Rebelianci

Plotki o "Rebels" #14

Różne

Wieści o "Rebeliantach" po raz kolejny przycichły. Najważniejsze informacje z ostatniego czasu pochodzą z trwających właśnie Star Wars Weekends. Niestety, z oficjalnych newsów wstawiono na razie jedynie zdjęcia wykonane przez Vanessę Marshall, ale oczywiście wypłynęło to i owo. Co tydzień na panelu "Behind the Force" gościem jest inny aktor z głównej obsady serialu - w przedostatni weekend była to Vanessa, w ostatni Tiya Sircar (Sabine), kolejni to Taylor Gray (Ezra) i Steve Blum (Zeb). Za każdym razem wyświetlane są inne fragmenty odcinków, których głównym bohaterem jest postać grana przez gościa z danego tygodnia. Żaden klip nie trafił do internetu, bo widzów proszono o wyłączenie kamer (w zeszłych latach podobno tego nie wymagano, dlatego filmiki zawsze były), ale pojawiły się opisy. Pierwszy klip to rozszerzona wersja tego z WonderConu, a krótki opis opis (z drobnymi spoilerami) pojawił się na blogu Fangirl. Odcinek podobno nazywa się "The Machine in the Ghost". (Spoiler):Przedstawiał on walkę w przestrzeni kosmicznej z myśliwcami TIE, podczas której Kanan, Hera i Chopper dogryzali sobie nawzajem; Jedi próbował na przykład anulować rozkazy, które Syndulla wydała droidowi. Wedle autorki, między Jarrusem a Twi'lekanką zaistniała chemia, co nie przeszkodziło astromechowi w zrujnowaniu chwili.(Koniec Spoilera)



Bohaterką drugiego klipu była Sabine, a opis pojawił się na Facebooku The Wolfpack Podcast i tu spoilery są już większe. (Spoiler):Scena najpierw ukazuje szturmowców nękających mieszkańców Lothalu, był wśród nich mężczyzna w hełmie rodem z prac McQuarriego i Rodianin. Dowódca żołnierzy miał zbroję podobną do tej noszonej przez szturmowców pustynnych. Następnie Sabine przemyka się na platformę z myśliwcami TIE i zaczyna tagować jeden z nich. Szturmowcy nakazują jej przestać, a gdy to nie skutkuje, podnoszą blastery. Dziewczyna im uskakuje, zaczyna uciekać i drwić z nich, mówiąc, że "są tacy podręcznikowi". Żołnierze przegrupowują się, a Wren wraca do myśliwca. Stwierdzając, że czegoś mu brakuje, dodaje coś, czego początkowo nie widać. Szturmowcy (jeden z nich podobno brzmiał jak Dee Bradley Baker, odtwórca roli klonów) docierają do maszyny, a jeden z nich odkrywa zamontowany tam ładunek wybuchowy. Przed eksplozją słychać jedynie "O-o" mężczyzny. Sabine przemyka się wzdłuż ściany i kontaktuje z Herą, którą przebywa na pokładzie "Ghosta". Twi'lekanka mówi: "Dziękuję, widzieliśmy stąd eksplozję", a kamera pokazuje szturmowców pochlapanych niebieską farbą. Wren odpowiada: "Co tam eksplozja. Popatrz na kolory".(Koniec Spoilera) Z paneli dotarły też informacje o tym, że w serialu pojawi się prom typu Sentinel, a tu możecie zobaczyć jak będą wyglądali Rodianie - choć zdjęcie jest słabej jakości, widać na nim drobne zmiany w stylistyce w porównaniu do przedstawicieli tej rasy z TCW.

Z wieści rozproszonych, Simon Kinberg udzielił wywiadu dla Screencrush. Nie powiedział tam wiele nowego, ale wspomniał, że stara się robić "Rebeliantów", mając na uwadze dwie grupy fanów: starszych, wychowanych na Oryginalnej Trylogii, oraz młodszych, którzy kochają prequele. Rozmówca zasugerował mu też, że Mace Windu mógłby wrócić, a producent odparł, że w wielu franczyzach, na przykład X-menach, śmierć nie jest ostateczna. Filoni także się wypowiedział, co ciekawe, dla "Polityki". Powtórzył słowa Kinberga o nawiązywaniu do obu trylogii, ale powiedział dość kontrowersyjne słowa o EU: twierdzi on, że zawsze było ono "studnią pomysłów", lecz niezgodną z filmami. Niedawne ogłoszenie dekanonizacji starych historii to "nic nowego", bo wedle niego uświadomiło to fanom, że EU nigdy nie miało stanowić kanonu. Dodał wszakże, że nadal można sięgać do tych pozycji, a jeśli coś z Rozszerzonego Wszechświata mu się spodoba, to może umieścić w "Rebeliantach". Co ciekawe, podobno nie rozmawiał z Lucasem na temat nowego serialu.

Na ostatek, do sieci wypłynęło sporo obrazków związanych z serialem. Pat Presley wstawił na Facebooka pracę koncepcyjną przedstawiającą AT-DP, a ekipa z Rebels Report znalazła przykładową stronę z niemieckiego wydania "Rebels: The Visual Guide". Tekst na razie jest zastępczy, ale można zobaczyć jak będzie wyglądał miecz Inkwizytora. Z kolei Making Star Wars znalazł figurkę LEGO Ezry, dzięki której wyjaśniło się znaczenie jednego z tajemniczych obrazków wstawionych kiedyś na Facebooka serialu - jest to symbol na kurtce Bridgera.





Tagi: Dave Filoni (465) Dee Bradley Baker (41) George Lucas (1019) Simon Kinberg (123) Star Wars Weekends (38) Star Wars: Rebelianci (Star Wars: Rebels) (574) Steve Blum (27) Taylor Gray (40) Tiya Sircar (34) Vanessa Marshall (34)

Komentarze (10)

Jestem 100 razy spokojniejszy od kiedy przekonałem sam siebie, żeby mieć Disneya w d**** i zwyczajnie wyznawać stary kanon :) Co prawda niewiele mi zostało jeszcze do przeczytania, ale najwyżej zacznę od początku ;D Do nowych Gwiezdnych Wojen podchodzę jak do niekanonicznych ciekawostek.

Nikt by nie miał do Filoniego, Disneya żadnych pretensji gdyby anulowano EU i zamiast tego zaproponowano coś dobrego. NIESTETY, za anulowaniem starego kanonu EU wcale nie idzie nic dobrego, zamiast tego nastąpiła inwazja sieczki na poziomie Ben 10 i innych kreskówek dla dzieci. To jest pech Gwiezdnych Wojen, że dobrzy twórcy (Luceno, Kapryshyn, twórcy części RPG...) są podnóżkiem dla wynalazków ludzi, którzy powinni reżyserować owszem, ale co najwyżej ramówkę Cartoon Network. To jest tragedia tego Uniwersum.

Filoni- temu panu już podziękujemy, oby znalazł się jakiś godny następca, mający szacunek dla fanów

Jeszcze żeby to było robione chociaż klasyczną kreską a nie tym OBRZYDLIWYM 3D. Wojen Klonów z 2008 nie mogę zdzierżyć właśnie przez to jak wszystko wygląda karykaturalnie i wstrętnie

Widzę zresztą, że w wywiadzie dla polityki Filoni mówi w sumie to wszystko wprost, szkoda, że dopiero teraz zebrało mu się na taką szczerość. Jeszcze nie tak dawno temu był zagorzałym "ratownikiem" EU, teraz mówi dosłownie o tym, że lubi sobie wyciągać różne elementy, niekoniecznie w oryginalnej formie. Niby wszyscy wiedzieli, ale dopiero teraz znika to owijanie w bawełnę, gdy Filoni może pokazać palcem nowego winowajce - to znowu nie ja, ja tylko ratuję co mogę i jak umiem :D

Ale Filoni nie powiedział niczego nowego. The Clone Wars od początku było tworzone właśnie z takim podejściem do tematu, które teraz jedynie oficjalnie potwierdzono. Dlatego od samego początku było jasne, że nie pojawią się żadne retcony czy przedruki w starszych materiałach, nie pojawi się chronologia odcinków w odniesieniu do Republic czy książek - bo to od początku był jedynie worek, z którego Filoni wyciągał co fajniejsze zabawki i przedstawiał je po swojemu. Problem w tym, że o ile w przypadku EVII jest to po prostu czysta kalkulacja, w przypadku TCW był to bardzo często efekt zwykłego braku dobrej woli i szacunku dla fanów EU. Ludzie hejtują Kapelusznika za mieszanie w kanonie, a bidula przecież ratował jakieś bzdety z EU, bo tylko i wyłącznie dzięki niemu Ventress, Mandalorianie czy Siostry Nocy się w tym kanonie znalazły - a przynajmniej taka teoria spiskowa krąży w głowach ludzi z LFL od dłuższego czasu. Oni myślą, że dając produkt Korribanopodobny i tego typu głupoty sprawiają fanom radość. Mylą docenianie względnej spójności i koherentności świata przedstawionego z zacieszem z wynajdowania nawiązań i easter eggów.

I w sumie głównym pozytywem decyzji z 25 kwietnia jest tak naprawdę to, że teraz ktoś miał jaja powiedzieć wprost to, co działo się od wielu lat. Powiedzieli, że EU to po prostu EU i o kanoniczności tych pozycji nie ma co myśleć. Mówcie o Disneyu co chcecie, wolę jak ktoś wykłada karty na stół niż taką hipokryzję jak w ostaniach latach - mydlenie wszystkim oczu, że to Lucas zły i ma EU w d* a reszta bidulek stara się ratować co się da. A w rzeczywistości taki stosunek mieli wszyscy. I mydlono oczy, wydając bogate przewodniki, opracowania, encyklopedie, pozycje jak Essential Reader`s Companion, choć wszyscy wiedzieli, że to pic na wodę. Teraz przynajmniej wiadomo, że w "starym" kanonie nikt więcej niczego nie zepsuje.

Vintress->
Ja nie mam nic do serialu dla dzieci, niech będzie dla młodszych, ale dobrze zrobiony :).

I fakt, te wywiady to jedno wielkie kopiuj-wklej...


A to, że Rebelsi mają być czyms dla młodszych jak i starszych fanów słyszymy od bardzo dawna. Dlatego niech skończą biadolić.

Filoni w tym momencie stracił resztki sympatii, które do niego miałam.

Z drugiej strony, chcę zobaczyć te klipy :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Rebelianci"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.