TWÓJ KOKPIT
0

Świat Filmu

25 lat „Kosmicznych jaj”

2012-09-12 17:10:05

„Niech Szmoc będzie z Tobą”, ten cytat chyba jest najbardziej znaną parafrazą cytatu z Gwiezdnych Wojen, a chyba jednocześnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów „Kosmicznych jaj”. Dziś, po 25 latach od swojej premiery, ten film, jakkolwiek by go nie oceniać, jest klasyką parodii i jednym z najważniejszych i najgłośniejszych dzieł inspirowanych sagą. To film, który potrafił bawić swoimi gagami, które niekonieczne należą do mądrych, ale jednocześnie idealnie wpisały się w popkulturę Gwiezdnych Wojen, przy okazji ją opisując. Pizza the Hutt (zamiast Jabby), Yogurt zamiast Yody, czy przeczesywanie pustyni grzebieniami to jedne z najbardziej rozpoznawalnych elementów tego filmu. I dla wielu nadal są bardziej zabawne nić np. Jar Jar Binks.

Z okazji 25-lecia „Kosmicznych jaj”, Twentieth Century Fox Home Entertainment wydał ten film na Blu-ray. Nie obyło się oczywiście bez jaj, bowiem premiera oryginału miała miejsce 28 czerwca 1987, a wydanie BD pojawiło się w Stanach dopiero w sierpniu tego roku. Jednak na to wszyscy przymykają oko, w końcu to i tak rocznicowa edycja.

Choć sam Mel Brooks stwierdził kiedyś, że „Smród życia” z 1991 był jego ostatnim, udanym filmem, to jednak właśnie „Kosmiczne jaja” (1987) uważa za swą ostatnią, śmieszną i naprawdę zainspirowaną parodię. Podobnie jak w wielu wcześniejszych filmach, tak i tu wziął na muszkę cały gatunek, który postanowił sparodiować. W tym wypadku było to science fiction oraz fantasy, a w szczególności „Gwiezdne Wojny”, które w latach 80. stanowiły swoistą ikonę, jak i piękny miraż obu gatunków.

Po 25 latach od kinowej premiery, po „Kosmicznych latach” widać ich wiek. Choćby sposób narracji, czy struktury nie mówiąc już o pewnych dłużyznach i powtórzeniach, które mogą bić po oczach młodszego widza. Dziś wiele nawiązań do innych filmów pojawia się niejako przy okazji, choćby w animacjach Pixara, u Brooksa jednak grają one wciąż pierwsze skrzypce, przez to może to wyglądać blado. Z drugiej strony mamy jednak mnóstwo absurdalnego humoru i niesamowitą obsadę. Rick Moranis („Pogromcy duchów”), który swą aparycją nijak nie przypomina postawnego Dartha Vadera, tu wciela się w postać konusa Dark Helmeta. John Candy („Blues Brothers”, „Kevin sam w domu”), ikona komedii odgrywa zaś rolę Wookiego skrzyżowanego z jakimś psem - Barfa. Jest też Michael Winslow, czarnoskóry artysta, którego przede wszystkim pamiętamy z wokalnych popisów w „Akademii Policyjnej”. Nie mogło też zabraknąć i samego Brooksa, który pojawia się tu aż w dwóch rolach - prezydenta Skrooba (trochę ala Imperator) oraz mistrza Yogurta (Yoda). Towarzyszą im Daphne Zuniga jako księżniczka Vespra oraz Bill Pulman jako odpowiednik Hana Solo (Lone Starr) i Joan Rivers, która podkłada głos pod Dot Matrix, czyli poniekąd kobiecą wersję C-3PO.

Brooks nie tylko wyżywa się na „Gwiezdnych Wojnach”, bawi się wieloma klasykami SF, od „Obcego”, przez „Planetę małp”. Uderza także w to, co zrobiła saga ze światem. Cały merchandising, zabawki i gadżety, dzięki którym Lucas zarobił więcej niż na samych filmach.

Przy okazji wydania Blu-ray nagrano nowe wywiady z twórcami. Choć sam Brooks żartuje sobie, żeby nie traktować ich poważnie, gdyż szukał nowego gatunku do zniszczenia. Fanów powinna też zadowolić lista błędów i wpadek, które można zobaczyć na filmie. Gorzej jest niestety z obrazem. Film nie został odnowiony od czasu wydania DVD z 2005. Widać zatem wiele niedoróbek, błędów w kompozycji, czy nawet słabą kompresję obrazu. W dodatku pakiet składa się z płyty DVD i BD, na tej pierwszej znajduje się znaczna część dodatków. Niestety w ich przypadku nie obyło się bez kosmicznych jaj, przynajmniej jeśli chodzi o jakość wydania.

Dodatki:
- komentarz Mela Brooksa do filmu, w którym tłumaczy żarty i opowiada o filmie.
- „Spaceballs: The Documentary” (30 minut) - dokument o filmie i ekipie.
- „In Conversation: Mel Brooks and Thomas Meehan” (20 minut) - autorzy opowiadają o swoich inspiracjach.
- „John Candy: Comic Spirit” (10 minut) - film wspominający Johna Candy'ego.
- „Ludicrous Speed” (1 minuta, dodatek w HD) - cały film w ekstremalnej prędkości.
- Zdjęcia z filmu i planu.
- Zwiastuny (4 minuty).
- Wpadki filmowe.
- Żartobliwe ścieżki (dodatek w HD).

Sam film był całkiem udanym sukcesem kasowym, oczywiście w porównaniu z innymi produkcjami Mela Brooksa, a sam twórca wielokrotnie starał się od niego odcinać kupony. Przez wiele lat próbował nakręcić sequel lub serial. Skończyło się na tym drugim, który wydano także na DVD. Jednak odgrzewany kotlet nie odniósł sukcesu kasowego i nie został ciepło przyjęty. Zresztą to samo prawdopodobnie czeka to wydanie BD (zapowiadane tutaj), początkowo wg Amazona miała kosztować 19,99 USD, dziś (kilka tygodni po premierze) można je kupić za około 7,88 USD.
TAGI: Blu-ray (221) Kosmiczne Jaja (19)

KOMENTARZE (10)

  • krzyhu272012-09-13 20:43:32

    Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Spaceballs w dzieciństwie od razu to uwielbiłem. Kocham ten film. Wszystkie parodie jakie powstają powinny się na nim wzorować.

  • Xalkigo2012-09-13 19:06:05

    niestety jeszcze nie widziałem :-(

  • darth_numbers2012-09-13 17:15:11

    Smieszny i calkiem niezly film.

  • DarthBane662012-09-13 15:27:16

    O kurde już 25 lat!

  • Luke S2012-09-13 15:03:16

    Jak tak to sobie oglądam po latach (ostatni raz widziałem z jakieś 8 lat temu), to wow - ale wieśniactwo :P

  • SW-Yogurt2012-09-13 10:07:05

    Uwielbiam humor Brooksa, więc oba filmy po '91 też. ~:) Jakieś plany wydania tego BD u nas?
    BTW - Barf

  • Nestor2012-09-13 09:10:10

    Uwielbiałem ten film, oglądałem go z kumplem na okrągło na pirackiej VHS w wakacje 1992. :P

  • Apophis_2012-09-13 01:04:53

    Taaak, przeczesywanie pustyni nigdy nie będzie takie samo...

  • Qel Asim2012-09-12 17:53:34

    25 lat? Niezły wynik

  • Kubasov2012-09-12 17:33:23

    Przeczesywanie pustyni pamiętam najlepiej.

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..