TWÓJ KOKPIT
0

Przebudzenie Mocy

Tarcia wokół Ep7

2013-11-04 17:56:48

Wygląda na to, że produkcja Gwiezdnych Wojen 7 wcale nie przebiega tak spokojnie i planowo, jakby się wydawało. Wpierw ogłoszono, że J.J. Abrams i Lawrence Kasdan przejmują pisanie scenariusza, ale jednocześnie zostawiono dużo miejsca na spekulacje, teraz dochodzą nas inne plotki. Otóż podobno Kathleen Kennedy zwróciła się do Disneya z prośbą o to, by przenieść premierę Ep7 na rok 2016. Jednak na takie rozwiązanie nie zgodził się osobiście Bob Iger, któremu zależy, by film pojawił się w 2015 w kinach. Nikt nie podał przyczyn dlaczego, ale warto wspomnieć fakt, że Bob Iger ma kontrakt z Disneyem do końca 2015. Ten kontrakt został przedłużony, wcześniej Iger miał się wycofać w 2015. Warto przypomnieć także, że kontrakt Kennedy kończy się w 2015, ale jednocześnie była już wymieniana jako osoba, która miałaby zastąpić Boba Igera na tronie Disneya. Niezależnie jednak od przyczyn, ograniczony czas to presja na scenarzystów, czyli Kasdana i Abramsa.

The Hollywood Reporter podaje dodatkowo, że tarć związanych z Epizodem VII jest więcej. Podobno J.J. Abrams w ciągu ostatnich kilku miesięcy stał się bardzo autokratyczny. Objawia się to także w szeregu sporów z Kathleen Kennedy dotyczących obsadzenia ról. Oczywiście te spory są normalną rzeczą, ale tu wciąż podobno trwa siłowanie się, kto ma mieć ostateczny wpływ na wybranie danego aktora. Swoją drogą, to samo źródło podaje, że Abramsowi bardzo zależy na tym, by dotrzymać terminu 2015. Jednak, jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, długo jeszcze nie poznamy daty premier Gwiezdnych Wojen 7.

Skoro juz jesteśmy przy aktorach, to warto wspomnieć o jednym. Harrison Ford podobno ma już umowę (lub ją finalizuje). Ford jednak nie chciał tak łatwo zgodzić się na powrót do roli Hana Solo. Jednym z warunków było to, że Harrison chciał dostać nie tylko scenariusz do wglądu, ale też zobaczyć jak jego rola będzie rozwijać się dalej. Podobno był zadowolony. A ponieważ miało się to dziać gdzieś w lipcu-sierpniu, prawdopodobnie jeszcze był to scenariusz Michaela Arndta, bez zmian. Drugim warunkiem, jaki postawił Ford, był kontrakt od razu na wiele filmów, ale niekoniecznie chodzi tu o „Gwiezdne Wojny”. Podobno aktor upierał się przy piątej części „Indiany Jonesa” i ma dostać scenariusz do końca 2014. Film miałby wejść na ekrany w 2016.

Swoją drogą, Asa Butterfield, czyli Ender z „Gry Endera”, przyznał, że bardzo chętnie wystąpił by jeszcze raz u boku Harrisona Forda, na przykład w nowych „Gwiezdnych Wojnach”.

Billy Dee Williams który niedawno był na Rhode Island Comic-Conie, gdzie miał cały panel do dyspozycji, nie omieszkał wspomnieć o „Gwiezdnych Wojnach”. Otóż publiczności nowojorskiej powiedział, że nie tylko nie ma kontraktu to jeszcze nikt z nim się nie kontaktował w tej sprawie. W dodatku nie ma zielonego pojęcia, czy studio chce go, czy też nie. Za to on bardzo by chciał wrócić, wspominał o kilku wersjach. Po pierwsze Lando mógłby mieć córkę Jedi, a jak nie to jego syn mógłby być szwarccharakterem. Dee Williams zadowoliłby się też dwugodzinnym filmem z Landem w roli głównej, pod warunkiem, że będzie otoczony pięknymi kobietami. Wspomniał też o kampanii, jaka ma miejsce na Twitterze, pod hashtagiem #BringBackLando. Williams zachęcał fanów, by poparli tę jakże istotną dla niego akcję, można też przysyłać własne pomysły na rolę Landa w nowych filmach.



Chiwetel Ejiofor


Zaczynamy Abrasmem, to i skończymy Abramsem. Otóż reżyser zaczął ostatnio udzielać wywiadów, w których lekko wspomina o nowych filmach. Jeden z redaktorów „The Times”, który udał się na taki wywiad, zobaczył w poczekali aktora Chiwetela Ejiofora („Ludzkie dzieci”, „2012”, „Salt”, „Mistrz”, „American gangster”, „Amistad” i „Serenity”), stąd powstała kolejna plotka, że Chiwetel Ejiofor ma grać w Epizodzie VII.

Wróćmy jednak do wypowiedzi Abramsa. W „The Times” wspomniał, że nie lubi, gdy wszyscy wszystko wiedzą o sadze. Bardzo podobało mu się to, że w „Nowej nadziei” Imperium choć rządziło strachem, nikt tak na prawdę nie wiedział o co im chodzi. Ta nutka tajemniczości to coś co porywa Abramsa, więc zobaczymy czy to jakaś sugestia, czy jedynie ocena oryginalnych filmów. W „The Scotsman” natomiast żartował sobie o lokacjach, twierdził, że jego pomocnicy mają swoje preferencje. Tommy (Harper) jest za Szkocją, a Trina za Irlandią (skąd pochodzi). Sugerował, że należałoby ich zamknąć w jednym pokoju i zobaczyć kto zwycięży, ale obstawiał Trinę. Potem przyznał, że jeszcze nie zdecydowano nic w sprawie lokacji, choć poszukiwania trwają. Dodatkowo Abrams odniósł się do wideo będącego jednocześnie listem otwartym (o którym pisaliśmy tutaj). Reżyser przyznaje, że sam jest dzieckiem pierwszych filmów, ale saga to nie tylko oryginalna trylogia, wobec Epizodu VII swoje oczekiwania mają także te dzieciaki, które dorastały na prequelach, więc nie wszystko jest tak łatwe do pogodzenia jak się wydaje.

Niestety na razie nie mamy żadnych nowych potwierdzonych informacji. Więc zwłaszcza rewelacje o tarciach i Fordzie należy traktować z pewną rezerwą.
TAGI: Billy Dee Williams (135) Bob Iger (159) Disney (458) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (893) Harrison Ford (494) J. J. Abrams (544) Kathleen Kennedy (428) Lawrence Kasdan (167) Michael Arndt (58) Plotki (1202) Tommy Harper (8)

KOMENTARZE (16)

  • Darth Zabrak2013-11-05 16:13:00

    Niech opóźniają śmiało, chciałbym w pełni dokończony, przemyślany i możliwe jak najlepiej pozbawiony niedociągnieć film. Najważniejszy jest wynik końcowy, ja chętnie poczekam.

  • Qel Asim2013-11-05 11:48:10

    Asa w SW???! Nieee!!!

  • Nestor2013-11-05 08:45:37

    Czekają z premierę na pełną funkcjonalność Bastionu. :P

  • Mistrz Jedi Radek2013-11-04 21:56:57

    Aphrophis-> dopieszczanie scenariusza, przygotowywanie scenerii zwlaszcza, że ma być mało cgi, muzyka, postprodukcja, przemyslenie jak ma byc wszystko filmowane.

  • Mistrz Jedi Radek2013-11-04 21:53:14

    Myślałem, że Abrams miał w umowie paragraf, że może opóźnić premierę do 2016 jeżeli uzna to za konieczność...

  • Apophis_2013-11-04 21:53:10

    A ja chcę szybciej, niż później.
    Najbliższy rok będzie suchy jak nigdy. Oprócz SWTOR nie ma na horyzoncie nic ciekawego, dopiero Rebels w październiku. Nawet książki mają zastój, bo nie wiadomo jaka będzie przyszłość EU.
    Nie widzę też powodu dla którego mieliby opóźniać premierę. Lucas pisał swoje zarysy fabuły od 2008 roku, Arndt pisał scenariusz już od półtora roku, produkcja filmu trwa rok. Po co 2016?

  • darth_numbers2013-11-04 21:30:51

    SW jest dojną krową o niewyobrażalnej dla zwykłego śmiertelnika wydajności. Budżet takiego filmu to kwota astronomiczna - spodziewane zyski również. Nic dziwnego, że wokół takiego potwora trwa korporacyjna rozgrywka o wpływy i władzę nad projektem. Niepowodzenie Gwiezdnych Wojen byłoby ciężkim ciosem dla Disneya; kiedyś klęski filmów rozkładały całe studia na łopatki.
    Jest całkiem możliwe, że w wyniku wewnątrz-Disneyowego starcia grup interesów zwycięży podejście "działajmy szybko i zdecydowanie". To byłaby najgorsza z możliwych dróg, moglibyśmy dostać sklecony w pośpiechu wynalazek nie mający za wiele wspólnego z filmem (co już się często zdarzało). Lepiej niech już tę premierę opóźniają...

  • ShaakTi11382013-11-04 20:57:36

    Ja na film mogę poczekać. Lepiej, by nie robili wszystkiego "byle szybko".

  • Jankiel2013-11-04 20:02:45

    Jeśli Gwiezdne Wojny nie byłyby opóźnione i Ford faktycznie chciałby wystąpić w jeszcze jednym filmie "Indiana Jones" to lata 2015 i 2016 miałbym zarezerwowane na dwa seanse w kinach. Cóż - czekamy na oficjalne info.

  • Keran2013-11-04 19:32:08

    boba krett ---> Mam tak samo, totalnie ignoruje wszelkie plotki o epizodzie VII. Zobaczę trailer i wtedy zacznę coś większego odczuwać, do następnej części. Nie zdziwiłbym się, gdyby w ogóle siódma część nie powstała.

  • boba krett2013-11-04 19:15:29

    Shedao - Nawet tego nie mów :D . Jak na razie moja taktyka olewania wszelkich plotek, doniesień, wiadomości "ktoś zobaczył kogoś z kimś" sprawdza się bardzo dobrze. Staram się nie czytać, a jeśli czytam to z ogromnym dystansem. Film czy będzie w 2015, czy w 2016, nie ma znaczenia, okres w którym zamierzam zacząć wiercić się w fotelu i obgryzać paznokcie zaczyna się na miesiąc przed premierą. Nie wcześniej.

  • Peter_D2013-11-04 18:53:09

    Abramsowi daliby wolną rękę to by zrobił super film na czas. Tak to każdy próbuje wrzucić swoje trzy grosze i zamiast twórczo pracować przepychają się tylko za swoimi racjami. Banda dzieciaków napalonych na kasę.

  • smajlush2013-11-04 18:48:11

    Nie mam nic przeciwko opóźnieniu w wydaniu filmu, o ile będzie dobry i kanoniczny. No i nie chciałbym, by zbyt dużo było robione pod "dzieci TCW" i im podobne.

  • Solo752013-11-04 18:41:23

    Dawać mi tu jakieś konkrety, już czas najwyższy.

  • brat Fett2013-11-04 18:15:42

    Będę jak katarynka: pożyjemy zobaczymy. Byle zrobili porządny film, na miarę xxi wieku i lepszy od prequelowych części.

  • Shedao Shai2013-11-04 18:03:37

    mogliby to tak opóźnić, żeby nigdy nie wyszło, hehe

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..