TWÓJ KOKPIT
0

Fandom

Jadąc na Celebration Europe II #3: Inne atrakcje

2013-06-27 17:08:32



Ostatnio pisaliśmy o tym jak wyglądają panele na Celebration. Ale choć cała ta impreza jest kierowana do osób, które uwielbiają „Gwiezdne Wojny”, to jednak warto się zapytać, gdzie jest miejsce dla najbardziej zaangażowanych fanów. Cała masa innych atrakcji jest właśnie albo współtworzona przez fanów, albo może być doceniona w pełni jedynie przez nich.

Oczywiście wielu z nich będzie siedziało na panelach, bądź zakupach, do których wrócimy. Jednak jest kilka grup fanowskich, które przynajmniej wizualnie się wyróżniają na pierwszy rzut oka, oni też współpracują z organizatorami i wzbogacają konwent. Chodzi przede wszystkim o grupy kostiumowców-przebierańców związanych z 501. Legionem, Rebel Legionem czy ostatnio Mandalorian Mercs. Teraz często określa się ich mianem cosplayowców. Wszystkie te organizacje mają swoje własne miejsca, gdzie prowadzą zabawy, często skierowane do dzieci. Mają też wystawy, które robią niemałe wrażenie, zwłaszcza na tych, którzy widzą je po raz pierwszy. Wielu z nich nie tylko zajmuje się tworzeniem replik strojów, ale też budują repliki pojazdów, a nawet stworów (choćby rancor). To wszystko jest wystawione i każdy może podejść zrobić sobie zdjęcie. Dodatkowo Legiony ostatnio tworzą małe wystawy z najlepiej odtworzonymi kostiumami. Tu w zależności od organizacji konwentu (i miejsca), część tych wystaw/atrakcji jest zlokalizowana albo na Exhibit Hall albo w trochę innych miejscach. Ponadto organizacje te mogą posiłkować się własnymi panelami, ale o tym pisaliśmy. Natomiast bardzo często jest tak, że te wystawy, zwłaszcza replik cieszą się olbrzymią popularnością. Dla dzieciaków to stwór z „Gwiezdnych Wojen”, ale prawdziwy fan z pewnością doceni staranność wykonania. Dochodzi jeszcze projekt hełmów, który obecnie stał się już standardem Celebration. Chodzi o stworzenie artystycznej wizji bazującej na hełmie (np. Vadera) przez fanów, celebrytów i artystów, a potem licytowanie tego na cele dobroczynne. Wcześniej można te hełmy podziwiać. Ale warto pamiętać, że cosplay to nie tylko organizacje kostiumowe, ale też wielu niezrzeszonych fanów. Dziś już nie liczy się tylko to, by jak najlepiej odwzorować strój, ale też zwrócić na siebie uwagę, więc pojawiają się stroje niecodzienne czy dziwaczne. Taki trooping jest bardzo ważną częścią Celebration.

Swoistą grupą fanów zajmujących się replikami są tak zwani R2-D2 Builders, czyli budujący astromechy. Starają się je odtworzyć nie tylko wizualnie, ale też sprawić by się poruszały, wydawały dźwięki. Pewną dodatkową atrakcją jest choćby organizacja wyścigów tych droidów.

Wśród wystaw nie można zapomnieć też o AFOLach, czyli dorosłych fanach klocków LEGO. Ci również potrafią przywieźć i eksponować swoje dokonania, co często wygląda fenomenalnie.

Skoro już przy LEGO jesteśmy, to na Exhibit Hall zazwyczaj znajduje się strefa LEGO dla dzieci, gdzie mogą one sobie budować co chcą. Podobna atrakcja jest znana też z wielu imprez masowych odbywających się w Polsce, więc w sumie to nic specjalnego.

Natomiast całe Celebration można spędzić budując dioramę. Jest grupka zapaleńców, która zbiera się pierwszego dnia i tworzy wspólnie wielkie dzieło czy to Endor, czy inną lokację. W ostatni dzień można to oglądać, autorzy chętnie odpowiadają na pytania, a potem dochodzi do licytacji i rozdawania fragmentów na pamiątkę. Ci którzy brali czynny udział zazwyczaj nie muszą za to płacić.

Kolejna rzecz to wystawy, już bardziej oficjalne. Choć prawda jest taka, że na ostatnich Celebration jest ich trochę mniej. Po części wynika to także z tego, że Steve Sansweet ma własne muzeum i obecnie raczej zajmuje się prezentowaniem swoich eksponatów. To tak zwany „Rancho Obi-Wan Expirience”, ale w przeszłości organizowano także i inne wystawy, czy to tematyczne jak choćby prac Ralpha McQuarriego, czy wystawiano zachowane rekwizyty filmowe. Obecnie to wszystko znajduje się na Exhibit Hall.

Bardzo ciekawym zakątkiem Exhibit Hall jest część w której urzędują artyści. Owszem można kupić ich prace, jak się ma szczęście to też można autograf dostać za darmo, lub jakąś przykładową pracę. Przede wszystkim zaś jest okazja obejrzenia pełnowymiarowych obrazów, których reprodukcje znamy najczęściej z internetu. To robi olbrzymie wrażenie.

Z atrakcji bardziej dla dzieciaków, prawie zawsze jest organizowana Akademia Jedi, która niezmiennie cieszy się dużym obciążeniem. Podobnie jest z lasertagiem, gdzie dorośli mogą mieć problem by się dostać, ze względu na kolejki dzieciaków. To wszystko jest zlokalizowane na Exhibit Hall lub wokół niego.

Tam też mamy sekcje tatuaży, gdzie można sobie coś wydziergać. Mamy też jadalnie. Trzeba liczyć się z tym, że są to fastfoody, ale przynajmniej jest to na terenie konwentu. W tym miejscu jednak alkoholu raczej się nie kupi.

Kolejna istotna dla wielu sekcja Exhibit Hall to sekcja z autografami. Można się nią przejść, ale zazwyczaj by podejść blisko do aktorów by móc się im przyjrzeć, trzeba zapłacić. Czasem dość słono. W dodatku przy tych najbardziej znanych nie dość, że autograf jest drogi to jeszcze kolejki są wielkie.

Z boku Exhibit Hall znajduje się też bardzo duże stoisko zwane Celebration Store. Tam można kupić gadżety konwentowe, często też odebrać zamówione w przedsprzedaży koszulki. To stoisko jest zdecydowanie bardziej atrakcyjne dla kolekcjonerów, niż zwykłych zwiedzających.

Samo serce Exhibit Hall to stoiska producentów i handlowców. U producentów można kupić czasem towary po atrakcyjnych cenach. Są duże firmy jak LEGO, Hasbro, w USA swe stoiska miały też Del Rey czy Dark Horse. Niektóre z tych stoisk jednak pełnią rolę informacyjno-reklamową. Są tam wystawione nowości, można dostać próbki przyszłych produktów, ale niekoniecznie można coś kupić. Dobrym przykładem jest właśnie Del Rey, na którego stoisku łatwiej dostać gratis niż coś kupić, czasem popytać o dalsze plany. Wynika to ze specyficznej koegzystencji z handlowcami. Książki łatwiej kupić w USA na stoisku Barnes&Noble. Często jest tak, że niektóre firmy są nieobecne, ale mają swoich przedstawicieli, zwłaszcza jeśli chodzi o producentów gadżetów. U handlowców można też szukać tego, co im zostało z poprzednich lat, a nie zainteresowali się tym kolekcjonerzy. To miejsce do wyszukiwania okazji, ale warto pamiętać o jednym, można się targować. Jeśli na czymś bardzo nam zależy, lepiej kupić to od razu, zwłaszcza jak towar powszechny nie jest. Zbijać cenę najlepiej jest w momencie, gdy konwent się kończy, wtedy sprzedawcy są bardziej skorzy do dawania upustów. Trzeba też pilnować swoich zasobów finansowych, bo w tym miejscu potrafią one dość mocno się uszczuplić.

Kończymy z Exhibit Hall. Od pewnego czasu organizowane na Celebration są także atrakcje dla dzieci. Pierwsza to pokój dla dzieciaków, czyli właściwie odpowiednik przedszkola. Rodzic zostawia dziecko i ma spokój, może uczestniczyć w konwencie. To u nas też już się pojawia, choćby na Pyrkonie. Na Celebration dzieciaki mają okazję się bawić, malować, rysować, ale tam już „Gwiezdne Wojny” nie są najważniejsze. W Orlando organizowano w ramach panelu eksperymenty fizyczne i chemiczne (nauka) oraz przyprowadzano też zwierzaki (papugi, pancerniki czy nawet kozy), z którymi dzieci mogły się bawić. Dla trochę starszych dzieci (i nie tylko dla nich) zdarza się organizować akademię. To specjalny typ wykładów, których celem jest szlifowanie swoich umiejętności. Aaron Allston, Troy Denning czy James Luceno mówili o swoim podejściu do pisania jako rzemiośle, odpowiadali na pytania, a Tom Angleberger organizował warsztaty origami.

Dotychczas jedynie w Orlando zdarzyło się zrobić atrakcję typowo dla dorosłych, czyli tak zwany Ice Bar. Można było sobie skoczyć na drinka w odpowiednio przybranej knajpce konwentowej.

Kolejna atrakcja to projekcje ciągłe, o których nie wspominaliśmy przy okazji paneli. Głównie dlatego, że mają inną organizację. Tam lecą fanfilmy, reklamy TV, fragmenty programów bądź filmów, w których odwoływano się do sagi, a ostatnio także „Wojny klonów”. Wchodzi się kiedy chce, wychodzi kiedy chce, a wszystko leci w kółko, po iluś godzinach od początku.

Nie można zapomnieć też o konkursach strojów i tatuaży. To bez wątpienia nieodłączna część konwentu, choć tam czasem łatwiej dostać się będąc uczestnikiem niż widzem. Konkursy te wymagają zapisania się wcześniej, kolejki potrafią być długie.

Na koniec warto wspomnieć o rzeczach takich jak punkt krwiodawstwa, czy poczta na której można wysłać sobie do domu swoje łowy. Oczywiście warto wpierw dobrze sprawdzić cenę, nie zawsze się to opłaca.

No i przypominamy, że o ogólnej organizacji Celebration pisaliśmy tutaj.
TAGI: 501st Legion (136) Celebration (443) Hasbro (615) LEGO (533) Rebel Legion (44) Wystawa (55)

KOMENTARZE (1)

  • Manhunto2013-06-28 21:15:59

    Chciałbym żeby ktoś mi doradził kiedy kupić bilety, na dniach przez internet czy na miejscu ? co to jest 3-Day (Adult) Reduced - Celebration Orlando ? widnieje taka obcja do kupienia w wymianach na sronie.

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..