Książki

Star Wars: A Pop-Up Guide to the Galaxy

Trzeba być bardzo ostrożnym otwierając "Star Wars: A pop-up guide to the galaxy" autorstwa Matthew Reinharta, który pojawił się właśnie w księgarniach dzięki wydawnictwu Scholastic, ponieważ można tam znaleźć straszliwego rancora, atakujące AT-AT oraz Vadera we własnej osobie.

Wcześniej donoszono, że znajdziemy tam przewodnik po planetach takich jak Tatooine, Alderaan czy Bespin, a nawet Gwiazda Śmierci, ale w praktyce jest więcej. Można zobaczyć, a właściwie odtworzyć bitwę o Hoth, z AT-AT przemierzającym strony. A jest jeszcze więcej innych rozdziałów, które przedstawiają nam tak gatunki rozumne, jak i potwory, zmagania Imperium z Rebeliantami, Łotrów i łobubzów, Galaktyczne pojazdy, potęgę Mocy oraz trójwymiarowy hełm Czarnego Lorda Sithów z podświetlonym mieczem świetlnym. Ale to nie koniec niespodzianek.

W książeczce znajdziemy ponad 35 rozkładówek, co daje unikalną możliwość doświadczenia jej z każdej strony, każdego unikalnego interaktywnego doświadczenia. Sam Reinhart, wieloletni fan Gwiezdnych Wojen oraz inżynier papieru nie potrafi wybrać ulubionej rozkładówki. „Wszystkie je kocham, nawet trudno wybrać kilka.” Ale próbuje swych sił „moje ulubione to bitwa na Hoth z AT-AT i rankor trzymający w łapskach Gamorreanina.

Ale nie tylko Reinhart jest tym, który pokochał rankora wyskakującego ze stron. Ostatni Stephen Colbert, gospodarz programu „The Colbert Report” otworzył tę książeczkę właśnie na tej stronie i powiedział „Oh.. oh... ohh... ale to fajne!”



Dla Reinharta nie jest to jego pierwsza tego typu książeczka. Pracował jako inżynier papieru w przy serii bestsellerów dla dzieci z list New York Timesa o nazwie „Mommy?” autorstwa Arthura Yorinksa z ilustracjami Maurice’a Sendaka. Pracował także na książkach z serii Pop-up pt. „The Jungle book”, „The Cinderella” „Book of Nightmares” „Book of Phobias”. Współpracował także z Robertem Sabudą przy takich książeczkach (oczywiście rozkładanych) jak seria „Encyclopedia Preshistorica”.

„Byłem artystą od dziecka”, mówi Reinhart. „Zawsze uwielbiałem książeczki rozkładówki, gdy widziałem je w sklepach, ale gdy byłem dzieckiem miałem tylko jedną. To była książeczka z dinozaurem, nagroda za prodecury medyczne w pierwszej klasie. Jedną rzecz, którą pamiętam to to, że głowa dinozaura była odrywana, ponieważ moja siostra Erin była w domu godzinę zanim pojawiłem się ja. Erin zazwyczaj niszczyła rzeczy, które lubiłem, choćby odgryzała głowy moim figurkom księżniczki Leii.”

I choć Reinhart rozwijał swoje artystyczne umiejętności, bawił się różnymi pomysłami na swoja przyszłość. "Myślałem nawet by studiować biologię, brałem udział w lekcjach rysunku i rzeźby. A po college'u poszedłem do prestiżowej szkoły sztuki Pratt Institue w Brooklynie w Nowym Jorku by studiować sztukę projektowania przemysłowego. Chciałem projektować zabawki dla Kennera i Hasbro. Jestem wielkim fanem Gwiezdnych Wojen i kolekcjonerem Transformersów. I chciałem mieć swój udział w procesie powstawania zabawek. W końcu poznałem się z Robertem Sabudą podczas moich studiów w Partt i dopiero wtedy odkryłem, że to co chcę na prawdę robić to rozkładanki."

Pracując nad Pop-up Guide to Galaxy, reinhart zwrócił szczególną uwagę na szczegóły postaci, zwłaszcza w kantynie, czy subtelne ruchy Lei na twarzy, które uwypuklają jej charakter. Książeczka ma wiele rozkładówek, zapewniając godziny zabawy. Ale pewnie jednym z najbardziej zapadającym w pamięć jest pojedynek między Lukiem Skywalkerem a Darthem Vaderem z podświetlonymi mieczami świetlnymi.

"To nie było łatwe do zrobienia" wspomina Reinhart. "Początkowo rozmawiałem ze wspaniałymi twórcami nad skonstruowaniem mieczy świetlnych i wydłużeniem okresu ich świecenia z kilku sekund do czasu życia baterii. Fajne jest to, że można baterię wymienić jak się skończy, dzięki temu całość działa dalej."

Reinhart ma nadzieję, że fani w każdym wieku docenią jego książkę. "To była najtrudniejsza rzecz, jaką dotychczas skonstruowałem. Chciałem wrzucić jak najwięcej, objąć wszystko a przy tym ukazać galaktykę w swój unikalny sposób. Ale to przejście Gwiezdnych Wojen w papier to także urzeczywistnianie się moich marzeń. Jestem wielkim fanem Gwiezdnych Wojen, kocham filmy. Czytam każdą książkę, zaglądam na strony, kupuje figurki jak to fani. Gwiezdne Wojny są jedną z przyczyn, dla których zostałem artystą. One inspirowały mnie przez 30 lat, i jest wspaniale móc zrobić coś takiego jak ta książeczka."



Tagi: Matthew Reinhart (7)

Komentarze (0)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.