TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Komiksy

Rebellion #6-10: The Ahakista Gambit

promil 2007-04-12 22:21:00

promil

avek

Rejestracja: 2006-09-22

Ostatnia wizyta: 2022-06-30

Skąd:


Za kilka tygodni pojawi się kolejna opowieść z cyklu Rebellion. Na razie na nacie są dostępne tylko okładki trzech pierwszych numerów, które póki co nie wyglądają moim zdaniem za ciekawie. Za scenariusz nadal odpowiada Rob Williams, a rysunkami zajmie się Michel Lacombe.

http://www.darkhorse.com/profile/profile.php?sku=14-004
http://www.darkhorse.com/profile/profile.php?sku=14-006
http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Rebellion_8:_The_Ahakista_Gambit%2C_Part_3

LINK
  • Kolejne okładki

    promil 2007-06-13 22:36:00

    promil

    avek

    Rejestracja: 2006-09-22

    Ostatnia wizyta: 2022-06-30

    Skąd:


    http://www.darkhorse.com/profile/profile.php?sku=14-008
    http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Rebellion_10:_The_Ahakista_Gambit%2C_Part_5

    LINK
  • The Ahakista Gambit #1 i #2

    Burzol 2007-06-23 14:38:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-07-04

    Skąd: Poznań

    Jestem po dwóch zeszytach opowieści "The Ahakista Gambit" i pomyślałem, że można by coś napisać. Pierwsze co męczy to pomysł stónogowego-cybernetycznego niedobrego gościa, który montuję bombę w głowie swojego pracownika. No dla mnie jest to dosyć głupawy pomysł, niczym z bardzo starego komiksu, lub ciężkiego filmu SF. Ale jest to pomysł, który udało się bardzo ciekawie rozwinąć - nasz biedny bombowy Wyl Tarson zabiera za sobą na wyprawę poszukiwawczą tajemniczego czegoś z Imperium, całkiem ciekawą grupę podróżników. Mamy tradycyjnie śmiesznego obcego (co to za rasa? chyba jakaś psowata?), blondynę strasznie przypominającą Lamię z "Seksmisji" i pana, na którego Łedżuś zaczął skakać z radości - nie będę spoilerował, ale znamy go już z pewnego komiksu. I cała ta ekipa wplątuje się w intrygę, o której nie wie chyba nikt. Niezłe to.

    A przy tym rysujący tą historię Lacombe chwali się swoją znajomością statków pojazdów SW (zaglądał na Sluis czy jak?) i choć postaci wychodzą mu dziwnie (zamiast oczu same wytrzeszcze), to jednak cała reszta jest bardzo miła dla oka. No i na szczególną pochawłę zasługuje akcja AT-ATów w mieście - trzy wielkie maszyny kroczące kontra nie za duże miasteczko, w którym kryją się rebelianci. Potęga Imperium. (A jeszcze szkoda, że Lacombe nie nauczył się rysować Vadera).

    Dobry to komiks – nieźle się zapowiada. A napewno jest stokroć lepiej niż przy opowieści o Janku Sunberze. Ja z ciekawością czekam co dalej.


    Natomiast nie mam pojęcia, zieloniuśkiego, z jakich powodów zamknięto serię "Empire" i rozpoczęto rebeliona. Skoro komiksy tej serii są nadal bardzo podobne (bo przecież i w "Empire" - jak sama nazwa wskazywała - komiksy opowiadały o rebeliantach), a co więcej w stopce zeszytów nadal tuż obok "SW: Rebellion 6" piszą "Star Wars Empire 46", więc cała ta zmiana nazwy była jak dla mnie bardzo mało sensowna.

    LINK
    • Re: The Ahakista Gambit #1 i #2

      Nestor 2007-07-15 10:03:00

      Nestor

      avek

      Rejestracja: 2004-10-28

      Ostatnia wizyta: 2022-07-03

      Skąd: Lasocice

      Burzol napisał(a):
      Natomiast nie mam pojęcia, zieloniuśkiego, z jakich powodów zamknięto serię "Empire" i rozpoczęto rebeliona.
      ________
      Restart serii wiaze sie z przyciagniecie nowych fanow. No i moze koncetracja uwagi na bohaterach Rebelii? (co oczywiscie jest bez sensem bo seria Empire byla o dziwo o Rebelii). Ja bym jednak spojrzal na sprawe pod kontem marketingu, ktory w swiecie SW odgrywa czasem zbyt duza role : - ).

      LINK
  • Rebelion #8

    Nestor 2007-07-15 10:01:00

    Nestor

    avek

    Rejestracja: 2004-10-28

    Ostatnia wizyta: 2022-07-03

    Skąd: Lasocice

    Musze przyznac ze ten odcinek bardzo mi sie podobal.
    Po 1: okladka, co prawda nie wiaze sie z akcja komiksu ale wprowadza stosowny klimat.
    Po 2: Rasha Bex, postac ta pojawila nam sie w serii Empire wraz z Boshekiem, teraz widocznie chce odpokutowac swoje winy i uratowa "ukochanego" (?).
    Po 3: Darth Vader, taki jakiego kochamy i za jakim tesknimy. Sam poczatek, w ktorym patrzy na wachadlowiec jest oryginalny. Nieuwazny czytelnik, ktory nie widzial poprzedniego odcinka, mogl sie nawet przejac losem Mrocznego Lorda.
    No i po 4: The Hub, czyzby super komputer budowany na potrzeby Gwiazdy Smierci II? : - )

    8/10

    LINK
  • The Ahakista Gambit #3

    Burzol 2007-07-16 23:53:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-07-04

    Skąd: Poznań

    Oj, dużo się dzieje w #48 Empire, bardzo dużo. Jedni "nasi" spotykają drugich "naszych", a także pewną dawną znajomą. Przeciwko Imperium znów szykuje się kolejna rebelia, a ono tradycyjnie musi kontratakować...i wtedy do akcji wkracza Vader. Tak jak tylko on to potrafi. Z siłą wodospadu niemalże. Przez trzy strony znów doświadczamy potęgi Imperium i Ciemnej Strony Mocy. Doskonale narysowane, w pięknym klasycznym stylu. Z resztą tu już okładka zasługuje na pochwałę (i powieszenie w domu Zaxa). Taki właśnie powinien być Darth Vader. Zawsze.
    Fabularnie też jest dobrze - nie jestem sprzętowcem, więc the Hub specjalnie mnie nie rusza, ale w sumie pasuje to na tajemniczy skarb Imperium. Tylko co będzie dalej? (Och! Oby nie zrobiło się sztampowo).

    Warto przeczytać. Obejrzeć. Mieć.

    LINK
  • Rebellion #10 - preview

    promil 2007-09-10 11:41:00

    promil

    avek

    Rejestracja: 2006-09-22

    Ostatnia wizyta: 2022-06-30

    Skąd:

    Na dniach za wielką wodą powinna wyjść najnowsza część Rebelliona zamykająca historię "The Ahakista Gambit". Dla tych którzy nie mogą się już doczekać poniżej jest link do preview na witrynie DH, gdzie można zobaczyć kilka wybranych stron.

    [url] http://www.darkhorse.com/profile/profile.php?sku=14-009 [/url]

    LINK
    • :D

      Nestor 2007-09-10 11:52:00

      Nestor

      avek

      Rejestracja: 2004-10-28

      Ostatnia wizyta: 2022-07-03

      Skąd: Lasocice

      Zapowiada sie niezla jatka. Jestem ciekaw jak Darca Nyl z tego wszytskiego wyjdzie. Jako fan Rebelliona, nie moge doczekac sie numeru 10ego.

      LINK
  • Rebellion #10: The Ahakista Gambit, part 5

    Bakuś 2007-09-12 15:16:00

    Bakuś

    avek

    Rejestracja: 2006-06-26

    Ostatnia wizyta: 2022-06-28

    Skąd: Kazimierz Biskupi

    Dzisiaj w Stanach ukazał się komiks Rebellion #10: The Ahakista Gambit, part 5

    LINK
  • The Ahakista Gambit

    Burzol 2007-10-20 14:03:00

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-07-04

    Skąd: Poznań

    Czyżby? Komiks...opowieść z Gwiezdnych Wojen, która źle się kończy? Nie-moż-li-we! A jednak w czasach Mrocznych Czasów jest to całkiem możliwe - Vader nie musi okazać się bezmyślnym zabijaką, któremu się nigdy nic nie udaje, a ci "nasi" nie muszą zawsze mieć na koniec uczty z dzikami...to dobre jest.
    Jakby tu podsumować gambit...historia Tarsona jest świetna, nie zrobiło się strasznie sztampowo, Imperium wymiata tak jak powinno, a rysunki - jak już się do nich przyzwyczaić - świetnie prezentują fabułę. Jedyne, czego mógłbym się uczepić, to fakt, że te wszystkie komiksy są teraz pisane za bardzo pod serię - jeśli jutro nastąpi koniec świata, to będziemy musieli się obejść bez wyjaśnienia jak sobie radzi Wyl Tarson i reszta ferajny. Owszem IMO w komikach możliwość kontynuacji jest jak najbardziej wskazana, ale mogłaby taka historia stać się częściej w miarę zamkniętą historią. A tak? Jakby to był tylko wstęp do czegoś znacznie większego, a przecież w podobny sposób rozwijało się nieszczęsne Legacy...

    Mimo to polecam gorąco.

    LINK
  • The Ahakista Gambit

    promil 2007-11-04 11:29:00

    promil

    avek

    Rejestracja: 2006-09-22

    Ostatnia wizyta: 2022-06-30

    Skąd:

    -Uwaga spoilery!

    To komiks, który początkowo mnie nie zainteresował. Wraz z kolejnymi stronami ten stan jednak zaczął zmieniać się na lepsze. Pojawiło się kilka ciekawych pomysłów co zdecydowanie poprawiło odbiór całości, mimo to nadal mi czegoś tutaj zabrakło. Właściwie to trudno mi nawet powiedzieć konkretnie czego.
    Główny bohater Wyl Tarson jakoś do mnie nie trafia, choć bardzo podobają mi się retrospekcje z jego przeszłości dzięki którym możemy lepiej zapoznać się z naszym agentem. O ile sama misja w sumie jest w porządku to czynnik motywujący do niej Tarsona już mnie nie przekonuje. Mikro bomba z komunikatorem w mózgu i wiecznie obecnym Razem? Zbyt kombinowane jak dla mnie i jakoś nie pasuje mi to do SW przez co mam lekki niesmak.
    Pozostała część drużyny również jakiś wielkich emocji we mnie nie wzbudziła. Nie mówię, że ich przygody są nudne, jednak nie mogę powiedzieć, aby mnie przesadnie wciągały. Baco Par jest sympatyczny i szkoda, że ginie. Ponury Darca Nyl i Laynara czekają chyba na rozwinięcie w kolejnych opowieściach. Motyw Sardotha dostarcza kilku informacji i dobrze, ale jakby go nie było to bym się tym nie przejął. Pani kapitan Bex tak trochę wyciągnięta z rękawa, ale właściwie czemu nie skoro jest potrzebna do wypełnienia misji.
    Największe wrażenie w The Ahakista Gambit wywarło na nie Imperium. Bezwzględne, silne, bezlitośnie tępiące wszelki opór. Nie przebierające w środkach aby osiągnąć cel. Staruszka mówiąca „Ahakista is dying” i pokazująca przerażający widok za oknem, gdzie widać AT-AT spacerujące dokładnie po osiedlach mieszkalnych i TIE-Bombery zrzucające bomby na bezbronne miasto. Wspaniały przykład skuteczności Imperium kierowanego przez Vadera. Naprawdę mocne, czuć w tym grozę. Zaciekawił mnie ruch oporu na planecie Ahakista, a ściślej mówiąc jego przywódca Dunlan. Patrząc na niego zastanawiałem się co czuje człowiek robiący wszystko dla sprawy i widzący, że dzięki jego działaniom wszystko wokół się wali.
    Niezłym wydaje się być zakończenie całej opowieści. No może poza pstryknięciem palcami i wyłączeniem bomby. Zastanawia mnie czy Tarson próbował osiągnąć coś więcej poza uratowaniem własnej skóry i swej przyjaciółki. Jest jeszcze kilka nie zamkniętych wątków, które mam nadzieję będą miały swój ciąg dalszy w kolejnych numerach Rebelliona.
    Scenariusz „The Ahakista Gambit” na pewno jest interesujący. Brakuje mi tu jednak trochę klimatu który by mnie bardziej porwał i pozwolił się ponieść historii. Niestety początkowo się nudziłem. Może byłoby inaczej gdyby całość była rozpisana w mniejszej ilości zeszytów? Po dłuższym zastanowieniu 7/10 dla Roba Williama i chyba również dla Brandona Badeauxa jako współtwórcy tej opowieści.
    Jeśli chodzi o stronę graficzną to powiedziałbym, że ta jest mało ciekawa. Niektóre postacie przypominają mi obrazy które widzi człowiek przeglądając się w krzywym zwierciadle. Kolorystyka również nienajlepsza i monotonna. Fanem Lacombe nie jestem i daję 6/10. Na koniec dodam jeszcze, że okładki są moim zdaniem mocno średnie i poza tą do numeru 8 raczej nie zachęcają specjalnie do zapoznania się z ta częścią Rebelliona.

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..