Forum

Taki śmiszny kącik refleksyjno-filozoficzny ;-P

Prawdę mówiąc dłuugo się wachałem czy to napisać. Potem znowuż miałem problem czy zamieścić to do działu towarzyskiego czy tutaj... No ale przejdźmy do konkretów . Chciałbym byście zamieszczali w tym miejscu swoje refleksje (niekoniecznie całkiem poważne). No, pozwolę sobię żacząć :
1) Bardzo lubię wpatrywać się w gwiazdy. Niektórzy ludzie zachwycają się obrazami, rzeźbami itp. Ja zaś uważam, iż rozgwieżdżone niebo jest prawdziwie pięknym dziełem sztuki. A potem mój wzrok schodzi niżej. Na szare nieciekawe domki, wszystkie takie same. I zastanawiam się ile rzeczy mogło zniszczyć naszą cywilizację. Wystarczyłaby niestabilność Słońca lub księżyca...
2) (Uff, teraz troszkę luźniej). Polska to cholernie dziwny kraj. Chyba tylko tutaj można potknąć się o chodnik (w zasadzie o płytę chodnikową )

no, fajny pomysł!

To teraz ja:
1. Mam obsesję na punkcie moich książek. Nie cierpię, gdy ktoś przestawia mi je na półce, nie wspominając już o tym, że zamordowałabym każdego kto tylko zagnie róg mojej książki.

2. Gdy wchodzę do sklepu z zabawkami (np. Smyka) nie mogę sie oprzeć, by się nie przytulić do misiów, które tam są. Kiedyś, gdy będę miała własne mieszkanie jeden pokój będzie przeznaczony tylko na pluszowe misie

3. jak byłam mała uwielbiałam bawić się procą (taką małą, zrobioną ze wsuwki do włosów, żeby można ją było łatwo schować przed nauczycielem) i robić dziwne rzeczy. np. na moją koleżankę ukłułam agrafką w tyłek, żeby zobaczyć jak wysoko podskoczy...

...

Ad. 1 To tak jak ja. Jak wchodzę do pokoju, od razu wiem, czy ktoś mi książki przestawiał i co czytał. Krew mnie wtedy zalewa. Pewnie jesteś pedantką. Nie wyśmiewają się z ciebie? Mnie na przykład rozrzucają rzeczy na biurku, a wszystko muszę mieć uporządkowane. Więc układam. No to mi długopis przestawią. No to poprawiam. To mi notes otworzą. No to zamykam. A ci stoją i się śmieją. U mnie to już chyba choroba, choć objawy są lekkie. Mam nadzieję, że na starość się nie pogłębi.

witaj, bratnia duszo!

mojego faceta szlag trafia, bo wszystkie rzeczy mają swoje miejsce i tam muszą być (po dwóch latach wspólnego życia wreszcie się tego nauczył) A ciuchy w szafach są też dokładnie poukładane i uporządkowane (nawet w specjalnych koszyczkach) Mam fioła na punkcie porządku, ale MOJEGO porządku, według moich zasad. Codzienne rano przychodząc do pracy pierwsze co robię to:
1. Ustawiam wszystko na biurku po swojemu (sprzątaczki zawsze coś poprzestawiają)
2. dopiero wtedy włączam komputer.

Książki nauczyłam się już dawno szanować. Kiedyś jedna z moich najlepszych koleżanek pożyczyła ode mnie Tolkiena. Nie miała zakładki, więc zaginała strony (!). Jak oddała mi książkę i to zobaczyłam, zacisnęłam zęby, wyszłam z pokoju żeby się uspokoić i dopiero potem (po jakimś kwadransie) wróciłam i - używając delikatnych słów - "wytłumaczyłam" jej, żeby na przyszłość lepiej opiekowałą się MOIMI książkami. Dałam jej też zakładkę. Na szczęście Tolkien był w tłumaczeniu Łozińskiego - gdyby to było orginalen wydanie albo Skibniewska, to bym chyba nie wytrzymała.
Nie lubię jak ludzie nie szanują książek.

Ale jeśli chodzi o porządek to i tak moja koleżanka przebija nas oboje. Zawsze wiedziałam kiedy była na balkonie w moim pokoju, bo wszystkie gadżety na regale były poustawiane idealnie, a jakieś małe bzdety wrzucone do koszyczka

...

Moja Pani, choć czyścioszka, to na przekór rozrzuca wszystko wokół. A ja za nią chodzę i wszystko poprawiam. Owszem, można coś gdzieś położyć, ale potem ma wrócić na miejsce. Porządeczek musi być taki, że mucha nie siada. To żenujące. Naprawdę mi wstyd. Twoja koleżanka mnie nie przebije, ale na publicznym forum nie będę się kompromitował.
"Mam fioła na punkcie porządku, ale MOJEGO porządku, według moich zasad."
Alleluja.
W kwestii pożyczania, mam żelazną zasadę, że pożyczam tylko o osobom do których mam zaufanie (czytaj zostali już sprawdzeni) inaczej idzie opornie.
W kwestii książek. To moja miłość. Nie potrafią mnie zrozumieć, że książkę trzeba mieć, żeby ją przeczytać. Nie wystarczy jej pożyczyć. Nawiązuje się wtedy więź sentymentalna. Co do tych, którzy książki źle traktują, szkoda po prostu słów.

dokładnie tak!

Rozumiem Cię doskonale, bo ja też muszę mieć książkę, żeby ją przeczytać. Nie lubię pożyczać książek od kogoś. Często chodzę do biblioteki, ale rzadko udaje mi się coś wypożyczyć, bo: A). egzemplarz jest niekompletny, . nie ma kolejnej części tego cyklu, C). książka jest w opłakanym stanie.
Wolę kupować książki, UWIELBIAM kupować książki! Część mojej wypłaty zawsze zostaje albo w EMPiKu albo w Taniej Książce albo w antykwariacie...
Nie wyobrażam sobie dnia, gdy będę musiała się przeprowadzać z tymi książkami...

Re: dokładnie tak!

darth ithilnar napisała:
Wolę kupować książki, UWIELBIAM kupować książki! Część mojej wypłaty zawsze zostaje albo w EMPiKu albo w Taniej Książce albo w antykwariacie...
________
hehe, to tak jak ja Też często zostawiam część wypłaty w Empiku czy innej księgarni

Niby

tak, sam onegdaj wydawałem mnóstwo kasy na książki ---> książki, to moja pasja i poniekąd miłość - jednak dzisiaj nie mam już takich funduszy, więc i z zakupami się wstrzymuję. Siłą rzeczy zdany jestem więc na biblioteki.

BTW, darth ithilnar, może powinnaś pomyśeć nad zmianą biblioteki, na jakąś "bogatszą" - w mig by się twe problemy rozwiały

Re: no, fajny pomysł!

darth ithilnar napisał(a):
To teraz ja:
1. Mam obsesję na punkcie moich książek. Nie cierpię, gdy ktoś przestawia mi je na półce, nie wspominając już o tym, że zamordowałabym każdego kto tylko zagnie róg mojej książki.

________

He, he, znam to uczucie. Też wolę jak książki stoją po mojemu, ale przy książkach SW dostaję prawie obsesji żeby stały w kolejności chronologicznej. A gdy kiedyś moja mama robiła jakieś porządki u mnie w pokoju to jakiego wstrząsu doznałem jak zobaczyłem (wtedy) ponad 20 książek z SW stojących po porządkowaniu według np. wyglądu, koloru itd a nie chronologii - po 1 zdecydowanej reakcji ten błąd już się nie musi powtarzać

Re: no, fajny pomysł!

darth ithilnar napisał(a):
To teraz ja:
1. Mam obsesję na punkcie moich książek.

________
Hyh. Ja to bym najchętniej zajął książkami całą (no, prawie całą ) powierzchnię mej jaskini... Eee...Pokoju ... Kocham czytać książki. Ba ja je niemal pochłaniam...

oOo...

do pkt.1... ja mam tak samo Mam specjalną półeczke na SW książki i nienawidze gdy ktoś tam daje coś innego. Gdy np. zagnie róg wtedy próbuje cały dzień to odgiąć rodzina mi mówi że oszalałem z tymi książkami Dlatego że to jedyna półka którą uwielbiam sprzątać xD

Mój kąt....

Bardzo nie lubie jak ktoś grzebie mi w moivh płytach z muzyką STARWARS, mnie to wkórza, lubę patrzeć w gwiazdy jak mały Anakin, nie wiadomo co będzie wprzyszłości. Każdy maży aby polecieć w kosmos, odkrywać nowe niezbadane planety, mieszkać z kosmitami tak jak w świecie STARWARS............................................................. )

Taaak

Jest tak mało życia, tak wiele gwiazd...

...i tyle planet

na których nas jeszcze nie było

0o

ja tam lubię ubijać kogiel mogiel w miłym towarzystwie.

Czyżby topic schizofreników??

No wiesz

kiedyś trzeba było taki założyć... Bastion musi się rozwijać

uważasz

że go "rozwijasz" w taki sposób??

Samego Bastionu

nie rozwijam, ale sądzę, że takie tematy rozwijają forum. A forum jest częścią Bastionu. A to, że dyskusja jakoś się nie klei to już niestety inna para kaloszy

Ja nie lubie

jak mi ktoś przed kompem coś robi(gra cos patrzy na necie)poprostu krew mnie zlewa.Ja bardzo lubie siedziec na fotelu i nic nie robic tylko rozmyslac lub leżec na łóżku.A najgorsze jest to że jak mi matka w pokoju posprząta to nic nie moge znaleśc.

Re: Ja nie lubie

Iron napisał(a):
A najgorsze jest to że jak mi matka w pokoju posprząta to nic nie moge znaleśc.
________
Tia... Znam ten ból. Jak u mnie jest bałagan to zawsze wszystko znajduję. Ale już kiedy posprzątam... Zaczyna się horror

...

Zawsze wtedy musze wszystkiego szukac zaczynając od gier po ubrania

oj, chłopcy

idzcie do wojska. Tam Was nauczą porządku

Re: Ja nie lubie

Iron napisał(a):
A najgorsze jest to że jak mi matka w pokoju posprząta to nic nie moge znaleśc
________

Ja tak nie mam, bo musze sobie sam sprzątać . Też Ci tak radze przynajmniej zawsze wszystko znajdziesz

No wiesz

z tym sprawa jest ciężka. Jak mnie mamuśka przyciśnie to posprzątam a mimo to nie mogę niczego znaleźć

Ja posprzątam

a za pare godzin wszystko będzi na swoim miejscu

...

użyj Mocy!

No

Ja też bo po kilku dniach znów jest bałagan

Dwie

proste zasady...
1) Po użyciu rzeczy odkładać ją na miejsce.
2) Za żadne skarby, ulgi, prośby itp nie wpuszczać matki do pokoju, no chyba, że wcześniej odłożyłeś wszytko na miejsce (albo wkopałeś pod łóżko ).
A i jeszcze trzecia najważniejsza: Wystarczy złudna iluzja porządku, z odpowiedniej odległości nikt się nie czepi...

Re: Dwie

Malak The Sith Lord napisał(a):
.
A i jeszcze trzecia najważniejsza: Wystarczy złudna iluzja porządku, z odpowiedniej odległości nikt się nie czepi...

________
Jasne... Ja to w razie inspekcji zawsze wrzucam wszystko do szuflady... Stare, sprawdzone sposoby są najlepsze!

phi

to jakie Wy macie matki Moja jak posprzata to zawsze wszystko jest tam gdzie powinno.

Tia

bo wszystko jest przyklejone jakąś niezidentyfikowaną mazią do powierzchni

...

hahahaha

No co

u mnie właśnie tak jest

Bardzo lubię...

...oliwki.

...

Czarne czy zielone?

Zielone...

...najchętniej z wkładką paprykową. Pożeram je słoikami.

...

oliwki nienawidze

Nie dobre

Oliwki są paskudne wole grzyby.....

To

dokładnie tak jak ja
Za czarnymi natomiast nie przepadam

Ja wolę

czarne .

...

Czarne oliwki faktycznie nie są dobre ... ale za to świetnie się z nimi komponuje Martini wstrząśnięte nie mieszane


Tak na marginesie to dość kontrowersyjny ten temat...

:-/

Kiedy zakładałem ten temat to mówiąc szczerze nawet w najgorszych koszmarach nie sądziłem, że dyskusja skieruje się na oliwki. Fani Gwiezdnych Wojen to wspaniała banda wariatów. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. (No bo żeby filozofować o oliwkach? XD)

...

Kto będzie filozofował o oliwkach jak nie banda wariatów??

Oliwki dobra rzecz

Ale żeby słoikami? Choć różnie to bywa... Mój kumpel pochłaniał w ten sposób miód. Może jakaś pokrewna Ci dusza?

Ja

też uwielbiam oliwki, zielone, i też mógłbym wyżerać słoikami Co prawda całkiem dobre są w pizzy, ale nic nie pobije takich prosto ze słoika

a ja nie cierpię

oliwek! Są paskudne.
Za to uwielbiam MJUT
I słonecznik (szczególnie gdy oglądam mecz piłki nożnej - idą conajmniej cztery paczki)

Cóż,

jeśli jest coś do jedzenia, czego nienawidzę i w życiu nie tknę, to na pewno są to buraki Bleee
Chociaż barszcz zjem, byleby tam nie pływały kawałki buraków

ja nie tknę grzybów

Kiedyś śmiałam się, że jestem wcieleniem cesarza Klaudiusza, który uwielbiał grzyby, ale został nimi otruty. I teraz ja jako wcielenie muszę odpokutować jego obżarstwo nie lubiąc grzybów.

He

A ja nie lubie buraków, grzybów i oliwek

Ja natomiast

lubie mrożone princessy

Ja

lubię oliwki, ale żeby aż tak... Najlepsze są jednak, jako dodatek do dobrego jedzonka, zresztą najlepsze są wielo-smakowe potrawy...

Ech...

Jak to się dzieje, iż moje wszystkie posty są takie... Wioskowe?

Podobnie...

...jak Darth Revan ja również bardzo lubię wpatrywać się w gwiazdy, zwłaszcza podczas spacerków po moim miasteczku. Wtedy to zachwycam się nad ogromem wszechświata. Ciekawe, że podczas moich wędrówek, wiele innych ciekawych myśli przychodzi mi do głowy... .
A jakieś inne refleksje... moim zdaniem zwierzęta (może nie wszystkie, ale wiele z nich) posiadają inteligencję (dostosowaną do ich warunków życia, choć niektóre jak np. delfiny, papugi czy szympansy potrafią nawet myśleć abstrakcyjnie), mają uczucia, a niektóre gatunki wykazują nawet pewne stopnie świadomości i samoświadomości. Jeśli kogoś to interesuje polecam mu książkę Ernsta Meckelburga "Sekretne życie zwierząt" wydawane przez Amber . Jest naprawdę godna polecenia.

Bardzo lubię...

...piwo.

Tak?

A jakie masz po nim przemyślenia? Jestem pewien, że bardzo ciekawe

Ma

jak każdy i to pewne naprawdę interesujące, tyle, że ich już nie pamięta...

:)

a ja uwielbiam schabowego i kawę z mlekiem oraz cynamonem i dobry sex i wiśniówkę z sokiem bananowym i nosić sukienki i Łedża i Obi - Wana i filmy o czarownicach i wino wytrawne i makaron i sery wszelkie i ryby i grzyby i szpinak i swoje twórcze dni i jajka i grapefruity i moje kotexy i płakać ze szczęścia i teatr i czytać i dyskusje filozoficzne i nastrojowy klimat i jeść pałeczkami lub palcami i gotowaną marchewkę... a definitywnie nie lubię bananów, mandarynek, głupoty, przedwiośnia i spać za długo i Anakina Skywalkera..choć ostatnio zastanawiam sie nad aktem łaski dla niego

Re: :)

Taraissu napisała:
i nosić sukienki i Łedża i Obi - Wana
________
jak to w pierwszej chwili przeczytałem, to się zszokowałem, że lubisz nosić sukienki Łedża i Obi-Wana

:D

nio jeśli szatę Jedi podciągnąć pod szlafrok a szlafroki ogólnie pod sukienki to jest to w sumie prawda

Ja bym

raczej się skłaniał do tego, że szlafrok należy do płaszczy, nie do sukienek
To też może być ciekawy temat do roztrząsania

:P

ja bym powiedziała, ze do rozbierania..ale..ale właśnie wychodzę do pracy więc pozwólcie, że przestanę się obnażać tylko ciepło ubiorę

eee...

To Ty nosisz szlafroki pod sukienkami? Ech tyle jeszcze muszę się nauczyć o płci lepszej...

:)

nie, ja noszę szlafrok jak nie mam nic na sobie a pod sukienkami różnie bywa, ale na pewno nie szlafrok

Re: :)

Taraissu napisał(a):
[cytat] i swoje twórcze dni [cytat]
________
Sądząc po ilości tego co napisałaś to był jeden z nich. Swoją drogą jak przeczytałem Twego posta to też myślałem, że chodzi o noszenie sukienek Wedge`a i Obiego...Hmm... To podejrzane jest... Trza pogadać z Miśkiem z SB On coś będzie na pewno wiedziałXD.

:D

nie to nie twórczy dzień dziś ide do pracy..to dzień odtwórczy
a co do Misia..my z Misiem mamy inne upodobania, ale pomyślałam, że dla zachowania przyzwoitości przemilczę je

Ech

nie TEGO misia... myślałem o Miśku, młodym szambolanie Bastionu! A nie o Twojego pluszowego Łedża

Właśnie

o niego chodziło... Jeżeli się nie mylę...

Ten

Bastion zaczyna wyglądać jak biuro jakiegoś swata...

Hmm

coś w tym jest z tym biurem swata

A wyjaśniam, że relacje Issu ze mną i Issu z Miśkiem są odmienne Z czego te drugie obejmują pewne... sprawy dotyczące sfery szeroko pojętej ochrony środowiska

Hmmm

a jak bardzo jest szeroka ta ochrona środowiska?

Trafniejszym

pytaniem byłoby "jak bardzo głęboka"...

Odpowiedz:

głęboka i wciągająca, aż do kolan... Przypisano jej krwiożerczy numer: 2

Wiesz,

w końcu trzeba kogoś, po katolicku, wyswatać, żeby choć cień przyzwoitości zachować... Po tylu niezobowiązujących związkach, musi wreszcie nadejść czas równowagi, rozwagi i stabilizacji...
Osobiście mam zamiar to zrobić w wieku 37 lat... No może 34...

Przyzwoitość?

Jak Ty śmiesz wypowiadać to słowo w Wiosce Gungan! Tfu tfu!

Śmiem

mówić co zechcem... Zauważ, że to był tekst z ciemniej strony mocy: "cień przyzwoitości" -> ciemna strona dobrego uczynku...

Uuu...

Dooobre... Ale Twoje myślenie jest zbyt pokrętne... Sugeruję byś napił się produktu z Gungańskiego Imperium... I niech %MOC% będzie z Tobą... Blurp...

Każdy

lord Sithów myśli pokrętnie i podstępnie. Knuje nowe intrygi i dokonuje zamachów stanu. Stara się uwagę każdego, nawet potencjalnego "przyjaciela", zwrócić w inną stronę... Nie dopuszcza do siebie nikogo, ani niczego... Jedynym jego zaufanym doradcą jest ciemna strona mocy...
On sam jest jednym wielkim przekrętem...

Wiesz co

ja chyba wolę moją wioseczkę Gungan i %MOC%... (ależ jestem dziś w Wioskowym nastroju... Czyżby o jeden Bastionowy komiks za dużo? )

Niedługo....

Nie długo Bastion dla inych będzie wyglądał jak chat aby poznać drugą osobę albo biuro matrymonialne lecz na takie sprawy to grono.....

Po raz...

...kolejny mówią, że jestem młody. Ciekawe, z czego wnoszą...

O LARPie "Dianoga" też się nie będę wypowiadał, bo jak wkręci mi się ten typ humoru, to będę musiał sam swoje posty moderować...

re: Po raz...

-kolejny mówią, że jestem młody. Ciekawe, z czego wnoszą ....z charakteru pisma...to ten ogonek przy "y"..nie można się pomylić

to będę musiał sam swoje posty moderować...podejrzewam, że nie tylko ja chciałabym to zobaczyć

heh

no ja tez mówiłam o naszym Miśku SB ..że tak powiem: bull bull i SPA u Banity wieczorową sierpniową porą.... i wszystko jasne

Hm

impresive, most impresive, taki potok słów, no normalnie, aż miło posłuchać/poczytać

ale

myśle, ze niekoniecznie chciałbyś na żywo bo ja tak moge bardzo długo i to bardzo bardzo głośno

Ano,

wiem coś o tym
Np. rozmowy przy grzańcach

heh

to..to było małe piwo..znaczy wino, że tak powiem..umiem bardziej i głośniej...oj umiem....

Cóż,

mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się o tym przekonam

Ale, ale - skoro już mamy temat o pączkach, to się przyznaj, ile dzisiaj już zjadłaś i z czym

Ja na ten przykład z 6 z marmoladą

ha!

poniżej tego posta..i w ogóle na dole tematu napisłam: żadnego

Wiem,

dopiero teraz zauważyłem

Czy ta

kolejność lubienia jest przypadkowa czy tylko w takiej kolejności lubisz te potrawy, czynności ?

:P

kolejność przypadkowa choć najpierw siłą rzeczy nasuwają się rzeczy najprzyjemniejsze

Czyli

jak najpierw sex, sex, sex, później alkohol, jedzenie, a na końcu reszta?

:P

az przewinęłam i sprawdziłam czy to serio tak wygląda w moim poście, ale po oględzinach stwierdzam, że dla przyzwoitości najpierw posżło mięcho i jedna z używek..choć nie alkohol....ale widac kto tu o czym myśli..Freud miałby pewnie kilka teorii na ten temat

Zwłaszcza

że znalazłem się za wiśniówką i sukienkami

:P

ależ kochany, to żadna konkurencja....sukienki falują na wietrze..a po wiśniówce faluje świat..od takich rzeczy choroby morskiej można dostać..psssstt...tak miedzy nami: zachowuję przyzwoitość bo zaraz znowu Bart wyskoczy z oskarżeniami o pornografię forumową...

I za

sexem [dobrym] .

:D

są pewne rzeczy które można podciągnąć pod wiele kategorii..a wpisanie pewnych rzeczy do jednej kategorii nie wyklucza wpisania do innej..innymi słowy...kategoria dobrego sexu i szerko pojętej Łedżowatości łączy się jak najbardziej..a przekładając to na całą filozofię związków...dobry związek to taki gdzie jest zrozumienie, szacunek, wsparcie i dobry sex<IMO>..mogę się poszczycić dobrym związkiem

ps. przez was się spóźnię do koleżnaki

:)

A

H

A

Żeby

była jasność, nie sugerowałem się twoim postem, tylko własnymi odczuciami
i poglądami na te sprawy...

ach

to zmienia postać rzeczy..no cóż..zdrowy porządek..IMO

Bardzo zdrowe

czyli dlaczego moje podejście da mi życie o 20 lat dłuższe niż wasze:
sex - wysiłek fizyczny -> zdrowy dla organizmu, sami wiecie dlaczego (itp sprawy)
alkohol -> jedna lampka wina dziennie zmniejsza możliwość zachorowania na raka o 50 % (serio, serio)
jedzonko -> zdrowe odżywianie się, po poranne łóżkowej gimnastyce...
A po przebudzeniu i śniadanku, zabieranie się, na spokojnie, do reszty codziennych obowiązków...

A

ja mam zje*a na punkcie nowinek technicznych, nowych komputerowo-podobnych gadżetów itp
W dodatku nienawidzę monitorów 17", nie wiem dlaczego, ale kupuje tylko 19". Odrzuca mnie taka przekątna... Chociaż na 15" mogę działać bez większych problemów...

Jak

coś to ja też wole 19 bo większe ale też mają lepszy kontrast,kont widzenia itp.

Re: Jak

Iron napisał(a):
mają kont widzenia itp.
________

Kont widzenia zależy od miejsca siedzenia .

a miejsce siedzenia

od miejsca leżenia Też pod odpowiednim KONTEM

Najlepiej

z odpowiednio napełnionym kontem

Bo

inaczej z leżenia, pod odpowiednim kontem, przed monitorem z lepszym kontem, nici...

a teraz coś z zupełnie innej beczki.

Dzisiaj mamy tłusty czwartek! "Zaliczyłam" już jednego pączka i czeka na mnie kolejne sześć (mniam!). Dzisiaj dozwolone jest obżarstwo na maksa! Czy lubicie pączki? (może to głupie pytanie, ale może ktoś taki się znajdzie)

Tak.

Czwartek jest jedynym dniem gdzie można się pączkami opychać, są smaczne.

Hmm,

ja nie powiem, że nie lubię
A jakie najbardziej lubisz (lubicie - bo to do w zasadzie do wszystkich) - z marmoladą, z budyniem, z airkoniakiem, z czymś innym? Oraz czy z lukrem czy też z cukrem pudrem? Ja lubię z marmoladą i airkoniakiem i posypane cukrem pudrem, bo lukier się czasami tak leje, że można się wściec

...

lubię wszystkie pączki, ale najbardziej z nadzieniem różanym i z marmoladą. Lukier ma swoje plusy i minusy. Fakt, że czasami leje się i przylepia do palców, ale potem się go fajnie zlizuje Cukier puder natomisat mnie wkurza, bo zawsze zamiast na pączku, zostaje na mnie.
Ale jeśli miałabym wybierać między zjedzeniem pączka z cukrem pudrem a niezjedzenie pączka wcale, to wybieram pierwszą opcję

Ale drogi kolego

jak poczki - najlepiej te klasyczne z marmoladą rożaną - to tylko w duecie z czarną slabą słodką kawką !! PYCHA!

...

ach, ślinka mi cieknie na samą myśl o tym boskim połączeniu jakim jest kawa i pączek... Fakt, pączki z nadzieniem różanym mają coś w sobie Ale muszą być naprawdę dobrze zrobione, z dobrej cukierni. Ach, kątem oka widzę pączki, które kupiłam rano i mam zamiar zjeść po powrocie do domu, bardzo kuszą...

Czyli

najlepeij pączki A.Blikle mniam, mniam!

...

Kawa i pączek, najlepsze co można dziś zrobić! Ja, za to nie lubię pączków z budyniem (samego budyniu też nie lubie, bleeee ), wszystkie inne uwielbiam, ale z budyniem... fujjjj
I przyznam się do czegoś: dziś jeszcze nie jadłem żadnego pączka...

nawet

nie mów takich rzeczy!!! Herezja!

Znają

mnie z tego, że wale doktryny Jest 18:21, a ja dalej pączka nie jadłem...

Malakowi przez

ten złom naustach to trudno cokolwiek wpapać .

Najpierw

muszę przemielić dokładnie, później jeszcze pozgniatać, dolać kilka płynów rozwadniająco-rozmiękczających, dopiero wtedy w żyłę...
I jakoś ten pączek wejdzie... Mam nadzieje...

ach

budyń rulezzz najlepszy na poprawę nastroju..zwłaszcza malinowy:* wspaniały antydepresant..heretyku

Eeeee

tam, budyń jest okropny, nie lubię...
A tak wogólę, to jestem wybredny jeżeli chodzi o żarcie, ma być: bez pleśni, ma mieć smak, nie może uciekać z talerza, bez włosów wookiego i jeszcze ma mi smakować... I nie rozpadać się, jak człowiek próbuje kulturalnie skonsumować je...

pff

ile obostrzeń..a dla mnie jedzenie powinno nadawać się do jedzenia..najlepiej pałeczkami..i to tyle wymagań..rozpadać..to co Ty..próbowałes skonsumowac skamieniały budyń czy taki z piasku jak babki z piaskownicy..budyń aż się prosi zeby się wślizgnąć do przełyku..

Nie,

nie lubie tylko kiedy jedzenie, bez mojej interwencji, lata po całym pokoju...

:P

to na pewno można podciągnąć pod paragraf niewłaściwego używania MOCy%

Raczej

nie, ja bym to zakwalifikował pod latające jedzenie po prostu...
I wreszcie, jest 19:10 a ja zjadłem swojego pierwszego pączka dziś!
Z marmolada różaną i z denerwującym rozpływającym lukrem...

Taak

daj się ponieść Ciemnej Stronie Mocy i zjedz je

Ano

dzisiaj rano sobie zjadłem pączka i popiłem kawą Dobre połączenie

Hmm...

Kawa ... pączek ... poranek ... no jak dla mnie to miodzio Chyba powinnam się przełamać i iść po te paczki bo mi je jeszcze zabiorą, to był by już skandal nie zjeść pączka w czwartek

:D

Jaki miodzio? Gdzie?

...

Nie ma miodu i nie będzie hehe

Jesteś

zła i podła... Lubię Cię!

...

Cóż za wyznanie...
Wszyscy lubią złych i podłych ... ale czasami są wyjątki

Nie

w moim przypadku... No no no... Żadko mi mówią, że jestem typowy

hmm

Ja też bardzo lubie pączki. Dziś zjadłem jednego, ale napewno jeszcze kilka się zaliczy

Wszyscy wiedzą

...że jedyny prawdziwy pączek to pączek klasyczny z marmoladą i lukrem. Reszta to same łże-pączki.

Phew

Pączki? Ja uznaję tylko Miodzik! (przed chwilą wpierniczyłem pół słoika... Chyba mi słabo...) Chociaż z przyzwoitości dziś zjadłem jednego

a jaki miodzik

lubisz najbardziej? Czy to bez różnicy? Swoją drogą ciekawe czy pączek zmiodem byłby dobry?

No cóż

1) Jeszcze nie jestem specjalistą więc w zasadzie bez różnicy
2) Zamierzam dziś sprawdzić Ale nie teraz bo mi jeszcze troszkę słabo

No i

spróbowałem . Po dokładnym i wnikliwym przeanalizowaniu tego co czują moje kubki smakowe, stwierdzam z absolutną pewnością, że pączek (ale nie koński!!!) z miodkiem bardzo dobry jest

ach...

a ja bezpączkowo czasu nie było ale mam dziś wolne..ostatni egzamin wpisany do indeksu..i wypadam na miasto w nowokupionej kusej bluzeczce..o której Łedż powiedział: "kochanie, kupiłaś apaszkę"...i tylko nie wiem czemu mam poważne podejrzenia, że i tak wyląduję dziś w knajpie w której pracuję...

Re: ach...

Taraissu napisał(a):
... kusej bluzeczce..o której Łedż powiedział: "kochanie, kupiłaś apaszkę" ...
________

To rozumiem że to taka bluzka, która przykrywa tylko szyję ? Hmm dziwne , coć oryginalne zarazem .

:P

zakrywa inną część ciała jeśli chodzi o ścisłosć, ale ma w sobie dokładnie tyle materaiłu ile starczy na apaszkę na drobną szyję..i tylko tyle go ma ale jest wyszywana koralikami....ha

Rozumiem

i o nic już lepiej nie pytam.

a ja to ten no

kaca mam i ide spac.Papa

Dobranoc

pozdrów Pape.

Kaca czy koca

Najlepeij jest mieć koca i kaca i iść spać albo mieć koca i isc spać, ale tylko mieć kaca [bez koca] i spać - to się nie da :/.

A

na nogach (pod kocem oczywiście) mieć wiernego kota...

Może Shedeo

nie miał koca i dostał kaca .

Mhm

a pod czas kaca robi się różne dziwne rzeczy... Więc może Shedao zjadł swojego kota i teraz ma kaca moralnego

Na pewno tak było

i teraz mu ten kot się śni po nocach i Shadeo sięchowa pod kocem - już bezkota .

....

Nie wiem komu współczuć…
Kotu czy Shadeo ?

Niech tylko

Shedao się zbudzi, odka[o]cuje i zobaczy te wszystkie przekręcenia Jego nicka, to dopiero będzie...

...

Biedny Shed... Jak on to przeżyje?

...

Można się powyzywac że tak powiem,ale chamstwo to chamstwo.

Raczej

jak przeżyją to Ci, którzy zbeszcześcili Jego imię?

...

Ale tak na poważnie to pewni userzy wszystkich wyzywają z góry na dół.

Hmm...

Eeee.... A co to ma do tematu? Aha, zapomniałem, że to jest taki temat o wszystkim i o niczym

Hej!

Czy to jakaś insynuacja?

Ja po prostu

sądzę że że wyzywasz kogoś i to ci pasuje,ale jak ktoś cie wyzwie to wielkie halo...

Spokój !!

ma być i tyle !!

Hyh

A kiedy Cię zwyzywałem? I kiedy robiłem "wielkie halo" , gdy mnie ktoś zwyzywał? Możesz mi podać temat w którym to zrobiłem? A poza tym nikt mnie nigdy nie wyzywał na tym forum.

Jak chcesz

to mogę być pierwszym .

No wiesz

Gungan się nie pytałem

Gościu

po prostu sssssij.

Jak coś

to z Malakiem coś tam gadałeś o mnie brzydkiego

Ja coś z Malakiem

gadałem - gdzie, natychmiast linka zapodajesz albo pisze do Miśia o bana za takie wyzwiska w stosunku do jednego z najstarszych użyrkowników tego Forum !

...

Skasowali te posty

A to

Banthy !

...

bardzo lubię te zwierzęta

Podpisuję

się pod tym rękami i nogami...
A może jak nie ma tych postów, to ich tak naprawdę nigdy nie było?

Ja ,

Kocham Pluszowe zabawki
kiedy byłam mała to gryzłam, mawiano ze jestem jadowita

Nie lubie

mojej grupy. Jakiej grupy? Grupy V na moim Uniwerku, której jestem, ehem, członkiem. W życiu nie nie widziałem takiego skupienia wazeliniarzy, karierowiczów, plotkarzy i palantów. A ja nie lubię wazeliniarzy, karierowiczów, plotkarzy i palantów.
Nie lubię, kiedy ktoś stara na siłę narzucić mi swoje przekonania, kiedy mówi mi, co mam robić. We wrześniu byłem z częścią mej grupy na wyjeździe w Bieszczadach. Mieliśmy być tam tydzień. Wraz z kumplem zmyłem się 4tego dnia, z olbrzymim uczuciem ulgi. Na tym wyjeździe pewien facet z mojej grupy tak usilnie starał się mnie moralizowac, mówić mi co mam robic, że sie wkurzyłem, i powiedziałem mu, co o tym wszystkim myślę, starając się jednak ukazać problem i wytknać gościowi, to co mnie drażni w jego zachowaniu w stosunku do mnie, najspokojniej jak umiałem, w obecności większej części grupy. Dyskusja była dosyć długa, niby wszystko okey...Wpadam w październiku na uczelnie, dowiaduje się że chciałem chłopaka pobić, omal mu nie wywaliłem, że zjechałem go od ostatnich, że się przestraszył nie na żarty, że mam problemy z agresją. Kumpel, który był przy tej rozmowie i razem ze mną wyjechał z Bieszczad wcześniej , był przy tej rozmowie, nie mógł uwierzyć w to co słyszy. O mojej reakcji nie wspominając. Darując sobie dalsze rozmowy z owym moralizatorskim delikwentem, olałem sprawę.
Nie lubię jak głupi ludzie ode mnie z grupy, plotkują sobie w najlepsze o mój temat, niejako także swatając mnie z niektórymi dziewczynami, z mojej grupy niestety większości-teksty typu ,, ty mu sie chyba podobasz, idź zagadaj z nim" i takie tam, albo ,,pamiętasz jak się śmiał w rozmowie z Toba/jak z Tobą tańczył wtedy tego wolnego". I naprawdę wtedy nie lubie się wysliać, aby owej panience, której ktoś ( a raczej ktosie) nagadał takich bzdur, powiedzieć ,,odwal się" w miarę dyplomatyczny sposób, jak próbuje się ze mną bliżej ,,zaprzyjaźniać" albo próbować się umówić.
Nie lubię osób, które nie umieją trzymać języka za zębami, i wygadują innym wszytko, co im powiem, mocno to zresztą ubarwiając.
Nie lubię, gdy ktos, komu podaje hasło i login do konta na stronie rejestcji na lektoraty i wf-y na UW< i którego prosze, aby zarejestrował mnie znowu na siłownię na dany termin, gdyż ja w dniu otwarcia rejestracji niestety nie będę mógł, bo mnie wtedy nie będzie w mieści, i nie będę miał dostępu do netu, solennie przyrzeka że to zrobi, że nie zapomni, że to żaden kłopot...a następnie po 3 dniach dowiaduje się, że jednak zapomniał/nie zdążył - co oczywiście nie przeszkodziło tej osobie samej si zarejestrować, na te zajęcia na które chciałem ABY mnie zarejestrowała.
Nie lubię osób niesłownych. Długo by wymieniać przykłady z mej grupy...
Nie lubię przeintelektualizowanych aroganckich chamów, którzy onanizują się nad każdym nowym i skomplikowanym słowem z języka polskiego które zdołają wymówić.
Nie cierpię baranów, którzy wpieprzają się w prywatne rozmowy tudzież podsłuchują.
Nie lubię, gdy w barze, w sekcji dla palących, niepalący dupek rzuca mi kwaśne uwagi i niemal rozkazuje mi, abym tu nie palił, bo on tego nie robi, grozi, że się przesiądzie albo mówi mi abym się przesiadł-niestety, oni się nigdy nie przesiadają -_-
Nie lubię szczurów.
Nie lubię obłudników i ludzi nieszczerych.

Nie lubię tej bandy bufonów, i okazuje jej to, dając czytelny sygnał : ,,wypier*****".

A poza tym to jest tam z 5-6 osób, dobrych kumpli i fajne koleżanki,z którymi się dogaduje, sa na luzie, olewają naukę ( razem chodzimy na poprawki xD ) zapali się papierosa, pogada o wszystkim, pójdzie na piwko, pożartuje - i ma sie pewność, że trzymają język za zębami.

Dla Was drodzy bastionowicze!

Może to nie odpowiedni top. Ale może najdą Was refleksje, czy myśli filozoficzne

A macie:
http://kartki.zhp.pl/read.php?id=5090,1172140756

i zastanawiajcie się wszyscy co to, po co i dlaczego

Re: Dla Was drodzy bastionowicze!

Gajowy napisał(a):
Może to nie odpowiedni top. Ale może najdą Was refleksje, czy myśli filozoficzne

A macie:
http://kartki.zhp.pl/read.php?id=5090,1172140756

[b]i zastanawiajcie się wszyscy co to, po co i dlaczego

________

no właśnie po co ??

Obsesja na pkt. ksiązek :P

jak większość tutaj mam manię na punkcie swoich ksiażek
Lubie sobie je rozłożyć na podłodze, policzyć, sprawdzić stan itd.
Nie wiem dlaczego to robie, ale muszę gdy dostanę/kupię nową książkę
Poza tym nie znoszę gdy ktoś położy na moją półkę z książkami SW inną
Po prostu szału dostaje

heh...

Mam podobnie, ale ja nie kładę swoich książek na podłodze, bo jeszcze się zniszczą ...

Ale zawsze przed snem podchodzę do półeczki i liczę moje książeczki

...

O. Przed snem też lubie popatrzeć na moje zbiory Jest to dla mnie największy skarb i w razie pożaru pierwsze bym je wynosił

Heh

ja jakoś tak lubię mieć chaos na moich półkach . Mimo to zawsze wszystko znajduję (wspominam o tym z obowiązku )

hmm

widzę że masz tak samo jak ja książki muszą stać tematycznie i wielkością inaczej wpadam w szał mam liczyłem 1532 książki w domu na półkach , reszta tez dużo , 9 kartonów jest w piwnicy nad czym ubolewam ale miejsca na nowe półki brak

oooo...

Tylu książek to ja Ci zazdroszczę...

kochane książki

Doskonale znam to uczucie, o którym mówicie. Ja także kocham swoje książki i gdyby groziła jakaś katastrofa, też ratowałbym je w pierwszej kolejności [w drugiej gitarę a w trzeciej płyty ]. Chociaż w moim przypadku nie są to książki SW lecz powieści Kinga, Sapkowkiego i literatura naukowa i popularno-naukowa, to jest to ta sama miłość do słowa pisanego. Moich książek nikt, poza mną, nie ma prawa tknąć i dzięki temu nawet po wielokrotnym czytaniu wciąż wyglądają jakby stały na półce w księgarni. Cieszę się, że jest na tym świecie jeszcze trochę ludzi, którzy kochają i szanują książki. Niestety jesteśmy na wymarciu. Wszyscy moi znajomi (rodzina zresztą także) pukają się w czoło gdy widzą jak traktuję mój ukochany księgozbiór.

Re: kochane książki

Gentle Sith napisał(a):
u. Wszyscy moi znajomi (rodzina zresztą także) pukają się w czoło gdy widzą jak traktuję mój ukochany księgozbiór.
________

tez to znam szczególnie gdy niestety bezskutecznie mówię żeby znajomi i rodzicie nie jedli przy książce i używali zakładek (jak sie nie używa to grzbiety sie psują i wyginają), i masz racje jesteśmy na wymarciu ...

Re: Re: kochane książki

Clone Troper napisał(a):
u. żeby [...] używali zakładek (jak sie nie używa to grzbiety sie psują i wyginają).
________
A ja tam idei zakładek nigdy nie pojmowałem i nadal nie pojmuję. Zwykle czytam trzy/cztery książki naraz i nie używając zakładek ani nie zaginając stron (to zbrodnia! ) zawsze bez problemu odnajduję miejsce gdzie skończyłem czytać. Wcale nie zapamiętuję stron, po prostu samo jakoś wychodzi. Jestem przekonany, że to nic nadzwyczajnego i każdy tak potrafi a jednak okładki jakoś "żyją i mają się dobrze" . Oczywiście nie mam nic przeciw zakładkom, po prostu dziwi mnie, że ludzie używają czegoś, czego nie potrzebują.
Hmm... Ta moja dygresja chyba nic nie wnosi do tematu, wobec czego, zgodnie z regulaminem nie powinna zaistnieć na forum, ale co tam ...
________

kochane książki

łączę się z Wami w uwielbieniu dla ksiażek. Ja swoich nie liczyłam, ale mogę podać liczbę półek, na których stoją:
- w Poznaniu: 14
- w domu: 12 (w tym 4 półki po dwa rzędy)

Kiedyś próbowałam zrobić spis wszystkich ksiażek, ale nie dałam rady. Mnóstwo pracy, a ciągle ich przybywa.

Ratowałbym

tylko DVDka TPM, reszta niech płonie, topi się, ... .

hmm

ja bym ratował moje książeczki tylko jest to w pewnym sensie nie wykonalne

Staram się nie przywiązywać do

przedmiotów - no może poza TMP na DVD .

Bo

tam jest najwięcej Twojego ukochanego Zbawcy JJ`a?

Dokłanie

+ pare innych spraw, które czynią ten film dla mnie najlepszym .

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.