Książki

Krótki wywiad z Marthą Wells

TFN

TheForce.Net przeprowadził krótki wywiad z autorką debiutującą w świecie Gwiezdnych Wojen – Marthą Wells. Razor’s Edge ukaże się w USA 24 września.

P: Kiedy zobaczyłaś pierwszy raz film „Star Wars”? I który z nich jest twoim ulubionym?
O: Kiedy wyszła „Nowa nadzieja” w 1977 miałam 13 lat. Przez wiele lat to „Nowa nadzieja” była moim ulubionym filmem, ale po latach także po tym jak miałam traumę po cliffhangerze w końcówce „Imperium kontratakuje” to właśnie on stał się moim ulubionym.

P: Która postać jest twoją ulubioną?
O: Myślę, że po pierwsze Leia, potem Han, ale lubię też bardzo Chewiego i Luke’a.

P: Czy uważasz, że „Gwiezdne Wojny” potrzebują więcej książek z kobiecymi postaciami?
O: Tak, zgadzam się z tym.

P: Który z głosów, Lei, Luke’a i Hana, był dla ciebie najtrudniejszy do uchwycenia?
O: Nie uważam by żaden z nich był jakoś szczególnie trudny, głównie dlatego, że ich głosy są dla mnie dość znajome, dorastałam przy tych filmach, i widziałam je wiele razy.

P: Która z tych postaci była najbardziej zabawna do pisania?
O: Najwięcej radości sprawiła mi Leia.

P: Myślę, że odwaliłaś kawał dobrej roboty, oddając okazjonalną irytację i sarkazmy Lei. Czy ponownie oglądałaś te filmy, by lepiej poczuć jej osobowość?
O: Oglądałam pierwszą trylogię dość często przez te wszystkie lata, więc zanim zabrałam się za pisanie odświeżyłam sobie tylko „Nową nadzieję”.

P: Po tym jak napisałaś książkę, w której znajduje się wewnętrzny monolog Hana i Lei, który jest odbiciem ich niejako dziwnej relacji, to czy sprawiło to, że patrzysz na filmy z innej perspektywy?
O: Nie. Sposób w jaki opisałam tę relację to sposób w jaki ją widzę. Gdy trylogia wyszła po raz pierwszy, widziałam powiązanie, które zaczęło się od wspólnego doświadczania niebezpieczeństwa związanego z ucieczką z Gwiazdy Śmierci, a to rozrosło się w przyjaźń, pomimo, że istniały konflikty między nimi. (Myślę, że każdy ma jakiegoś przyjaciela, którego kocha, którego opinie respektuje i ceni, ale jednocześnie wiele rzeczy go w nim irytuje i dodatkowo wie, że to uczucie jest obopólne).

P: Rozwijałaś fakt roli Lei w Rebelii, która jest po części funkcjonalna, a po części symboliczna. Jak twoim zdaniem jej status pewnego rodzaju marionetki komplikuje jej inne odpowiedzialności?
O: Chcąc przedstawić pewien obraz i mając jednocześnie świadomość jak ludzie postrzegają ją jako symbol, to sprawia, że jest to bardzo trudne. Myślę, że ona jest dobra w podejmowaniu trudnych decyzji, ale spełnianie ich, jednocześnie próbując zrealizować oczekiwania wobec niej, jest bardzo trudne i prawdopodobnie odbija na niej emocjonalne piętno.



Tagi: Martha Wells (13) wywiad (150)

Komentarze (1)

Ciekawi mnie jak podeszła do roli Lei. Dziewczyna np w Marvelach jest ukazana jako komandos-dowódca. W znacznie szerszym zakresie niż w ANH.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.