Świat Filmu

"Red Tails" od wczoraj na ekranach kin w USA

Widzowie w Stanach Zjednoczonych mogą od wczoraj oglądać w kinach Red Tails - dramat wojenny o losach czarnoskórych pilotów USAAF z czasów II wojny światowej. Wyreżyserowany przez Anthony'ego Hemingwaya obraz wyprodukował George Lucas, który niemal w całości sfinansował przedsięwzięcie, gdyż żadne z dużych studiów nie widziało w tym filmie sukcesu. Nad scenariuszem opisującym losy słynnych The Tuskegee Airmen Lucas pracował blisko ćwierć wieku. "Flanelowiec" zapowiedział niedawno, że Red Tails będzie ostatnim, obok Indiany Jones 5, blockbusterem zrealizowanym z jego udziałem.



Pomimo nazwiska Lucasa w czołówce i zapierających dech scen walk powietrznych stworzonych przez ILM, film nie spodobał się krytykom po drugiej stronie Atlantyku. Tom Long z "Detroit News" pisze: Piloci z Tuskegee byli poważnymi, prawdziwymi bohaterami. Film o nich to widowisko niepoważne. Wtóruje mu Eric D. Snider z Film.com, który stwierdza, że RT to film płytki i sprawiający wrażenie bardziej telewizyjnego, niż obraz HBO na ten sam temat z 1995 roku. Zdaniem krytyka film nabiera rumieńców jedynie w scenach walk powietrznych, ale i one oparte są o klisze i schematy znane od lat. Mark Jenkins z "The Washington Post" stwierdza z kolei, że historia opowiadana w RT zasługuje na lepszy film. Jego zdaniem fabuła jest jedną wielką kliszą, a aktorstwo drewniane. Znów za jedyną zaletę zostają uznane widowiskowe sceny walk powietrznych, o ile żaden z pilotów nie zaczyna wypowiadać sztywnych kwestii, które nawet w 1946 roku wywołałyby chichot publiczności. Kiepskie aktorstwo i słaby scenariusz z nienaturalnymi dialogami i żenującym humorem wytyka też Jesse Cataldo ze "Slant Maganize". Porównał je nawet do tych z Nowej Trylogii. Recenzent narzeka również na - dziś w kinomatografii już bardzo rzadkie - graniczące z fascynacją ukazywanie na ekranie wojny jako fajnej zabawy dla chłopców.

Są jednak i pozytywne głosy. Lou Limerick z "New York Post" zachwyca się nawiązaniami do kina lotniczego z lat 40. Określa RT mianem obrazu inspirującego, który miałby szansę na bycie uznanym za arcydzieło, gdyby wyszedł spod ręki Quentina Tarantino. W podobnym tonie wypowiada się Kevin C. Johnson z "St. Louis Post-Dispatch": Sceny bitew powietrznych osiągają wyżyny dzięki wspaniałym efektom specjalnym, a sekwencje spokojniejsze nadają bohaterom głębi. Wilson Morals z BlackFilm.com pisze, że film broni się pomimo kiepskich dialogów, a widzowie wyjdą z kina wzruszeni historią czarnoskórych pilotów.

Na Rotten Tomatoes średnia ocen wynosi obecnie 34% "świeżości" w oparciu o 67 recenzji. Niestety, Polacy nie mogą sami zweryfikować opinii o nowej produkcji Lucasfilm, gdyż w najbliższym czasie film nie trafi do naszego kraju.



Tagi: George Lucas (929) Industrial Light & Magic (229) Lucasfilm (498) Red Tails (40)

Komentarze (20)

Nie interesują mnie rasistowskie filmy. W ANH było bogactwo różnych ras, a tu sami murzyni - nawet białych nie zatrudnili. Faszysta Lucas!

Ale niespodzianka!

wandalek - Nigdy? No tak, taka Nowa Nadzieja miała koszmarne dialogi.
Jeśli chodzi o film, to wolę sam się przekonać o poziomie nowego filmu Lucasa.

Strid nie lepiej poczekać na własną opinię?

GROM -> Czy ja piszę, że mi coś przeszkadza? Przecież nie widziałem nawet tego filmu. Po prostu nie zaskoczyły mnie te opinie bo to cały Lucas.

Słabe dialogi. Jakoś mnie to nie dziwi w scenariuszu pisanym przez Lucasa. Człowiek nigdy nie umiał tego robić zaś główną zaletą filmów nigdy one nie były.

Może kiedyś obejrzę sobie nawet omawiany film.:)

Czyli wyszło jak Nowa Trylogia XD, a potem Dziordzio płacze jaki to świat okrutny, żal mi typa ;). Zresztą najlepszej moim zdaniem części Gwiezdnych Wojen nie on wyreżyserował, więc... ;) Chodzi oczywiście o TESB ;)

Pamiętajcie że tym słabsze oceny krytyków film jest lepszy(przy najmiej często).Krytycy muszą z czegoś wyżyć więc piszą tylko o wadach filmu które i tak są zbyt prze kolorowane.

"Recenzent narzeka również na - dziś w kinomatografii już bardzo rzadkie - graniczące z fascynacją ukazywanie na ekranie wojny jako fajnej zabawy dla chłopców."
- Widać rękę Lucasa. Po tym cytacie zacząłem się poważnie zastanawiać, czy aby nie pomagał mu Filoni i cała TCW'owa ekipa? :D

Lucas = Hoffman (Ten od Starej baśni i 1920, nie mylić z Hoffmanem od Potopu).

To film wojenny, więc muszę go obejrzeć. Nie liczy się dla mnie w tym (ani żadnym innym) wypadku opinia krytyków ani to kto go promuje i produkuje

Co za niespodzianka ;)

Apophis, to nic nie zmieni, zawsze znajdą się ludzie, którzy będą hejtować. Nie ma żadnej gwarancji, że inni zrobią, to lepiej od GL, a może być tak, że roztrwonią, to, co już dokonano. Bo każdy h.. na swój strój, a oczekiwania będą wielkie.

Strid właśnie takie są Gwiezdne wojny i nikomu, to nie przeszkadza, nie rozumiem złośliwych komentarzy, skoro się nie oglądało filmu, no, ale to znamienne u ludzi.

Byłoby dobrze gdyby naprawdę przeszedł na emeryturę i zostawił serial aktorski SW w rękach innych ludzi.

Kent bi, Papa Lucas nakręcil film z dobrymi efektami i dialogami niszczącymi wszystko, jak to mozliwe.

Film Lucasa niepoważny i płytki a jedynym jego plusem są efekty specjalne? No shit!

Widać rękę Lucasa ;]

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.