wizerunek stworzony przez propagandę chciałeś powiedzieć

          Co do tożsamości... Dziś tak sobie pomyślałem o Durronie To bym zaakceptował nawet bardzo
          ________

          Dobra, robimy kolejne zakłady kto jest Kraytem, kogo tu jeszcze nie było:
          -Kyle Katarn
          -Jaina Solo (o mój Boże)
          -Leia Organa
          -Mara Jade
          -Han Solo (nieeeee).
          -Odrodzony Palpatine

          Cóż z pierwszym bardziej realne, z następnymi już trochę mniej

          LINK
          • Hehe

            Wedge 2007-03-13 22:05:00

            Wedge

            avek

            Rejestracja: 2005-01-07

            Ostatnia wizyta: 2019-05-26

            Skąd: Wrocław/Psary

            urocze Ale Katarn też już miał swoje przygody z Ciemną Stronę na Dromund Kaas gdy się tłukł z Vongorellą. Chociaż... chociaż...

            To by wyjaśniało pancerz vonduum, nie? Wy, towarzyszu Piett, dobrze kombinujecie

            LINK
        • Re: Mundur

          Rusis 2007-03-13 23:17:00

          Rusis

          avek

          Rejestracja: 2004-02-28

          Ostatnia wizyta: 2022-05-19

          Skąd: Wrocław

          Wedge napisał(a):
          Co do tożsamości... Dziś tak sobie pomyślałem o Durronie To bym zaakceptował nawet bardzo
          ________

          Jakoś nie widzę tego. Kyp miał swoją szansę na dłuższą bytność po CSM ale z niej się wycofał. Pomimo jego porywczego charakteru myślę, że drugi raz coś takiego nie przeszłoby. Kyp moim zdaniem dojrzał, a wcześniejsze problemy sprawiły, że osiadł na ścieżce z której już raczej nie zawróci.
          Po drugie wpakowanie Kypa tam byłoby powtarzaniem czegoś co już było. Ile razy można próbować robić z niego Sitha?
          Ostatnia sprawa jest taka, że Kypa coś musiałoby popchnąć do tego. A przy jego obecnym zachowaniu
          a) nie widze takiej możliwości
          b) nie widze powodu, który mógłby go popchnąć ku temu

          LINK
  • Legacy #10

    Ricky Skywalker 2007-04-05 22:50:00

    Ricky Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2002-07-12

    Ostatnia wizyta: 2022-03-22

    Skąd: Bydgoszcz

    Trzeba przyznać, że komiks zaskoczył, że aż miło. Ani to nie był widowiskowy odcinek, ani specjalnie przekombinowany - i może między innymi dlatego (choć tak naprawdę, z zupełnie innego powodu...) na rysunki patrzyło się tym razem z przeogromną przyjemnością. Jedyne, co mi zgrzytnęło, to twarze naszych Cesarskich Czerwonych - u Duursemy są młodzieńcze (fakt, może aż za bardzo gładkie chwilami...) tu mi zaś wyglądali trochę na przepitych 30-latków. Zamysł rysownika żeby zaostrzyć te facjaty w sumie dobry, bo to w końcu zabijaki mają być, ale nie popadajmy w skrajności...

    A jeśli chodzi o fabułę, to też jest nieźle. Dywersja na początku zapowiada, że na szczęście Sojusz nie zbrata się szybko z Felem, i hop-siup dobro nie zwycięży, zaś potem... potem jest już wielka niespodzianka - coś, co można nawet porównać do TESB i wiadomego wyznania. Oczywiście, w odpowiednich, komiksowych proporcjach.

    Tak czy siak, jest dobrze, coraz lepiej. Może troszkę na wyrost ma ten numer u mnie 9/10, ale w chwili gdy to piszę wciąż jestem pod wrażeniem zakończenia

    LINK
  • Trust Issue part 2

    Bakuś 2007-04-06 15:23:00

    Bakuś

    avek

    Rejestracja: 2006-06-26

    Ostatnia wizyta: 2022-05-14

    Skąd: Kazimierz Biskupi

    Komiks bardzo mi sie podobał , ciekawa fabuła początek spoilera wątek matki Cade`a chyba najlepszy koniec spoilera , pokazanie nowej broni sithów i choć nie rysowała Duursema rysunki bardzo mi przypadły do gustu
    9/10

    LINK
  • Legacy #10 - Trust issues #2

    Burzol 2007-04-10 22:28:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-05-19

    Skąd: Poznań

    Nadal jest nieźle. Okazuje się, że jeden imperialny agent wart jest drugiego, w dodatku jeden z nich jest SPOILER... ten cały spoiler o Cade`dzie jest w sumie całkiem ciekawy. Trochę rozwija postać nowego Skywalkera, z drugiej strony nie zdradzając zbyt wiele na przyszłość. I podobała mi się akcja na Kole - i ta ostra natychmiastowa reakcja durosiańskiego staruszka - admirała Stazi z Sojuszu, na rzekomą zdradę Imperium. Mocne . Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich akcji ze strony pokojowo nastawionych exRebeliantów . Ogółem nieźle. Nie genialnie, nie wspaniale, nie straszliwie i nie źle, a więc nieźle.

    LINK
  • Trust Issues

    promil 2007-04-25 16:25:00

    promil

    avek

    Rejestracja: 2006-09-22

    Ostatnia wizyta: 2022-05-18

    Skąd:


    Jest średnio. Historyjka mnie ni grzeje, ni ziębi. Ale się nie zrażam. Zobaczę co będzie dalej. Ale do rzeczy. Za rysunek Colina Wilsona daje 6/10. Przede wszystkim te gęby facetów. Wyglądają jakby były wyprofilowane kastetem. Może gostek ma jakąś awersje do mężczyzn? Reszta nie wygląda już tak źle, choć wydaje mi się być lekko mdła. Ostrander dostanie 7/10. Wątek podchodów Calixte – Maladi jest dalej rozwijany, co mi się bardzo podoba. Fel ochrzania swoich chłopców i słusznie, w końcu on jest szefem. Pertraktacje pokojowe to dobry pomysł (ale jakoś tak liczyłem na więcej). Żeby jednak nie było za łatwo trzeba trochę nabruździć. I tak dochodzimy do tajnych agentów. Torin to jakaś pomyłka, która miała robić za tło i szybko przeminęła, więc nie warto o niej wspominać. Za to pani Morrigan Corde to już co innego. Niby tylko zręczny szpieg imperium, a tu na końcu taka niespodzianka. Pomysł świetny, brawa za niego, naprawdę mnie rozwalił . Szkoda tylko, że kobiecina nie wygląda na swoje lata, ale to już tak jest z tym Legacy, że same laski tu muszą latać .

    LINK
  • Legacy #10, czyli "Twoja stara jest sexy!" :P

    Wedge 2007-07-14 21:51:00

    Wedge

    avek

    Rejestracja: 2005-01-07

    Ostatnia wizyta: 2019-05-26

    Skąd: Wrocław/Psary

    Na początku witam wszystkich, którzy stęsknili się za moimi recenzjami Zaczniemy od drugiej części "TI", jako że fajne rzeczy tu mieliśmy Miałem wysokie oczekiwania, więc tym fajniej, że komiks wyszedł z niego obronną reką A więc jedziemy:

    Plusy:
    + kreska - Wilson naprawdę jest fajny Podobają mi się rysowane ruchy postaci, są bardzo rzeczywiste. Sceny walk naprawdę widać jak w filmie, poza tym mamy krew, wybite zęby, i wszystko co chcemy Fakt, facjaty dosyć są krzywe... Ale ogólnie jest to do przełknięcia. Nie ma takich przekrętów, jak choćby to robił Tolibao w KOTORze Kreska jest ostra, taka apokaliptyczna trochę, ale pasuje do Legacy, a do klimatu tego zeszytu na pewno
    + nawalanka Impo-Sojuszowa - fajne Niezły motyw z tymi wahadłowcami Się chłopcy naparzali aż miło Generalnie nikt nie wiedział o co chodzi, ważne bylo tyle by lać drugą stronę
    + Stazi - ten gość wymiata Tanio skóry nie sprzeda, fajna sprawa z wibroostrzem Od czasów Kre`feya nie miałem dowódcy, który tak bardzo by mi się podobał Więcej Durosa!
    + wejście Temma - no czad I co za kadr Jak leśniczy co przychodzi i wywala i Niemców i partyzantów z lasu "Nadużyliście mojej gościnności" Jak szeryf w westernie To było urocze, z chęcią będę do tego wracał Och ile ja dałbym by zobaczyć to na ekranie! Miło też, że to Impy wyszły na tych złych
    + bieganina po Ossusie - fajne Co z tego że zajmuje pół komiksu, jak jest wiarygodne. Najpierw się gubią, a potem nawalają... I pan Szpieg na deskach Kadry też są urocze
    + mamusia Cade`a No bomba! Pasuje do rodzinki jak ulał A ten flashback z Kolem... Extra Takich niespodzianek mógłbym mieć więcej Lubię jak wszystko jest poukładane i mam nadzieję, że mamuśka jeszcze wróci

    Minusy: Nie ma

    Aż sam się zaskoczyłem. Komiks bez wad... no, może parę kadrów było dziwnych. Ale treściowo ideał. Aż sam się zaskoczyłem... powinienem dać 10, ale 10 mam na specjalne okazje, kiedy coś mnie zrzuci Więc za naprawdę solidną robotę i za mamusię komiks dostaje 9,5/10, a cała miniseria zyskuje wysokie noty

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..