Atak klonów

P&O 152: Czy C-3PO wrzeszczy na arenie „Gińcie Jedi, gińcie” czy „Gińcie, psy Jedi”?



Dziś pytanie o wypowiedź z „Ataku klonów” i odpowiedź o psach.

P: Czy C-3PO wrzeszczy na arenie „Gińcie Jedi, gińcie” czy „Gińcie, psy Jedi”?

O: C-3PO krzyczy „Gińcie, psy Jedi!” A sam pomysł psów w galaktyce bynajmniej nie jest nowy. Pojawił się dwukrotnie w adaptacji powieściowej Nowej Nadziei Fostera. W drugim rozdziale, gdy Luke zmierza na stację Tosche, by powiedzieć swym przyjaciołom o bitwie kosmicznej ponad nimi, znajduje się opis sennego miasteczka Anchorhead.

Z dali dobiegło szczekanie psa, jedyny znak życia do chwili, gdy na drodze pojawiła się samotna stara kobieta, szczelnie okryta metalizowanym, chroniącym od słońca szalem.
(strona 20 w wydaniu Amberu, tłumaczenie Piotr W. Cholewa)

Potem, gdy Luke odlatuje z Mos Eisley na pokładzie „Sokoła Millenium”, przez chwilę wspomina psa, którego kiedyś miał. Ale nie jest on jedynym, który posiadał to zwierze. W powieści Lando Calrissian i Ogniowicher Oseona Smitha dowiadujemy się, że Lando jako dzieciak miał psa, zanim nie rozjechał go poduszkowiec.



Tagi: Alan Dean Foster (45) Epizod II: Atak klonów (824) Epizod IV: Nowa nadzieja (602) L. Neil Smith (3) Piotr W. Cholewa (5) Zapytaj Radę Jedi (Pytania i Odpowiedzi) (389)

Komentarze (8)

Gdzie można wysyłać takie pytania, też parę mam?

Wiemy już, że w Galaktyce są psy... a co z kotami? ;)

Peter_D >>>> Może to był lewicujący... to znaczy lewitujący pies i walnął w niego śmigacz. Albo po prostu miał lać deszcz i śmigacze nisko latały.

Przynajmniej nie miał kota :]

Od dziś Luke dla mnie nie jest tym samym Lukiem... To już całkiem inna postać

Luke mial psa ale jaja xd

Pytanie, jak poduszkowiec mógł "rozjechać" cokolwiek? ;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Atak klonów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.