Wojny Klonów

Twórcy o dwudziestym odcinku TCW - Innocents of Ryloth

StarWars.com

Wszystkim widzom, którzy nie mogą się doczekać kolejnego odcinka "The Clone Wars" zapraszamy do przygotowania się do seansu poprzez czytanie opowieści autorów o tym co wymyślili w konkretnym odcinku, dlaczego pokazują to tak, a nie inaczej i czy podoba im się to co robią. Najbliższy odcinek jest środkiem trylogii Ryloth, której zwiastun znamy z tej wiadomości. A już w najbliższy piątek Amerykanie obejrzą:

Innocents of Ryloth

Druga część z trylogii Ryloyth opowiada o cywilach, którzy złapani są w ogień galaktycznej wojny. Kiedy Obi-Wan i niewielka grupa klonów zostają wysłani, aby zniszczyć potężną broń Separatystów odkrywają, że mieszkańcy okupowanego miasta są wykorzystywani jako żywe tarcze. Widząc cierpienia okupowanych klony poznają zupełnie nową perspektywę wojny.

Jak mówi główny scenarzysta Henry Gilroy: "bardzo chcieliśmy opowiedzieć historię o żołnierzach lądujących na obcym lądzie, którzy może z początku są trochę nieczuli wobec tubylców, ale z czasem zaczynając czuć do nich sympatię, aż wreszcie przejmują się ich losem na tyle, żeby ryzykować własne życie ratując ich z opresji. Widzieliśmy w tym szansę przypomnienia wspaniałych historii z czasów drugiej wojny światowej, kiedy amerykańscy żołnierze szli przez Europę ratując lokalnych mieszkańców, w szczególności sieroty."

Dla Gilroya i Dave'a Filoniego inspiracją dla tej konkretnie historii były "Działa Navarony", klasyczny film wojenny, w którym grupa komandosów musi infiltrować ściśle pilnowaną linię wroga, żeby zniszczyć potężne stanowiska artyleryjskie. Ten chwyt narracyjny okazał się być dobrą metodą dla przedstawienia sił Republiki, które przedarły się przez linie wroga, do okupowanej ojczyzny pewnej uciśnionej rasy. Mówi Filoni: "Pomysł jest taki, że działo to przeszkadza naszym bohaterom w udzieleniu pomocy i wyzwoleniu planety, cała sprawa zależy teraz od jednego Jedi - Obi-Wana, który może uratować wszystkich. Ponadto mamy też możliwość podkreślenia jak podli są złoczyńcy, kiedy używają mieszkańców okupowanego miasta jako żywych tarcz."

Podczas konwentu WonderCon główny reżyser projektu Dave Filoni miał też okazję opowiedzieć parę zdań o planecie Twi’leków - Ryloth. Pierwsze projekty planety Twi’leków były bliższe wizjom z EU: była to wolno obracająca się ognista planeta, pełna jaskiń i jezior lawy. Jednak jak zauważył George Lucas była już wcześniej planeta wypełniona lawą, czyli zapadająca w pamięć widzów Mustafar. Lucas miał bardzo konkretny pomysł na kulturę Twi’leków i łącząc jego pomysły z faktami znanymi z książek i komiksów udało się stworzyć cały świat. Ostateczne projekty Ryloth to mieszanka wielu różnych elementów: dowodem na dużą aktywność geologiczną stały się duże masywy skalne, w ostrych wytartych skałach wyrzeźbione zostały miasta Twi’leckie, w pobliżu jednego z miast rosną wysuszone kolczaste drzewa. "To duża zmiana w porównaniu z oryginalnym pomysłem pełnej ognia planety, ale wciąż ma on wiele podobnych elementów, no i jest to zupełnie nowa planeta, co jest zawsze bardzo ważne w galaktyce Star Wars" - mówi Filoni.

Temat na forum.



Tagi: Dave Filoni (460) Henry Gilroy (74) Twórcy o odcinku (50) WonderCon (4)

Komentarze (16)

Szykuje się kolejny ciekawy odcinek x]

Kochani nie bądźcie takimi pesymistami. Poczekamy zobaczymy.

Wielkie działo... Znowu? W CW z 2003 roku superbroń sepków była w co drugim odcinku... W TCW będzie podobnie? Nooooo! It's isn't true!

No i po co ten Lucas zmienia to co dobre??
Co z tego , ze Ryloth przypominało by Mustafar??
ehhh...

moze to nie na temat ale w iraku nie bylo talibow, a amerykanska propaganda czytaj bushowska jest dla idiotow niestety..

Dziala Nawarony, Orzel wyladowal i Tylko dla orlow > all

naprawdę czytacie te zapowiedzi? W nich wszystko jest ładne i cacy,a potem wiadomo jak wychodzi...

No i po raz kolejny Lucas wtrąca swoje "cudowne" pomysły, demolując przy tym EU…

grifter-A nie pomyślałeś o tym co robiły taliby swoim ofiarom.I to było w ramach zemsty

jasne, wspaniala historia z IIws z tym ze alianci na koncu dzialan wojennych nie zabili swoich generalow.)

niezłe

Taa "Widzieliśmy w tym szansę przypomnienia wspaniałych historii z czasów Drugiej Wojny Światowej" to może też przypomną Wspaniałą Historię z wojny w Iraku, jak to wspaniali żołnierze amerykańscy znęcali się na więźniach. Nie cierpię amerykańskiej autopropagandy

Może być fajne - ale wolę nie być przesadną optymistką.

Kurde, Ryloth to spalona słońcem pustynia, a nie las :/

Małe Twiele'czki nie wyglądają za dobrze...Za to młode Torgutanki fajnie...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Wojny Klonów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.