Świat Filmu

Zmarł Gilbert Taylor

W piątek w swoim domu na wyspie Wight zmarł Gilbert Taylor, dla nas najbardziej znany jako autor zdjęć do „Nowej nadziei”. Urodził się 12 kwietnia 1914, miał ponad 99 lat.



– Dzieła Gilberta przetrwały próbę czasu – wspomina George Lucas. – Od dawna podziwiałem jego pracę w filmach takich jak „Noc po ciężkim dniu” czy „Doktor Strangelove” i miałem ten przywilej, by pracować z nim nad „Gwiezdnymi Wojnami”. Był prawdziwym ekspertem w swoim rzemiośle. Jego inspirująca praca będzie żyć w wielu filmach, które stworzył podczas swojej wyjątkowo długiej kariery.



Urodził się w Bushey Heath w Hetfordshire w Anglii. Z biegiem lat wstąpił do Royal Air Force (RAF, brytyjskie lotnictwo), gdzie z czasem został operatorem kamery w bombowcach, zajmował się filmowaniem zniszczeń dokonanych przez Brytyjczyków. I choć nie został w wojsku, to jednak to doświadczenie przełożyło się na późniejszą pracę. W roku 1948 został operatorem kamery i nakręcił film „The Guinea Pig” Roya Boultinga z Richardem Attenborough. Potem jego kariera zaczęła nabierać tempa, zwłaszcza od „Nocnego nalotu” Michaela Andersona z 1955. Choć Taylor nie robił w tym filmie głównych zdjęć, wykorzystano go do specjalnych ujęć, w końcu miał doświadczenie, choć niekoniecznie filmowe. Ale otworzyło mu to kolejne drzwi. Przełom nastąpił wraz z filmem „Zimne piwo w Aleksandrii” J. Lee Thompsona z 1958. Tam właśnie tytułowe zdjęcia piwa przyniosły prawdziwą sławę Taylorowi. Potem miał szczęście pracować zarówno u Kubrika w „Doktorze Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę” (1964) a także „Nocy po ciężkim dniu” z tego samego roku. Ten drugi film był hitem także z powodu udziału grupy The Beatles. W następnych latach powstały chyba najbardziej znane filmy w dorobku Taylora, czyli „Wstręt” Romana Polańskiego (1965), „Matnia” Romana Polańskiego (1966) „Szał” Alfreda Hitchcocka (1972), „Omen” Richarda Donnera (1976) oraz „Flash Gordon” Mike’a Hodgesa (1980). No i oczywiście „Gwiezdne wojny” George’a Lucasa.

Gilbert Taylor nigdy nie został nominowany do Oskara, ale za „Nową nadzieję” dostał nagrodę Saturna. Był też kilkukrotnie nominowany i nagradzany przez stowarzyszenia operatorów.

Swoją przygodę z kinem zaczął kończyć jeszcze w latach 80. Ostatni film, który nakręcił to „Don’t get me started” Arthura Ellisa z 1994.



Zostawił żonę, która wspomina tylko, że nie było nic, czego Gilbert nie mógł by zrobić. Dee Taylor poznała go podczas pracy w 1963, od tamtego czasu pozostawiali razem aż do jego śmierci.

Dla nas na zawsze pozostanie autorem imponującej sceny otwierającej „Nową nadzieję”, w której masywny niszczyciel imperialny ściga rebelianckiego „Tantive IV”, ale też sceny zachodzących bliźniaczych słońc na Tatooine. Tym samym Taylor wywarł wizualny wpływ na pozostałe filmy w serii.

Temat na forum



Tagi: Gilbert Taylor (6)

Komentarze (11)

[*] - Niech moc ma Cię w swojej opiece i jeszcze raz dziękuję za to co dla Nas zrobiłeś. Pokój!

Odszedł prawdziwy tytan kina amerykańskiego, czapki z głów i niech spoczywa w spokoju.

Czapki z głów, wielki artysta, dziękuję za bezcenny wkład w SW. Zachodzące słońca nad Tatooine na zawsze pozostaną w moim sercu, zwłaszcza, że przypominają mi lata dzieciństwa, gdy byłem pierwszy raz na Star Wars w kinie, a ten obraz namiętnie rozbudzał moją wyobraźnie sięgając gwiazd. MTFBWY!!! R.I.P

Dwa zachodzące słońca Tatooine to jedna z najpiękniejszych scen w sadzę. Efekt był cudowny. Dziękuje Ci Gilbert za swój wkład w Gwiezdne Wojny.

May be force be with you!

Niech Moc Będzie z Nim!

Nie słyszałem wcześniej o nim.

Niech moc będzie z nim.

Dziękujemy za wspaniałe i niezapomniane zdjęcia do "Nowej Nadziei".

Niech spoczywa w pokoju.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.