Różne

Kościół Jedi oczami wyznawcy

Sebastian Skaja

Przez lata pisaliśmy nieraz o różnych przejawach religii opartej o Gwiezdne Wojny. Na całym świecie pojawiają się różne zjawiska: Zakony, Kościoły Jedi i Sithów. Szerzej rózne przejawy tych grup opisywaliśmy przy okazji bastionowego Tygodnia Jedi.

Dziś ponownie możemy przyjrzeć się bliżej Kościołowi Jedi, bowiem skontaktował się z nami polski wyznawca Kościoła Jedi. Jak sam pisze: W 2007 roku poprzez apostazję wystąpiłem z kościoła rzymsko-katolickiego, do którego zapisali mnie rodzice, gdy miałem miesiąc życia na tym świecie. Moja decyzja o wystąpieniu była związana z tym, że nie zgadzałem się w 90% z poglądami owego kościoła, więc stwierdziłem, że nie chcę należeć do czegoś, czego nie rozumiem, w co nie wierzę i co jest wręcz przeciwko mnie. Przez 6 lat byłem oficjalnie bezwyznaniowcem, aż w tym roku zacząłem intensywnie czytać o Kościele Jedi. System tego kościoła przypomina bardziej buddyzm, niż chrześcijaństwo, czyli jest to bardziej filozofia, niż religia. Zacząłem czytać o tym kościele i spodobało mi się wszystko, co jest z nim związane, więc stwierdziłem, ze na 30 urodziny zrobię sobie kolejny przełom w swoim życiu i wstąpię do kościoła, z którym się w pełni zgadzam.

Zasady Kościoła Jedi są proste: By stać się wyznawcą jediizmu wystarczy się nim czuć. Nie trzeba mieć żadnych zaświadczeń, płacić pieniędzy, przyjmować sakramentów czy przestrzegać jakichkolwiek praw. Każdy sam w sobie ustala co jest dla niego najważniejsze i postępuję tak, by czynić dobro, czyli jak rycerze Jedi. Bardzo łatwo jest znaleźć wyznawców jediizmu na Facebook'u strona ta jest główną kościoła Jedi i można na niej porozmawiać z sześcioma tysiącami jego członków i sympatyków. Jedyną rzeczą, za którą się płaci jest certyfikat przynależności do Kościoła Jedi. By go otrzymać wysyła się specjalne oświadczenie i pieniądze (około 65 złotych) do centrali do Nowej Zelandii, po czym po kilkunastu dniach otrzymuje się taki certyfikat. Nie jest on do niczego potrzebny, bez niego też jest się jediistą. Ja go otrzymałem w ramach prezentu urodzinowego od mojej siostry i był to najlepszy prezent jaki w życiu dostałem. Wybrałem sobie imię Jedi, które pojawiło się między moim imieniem i nazwiskiem i jestem dumny, że wreszcie należę do takiego Kościoła, który jest dla mnie bardziej prawdziwy niż jakikolwiek inny istniejący na Ziemi.



Tagi: Jediism (26)

Komentarze (52)

Ja tak samo wyznaję "Dżedaizm". Czuję się w tej religii dużo lepiej niż w chrześcijaństwie.

"Rób, co sam uważasz za słuszne" to trochę nie do końca to, co wyznawali Jedi... Już chyba bliżej temu Jediismowi do Sithów ;P

Przynajmniej ten kościół nie narzuca wiary... ale i tak wolę latającego Potwora Spaghetti :)

Vergesso- Wydaje mi się że spłyciłeś znaczenie tego cytatu:P Ale nie szkodzi, powiem tylko że w cytacie chodzi o to, co te uczucia mogą sobą spowodować a nie o ich porównanie :)
Dark Count- Zależy co myślisz mówiąc nienawiść. Cytat mówi o tej cesze jako "rozpalającej spory", a spór jest, jak Ty sam trafnie zauważyłeś. Może głupi ale i taki ma jedną podstawę, nienawiść.
p.s: Jedyny plus że były ks.Natanek sam się od Kościoła[ wspólnota wiernych] odwrócił i można spokojnie powiedzieć że każdy jego wyczyn powinien być piętnowany. Ponieważ nie ośmiesza a obraża swoją działalnością cały naród.
Dziękuje.

Akt bezbożnej herezji. Brak zrozumienia istoty wiary w życiu człowieka (bez względu na wyznawaną religię. Hańba!

Panowie, przesada, duża przesada.

->Nen Yim : Przepraszam, ale jak tu się nie irytować, jak wszędzie takie bzdety piszą ? A ,jako że mam bardzo niski poziom tolerancji jeśli chodzi o bzdety, reaguję na nie wk*****niem. Ludzkie i namiętne.
Ale do meritum, nawet gdyby miał to na myśli, to czym innym de facto jest religia, jeśli nie filozofią ubraną w dziesiątki dogmatów ?

-> Rycu : hmmm... nienawiści to ja tutaj nie widzię. Tylko głupotę i spory. A z tym drugim mogę chętnie żyć. Z tym pierwszym niestety muszę.
p.s : oficjalnie tak, ale to nie przeszkadza nikomu w koronacji nowego króla Polski i paradowaniu w pelerynkach z logo jezus'a. Nie mówię, że należy tego zabronić, ale to zwyczajnie ośmieszanie innych części społeczeństwa. Co gorsza, robione w ich imieniu. Może to i szczere, może niektórym daje poetycką nadzieję na lepsze jutro, ale czy to jest mądre i stosowne ?

Więc, wszystko pasuje Rycu, od miłości do nienawiści tylko krok :D

Boli mnie głowa po przeczytaniu wszystkich komentarzy dlatego pragnę coś zacytować.
"Nienawiść rozpala spory, ale miłość pokrywa wszelkie błędy".
Natomiast co do byłego księdza Natanka to jego nauczanie jest oficjalnie zabronione. Dziękuje.

Tak sobie Was czytam i dochodzę do wniosku, że strasznie sfrustrowane ludzie tu żyją. Nic, tylko by się wk***ali jedni na drugich. Dark Count, wydaje mi się, że Dathowi Lucasowi chodziło o to, że filozofia niekoniecznie = religia. Ale co ja tam wiem. :P

Dla mnie skakanie po kilkadziesiąt metrów, i telekinetyczne zdolności to jest taki sam cud jak chodzenie po wodzie :D

-> Darth Lukas : "Nie rozumiem jak można nazywać filozofię, która nie ma prawie żadnych zasad prócz " Każdy sam w sobie ustala co jest dla niego najważniejsze i postępuję tak, by czynić dobro, czyli jak rycerze Jedi" religią"

Nic innego jak znany w kręgach ludzi zainsteresowanych "relatywizm moralny". Pojęcie wprowadził bodajże Sokrates, a po nim jego następcy.
Nie wiesz jak to nazywać filozofią ?
To doinformuj się o Thelemie, filozofii Nietzschego, Kabbale (która poniekąd jest źródłem/fundamentem większości religii) etc.
Do tego czasu pisz na forach ks.Natanka i wk***** ludzi rozumnych.

Problem w tym, że ja niczego nie wymyślam. Takie są fakty.

Ale spoko. Na B trzeba przywyknąć, że jedna sprawa ma faktów 75, bo każdy ma swoje XD

Wierzcie dalej :D

Nie rozumiem jak można nazywać filozofię, która nie ma prawie żadnych zasad prócz " Każdy sam w sobie ustala co jest dla niego najważniejsze i postępuję tak, by czynić dobro, czyli jak rycerze Jedi" religią. Religia zakłada istnienie Boga, albo bogów, a nawet Jedi wierzyli w Moc, która spaja galaktykę itd.
Oczywiście, mimo tego, że nie zgadzam się z tą "religią" szanuję osoby, które ją "wyznają" (brakowało mi dobrego słowa).

boję się tutaj cokolwiek napisać, ale jak już to gdyby to się ograniczyła wyłącznie do filozofii Jedi, jak i pojęcia mocy jako siły, która wszystko spaja i trzyma w kupie, a ludzie powinni się dobra trzymać, to jestem bardzo za.

Niektórzy wolą słuchać Biebera.

Eliyah -> Tematy religijne zawsze są szeroko komentowane, a jak już pojawia się temat kościoła Jedi na Bastionie, to zawsze robią się dysputy światopoglądowe. :D
Choć szkoda, że i tak jest mniej komentarzy, niż w zeszłych latach. Z 2 lata temu już by było po czymś takim z 90 komentarzy podobnego rodzaju.

Wiara w bajki Gwiezdne wojny

Ech, ludzie to nic nie potrafią porządnie zrobić, żeby ten "Kościół Jedi" chociaż wyglądał jak Zakon Jedi, ale nie...

;(

Dla mnie to zupełnie zrozumiałe podejście. Przecież nikt nie traktuje Kościoła Jedi jako prawdy objawionej. Chodzi po prostu o pewną filozofię życiową, a filozofia Jedi jest całkiem przyzwoita :)
No i lepsze to od wiary w bajki pokroju chrześcijaństwa czy islamu.

@Lord Bart

Argument z kalendarzem jest straszliwie głupi, wymyśl coś mądrzejszego.

Eliyah, uspokój się. Wszak Pan patrzy na twe czyny i, choć miłościwy, gniewa się na twe niecne uczynki. Przeproś i całuj w sygnet.

Wow, nie wiedziałem, że mój artykuł będzie taki hm... komentowany.
Tutaj macie prawidłowy link do grupy Jedi na FB - https://www.facebook.com/groups/28586881121/

Co do komentarzy - Biblia też jest wymyślona przez człowieka, a jakoś ludzie w nią wierzą. Jediizm nie opiera się na czymś co jest wymyślone, tylko na prawdach filozoficznych, które człowiek m w sercu. Przede wszystkim ta wiara niczego nie zabrania - celibatów (można brać ślub kobieta-facet, kobieta-kobieta, facet-facet) czy wstrzemięźliwości - nie jest wbrew naturze jak chrześcijaństwo (naukowo jest udowodnione, że brak seksu czy innej formy seksualnej przez całe życie jest czymś niezdrowym).
W innych wiarach - w tym w buddyzmie - trzeba robić coś, co inni każą - tutaj człowiek sam sobie wyznacza drogę czynienia dobra np. jestem honorowym krwiodawcą, w banku dawców szpiku, w banku dawców organów, pomagam ludziom w tłumaczeniach i niebawem będę prowadził darmowe lekcje angielskiego dla ludności wiejskiej. Reasumując - prawdziwsze dla mnie jest to, co mam w sercu, niż wiara w smoki i chodzenie po wodzie opisane w jakiejś książce.

-> No MISZCZU teraz wiem z kim rozmawiam.
No jasne, że nikt tego nie zmyślił. Bo niby po co ? A dlaczego ? A jak ? A komu to poczebne ?
Po to by nie dopuścić do rozpadu jednego z największych mocarstw, jakie świat widział ? Po to by przemycić kulty pogańskie pod inną nazwą ? Po to by trzymać opozycję za ***** i wydawać edykty na prawo i lewo, etc, etc ?

No Miszczu, nikt by tego nie zmyślił, czyż nie ?

Bo biblię też otrzymaliśmy per WiFi od "sfer wyższych", czyż nie ? Bo żaden człowiek by nie ważył się nigdy tknąć pisemka świętego !!! A co dopiero coś w nim zmieniać !!!

A teraz żyj dalej i pomódl się za mnie, oby twój nihilistyczny Jezus, przebaczył mej zbłąkanej, dokonującej profanacji duszyczce.

Ja natomiast powiadam wam, że w chrześcijaństwie nie ma historycznie i teologicznie nic oryginalnego. Tak jak w tobie, bo głupota zawsze była powszechna. Więc drogi miszczu wyznajesz wiarę w kopie imitacji.

Między Kościołem Jedi a chrześcijaństwem nie ma de facto różnicy. No dobra, nie licząc tych wszytkich ofiar i ogłupienia nauki.

A ja tam gościa rozumiem skoro już jest niewierzącym to niech sobie będzie zwolennikiem oficjalnym jediizmu, bo gdy ktoś go spyta "Kim jesteś?". Nie odpowie, że jest zwykłym, szarym ateistą. Odpowie, że jest kwalifikowanym Jedi.

nie chce mi się szukać w doktrynach owej religii (jest dla mnie pociesznym odpowiednikiem Latającego Potwora Spaghetti), ale czy obowiązuje w niej celibat? :P

Vergesso --> Ej, Bóg wielką literą.

Nie lepiej po prostu zostać buddystą? Nie rozumiem za bardzo, po co te przebieranki.

poza tym proponuję wszystkim wierzącym zapoznać się z pierwszymi soborami, o czym tam dyskutowano, co tam ustalano jaja oczywiście w mocy Ducha...

potem porównać kalendarz i święta ze starymi wierzeniami... no i wierzyć dalej XD

Darth Marcin -> Na jego istnienie jak najbardziej są dowody, ale nie na to, że był bogiem lub synem jakiegoś boga :P

Na istnienie Jezusa są dowody historyczne.

tyle inteligentnego komentarza
http://www.gppcomic.com/comics/2008-05-29-jedi.gif

Potwierdzam. Sam widziałem dwóch... Zaraz! Nie pamiętam...

Mistrz Mateusz--> Nawet teraz są ludzie którzy twierdzą, że widzieli UFO/Yeti/facetów w czerni/demony.

Co to się wyprawia w tym świecie...

Dark Count ----> ja się z tym nie zgadzam, ale napisałem to specjalnie, by zobaczyć, czy ktoś się do tego przyczepi czy nie. Ja się jednak z Tobą nie zgadzam, bo ludzie te dwa tysiące temu widzieli Jezusa i jego cudy, więc o chrześcijaństwie tego powiedzieć nie można, no bo nikt tego nie zmyślił, czyż nie? Niech Moc będzie z Wami.

Równie dobrze można tak powiedzieć o każdej religii, że to ludzie wymyślili

Cóż, widać że tego nie rozumiecie. Tu nie chodzi o wiare w moc, bycie Jedi itp; Tu chodzi o zupełnie co innego. Śmieszą mnie takie komentarze "To jest przesada". Nie rozumiecie tego - nie komentujcie.

<facepalm> Ten świat zaczyna upadać...

Zgadzam się z Mistrzem Mateuszem.

-> Miszczu, ależ prawie to samo można powiedzieć o chrześcijaństwie.

To już jest przegięcie. Nie rozumiem takich ludzi. Można lubić SW i Jedi, jednakże głupotą jest wierzenie w to. Jak można wierzyć w coś, co jest wymyślone przez człowieka? Niech Moc będzie z Wami.

Jak to nic taki certyfikat nie daje? Jest na nim napisane wprost, że Sebastian może o sobie teraz mówić wielebny...

To już przesada...

ojajebie

Brawo! Oby więcej było takich ludzi w Polsce.

"a link do strony jest 400 i 4"
TJC 1;12;34

Nie kumam tego. Co tu dużo mówić.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.