Różne

P&O 125: Skąd się biorą imiona droidów?



Dziś pytanie ogólne, na które pierwotnie odpowiedziano w magazynie „Star Wars Insider” (numer 58). Odpowiedzi tam udzielił Pablo Hidalgo, powołując się na „Mroczne widmo”.

P: Skąd pochodzą imiona droidów? Czy są jakieś ograniczenia w numerach typów różnych jednostek R2, które te mogą przyjmować w drugim członie?

O: Imiona droidów używane w filmach to zaledwie fragment znacznie dłuższego numeru seryjnego. To ma sens o tyle, że to kombinacja literowo-cyfrowa i to jest faktyczne ograniczenie. Bo co tu dużo mówić, choćby w Epizodzie I jeden z droidów z serii R5 nazywa się G8-R3 (znajduje się na statku królowej). Jego imię prawdziwie może brzmieć mniej więcej R5-X41238-G8-R3-3124-D2, a że do określania się go używa środka, to już inna sprawa. Ale są i tacy, którzy całkowicie pomijają całość czy fragment numeru droida i nadają im osobiste nazwy, jak choćby Corran Horn, który nazwał swojego astromecha Gwizdkiem.



Tagi: Epizod I: Mroczne widmo (514) Pablo Hidalgo (298) Zapytaj Radę Jedi (Pytania i Odpowiedzi) (376)

Komentarze (4)

Krych -> znaczy, nie wiedziałeś wcześniej? ;o

Był chyba jeszcze "Mynock" Wedga jak dobrze pamiętam...

BTS: Przynajmniej na początku (pierwsza trylogia) podstawowym kryterium nazywania droidów było dobre brzmienie w języku angielskim: artuditu, ejwinajndinajn, sitripio. Później to kryterium także było bardzo poważnie brane pod uwagę, przynajmniej w filmach.

"Gwizdek" - dobre!! :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.